Plaga,plaga,plaga!Paru"geniuszy"zniszczyło mi kilka pobliskich łowisk przez wpuszczenie tego dziadostwa.Efekt?Zanik życia biologicznego w tych stawach stał się prawie faktem.Kiedyś były tu ładne liny,karasie,karpie,płocie a teraz szlag mnie trafia bo jak coś bierze to tylko koluchy.Może znacie sposób na szybkie wytępienie tej zarazy?Może wode zasypać wapnem albo lepiej przeprowadzic na niej próbę nuklearną:)Załamać się można...
Zorganizujcie np zawody na największą ilość złowionych sumików. Jak przyjdzie np 10 zawodników i złowi po 100szt to już jest bardzo dużo. U mnie w jeziorku też są ale każdy kto go złowi to wyrzuca na brzeg.
Witaj . Niestety jest to zaraza naszych wód , z obserwacji wynika , że maluchy takie do 3 cm okoń tępi , czasem zdarza się , że szczupak ma go w żołądku . Z tego co zaobserwowałem , słyszałem wynika , że sandacz bardzo mocno tego chwasta nienawidzi .Posłuchaj rady przedmówców ----zawody w połowie sumika ----to jest najlepsza broń na to DZIADOSTWO.
Zorganizujcie np zawody na największą ilość złowionych sumików. Jak przyjdzie np 10 zawodników i złowi po 100szt to już jest bardzo dużo. U mnie w jeziorku też są ale każdy kto go złowi to wyrzuca na brzeg.
Najmądrzejsza rada w tym temacie! A ryby proponuję zjeść, albo np. dać bezdomnym. Jedyna prośba @dany21, nie wyrzucajcie ich na brzeg miejscówek na tym łowisku, ani na żadnym innym. Lepiej już uśmiercić i wrzucić do wody, przyroda na tym skorzysta.
Ja kolego ich nie wyrzucam na brzeg, robią to inni wędkarze. Ja większe sztuki zabieram do zjedzenia a te małe do wiadra i wpuszczam do oczka wodnego w ogrodzie, tam nikomu nie zaszkodzą. A jak jestem na rybach i widzę że ktoś wyrzuca to pytam czy mogę zabrać do oczka.
Ciężka sprawa z sumikami.Można robić zawody, odławiać ,zjadać , ale nie ma szans wytępić ich jeśli poławiane są w dużych już ilościach to jeśli jakiś czynnik biologiczny sam nie wpłynie na to ,że populacja zaniknie to człowiek nic trwałego nie zrobi.Znam kilka zbiorników z tą rybą .W kwietniu nawet wybraliśmy się z kolegą specjalnie i połowiliśmy sporo takich około 20- 24 cm max.
jak są same sumiki to weź pastuch na drut i do wody tylko pamiętaj mocny pastuch a po chwili ten zbiornik zrobi się biały od sumików tą metodą można nałapać czerwonego robaka tylko drut do ziemi ;)
Pastuch to chyba zły pomysł.Poza sumikami są jeszcze inne żyjątka(żaby,pływak żółtobrzeżek i wiele innych) a poza tym inne gatunki ryb,bo nie znam zbiornika w którym sumiki wytępiły całkowicie inne ryby,tylko jest problem z ich złowieniem.Więc doradzam tak jak inni robić co jakiś czas zawody.
Albo zaprosić wydry na wyżerkę. Tylko nie wiem czy nawet największy smakosz ryb spośród naszych krajowych zwierząt skusiłby się na to kolczaste gówno.W związku z tematem sumika mam pytanko- czy ikra może być przenoszona przez np. kaczki?
30 kg przez cały rok to bardzo mało. Tyle a nawet więcej powinno być wyławianych podczas jednych zawodów. W jeziorze w mojej okolicy jak tylko się wieczór robi to już nic innego nie bierze tylko sumiki.
to glinianka gleboka na 7m więc upuszczenie wody nie wchodzi w gre jedynie jakies dzialanie na pol partyzanckie :P
X lat wstecz na pewnym sekcyjnym lowisku rozplenil sie sumik i ludzie go tepili jak sie trafil na haku i po kilku latach jakby wyginal do tego stopnia ze lowiono ich 30 sztuk rocznie wiec nie wiele biorąc pod uwage ze wczesniej na jednej zasiadce taka ilosc nie robila wrazenia tylko co tam wplynelo na ograniczenie populacji hmmmm z drapiezników to byly tam okonie i szczupaki moze to wlasnie zebacze je wyzarly bo bylo ich tam sporo nikt nie nastawial sie na drapieznika bo buroki tylko KARP , KORP , CARP i AMUR , AMOR hahaha
No w Zbiersku to wiem ale juz coraz mniej tego, z resztą innej ryby też...
Nic nie szlo złowić (karp) to przerzucili się na sumiki najważniejsze ze jest coś pomiędzy łbem i ogonem i da się to wsadzić w ŁOCET że aż się zrobi GARARATEKA hahahaha
Gdyby mnie było stać to kupiłbym domek przy zbiorniku z sumikami i łowił bym cały dzień z przerwami na smażenie wędzenie i jedzenie. Sumika wielkości szprota można wędzić jak szprota może nawet bez patroszenia.
agata czekała Agata to Ty nie wiesz, że powinnaś napisać KUPIŁABYM :-)))) " Gdyby mnie było stać to kupiłbym domek przy zbiorniku z sumikami" No znowu zapomniało się przelogować he he i się pisze z Troll-konta ... JK
Plaga,plaga,plaga!Paru"geniuszy"zniszczyło mi kilka pobliskich łowisk przez wpuszczenie tego dziadostwa.Efekt?Zanik życia biologicznego w tych stawach stał się prawie faktem.Kiedyś były tu ładne liny,karasie,karpie,płocie a teraz szlag mnie trafia bo jak coś bierze to tylko koluchy.Może znacie sposób na szybkie wytępienie tej zarazy?Może wode zasypać wapnem albo lepiej przeprowadzic na niej próbę nuklearną:)Załamać się można...
Tego cholerstwa nie da sie wytepić
Zorganizujcie np zawody na największą ilość złowionych sumików. Jak przyjdzie np 10 zawodników i złowi po 100szt to już jest bardzo dużo. U mnie w jeziorku też są ale każdy kto go złowi to wyrzuca na brzeg.
Witaj . Niestety jest to zaraza naszych wód , z obserwacji wynika , że maluchy takie do 3 cm okoń tępi , czasem zdarza się , że szczupak ma go w żołądku . Z tego co zaobserwowałem , słyszałem wynika , że sandacz bardzo mocno tego chwasta nienawidzi .Posłuchaj rady przedmówców ----zawody w połowie sumika ----to jest najlepsza broń na to DZIADOSTWO.
Zorganizujcie np zawody na największą ilość złowionych sumików. Jak przyjdzie np 10 zawodników i złowi po 100szt to już jest bardzo dużo. U mnie w jeziorku też są ale każdy kto go złowi to wyrzuca na brzeg.
Najmądrzejsza rada w tym temacie! A ryby proponuję zjeść, albo np. dać bezdomnym. Jedyna prośba @dany21, nie wyrzucajcie ich na brzeg miejscówek na tym łowisku, ani na żadnym innym. Lepiej już uśmiercić i wrzucić do wody, przyroda na tym skorzysta.
Ja kolego ich nie wyrzucam na brzeg, robią to inni wędkarze. Ja większe sztuki zabieram do zjedzenia a te małe do wiadra i wpuszczam do oczka wodnego w ogrodzie, tam nikomu nie zaszkodzą. A jak jestem na rybach i widzę że ktoś wyrzuca to pytam czy mogę zabrać do oczka.
Ciężka sprawa z sumikami.Można robić zawody, odławiać ,zjadać , ale nie ma szans wytępić ich jeśli poławiane są w dużych już ilościach to jeśli jakiś czynnik biologiczny sam nie wpłynie na to ,że populacja zaniknie to człowiek nic trwałego nie zrobi.Znam kilka zbiorników z tą rybą .W kwietniu nawet wybraliśmy się z kolegą specjalnie i połowiliśmy sporo takich około 20- 24 cm max.
Jeżeli zbiornik jest nieduży to można zaciągnąć siecią. Sumiki na przemiał a inne ryby do wody z powrotem.
jak są same sumiki to weź pastuch na drut i do wody tylko pamiętaj mocny pastuch a po chwili ten zbiornik zrobi się biały od sumików tą metodą można nałapać czerwonego robaka tylko drut do ziemi ;)
Pastuch to chyba zły pomysł.Poza sumikami są jeszcze inne żyjątka(żaby,pływak żółtobrzeżek i wiele innych) a poza tym inne gatunki ryb,bo nie znam zbiornika w którym sumiki wytępiły całkowicie inne ryby,tylko jest problem z ich złowieniem.Więc doradzam tak jak inni robić co jakiś czas zawody.
Albo zaprosić wydry na wyżerkę. Tylko nie wiem czy nawet największy smakosz ryb spośród naszych krajowych zwierząt skusiłby się na to kolczaste gówno.W związku z tematem sumika mam pytanko- czy ikra może być przenoszona przez np. kaczki?
Jedno wielkie dziadostwo w tamtym roku u nas przez cały rok na zawodach wyłapaliśmy 30kilogramów. Ale juz jest coraz mniej:)
30 kg przez cały rok to bardzo mało. Tyle a nawet więcej powinno być wyławianych podczas jednych zawodów. W jeziorze w mojej okolicy jak tylko się wieczór robi to już nic innego nie bierze tylko sumiki.
Sumik ma podobno bardzo smaczne mieso
Kolega "Joker" na swoim blogu podaje kilka przepisow kulinarnych na utylizacje tego szkodnika ;)
Sumik karłowaty - zimny drań na gorąco
a czy duzy normalny sum zjada te male amrykańce ?? jakby zwiekszyc ilosc szczupaków >?
Sumiki takie po 25cm są dobre ale wieksza ilość poprostu jeśli to staw to spuścić go . a tak to sie nie pozbędziesz sumikow.
to glinianka gleboka na 7m więc upuszczenie wody nie wchodzi w gre jedynie jakies dzialanie na pol partyzanckie :P
X lat wstecz na pewnym sekcyjnym lowisku rozplenil sie sumik i ludzie go tepili jak sie trafil na haku i po kilku latach jakby wyginal do tego stopnia ze lowiono ich 30 sztuk rocznie wiec nie wiele biorąc pod uwage ze wczesniej na jednej zasiadce taka ilosc nie robila wrazenia tylko co tam wplynelo na ograniczenie populacji hmmmm z drapiezników to byly tam okonie i szczupaki moze to wlasnie zebacze je wyzarly bo bylo ich tam sporo nikt nie nastawial sie na drapieznika bo buroki tylko KARP , KORP , CARP i AMUR , AMOR hahaha
Zamela gdzie jest ta glinianka to przyjade ponieważ potrzebuję trochę sumika?
Podam Ci miejsca w okolicy gdzie są koluchy więc w Zbiersku tam od wieków jest ten twór .
No w Zbiersku to wiem ale juz coraz mniej tego, z resztą innej ryby też...
a w Lubuskiem gdzieś to to pływa? chętnie przyłączyłbym się do tępienia, a przy okazji może w końcu połowił ;)
No w Zbiersku to wiem ale juz coraz mniej tego, z resztą innej ryby też...
Nic nie szlo złowić (karp) to przerzucili się na sumiki najważniejsze ze jest coś pomiędzy łbem i ogonem i da się to wsadzić w ŁOCET że aż się zrobi GARARATEKA hahahaha
Gdyby mnie było stać to kupiłbym domek przy zbiorniku z sumikami i łowił bym cały dzień z przerwami na smażenie wędzenie i jedzenie. Sumika wielkości szprota można wędzić jak szprota może nawet bez patroszenia.
agata czekała
Agata to Ty nie wiesz, że powinnaś napisać KUPIŁABYM :-))))
" Gdyby mnie było stać to kupiłbym domek przy zbiorniku z sumikami"
No znowu zapomniało się przelogować he he i się pisze z Troll-konta ...
JK
Jakiś troll cycki mi chce przyprawić.
No i teraz znowu muszę myć ekran i klawiaturę po kawą parsknąłem ...Pokaż Tollko cycki he he :-)
JK
Zjadanie sumików to najbardziej humanitarny sposób pozbycia się ich. Niektórzy z tych, co go wyrzucali nie wiedzieli jaka to smaczna rybka.