Mam pytanko dotyczące szczupaka . Po jakim czasie jest szansa na złapanie szczupaka który się już zerwał kilku wędkarzom w tym samym miejscu , jest to szczupak około 80cm. A ze wędkarze nie spodziewali się takiego drapieżnika więc jeszcze nikomu nie udało się go złapać. Pytam o to gdyż dziś zerwał mi cały zestaw , z najlepszą wahadłówką .
Zdarzyło mi się kiedyś, że w jednym miejscu przy polowaniu na szczupaka miałem na 7 rzutów 3 brania... żadnego nie mogłem zaciąć, podejrzewam że szczupak był mały. Generalnie wszystko zależy od żerowania, a druga sprawa, że zębaty jest raczej łasuchem.
Tak naprawdę to trudno na to pytanie odpowiedzieć, szczypak ma swoje chimery, Duży szczupak uważa co bierze do papy, ja miałem przypadek że mój szwagier miał szczupaka podobnych wielkości do Twojego na wędce i mu się wypioł, ja natomiast za kilka dni w tym samym miejscu zaciąłem wielkiego szczupaka, nie wiem czy to był ten sam i niestety przegrałem walkę, więcej w tym miejscu nie miałem już pobić. Jest jeszcze taka możliwość że ona sam zmieni miejsce swojego żerowania. Jeśli to jest rzeka to musisz go szukać w innych nie dalekich miejscach prawdobodobnie może popłynęć w dół rzeki.
jak na moje to szczupak ma bardzo dziwny sposób żerowania. jest czasami tak że spotkasz go w takim miejscu gdzie nawet byś nie pomyślał że może stać w takim miejscu.
poza tym często jest tak że szczupak potrafi uderzyć w przynętę ale jej nie połknąć, miałem tak ostatnio uderzył w przynętę ale jej nie połknął ale udało go się zaciąć za dolną szczękę (i tu chyba duża zasługa plecionki że przeniosła szybko branie na kij i szybko zareagowałem).
A rzucałem przynętami 10cm w takie miejsce że bym nie pomyślał że coś tam złapię. No ale byłem już tak zdesperowany z powodu braku brań że zaryzykowałem i się opłaciło.
moim zdaniem powinieneś spróbować w tym samym miejscu jeszcze raz może akurat się uda a jeśli to nie przyniesie efektów to w okolicznych miejscówkach ale ja bym na pewno trochę odczekał 2-3 dni.
pozdro i życzę wyjęcia tego szczupłego (razem z ulubiona wahadłówką)
Mając około 14 lat wybrałem sie pierszy raz nad tą rzeczke na szczupaka.
Karty jeszcze wtedy nie miałe:) Wędka zrobiona z leszczyny, kawalek żyłki, spławik żywiec na końcu:)
Była niedziela godzina około południa - jest branie na takim fajnym dołku.
Wiadomo piersze branie szcupaka, panika- niestety nie wycholowałem go.
chodzilem po tem na ten dołek na rzeczce praktycznie co dzień.
Przez cały tydzień nie wziął. Przysła niedziela, idę znowu na ten dołek z samego rana.
Do poludnia nic sie nie dzieje, dopiero około południa branie. Ale znowu panika i szzcupak sie spiął podczas holu.
Nie dając za wygraną, chodzilem kolejny tydzień na tego szcupaka - no i przez tydzień nic.
Dopiero kolejne branie w następna niedzielę też okolo południa. tym razem nie spanikowałem, hol zakończony sukcesem. Szcupak mial pewnie cos około 50 cm.
Był to napewno ten sam szcupak, gdyż rzeczka jest naprawde niewielka, szorokość około 3 metrów, dolki głebokości max 1,5 metra.
Ten szczupak brał sobie regularnie co tydzień, około południa:)
Mam pytanko dotyczące szczupaka . Po jakim czasie jest szansa na złapanie szczupaka który się już zerwał kilku wędkarzom w tym samym miejscu , jest to szczupak około 80cm. A ze wędkarze nie spodziewali się takiego drapieżnika więc jeszcze nikomu nie udało się go złapać. Pytam o to gdyż dziś zerwał mi cały zestaw , z najlepszą wahadłówką .
Zdarzyło mi się kiedyś, że w jednym miejscu przy polowaniu na szczupaka miałem na 7 rzutów 3 brania... żadnego nie mogłem zaciąć, podejrzewam że szczupak był mały. Generalnie wszystko zależy od żerowania, a druga sprawa, że zębaty jest raczej łasuchem.
Ale czy jest szansa złapać go jutro??
szansa to jest zawsze
Tak naprawdę to trudno na to pytanie odpowiedzieć, szczypak ma swoje chimery, Duży szczupak uważa co bierze do papy, ja miałem przypadek że mój szwagier miał szczupaka podobnych wielkości do Twojego na wędce i mu się wypioł, ja natomiast za kilka dni w tym samym miejscu zaciąłem wielkiego szczupaka, nie wiem czy to był ten sam i niestety przegrałem walkę, więcej w tym miejscu nie miałem już pobić. Jest jeszcze taka możliwość że ona sam zmieni miejsce swojego żerowania. Jeśli to jest rzeka to musisz go szukać w innych nie dalekich miejscach prawdobodobnie może popłynęć w dół rzeki.
jak na moje to szczupak ma bardzo dziwny sposób żerowania. jest czasami tak że spotkasz go w takim miejscu gdzie nawet byś nie pomyślał że może stać w takim miejscu.
poza tym często jest tak że szczupak potrafi uderzyć w przynętę ale jej nie połknąć, miałem tak ostatnio uderzył w przynętę ale jej nie połknął ale udało go się zaciąć za dolną szczękę (i tu chyba duża zasługa plecionki że przeniosła szybko branie na kij i szybko zareagowałem).
A rzucałem przynętami 10cm w takie miejsce że bym nie pomyślał że coś tam złapię. No ale byłem już tak zdesperowany z powodu braku brań że zaryzykowałem i się opłaciło.
moim zdaniem powinieneś spróbować w tym samym miejscu jeszcze raz może akurat się uda a jeśli to nie przyniesie efektów to w okolicznych miejscówkach ale ja bym na pewno trochę odczekał 2-3 dni.
pozdro i życzę wyjęcia tego szczupłego (razem z ulubiona wahadłówką)
mysle ze moze nie jutro ale za 2- 3 dni moze wziasc mialem pare takich akcji chodz z pstragiem zdarzały mi sie 3 brania tego samego kropka
Wychowałem sie nad taka małą rzeczką.
Mając około 14 lat wybrałem sie pierszy raz nad tą rzeczke na szczupaka.
Karty jeszcze wtedy nie miałe:) Wędka zrobiona z leszczyny, kawalek żyłki, spławik żywiec na końcu:)
Była niedziela godzina około południa - jest branie na takim fajnym dołku.
Wiadomo piersze branie szcupaka, panika- niestety nie wycholowałem go.
chodzilem po tem na ten dołek na rzeczce praktycznie co dzień.
Przez cały tydzień nie wziął. Przysła niedziela, idę znowu na ten dołek z samego rana.
Do poludnia nic sie nie dzieje, dopiero około południa branie. Ale znowu panika i szzcupak sie spiął podczas holu.
Nie dając za wygraną, chodzilem kolejny tydzień na tego szcupaka - no i przez tydzień nic.
Dopiero kolejne branie w następna niedzielę też okolo południa. tym razem nie spanikowałem, hol zakończony sukcesem. Szcupak mial pewnie cos około 50 cm.
Był to napewno ten sam szcupak, gdyż rzeczka jest naprawde niewielka, szorokość około 3 metrów, dolki głebokości max 1,5 metra.
Ten szczupak brał sobie regularnie co tydzień, około południa:)
Pozdrawiam