Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
widziałem w tv jak w ten sposób przetykajac sznur miedzy skrzelami zapina się sumy i sandacze bo ponoć jest to bardzo humanitarne jak chcesz wypuścic rybe.
Kolego erykom kłania się Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb . Rozdział IV . punkt 3,5 ale skoro jest takie cos jak "agrawka wedkarska" do przechowywania ryb to musi ona faktycznie służyć do tego!ciekawi mnie to jak jest naprawde z tym.wogole slyszalem rozne opinie na ten temat...
Dobry temat Mateusz.Do przechowywania żywych ryb może służyć siatka (nie dotyczy ryb łososiowatych).Do transportu żywych ryb - naczynie z wodą (nie dotyczy ryb łososiowatych).AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.Widząc żywą rybę na agrafce reaguj.pozdrawiamT
Dobry temat Mateusz.Do przechowywania żywych ryb może służyć siatka (nie dotyczy ryb łososiowatych).Do transportu żywych ryb - naczynie z wodą (nie dotyczy ryb łososiowatych).AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.Widząc żywą rybę na agrafce reaguj.pozdrawiamT
. AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.
Czy zabita ryba, a następnie przetrzymywana dłuższy czas w wodzie, jest póżniej coś warta w celach konsumpcyjnych ?
. AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.
Czy zabita ryba, a następnie przetrzymywana dłuższy czas w wodzie, jest póżniej coś warta w celach konsumpcyjnych ?
. AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.
Czy zabita ryba, a następnie przetrzymywana dłuższy czas w wodzie, jest póżniej coś warta w celach konsumpcyjnych ?
To zależy o jaki dłuższy czas Ci chodzi ? Mi mówili, że jak skrzela zrobią się białe, to już raczej rybę trzeba wyrzucić. A jeśli jest w wodzie dajmy na to dwie godziny, to wtedy łatwiej ją oskrobać niż gdyby "wysychała" na brzegu.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
Bez przesady,ryba ktora jest przeznaczona do konsumpcji moze dla mnie wisiec na drzewie,i tak bedzie plywala w oleju,humanitarnosci szukajcie w dyskontach spozywczych gdzie wigilijne karpie jeszcze plywaja.
Kolega może sobie wieszać żywe ryby na drzewach, tylko potem konsternacja jak sąd umieści nazwisko w środkach masowego przekazu i za to oprócz grzywny trzeba zapłacić.Prawo wyboru.
Kolega może sobie wieszać żywe ryby na drzewach, tylko potem konsternacja jak sąd umieści nazwisko w środkach masowego przekazu i za to oprócz grzywny trzeba zapłacić.Prawo wyboru. i znowu pojawia sie tamat ze za lekkie łamanie przepisów w gazetach będą nasze dane opublikowane...a niech opublikuja dane ludzi ktorzy w dyskontach spozywczych w męczarni trzymają jeszcze wigilijne karpie!lepiej opublikowac dane wędkarza ktory zlowił niewymiarową rybę i zabrać mu dokumenty,no brawo:)a kłosole niech nadal wylawiaja nasze ryby...
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo! Szczerze mówią c nie znajduję takiego zapisu który by zabraniał trzymania martwej ryby na agrafce w wodzie. Jeśli przeoczyłem proszę o przytoczenie. Swoją droga kusznicy z tego co wiem trzymają trupy w wodzie i przy sobie :)
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo! Szczerze mówią c nie znajduję takiego zapisu który by zabraniał trzymania martwej ryby na agrafce w wodzie. Jeśli przeoczyłem proszę o przytoczenie. Swoją droga kusznicy z tego co wiem trzymają trupy w wodzie i przy sobie :)
Ale znajdujesz pewnie zapis, który mówi, że ryby należy przechowywać w siatce :)
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo! Szczerze mówią c nie znajduję takiego zapisu który by zabraniał trzymania martwej ryby na agrafce w wodzie. Jeśli przeoczyłem proszę o przytoczenie. Swoją droga kusznicy z tego co wiem trzymają trupy w wodzie i przy sobie :)
Ale znajdujesz pewnie zapis, który mówi, że ryby należy przechowywać w siatce :)
Tak, czytam i czytam, i komu jak komu, ale Tobie Kolego Diablo nie można odmówić umiejętności logicznego myślenia. Przy tej skromnej odpowiedzi do niczego nie można się przyczepić. Jest jednak pytanie, czy wędkarskie prawo stanowią tzw. łosie", czy też osobnicy posiadający stosowną stosowną wiedzę i kompetencje?
Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że wg chyba nie najnowszych teorii, owe kompetencje nie oznaczają tylko i wyłącznie uprawnień, ale przede wzystkim obowiązki.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!
Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.
Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.
Tak mówi prawo!
Kolega Pitbul przechowując złowione przez siebie i uśmiercone ryby na agrafce, w wodzie, w obrębie swojego stanowiska (cokolwiek to słowo znaczy), nie łamie prawa. Jest to absolutnie dozwolone. Dyspozycja z rozdz. IV pkt 3.5 RAPR PZW odnosi się tylko i wyłącznie do sposobu przechowywania ŻYWYCH RYB. Martwe ryby wędkarz może przechowywać jak chce i w czym chce, i jest bez znaczenia czy jest to np. wiadro, wiklinowy koszyk czy wędkarska agrafka na lince. Temat już wielokrotnie na tym forum wałkowany.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że przechowywanie złowionych żywych ryb na agrafce jest barbarzyństwem i powinno być surowo karane.
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
te agrafki sa bardzo dobre przy spiningowaniu z lodzi.zapinasz rybe i do wody,choc jesli chcesz ja zabrac na kolacje to odrazu ja usmierc .na agrafce tez cierpi i po co to?a jesli wiesz ze i tak jej nie wezmiesz to wypusc odrazu bez niepotrzebnej meki.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo! ----------------------------------- Nie wiem jakie prawo Kolega stosuje, ale moi zdaniem....Tak mówi prawo:RAPRIV. ZASADY WĘDKOWANIA 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych. ---------------------------------Kiedy zdarzy mi się pomyłka to przepraszam i piszę sprostowanie.No, ale jak mi wielokrotnie napisali "nieomylni Koledzy" - jestem jeszcze strażnikiem z niedługim stażem......T.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo! ----------------------------------- Nie wiem jakie prawo Kolega stosuje, ale moi zdaniem....Tak mówi prawo:RAPRIV. ZASADY WĘDKOWANIA 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych. ---------------------------------Kiedy zdarzy mi się pomyłka to przepraszam i piszę sprostowanie.No, ale jak mi wielokrotnie napisali "nieomylni Koledzy" - jestem jeszcze strażnikiem z niedługim stażem......T. ave niech prawo zawsze prawo znaczy , a sprawiedliwość, sprawiedliwość :) A nade wszystko słowom naszym, Zmienionym chytrze przez krętaczy Jedyność przywrócić i prawdziwość: Niech prawo zawsze prawo znaczy, A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
Boże Jedyny, czy co niektórzy są doprawdy tacy durni że nie rozumieją zapisu:
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach.
Nie "Ryby należy przechowywać w stanie żywym...". Kolejność tych słów nie jest przypadkowa lecz jest to celowy zamysł.
Dla niekumatych: RYBY ŻYWE, RYBY KTÓRE CHCEMY MIEĆ ŻYWE MUSZĄ być w siatce, martwe gdziekolwiek byleby przy wędkarzu, na jego miejscówce. Zresztą nawet była odpowiedź WW czyli medialnej tuby PZW w tej sprawie i jasno tam napisano: Ryby można zabijać i przechowywać jak się chce, grunt aby jakikolwiek strażnik miał do nich dostęp. Strażnikom którzy nie potrafią tak prostego przepisu zrozumieć powinno się pozabierać blachy. Obojętne czy z PSR czy SSR. Co do przechowywania ryb żywych na agrafkach jest to zakazane i basta. Choć z drugiej strony wszyscy sumiarze przechowując wąsacze do zdjęcia robią to na sznurku który to dla tak dużej ryby jest NAJHUMANITARNIEJSZYM ROZWIĄZANIEM. Nie siatka lecz właśnie linka, sznurek. Jak by co to dosyłam na forumsumowe.pl, poczytacie, zrozumiecie. No może poza paroma wyjątkami. A ci łowcy są ludźmi naprawdę kochającymi swój ulubiony gatunek.
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
Często spotykana, podła metoda. Ryba jest wtedy wleczona za łódką. Często widywałem to latem, gdy powierzchniowa warstwa ma bardzo wysoką temperaturę. Ryba po jakimś czasie pada i ...wtedy już jest wszystko zgodnie z RAPR. Niestety. Rybę martwą możemy nawet wsadzić sobie w buty. Jedyny przepis, który odnosi się do przechowywania ryb martwych, to zakaz obcinania głów.
Tylko siatka! W tym roku widziałem jak koleś przy łódce miał na takiej agrafce przypięte dwa okonie - jeden całkiem ładny. Generalnie po połowie widocznie zacumował, a ryby zostawił. Jak przyszedłem nad wodę to zrobiłem zdjęcie, bo byłem zaskoczony takim trzymaniem ryb. Koleś po jakimś czasie przyszedł i ryby wyrzucił do wody - jedna jeszcze przez jakiś czas dogorywała. Zamęczyły się na tej agrafce przypiętej do zacumowanej łódki.
Tylko siatka! W tym roku widziałem jak koleś przy łódce miał na takiej agrafce przypięte dwa okonie - jeden całkiem ładny. Generalnie po połowie widocznie zacumował, a ryby zostawił. Jak przyszedłem nad wodę to zrobiłem zdjęcie, bo byłem zaskoczony takim trzymaniem ryb. Koleś po jakimś czasie przyszedł i ryby wyrzucił do wody - jedna jeszcze przez jakiś czas dogorywała. Zamęczyły się na tej agrafce przypiętej do zacumowanej łódki.
I widzisz @Tomas81..... możemy tu stanąć na uszach i zaklaskać a naród już został wyedukowany "jedynie słuszną" interpretacją :))))Tylko siatka :))))Szkoda prądu.T.
Najgorsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek. Prawie każde zadane na forum pytanie ma kilka odpowiedzi i wcale nie podobnych i nie jednoznacznych. Chcąc zabrać głos w dyskusji na dany temat, trzeba posiadać o nim wiedzę, a nie własne widzimisię.
Najgorsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek. Prawie każde zadane na forum pytanie ma kilka odpowiedzi i wcale nie podobnych i nie jednoznacznych. Chcąc zabrać głos w dyskusji na dany temat, trzeba posiadać o nim wiedzę, a nie własne widzimisię.
Zbyszku masz rację: własne widzimisię a nie wiedzę. I to pierwsze prezentuje kilku portalowych strażników. Żenada że nie potrafią myśleć bo akurat ten przepis jest całkowicie zrozumiały dla każdego inteligentnego człowieka. Ale widać że niektórzy strażnicy mają z tym problem. A najgorsze jest to iż kilku SSRowców "pracuje" na opinię całej służby podważając chwalebną pracę straży rybackiej jako instytucji. "Dzięki" takim ludziom ma ona niezbyt dobrą opinię choć jest to zaledwie kilka osób. Ale fama idzie w świat...
Właśnie się nad tym zastanawiałem. Nigdy nie złowiłem drapieżnika, ale nie sądzę że wpuściłbym szczupaka/sandacza do siatki którą może rozerwać lub też zeżreć inne złowione ryby. Niby ryby powinno się uśmiercać dopiero po zakończeniu wędkowania, ale jak już mówiłem, z drapieżnikami musi być inaczej. W związku z tym chciałbym się dowiedzieć, jaki jest najbardziej humanitarny sposób na uśmiercenie drapieżnika?
Właśnie się nad tym zastanawiałem. Nigdy nie złowiłem drapieżnika, ale nie sądzę że wpuściłbym szczupaka/sandacza do siatki którą może rozerwać lub też zeżreć inne złowione ryby. Niby ryby powinno się uśmiercać dopiero po zakończeniu wędkowania, ale jak już mówiłem, z drapieżnikami musi być inaczej. W związku z tym chciałbym się dowiedzieć, jaki jest najbardziej humanitarny sposób na uśmiercenie drapieżnika?
Trochę Ci się chyba poplątało :) Po pierwsze zestresowany drapieżnik w siatce nic Ci nie zje co najwyżej może mu sie cofnąć. Po drugie: "najbardziej humanitarny sposób na uśmiercenie drapieżnika?" to będzie pewnie anestezjolog, znieczulenie i zastrzyk śmierci. A po ludzku - pałą w łeb i po krzyku.
No chyba że chodziło Ci jednak o humanitarny sposób przetrzymywania. Jeśli masz zamiar wypuścić rybę odhacz ją jeszcze w wodzie. Jeśli zamierzasz robić zdjecie wypuść zaraz po tym. Po kiego grzyba trzymać ryby które zamierza się wypuścić?
Nie mam doświadczenia z drapieżnikami, więc nie wiem jak taki szczupły zachowywałby się w siatce i to jeszcze z innymi rybami. Chodzi mi tu o rybę którą chce zabrać, a nie zrobić foto i wypuścić. Mój znajomy mówi że bierze szczupłego za ogon i wali jego łbem mocno raz o drzewo, ale czy to humanitarne, to odpowiedzcie sobie sami.
Nie mam doświadczenia z drapieżnikami, więc nie wiem jak taki szczupły zachowywałby się w siatce i to jeszcze z innymi rybami. Chodzi mi tu o rybę którą chce zabrać, a nie zrobić foto i wypuścić. Mój znajomy mówi że bierze szczupłego za ogon i wali jego łbem mocno raz o drzewo, ale czy to humanitarne, to odpowiedzcie sobie sami.
Szczupły w siatce zachowa się jak inne ryby. Jest tak zdezorientowany że się nie rusza. Wiec spokojnie możesz trzymać w siatce.
Twój znajomy ma jakieś dziwne zapędy i skreślił bym go z listy znajomych. Ciekawe co robi jak łowi z plaży. Najpowszechniejszym sposobem uśmiercania ryb jest cios czymś twardym i poręcznym w łepetyne.
Dobrze wiedzieć :) Będę musiał kupić większą siatę, bo do tej co mam, to by się żaden nie zmieścił :P Znajomy jest ze wsi koło Piły. Ma już 35 lat, i niestety stare nawyki, nie tylko w uśmiercaniu ryb.
Najgorsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek. Prawie każde zadane na forum pytanie ma kilka odpowiedzi i wcale nie podobnych i nie jednoznacznych. Chcąc zabrać głos w dyskusji na dany temat, trzeba posiadać o nim wiedzę, a nie własne widzimisię.
Zbyszku masz rację: własne widzimisię a nie wiedzę. I to pierwsze prezentuje kilku portalowych strażników. Żenada że nie potrafią myśleć bo akurat ten przepis jest całkowicie zrozumiały dla każdego inteligentnego człowieka. Ale widać że niektórzy strażnicy mają z tym problem. A najgorsze jest to iż kilku SSRowców "pracuje" na opinię całej służby podważając chwalebną pracę straży rybackiej jako instytucji. "Dzięki" takim ludziom ma ona niezbyt dobrą opinię choć jest to zaledwie kilka osób. Ale fama idzie w świat...
Pracują i to ostro. Tutaj na przykład SSR wręcza mandaty:
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!
Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.
Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.
Tak mówi prawo!
Kolega Pitbul przechowując złowione przez siebie i uśmiercone ryby na agrafce, w wodzie, w obrębie swojego stanowiska (cokolwiek to słowo znaczy), nie łamie prawa. Jest to absolutnie dozwolone. Dyspozycja z rozdz. IV pkt 3.5 RAPR PZW odnosi się tylko i wyłącznie do sposobu przechowywania ŻYWYCH RYB. Martwe ryby wędkarz może przechowywać jak chce i w czym chce, i jest bez znaczenia czy jest to np. wiadro, wiklinowy koszyk czy wędkarska agrafka na lince. Temat już wielokrotnie na tym forum wałkowany.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że przechowywanie złowionych żywych ryb na agrafce jest barbarzyństwem i powinno być surowo karane.
Przechowywanie żywych ryb na agrafce jak i w siatce drucianej i siatce bez obreczy sznurkowej jest zabronione!! Natomiast martwą rybe zgodnie z wymiarem jak i limitem można trzymac i na lańcuchu?
Zawsze twierdziłem ze ryby podczas łowienia stacjonarnego powinny byc przechowywane w siatce z sztywnymi obreczami w wodzie to miejsce w ktorym przechwoiuje sie ryby bez chowania po bagaznikach namiotach i plecakach. Interpretacja przepisu ze zywe w siatce a martwe gdziekolwiek jest bez sensu bo każdą rybę można usmiercic i chowac w krzakach a wtedy kontrole beda nieskuteczne .
Co innego w przypadku spinningowania wtedy sprawa sie komplikuje bo niby tez nalezy zywe przechowywac w siatce i jesli ten przepis na ma celu nie meczenie ryb tak tutaj przenoszenie siatki z rybami im nie służy . Przy spinningu regulamin jest niedopracowany .
Co do tych agrafek to jest nieporozumienie bo u pewna grupa wedkarzy z pewnego miasta zza rzeki lowią krotkei sandaczyki i montują je na te agrafki i wrazie kontroli widzą ze plynie do nich lódż wystarczy odciąć sznurek i sa "czyści" sam widzialem takich akcji min 10 w ciagu roku nawet tych szuszfoli wygonilismy z okolicznej zaporówki ale na innynch czują się pewnie.
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
Szczupaka przeznaczonego do zabrania trzeba uśmiercić raczej...
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
widziałem w tv jak w ten sposób przetykajac sznur miedzy skrzelami zapina się sumy i sandacze bo ponoć jest to bardzo humanitarne jak chcesz wypuścic rybe.
ale czy żywą rybe można tak na agrawce z miejsca w miejsce przenosic?
Kolego erykom kłania się Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb . Rozdział IV . punkt 3,5 .
Kolego erykom kłania się Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb . Rozdział IV . punkt 3,5
ale skoro jest takie cos jak "agrawka wedkarska" do przechowywania ryb to musi ona faktycznie służyć do tego!ciekawi mnie to jak jest naprawde z tym.wogole slyszalem rozne opinie na ten temat...
no i tutaj tez uslyszysz różne opinie.
Dobry temat Mateusz.Do przechowywania żywych ryb może służyć siatka (nie dotyczy ryb łososiowatych).Do transportu żywych ryb - naczynie z wodą (nie dotyczy ryb łososiowatych).AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.Widząc żywą rybę na agrafce reaguj.pozdrawiamT
Koleś chyba ma świra.pewnie nie ma psa.....
i spaceruje ze szczupakiem na smyczy :D
Dobry temat Mateusz.Do przechowywania żywych ryb może służyć siatka (nie dotyczy ryb łososiowatych).Do transportu żywych ryb - naczynie z wodą (nie dotyczy ryb łososiowatych).AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.Widząc żywą rybę na agrafce reaguj.pozdrawiamT
i o to mi właśnie kolego chodziło :)
.
AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.
Czy zabita ryba, a następnie przetrzymywana dłuższy czas w wodzie, jest póżniej coś warta w celach konsumpcyjnych ?
.
AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.
Czy zabita ryba, a następnie przetrzymywana dłuższy czas w wodzie, jest póżniej coś warta w celach konsumpcyjnych ?
nie odpowiem Ci na to pytanie bo nie jadam ryb:)
.
AgraFka (!) może być używana jedynie do przechowywania ryb zabitych.Sam korzystam z agrafki na lince, kiedy wędkując z łódki zamierzam zabrać złowionego sandacza.Jak wspomniałem rybę wcześniej uśmiercam.
Czy zabita ryba, a następnie przetrzymywana dłuższy czas w wodzie, jest póżniej coś warta w celach konsumpcyjnych ?
To zależy o jaki dłuższy czas Ci chodzi ? Mi mówili, że jak skrzela zrobią się białe, to już raczej rybę trzeba wyrzucić. A jeśli jest w wodzie dajmy na to dwie godziny, to wtedy łatwiej ją oskrobać niż gdyby "wysychała" na brzegu.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
to fakt.BARBARZYŃSTWO
Bez przesady,ryba ktora jest przeznaczona do konsumpcji moze dla mnie wisiec na drzewie,i tak bedzie plywala w oleju,humanitarnosci szukajcie w dyskontach spozywczych gdzie wigilijne karpie jeszcze plywaja.
Kolega może sobie wieszać żywe ryby na drzewach, tylko potem konsternacja jak sąd umieści nazwisko w środkach masowego przekazu i za to oprócz grzywny trzeba zapłacić.Prawo wyboru.
Widziales kiedys splywajacych rybakow z polowu? to dopiero jest jadka.
Kolega może sobie wieszać żywe ryby na drzewach, tylko potem konsternacja jak sąd umieści nazwisko w środkach masowego przekazu i za to oprócz grzywny trzeba zapłacić.Prawo wyboru.
i znowu pojawia sie tamat ze za lekkie łamanie przepisów w gazetach będą nasze dane opublikowane...a niech opublikuja dane ludzi ktorzy w dyskontach spozywczych w męczarni trzymają jeszcze wigilijne karpie!lepiej opublikowac dane wędkarza ktory zlowił niewymiarową rybę i zabrać mu dokumenty,no brawo:)a kłosole niech nadal wylawiaja nasze ryby...
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
Szczerze mówią c nie znajduję takiego zapisu który by zabraniał trzymania martwej ryby na agrafce w wodzie. Jeśli przeoczyłem proszę o przytoczenie.
Swoją droga kusznicy z tego co wiem trzymają trupy w wodzie i przy sobie :)
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
Szczerze mówią c nie znajduję takiego zapisu który by zabraniał trzymania martwej ryby na agrafce w wodzie. Jeśli przeoczyłem proszę o przytoczenie.
Swoją droga kusznicy z tego co wiem trzymają trupy w wodzie i przy sobie :)
Ale znajdujesz pewnie zapis, który mówi, że ryby należy przechowywać w siatce :)
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
Szczerze mówią c nie znajduję takiego zapisu który by zabraniał trzymania martwej ryby na agrafce w wodzie. Jeśli przeoczyłem proszę o przytoczenie.
Swoją droga kusznicy z tego co wiem trzymają trupy w wodzie i przy sobie :)
Ale znajdujesz pewnie zapis, który mówi, że ryby należy przechowywać w siatce :)
Żywe ryby
Tak, czytam i czytam, i komu jak komu, ale Tobie Kolego Diablo nie można odmówić umiejętności logicznego myślenia. Przy tej skromnej odpowiedzi do niczego nie można się przyczepić. Jest jednak pytanie, czy wędkarskie prawo stanowią tzw. łosie", czy też osobnicy posiadający stosowną stosowną wiedzę i kompetencje?
Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że wg chyba nie najnowszych teorii, owe kompetencje nie oznaczają tylko i wyłącznie uprawnień, ale przede wzystkim obowiązki.
ale mimo wszystko widze i tak wedkarzy ktorzy czesto spinningujac z lodzi trzymaja ryby na agrawce.i to niekiedy po 2 sandacze na jednej agrawce...
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO! Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb. Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo. Tak mówi prawo!
Kolega Pitbul przechowując złowione przez siebie i uśmiercone ryby na agrafce, w wodzie, w obrębie swojego stanowiska (cokolwiek to słowo znaczy), nie łamie prawa. Jest to absolutnie dozwolone. Dyspozycja z rozdz. IV pkt 3.5 RAPR PZW odnosi się tylko i wyłącznie do sposobu przechowywania ŻYWYCH RYB. Martwe ryby wędkarz może przechowywać jak chce i w czym chce, i jest bez znaczenia czy jest to np. wiadro, wiklinowy koszyk czy wędkarska agrafka na lince. Temat już wielokrotnie na tym forum wałkowany.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że przechowywanie złowionych żywych ryb na agrafce jest barbarzyństwem i powinno być surowo karane.
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
te agrafki sa bardzo dobre przy spiningowaniu z lodzi.zapinasz rybe i do wody,choc jesli chcesz ja zabrac na kolacje to odrazu ja usmierc .na agrafce tez cierpi i po co to?a jesli wiesz ze i tak jej nie wezmiesz to wypusc odrazu bez niepotrzebnej meki.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
-----------------------------------
Nie wiem jakie prawo Kolega stosuje, ale moi zdaniem....Tak mówi prawo:RAPRIV. ZASADY WĘDKOWANIA 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych. ---------------------------------Kiedy zdarzy mi się pomyłka to przepraszam i piszę sprostowanie.No, ale jak mi wielokrotnie napisali "nieomylni Koledzy" - jestem jeszcze strażnikiem z niedługim stażem......T.
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO!Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb.Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo.Tak mówi prawo!
-----------------------------------
Nie wiem jakie prawo Kolega stosuje, ale moi zdaniem....Tak mówi prawo:RAPRIV. ZASADY WĘDKOWANIA 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych. ---------------------------------Kiedy zdarzy mi się pomyłka to przepraszam i piszę sprostowanie.No, ale jak mi wielokrotnie napisali "nieomylni Koledzy" - jestem jeszcze strażnikiem z niedługim stażem......T.
ave
niech prawo zawsze prawo znaczy , a sprawiedliwość, sprawiedliwość :) A nade wszystko słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy
Jedyność przywrócić i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość.
/J. Tuwim „Kwiaty polskie”/
Boże Jedyny, czy co niektórzy są doprawdy tacy durni że nie rozumieją zapisu:
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach.
Nie "Ryby należy przechowywać w stanie żywym...". Kolejność tych słów nie jest przypadkowa lecz jest to celowy zamysł.
Dla niekumatych: RYBY ŻYWE, RYBY KTÓRE CHCEMY MIEĆ ŻYWE MUSZĄ być w siatce, martwe gdziekolwiek byleby przy wędkarzu, na jego miejscówce. Zresztą nawet była odpowiedź WW czyli medialnej tuby PZW w tej sprawie i jasno tam napisano: Ryby można zabijać i przechowywać jak się chce, grunt aby jakikolwiek strażnik miał do nich dostęp. Strażnikom którzy nie potrafią tak prostego przepisu zrozumieć powinno się pozabierać blachy. Obojętne czy z PSR czy SSR.
Co do przechowywania ryb żywych na agrafkach jest to zakazane i basta. Choć z drugiej strony wszyscy sumiarze przechowując wąsacze do zdjęcia robią to na sznurku który to dla tak dużej ryby jest NAJHUMANITARNIEJSZYM ROZWIĄZANIEM. Nie siatka lecz właśnie linka, sznurek. Jak by co to dosyłam na forumsumowe.pl, poczytacie, zrozumiecie. No może poza paroma wyjątkami. A ci łowcy są ludźmi naprawdę kochającymi swój ulubiony gatunek.
Interesuje mnie pewna rzecz:) czesto spinningujac spotykam pewnego kolesia ktory jak zlowi szczupaka to zapina go na agrawke martwego albo zywego i na sznurku wrzuca do wodu.idąc w inne miejsce bierze wyciaga tego szczupaka na sznurku i tak go nosi od miejsca do miejsca.raz mu zwrocilem uwage to powiedzial ze jak zywy szczupak to moze go tak na agrawce z miejsca w miejsce nosic.nie wierze mu w to.a wy co o tym sadzicie?
Często spotykana, podła metoda. Ryba jest wtedy wleczona za łódką. Często widywałem to latem, gdy powierzchniowa warstwa ma bardzo wysoką temperaturę. Ryba po jakimś czasie pada i ...wtedy już jest wszystko zgodnie z RAPR. Niestety. Rybę martwą możemy nawet wsadzić sobie w buty. Jedyny przepis, który odnosi się do przechowywania ryb martwych, to zakaz obcinania głów.
Tylko siatka! W tym roku widziałem jak koleś przy łódce miał na takiej agrafce przypięte dwa okonie - jeden całkiem ładny. Generalnie po połowie widocznie zacumował, a ryby zostawił. Jak przyszedłem nad wodę to zrobiłem zdjęcie, bo byłem zaskoczony takim trzymaniem ryb. Koleś po jakimś czasie przyszedł i ryby wyrzucił do wody - jedna jeszcze przez jakiś czas dogorywała. Zamęczyły się na tej agrafce przypiętej do zacumowanej łódki.
Tylko siatka! W tym roku widziałem jak koleś przy łódce miał na takiej agrafce przypięte dwa okonie - jeden całkiem ładny. Generalnie po połowie widocznie zacumował, a ryby zostawił. Jak przyszedłem nad wodę to zrobiłem zdjęcie, bo byłem zaskoczony takim trzymaniem ryb. Koleś po jakimś czasie przyszedł i ryby wyrzucił do wody - jedna jeszcze przez jakiś czas dogorywała. Zamęczyły się na tej agrafce przypiętej do zacumowanej łódki.
I widzisz @Tomas81..... możemy tu stanąć na uszach i zaklaskać a naród już został wyedukowany "jedynie słuszną" interpretacją :))))Tylko siatka :))))Szkoda prądu.T.
Najgorsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek. Prawie każde zadane na forum pytanie ma kilka odpowiedzi i wcale nie podobnych i nie jednoznacznych.
Chcąc zabrać głos w dyskusji na dany temat, trzeba posiadać o nim wiedzę, a nie własne widzimisię.
Najgorsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek. Prawie każde zadane na forum pytanie ma kilka odpowiedzi i wcale nie podobnych i nie jednoznacznych.
Chcąc zabrać głos w dyskusji na dany temat, trzeba posiadać o nim wiedzę, a nie własne widzimisię.
Zbyszku masz rację: własne widzimisię a nie wiedzę. I to pierwsze prezentuje kilku portalowych strażników. Żenada że nie potrafią myśleć bo akurat ten przepis jest całkowicie zrozumiały dla każdego inteligentnego człowieka. Ale widać że niektórzy strażnicy mają z tym problem. A najgorsze jest to iż kilku SSRowców "pracuje" na opinię całej służby podważając chwalebną pracę straży rybackiej jako instytucji. "Dzięki" takim ludziom ma ona niezbyt dobrą opinię choć jest to zaledwie kilka osób. Ale fama idzie w świat...
Właśnie się nad tym zastanawiałem. Nigdy nie złowiłem drapieżnika, ale nie sądzę że wpuściłbym szczupaka/sandacza do siatki którą może rozerwać lub też zeżreć inne złowione ryby. Niby ryby powinno się uśmiercać dopiero po zakończeniu wędkowania, ale jak już mówiłem, z drapieżnikami musi być inaczej. W związku z tym chciałbym się dowiedzieć, jaki jest najbardziej humanitarny sposób na uśmiercenie drapieżnika?
Właśnie się nad tym zastanawiałem. Nigdy nie złowiłem drapieżnika, ale nie sądzę że wpuściłbym szczupaka/sandacza do siatki którą może rozerwać lub też zeżreć inne złowione ryby. Niby ryby powinno się uśmiercać dopiero po zakończeniu wędkowania, ale jak już mówiłem, z drapieżnikami musi być inaczej. W związku z tym chciałbym się dowiedzieć, jaki jest najbardziej humanitarny sposób na uśmiercenie drapieżnika?
Trochę Ci się chyba poplątało :)
Po pierwsze zestresowany drapieżnik w siatce nic Ci nie zje co najwyżej może mu sie cofnąć.
Po drugie: "najbardziej humanitarny sposób na uśmiercenie drapieżnika?" to będzie pewnie anestezjolog, znieczulenie i zastrzyk śmierci. A po ludzku - pałą w łeb i po krzyku.
No chyba że chodziło Ci jednak o humanitarny sposób przetrzymywania.
Jeśli masz zamiar wypuścić rybę odhacz ją jeszcze w wodzie. Jeśli zamierzasz robić zdjecie wypuść zaraz po tym. Po kiego grzyba trzymać ryby które zamierza się wypuścić?
Nie mam doświadczenia z drapieżnikami, więc nie wiem jak taki szczupły zachowywałby się w siatce i to jeszcze z innymi rybami. Chodzi mi tu o rybę którą chce zabrać, a nie zrobić foto i wypuścić. Mój znajomy mówi że bierze szczupłego za ogon i wali jego łbem mocno raz o drzewo, ale czy to humanitarne, to odpowiedzcie sobie sami.
Nie mam doświadczenia z drapieżnikami, więc nie wiem jak taki szczupły zachowywałby się w siatce i to jeszcze z innymi rybami. Chodzi mi tu o rybę którą chce zabrać, a nie zrobić foto i wypuścić. Mój znajomy mówi że bierze szczupłego za ogon i wali jego łbem mocno raz o drzewo, ale czy to humanitarne, to odpowiedzcie sobie sami.
Szczupły w siatce zachowa się jak inne ryby. Jest tak zdezorientowany że się nie rusza. Wiec spokojnie możesz trzymać w siatce.
Twój znajomy ma jakieś dziwne zapędy i skreślił bym go z listy znajomych. Ciekawe co robi jak łowi z plaży. Najpowszechniejszym sposobem uśmiercania ryb jest cios czymś twardym i poręcznym w łepetyne.
Dobrze wiedzieć :) Będę musiał kupić większą siatę, bo do tej co mam, to by się żaden nie zmieścił :P Znajomy jest ze wsi koło Piły. Ma już 35 lat, i niestety stare nawyki, nie tylko w uśmiercaniu ryb.
Najgorsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek. Prawie każde zadane na forum pytanie ma kilka odpowiedzi i wcale nie podobnych i nie jednoznacznych.
Chcąc zabrać głos w dyskusji na dany temat, trzeba posiadać o nim wiedzę, a nie własne widzimisię.
Zbyszku masz rację: własne widzimisię a nie wiedzę. I to pierwsze prezentuje kilku portalowych strażników. Żenada że nie potrafią myśleć bo akurat ten przepis jest całkowicie zrozumiały dla każdego inteligentnego człowieka. Ale widać że niektórzy strażnicy mają z tym problem. A najgorsze jest to iż kilku SSRowców "pracuje" na opinię całej służby podważając chwalebną pracę straży rybackiej jako instytucji. "Dzięki" takim ludziom ma ona niezbyt dobrą opinię choć jest to zaledwie kilka osób. Ale fama idzie w świat...
Pracują i to ostro. Tutaj na przykład SSR wręcza mandaty:
SSR- Efekty działań
Na wodach PZW nie można przechowywać ryb w wodzie inaczej niż w siatce,i to bez znaczenia czy są żywe czy martwe.Na agrafce NIE WOLNO! Zarówno wędkarz o którym mowa na początku jak i Kolega Pitbul popełniają wykroczenie i radzę zrezygnować z takiej metody przechowywania ryb. Ryby przeznaczone do wypuszczenia należy wypuścić bezpośrednio po złowieniu a przechowywanie na sznurku przewleczonym przez pokrywy skrzelowe to zwykłe barbarzyństwo. Tak mówi prawo!
Kolega Pitbul przechowując złowione przez siebie i uśmiercone ryby na agrafce, w wodzie, w obrębie swojego stanowiska (cokolwiek to słowo znaczy), nie łamie prawa. Jest to absolutnie dozwolone. Dyspozycja z rozdz. IV pkt 3.5 RAPR PZW odnosi się tylko i wyłącznie do sposobu przechowywania ŻYWYCH RYB. Martwe ryby wędkarz może przechowywać jak chce i w czym chce, i jest bez znaczenia czy jest to np. wiadro, wiklinowy koszyk czy wędkarska agrafka na lince. Temat już wielokrotnie na tym forum wałkowany.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że przechowywanie złowionych żywych ryb na agrafce jest barbarzyństwem i powinno być surowo karane.
Przechowywanie żywych ryb na agrafce jak i w siatce drucianej i siatce bez obreczy sznurkowej jest zabronione!! Natomiast martwą rybe zgodnie z wymiarem jak i limitem można trzymac i na lańcuchu?
Zawsze twierdziłem ze ryby podczas łowienia stacjonarnego powinny byc przechowywane w siatce z sztywnymi obreczami w wodzie to miejsce w ktorym przechwoiuje sie ryby bez chowania po bagaznikach namiotach i plecakach.
Interpretacja przepisu ze zywe w siatce a martwe gdziekolwiek jest bez sensu bo każdą rybę można usmiercic i chowac w krzakach a wtedy kontrole beda nieskuteczne .
Co innego w przypadku spinningowania wtedy sprawa sie komplikuje bo niby tez nalezy zywe przechowywac w siatce i jesli ten przepis na ma celu nie meczenie ryb tak tutaj przenoszenie siatki z rybami im nie służy . Przy spinningu regulamin jest niedopracowany .
Co do tych agrafek to jest nieporozumienie bo u pewna grupa wedkarzy z pewnego miasta zza rzeki lowią krotkei sandaczyki i montują je na te agrafki i wrazie kontroli widzą ze plynie do nich lódż wystarczy odciąć sznurek i sa "czyści" sam widzialem takich akcji min 10 w ciagu roku nawet tych szuszfoli wygonilismy z okolicznej zaporówki ale na innynch czują się pewnie.