Witam szanownych kolegów wędkarzy podlodowców! Ja osobiście w poprzednim sezonie podlodowym używałem sztucznej ochotki Berkleya. Ochotka jest bardzo czerwona, więc kolorem, kształtem, a nawet zapachem przypomina prawdziwą larwę ochotki. Miałem dość dobre efekty w postaci płoci i leszczy na tą właśnie ochotkę. Prawda jest taka, że można założyć taką ochotkę na haczyk, ale nie będzie to tak działało jak prawdziwa ruszająca się ochotka na haczyku :) Pozdrawiam i życzę Taaaaaaaakiej ryby! Michał
Witam.Od 2 sezonów używam 2 rozmiarów sztucznej ochotki ale w porze wiosna-jesień. Do tego dip ochotka. Niezastąpiona latem podczas upałów. Bardzo dobrze sprawuje się z żywym białym. Pozdrawiam.
Moim skromnym zdaniem sztuczna ochotka sprawdza się w sytuacji bardzo intensywnych brań. Łowisz przez długi czas na raz założoną przynęte i nie tracisz czasu na zakładanie nowej po każdym braniu. Wystarczy co pewien czas zamoczyć założoną ochotkę w dipie i do przerębla. Natomiast w dni, które rybka nie ma ochoty na współpracę nic nie zastąpi naturalnej przynęty.
czy ktoś może z szanownych Kolegów łowił może na sztuczną ochotkę Barkleja,bo widziałem taką w sklepie i zastanawiam się czy jest to skuteczne?/
To samo pytanie zadałem w zeszłym roku jak zaczynałem przygode z wędkarstwem podlodowym ,
NIC nie zastapi żywej przynęty na haczyku , chyba, że ryba tak żeruje ze na pustą mormyszke bierze.
czy naprawde nikt więcej na to nie łowi
Witam szanownych kolegów wędkarzy podlodowców!
Ja osobiście w poprzednim sezonie podlodowym używałem sztucznej ochotki Berkleya. Ochotka jest bardzo czerwona, więc kolorem, kształtem, a nawet zapachem przypomina prawdziwą larwę ochotki. Miałem dość dobre efekty w postaci płoci i leszczy na tą właśnie ochotkę. Prawda jest taka, że można założyć taką ochotkę na haczyk, ale nie będzie to tak działało jak prawdziwa ruszająca się ochotka na haczyku :)
Pozdrawiam i życzę Taaaaaaaakiej ryby!
Michał
Witam.Od 2 sezonów używam 2 rozmiarów sztucznej ochotki ale w porze wiosna-jesień. Do tego dip ochotka. Niezastąpiona latem podczas upałów. Bardzo dobrze sprawuje się z żywym białym. Pozdrawiam.
Moim skromnym zdaniem sztuczna ochotka sprawdza się w sytuacji bardzo intensywnych brań. Łowisz przez długi czas na raz założoną przynęte i nie tracisz czasu na zakładanie nowej po każdym braniu. Wystarczy co pewien czas zamoczyć założoną ochotkę w dipie i do przerębla. Natomiast w dni, które rybka nie ma ochoty na współpracę nic nie zastąpi naturalnej przynęty.
pozdrawiam i mrozów życzę
drogi kolego ja probowalem na to lowic ale to jest bez sensu 0 bran bron boze nie kupowac