Witam. Zastanawiam sie nad kupnem tyczki dla początkującego i za małe pieniądze. Co byście mi mogli polecić ??? Będę łowił na jeziorze i na rzekach . Z góry dzięki .
pytanie jaka dlugosc chcesz kupic... ale nie moze to byc kij, ktory bedzie wisial jak krowi ogon, bo sie bedziesz platal przy wyjezdzaniu. nie moze byc za ciezki, bo po kilku godzinach rece i plecy beda bolec. no i musi byc dosc odporny na uszkodzenia. na 11,5m - maver m-carp. kij sprzed kilku lat, ale naprawde udany modelna 13m - Robinson Primera, Maver genesis, strong arm, 201, 271, medusa lub podobne, uniwersalne kije nie wiem tez, czym dla ciebie sa male pieniadze... dla jednego to moze byc 500zl, a za takie pieniadze nie idzie nic kupic sensownego...
Ja się wogóle zastanawiam, czemu początkujący wędkarz ma od razu zaczynać próby z "tyczką"? Najlepszej wprawy w łowieniu spławikowym bez kołowrotka nabiera się przy pomocy zwykłego "bacika" o długości 6-7m, a ci, co proponują Tobie od razu 15-metrowe kije, to albo mało się znają na wędkowaniu, albo są to "sklepowe cwaniaczki", pragnące od razu sobie nabić kasę na niedoświadczonym miłosniku wędkowania! Są już dostępne bardzo lekkie i niedrogie "baty" 6 i 7, a nawet 8-metrowe, które na początek na rzekę będą idealne! Nie pamiętam marek i modeli, ale w sklepach dobrze zaopatrzonych jest ich duży wybór już od 200 do 400pln! Radzę to rozważyć i nie słuchać bezkrytycznie "cudownych" doradców! Pozdrawiam i do spotkania nad rzeką!!!
Dokładnie, popieram kolegę Zbigniewa. Na początek lepiej wydać te przykładowe 300 zł na jakiego bacika i na nim szkolić swoje umiejętności. Poza tym tyczka za małe pieniądze rewelacją nie będzie, chyba, że znajdziesz jakąś mega propocję. Pozdrawiam
zdecydowanie odradzam zakup tyczki jeśli nie miałeś z takim sprzętem do czynienia,najlepszym do nauki będzie bat a na tyczkę przyjdzie czas jak juz doszlifujesz temat z batem
podpisuje sie pod postem zaborskiego. kolega pytal o tyczke, a w poscie nic nie jest napisane jaki ma staz w ogolnym wedkowaniu. mozliwe, ze lowi batem kilka lat i chce kupic tyke, wiec dlatego napisalem i kijach 11,5-13m natomiast jesli ogolnie jest poczatkujacy, to polecilbym bata max 6m. im dluzszy, tym operowanie nim jest trudniejsze, a cena szybuje w gore bardzo szybko. zeby przejsc na tyke, to proponowalbym co najmniej pol roku intensywnego treningu batem i to najlepiej pod okiem kogos doswiadczonego. kogos, kto pomoze wylapac i wyeliminowac bledy. kiedy w tej metodzie poczujesz sie naprawde pewnie, nie bedziesz mial klopotu z prowadzeniem zestawu, gruntowaniem oraz szybkim, zeby nie powiedziec szybkosciowym lowieniem - mozna isc dalej. wczesniej nie ma to wielkiego sensu.
Tylko popatrzcie panowie na temat. Kolega pytal sie o tyczke.... Czytanie ze zrozumieniem....
czytamy ze zrozumieniem ale kolega nie miał styczności z tyczką która to do tanich nie należy a wiadomo że szkoda wykładać tyle kasy na kij który powiedzmy szczerze nie jest poręczny tak jak bat wiem bo sam tak miałem zanim kupiłem pierwszą swoja tyczkę uczyłem się na bacie a teraz nie mam problemu i zmartwień że uszkodze albo co gorsza połamię tyczke
Kolego, każdy wie co to jest czytanie ze zrozumieniem. Nie widzę, aby ktokolwiek zboczył z tematu. Po prostu, każdy napisał swoje rady na ten temat. Uważam, że na tyczkę przyjdzie jeszcze czas, a na razie niech kolega kupi sobie bacika i na nim szkoli technikę łowienia.
Ok. Łowiłem jeden sezon na bata 6.który miał grubo ponad 10 lat i był bardzo ciężki i gruby . I właśnie niewiem czy kupić porządnego bata (około 400) Czy tyczke za trochę wieksze pieniądze ale bez szaleństwa
Polecam maver apocalypse 13m. Wedka mocna porzadna i za 1400zl. mamy wedke z 4 topami tj 1 match na wedce, dwa topy power i top do kubka.
za 1400 dla początkującego to jest Chyba dla zawodowca
1400 zł to najtańsza opcja jeśli chodzi o tyczki 13m. Taniej można kupić tylko używane kije, co zdecydowanie odradzam ( brak gwarancji, możliwe wady ukryte). Jeśli chodzi o zawodowców to wartość ich tyczek rzadko schodzi poniżej 10000, a reszta oprzyrządowania kosztuje drugie tyle. Podsumowując, średniej(!!!!) klasy tyczka Sensasa kosztuje ok. 7000zł, czy nadal sądzicie, że za 1400 kupimy sprzęt dla zawodowca ( nie mylić z zawodnikiem!!!)?
W pelni popieram kolege rawa19. Dlugo lowilem innymi metodami tj. karpiowo, odleglosciowka i na bata. Dopiero rok temu udalo mi sie kupic NOWA tyczke za 100 euro (400zl) we francji. Niestety tyczki takie nie sa dostepne w polsce, co najwyrzej szklane kloce. Wedka miala tylko 8m wiec zacisnalem pasa i wreszcie kupilem mavera. I tak jest to najtanszy tegoroczny model lecz mial najlepszy stosunek ceny do jakosci...
Kup,Kolego na allegro tyczkę za 300-400zł i naucz się nią posługiwać.Dopiero wtedy kupisz lepsza.Koledzy,którzy radzą Ci nauczyć się łowić najpierw batem nie wiedzą co mówią i nie słuchaj bzdurnych podpowiedzi.Łowienie tyczką jest zupełnie czym innym niż łowienie batem i jedno z drugim nie ma nic wspólnego poza spławikiem.
kol Romuald - nie zgodze sie z Toba. wbrew pozorom te dwie metody maja wiele cech wspolnych, a tyczka jest tylko rozwinieciem bata sluzacym do wiele bardziej precyzyjnego lowienia. jestem przekonany, ze latwiej nauczyc sie operowac batem i eliminowac na nim bledy w prowadzeniu przynety, a pozniej po nabyciu wiedzy przeniesc sie na tyczke, niz uczyc sie od podstaw na dlugim kiju, gdzie jest sporo wiecej pracy, aby prawidlowo podac przynete.
Kolega nie musi się ze mną zgadzać,niemniej jednak technika łowienia tyczką ma się tak do techniki łowienia batem jak piernik do wiatraka.Nawet techniki nęcenia się różnią.
Kolega nie musi się ze mną zgadzać,niemniej jednak technika łowienia tyczką ma się tak do techniki łowienia batem jak piernik do wiatraka.Nawet techniki nęcenia się różnią. Owszem, łowienie batem a tyczką bardzo się różni, ale tak jak kolega pisał wcześniej, na tyczkę przyjdzie czas. Wiem coś o tym, bo sam długo uczyłem się wędkować się na baty. Poza tym te tyczki z allegro za 400 zł nie oszukujmy się, do nauki długo nie posłużą. Pozdrawiam
witam JA NA POCZATKU TEŻ ZACZYNAŁEM OD BATA PO SEZONIE KUPIŁEM TYCZKĘ UZYWANĄ NA ALLEGRO ZA NIE DUŻĄ KWOTĘ (300 ZŁ 11 METRÓW) PÓZNIEJ DOKUPIŁEM 13 M JUŻ LEPSZEJ FIRMY
ja także zaczełem od tyczki z alegro za 300zł jaxona crystalisa 11m łowiłem nią cały tamten sezon połowię jeszcze ten i będe rozglądał się za lepszym kijem, a jeśli chodzi o porównanie tyczki z batem to podobieństw nie widzę chyba tylko jak choluję rybę i odpinam top
ja tez chcialem zaczac od tyczki ale..... bat lepszy wiadomo tanszy lzejszy mniej gabarytow bo wiadamo do tyczki dochodza topy i to ze 2 kubeczek do zanety i to wszytko do tuby teraz mam bata 6m i jestem zadowolony lekki itp. ja na miejscu kolegi kupilbym bata 8-9 ma i jest gitarka z bata 9m odczepiam 2 oststnie fragmenty i mma lekki 5 m bacik na uklejki czy ploteczki pozdrawiam;-)
Chcę dodać jeszcze kilka zdań od siebie! Nie jestem wrogiem "tyczek", bo też na nie łowiłem wiele razy, ale byly przydatne tylko na zawody! Jadąc na ryby samotnie nigdy tyczki nie zabieram, bo choćby była najlżejsza, to jednak operowanie nawet długim(8m) batem jest o wiele łatwiejsze i sprawniejsze! To jeden powód! Drugi, to po prostu szkoda tak drogiego kija eksploatować w warunkach zależnych często od pogody, a także od warunków, jakie zastaniemy na łowisku! Nie zawsze nasze przymiarki do jakiegoś miejsca pójdzie zrealizować, bo może być np zajęte, zdewastowane(co sie często zdarza) itp. Nasza "tyczuszka" byłaby niepotrzebnie narażana na uszkodzenie czy porysowanie! Chyba jasno i zrozumiale przedstawiłem tutaj swój pogląd na "tyczkę" i zachęty, by raczej korzystać z "batów", a tylko gdy to konieczne(zawody, czy trening) stosować umiejętnie "tyczkę"!
Natomiast co do korzystania z "batów", to ode mnie same pochwały, choć pewnych marek i modeli bym nie polecał! Mam 7-metrowego Jaxona Crystalis, ale te modele są ciężkawe i nawet na fotelu z poręczami ręka potrafi po jakimś czasie rozboleć! Natomiast bardzo lekkie i o małych średnicach "baty" produkowal kiedyś niemiecki CORMORAN, w dodatku były to "nasadówki" ze złączami typu "put in", mocne, sztywne i wygodne w długościach 6-8m, ale dzis tej marki u nas nie widać, może w Niemczech by znalazł??? Ja mam już prawie 20 lat 6-kę tej marki i do dziś jest to mój nawygodniejszy "bat", z którego najczęściej i najchętniej korzystam!
Dodam, że nasadowe kije są wygodne też z tego powodu, że na łowisku można w zależności od potrzeb łatwo odpinać po kolei dolne elementy, by osiągnąć wymaganą długość wędziska!!!
Ja bym Ci poleciał ta wedke a raczej zestaw , bardzo dobra firma , długosc 6m , dobra cena mysle ze jak dla poczatkujacego to bedzie to najlepsze rozwiazanie.
Kolega grubes93 pytał o tyczkę a nie o bata!Dlaczego rad udzielają ci którzy jej w ręku nigdy nie trzymali?Dlaczego chcą komuś na siłę wcisnąć bata!?Bat jest zupełnie inną wędką niż tyczka i łowi się nim inaczej.Równie dobrze możecie poradzić żeby Kolega kupił sobie spining.To w końcu też wędka.Kolego Egon89....ja uczyłem się łowić DAMem kupionym za marne pieniądze.Nawet napisy były nieczytelne.I całe szczęście!Bo udało mi się go złamać zgniatając z emocji uchwyt,czyli najmocniejszą część.Łowić tyczką Kolego...sp1hhs...trzeba się uczyć dość długo i nie na zawodach!Na zawodach trzeba już łowić skutecznie.Kolego ...kargul...moja tyczka COLMIC 13to metrowa waży 720gramów.Średniej klasy bat 8metrów waży tyle samo.Niech Kolega nie mówi co jest cięższe.Oczywiście 8-mio metrowy Colmic CADI03D waży tylko 380gram i ma średnicę dolnika 23mm.Łowię nim bez zmęczenia cały dzień,tylko że za to trzeba zapłacić.Kolego ...mienta...nie bardzo rozumie stanowisko Kolegi odradzające kupno tyczki.Każdy z nas tyczkarzy brał ją kiedyś pierwszy raz do ręki...jaka różnica kiedy?Kolego ..grubes93....ja na każde zawody oprócz tyczki zabieram baty różnej długści.Czasem batem łowi się szybciej!!!!To też weż pod uwagę.
Dlaczego obrażasz wędkarzy twierdząc, że rad udzielają tacy, co nigdy tyczki w ręce nie mieli??? Napisałem, że nie jestem jej wrogiem i że WIELE razy nią łowiłem!!! I właśnie dlatego początkującemu udzieliłem rad takich, a nie innych! Czytaj posty powoli i uważnie, czyli ze zrozumieniem, a nie oceniaj nikogo według swego "widzimisię"!!! Przeczytaj moje uwagi o wyjazdach nad wodę, bo ten początkujący nic nie pisał, że chce startować w zawodach, a Ty od razu go w nie wciskasz!!! A przecież poza zawodami, jak napisałem, tyczka absolutnie nie jest potrzebna!!!
twierdzi że ktoś kto nie miał tyczki w rękach odrazu powinien kupic tykę i nią łowić a później dziwić że tyczka pękła lub co gorsza złamała się dlatego proponujemy żeby @grubes93 najpierw podszlifował technike na bacie a w miarę jak nabierze doświadczenia może kupić tyczkę
Równie dobrze jak batem może się uczyć łowić odległościówką.Tak samo jak batem zarzuca się zza głowy,tylko można rzucić dalej.A tyczką wyjeżdża się po rolkach.I niech Panowie nie opowiadają bzdur że ktoś łowiąc batem nauczy się łowić tyczką nie mając jej w ręku.
No to kolego grubes93, dużo się dowiedziałeś?! Zakładając temat zastanawiałeś się jaką tyczkę kupić. Teraz nie tylko nie wiesz jaką, ale pewnie zastanawiasz się czy przypadkiem bardziej nie potrzebujesz bata. A jeśli tak to długiego, czy krótkiego? A może odległościówkę?... Nie mam zamiaru bardziej mieszać Ci w głowie, dlatego przychylę się jedynie do wszystkich napisanych wcześniej postów kolegi Romualda55. Trafnego wyboru! Pozdrawiam i do zobaczenia (mam nadzieję) w magicznym świecie tyczki.
Zachowujesz się jak stary "wyga", a nie wiesz, że nasadowymi "batami" 7 i 8-metrowymi też się łowi przy pomocy skróconego(nieraz do 1m) zestawu i też trzeba nim "wyjeżdżać" z przybrzeżnych zarośli na środek łowiska, np na Odrze, Obrze, Warcie, Wisle itp??? To taki z Ciebie autorytet??? A my staramy się tylko ustrzec młodego pasjonata przed poniesieniem niepotrzebnej straty i rozczarowaniem! Dla Ciebie sprawia przyjemność nie pomoc dla młodego kolegi, tylko zaspokojenie swej chorej ambicji przez atakowanie innych userów na forum, żeby pokazać swoją ważność! Mi taka postawa ani trochę nie jest w stanie zaimponować i dla takich zachowań jestem pełen dezaprobaty! Pisz swoje, ale jak chcesz być krytyczny, to zacznij od siebie!
Odświeżę temat bo również jestem zainteresowany kupnem tyczki. Tylko poproszę o jakieś konkretne podpowiedzi a nie porady czy łowić batem itp. Chcę tyczkę w cenie do 2 tys na jezioro i kanał.
Odświeżę temat bo również jestem zainteresowany kupnem tyczki. Tylko poproszę o jakieś konkretne podpowiedzi a nie porady czy łowić batem itp. Chcę tyczkę w cenie do 2 tys na jezioro i kanał.
Witam.
Kolego, te 2 tys to z osprzętem i dodatkowymi topami czy mowisz tylko o gołej tyczce?
Osobiście w Krokodylu we Wrocławiu kupiłem Trabucco Master Carp XPS TX za 1399,00 zł Plus top do kubka, plus dodatkowy top 4-elementowy, plus kombajn, plus rolki plus inne akcesoria i zatrzymałem się na kwocie około 3600-3700zł. Jak widać mimo niskiej kwoty za samą tyczkę, za dwa tysiące możesz kupic niewiele.
Powiem Ci, że jak na tą cenę to spodziewałem się badziewia ale szczerze miło się zdziwiłem. Tyczka przy topie 4-elementowym jest dość sztywna i ma naprawdę niewielki zwis (mniej więcej tak na oko połowę spłąwika 20cm). Po 5 godzinach łowienia nią pierwszy raz ręce może nie tyle bolały, co na drugi dzień zakwasy miałem ale to teżkwestia pozimowego braku jakiejkolwiek kondycji. Zreszta waga ponizej 1kg przy pełnej długości za tą cenę - czego chcieć więcej. No i jak mi przyjdzie ochota wydać kasę na topy karpiowe, to wędzisko powinno dać radę.
A i tak poza konkursem, bilans:
1. jedno poplątanie ale przy samy topie, po holu ryby w podbierak się zaplątało no i po "umiejętnym" wyczepieniu wszystkiego z podbieraka zestaw już nie przypominał niczego co można nad wodą użyć,
2. raz przy pierwszym nęceniu małą siateczką (kubkiem siatkowym dla jasności), jedna kulka zanęty zgubiona, ale w sumie nie przez kiwanie tyczką tylko zaczepiłem o pokrowiec, który niestety leżał za mną na dość spadzistej skarpie (spadzista skarpa a na górze ścieżka spacerowa, więc odkładałem tyczkę pod kątem 45 stopni pod dość spadzistą skarpą, aby koniec nie wystawał na ścieżce).
Mimo dość trudnych warunków, zwłaszcza jak na pierwszy raz, bilans całkiem pozytywny moim zdaniem. Jak czytałem na forach to pierwsze kroki opisywane są jakoś bradziej dramatycznie. Nie uważam że to zasługa moich umiejętnosci posługiwania się tyczką, bardziej stawiam na to, że ta tyczka wiele wybacza nowicjuszowi.
Jeżeli chcesz łowić metodą spławikową to polecam zacząć przygodę raczej tanim egzemplarzem wędziska i nie "bata" a raczej wędki dokładanej, to znaczy takiej że umożliwia połów ryb metodą skróconego zestawu i jak ta metoda ci podpasuje to kupisz coś właściwego. Pojeździj na zawody. Podpatrzysz zawodników , pogadasz i jak się spodoba to przepadłeś.Jeżeli chcesz łowić płotki i leszczyki rekreacyjnie to 8śmiometrowe bacisko jakiegoś Jaxona Robinsona czy Mikado w zupełności wystarczy
no z tą tyczką za 400 zł to jest różnie ...zależy z jakiej strony patrzeć ... czymś się trzeba nauczyć łowić ale lepiej nie brać w ręce jakiegoś kija za 1000 zł , bo zaraz zaczniemy na niego odkładać ... warto aby ktoś dał Ci połapać takim kijem i wtedy zadecydujesz sam czy złapałeś bakcyla ... też myślałem nad jakimś Crystalisem albo Silverstone ale połapałem ostatnio COLMICIEM RBS 207 Match i tego i te bananki za 300 zł sobie odpuściłem , ja jednak radzę na początek kupić lepszego bata 7 metrów , bo sama tyczka ryb nie łapie ...
Widzę zwolenników bata i tyczki a może kompromis. Mam wędkę Browning Pro Canal 8 m. która waży ok.0,5 kg (można dokupić dolnik na 9,5 m). W zależności od warunków i mojej zachcianki łowię jak batem lub zestawem skróconym. Rozłączne wędziska można modelować wg własnych potrzeb, dokładając lub odkładając poszczególne segmenty. I jeszcze przystępna cena, zakupiłem ją za ok 400 zł. Jedyny mankament, to że trzeba szukać na Allegro, bo chyba już ich nie produkują. Dla początkującego bardzo rozsądne rozwiązanie.
Zależy czy chcesz kupić tyczkę nową czy używaną.Jeżeli chodzi o nową tyczkę to Maver strong arm kosztuje około 1600zł,Trabucco xps-tyczka karpiowa ale lekka i sztywna nadaje się na wodę stojącą-cena 1200zł,a jeżeli chcesz kupić wędkę używaną to poszukaj coś z wyższej półki Mavera lub sensasa.
Witam. Zastanawiam sie nad kupnem tyczki dla początkującego i za małe pieniądze. Co byście mi mogli polecić ??? Będę łowił na jeziorze i na rzekach . Z góry dzięki .
Polecam maver apocalypse 13m. Wedka mocna porzadna i za 1400zl. mamy wedke z 4 topami tj 1 match na wedce, dwa topy power i top do kubka.
pytanie jaka dlugosc chcesz kupic... ale nie moze to byc kij, ktory bedzie wisial jak krowi ogon, bo sie bedziesz platal przy wyjezdzaniu. nie moze byc za ciezki, bo po kilku godzinach rece i plecy beda bolec. no i musi byc dosc odporny na uszkodzenia.
na 11,5m - maver m-carp. kij sprzed kilku lat, ale naprawde udany modelna 13m - Robinson Primera, Maver genesis, strong arm, 201, 271, medusa lub podobne, uniwersalne kije
nie wiem tez, czym dla ciebie sa male pieniadze... dla jednego to moze byc 500zl, a za takie pieniadze nie idzie nic kupic sensownego...
Ja się wogóle zastanawiam, czemu początkujący wędkarz ma od razu zaczynać próby z "tyczką"? Najlepszej wprawy w łowieniu spławikowym bez kołowrotka nabiera się przy pomocy zwykłego "bacika" o długości 6-7m, a ci, co proponują Tobie od razu 15-metrowe kije, to albo mało się znają na wędkowaniu, albo są to "sklepowe cwaniaczki", pragnące od razu sobie nabić kasę na niedoświadczonym miłosniku wędkowania! Są już dostępne bardzo lekkie i niedrogie "baty" 6 i 7, a nawet 8-metrowe, które na początek na rzekę będą idealne! Nie pamiętam marek i modeli, ale w sklepach dobrze zaopatrzonych jest ich duży wybór już od 200 do 400pln! Radzę to rozważyć i nie słuchać bezkrytycznie "cudownych" doradców! Pozdrawiam i do spotkania nad rzeką!!!
Zbigniew
emeryt-spławikowiec
Dokładnie, popieram kolegę Zbigniewa. Na początek lepiej wydać te przykładowe 300 zł na jakiego bacika i na nim szkolić swoje umiejętności. Poza tym tyczka za małe pieniądze rewelacją nie będzie, chyba, że znajdziesz jakąś mega propocję. Pozdrawiam
Chyba posłucham kolegi Zbigniewa i kupie bata 8 m.
Najwyżej w wakacie sobie kupie tyczke
zdecydowanie odradzam zakup tyczki jeśli nie miałeś z takim sprzętem do czynienia,najlepszym do nauki będzie bat a na tyczkę przyjdzie czas jak juz doszlifujesz temat z batem
Tylko popatrzcie panowie na temat. Kolega pytal sie o tyczke.... Czytanie ze zrozumieniem....
Tylko popatrzcie panowie na temat. Kolega pytal sie o tyczke.... Czytanie ze zrozumieniem....
podpisuje sie pod postem zaborskiego. kolega pytal o tyczke, a w poscie nic nie jest napisane jaki ma staz w ogolnym wedkowaniu. mozliwe, ze lowi batem kilka lat i chce kupic tyke, wiec dlatego napisalem i kijach 11,5-13m natomiast jesli ogolnie jest poczatkujacy, to polecilbym bata max 6m. im dluzszy, tym operowanie nim jest trudniejsze, a cena szybuje w gore bardzo szybko. zeby przejsc na tyke, to proponowalbym co najmniej pol roku intensywnego treningu batem i to najlepiej pod okiem kogos doswiadczonego. kogos, kto pomoze wylapac i wyeliminowac bledy. kiedy w tej metodzie poczujesz sie naprawde pewnie, nie bedziesz mial klopotu z prowadzeniem zestawu, gruntowaniem oraz szybkim, zeby nie powiedziec szybkosciowym lowieniem - mozna isc dalej. wczesniej nie ma to wielkiego sensu.
Tylko popatrzcie panowie na temat. Kolega pytal sie o tyczke.... Czytanie ze zrozumieniem....
czytamy ze zrozumieniem ale kolega nie miał styczności z tyczką która to do tanich nie należy a wiadomo że szkoda wykładać tyle kasy na kij który powiedzmy szczerze nie jest poręczny tak jak bat wiem bo sam tak miałem zanim kupiłem pierwszą swoja tyczkę uczyłem się na bacie a teraz nie mam problemu i zmartwień że uszkodze albo co gorsza połamię tyczke
Kolego, każdy wie co to jest czytanie ze zrozumieniem. Nie widzę, aby ktokolwiek zboczył z tematu. Po prostu, każdy napisał swoje rady na ten temat. Uważam, że na tyczkę przyjdzie jeszcze czas, a na razie niech kolega kupi sobie bacika i na nim szkoli technikę łowienia.
Ok. Łowiłem jeden sezon na bata 6.który miał grubo ponad 10 lat i był bardzo ciężki i gruby . I właśnie niewiem czy kupić porządnego bata (około 400) Czy tyczke za trochę wieksze pieniądze ale bez szaleństwa
tak jak pisałem wcześniej kup sobie bata na tyke przyjdzie czas
I tak zrobie. Dzięki
Polecam maver apocalypse 13m. Wedka mocna porzadna i za 1400zl. mamy wedke z 4 topami tj 1 match na wedce, dwa topy power i top do kubka.
za 1400 dla początkującego to jest Chyba dla zawodowca
Zgodzę sie z tobą dla Początkującego to jakeś max 700 zł
A zresztą w młodym wieku wszystko zależy od portwela rodziców ;p
Polecam maver apocalypse 13m. Wedka mocna porzadna i za 1400zl. mamy wedke z 4 topami tj 1 match na wedce, dwa topy power i top do kubka.
za 1400 dla początkującego to jest Chyba dla zawodowca
1400 zł to najtańsza opcja jeśli chodzi o tyczki 13m. Taniej można kupić tylko używane kije, co zdecydowanie odradzam ( brak gwarancji, możliwe wady ukryte).
Jeśli chodzi o zawodowców to wartość ich tyczek rzadko schodzi poniżej 10000, a reszta oprzyrządowania kosztuje drugie tyle.
Podsumowując, średniej(!!!!) klasy tyczka Sensasa kosztuje ok. 7000zł, czy nadal sądzicie, że za 1400 kupimy sprzęt dla zawodowca ( nie mylić z zawodnikiem!!!)?
W pelni popieram kolege rawa19. Dlugo lowilem innymi metodami tj. karpiowo, odleglosciowka i na bata. Dopiero rok temu udalo mi sie kupic NOWA tyczke za 100 euro (400zl) we francji. Niestety tyczki takie nie sa dostepne w polsce, co najwyrzej szklane kloce. Wedka miala tylko 8m wiec zacisnalem pasa i wreszcie kupilem mavera. I tak jest to najtanszy tegoroczny model lecz mial najlepszy stosunek ceny do jakosci...
Kup,Kolego na allegro tyczkę za 300-400zł i naucz się nią posługiwać.Dopiero wtedy kupisz lepsza.Koledzy,którzy radzą Ci nauczyć się łowić najpierw batem nie wiedzą co mówią i nie słuchaj bzdurnych podpowiedzi.Łowienie tyczką jest zupełnie czym innym niż łowienie batem i jedno z drugim nie ma nic wspólnego poza spławikiem.
kol Romuald - nie zgodze sie z Toba. wbrew pozorom te dwie metody maja wiele cech wspolnych, a tyczka jest tylko rozwinieciem bata sluzacym do wiele bardziej precyzyjnego lowienia. jestem przekonany, ze latwiej nauczyc sie operowac batem i eliminowac na nim bledy w prowadzeniu przynety, a pozniej po nabyciu wiedzy przeniesc sie na tyczke, niz uczyc sie od podstaw na dlugim kiju, gdzie jest sporo wiecej pracy, aby prawidlowo podac przynete.
Kolega nie musi się ze mną zgadzać,niemniej jednak technika łowienia tyczką ma się tak do techniki łowienia batem jak piernik do wiatraka.Nawet techniki nęcenia się różnią.
Kolega nie musi się ze mną zgadzać,niemniej jednak technika łowienia tyczką ma się tak do techniki łowienia batem jak piernik do wiatraka.Nawet techniki nęcenia się różnią.
Owszem, łowienie batem a tyczką bardzo się różni, ale tak jak kolega pisał wcześniej, na tyczkę przyjdzie czas. Wiem coś o tym, bo sam długo uczyłem się wędkować się na baty. Poza tym te tyczki z allegro za 400 zł nie oszukujmy się, do nauki długo nie posłużą. Pozdrawiam
witam
JA NA POCZATKU TEŻ ZACZYNAŁEM OD BATA PO SEZONIE KUPIŁEM TYCZKĘ UZYWANĄ NA ALLEGRO ZA NIE DUŻĄ KWOTĘ (300 ZŁ 11 METRÓW) PÓZNIEJ DOKUPIŁEM 13 M
JUŻ LEPSZEJ FIRMY
ja także zaczełem od tyczki z alegro za 300zł jaxona crystalisa 11m łowiłem nią cały tamten sezon połowię jeszcze ten i będe rozglądał się za lepszym kijem, a jeśli chodzi o porównanie tyczki z batem to podobieństw nie widzę chyba tylko jak choluję rybę i odpinam top
ja tez chcialem zaczac od tyczki ale..... bat lepszy wiadomo tanszy lzejszy mniej gabarytow bo wiadamo do tyczki dochodza topy i to ze 2 kubeczek do zanety i to wszytko do tuby teraz mam bata 6m i jestem zadowolony lekki itp. ja na miejscu kolegi kupilbym bata 8-9 ma i jest gitarka z bata 9m odczepiam 2 oststnie fragmenty i mma lekki 5 m bacik na uklejki czy ploteczki pozdrawiam;-)
Chcę dodać jeszcze kilka zdań od siebie! Nie jestem wrogiem "tyczek", bo też na nie łowiłem wiele razy, ale byly przydatne tylko na zawody! Jadąc na ryby samotnie nigdy tyczki nie zabieram, bo choćby była najlżejsza, to jednak operowanie nawet długim(8m) batem jest o wiele łatwiejsze i sprawniejsze! To jeden powód! Drugi, to po prostu szkoda tak drogiego kija eksploatować w warunkach zależnych często od pogody, a także od warunków, jakie zastaniemy na łowisku! Nie zawsze nasze przymiarki do jakiegoś miejsca pójdzie zrealizować, bo może być np zajęte, zdewastowane(co sie często zdarza) itp. Nasza "tyczuszka" byłaby niepotrzebnie narażana na uszkodzenie czy porysowanie! Chyba jasno i zrozumiale przedstawiłem tutaj swój pogląd na "tyczkę" i zachęty, by raczej korzystać z "batów", a tylko gdy to konieczne(zawody, czy trening) stosować umiejętnie "tyczkę"!
Natomiast co do korzystania z "batów", to ode mnie same pochwały, choć pewnych marek i modeli bym nie polecał! Mam 7-metrowego Jaxona Crystalis, ale te modele są ciężkawe i nawet na fotelu z poręczami ręka potrafi po jakimś czasie rozboleć! Natomiast bardzo lekkie i o małych średnicach "baty" produkowal kiedyś niemiecki CORMORAN, w dodatku były to "nasadówki" ze złączami typu "put in", mocne, sztywne i wygodne w długościach 6-8m, ale dzis tej marki u nas nie widać, może w Niemczech by znalazł??? Ja mam już prawie 20 lat 6-kę tej marki i do dziś jest to mój nawygodniejszy "bat", z którego najczęściej i najchętniej korzystam!
Pozdrawiam!
Zbigniew
emeryt-spławikowiec
Dodam, że nasadowe kije są wygodne też z tego powodu, że na łowisku można w zależności od potrzeb łatwo odpinać po kolei dolne elementy, by osiągnąć wymaganą długość wędziska!!!
Ja bym Ci poleciał ta wedke a raczej zestaw , bardzo dobra firma , długosc 6m , dobra cena mysle ze jak dla poczatkujacego to bedzie to najlepsze rozwiazanie.
http://allegro.pl/bat-daiwa-apollo-falcon-600-zestaw-splawikowy-i1476006275.html
Kolega grubes93 pytał o tyczkę a nie o bata!Dlaczego rad udzielają ci którzy jej w ręku nigdy nie trzymali?Dlaczego chcą komuś na siłę wcisnąć bata!?Bat jest zupełnie inną wędką niż tyczka i łowi się nim inaczej.Równie dobrze możecie poradzić żeby Kolega kupił sobie spining.To w końcu też wędka.Kolego Egon89....ja uczyłem się łowić DAMem kupionym za marne pieniądze.Nawet napisy były nieczytelne.I całe szczęście!Bo udało mi się go złamać zgniatając z emocji uchwyt,czyli najmocniejszą część.Łowić tyczką Kolego...sp1hhs...trzeba się uczyć dość długo i nie na zawodach!Na zawodach trzeba już łowić skutecznie.Kolego ...kargul...moja tyczka COLMIC 13to metrowa waży 720gramów.Średniej klasy bat 8metrów waży tyle samo.Niech Kolega nie mówi co jest cięższe.Oczywiście 8-mio metrowy Colmic CADI03D waży tylko 380gram i ma średnicę dolnika 23mm.Łowię nim bez zmęczenia cały dzień,tylko że za to trzeba zapłacić.Kolego ...mienta...nie bardzo rozumie stanowisko Kolegi odradzające kupno tyczki.Każdy z nas tyczkarzy brał ją kiedyś pierwszy raz do ręki...jaka różnica kiedy?Kolego ..grubes93....ja na każde zawody oprócz tyczki zabieram baty różnej długści.Czasem batem łowi się szybciej!!!!To też weż pod uwagę.
Kolego Romuald55!
Dlaczego obrażasz wędkarzy twierdząc, że rad udzielają tacy, co nigdy tyczki w ręce nie mieli??? Napisałem, że nie jestem jej wrogiem i że WIELE razy nią łowiłem!!! I właśnie dlatego początkującemu udzieliłem rad takich, a nie innych! Czytaj posty powoli i uważnie, czyli ze zrozumieniem, a nie oceniaj nikogo według swego "widzimisię"!!! Przeczytaj moje uwagi o wyjazdach nad wodę, bo ten początkujący nic nie pisał, że chce startować w zawodach, a Ty od razu go w nie wciskasz!!! A przecież poza zawodami, jak napisałem, tyczka absolutnie nie jest potrzebna!!!
twierdzi że ktoś kto nie miał tyczki w rękach odrazu powinien kupic tykę i nią łowić a później dziwić że tyczka pękła lub co gorsza złamała się dlatego proponujemy żeby @grubes93 najpierw podszlifował technike na bacie a w miarę jak nabierze doświadczenia może kupić tyczkę
Równie dobrze jak batem może się uczyć łowić odległościówką.Tak samo jak batem zarzuca się zza głowy,tylko można rzucić dalej.A tyczką wyjeżdża się po rolkach.I niech Panowie nie opowiadają bzdur że ktoś łowiąc batem nauczy się łowić tyczką nie mając jej w ręku.
No to kolego grubes93, dużo się dowiedziałeś?! Zakładając temat zastanawiałeś się jaką tyczkę kupić. Teraz nie tylko nie wiesz jaką, ale pewnie zastanawiasz się czy przypadkiem bardziej nie potrzebujesz bata. A jeśli tak to długiego, czy krótkiego? A może odległościówkę?... Nie mam zamiaru bardziej mieszać Ci w głowie, dlatego przychylę się jedynie do wszystkich napisanych wcześniej postów kolegi Romualda55.
Trafnego wyboru!
Pozdrawiam i do zobaczenia (mam nadzieję) w magicznym świecie tyczki.
Kolego Romuald55!
Zachowujesz się jak stary "wyga", a nie wiesz, że nasadowymi "batami" 7 i 8-metrowymi też się łowi przy pomocy skróconego(nieraz do 1m) zestawu i też trzeba nim "wyjeżdżać" z przybrzeżnych zarośli na środek łowiska, np na Odrze, Obrze, Warcie, Wisle itp??? To taki z Ciebie autorytet??? A my staramy się tylko ustrzec młodego pasjonata przed poniesieniem niepotrzebnej straty i rozczarowaniem! Dla Ciebie sprawia przyjemność nie pomoc dla młodego kolegi, tylko zaspokojenie swej chorej ambicji przez atakowanie innych userów na forum, żeby pokazać swoją ważność! Mi taka postawa ani trochę nie jest w stanie zaimponować i dla takich zachowań jestem pełen dezaprobaty! Pisz swoje, ale jak chcesz być krytyczny, to zacznij od siebie!
Odświeżę temat bo również jestem zainteresowany kupnem tyczki. Tylko poproszę o jakieś konkretne podpowiedzi a nie porady czy łowić batem itp. Chcę tyczkę w cenie do 2 tys na jezioro i kanał.
Odświeżę temat bo również jestem zainteresowany kupnem tyczki. Tylko poproszę o jakieś konkretne podpowiedzi a nie porady czy łowić batem itp. Chcę tyczkę w cenie do 2 tys na jezioro i kanał.
Witam.
Kolego, te 2 tys to z osprzętem i dodatkowymi topami czy mowisz tylko o gołej tyczce?
Osobiście w Krokodylu we Wrocławiu kupiłem Trabucco Master Carp XPS TX za 1399,00 zł Plus top do kubka, plus dodatkowy top 4-elementowy, plus kombajn, plus rolki plus inne akcesoria i zatrzymałem się na kwocie około 3600-3700zł. Jak widać mimo niskiej kwoty za samą tyczkę, za dwa tysiące możesz kupic niewiele.
Powiem Ci, że jak na tą cenę to spodziewałem się badziewia ale szczerze miło się zdziwiłem. Tyczka przy topie 4-elementowym jest dość sztywna i ma naprawdę niewielki zwis (mniej więcej tak na oko połowę spłąwika 20cm). Po 5 godzinach łowienia nią pierwszy raz ręce może nie tyle bolały, co na drugi dzień zakwasy miałem ale to teżkwestia pozimowego braku jakiejkolwiek kondycji. Zreszta waga ponizej 1kg przy pełnej długości za tą cenę - czego chcieć więcej. No i jak mi przyjdzie ochota wydać kasę na topy karpiowe, to wędzisko powinno dać radę.
A i tak poza konkursem, bilans:
1. jedno poplątanie ale przy samy topie, po holu ryby w podbierak się zaplątało no i po "umiejętnym" wyczepieniu wszystkiego z podbieraka zestaw już nie przypominał niczego co można nad wodą użyć,
2. raz przy pierwszym nęceniu małą siateczką (kubkiem siatkowym dla jasności), jedna kulka zanęty zgubiona, ale w sumie nie przez kiwanie tyczką tylko zaczepiłem o pokrowiec, który niestety leżał za mną na dość spadzistej skarpie (spadzista skarpa a na górze ścieżka spacerowa, więc odkładałem tyczkę pod kątem 45 stopni pod dość spadzistą skarpą, aby koniec nie wystawał na ścieżce).
Mimo dość trudnych warunków, zwłaszcza jak na pierwszy raz, bilans całkiem pozytywny moim zdaniem. Jak czytałem na forach to pierwsze kroki opisywane są jakoś bradziej dramatycznie. Nie uważam że to zasługa moich umiejętnosci posługiwania się tyczką, bardziej stawiam na to, że ta tyczka wiele wybacza nowicjuszowi.
Pozdrawiam
Warun
masz racie najlepszym rozwiązaniem są 7-9m bo są dosyc lekkie dla niewprawionyh rąk i łatwe do wyczucia
A ja mam tyczkę za 35 zł i nałapałam śledzi wiadro 15l hahaha
Jeżeli chcesz łowić metodą spławikową to polecam zacząć przygodę raczej tanim egzemplarzem wędziska i nie "bata" a raczej wędki dokładanej, to znaczy takiej że umożliwia połów ryb metodą skróconego zestawu i jak ta metoda ci podpasuje to kupisz coś właściwego. Pojeździj na zawody. Podpatrzysz zawodników , pogadasz i jak się spodoba to przepadłeś.Jeżeli chcesz łowić płotki i leszczyki rekreacyjnie to 8śmiometrowe bacisko jakiegoś Jaxona Robinsona czy Mikado w zupełności wystarczy
no z tą tyczką za 400 zł to jest różnie ...zależy z jakiej strony patrzeć ... czymś się trzeba nauczyć łowić ale lepiej nie brać w ręce jakiegoś kija za 1000 zł , bo zaraz zaczniemy na niego odkładać ... warto aby ktoś dał Ci połapać takim kijem i wtedy zadecydujesz sam czy złapałeś bakcyla ... też myślałem nad jakimś Crystalisem albo Silverstone ale połapałem ostatnio COLMICIEM RBS 207 Match i tego i te bananki za 300 zł sobie odpuściłem , ja jednak radzę na początek kupić lepszego bata 7 metrów , bo sama tyczka ryb nie łapie ...
Widzę zwolenników bata i tyczki a może kompromis. Mam wędkę Browning Pro Canal 8 m. która waży ok.0,5 kg (można dokupić dolnik na 9,5 m). W zależności od warunków i mojej zachcianki łowię jak batem lub zestawem skróconym. Rozłączne wędziska można modelować wg własnych potrzeb, dokładając lub odkładając poszczególne segmenty. I jeszcze przystępna cena, zakupiłem ją za ok 400 zł. Jedyny mankament, to że trzeba szukać na Allegro, bo chyba już ich nie produkują. Dla początkującego bardzo rozsądne rozwiązanie.
Łowię na bata już długo i teraz chcę kupić tyczkę ale widzę że konkretnych podpowiedzi modeli tyczek nie otrzymam.
Zależy czy chcesz kupić tyczkę nową czy używaną.Jeżeli chodzi o nową tyczkę to Maver strong arm kosztuje około 1600zł,Trabucco xps-tyczka karpiowa ale lekka i sztywna nadaje się na wodę stojącą-cena 1200zł,a jeżeli chcesz kupić wędkę używaną to poszukaj coś z wyższej półki Mavera lub sensasa.