Na jeziorze Górskim ,Ciechomickim , Zdworskim uchwałą starostwa zakazano używania silników spalinowych .Tylko w wyjątkowych sytuacjach można korzystać z silnika,które określa paragraf 2. Wczoraj widziałem PSR pływającą na silniku spalinowym po jez Górskim.Często widzę SSR pływającą po tych jeziorach.Dziś zapoznałem się z uchwała i moim zdaniem nie wolno im pływać na silniku ,zadzwoniłem przed chwilą do strażnika SSR i poinformowałem go o tym a on odpowiedział mi "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi".Nie ukrywam ,że osobiście zakupiłem im łódź i silnik ,ale to było w 2010 roku i zakazu jeszcze nie był na tych jeziorach.Bardzo proszę jakie jest wasze zdanie w tym temacie? http://bip.powiat-plock.pl/files/sites/46458/wiadomosci/182663/files/u_rp_187_17_2012.pdf To jest uchwała starostwa
Autor wątku nie umie dobrze interpretować przepisów. paragraf 2 mwi że; Zakaz, o którym mowa w par 1, nie dotyczy jednostek pływających, których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych.
A strażnik SSR, pilnuje porządku i utzrymania zbiorników wodnych w nie naruszonym stanie (przeciwdziałanie niszczeniu mienia i wykroczeniom w postaci kłusownictwa)
Tak więc kolega niech się nie martwi, bo oni mogą i muszą używać jednostek z napędem by kłusol im nie pitolił...
Autor wątku nie umie dobrze interpretować przepisów. paragraf 2 mwi że; Zakaz, o którym mowa w par 1, nie dotyczy jednostek pływających, których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych.
A strażnik SSR, pilnuje porządku i utzrymania zbiorników wodnych w nie naruszonym stanie (przeciwdziałanie niszczeniu mienia i wykroczeniom w postaci kłusownictwa)
Tak więc kolega niech się nie martwi, bo oni mogą i muszą używać jednostek z napędem by kłusol im nie pitolił...
Wybacz kolego Arturze ,ale wydaje mi się ,że to ty źle zrozumiałeś a wręcz jestem tego pewny.Po za tym kolego jest tu parę osób ,które mają pojęcie o przepisach (ty do nich na pewno nie należysz) i na ich wypowiedzi czekam.Pozdrawiam
CześćPolicja jak i pogotowie też mogą korzystać ze specjalnych uprawnień ale tylko w określonych warunkach.Jeśli SSR nie bierze udziału w akcji a jedynie działa w ramach prewencji nie powinni i nie mogą nadużywać swoich uprawnień.A odzywka " "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi"" jest obrazem jak działają nasze służby. Powinieneś jeszcze raza do delikwenta zadzwonić i nagrać rozmowę ;-) JK
§ 2....... i dyskusja jest zbędna, bo każdy myślący wie na czym polega ogół pracy SSR. Artur to interpretuje całkiem prosto, logicznie i zrozumiale. @cierpliwy1, po pierwsze nie poniżaj Artura twierdząc, że on nie rozumie przepisów, bo w przeciwieństwie do ciebie on umie logicznie myśleć nawet gdyby ich nie rozumiał, a po drugie ty sam zacznij logiczniej myśleć zadając takie pytanie jednocześnie wklejając sobie i nam gotową, logiczną i jasną odpowiedź na nie. Tak, bo do zadań SSR należą niemal te same obowiązki co do PSR, a PSR (chyba to akurat wiesz mam nadzieję) ma prawo używać jednostek silnikowych na każdej wodzie ......" ......których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych"........ Ściganie kłusowników i poszukiwanie narzędzi kłusowniczych zastawionych w łowiskach jest dbałością o bezpieczeństwo publiczne, a tym bardziej jedną z czynności związanych z utrzymaniem cieków i zbiorników wodnych.
CześćPolicja jak i pogotowie też mogą korzystać ze specjalnych uprawnień ale tylko w określonych warunkach.Jeśli SSR nie bierze udziału w akcji a jedynie działa w ramach prewencji nie powinni i nie mogą nadużywać swoich uprawnień.A odzywka " "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi"" jest obrazem jak działają nasze służby. Powinieneś jeszcze raza do delikwenta zadzwonić i nagrać rozmowę ;-) JK
Zaznaczyłem tłustym drukiem, patrz mi na usta- B- Z- D- U- R- A...... " ....jedynie działa w ramach prewencji"- no bo usiądę :) Czyli szukanie narzędzi kłusowniczych w celu również zapewnienia bezpieczeństwa publicznego oraz utrzymania cieków i zbiorników wodnych poprzez np. udrożnianie, kontrolę strumieni, rowów, cieków wpływowych i wypływowych z akwenów, oraz dziesiatki innych czynności temu służących, nie są twoim zdaniem działaniami prewencyjnymi, tak? :) Co do odzywki mogę się wyjątkowo zgodzić, bo aczkolwiek miał rację to przekazał ją dość obcesowo.
Wiedziałem, że wiesz lepiej he he ;-))))Bzdura - normalnie płyną w celu kontroli wędkarzy, Żadnych siatek, żadnych powiadomień o kłusownikach i co - na silniku spalinowym mimo zakazu dają ile Bozia dała ?Prewencja:http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo/hasla/337659,prewencja.html Policja jak sobie jeździ po drogach też zawsze korzysta z uprawnień i dają na sygnale?Prewencja: ""To inaczej zapobieganie – złym zjawiskom i zagrożeniom, usuwanie ich przyczyn. Składają się na to różnego rodzaju działania prowadzone przez instytucje i służby państwowe, organizacje społeczne i inne podmioty, które muszą (ze względu np. na obowiązki wynikające z ustaw) lub chcą pełnić rolę prewencyjną. Są to np. policja, straż pożarna, inspekcja pracy, ubezpieczyciele, lokalne społeczności. Działania te mają różnorodny charakter, a przede wszystkim polegają na uświadamianiu, jakie zachowania albo ich brak jest źródłem określonych zagrożeń, co jest dozwolone, a co zabronione i że naruszanie prawa jest karalne. W parze z uświadamianiem idą nierzadko kontrole stanu przestrzegania przepisów i norm. Prewencja jest skierowana z jednej strony na tych, którzy mogą być sprawcami niedozwolonych czynów, z drugiej – na tych, którzy mogą być poszkodowanymi. Działalność prewencyjna skierowana natomiast na potencjalnych sprawców niedozwolonych czynów nie sprowadza się tylko do szerzenia wiedzy.PREWENCJA :-) Ostatnim chamstwem jest stawianie się nad prawem skoro sytuacja tego nie wymaga bo kontrola wędkarza jest działaniem normalnym nie wymagającym specjalnych dopalaczy. No chyba, że ktoś lubi i potrzebuje z fantazją... JK
"Zaznaczyłem tłustym drukiem, patrz mi na usta- B- Z- D- U- R- A...... "....jedynie działa w ramach prewencji"- no bo usiądę :) Czyli szukanie narzędzi kłusowniczych w celu równieżzapewnienia bezpieczeństwa publicznego oraz utrzymania cieków i zbiorników wodnych poprzez np. udrożnianie, kontrolę strumieni, rowów, cieków wpływowych i wypływowych z akwenów, oraz dziesiatki innych czynności temu służących, nie są twoim zdaniem działaniami prewencyjnymi, tak? :)Co do odzywki mogę się wyjątkowo zgodzić, bo aczkolwiek miał rację to przekazał ją dość obcesowo. "
"Tak, bo do zadań SSR należą niemal te same obowiązki co do PSR, a PSR (chyba to akurat wiesz mam nadzieję) ma prawo używać jednostek silnikowych na każdej wodzie ......" ......których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych"........ Ściganie kłusowników i poszukiwanie narzędzi kłusowniczych zastawionych w łowiskach jest dbałością o bezpieczeństwo publiczne, a tym bardziej jedną z czynności związanych z utrzymaniem cieków i zbiorników wodnych. "
Jak wiesz gdzie te narzędzia są to płyń sobie na silniku lub powiadomiono Cię, że ktoś ewidentnie łamie prawo łowiąc np niewymiarowe sumy czy inne ryby. Jakież to bezpieczeństwo publiczne zapewnia SSR bo pierwsze słyszę, że takowe zapewnia bo ściganie dziadków z niewypełnionym rejestrem raczej do nich nie należy. " Tak, bo do zadań SSR należą niemal te same obowiązki co do PSR, a PSR " - prawie robi wielką różnicę bo ja słyszałem, że SSR ma za zadanie pomagać PSR. JK
Nie wiem jak jest teraz, bo co minister Spraw Wewnętrznych rozporządzenia się zmieniają, oraz Wojewody który zezwala warunkowo. Natomiast wiem że jeszcze w 2006r tylko WOPR mógł korzystać z silników spalinowych. A wiadomo jesteśmy w Polsce gdzie z dnia na dzień są zarządzenia nawzajem się wykluczające.
Sprzęt zakupiony został z fundusz koła w 2009 r a nie 2010 i w tym czasie można było pływać po jeziorkach .Obecnie łódź z silnikiem można wykorzystać na Wisłę i po problemie .Tylko trzeba być myślącym strażnikiem.
poszukiwanie narzędzi kłusowniczych zastawionych w łowiskach jest dbałością o bezpieczeństwo publiczne, a tym bardziej jedną z czynności związanych z utrzymaniem cieków i zbiorników wodnych.
" Janusz "ty mój najlepszy portalowy kolego" :) Mają pływać i mieć na czym? Czy jak wyżej szukać "leśnych ....."? Jak czytam takie posty to zawsze zastanawiam się kto je pisze? Kłusownik, który szuka "jak się pozbyć" ewentualnej kontroli na akwenie czy też może zapalony miałośnik przyrody ? To na tyle w tym temacie." Cześć Uważam, że rutynowe czynności kontrolne nie wymagają i nie wymuszają tego, żeby SSR pływała napędzając swoje pływadła silnikami spalinowymi. Czym innym jest sytuacja gdy delikwent zaczyna uciekać - wtedy oczywiście silnik w ruch. Ale jeśli stoi spokojnie i łowi to dlaczego spalać paliwo które jakby nie patrzeć należy zakupić a potem rozliczyć. A ja jak czytam, że ktoś chce być świętszym od papieża to też się zastanawiam - kto to pisze i dlaczego? Na jednym z akwenów w tamtym roku pomykała łódeczka z silnikiem spalinowym z dumnym napisem Straż Rybacka. Oczywiście tam też nie wolno używać spaliniaków. Pomykała aż skrzyknęliśmy się i wykonaliśmy jeden telefon po którym panowie z ułańską fantazją jakoś szybko chwycili za wiosła i na tych wiosłach spłynęli. Widać kontrolowanie bez silnika jakoś im psuło wizerunek ;-) Zawsze można cofnąć darowiznę i to może być rozwiązanie problemu. JK
Autor wątku nie umie dobrze interpretować przepisów. paragraf 2 mwi że; Zakaz, o którym mowa w par 1, nie dotyczy jednostek pływających, których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych.
A strażnik SSR, pilnuje porządku i utzrymania zbiorników wodnych w nie naruszonym stanie (przeciwdziałanie niszczeniu mienia i wykroczeniom w postaci kłusownictwa)
Tak więc kolega niech się nie martwi, bo oni mogą i muszą używać jednostek z napędem by kłusol im nie pitolił...
Wybacz kolego Arturze ,ale wydaje mi się ,że to ty źle zrozumiałeś a wręcz jestem tego pewny.Po za tym kolego jest tu parę osób ,które mają pojęcie o przepisach (ty do nich na pewno nie należysz) i na ich wypowiedzi czekam.Pozdrawiam Cierpliwy, muszę Cię zmartwić. Akurat ja mam pojęcie o przepisach prawnych i paragrafach. Mam kilku letnie doświadczenie w tym jak i osiągnięcia. I jak byś śledził moje wypowiedzi to byś wiedział... Bo pewien radca prawny też tak myślał ale się nieźle przejechał. Pisałem o tym na forum... J.K opisał co to jest prewencja, inaczej zapobieganie przeciwdziałanie.
No co do ostatnich słów w jego poście;
"Ostatnim
chamstwem jest stawianie się nad prawem skoro sytuacja tego nie wymaga
bo kontrola wędkarza jest działaniem normalnym nie wymagającym
specjalnych dopalaczy. No chyba, że ktoś lubi i potrzebuje z fantazją..."Jest działaniem normalnym PSR i SSR, gdyż zapobiega i przeciwdziała, jak też pozwala wykryć i ukarać sprawcę wykroczenia zwanym też kłusownictwem "Pozyskiwanie ryb za pomocą wędki bez wymaganych zezwoleń"
Wiadomo że podczas rutynowej kontroli, mogą się też natknąć na groźniejsze przypadki, i wtedy taka łódź z mocniejszym napędem może im się przydać.
Zresztą uchwałodawcza wiedział co robi, jak też wiedział jakie konsekwencji mogą być pozbawiając służby porządkowe możliwości z korzystania z mocniejszych jednostek, dlatego jest w niej taki zapis...
"Miło" jest poczytać takich jasnowidzów jak chociażby JKarp. Gość z góry zna plany patrolowe strażników na jednostce na łowisku. Wie czy patrol jest nastawiony na podjęcie konkretnych lub szukanie narzędzi kłusowniczych, czy płynie do konkretnych czynności przy okazji lub celowo kontrolując wędkarzy po drodze, wie czy w danym momencie płyną czy akurat wracają z patrolu nawodnego po patrolu lądowym, czy są wezwani do zdarzenia, czy zostali skierowani w celu interwencji kłusowniczej...... No omnibus dosłownie, chodząca szklana kula, żywy rentgen. Znasz też priorytety wyznaczone na odprawie przed patrolem przez dowódcę patrolu SSR na każdym wyjściu ich w teren? Zapewne jesteś informowany o wszystkich planach i priorytetach patrolowych i podejmowanych czynnościach grupy patrolowej SSR pływającej łodziami motorowymi. SSR mogła, może i będzie mogła używać łodzi motorowych na akwenach PZW czy się to komuś podoba czy nie. A jeżeli ktoś ma jakieś ALE, należy niezwłocznie pisać skargi do starostów, PZW, PSR, Policji i samego Pana Boga........ A facet, który pisze, że sfinansował SSR łódkę i silnik, a teraz szlak go trafia bo jest użytkowana już bez niego, bo on z SSR wyfrunął, to już jest czysta hipokryzja i zawiść. Zafundował to, a teraz chwali się, jednocześnie wypomina i szydzi z tej konkretnej grupy SSR próbując skarżyć się na ich społeczną pracę na motorówce. Ciekawe czy ty Janusz masz przepływane chociażby z 50 h na jednostce motorowej jako sternik i czy znasz ten "miód" i pseudozapał szykowania, osprzętowienia jednostki, zadbania o sprawność techniczną jednostki, wodowania jej, ściągania z wody, tankowania, obsługi cywilnej łodzi i silnika, żeby służyła do bezpiecznego wypływania z ludźmi w w/w celach związanych z patrolowaniem wód, lub nawet rekreacyjnym w przypadku osób użytkujących swoje motorówki. Nie jest to wcale marzeniem każdego strażnika już po pierwszych wypływanych ok. 20 h z całym tym ceremoniałem przed i po ma sie tego powyżej uszu, ale pływać trzeba jak się chce społecznie i bez pensji to robić dla ryb, wędkarzy i siebie samych jako wędkarzy. A tak wątpliwa dla niektórych teza dotycząca bezpieczeństwa publicznego, jest zrozumiała dla każdej logicznie myślącej osoby lub takiej, która miała nieszczęście podczas relaksowania się nad/pod wodą "wejść" w sieci, zahaczyć stopą o sznury wbijając sobie hak lub zaplątując się w sieć, linkę sieci, więcieża, sznura kłusowniczego, albo chociażby wplątując się w to śrubą zrywając klin w silniczku elektrycznym na swojej łódeczce/pontonie. Wiadomo już po co płetwonurek MUSI mieć nóż? Nawet głupie usuwanie zatorów pieczołowicie robionych przy wpływach/odpływach wody przez bobry jest możliwe TYLKO dzięki motorówkom, tworzenie tarlisk, budowa kładek i tak mogę te potrzeby wymieniać do lutego, a gwarantuję, że nie zrobi tego ani PSR, ani WOPR, ani Policja. Wtedy i przy wyżej wymienionych sytuacjach motorówki SSR są cacy i bardzo potrzebne, nie? Ale broń boże do przepływania przed hrabiowskimi nosami nerwowych wędkarzy i kontrolowania ich.... No coś za coś i chęć kompromisów z obu stron. SSR ma łapać "NAM" kłusowników i nieetycznych wędkarzy, ale NIE WOLNO IM : pływać motorówkami, łodkami i tak w ogóle to nie kontrolować wędkarzy bo się im przeszkadza łowić, nie żądać dokumentów wędkarskich, sprawdzać limity połowu, sprawdzać rejestrów, zaglądać do siatek i mierzyć ryb, karać za burdel na stanowisku, zabezpieczać sprzętu nieetycznym wędkarzom, czepiać się o przestrzeganie prawa, upominać, pouczać etc etc etc..... Niczego. Motorówki SSR pozabierać i rozdać je kłusownikom. Nie?
Żeby nie to, że czytają to dzieci nie było by Ci tak miło czytać moje spostrzeżenia co do Twojej wyimaginowanej wiedzy i osiągnięć. Jasnowidzem nie jestem i nie zamierzam znać arcytajnych planów SSR ponieważ jest zakres działań obejmujących BEZPIECZEŃSTWO PUBLICZNE ;-)
Nie jestem omnibusem ale...Wypływasz na rutynową kontrolę - musi być ten silnik od zaraz, od początku, z fantazją z jednoczesnym pokazaniem całemu światu - JA TU RZĄDZĘ ? Musi tak być ? Zdrowy rozsądek mówi, że nie musi. Wasze priorytety mnie g... interesują i obchodzą więc nie próbuj tu wciskać swoich złotych myśli na temat SSR. Nie mam nawet 5 godzin przepływane z silnikiem jako sternik - ba nawet 15 minut nie mam. Zawsze, nawet na Zalewie Zegrzyńskim pływałem na wiosłach bo taką mam zasadę. Chyba dość jest i tak durni na skuterach, ścigaczach którzy robią hałas na wodzie więc ja skoro nie muszę się lansować w odległości 20 m od brzegu rykiem swojej maszyny to tym bardziej nie muszę tego robić na rybach. A, że chcąc popływać z silnikiem trzeba zrobić Obsługę Codzienną - ten " miód " tego wymaga więc albo silniczek o OC albo wiosełka i do roboty ;-) " bezpieczeństwo publiczne, ogół warunków i instytucji chroniących życie, zdrowie i mienie obywateli oraz majątek ogólnonarodowy, ustrój i suwerenność państwa przed zjawiskami groźnymi dla ładu prawnego; w znaczeniu węższym — ochrona ustroju i suwerenności przed zamachami na podstawowe instytucje polityczne państwa i jego bezpieczeństwo; we wszystkich państwach istnieją specjalne organy powoływane do ochrony bezpieczeństwo publiczne (w Polsce, m.in. policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego)." Czy ja bronię komukolwiek ze służb pływać na silniku jak sytuacja tego wymaga a jest tzw strefa ciszy? Czy powiedziałem, że SSR w ogóle nie może pływać na silnikach spalinowych? Chyba nie ? Czy policja zawsze używa sygnału wizualnego i akustycznego jako pojazd uprzywilejowany? JK
" "Ostatnim chamstwem jest stawianie się nad prawem skoro sytuacja tego nie wymaga bo kontrola wędkarza jest działaniem normalnym nie wymagającym specjalnych dopalaczy. No chyba, że ktoś lubi i potrzebuje z fantazją..." Jest działaniem normalnym PSR i SSR, gdyż zapobiega i przeciwdziała, jak też pozwala wykryć i ukarać sprawcę wykroczenia zwanym też kłusownictwem "Pozyskiwanie ryb za pomocą wędki bez wymaganych zezwoleń" Wiadomo że podczas rutynowej kontroli, mogą się też natknąć na groźniejsze przypadki, i wtedy taka łódź z mocniejszym napędem może im się przydać. Zresztą uchwałodawcza wiedział co robi, jak też wiedział jakie konsekwencji mogą być pozbawiając służby porządkowe możliwości z korzystania z mocniejszych jednostek, dlatego jest w niej taki zapis..." Cześć Artur nie wciskaj tu PSR bo tego temat nie dotyczy. Zgadzam się, że nigdy nic nie wiadomo. Niech będzie ten silnik spalinowy bo przecież chodzi o to, żeby w razie co nie stać na wodzie jak sztacheta w płocie i nie patrzeć z rozdziawioną gębą jak ktoś kto łowi niezgodnie z regulaminem odpływa w siną dal na byle silniku. Ale czy Twoim zdaniem rutynowa kontrola musi odbyć się z użyciem silnika spalinowego? Czy zawsze należy i zawsze sytuacja wymaga użycia silnika? Nie sądzę. JK
Janek. To że niektórzy członkowie SSR, szpanują tym że nimi są, cwaniaczą i kozaczą. To nie można za to winić innych. Tych sumiennie wykonujących swoje obowiązki.
Strażnik ma swoje obowiązki wykonywać zgodnie z prawem, nie narażając czyjejś godności, jak też sam nie może zakłócać porządku bez potrzeby wyższej (ratowanie życia itp)
Autor wątku miał problem, bo strażnik pływał na silniku który sam za sponsorował im (SSR). Co gorsza strażnik zachował się ordynarnie i odpowiedział jak odpowiedział (tu można by było złożyć skargę na niego...), zamiast poinformować że jako służby porządkowe ten zakaz ich nie obowiązuje, o czym mówi paragraf 2 tej uchwały.
"Miło" jest poczytać takich jasnowidzów jak chociażby JKarp. Gość z góry zna plany patrolowe strażników na jednostce na łowisku. Wie czy patrol jest nastawiony na podjęcie konkretnych lub szukanie narzędzi kłusowniczych, czy płynie do konkretnych czynności przy okazji lub celowo kontrolując wędkarzy po drodze, wie czy w danym momencie płyną czy akurat wracają z patrolu nawodnego po patrolu lądowym, czy są wezwani do zdarzenia, czy zostali skierowani w celu interwencji kłusowniczej...... No omnibus dosłownie, chodząca szklana kula, żywy rentgen. Znasz też priorytety wyznaczone na odprawie przed patrolem przez dowódcę patrolu SSR na każdym wyjściu ich w teren? Zapewne jesteś informowany o wszystkich planach i priorytetach patrolowych i podejmowanych czynnościach grupy patrolowej SSR pływającej łodziami motorowymi. SSR mogła, może i będzie mogła używać łodzi motorowych na akwenach PZW czy się to komuś podoba czy nie. A jeżeli ktoś ma jakieś ALE, należy niezwłocznie pisać skargi do starostów, PZW, PSR, Policji i samego Pana Boga........ A facet, który pisze, że sfinansował SSR łódkę i silnik, a teraz szlak go trafia bo jest użytkowana już bez niego, bo on z SSR wyfrunął, to już jest czysta hipokryzja i zawiść. Zafundował to, a teraz chwali się, jednocześnie wypomina i szydzi z tej konkretnej grupy SSR próbując skarżyć się na ich społeczną pracę na motorówce. Ciekawe czy ty Janusz masz przepływane chociażby z 50 h na jednostce motorowej jako sternik i czy znasz ten "miód" i pseudozapał szykowania, osprzętowienia jednostki, zadbania o sprawność techniczną jednostki, wodowania jej, ściągania z wody, tankowania, obsługi cywilnej łodzi i silnika, żeby służyła do bezpiecznego wypływania z ludźmi w w/w celach związanych z patrolowaniem wód, lub nawet rekreacyjnym w przypadku osób użytkujących swoje motorówki. Nie jest to wcale marzeniem każdego strażnika już po pierwszych wypływanych ok. 20 h z całym tym ceremoniałem przed i po ma sie tego powyżej uszu, ale pływać trzeba jak się chce społecznie i bez pensji to robić dla ryb, wędkarzy i siebie samych jako wędkarzy. A tak wątpliwa dla niektórych teza dotycząca bezpieczeństwa publicznego, jest zrozumiała dla każdej logicznie myślącej osoby lub takiej, która miała nieszczęście podczas relaksowania się nad/pod wodą "wejść" w sieci, zahaczyć stopą o sznury wbijając sobie hak lub zaplątując się w sieć, linkę sieci, więcieża, sznura kłusowniczego, albo chociażby wplątując się w to śrubą zrywając klin w silniczku elektrycznym na swojej łódeczce/pontonie. Wiadomo już po co płetwonurek MUSI mieć nóż? Nawet głupie usuwanie zatorów pieczołowicie robionych przy wpływach/odpływach wody przez bobry jest możliwe TYLKO dzięki motorówkom, tworzenie tarlisk, budowa kładek i tak mogę te potrzeby wymieniać do lutego, a gwarantuję, że nie zrobi tego ani PSR, ani WOPR, ani Policja. Wtedy i przy wyżej wymienionych sytuacjach motorówki SSR są cacy i bardzo potrzebne, nie? Ale broń boże do przepływania przed hrabiowskimi nosami nerwowych wędkarzy i kontrolowania ich.... No coś za coś i chęć kompromisów z obu stron. SSR ma łapać "NAM" kłusowników i nieetycznych wędkarzy, ale NIE WOLNO IM : pływać motorówkami, łodkami i tak w ogóle to nie kontrolować wędkarzy bo się im przeszkadza łowić, nie żądać dokumentów wędkarskich, sprawdzać limity połowu, sprawdzać rejestrów, zaglądać do siatek i mierzyć ryb, karać za burdel na stanowisku, zabezpieczać sprzętu nieetycznym wędkarzom, czepiać się o przestrzeganie prawa, upominać, pouczać etc etc etc..... Niczego. Motorówki SSR pozabierać i rozdać je kłusownikom. Nie?
Jak możesz pisać o kimś kogo nie znasz i nic o nim nie wiesz ,albo masz jakieś kłamliwe informacje od człowieka ,który kłamał przez kilka lat na tym portalu .Łódź z silnikiem zakupiłem nie będąc strażnikiem ,bo wcześniej ze dwa lata zrezygnowałem z działalności w SSR. Ty napisałeś wyfrunął ,ktoś mógłby różnie to zrozumieć .Jesteś podłym oszczercą i myślę że powinni cie wyrzucić z tego portalu ,ponieważ przez ciebie jest tu dużo zadym i nie porozumień .Bez odzewu z mojej strony w tym temacie w stosunku do twojej osoby i proszę nie pisz więcej ,bo chyba zwymiotuje
cierpliwy1
Na jeziorze Górskim ,Ciechomickim ,
Zdworskim uchwałą starostwa zakazano używania silników spalinowych
.Tylko w wyjątkowych sytuacjach można korzystać z silnika,które określa
paragraf 2. Wczoraj widziałem PSR pływającą na silniku spalinowym po jez
Górskim.Często widzę SSR pływającą po tych jeziorach.Dziś zapoznałem
się z uchwała i moim zdaniem nie wolno im pływać na silniku ,zadzwoniłem
przed chwilą do strażnika SSR i poinformowałem go o tym a on
odpowiedział mi "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi".Nie
ukrywam ,że osobiście zakupiłem im łódź i silnik ,ale to było w 2010
roku i zakazu jeszcze nie był na tych jeziorach.Bardzo proszę jakie jest
wasze zdanie w tym temacie? ======================================================================= Jak zwykle się ośmieszasz człowieku , tak ty kupiłeś ( a sam nie masz własnej łódki ) , byłeś wtedy Vice-Prezesem swojego Koła i strażnikiem SSR , a pieniądze nie były twoje , lecz z odpisu z Okręgu ( 5 % na SSR , całe wpisowe i część ze składki członkowskiej , lecz to pieniądze wędkarzy z tego Koła ) , nie dziwię się , że już nie pełnisz tych funkcji i teraz próbujesz odgryzać się na " swoich ".
Popieram posty kolegów : , Jack14 , luki79 , Artur z Ketrzyna , MASTINO ,
cierpliwy1
Na jeziorze Górskim ,Ciechomickim ,
Zdworskim uchwałą starostwa zakazano używania silników spalinowych
.Tylko w wyjątkowych sytuacjach można korzystać z silnika,które określa
paragraf 2. Wczoraj widziałem PSR pływającą na silniku spalinowym po jez
Górskim.Często widzę SSR pływającą po tych jeziorach.Dziś zapoznałem
się z uchwała i moim zdaniem nie wolno im pływać na silniku ,zadzwoniłem
przed chwilą do strażnika SSR i poinformowałem go o tym a on
odpowiedział mi "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi".Nie
ukrywam ,że osobiście zakupiłem im łódź i silnik ,ale to było w 2010
roku i zakazu jeszcze nie był na tych jeziorach.Bardzo proszę jakie jest
wasze zdanie w tym temacie? ======================================================================= Jak zwykle się ośmieszasz człowieku , tak ty kupiłeś ( a sam nie masz własnej łódki ) , byłeś wtedy Vice-Prezesem swojego Koła i strażnikiem SSR , a pieniądze nie były twoje , lecz z odpisu z Okręgu ( 5 % na SSR , całe wpisowe i część ze składki członkowskiej , lecz to pieniądze wędkarzy z tego Koła ) , nie dziwię się , że już nie pełnisz tych funkcji i teraz próbujesz odgryzać się na " swoich ".
Popieram posty kolegów : , Jack14 , luki79 , Artur z Ketrzyna , MASTINO ,
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Strażnikiem już nie jestem (muszę sprawdzić ) chyba od 5-6 lat co do pieniędzy ,to napisałem troszkę wcześniej ,iż pochodziły z koła ,ale ty jak zwykle przegapiłeś.Co do rozliczeń pomiędzy kołem a okręgiem to nie pisz ponieważ przez kilka lat robiłem preliminarz i chętnie udzielę ci szkolenia.Poza tym na nikim się nie odgryzam tylko próbuję wyjaśnić sytuację ,ponieważ kontrolując trzeba samemu być w porządku ,nie można być złodziejem i policjantem.Zapomniałem ,łodzie własne mam dwie :jedna z 40 konnym silnikiem druga z 5 konnym .Jak zwykle kłamiesz.
Artur wcale mi nie chodzi o szpanowanie, choć temu, który tak odpowiedział ( że i tak pływał będzie ) nie dałbym odetchnąć - złożyłbym oficjalną skargę. Nie odpowiedziałeś mi na pytanie - " Czy zawsze należy i zawsze sytuacja wymaga użycia silnika? " Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego to ja bym polemizował.A raczej inaczej - czy rutynowe kontrole SSR mają za zadanie zapewnić porządek publiczny ?Czy rutynowa kontrola dokumentów odbywa się bo ktoś kłusuje, kradnie ryby, niszczy przyrodę czy ma za zadanie sprawdzić czy delikwent posiada zezwolenie na amatorski połów ryb?Jaśniej i logiczniej tego chyba nie da się wytłumaczyć.Na tej stronie:http://www.ssr.wedkuje.pl/media/kolo,spoleczna-straz-rybacka,0,8449,831.htmlmamy zapisane że: "Uprawnienia i zadania Straży uprawnienia strażników Strażnik SSR ma uprawnienia do: 1.Kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu. 2. Kontroli ilości, masy i gatunków odłowionych ryb przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu. 3. Zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w przypadku niemożności ustalenia ich posiadacza. 4. W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia - odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu w tym, że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć." I gdzie jest tu powiedziane, że Strażnik ma gonić kłusola? Za to jest powiedziane: "1.Współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką i z Policją w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r. ( Dz. U. z 2009 r. 189, poz. 1471 z pózn. zm.) oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
2. Samodzielne kontrole w zakresie przestrzegania w/w/ ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie." JK
Ty jak zwykle zamiast pomagać innym , to tylko poruszasz niewygodne dla ciebie tematy , jeżeli tak bardzo znasz się na spiningu , to pomóż młodym wędkarzom , a nie jesteś do wszystkiego nastawiony krytycznie . Zbanowali Cię z innych portali , bo próbowałeś rządzić wszystkimi .
Zajrzyj do legitymacji członkowskiej , to będziesz wiedział odkąd nie jesteś strażnikiem SSR , lub ostatnia pieczątka w legitymacji społecznego strażnika , w 2009 r. byłeś na szkoleniu w siedzibie PSR.
Co do kłamstw , to ty kłamiesz lub mijasz się z prawdą ( dobrze wiesz , jak olbrzymie jest kłusownictwo na jeziorze Zdworskim ) , ile masz koni , to nie wiem ? , przy oznaczeniu silnika pisze się 2 litery .
Czyż nie możesz napisać czegoś ciekawego ?
A może to ta twoja porażka z jeziorem Łąckim , które to miałeś dzierżawić od RZGW ( a było i pozostało nadal leśników ) , w Tygodniku Płockim " Apetyt na jezioro Łąckie "z 23 października 2012 r , gazeta cytuje twoje słowa , że jak wygrasz przetarg , to zrobisz Obwód Rybacki ze ścisłym rejestrem złowionych ryb , nawet , jak wyjdziesz na zero .
Janusz zapomniałeś wpisać dól tekstu ze strony SSR Kamienna Góra . 1.Współdziałanie
z Państwową Strażą Rybacką i z Policją w zakresie przestrzegania
przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r. (
Dz. U. z 2009 r. 189, poz. 1471 z pózn. zm.) oraz przepisów wydanych na
jej podstawie.
2. Samodzielne kontrole w zakresie przestrzegania w/w/ ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
Dbając
o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2
strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych
strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi
publicznemu.
Co do; " Czy zawsze należy i zawsze sytuacja wymaga użycia silnika? " To tak jak byś zapytał czy policjant ma patrolować pieszo... Wybacz mi jak by to wyglądało by na kontrol podpłyną by strażnik na wiosłach. Owszem mogli by być wyposażeni też w silniki elektryczne. Ale kto im je zasponsoruje? Strażnik musi być przygotowany do szybkiej reakcji i zdolny do natychmiastowej obony czy zatrzymania podejrzanego. Wiosłując wokół całego 100ha jeziora, pod koniec może nie być zdolny nawet wyraźnie się przedstawić.
Myślę że nawet jak strażnik by podpłyną na wiosłach, to wędkarz miał by i tak pretensje...
"Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego"
Tak podlega bo przeciwdziałanie i zapobieganie wykroczeniom i przestępstwom jest dbaniem o bezpieczeństwo publiczne, jak też samo dbanie o cieki i zbiorniki wodne to też dbanie o bezpieczeństwo publiczne. Zły ich stan uszkodzone, mogą zagrażać życiu ludzkiemu po przez powodzie czy podmycia brzegów...
Tak członek SSR współpracuje z Policją i innymi podmiotami uprawnionymi do tego. Jak też to co wymieniłeś w tych 4 punktach. Tak więc nie utrudniajmy im robić to dobrze. Ponieważ robią to w naszym interesie, i powinniśmy im pomagać.
Ludzie po co mamy stwarzać , wymyślać sztuczne problemy ?
Mało mamy ich . Dodam , że do Starostwa w Płocku ( i nie tylko ) napływała ogromna ilość skarg na tych co pływali skuterami , szybkimi łodziami i przede wszystkim na kłusowników z łódkami z silnikami spalinowymi .
Listopad
tego roku może być historyczną datą dla Jeziora Łąckiego Dużego. Wtedy
powinno okazać się, kto będzie zarządzał jeziorem. Od ponad 80 lat
zajmuje się tym Nadleśnictwo Łąck. Ale teraz może się to zmienić.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej właśnie w listopadzie będzie
zapoznawał się z efektami ogłoszonego przez siebie konkursu ofert na
„oddanie w użytkowanie obwodów rybackich”. Jezioro Łąckie Duże jest w
wykazie takich obwodów. Zdaniem Nadleśnictwa Łąck nie powinno się ono
znaleźć na konkursowej liście. RZGW uważa inaczej i czeka na oferentów.
Jezioro Łąckie Duże ma powierzchnię ok. 60 hektarów. Żyje w nim wiele
gatunków ryb, m.in. sandacz, szczupak, sum, lin, karaś, leszcz, płoć,
węgorz, okoń. Wędkarze nazywają to miejsce rajem. – To najlepsze
jezioro, jeśli chodzi o zasobność ryb w naszym regionie. Jest
systematycznie zarybiane różnymi gatunkami. Nie ma w nim odłowów na
skalę przemysłową. Strażnicy leśni pilnują go przed kłusownikami. Jeśli
ktoś chce się zarazić wędkarstwem, powinien zacząć od Jeziora Łąckiego.
Tam ryby biorą jedna za drugą – mówi płocki wędkarz.
Od ponad 80 lat jeziorem zajmuje się Nadleśnictwo Łąck. Ale od 2008 r.
Nadleśnictwo i RZGW spierają się o typ Jeziora Łąckiego Dużego. W myśl
prawa jeśli woda w jeziorze jest stojąca, zarządza nim ten, do kogo
należą grunty pod jeziorem. W wypadku Jeziora Łąckiego Dużego grunty
należą do Nadleśnictwa Łąck. Ale jeśli woda jest płynąca, czyli jezioro
jest przepływowe, wtedy zarządza nim któryś z siedmiu Regionalnych
Zarządów Gospodarki Wodnej. Wtedy też na takim jeziorze może zostać
wyznaczony obwód rybacki, a RZGW w drodze konkursu oddaje go w
użytkowanie.
Nadleśnictwo Łąck uważa, że woda w Jeziorze Łąckim Dużym jest stojąca i
to ono powinno nim zarządzać. – RZGW dysponuje jakimiś ekspertyzami
mówiącymi, że jest to jezioro przepływowe. Ta ekspertyza wskazuje, gdzie
wody z jeziora odpływają. Tyle tylko, że moi pracownicy, którzy są
tutaj po 30 lat, w ogóle nie znają kanału odprowadzającego wodę – mówi
nadleśniczy Ryszard Bijak.
Dodaje, że już w 2008 r. RZGW ogłosił konkurs na oddanie w użytkowanie
obwodu rybackiego na Jeziorze Łąckim Dużym. Wtedy Nadleśnictwo Łąck
zaprotestowało i jezioro wykreślono z listy konkursowej. – Teraz też
protestowaliśmy, ale od kilku miesięcy nie mamy żadnej odpowiedzi od
RZGW – mówi nadleśniczy.
RZGW w Warszawie twierdzi, że konkurs nie zostanie odwołany. I podtrzymuje tezę, iż jezioro w Łącku jest jeziorem przepływowym.
– Jezioro Łąckie Duże, zgodnie z przeprowadzoną przez nas analizą map
szczegółowych i podziału hydrograficznego oraz wizją terenową jest wodą
płynącą i jako takie jest częścią obwodu rybackiego. Zamówiliśmy
dodatkowo ekspertyzę, która potwierdziła klasyfikację tego jeziora jako
wodę płynącą. Na takich właśnie wodach można wyznaczać obwody rybackie –
mówi Urszula Tomoń, rzecznik prasowy RZGW w Warszawie.
Dodaje, że Nadleśnictwo Łąck nie wystąpiło z wnioskiem o użytkowanie
tych wód, jak również nie przedstawiło ekspertyzy, z której wynikałoby,
że Jezioro Łąckie Duże jest wodą stojącą.
RZGW w Warszawie czeka na oferty dotyczące jeziora w Łącku do 5 listopada. Nadleśnictwo Łąck raczej nie zgłosi się do konkursu.
– Uważam, że nasze uczestnictwo w nim potwierdziłoby opinie RZGW na
temat wód jeziora. A my się z nią nie zgadzamy – mówi nadleśniczy
Ryszard Bijak. Dodaje, że w wypadku Nadleśnictwa opieka nad jeziorem to
raczej działania hobbystyczne. Jak mówi, dochód z jeziora to ok. 20 tys.
zł. W ciągu roku Nadleśnictwo Łąck wydaje ok. 12–15 tys. zł na
zarybianie. Do tego dochodzą koszty związane z utrzymaniem czystości
jeziora, pracami porządkowymi.
– Interesu na tym nie robimy – twierdzi nadleśniczy. Ryszard Bijak
zaznacza, że nie twierdzi, że zmiana podmiotu zarządzającego jeziorem
oznacza jego degradację. – Ale niestety mamy nawet w naszym regionie
przykłady na to, że tak się stało – mówi. Jedną z osób, która zamierza stanąć do konkursu jest Roman Zieliński,
były działacz Polskiego Związku Wędkarskiego. Jak mówi, wędkarstwo to
jego miłość od najmłodszych lat. – Dlatego, gdybym wygrał konkurs, biorę
pod uwagę tylko wędkarstwo, a nie rybołówstwo. Chcę, żeby w tym
jeziorze była ryba, żeby go nie grabić – mówi. Dodaje, że nie zamierza
na użytkowaniu obwodu rybackiego robić dużych interesów. – Myślę, że nie
będzie to nawet mały interes. Oczywiście będzie to działalność
komercyjna, ale będzie dobrze jak wyjdę na zero. Podstawowy dochód
będzie pochodził z wydawania zezwoleń – mówi. Roman Zieliński, jeśli
wygra konkurs, chce wprowadzić ścisły rejestr złowionych ryb,
wyremontować pomosty i zbudować nowe. Chce też wprowadzić na jezioro
łódki, ale pod ścisłym nadzorem. Teraz na Jeziorze Łąckim Dużym nie
wolno wędkować z łódek.
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
Profil użytkownika
Roman Zieliński
alias:cierpliwy1koło:w portalu od: 2011-03-24o sobie : jestem spinningistą,ale nie ma co łowić w moim rejonie ,więc kibicuje wędkarzom
dodaj do znajomych napisz wiadomość
Zainteresowania
Odpowiem raz jeszcze mimo "wymiotnych" odruchów jednego oszczercy forumowego, i protestów drugiego wiecznego buntownika mającego chęć niecenzuralnego pokrzykiwania bez dzeci na forum. Czy to się komuś (wam) podoba czy nie, SSR MA PEŁNE PRAWO używać jednostek motorowych na wszystkich wodach PZW,......... WSZYSTKICH, a par. 2 kwituje te wszystkie buntownicze wasze krzyki. Poplujcie się dalej, bo i tak tylko tyle możecie jak zawsze :) Natomiast ja wszystkim SSR-owcom na motorówkach życzę sprawnych silników i wysokich efektów pracy dzięki Waszym jednostkom motorowym, oraz tylu samo szczęśliwych wypłynięć co powrotów na brzegi :) Jurek, wierzę Ci w każde słowo o cierpliwym, bo Ty tylko potwierdzasz to co twierdzi inny jego "kolega" z forum :)))))))
P.S. Ja osobiście jak mam płynąć na silniku na patrol, to wolę elektryczny, bo mniej mam roboty ze sprzętem, jest ciszej, mniej zabawy z wodowaniem i jest bezpieczniej dla załogi. Spalinowy używamy jeśli musimy z kilku określonych względów i wiem, że tak samo robią inni strażnicy, bo spalinówka to wcale nie taka przyjemność na służbie, ale wręcz pracowity przymus w wielu przypadkach. Ale przeważnie bez jednostki z silnikiem spalinowym straż rybacka jest bezsilna na wielu patrolach, a widok uciekających motorówkami, pontonami, łodziami na silnikach, kłusowników z przeciwnego brzegu łowiska jest przygnębiający dla każdego kto dba o wody, bezpieczeństwo na nich i ryby. Także koledzy strażnicy- jak macie to musztrować się na łajby, odpalać "pyrkawki" i do roboty, a takich krzykaczy olać ciepłą uryną, niech piszą skargi :) AHOJ!
Cyt.: ".......Roman Zieliński, jeśli wygra konkurs, chce wprowadzić ścisły rejestr złowionych ryb..."......Hmmmmmmm.........jeden z zaciekłych przeciwników rejestrów chciał wprowadzać rejestry....Dobre :)))))
Panowie, jednak ja myślę że dla bezpieczeństwa i zdrowia dziadków strażników których wiek oscyluje się w granicach siedemdziesiątki najlepsze były by pagaje czyli wiosła, przy silniku różnie bywa niejeden z nich mógłby sobie zrobić krzywdę.
Grzesiek75
Panowie, jednak ja myślę że dla
bezpieczeństwa i zdrowia dziadków strażników których wiek oscyluje się w
granicach siedemdziesiątki najlepsze były by pagaje czyli wiosła, przy
silniku różnie bywa niejeden z nich mógłby sobie zrobić krzywdę.
Niestety w powiecie płockim nie ma tak leciwych strażników , są o wiele , wiele młodsi .
Cyt.: ".......Roman Zieliński, jeśli wygra konkurs, chce wprowadzić ścisły rejestr złowionych ryb..."......Hmmmmmmm.........jeden z zaciekłych przeciwników rejestrów chciał wprowadzać rejestry....Dobre :)))))
Rejestry w PZW to wymóg unijny w stosunku do LGR w których PZW jest czynnikiem społecznym.Mój operat na to jezioro był powiązany ściśle z wędkarstwem inaczej wypełnieniem rybactwa było wędkarstwo dlatego prowadzenie szczegółowe rejestrów .PZW prowadzi grabież czyli rybactwo a i tak wprowadziło rejestry .Widzisz tu różnice?
Ty jak zwykle zamiast pomagać innym , to tylko poruszasz niewygodne dla ciebie tematy , jeżeli tak bardzo znasz się na spiningu , to pomóż młodym wędkarzom , a nie jesteś do wszystkiego nastawiony krytycznie . Zbanowali Cię z innych portali , bo próbowałeś rządzić wszystkimi .
Zajrzyj do legitymacji członkowskiej , to będziesz wiedział odkąd nie jesteś strażnikiem SSR , lub ostatnia pieczątka w legitymacji społecznego strażnika , w 2009 r. byłeś na szkoleniu w siedzibie PSR.
Co do kłamstw , to ty kłamiesz lub mijasz się z prawdą ( dobrze wiesz , jak olbrzymie jest kłusownictwo na jeziorze Zdworskim ) , ile masz koni , to nie wiem ? , przy oznaczeniu silnika pisze się 2 litery .
Czyż nie możesz napisać czegoś ciekawego ?
A może to ta twoja porażka z jeziorem Łąckim , które to miałeś dzierżawić od RZGW ( a było i pozostało nadal leśników ) , w Tygodniku Płockim " Apetyt na jezioro Łąckie "z 23 października 2012 r , gazeta cytuje twoje słowa , że jak wygrasz przetarg , to zrobisz Obwód Rybacki ze ścisłym rejestrem złowionych ryb , nawet , jak wyjdziesz na zero .
Namiary : www.tp.com.pl
Jurek proszę przestań ,ponieważ znowu mijasz się z prawdą .Nigdy nie byłem na szkoleniu strażników za co ręczę ci własną głową .Oczywiście sprawdzę do kiedy byłem w straży ,ale powiem ci dlaczego odszedłem ,ponieważ do straży zaczęli przychodzić dziwni ludzie między innymi i ty .Do tematu wracając zobaczymy co odpowie pani dyr ochrony środowiska
CześćA więc tak dla Kolegi co chwali się, że tak strasznie zna przepisy czyli Artur:Jeszcze raz:" Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego to ja bym polemizował. A raczej inaczej - czy rutynowe kontrole SSR mają za zadanie zapewnić porządek publiczny ? Czy rutynowa kontrola dokumentów odbywa się bo ktoś kłusuje, kradnie ryby, niszczy przyrodę czy ma za zadanie sprawdzić czy delikwent posiada zezwolenie na amatorski połów ryb?Jaśniej i logiczniej tego chyba nie da się wytłumaczyć.Na tej stronie:http://www.ssr.wedkuje.pl/media/kolo,spoleczna-straz-rybacka,0,8449,831.htmlmamy zapisane że: "Uprawnienia i zadania Straży uprawnienia strażników Strażnik SSR ma uprawnienia do: 1.Kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu. 2. Kontroli ilości, masy i gatunków odłowionych ryb przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu. 3. Zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w przypadku niemożności ustalenia ich posiadacza. 4. W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia - odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu w tym, że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć." I gdzie jest tu powiedziane, że Strażnik ma gonić kłusola i dlatego musi mieć silnik spalinowy ? Czy do kontroli dokumentów, ilości ryb, zabezpieczania porzuconych narzędzi musi być spalina? Owszem skoro ktoś łowi niezgodnie z przepisami lub kłusuje należy użyć tego silnika gdyby chciał uciekać lub powzięto informację o takich typach.Jest to przerost formy nad treścią jeśli do kontroli podpływa się na spalinie. Za to jest powiedziane: "1.Współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką i z Policją w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r. ( Dz. U. z 2009 r. 189, poz. 1471 z pózn. zm.) oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
2. Samodzielne kontrole w zakresie przestrzegania w/w/ ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie." Samodzielne kontrole itd - nie gonienie kłusola . Do tego spalina być nie musi. Stwierdzenie, że nawet jak podpłyną na wiosłach to nie będzie pasować - zależy jak podpłyną. Jest to insynuacja z Twojej strony skierowana w moim kierunku ( podświadomie bo siebie uważasz za prawego wędkarza a mnie za prawie bandytę co się czepia ). Jurek nie zapomniałem a celowo nie wkleiłem bo to jak dla mnie nie jest czymś niezwykłym :-) " Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu." MASTINO jesteś buńczucznym człowiekiem. Posuwasz się do stwierdzeń, za które oczywiście zgłoszę naruszenie bo " pluć się, ,Poplujcie się dalej i protestów drugiego wiecznego buntownika mającego chęć niecenzuralnego pokrzykiwania bez dzeci na forum." możesz używać w gronie swoich kolegów a nie na forum. Ja powiedziałem kiedyś i jeszcze raz powtórzę - mam za dużo lat, za dużo doświadczenia i też znam przepisy więc nie pozwolę nikomu na użycie w polemice ze mną takich stwierdzeń. Nie umiesz kulturalnie zabrać głosu - to ja zrobię wszystko, żeby Ciebie tego nauczyć. Owszem - nie napiszę Ci wprost co ja myślę o takich ludziach bo mnie nauczono rozmawiać kulturalnie i bez inwektyw ale Ty sam wiesz co ja myślę ;-) JK
Temat uważam za ważny i wymagający dyskusji ,ale niestety głos zabrali strażnicy i zaczęły się przepychanki zupełnie nie potrzebne ,więc bardzo proszę dajmy spokój i czekajmy aż się sprawa wyjaśni .Oczywiście zapraszam do pisania na temat
Temat uważam za zamknięty, bo dyskutować to ja mogę z osobami kompetentnymi, a nie wiecznymi burzycielami płaczącymi wciąż na fakt samego istnienia SSR, które w działaniach SSR widzą jedynie same uchybienia tam gdzie ich nie ma, a same się uważają za stanowiących zakazy i nakazy kto co może, a wręcz MUSI, a kto czego nie może nie patrząc na samych siebie. I obaj za jedyną formę obrony stosują już tylko straszenie i obrażanie na forum wobec każdego strażnika. Jeden już były, bo wyleciał z SSR, a drugi bo ma alergię na SSR. Wasz problem. JKarp, chłopie, ogarnij ty się i przestań mi wygrażać na forum, bo jesteś za cieńki w uszach i masz za krótkie łapki do kiwania komukolwiek palcem. Nie strasz nie strasz, bo się...... SSR pływało na patrole motorówkami i będzie pływało a ty się pultaj, pluj, burz, pokrzykuj tu ile chcesz, tyle ci zostało :)
Temat uważam za ważny i wymagający dyskusji ,ale niestety głos zabrali strażnicy i zaczęły się przepychanki zupełnie nie potrzebne ,więc bardzo proszę dajmy spokój i czekajmy aż się sprawa wyjaśni .Oczywiście zapraszam do pisania na temat
Głos zabrali strażnicy, bo strażników temat dotyczy! Czy nie? Strażnicy przedstawili konkretne argumenty ZA, nartomiast argumentów PRZECIW jakoś nie wyczytałem, a jedynie same domysły, interpretacje z palucha wyssawane, insynuacje i szukanie poparcia w czymś co nie ma zupełnie racjonalnych powodów do oburzenia, oczywiście z odpowiednimi inwektywami i groźbami z bezsilności w zdziałaniu czegokolwiek w tej kwestii i bez najmniejszego argumentu. I powtórzę tobie szczególnie JKarp- WOPR, Policja, STRAŻE RYBACKIE (SSR, PSR), PZW ma prawo używać silników spalinowych na swoich jednostkach pływających podczas pełnienia obowiązków służbowych na WSZYSTKICH wodach PZW w świetle obowiązującego prawa. I ty tego prawa nie zmienisz nawet jakbyś chciał mi grozić na forum do listopada :) Ja temat zakończyłem :) Pa :)
A niech tam, jeszcze dodam do bredni, tak więc cytuję:
"Cześć A więc tak dla Kolegi co chwali się, że tak strasznie zna przepisy czyli Artur: Jeszcze raz: " Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych. Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego to ja bym polemizował. A raczej inaczej - czy rutynowe kontrole SSR mają za zadanie zapewnić porządek publiczny ? Czy rutynowa kontrola dokumentów odbywa się bo ktoś kłusuje, kradnie ryby, niszczy przyrodę czy ma za zadanie sprawdzić czy delikwent posiada zezwolenie na amatorski połów ryb?
Logika nigdy nie była twoim konikiem. Więc pokazuje i opisuję. Zapewnienie bezpieczeństwa a zapewnianie porządku publicznego to dwie różne rzeczy wyobraź sobie. Usuwanie narzędzi kłusowniczych, ot np. w pobliżu kąpieliska jest zapewnianiem bezpieczeństwa, a zapewnianie porządku publicznego zostaw ty człowieku firmom ochroniarskim, Policji, wojsku itp, nie jest to działka dla Straży Rybackich, no chyba że zaistnieje realne zagrożenie życia lub zdrowia obywateli i nie mieszaj tych dwóch pojęć. Rutynowa kontrola również ma za zadanie ujawnianie wykroczeń w postaci nieprzepisowych zestawów (szarpaki), nieprzepisowych ryb w siatkach (limity, okresy ochronne) i dziesiątki innych rzeczy mających wiele wspólnego z wędkowaniem i ewentualnym kłusowaniem, a nie tylko wgląd w papiery wędkarza. Podczas zwykłej kontroli dokumentów wędkarzy bardzo często ujawniane są nie tylko wykroczenia, ale również przestępstwa kłusownicze popełniane przez nich samych lub osoby trzecie w pobliżu ich stanowiska wędkarskiego, czego nawet nie byli świadomi. Wcześniejsza obserwacja przez lornetki, noktowizory, informacje od świadków, skutkują podpływaniem właśnie na silnikach spalinowych do takich "wedkarzy" (liczy się czas i zaskoczenie) żeby był efekt, a przedzieranie się pieszo przez krzaki, błota, zatoczki, dostawanie się na wysepki (bo wędkarz przepłynął swoją łódką) itp, jest czaso i pracochłonne i często niemożliwe, a nie na spacerkach off roudowych ma polegać praca SSR czy PSR, BO NA WIELU TERENACH NAWET 5 WĘDKARZY W CIAGU PATROLU BY NIE BYŁO SKONTROLOWANYCH, a wiele łowisk skutecznie można dopilnować antykłusowniczo tylko z wody i nie na wiosłach... No to teraz dalej sobie popluj i pisz skargi.
Miałem zamiar coś napisać ale jak widzę jesteś następnym cwaniakiem zza szybki. Lubisz obrażać, jesteś chamski i arogancki. Nie potrafisz i nie umiesz dyskutować z zachowaniem kultury. W związku z powyższym proszę o potraktowanie tego jako oficjalne zgłoszenie naruszenia.Nie pozwolę, żeby ktoś oceniał czy logiczne myślenie jest czy nie jest moją dobrą stroną.Jest atak ma moją osobę który narusza :" c. Zabrania się publikacji wątków stanowiących personalne ataki i wyzwiska pomiędzy użytkownikami portalu. d. Zabrania się używania słów wulgarnych słów, wyzwisk naruszających czyjąś godność osobistą." " Logika nigdy nie była twoim konikiem "" No to teraz dalej sobie popluj i pisz skargi"
Myślę, że Moderator nie zbagatelizuje takiego zachowania.Dość chamstwa w sieci !!! Rutynowo SSR ma za zadanie : Strażnik SSR ma uprawnienia do: 1.Kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu. 2. Kontroli ilości, masy i gatunków odłowionych ryb przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu. 3. Zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w przypadku niemożności ustalenia ich posiadacza. 4. W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia - odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu w tym, że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć." Kilka razy pisałem, że jeśli jest jakiś "delikwent" oczywiście w celu szybkiego ujęcia należy użyć silnika. Polecam do zapamiętania i stosowania JK
Hahahaha.....no nie wierzę :) A nie "popchłem" cie przypadkiem? Gdzieś tam jeszcze w jakimś temacie napisałem "cholera" i "dupa". Koniecznie to odnajdź i załóż mi sprawę, o zgłoszeniu naruszenia nawet nie wspomnę. Ty oceniasz moje kompetencje, moją wiedzę, a ja twoją zerową logikę :) Tobie wolno wobec innych używać poniżających określeń, tak? A "poplucie" to według ciebie jest co? Przekleństwo, naruszenie godności, czy już przestępstwo z KK? Jesteś żałosny człowieku już nie pierwszy raz i nie w pierwszym wątku. Nie masz argumentów w sporze, wypisujesz brednie, które każdy podważa z dziecięcą łatwością, to czepiasz się takich już pierdół poza wątkiem, że tylko płakać. I żebyś chcociaż miał w tym rację. Ale nawet to dmuchasz do rozmiarów przestępstwa :) Jesteś mistrzem w konfabulacji i robieniu z igły wideł. Cholera. Koniecznie to zgłoś. Ale nawet jak to zgłosisz, to SSR będzie patrolować łowiska na jednostkach z silnikami spalinowymi :) Aha, cierpliwego zgłoś też, bo napisał (naruszył godność według twojej płytkiej teorii, albo jak wolisz- ocenił jego rozumowanie) że Artur czegoś nie rozumie :)))))))))
Niestety kolejny raz się okazuje ,ze Panowie nie potraficie rozmawiać ,dyskutować ze sobą.Zamiast wymiany argumentów są osobiste wycieczki.Wątek zamykam
Na jeziorze Górskim ,Ciechomickim , Zdworskim uchwałą starostwa zakazano używania silników spalinowych .Tylko w wyjątkowych sytuacjach można korzystać z silnika,które określa paragraf 2. Wczoraj widziałem PSR pływającą na silniku spalinowym po jez Górskim.Często widzę SSR pływającą po tych jeziorach.Dziś zapoznałem się z uchwała i moim zdaniem nie wolno im pływać na silniku ,zadzwoniłem przed chwilą do strażnika SSR i poinformowałem go o tym a on odpowiedział mi "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi".Nie ukrywam ,że osobiście zakupiłem im łódź i silnik ,ale to było w 2010 roku i zakazu jeszcze nie był na tych jeziorach.Bardzo proszę jakie jest wasze zdanie w tym temacie?
http://bip.powiat-plock.pl/files/sites/46458/wiadomosci/182663/files/u_rp_187_17_2012.pdf
To jest uchwała starostwa
Kup im jeszcze jedną łódż i silnik.
A czym mają gonić kłusoli, na rowerach wodnych ? :))
Autor wątku nie umie dobrze interpretować przepisów.
paragraf 2 mwi że;
Zakaz, o którym mowa w par 1, nie dotyczy jednostek pływających, których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych.
A strażnik SSR, pilnuje porządku i utzrymania zbiorników wodnych w nie naruszonym stanie (przeciwdziałanie niszczeniu mienia i wykroczeniom w postaci kłusownictwa)
Tak więc kolega niech się nie martwi, bo oni mogą i muszą używać jednostek z napędem by kłusol im nie pitolił...
Autor wątku nie umie dobrze interpretować przepisów.
paragraf 2 mwi że;
Zakaz, o którym mowa w par 1, nie dotyczy jednostek pływających, których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych.
A strażnik SSR, pilnuje porządku i utzrymania zbiorników wodnych w nie naruszonym stanie (przeciwdziałanie niszczeniu mienia i wykroczeniom w postaci kłusownictwa)
Tak więc kolega niech się nie martwi, bo oni mogą i muszą używać jednostek z napędem by kłusol im nie pitolił...
Wybacz kolego Arturze ,ale wydaje mi się ,że to ty źle zrozumiałeś a wręcz jestem tego pewny.Po za tym kolego jest tu parę osób ,które mają pojęcie o przepisach (ty do nich na pewno nie należysz) i na ich wypowiedzi czekam.Pozdrawiam
CześćPolicja jak i pogotowie też mogą korzystać ze specjalnych uprawnień ale tylko w określonych warunkach.Jeśli SSR nie bierze udziału w akcji a jedynie działa w ramach prewencji nie powinni i nie mogą nadużywać swoich uprawnień.A odzywka " "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi"" jest obrazem jak działają nasze służby. Powinieneś jeszcze raza do delikwenta zadzwonić i nagrać rozmowę ;-) JK
§ 2....... i dyskusja jest zbędna, bo każdy myślący wie na czym polega ogół pracy SSR. Artur to interpretuje całkiem prosto, logicznie i zrozumiale. @cierpliwy1, po pierwsze nie poniżaj Artura twierdząc, że on nie rozumie przepisów, bo w przeciwieństwie do ciebie on umie logicznie myśleć nawet gdyby ich nie rozumiał, a po drugie ty sam zacznij logiczniej myśleć zadając takie pytanie jednocześnie wklejając sobie i nam gotową, logiczną i jasną odpowiedź na nie. Tak, bo do zadań SSR należą niemal te same obowiązki co do PSR, a PSR (chyba to akurat wiesz mam nadzieję) ma prawo używać jednostek silnikowych na każdej wodzie ......" ......których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych"........ Ściganie kłusowników i poszukiwanie narzędzi kłusowniczych zastawionych w łowiskach jest dbałością o bezpieczeństwo publiczne, a tym bardziej jedną z czynności związanych z utrzymaniem cieków i zbiorników wodnych.
CześćPolicja jak i pogotowie też mogą korzystać ze specjalnych uprawnień ale tylko w określonych warunkach.Jeśli SSR nie bierze udziału w akcji a jedynie działa w ramach prewencji nie powinni i nie mogą nadużywać swoich uprawnień.A odzywka " "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi"" jest obrazem jak działają nasze służby. Powinieneś jeszcze raza do delikwenta zadzwonić i nagrać rozmowę ;-) JK
Zaznaczyłem tłustym drukiem, patrz mi na usta- B- Z- D- U- R- A...... " ....jedynie działa w ramach prewencji"- no bo usiądę :) Czyli szukanie narzędzi kłusowniczych w celu również zapewnienia bezpieczeństwa publicznego oraz utrzymania cieków i zbiorników wodnych poprzez np. udrożnianie, kontrolę strumieni, rowów, cieków wpływowych i wypływowych z akwenów, oraz dziesiatki innych czynności temu służących, nie są twoim zdaniem działaniami prewencyjnymi, tak? :) Co do odzywki mogę się wyjątkowo zgodzić, bo aczkolwiek miał rację to przekazał ją dość obcesowo.
Wiedziałem, że wiesz lepiej he he ;-))))Bzdura - normalnie płyną w celu kontroli wędkarzy, Żadnych siatek, żadnych powiadomień o kłusownikach i co - na silniku spalinowym mimo zakazu dają ile Bozia dała ?Prewencja:http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo/hasla/337659,prewencja.html
Policja jak sobie jeździ po drogach też zawsze korzysta z uprawnień i dają na sygnale?Prewencja: ""To inaczej zapobieganie – złym zjawiskom i zagrożeniom, usuwanie ich przyczyn. Składają się na to różnego rodzaju działania prowadzone przez instytucje i służby państwowe, organizacje społeczne i inne podmioty, które muszą (ze względu np. na obowiązki wynikające z ustaw) lub chcą pełnić rolę prewencyjną. Są to np. policja, straż pożarna, inspekcja pracy, ubezpieczyciele, lokalne społeczności.
Działania te mają różnorodny charakter, a przede wszystkim polegają na uświadamianiu, jakie zachowania albo ich brak jest źródłem określonych zagrożeń, co jest dozwolone, a co zabronione i że naruszanie prawa jest karalne. W parze z uświadamianiem idą nierzadko kontrole stanu przestrzegania przepisów i norm.
Prewencja jest skierowana z jednej strony na tych, którzy mogą być sprawcami niedozwolonych czynów, z drugiej – na tych, którzy mogą być poszkodowanymi. Działalność prewencyjna skierowana natomiast na potencjalnych sprawców niedozwolonych czynów nie sprowadza się tylko do szerzenia wiedzy.PREWENCJA :-)
Ostatnim chamstwem jest stawianie się nad prawem skoro sytuacja tego nie wymaga bo kontrola wędkarza jest działaniem normalnym nie wymagającym specjalnych dopalaczy. No chyba, że ktoś lubi i potrzebuje z fantazją...
JK
"Zaznaczyłem tłustym drukiem, patrz mi na usta- B- Z- D- U- R- A...... "....jedynie działa w ramach prewencji"- no bo usiądę :) Czyli szukanie narzędzi kłusowniczych w celu równieżzapewnienia bezpieczeństwa publicznego oraz utrzymania cieków i zbiorników wodnych poprzez np. udrożnianie, kontrolę strumieni, rowów, cieków wpływowych i wypływowych z akwenów, oraz dziesiatki innych czynności temu służących, nie są twoim zdaniem działaniami prewencyjnymi, tak? :)Co do odzywki mogę się wyjątkowo zgodzić, bo aczkolwiek miał rację to przekazał ją dość obcesowo. "
"Tak, bo do zadań SSR należą niemal te same obowiązki co do PSR, a PSR (chyba to akurat wiesz mam nadzieję) ma prawo używać jednostek silnikowych na każdej wodzie ......" ......których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych"........ Ściganie kłusowników i poszukiwanie narzędzi kłusowniczych zastawionych w łowiskach jest dbałością o bezpieczeństwo publiczne, a tym bardziej jedną z czynności związanych z utrzymaniem cieków i zbiorników wodnych. "
Jak wiesz gdzie te narzędzia są to płyń sobie na silniku lub powiadomiono Cię, że ktoś ewidentnie łamie prawo łowiąc np niewymiarowe sumy czy inne ryby.
Jakież to bezpieczeństwo publiczne zapewnia SSR bo pierwsze słyszę, że takowe zapewnia bo ściganie dziadków z niewypełnionym rejestrem raczej do nich nie należy. " Tak, bo do zadań SSR należą niemal te same obowiązki co do PSR, a PSR " - prawie robi wielką różnicę bo ja słyszałem, że SSR ma za zadanie pomagać PSR.
JK
Nie wiem jak jest teraz, bo co minister Spraw Wewnętrznych rozporządzenia się zmieniają, oraz Wojewody który zezwala warunkowo. Natomiast wiem że jeszcze w 2006r tylko WOPR mógł korzystać z silników spalinowych. A wiadomo jesteśmy w Polsce gdzie z dnia na dzień są zarządzenia nawzajem się wykluczające.
Janusz "ty mój najlepszy portalowy kolego" :)
Mają pływać i mieć na czym?
Czy jak wyżej szukać "leśnych ....."?
Jak czytam takie posty to zawsze zastanawiam się kto je pisze?
Kłusownik, który szuka "jak się pozbyć" ewentualnej kontroli na akwenie czy też może zapalony miałośnik przyrody ?
To na tyle w tym temacie.
Kupiłeś im łódkę i silnik., To zabierz im teraz ten silnik i kup im wiosła, to będziesz miał spokój.
Kupiłeś im łódkę i silnik., To zabierz im teraz ten silnik i kup im wiosła, to będziesz miał spokój.
:))))))) Dobre!
Sprzęt zakupiony został z fundusz koła w 2009 r a nie 2010 i w tym czasie można było pływać po jeziorkach .Obecnie łódź z silnikiem można wykorzystać na Wisłę i po problemie .Tylko trzeba być myślącym strażnikiem.
poszukiwanie narzędzi kłusowniczych zastawionych w łowiskach jest dbałością o bezpieczeństwo publiczne, a tym bardziej jedną z czynności związanych z utrzymaniem cieków i zbiorników wodnych.
Ciekawy wywód
" Janusz "ty mój najlepszy portalowy kolego" :)
Mają pływać i mieć na czym?
Czy jak wyżej szukać "leśnych ....."?
Jak czytam takie posty to zawsze zastanawiam się kto je pisze?
Kłusownik, który szuka "jak się pozbyć" ewentualnej kontroli na akwenie czy też może zapalony miałośnik przyrody ?
To na tyle w tym temacie."
Cześć Uważam, że rutynowe czynności kontrolne nie wymagają i nie wymuszają tego, żeby SSR pływała napędzając swoje pływadła silnikami spalinowymi. Czym innym jest sytuacja gdy delikwent zaczyna uciekać - wtedy oczywiście silnik w ruch. Ale jeśli stoi spokojnie i łowi to dlaczego spalać paliwo które jakby nie patrzeć należy zakupić a potem rozliczyć.
A ja jak czytam, że ktoś chce być świętszym od papieża to też się zastanawiam - kto to pisze i dlaczego? Na jednym z akwenów w tamtym roku pomykała łódeczka z silnikiem spalinowym z dumnym napisem Straż Rybacka. Oczywiście tam też nie wolno używać spaliniaków. Pomykała aż skrzyknęliśmy się i wykonaliśmy jeden telefon po którym panowie z ułańską fantazją jakoś szybko chwycili za wiosła i na tych wiosłach spłynęli. Widać kontrolowanie bez silnika jakoś im psuło wizerunek ;-)
Zawsze można cofnąć darowiznę i to może być rozwiązanie problemu. JK
Autor wątku nie umie dobrze interpretować przepisów.
paragraf 2 mwi że;
Zakaz, o którym mowa w par 1, nie dotyczy jednostek pływających, których użycie jest konieczne do celów bezpieczeństwa publicznego lub do utrzymania cieków i zbiorników wodnych.
A strażnik SSR, pilnuje porządku i utzrymania zbiorników wodnych w nie naruszonym stanie (przeciwdziałanie niszczeniu mienia i wykroczeniom w postaci kłusownictwa)
Tak więc kolega niech się nie martwi, bo oni mogą i muszą używać jednostek z napędem by kłusol im nie pitolił...
Wybacz kolego Arturze ,ale wydaje mi się ,że to ty źle zrozumiałeś a wręcz jestem tego pewny.Po za tym kolego jest tu parę osób ,które mają pojęcie o przepisach (ty do nich na pewno nie należysz) i na ich wypowiedzi czekam.Pozdrawiam
Cierpliwy, muszę Cię zmartwić. Akurat ja mam pojęcie o przepisach prawnych i paragrafach. Mam kilku letnie doświadczenie w tym jak i osiągnięcia. I jak byś śledził moje wypowiedzi to byś wiedział... Bo pewien radca prawny też tak myślał ale się nieźle przejechał. Pisałem o tym na forum...
J.K opisał co to jest prewencja, inaczej zapobieganie przeciwdziałanie.
No co do ostatnich słów w jego poście;
"Ostatnim chamstwem jest stawianie się nad prawem skoro sytuacja tego nie wymaga bo kontrola wędkarza jest działaniem normalnym nie wymagającym specjalnych dopalaczy. No chyba, że ktoś lubi i potrzebuje z fantazją..."Jest działaniem normalnym PSR i SSR, gdyż zapobiega i przeciwdziała, jak też pozwala wykryć i ukarać sprawcę wykroczenia zwanym też kłusownictwem "Pozyskiwanie ryb za pomocą wędki bez wymaganych zezwoleń"
Wiadomo że podczas rutynowej kontroli, mogą się też natknąć na groźniejsze przypadki, i wtedy taka łódź z mocniejszym napędem może im się przydać.
Zresztą uchwałodawcza wiedział co robi, jak też wiedział jakie konsekwencji mogą być pozbawiając służby porządkowe możliwości z korzystania z mocniejszych jednostek, dlatego jest w niej taki zapis...
"Miło" jest poczytać takich jasnowidzów jak chociażby JKarp. Gość z góry zna plany patrolowe strażników na jednostce na łowisku. Wie czy patrol jest nastawiony na podjęcie konkretnych lub szukanie narzędzi kłusowniczych, czy płynie do konkretnych czynności przy okazji lub celowo kontrolując wędkarzy po drodze, wie czy w danym momencie płyną czy akurat wracają z patrolu nawodnego po patrolu lądowym, czy są wezwani do zdarzenia, czy zostali skierowani w celu interwencji kłusowniczej...... No omnibus dosłownie, chodząca szklana kula, żywy rentgen. Znasz też priorytety wyznaczone na odprawie przed patrolem przez dowódcę patrolu SSR na każdym wyjściu ich w teren? Zapewne jesteś informowany o wszystkich planach i priorytetach patrolowych i podejmowanych czynnościach grupy patrolowej SSR pływającej łodziami motorowymi. SSR mogła, może i będzie mogła używać łodzi motorowych na akwenach PZW czy się to komuś podoba czy nie. A jeżeli ktoś ma jakieś ALE, należy niezwłocznie pisać skargi do starostów, PZW, PSR, Policji i samego Pana Boga........ A facet, który pisze, że sfinansował SSR łódkę i silnik, a teraz szlak go trafia bo jest użytkowana już bez niego, bo on z SSR wyfrunął, to już jest czysta hipokryzja i zawiść. Zafundował to, a teraz chwali się, jednocześnie wypomina i szydzi z tej konkretnej grupy SSR próbując skarżyć się na ich społeczną pracę na motorówce. Ciekawe czy ty Janusz masz przepływane chociażby z 50 h na jednostce motorowej jako sternik i czy znasz ten "miód" i pseudozapał szykowania, osprzętowienia jednostki, zadbania o sprawność techniczną jednostki, wodowania jej, ściągania z wody, tankowania, obsługi cywilnej łodzi i silnika, żeby służyła do bezpiecznego wypływania z ludźmi w w/w celach związanych z patrolowaniem wód, lub nawet rekreacyjnym w przypadku osób użytkujących swoje motorówki. Nie jest to wcale marzeniem każdego strażnika już po pierwszych wypływanych ok. 20 h z całym tym ceremoniałem przed i po ma sie tego powyżej uszu, ale pływać trzeba jak się chce społecznie i bez pensji to robić dla ryb, wędkarzy i siebie samych jako wędkarzy. A tak wątpliwa dla niektórych teza dotycząca bezpieczeństwa publicznego, jest zrozumiała dla każdej logicznie myślącej osoby lub takiej, która miała nieszczęście podczas relaksowania się nad/pod wodą "wejść" w sieci, zahaczyć stopą o sznury wbijając sobie hak lub zaplątując się w sieć, linkę sieci, więcieża, sznura kłusowniczego, albo chociażby wplątując się w to śrubą zrywając klin w silniczku elektrycznym na swojej łódeczce/pontonie. Wiadomo już po co płetwonurek MUSI mieć nóż? Nawet głupie usuwanie zatorów pieczołowicie robionych przy wpływach/odpływach wody przez bobry jest możliwe TYLKO dzięki motorówkom, tworzenie tarlisk, budowa kładek i tak mogę te potrzeby wymieniać do lutego, a gwarantuję, że nie zrobi tego ani PSR, ani WOPR, ani Policja. Wtedy i przy wyżej wymienionych sytuacjach motorówki SSR są cacy i bardzo potrzebne, nie? Ale broń boże do przepływania przed hrabiowskimi nosami nerwowych wędkarzy i kontrolowania ich.... No coś za coś i chęć kompromisów z obu stron. SSR ma łapać "NAM" kłusowników i nieetycznych wędkarzy, ale NIE WOLNO IM : pływać motorówkami, łodkami i tak w ogóle to nie kontrolować wędkarzy bo się im przeszkadza łowić, nie żądać dokumentów wędkarskich, sprawdzać limity połowu, sprawdzać rejestrów, zaglądać do siatek i mierzyć ryb, karać za burdel na stanowisku, zabezpieczać sprzętu nieetycznym wędkarzom, czepiać się o przestrzeganie prawa, upominać, pouczać etc etc etc..... Niczego. Motorówki SSR pozabierać i rozdać je kłusownikom. Nie?
Żeby nie to, że czytają to dzieci nie było by Ci tak miło czytać moje spostrzeżenia co do Twojej wyimaginowanej wiedzy i osiągnięć. Jasnowidzem nie jestem i nie zamierzam znać arcytajnych planów SSR ponieważ jest zakres działań obejmujących BEZPIECZEŃSTWO PUBLICZNE ;-)
Nie jestem omnibusem ale...Wypływasz na rutynową kontrolę - musi być ten silnik od zaraz, od początku, z fantazją z jednoczesnym pokazaniem całemu światu - JA TU RZĄDZĘ ? Musi tak być ? Zdrowy rozsądek mówi, że nie musi. Wasze priorytety mnie g... interesują i obchodzą więc nie próbuj tu wciskać swoich złotych myśli na temat SSR. Nie mam nawet 5 godzin przepływane z silnikiem jako sternik - ba nawet 15 minut nie mam. Zawsze, nawet na Zalewie Zegrzyńskim pływałem na wiosłach bo taką mam zasadę. Chyba dość jest i tak durni na skuterach, ścigaczach którzy robią hałas na wodzie więc ja skoro nie muszę się lansować w odległości 20 m od brzegu rykiem swojej maszyny to tym bardziej nie muszę tego robić na rybach. A, że chcąc popływać z silnikiem trzeba zrobić Obsługę Codzienną - ten " miód " tego wymaga więc albo silniczek o OC albo wiosełka i do roboty ;-)
" bezpieczeństwo publiczne, ogół warunków i instytucji chroniących życie, zdrowie i mienie obywateli oraz majątek ogólnonarodowy, ustrój i suwerenność państwa przed zjawiskami groźnymi dla ładu prawnego;
w znaczeniu węższym — ochrona ustroju i suwerenności przed zamachami na podstawowe instytucje polityczne państwa i jego bezpieczeństwo; we wszystkich państwach istnieją specjalne organy powoływane do ochrony bezpieczeństwo publiczne (w Polsce, m.in. policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego)."
Czy ja bronię komukolwiek ze służb pływać na silniku jak sytuacja tego wymaga a jest tzw strefa ciszy? Czy powiedziałem, że SSR w ogóle nie może pływać na silnikach spalinowych? Chyba nie ? Czy policja zawsze używa sygnału wizualnego i akustycznego jako pojazd uprzywilejowany? JK
" "Ostatnim chamstwem jest stawianie się nad prawem skoro sytuacja tego nie wymaga bo kontrola wędkarza jest działaniem normalnym nie wymagającym specjalnych dopalaczy. No chyba, że ktoś lubi i potrzebuje z fantazją..." Jest działaniem normalnym PSR i SSR, gdyż zapobiega i przeciwdziała, jak też pozwala wykryć i ukarać sprawcę wykroczenia zwanym też kłusownictwem "Pozyskiwanie ryb za pomocą wędki bez wymaganych zezwoleń"
Wiadomo że podczas rutynowej kontroli, mogą się też natknąć na groźniejsze przypadki, i wtedy taka łódź z mocniejszym napędem może im się przydać.
Zresztą uchwałodawcza wiedział co robi, jak też wiedział jakie konsekwencji mogą być pozbawiając służby porządkowe możliwości z korzystania z mocniejszych jednostek, dlatego jest w niej taki zapis..."
Cześć Artur nie wciskaj tu PSR bo tego temat nie dotyczy. Zgadzam się, że nigdy nic nie wiadomo. Niech będzie ten silnik spalinowy bo przecież chodzi o to, żeby w razie co nie stać na wodzie jak sztacheta w płocie i nie patrzeć z rozdziawioną gębą jak ktoś kto łowi niezgodnie z regulaminem odpływa w siną dal na byle silniku. Ale czy Twoim zdaniem rutynowa kontrola musi odbyć się z użyciem silnika spalinowego? Czy zawsze należy i zawsze sytuacja wymaga użycia silnika? Nie sądzę. JK
Janek. To że niektórzy członkowie SSR, szpanują tym że nimi są, cwaniaczą i kozaczą. To nie można za to winić innych. Tych sumiennie wykonujących swoje obowiązki.
Strażnik ma swoje obowiązki wykonywać zgodnie z prawem, nie narażając czyjejś godności, jak też sam nie może zakłócać porządku bez potrzeby wyższej (ratowanie życia itp)
Autor wątku miał problem, bo strażnik pływał na silniku który sam za sponsorował im (SSR). Co gorsza strażnik zachował się ordynarnie i odpowiedział jak odpowiedział (tu można by było złożyć skargę na niego...), zamiast poinformować że jako służby porządkowe ten zakaz ich nie obowiązuje, o czym mówi paragraf 2 tej uchwały.
"Miło" jest poczytać takich jasnowidzów jak chociażby JKarp. Gość z góry zna plany patrolowe strażników na jednostce na łowisku. Wie czy patrol jest nastawiony na podjęcie konkretnych lub szukanie narzędzi kłusowniczych, czy płynie do konkretnych czynności przy okazji lub celowo kontrolując wędkarzy po drodze, wie czy w danym momencie płyną czy akurat wracają z patrolu nawodnego po patrolu lądowym, czy są wezwani do zdarzenia, czy zostali skierowani w celu interwencji kłusowniczej...... No omnibus dosłownie, chodząca szklana kula, żywy rentgen. Znasz też priorytety wyznaczone na odprawie przed patrolem przez dowódcę patrolu SSR na każdym wyjściu ich w teren? Zapewne jesteś informowany o wszystkich planach i priorytetach patrolowych i podejmowanych czynnościach grupy patrolowej SSR pływającej łodziami motorowymi. SSR mogła, może i będzie mogła używać łodzi motorowych na akwenach PZW czy się to komuś podoba czy nie. A jeżeli ktoś ma jakieś ALE, należy niezwłocznie pisać skargi do starostów, PZW, PSR, Policji i samego Pana Boga........ A facet, który pisze, że sfinansował SSR łódkę i silnik, a teraz szlak go trafia bo jest użytkowana już bez niego, bo on z SSR wyfrunął, to już jest czysta hipokryzja i zawiść. Zafundował to, a teraz chwali się, jednocześnie wypomina i szydzi z tej konkretnej grupy SSR próbując skarżyć się na ich społeczną pracę na motorówce. Ciekawe czy ty Janusz masz przepływane chociażby z 50 h na jednostce motorowej jako sternik i czy znasz ten "miód" i pseudozapał szykowania, osprzętowienia jednostki, zadbania o sprawność techniczną jednostki, wodowania jej, ściągania z wody, tankowania, obsługi cywilnej łodzi i silnika, żeby służyła do bezpiecznego wypływania z ludźmi w w/w celach związanych z patrolowaniem wód, lub nawet rekreacyjnym w przypadku osób użytkujących swoje motorówki. Nie jest to wcale marzeniem każdego strażnika już po pierwszych wypływanych ok. 20 h z całym tym ceremoniałem przed i po ma sie tego powyżej uszu, ale pływać trzeba jak się chce społecznie i bez pensji to robić dla ryb, wędkarzy i siebie samych jako wędkarzy. A tak wątpliwa dla niektórych teza dotycząca bezpieczeństwa publicznego, jest zrozumiała dla każdej logicznie myślącej osoby lub takiej, która miała nieszczęście podczas relaksowania się nad/pod wodą "wejść" w sieci, zahaczyć stopą o sznury wbijając sobie hak lub zaplątując się w sieć, linkę sieci, więcieża, sznura kłusowniczego, albo chociażby wplątując się w to śrubą zrywając klin w silniczku elektrycznym na swojej łódeczce/pontonie. Wiadomo już po co płetwonurek MUSI mieć nóż? Nawet głupie usuwanie zatorów pieczołowicie robionych przy wpływach/odpływach wody przez bobry jest możliwe TYLKO dzięki motorówkom, tworzenie tarlisk, budowa kładek i tak mogę te potrzeby wymieniać do lutego, a gwarantuję, że nie zrobi tego ani PSR, ani WOPR, ani Policja. Wtedy i przy wyżej wymienionych sytuacjach motorówki SSR są cacy i bardzo potrzebne, nie? Ale broń boże do przepływania przed hrabiowskimi nosami nerwowych wędkarzy i kontrolowania ich.... No coś za coś i chęć kompromisów z obu stron. SSR ma łapać "NAM" kłusowników i nieetycznych wędkarzy, ale NIE WOLNO IM : pływać motorówkami, łodkami i tak w ogóle to nie kontrolować wędkarzy bo się im przeszkadza łowić, nie żądać dokumentów wędkarskich, sprawdzać limity połowu, sprawdzać rejestrów, zaglądać do siatek i mierzyć ryb, karać za burdel na stanowisku, zabezpieczać sprzętu nieetycznym wędkarzom, czepiać się o przestrzeganie prawa, upominać, pouczać etc etc etc..... Niczego. Motorówki SSR pozabierać i rozdać je kłusownikom. Nie?
Jak możesz pisać o kimś kogo nie znasz i nic o nim nie wiesz ,albo masz jakieś kłamliwe informacje od człowieka ,który kłamał przez kilka lat na tym portalu .Łódź z silnikiem zakupiłem nie będąc strażnikiem ,bo wcześniej ze dwa lata zrezygnowałem z działalności w SSR. Ty napisałeś wyfrunął ,ktoś mógłby różnie to zrozumieć .Jesteś podłym oszczercą i myślę że powinni cie wyrzucić z tego portalu ,ponieważ przez ciebie jest tu dużo zadym i nie porozumień .Bez odzewu z mojej strony w tym temacie w stosunku do twojej osoby i proszę nie pisz więcej ,bo chyba zwymiotuje
Rozmawiałem przed chwilą w temacie z panią dyr.działu ochrony środowiska i powiedziała ,że przedstawi to prawnikowi i da mi odpowiedź.Pozdrawiam
cierpliwy1 Na jeziorze Górskim ,Ciechomickim , Zdworskim uchwałą starostwa zakazano używania silników spalinowych .Tylko w wyjątkowych sytuacjach można korzystać z silnika,które określa paragraf 2. Wczoraj widziałem PSR pływającą na silniku spalinowym po jez Górskim.Często widzę SSR pływającą po tych jeziorach.Dziś zapoznałem się z uchwała i moim zdaniem nie wolno im pływać na silniku ,zadzwoniłem przed chwilą do strażnika SSR i poinformowałem go o tym a on odpowiedział mi "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi".Nie ukrywam ,że osobiście zakupiłem im łódź i silnik ,ale to było w 2010 roku i zakazu jeszcze nie był na tych jeziorach.Bardzo proszę jakie jest wasze zdanie w tym temacie?
======================================================================= Jak zwykle się ośmieszasz człowieku , tak ty kupiłeś ( a sam nie masz własnej łódki ) , byłeś wtedy Vice-Prezesem swojego Koła i strażnikiem SSR , a pieniądze nie były twoje , lecz z odpisu z Okręgu ( 5 % na SSR , całe wpisowe i część ze składki członkowskiej , lecz to pieniądze wędkarzy z tego Koła ) , nie dziwię się , że już nie pełnisz tych funkcji i teraz próbujesz odgryzać się na " swoich ".
Popieram posty kolegów : , Jack14 , luki79 , Artur z Ketrzyna , MASTINO ,
cierpliwy1 Na jeziorze Górskim ,Ciechomickim , Zdworskim uchwałą starostwa zakazano używania silników spalinowych .Tylko w wyjątkowych sytuacjach można korzystać z silnika,które określa paragraf 2. Wczoraj widziałem PSR pływającą na silniku spalinowym po jez Górskim.Często widzę SSR pływającą po tych jeziorach.Dziś zapoznałem się z uchwała i moim zdaniem nie wolno im pływać na silniku ,zadzwoniłem przed chwilą do strażnika SSR i poinformowałem go o tym a on odpowiedział mi "pływam i będę pływał i nikt mi nić nie zrobi".Nie ukrywam ,że osobiście zakupiłem im łódź i silnik ,ale to było w 2010 roku i zakazu jeszcze nie był na tych jeziorach.Bardzo proszę jakie jest wasze zdanie w tym temacie?
======================================================================= Jak zwykle się ośmieszasz człowieku , tak ty kupiłeś ( a sam nie masz własnej łódki ) , byłeś wtedy Vice-Prezesem swojego Koła i strażnikiem SSR , a pieniądze nie były twoje , lecz z odpisu z Okręgu ( 5 % na SSR , całe wpisowe i część ze składki członkowskiej , lecz to pieniądze wędkarzy z tego Koła ) , nie dziwię się , że już nie pełnisz tych funkcji i teraz próbujesz odgryzać się na " swoich ".
Popieram posty kolegów : , Jack14 , luki79 , Artur z Ketrzyna , MASTINO ,
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Strażnikiem już nie jestem (muszę sprawdzić ) chyba od 5-6 lat co do pieniędzy ,to napisałem troszkę wcześniej ,iż pochodziły z koła ,ale ty jak zwykle przegapiłeś.Co do rozliczeń pomiędzy kołem a okręgiem to nie pisz ponieważ przez kilka lat robiłem preliminarz i chętnie udzielę ci szkolenia.Poza tym na nikim się nie odgryzam tylko próbuję wyjaśnić sytuację ,ponieważ kontrolując trzeba samemu być w porządku ,nie można być złodziejem i policjantem.Zapomniałem ,łodzie własne mam dwie :jedna z 40 konnym silnikiem druga z 5 konnym .Jak zwykle kłamiesz.
Artur wcale mi nie chodzi o szpanowanie, choć temu, który tak odpowiedział ( że i tak pływał będzie ) nie dałbym odetchnąć - złożyłbym oficjalną skargę.
Nie odpowiedziałeś mi na pytanie - " Czy zawsze należy i zawsze sytuacja wymaga użycia silnika? "
Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego to ja bym polemizował.A raczej inaczej - czy rutynowe kontrole SSR mają za zadanie zapewnić porządek publiczny ?Czy rutynowa kontrola dokumentów odbywa się bo ktoś kłusuje, kradnie ryby, niszczy przyrodę czy ma za zadanie sprawdzić czy delikwent posiada zezwolenie na amatorski połów ryb?Jaśniej i logiczniej tego chyba nie da się wytłumaczyć.Na tej stronie:http://www.ssr.wedkuje.pl/media/kolo,spoleczna-straz-rybacka,0,8449,831.htmlmamy zapisane że: "Uprawnienia i zadania Straży
uprawnienia strażników
Strażnik SSR ma uprawnienia do:
1.Kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu.
2. Kontroli ilości, masy i gatunków odłowionych ryb przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu.
3. Zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w przypadku niemożności ustalenia ich posiadacza.
4. W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia - odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu w tym, że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć." I gdzie jest tu powiedziane, że Strażnik ma gonić kłusola?
Za to jest powiedziane: "1.Współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką i z Policją w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r. ( Dz. U. z 2009 r. 189, poz. 1471 z pózn. zm.) oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
2. Samodzielne kontrole w zakresie przestrzegania w/w/ ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie."
JK
Ty jak zwykle zamiast pomagać innym , to tylko poruszasz niewygodne dla ciebie tematy , jeżeli tak bardzo znasz się na spiningu , to pomóż młodym wędkarzom , a nie jesteś do wszystkiego nastawiony krytycznie . Zbanowali Cię z innych portali , bo próbowałeś rządzić wszystkimi .
Zajrzyj do legitymacji członkowskiej , to będziesz wiedział odkąd nie jesteś strażnikiem SSR , lub ostatnia pieczątka w legitymacji społecznego strażnika , w 2009 r. byłeś na szkoleniu w siedzibie PSR.
Co do kłamstw , to ty kłamiesz lub mijasz się z prawdą ( dobrze wiesz , jak olbrzymie jest kłusownictwo na jeziorze Zdworskim ) , ile masz koni , to nie wiem ? , przy oznaczeniu silnika pisze się 2 litery .
Czyż nie możesz napisać czegoś ciekawego ?
A może to ta twoja porażka z jeziorem Łąckim , które to miałeś dzierżawić od RZGW ( a było i pozostało nadal leśników ) , w Tygodniku Płockim " Apetyt na jezioro Łąckie " z 23 października 2012 r , gazeta cytuje twoje słowa , że jak wygrasz przetarg , to zrobisz Obwód Rybacki ze ścisłym rejestrem złowionych ryb , nawet , jak wyjdziesz na zero .
Namiary : www.tp.com.pl
Janusz zapomniałeś wpisać dól tekstu ze strony SSR Kamienna Góra .
1.Współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką i z Policją w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r. ( Dz. U. z 2009 r. 189, poz. 1471 z pózn. zm.) oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
2. Samodzielne kontrole w zakresie przestrzegania w/w/ ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu.
Jakby się zarządzało jeziorem , to wtedy nie można krytykować rejestrów , zezwoleń itp.
LINK : http://www.tp.com.pl/temat-numeru/apetyt-na-jezioro-lackie.html
Co do;
" Czy zawsze należy i zawsze sytuacja wymaga użycia silnika? "
To tak jak byś zapytał czy policjant ma patrolować pieszo...
Wybacz mi jak by to wyglądało by na kontrol podpłyną by strażnik na wiosłach. Owszem mogli by być wyposażeni też w silniki elektryczne. Ale kto im je zasponsoruje?
Strażnik musi być przygotowany do szybkiej reakcji i zdolny do natychmiastowej obony czy zatrzymania podejrzanego. Wiosłując wokół całego 100ha jeziora, pod koniec może nie być zdolny nawet wyraźnie się przedstawić.
Myślę że nawet jak strażnik by podpłyną na wiosłach, to wędkarz miał by i tak pretensje...
"Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego"
Tak podlega bo przeciwdziałanie i zapobieganie wykroczeniom i przestępstwom jest dbaniem o bezpieczeństwo publiczne, jak też samo dbanie o cieki i zbiorniki wodne to też dbanie o bezpieczeństwo publiczne. Zły ich stan uszkodzone, mogą zagrażać życiu ludzkiemu po przez powodzie czy podmycia brzegów...
Tak członek SSR współpracuje z Policją i innymi podmiotami uprawnionymi do tego. Jak też to co wymieniłeś w tych 4 punktach.
Tak więc nie utrudniajmy im robić to dobrze. Ponieważ robią to w naszym interesie, i powinniśmy im pomagać.
Zgadzam się z Arturem,
Ludzie po co mamy stwarzać , wymyślać sztuczne problemy ?
Mało mamy ich . Dodam , że do Starostwa w Płocku ( i nie tylko ) napływała ogromna ilość skarg na tych co pływali skuterami , szybkimi łodziami i przede wszystkim na kłusowników z łódkami z silnikami spalinowymi .
Fotoradar 8 lipca Motocyklista zginął w zderzeniu z samochodem. Droga krajowa nr 60 nieprzejezdna Policjanci odnaleźli zaginioną kobietę Policja szuka właściciela roweru Od 5 do 7 lipca asfaltowanie skrzyżowań na Al. Jachowicza Archiwum TP
2012 (1287 Wpisy)
Źródło Tygodnik Płocki 24.10.2012 | Autor: Tygodnik Płocki | Kategorie: Temat numeru
Listopad tego roku może być historyczną datą dla Jeziora Łąckiego Dużego. Wtedy powinno okazać się, kto będzie zarządzał jeziorem. Od ponad 80 lat zajmuje się tym Nadleśnictwo Łąck. Ale teraz może się to zmienić. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej właśnie w listopadzie będzie zapoznawał się z efektami ogłoszonego przez siebie konkursu ofert na „oddanie w użytkowanie obwodów rybackich”. Jezioro Łąckie Duże jest w wykazie takich obwodów. Zdaniem Nadleśnictwa Łąck nie powinno się ono znaleźć na konkursowej liście. RZGW uważa inaczej i czeka na oferentów.
Jezioro Łąckie Duże ma powierzchnię ok. 60 hektarów. Żyje w nim wiele gatunków ryb, m.in. sandacz, szczupak, sum, lin, karaś, leszcz, płoć, węgorz, okoń. Wędkarze nazywają to miejsce rajem. – To najlepsze jezioro, jeśli chodzi o zasobność ryb w naszym regionie. Jest systematycznie zarybiane różnymi gatunkami. Nie ma w nim odłowów na skalę przemysłową. Strażnicy leśni pilnują go przed kłusownikami. Jeśli ktoś chce się zarazić wędkarstwem, powinien zacząć od Jeziora Łąckiego. Tam ryby biorą jedna za drugą – mówi płocki wędkarz.
Od ponad 80 lat jeziorem zajmuje się Nadleśnictwo Łąck. Ale od 2008 r. Nadleśnictwo i RZGW spierają się o typ Jeziora Łąckiego Dużego. W myśl prawa jeśli woda w jeziorze jest stojąca, zarządza nim ten, do kogo należą grunty pod jeziorem. W wypadku Jeziora Łąckiego Dużego grunty należą do Nadleśnictwa Łąck. Ale jeśli woda jest płynąca, czyli jezioro jest przepływowe, wtedy zarządza nim któryś z siedmiu Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Wtedy też na takim jeziorze może zostać wyznaczony obwód rybacki, a RZGW w drodze konkursu oddaje go w użytkowanie.
Nadleśnictwo Łąck uważa, że woda w Jeziorze Łąckim Dużym jest stojąca i to ono powinno nim zarządzać. – RZGW dysponuje jakimiś ekspertyzami mówiącymi, że jest to jezioro przepływowe. Ta ekspertyza wskazuje, gdzie wody z jeziora odpływają. Tyle tylko, że moi pracownicy, którzy są tutaj po 30 lat, w ogóle nie znają kanału odprowadzającego wodę – mówi nadleśniczy Ryszard Bijak.
Dodaje, że już w 2008 r. RZGW ogłosił konkurs na oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego na Jeziorze Łąckim Dużym. Wtedy Nadleśnictwo Łąck zaprotestowało i jezioro wykreślono z listy konkursowej. – Teraz też protestowaliśmy, ale od kilku miesięcy nie mamy żadnej odpowiedzi od RZGW – mówi nadleśniczy.
RZGW w Warszawie twierdzi, że konkurs nie zostanie odwołany. I podtrzymuje tezę, iż jezioro w Łącku jest jeziorem przepływowym.
– Jezioro Łąckie Duże, zgodnie z przeprowadzoną przez nas analizą map szczegółowych i podziału hydrograficznego oraz wizją terenową jest wodą płynącą i jako takie jest częścią obwodu rybackiego. Zamówiliśmy dodatkowo ekspertyzę, która potwierdziła klasyfikację tego jeziora jako wodę płynącą. Na takich właśnie wodach można wyznaczać obwody rybackie – mówi Urszula Tomoń, rzecznik prasowy RZGW w Warszawie.
Dodaje, że Nadleśnictwo Łąck nie wystąpiło z wnioskiem o użytkowanie tych wód, jak również nie przedstawiło ekspertyzy, z której wynikałoby, że Jezioro Łąckie Duże jest wodą stojącą.
RZGW w Warszawie czeka na oferty dotyczące jeziora w Łącku do 5 listopada. Nadleśnictwo Łąck raczej nie zgłosi się do konkursu.
– Uważam, że nasze uczestnictwo w nim potwierdziłoby opinie RZGW na temat wód jeziora. A my się z nią nie zgadzamy – mówi nadleśniczy Ryszard Bijak. Dodaje, że w wypadku Nadleśnictwa opieka nad jeziorem to raczej działania hobbystyczne. Jak mówi, dochód z jeziora to ok. 20 tys. zł. W ciągu roku Nadleśnictwo Łąck wydaje ok. 12–15 tys. zł na zarybianie. Do tego dochodzą koszty związane z utrzymaniem czystości jeziora, pracami porządkowymi.
– Interesu na tym nie robimy – twierdzi nadleśniczy. Ryszard Bijak zaznacza, że nie twierdzi, że zmiana podmiotu zarządzającego jeziorem oznacza jego degradację. – Ale niestety mamy nawet w naszym regionie przykłady na to, że tak się stało – mówi.
Jedną z osób, która zamierza stanąć do konkursu jest Roman Zieliński, były działacz Polskiego Związku Wędkarskiego. Jak mówi, wędkarstwo to jego miłość od najmłodszych lat. – Dlatego, gdybym wygrał konkurs, biorę pod uwagę tylko wędkarstwo, a nie rybołówstwo. Chcę, żeby w tym jeziorze była ryba, żeby go nie grabić – mówi. Dodaje, że nie zamierza na użytkowaniu obwodu rybackiego robić dużych interesów. – Myślę, że nie będzie to nawet mały interes. Oczywiście będzie to działalność komercyjna, ale będzie dobrze jak wyjdę na zero. Podstawowy dochód będzie pochodził z wydawania zezwoleń – mówi. Roman Zieliński, jeśli wygra konkurs, chce wprowadzić ścisły rejestr złowionych ryb, wyremontować pomosty i zbudować nowe. Chce też wprowadzić na jezioro łódki, ale pod ścisłym nadzorem. Teraz na Jeziorze Łąckim Dużym nie wolno wędkować z łódek.
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
======================================================================
Profil użytkownika Roman Zielińskialias: cierpliwy1koło: w portalu od: 2011-03-24o sobie : jestem spinningistą,ale nie ma co łowić w moim rejonie ,więc kibicuje wędkarzom dodaj do znajomych napisz wiadomość
Zainteresowania
PZW wiadomości » Prawo i przepisy wędkarskie » Przynęty sztuczne » Łodzie » Szczupak » Sandacz » Okoń » Wędkarstwo spinningowe »
Odpowiem raz jeszcze mimo "wymiotnych" odruchów jednego oszczercy forumowego, i protestów drugiego wiecznego buntownika mającego chęć niecenzuralnego pokrzykiwania bez dzeci na forum. Czy to się komuś (wam) podoba czy nie, SSR MA PEŁNE PRAWO używać jednostek motorowych na wszystkich wodach PZW,......... WSZYSTKICH, a par. 2 kwituje te wszystkie buntownicze wasze krzyki. Poplujcie się dalej, bo i tak tylko tyle możecie jak zawsze :) Natomiast ja wszystkim SSR-owcom na motorówkach życzę sprawnych silników i wysokich efektów pracy dzięki Waszym jednostkom motorowym, oraz tylu samo szczęśliwych wypłynięć co powrotów na brzegi :) Jurek, wierzę Ci w każde słowo o cierpliwym, bo Ty tylko potwierdzasz to co twierdzi inny jego "kolega" z forum :)))))))
P.S. Ja osobiście jak mam płynąć na silniku na patrol, to wolę elektryczny, bo mniej mam roboty ze sprzętem, jest ciszej, mniej zabawy z wodowaniem i jest bezpieczniej dla załogi. Spalinowy używamy jeśli musimy z kilku określonych względów i wiem, że tak samo robią inni strażnicy, bo spalinówka to wcale nie taka przyjemność na służbie, ale wręcz pracowity przymus w wielu przypadkach. Ale przeważnie bez jednostki z silnikiem spalinowym straż rybacka jest bezsilna na wielu patrolach, a widok uciekających motorówkami, pontonami, łodziami na silnikach, kłusowników z przeciwnego brzegu łowiska jest przygnębiający dla każdego kto dba o wody, bezpieczeństwo na nich i ryby. Także koledzy strażnicy- jak macie to musztrować się na łajby, odpalać "pyrkawki" i do roboty, a takich krzykaczy olać ciepłą uryną, niech piszą skargi :) AHOJ!
Cyt.: ".......Roman Zieliński, jeśli wygra konkurs, chce wprowadzić ścisły rejestr złowionych ryb..."......Hmmmmmmm.........jeden z zaciekłych przeciwników rejestrów chciał wprowadzać rejestry....Dobre :)))))
Panowie, jednak ja myślę że dla bezpieczeństwa i zdrowia dziadków strażników których wiek oscyluje się w granicach siedemdziesiątki najlepsze były by pagaje czyli wiosła, przy silniku różnie bywa niejeden z nich mógłby sobie zrobić krzywdę.
Grzesiek75 Panowie, jednak ja myślę że dla bezpieczeństwa i zdrowia dziadków strażników których wiek oscyluje się w granicach siedemdziesiątki najlepsze były by pagaje czyli wiosła, przy silniku różnie bywa niejeden z nich mógłby sobie zrobić krzywdę.
Niestety w powiecie płockim nie ma tak leciwych strażników , są o wiele , wiele młodsi .
Cyt.: ".......Roman Zieliński, jeśli wygra konkurs, chce wprowadzić ścisły rejestr złowionych ryb..."......Hmmmmmmm.........jeden z zaciekłych przeciwników rejestrów chciał wprowadzać rejestry....Dobre :)))))
Rejestry w PZW to wymóg unijny w stosunku do LGR w których PZW jest czynnikiem społecznym.Mój operat na to jezioro był powiązany ściśle z wędkarstwem inaczej wypełnieniem rybactwa było wędkarstwo dlatego prowadzenie szczegółowe rejestrów .PZW prowadzi grabież czyli rybactwo a i tak wprowadziło rejestry .Widzisz tu różnice?
Ty jak zwykle zamiast pomagać innym , to tylko poruszasz niewygodne dla ciebie tematy , jeżeli tak bardzo znasz się na spiningu , to pomóż młodym wędkarzom , a nie jesteś do wszystkiego nastawiony krytycznie . Zbanowali Cię z innych portali , bo próbowałeś rządzić wszystkimi .
Zajrzyj do legitymacji członkowskiej , to będziesz wiedział odkąd nie jesteś strażnikiem SSR , lub ostatnia pieczątka w legitymacji społecznego strażnika , w 2009 r. byłeś na szkoleniu w siedzibie PSR.
Co do kłamstw , to ty kłamiesz lub mijasz się z prawdą ( dobrze wiesz , jak olbrzymie jest kłusownictwo na jeziorze Zdworskim ) , ile masz koni , to nie wiem ? , przy oznaczeniu silnika pisze się 2 litery .
Czyż nie możesz napisać czegoś ciekawego ?
A może to ta twoja porażka z jeziorem Łąckim , które to miałeś dzierżawić od RZGW ( a było i pozostało nadal leśników ) , w Tygodniku Płockim " Apetyt na jezioro Łąckie " z 23 października 2012 r , gazeta cytuje twoje słowa , że jak wygrasz przetarg , to zrobisz Obwód Rybacki ze ścisłym rejestrem złowionych ryb , nawet , jak wyjdziesz na zero .
Namiary : www.tp.com.pl
Jurek proszę przestań ,ponieważ znowu mijasz się z prawdą .Nigdy nie byłem na szkoleniu strażników za co ręczę ci własną głową .Oczywiście sprawdzę do kiedy byłem w straży ,ale powiem ci dlaczego odszedłem ,ponieważ do straży zaczęli przychodzić dziwni ludzie między innymi i ty .Do tematu wracając zobaczymy co odpowie pani dyr ochrony środowiska
CześćA więc tak dla Kolegi co chwali się, że tak strasznie zna przepisy czyli Artur:Jeszcze raz:" Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego to ja bym polemizował. A raczej inaczej - czy rutynowe kontrole SSR mają za zadanie zapewnić porządek publiczny ? Czy rutynowa kontrola dokumentów odbywa się bo ktoś kłusuje, kradnie ryby, niszczy przyrodę czy ma za zadanie sprawdzić czy delikwent posiada zezwolenie na amatorski połów ryb?Jaśniej i logiczniej tego chyba nie da się wytłumaczyć.Na tej stronie:http://www.ssr.wedkuje.pl/media/kolo,spoleczna-straz-rybacka,0,8449,831.htmlmamy zapisane że: "Uprawnienia i zadania Straży
uprawnienia strażników
Strażnik SSR ma uprawnienia do:
1.Kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu.
2. Kontroli ilości, masy i gatunków odłowionych ryb przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu.
3. Zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w przypadku niemożności ustalenia ich posiadacza.
4. W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia - odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu w tym, że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć." I gdzie jest tu powiedziane, że Strażnik ma gonić kłusola i dlatego musi mieć silnik spalinowy ? Czy do kontroli dokumentów, ilości ryb, zabezpieczania porzuconych narzędzi musi być spalina? Owszem skoro ktoś łowi niezgodnie z przepisami lub kłusuje należy użyć tego silnika gdyby chciał uciekać lub powzięto informację o takich typach. Jest to przerost formy nad treścią jeśli do kontroli podpływa się na spalinie.
Za to jest powiedziane: "1.Współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką i z Policją w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18 kwietnia 1985 r. ( Dz. U. z 2009 r. 189, poz. 1471 z pózn. zm.) oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
2. Samodzielne kontrole w zakresie przestrzegania w/w/ ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie."
Samodzielne kontrole itd - nie gonienie kłusola . Do tego spalina być nie musi. Stwierdzenie, że nawet jak podpłyną na wiosłach to nie będzie pasować - zależy jak podpłyną. Jest to insynuacja z Twojej strony skierowana w moim kierunku ( podświadomie bo siebie uważasz za prawego wędkarza a mnie za prawie bandytę co się czepia ).
Jurek nie zapomniałem a celowo nie wkleiłem bo to jak dla mnie nie jest czymś niezwykłym :-) " Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu."
MASTINO jesteś buńczucznym człowiekiem. Posuwasz się do stwierdzeń, za które oczywiście zgłoszę naruszenie bo " pluć się, ,Poplujcie się dalej i protestów drugiego wiecznego buntownika mającego chęć niecenzuralnego pokrzykiwania bez dzeci na forum." możesz używać w gronie swoich kolegów a nie na forum. Ja powiedziałem kiedyś i jeszcze raz powtórzę - mam za dużo lat, za dużo doświadczenia i też znam przepisy więc nie pozwolę nikomu na użycie w polemice ze mną takich stwierdzeń. Nie umiesz kulturalnie zabrać głosu - to ja zrobię wszystko, żeby Ciebie tego nauczyć. Owszem - nie napiszę Ci wprost co ja myślę o takich ludziach bo mnie nauczono rozmawiać kulturalnie i bez inwektyw ale Ty sam wiesz co ja myślę ;-)
JK
Temat uważam za ważny i wymagający dyskusji ,ale niestety głos zabrali strażnicy i zaczęły się przepychanki zupełnie nie potrzebne ,więc bardzo proszę dajmy spokój i czekajmy aż się sprawa wyjaśni .Oczywiście zapraszam do pisania na temat
Temat uważam za zamknięty, bo dyskutować to ja mogę z osobami kompetentnymi, a nie wiecznymi burzycielami płaczącymi wciąż na fakt samego istnienia SSR, które w działaniach SSR widzą jedynie same uchybienia tam gdzie ich nie ma, a same się uważają za stanowiących zakazy i nakazy kto co może, a wręcz MUSI, a kto czego nie może nie patrząc na samych siebie. I obaj za jedyną formę obrony stosują już tylko straszenie i obrażanie na forum wobec każdego strażnika. Jeden już były, bo wyleciał z SSR, a drugi bo ma alergię na SSR. Wasz problem. JKarp, chłopie, ogarnij ty się i przestań mi wygrażać na forum, bo jesteś za cieńki w uszach i masz za krótkie łapki do kiwania komukolwiek palcem. Nie strasz nie strasz, bo się...... SSR pływało na patrole motorówkami i będzie pływało a ty się pultaj, pluj, burz, pokrzykuj tu ile chcesz, tyle ci zostało :)
Temat uważam za ważny i wymagający dyskusji ,ale niestety głos zabrali strażnicy i zaczęły się przepychanki zupełnie nie potrzebne ,więc bardzo proszę dajmy spokój i czekajmy aż się sprawa wyjaśni .Oczywiście zapraszam do pisania na temat
Głos zabrali strażnicy, bo strażników temat dotyczy! Czy nie? Strażnicy przedstawili konkretne argumenty ZA, nartomiast argumentów PRZECIW jakoś nie wyczytałem, a jedynie same domysły, interpretacje z palucha wyssawane, insynuacje i szukanie poparcia w czymś co nie ma zupełnie racjonalnych powodów do oburzenia, oczywiście z odpowiednimi inwektywami i groźbami z bezsilności w zdziałaniu czegokolwiek w tej kwestii i bez najmniejszego argumentu. I powtórzę tobie szczególnie JKarp- WOPR, Policja, STRAŻE RYBACKIE (SSR, PSR), PZW ma prawo używać silników spalinowych na swoich jednostkach pływających podczas pełnienia obowiązków służbowych na WSZYSTKICH wodach PZW w świetle obowiązującego prawa. I ty tego prawa nie zmienisz nawet jakbyś chciał mi grozić na forum do listopada :) Ja temat zakończyłem :) Pa :)
A niech tam, jeszcze dodam do bredni, tak więc cytuję:
"Cześć
A więc tak dla Kolegi co chwali się, że tak strasznie zna przepisy czyli Artur:
Jeszcze raz:
" Paragraf drugi mówi o bezpieczeństwie publicznym i utrzymaniu cieków i zbiorników wodnych.
Czy aby SSR " podpada " o zapisy dotyczące bezpieczeństwa publicznego to ja bym polemizował.
A raczej inaczej - czy rutynowe kontrole SSR mają za zadanie zapewnić porządek publiczny ?
Czy rutynowa kontrola dokumentów odbywa się bo ktoś kłusuje, kradnie ryby, niszczy przyrodę czy ma za zadanie sprawdzić czy delikwent posiada zezwolenie na amatorski połów ryb?
Logika nigdy nie była twoim konikiem. Więc pokazuje i opisuję. Zapewnienie bezpieczeństwa a zapewnianie porządku publicznego to dwie różne rzeczy wyobraź sobie. Usuwanie narzędzi kłusowniczych, ot np. w pobliżu kąpieliska jest zapewnianiem bezpieczeństwa, a zapewnianie porządku publicznego zostaw ty człowieku firmom ochroniarskim, Policji, wojsku itp, nie jest to działka dla Straży Rybackich, no chyba że zaistnieje realne zagrożenie życia lub zdrowia obywateli i nie mieszaj tych dwóch pojęć. Rutynowa kontrola również ma za zadanie ujawnianie wykroczeń w postaci nieprzepisowych zestawów (szarpaki), nieprzepisowych ryb w siatkach (limity, okresy ochronne) i dziesiątki innych rzeczy mających wiele wspólnego z wędkowaniem i ewentualnym kłusowaniem, a nie tylko wgląd w papiery wędkarza. Podczas zwykłej kontroli dokumentów wędkarzy bardzo często ujawniane są nie tylko wykroczenia, ale również przestępstwa kłusownicze popełniane przez nich samych lub osoby trzecie w pobliżu ich stanowiska wędkarskiego, czego nawet nie byli świadomi. Wcześniejsza obserwacja przez lornetki, noktowizory, informacje od świadków, skutkują podpływaniem właśnie na silnikach spalinowych do takich "wedkarzy" (liczy się czas i zaskoczenie) żeby był efekt, a przedzieranie się pieszo przez krzaki, błota, zatoczki, dostawanie się na wysepki (bo wędkarz przepłynął swoją łódką) itp, jest czaso i pracochłonne i często niemożliwe, a nie na spacerkach off roudowych ma polegać praca SSR czy PSR, BO NA WIELU TERENACH NAWET 5 WĘDKARZY W CIAGU PATROLU BY NIE BYŁO SKONTROLOWANYCH, a wiele łowisk skutecznie można dopilnować antykłusowniczo tylko z wody i nie na wiosłach... No to teraz dalej sobie popluj i pisz skargi.
Miałem zamiar coś napisać ale jak widzę jesteś następnym cwaniakiem zza szybki. Lubisz obrażać, jesteś chamski i arogancki. Nie potrafisz i nie umiesz dyskutować z zachowaniem kultury.
W związku z powyższym proszę o potraktowanie tego jako oficjalne zgłoszenie naruszenia.Nie pozwolę, żeby ktoś oceniał czy logiczne myślenie jest czy nie jest moją dobrą stroną.Jest atak ma moją osobę który narusza :" c. Zabrania się publikacji wątków stanowiących personalne ataki i wyzwiska pomiędzy użytkownikami portalu. d. Zabrania się używania słów wulgarnych słów, wyzwisk naruszających czyjąś godność osobistą."
" Logika nigdy nie była twoim konikiem "" No to teraz dalej sobie popluj i pisz skargi"
Myślę, że Moderator nie zbagatelizuje takiego zachowania.Dość chamstwa w sieci !!!
Rutynowo SSR ma za zadanie : Strażnik SSR ma uprawnienia do:
1.Kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu.
2. Kontroli ilości, masy i gatunków odłowionych ryb przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu.
3. Zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w przypadku niemożności ustalenia ich posiadacza.
4. W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia - odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu w tym, że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć." Kilka razy pisałem, że jeśli jest jakiś "delikwent" oczywiście w celu szybkiego ujęcia należy użyć silnika. Polecam do zapamiętania i stosowania
JK
Hahahaha.....no nie wierzę :) A nie "popchłem" cie przypadkiem? Gdzieś tam jeszcze w jakimś temacie napisałem "cholera" i "dupa". Koniecznie to odnajdź i załóż mi sprawę, o zgłoszeniu naruszenia nawet nie wspomnę. Ty oceniasz moje kompetencje, moją wiedzę, a ja twoją zerową logikę :) Tobie wolno wobec innych używać poniżających określeń, tak? A "poplucie" to według ciebie jest co? Przekleństwo, naruszenie godności, czy już przestępstwo z KK? Jesteś żałosny człowieku już nie pierwszy raz i nie w pierwszym wątku. Nie masz argumentów w sporze, wypisujesz brednie, które każdy podważa z dziecięcą łatwością, to czepiasz się takich już pierdół poza wątkiem, że tylko płakać. I żebyś chcociaż miał w tym rację. Ale nawet to dmuchasz do rozmiarów przestępstwa :) Jesteś mistrzem w konfabulacji i robieniu z igły wideł. Cholera. Koniecznie to zgłoś. Ale nawet jak to zgłosisz, to SSR będzie patrolować łowiska na jednostkach z silnikami spalinowymi :) Aha, cierpliwego zgłoś też, bo napisał (naruszył godność według twojej płytkiej teorii, albo jak wolisz- ocenił jego rozumowanie) że Artur czegoś nie rozumie :)))))))))
No właśnie ...Bez komentarza.
JK
Niestety kolejny raz się okazuje ,ze Panowie nie potraficie rozmawiać ,dyskutować ze sobą.Zamiast wymiany argumentów są osobiste wycieczki.Wątek zamykam