Jaki grunt ustawiacie łowiąc na żywą rybkę, popularnie "żywca" metodą spławikową. Tyle ile wynosi głębokość łowiska? W pół wody? Metr pod powierzchnią? Czy może jeszcze inaczej? (Mam na myśli polowanie na szczupaka).
A to zależy od łowiska, jeżeli łowię aktywnie (jedna miejscówka max. 3 minuty z "przerzutami", nierzadko miejsce do zarzucenia to metr na metr (lub mniej) na zarośniętej olszyną/ wierzbą rzece nad którą się wychowałem (Łyna), gdzie płycizna przechodzi na 2 metry (i więcej) optymalnym gruntem było 60-80 cm. Jeżeli zasiadało się na dłużej (czytaj: druga wędka na spławik z gruntu (zazwyczaj w tych miejscach woda jest głęboka od samej burty, więcej miejsca itd.), to stawiało się żywca na ok. pół metra nad dnem. Jeziora to inna bajka - na wiosnę metr nad dnem, potem - 0,5 metra nad roślinnością (no chyba, że wygrabisz) generalnie z pomostu czy łódki waliliśmy na mniej więcej w pół wody - co oznaczało, że żywczyk o nic nie zaczepi i ma gdzie pływać. A jak nie znało się jeziora to "pod oczy" tj. 180 cm.
50- 100 cm nad dnem. Szczupak pozycję do ataku przy dnie i czeka na przepływającą rybę by uderzyć.Więc nie ma sensu dawać przynęty wysoko przykładowo w "pół wody" na głębokości 5 m. Oczywiście zdarzają się ataki przy samej powierzchni ale to z reguły małe sztuki. W "pół wody" można dać ale na płytkim łowisku do 1,5-2 m.
Ja na szczupaka ustawiam około 50 cm nad dnem. Przeważnie łowię na karasie a one ciągną do dna więc nie daje mu dopłynąć do dna bo lubi się o coś zaczepić lub wpłynąć w zielsko.
Jaki grunt ustawiacie łowiąc na żywą rybkę, popularnie "żywca" metodą spławikową. Tyle ile wynosi głębokość łowiska? W pół wody? Metr pod powierzchnią? Czy może jeszcze inaczej? (Mam na myśli polowanie na szczupaka).
A to zależy od łowiska, jeżeli łowię aktywnie (jedna miejscówka max. 3 minuty z "przerzutami", nierzadko miejsce do zarzucenia to metr na metr (lub mniej) na zarośniętej olszyną/ wierzbą rzece nad którą się wychowałem (Łyna), gdzie płycizna przechodzi na 2 metry (i więcej) optymalnym gruntem było 60-80 cm. Jeżeli zasiadało się na dłużej (czytaj: druga wędka na spławik z gruntu (zazwyczaj w tych miejscach woda jest głęboka od samej burty, więcej miejsca itd.), to stawiało się żywca na ok. pół metra nad dnem. Jeziora to inna bajka - na wiosnę metr nad dnem, potem - 0,5 metra nad roślinnością (no chyba, że wygrabisz) generalnie z pomostu czy łódki waliliśmy na mniej więcej w pół wody - co oznaczało, że żywczyk o nic nie zaczepi i ma gdzie pływać. A jak nie znało się jeziora to "pod oczy" tj. 180 cm.
pzdr..
Raczej w pół wody będzie ok:)
moim zdaniem 13wody nad dnem na szczupaka
Ja też myślę że tak pół bd ok"ej
Spróbuj na połówce wody, jak nie weźmie to ustaw przy dnie ;)
a jak taką bąbkę zatrzymać w miejscu. Wasze sposoby.
Mi się sprawdza 1 m nad dnem tuż nad roślinnością wodną. Nieraz biją od razu po wrzuceniu żywca do wody.
grunt nie może być za duży ponieważ ryba będzie wchodziła w zielsko
50- 100 cm nad dnem.
Szczupak pozycję do ataku przy dnie i czeka na przepływającą rybę by uderzyć.Więc nie ma sensu dawać przynęty wysoko przykładowo w "pół wody" na głębokości 5 m.
Oczywiście zdarzają się ataki przy samej powierzchni ale to z reguły małe sztuki.
W "pół wody" można dać ale na płytkim łowisku do 1,5-2 m.
Ja na szczupaka ustawiam około 50 cm nad dnem. Przeważnie łowię na karasie a one ciągną do dna więc nie daje mu dopłynąć do dna bo lubi się o coś zaczepić lub wpłynąć w zielsko.
75% łowiska tam powinien stać żywiec