Koleżanki i koledzy ,jeżeli nie macie co zrobić z nadmiarem wolnego czasu proponuję Wam pobyt (o wędkowaniu trudno napisać) nad jeziorem Sumińskim. A jest naprawdę warto - parkingi ,cudowna droga ,mnóstwo miejsc dostępnych do wędkowania i tu stracicie część cennego czasu bowiem wędkarze dzienni zmieniają się na nich z wędkarzami nocnymi. Kiedy już uda Wam się odnaleźć jakąś przerwę w trzcinowisku zarzućcie swoje cuda wędziska i zestawy. Potem możecie sobie spokojnie usiąść ,położyć się ,przespać ,grillować ,cokolwiek. Ryby Was nie zawiodą. Rybostan jest niesamowity. Leszcze nie mniejsze niż 2 kg - podczas patroszenia uważajcie tylko na żyjątka wydostające się z wnętrzności naszych okazów - takie białe ,długie ,ale kto by się tym przejmował. Możecie złowić również lina ,ooo pływają tutaj sztuki od 1 do 3 kg tylko teraz nie biorą bo mają tarło - ach ,aż trzcina chodzi. Drapieżniki - sandacze - od 4 do 8 kg ,nie mniejsze szczupaki ,garbusy jak oszalałe uganiające się za stadami uklejek wyskakujących ponad taflę wody , noooo i oczywiście węgorz ,który teraz będąc bardzo cwanym i bezczelnym nie bierze - zapewne z powodu okresu ochronnego ,o ,którym dobrze wie więc nie może postępować wbrew ,ale już 16 lipca będzie brał na pewno i te dwie sztuki limitowe kto chce na pewno złapie. Także bardzo ,bardzo polecam i zapraszam. Wniosek i sugestia - w związku z tym ,że jezioro jest przerybione konieczne są co najmniej dwa odłowy kontrolne zarówno wzdłuż jak i wszerz jeziora wszelkim możliwym sprzętem rybackim....,a i konieczne jest zarybienie sumem. Połamania kijuf :)
hahahaha ,ale się uśmiałam ,ale to prawda ,w ubiegłym tygodniu byłam z mężem już wcześnie rano ,przedwczoraj wieczorem - poza drobnicą - NIC ,przepiękne jez.Sumińskie ,a tak zaniedbane :(
W uzyskaniu tak cudownej wody,baśniowego łowiska ,miejsca do którego w wyobrażni udają się miliony wędkarzy pomógł cudowny zespół koła nr 069 Starogard Gdański,w szczególności zaś-komendant SSR-S.Dysarz i jego klika.Podczas ich starannych zabiegów pielęgnacyjnych najnowszej generacji sprzętem-1km siatek,pupami zastawnymi,i czym tylko się dało oczyścili jezioro całkowicie aby koledzy wędkarze mogli cieszyć się nieskazitelnej czystości WODĄ... Brawa im się należą!!!
Ps.Następnym razem użyjcie siatek o nieco większej średnicy oczka,tak aby bakterie chociaż uciekły z matni... Mam kilkoro znajomych którzy pytają się kiedy zrobicie im kolejną dostawę świeżutkich sandaczy? niedrogo,tak jak ostatnio.....
Wszystko ok, ale to do końca nie jest tak jak mówicie. Co do odłowów kontrolnych to wiadomo... Natomiast co do samego jeziora sprawa wygląda inaczej. Niestety spora część wędkarzy to są straszni bałaganiarze a na dodatek najwięcej wymagają. Brzeg można zrobić samemu, no ale trzeba ruszyć tyłek i wejść do wody. Każdy chciałby przyjechać na gotowe a i tak coś znajdzie na co mógłby ponarzekać. W zeszłym roku poszerzyłem zarastający brzeg, zrobiłem porządek w jego okolicy i co? Mam tyle z niego, że ciągle zajęty a jak już co jakiś czas cudem uda mi się tam rozstawić ze sprzętem, to zaczynam od zbierania worka śmieci po kolegach... Los jezior jest w naszych rękach, a mentalność jest taka, że każdy chce, ale od siebie nic nie da. Kto ma dbać o przyrodę w okolicach jezior jak nie my wędkarze. Co do ryb, w tym tygodniu złapałem w Suminie sandacza 52cm i Węgorza 84cm którego niestety musiałem wypuścić ze względu na okres ochronny.
Przemek-my mówimy o splądrowaniu jeziora przez ludzi którzy powinni stać na jego straży,o skłusowaniu,kradzieży ryb na dużą skalę.Ty mówisz o syfiarstwie wędkarzy...Po sławnym odłowie zgineło całe podstawowe stado sandaczy,sumów...piszesz że tak to nie jest bo złowiłeś jednego....Przed odłowem na każdej spinningowej ,nocnej sesji,miewałem przynajmiej komplecik,normą praktycznie były dublety i ryby o średniej wadze 3-4kg...A teraz?
Panowie, a do kiedy w ogóle nasz zarząd koła ma kadencję, bo z tego co wiem to kadencja trwa 4 lata. Jeżeli uda nam się zebrac odpowiednią ilość osób to przy najbliższych wyborach prezesa i reszty możemy się ich pozbyć? Wszyscy wiedzą, co tam się dzieje i warto byłoby się zwołać większą grupą ludzi.
Koleżanki i koledzy ,jeżeli nie macie co zrobić z nadmiarem wolnego czasu proponuję Wam pobyt (o wędkowaniu trudno napisać) nad jeziorem Sumińskim. A jest naprawdę warto - parkingi ,cudowna droga ,mnóstwo miejsc dostępnych do wędkowania i tu stracicie część cennego czasu bowiem wędkarze dzienni zmieniają się na nich z wędkarzami nocnymi. Kiedy już uda Wam się odnaleźć jakąś przerwę w trzcinowisku zarzućcie swoje cuda wędziska i zestawy. Potem możecie sobie spokojnie usiąść ,położyć się ,przespać ,grillować ,cokolwiek. Ryby Was nie zawiodą. Rybostan jest niesamowity. Leszcze nie mniejsze niż 2 kg - podczas patroszenia uważajcie tylko na żyjątka wydostające się z wnętrzności naszych okazów - takie białe ,długie ,ale kto by się tym przejmował. Możecie złowić również lina ,ooo pływają tutaj sztuki od 1 do 3 kg tylko teraz nie biorą bo mają tarło - ach ,aż trzcina chodzi. Drapieżniki - sandacze - od 4 do 8 kg ,nie mniejsze szczupaki ,garbusy jak oszalałe uganiające się za stadami uklejek wyskakujących ponad taflę wody , noooo i oczywiście węgorz ,który teraz będąc bardzo cwanym i bezczelnym nie bierze - zapewne z powodu okresu ochronnego ,o ,którym dobrze wie więc nie może postępować wbrew ,ale już 16 lipca będzie brał na pewno i te dwie sztuki limitowe kto chce na pewno złapie.
Także bardzo ,bardzo polecam i zapraszam.
Wniosek i sugestia - w związku z tym ,że jezioro jest przerybione konieczne są co najmniej dwa odłowy kontrolne zarówno wzdłuż jak i wszerz jeziora wszelkim możliwym sprzętem rybackim....,a i konieczne jest zarybienie sumem.
Połamania kijuf :)
hahahaha ,ale się uśmiałam ,ale to prawda ,w ubiegłym tygodniu byłam z mężem już wcześnie rano ,przedwczoraj wieczorem - poza drobnicą - NIC ,przepiękne jez.Sumińskie ,a tak zaniedbane :(
W uzyskaniu tak cudownej wody,baśniowego łowiska ,miejsca do którego w wyobrażni udają się miliony wędkarzy pomógł cudowny zespół koła nr 069 Starogard Gdański,w szczególności zaś-komendant SSR-S.Dysarz i jego klika.Podczas ich starannych zabiegów pielęgnacyjnych najnowszej generacji sprzętem-1km siatek,pupami zastawnymi,i czym tylko się dało oczyścili jezioro całkowicie aby koledzy wędkarze mogli cieszyć się nieskazitelnej czystości WODĄ...
Brawa im się należą!!!
Ps.Następnym razem użyjcie siatek o nieco większej średnicy oczka,tak aby bakterie chociaż uciekły z matni...
Mam kilkoro znajomych którzy pytają się kiedy zrobicie im kolejną dostawę świeżutkich sandaczy? niedrogo,tak jak ostatnio.....
Wszystko ok, ale to do końca nie jest tak jak mówicie. Co do odłowów kontrolnych to wiadomo... Natomiast co do samego jeziora sprawa wygląda inaczej. Niestety spora część wędkarzy to są straszni bałaganiarze a na dodatek najwięcej wymagają. Brzeg można zrobić samemu, no ale trzeba ruszyć tyłek i wejść do wody. Każdy chciałby przyjechać na gotowe a i tak coś znajdzie na co mógłby ponarzekać. W zeszłym roku poszerzyłem zarastający brzeg, zrobiłem porządek w jego okolicy i co? Mam tyle z niego, że ciągle zajęty a jak już co jakiś czas cudem uda mi się tam rozstawić ze sprzętem, to zaczynam od zbierania worka śmieci po kolegach... Los jezior jest w naszych rękach, a mentalność jest taka, że każdy chce, ale od siebie nic nie da. Kto ma dbać o przyrodę w okolicach jezior jak nie my wędkarze.
Co do ryb, w tym tygodniu złapałem w Suminie sandacza 52cm i Węgorza 84cm którego niestety musiałem wypuścić ze względu na okres ochronny.
Przemek-my mówimy o splądrowaniu jeziora przez ludzi którzy powinni stać na jego straży,o skłusowaniu,kradzieży ryb na dużą skalę.Ty mówisz o syfiarstwie wędkarzy...Po sławnym odłowie zgineło całe podstawowe stado sandaczy,sumów...piszesz że tak to nie jest bo złowiłeś jednego....Przed odłowem na każdej spinningowej ,nocnej sesji,miewałem przynajmiej komplecik,normą praktycznie były dublety i ryby o średniej wadze 3-4kg...A teraz?
Panowie, a do kiedy w ogóle nasz zarząd koła ma kadencję, bo z tego co wiem to kadencja trwa 4 lata. Jeżeli uda nam się zebrac odpowiednią ilość osób to przy najbliższych wyborach prezesa i reszty możemy się ich pozbyć? Wszyscy wiedzą, co tam się dzieje i warto byłoby się zwołać większą grupą ludzi.
Beton wybiera beton,burdel zamienisz na burdel...Są inne,lepsze metody.