Mam ciekawe doświadczenia na Warcie. Jestem dopiero początkującym wędkarzem, i parę razy tam wędkowałem. Nie mogę szczycić się wielkimi osiągnięciami na tej rzece, choć złowiłem tam (prawie) suma. Prawie, bo przez mój błąd (nie zaciąłem), go straciłem. Widziałem jego charakterystyczny ogon. Z relacji wędkarzy stwierdzam że bytują one przy mostach (głównie Jadwigi, Mieszka I) oraz w górę rzeki, w jej dzikszym biegu. moje niedoszłe trofeum wzięło na obrotówkę MEPPSa z przedłużonym skrzydełkiem w tonacji czerwonej (hehe, ryba mogła być ślepa), choć wiem, że z większym powodzeniem łowi się je na małe, grube woblery ze słabszą akcją ogonową. Nigdy nie łowiłem w rzece na żywca oraz nie wiem jak one na to reagują. Nie używałem żadnych aromatów, a obrotówkę prowadziłem z prądem (rzucałem pod prąd). Ten sposób spinningowania stwarza większe ryzyko zaczepu i parę błystek tam straciłem. Jeśli spinningujesz to jesteś mobilny i co np. godzinę, możesz zmieniać stanowisko. Jeśli łowisz inną, bardziej statyczną metodą, polecam popytać wędkarzy oraz samemu sprawdzić. Wprawdzie nie chodzi w wędkarstwie o to aby pójść pierwszy raz na łowisko i od razu złowić tzw. "rybę życia". Mam szczerą nadzieję, że choć trochę pomogłem. Życzę powodzenia i obfitych łowów!
witam!mam pytanie czy komus udalo sie zlowic wiekszego suma na warcie w okolicach poznania?jesli tak to gdzie go najlepiej szukac?
Mam ciekawe doświadczenia na Warcie. Jestem dopiero początkującym wędkarzem, i parę razy tam wędkowałem. Nie mogę szczycić się wielkimi osiągnięciami na tej rzece, choć złowiłem tam (prawie) suma. Prawie, bo przez mój błąd (nie zaciąłem), go straciłem. Widziałem jego charakterystyczny ogon. Z relacji wędkarzy stwierdzam że bytują one przy mostach (głównie Jadwigi, Mieszka I) oraz w górę rzeki, w jej dzikszym biegu. moje niedoszłe trofeum wzięło na obrotówkę MEPPSa z przedłużonym skrzydełkiem w tonacji czerwonej (hehe, ryba mogła być ślepa), choć wiem, że z większym powodzeniem łowi się je na małe, grube woblery ze słabszą akcją ogonową. Nigdy nie łowiłem w rzece na żywca oraz nie wiem jak one na to reagują. Nie używałem żadnych aromatów, a obrotówkę prowadziłem z prądem (rzucałem pod prąd). Ten sposób spinningowania stwarza większe ryzyko zaczepu i parę błystek tam straciłem. Jeśli spinningujesz to jesteś mobilny i co np. godzinę, możesz zmieniać stanowisko. Jeśli łowisz inną, bardziej statyczną metodą, polecam popytać wędkarzy oraz samemu sprawdzić. Wprawdzie nie chodzi w wędkarstwie o to aby pójść pierwszy raz na łowisko i od razu złowić tzw. "rybę życia".
Mam szczerą nadzieję, że choć trochę pomogłem.
Życzę powodzenia i obfitych łowów!