Witam mnie akurat warta w tym roku niczym dorodnym nie obdarowala:/ Bylo kilka szczupaczkow ale zaden nie przekraczal 50cm:/ ale rok jeszcze sie nie skonczyl moze uda sie cos zlapac interesujacego:) a jak wam sie powiadlo???? Ja lowie w okolicach Santoka i Starego Polichna::)
Witam mnie akurat warta w tym roku niczym dorodnym nie obdarowala:/ Bylo kilka szczupaczkow ale zaden nie przekraczal 50cm:/ ale rok jeszcze sie nie skonczyl moze uda sie cos zlapac interesujacego:) a jak wam sie powiadlo???? Ja lowie w okolicach Santoka i Starego Polichna::)
ilość odpowiedzi wskazuje jak to z tym szczupakiem w warcie jest:) tzn. ,że go już prawie nie ma. Przynajmniej warta okolice sieradza. Mincho wyżarte
Nie tylko w Sieradzu kiepsko się dzieje :) Na wysokości Poznania w Warcie trudno o jakąkolwiek rybę, a o szczupaku powyżej 25cm to można raczej tylko pomarzyć. Wszystko przełowione, przecedzone przez sieci i wyżarte... Wiadomo, zdarzają się wyjątki, czasem ktoś wyjmie nawet coś ponad wymiar(!!) ale to pojedyncze przypadki.
Cześć, ja się nie zgadzam. Zlowiłem w tym roku sporo szczupaków w Warcie w tym 5 powyżej 70cm. Dziś na przykład złowiłem 6szt w tym 2 wymiary, 51 i 54cm. do tego dwa sandacze, jeden kruciak a drugi 55cm. Więc ja nie narzekam.Łowie głównie w okolicach poznania 25km w góre i w dół...
Cześć.W październiku złowiłem na żywca szczupaka 60 cm poniżej Santoka.Normalnie łowię na koszyk białą rybę ale wtedy nic nie brało.Złowiłem więc sobie ukleję i puściłem do roboty między główkami.
u mnie na odcinku pomiędzy ujsciem Prosny a powiedzmy Solcem w tym roku byla największa padaczka jaką pamiętam bo nad wodę jeździłem z uporem maniaka a miarowych szczupaczków udało sie złowić raptem 1 lub 2 sztuki to tyle ile przeciętny gumofilc z zywcówką łowi przez kilka godzin. Rok się nie skończyl a ja po 8 tygodniach przerwy wracam i w sumie za 6 minut jadę nad warte z myslą o drapieżnikach :).
A u mnie dziś 8 szczupaczyn, 3 wymiarowe:) Dodam tyle że wiekszość ryb wypuszczam i łowię tylko na spining:) Połamania koledzy na warciańskich szczupalach!
jestem ciekaw gdzie na Warcie łowisz te szczupłe... ja jakoś od pewnego czasu nic nie mogę złowić, raptem jeden okoń i dwa szczupłe 35cm...a biegam z kijaszkiem od Szelągowskiej w Poznaniu do Biedruska łącznie...
Dzisiaj biegałem trochę dalej o poznania niż zwykle, ale kumpel w twoich okolicach dzisiaj złowił też 3 wymiarki 50-55cm. Trzeba się tylko trochę przyłożyć...Połamania:)
ja wraz z 2 kumplami dzisiaj nad Warta w Orzechowie a pozniej powyzej Pogorzelicy i wynik to aby ja 1 krótkiego szczupaka a oni przyzerowali. Ludzi więcej niż ryb tak więc nigdzie nie szlo polowic i do tego wysoka , za wysoka woda ale na dniach zacznie opadac :)
I masz rację zapraszając nad Bug, mam z tą rzeka ciekawe porównanie z Wartą. Kilka lat temu z powodu braku jakichkolwiek sukcesów szczupakowych w sieradzkiej warcie zacząłem myśleć, że to może jest źle z moimi umiejętnościami spinningowymi. Podskórnie jednak wątpiłem w tą masochistyczną teorię, ponieważ jako nastolatek (mała wiedza, słaby sprzęt, kiepska technika itd) przeżyłem przygody z dużymi szczupakami, które nie powtórzyły się przez następne 20 lat. Logika więc podpowiadała, że w mojej Warcie już nie ma ryb. w 2012 roku pojechałem 2 x nad Bug graniczny w sumie na 12 dni ostrego łowienia. Okazało się, że miałem rację, problem nie leżał po mojej stronie. W Bugu przez ten czas złowiłem kilkadziesiąt szczupaków oraz miałem 2 duże kabany, których nie zdołałem wyjąć. Oprócz tego złowiłem suma 133cm (to jakie ryby bym tam łowił, gdybym tam mieszkał?) Po powrocie do Sieradza mówię do siebie nie no łap za spinning i nad wodę musi się udać. Niestety nic z tego okrutna prawda przypieczętowała moje obawy, w sieradzkiej warcie na prawdę nie ma już prawie w ogóle szczupaków (z resztą oprócz jaźwic już prawie żadnych ryb)
U mnie na Warcie też szczupaczki ładnie gryzą, co prawda do 50cm ale na delikatnym kijku jest zabawa. Z opadu w warkoczach trafiają się większe sztuki oraz sandacze
U mnie na Warcie co wypad zawsze kilka sztuk się trafi ale to okolice 50cm, trzeba się postarać. W nurcie z opadu trafiają się większe sztuki oraz czasami sandacze
Dzisiaj biegałem trochę dalej o poznania niż zwykle, ale kumpel w twoich okolicach dzisiaj złowił też 3 wymiarki 50-55cm. Trzeba się tylko trochę przyłożyć...Połamania:)
Tak kumpel potwierdza wczoraj padły 3 sztuki 50-55 ;) o dużego szczupaka trudno...W tym roku największego miałem w sierpniu 76cm i to był mój rekord życiowy na warcie.przeważnie łowi się takie 50 do 60 choć gościu na moich oczach w zeszłym roku miał 98cm. I widziałem od paru łowiących znajomych fotki takich ponad 90cm.Jest to jak najbardziej możliwe złowić ładnego szczupaka na warcie w okolicach poznania ale trzeba go wychodzić.
Hehe dzięki Dawid i kolego Tobiasz:) Cały czas słychać tylko narzekanie na tą naszą Wartę:( Nie ma co narzekać, tylko trzeba mieć swoje miejscówki i łowić, łowić i jeszcze raz łowić:) no i oczywiście trzeba uszanować drapieżniki w dniach najlepszego żerowania i wziąć tyle ile zjemy na kolację. Świeża nie mrożona ryba jest najlepsza:) Pozdrawiam Warciańskich łowców!
Witam mnie akurat warta w tym roku niczym dorodnym nie obdarowala:/ Bylo kilka szczupaczkow ale zaden nie przekraczal 50cm:/ ale rok jeszcze sie nie skonczyl moze uda sie cos zlapac interesujacego:) a jak wam sie powiadlo???? Ja lowie w okolicach Santoka i Starego Polichna::)
mi osobiscie słabo ale mało chodziłem, słyszałm i widziałem szczupaki 6kg i 4,5 kg warta Skwierzyna białe kopyto
Hehe dzięki Dawid i kolego Tobiasz:) Cały czas słychać tylko narzekanie na tą naszą Wartę:( Nie ma co narzekać, tylko trzeba mieć swoje miejscówki i łowić, łowić i jeszcze raz łowić:) no i oczywiście trzeba uszanować drapieżniki w dniach najlepszego żerowania i wziąć tyle ile zjemy na kolację. Świeża nie mrożona ryba jest najlepsza:) Pozdrawiam Warciańskich łowców!
zawsze wkurzają mnie takie teksty, bo nie biorą pod uwagę innych, tylko opierają się na własnych doświadczeniach. Wyczuwa się wyższość nad innymi. Myślisz, że taki szczupak to tylko kwestia "łowienia łowienia i jeszcze raz łowienia"? To co u ciebie kolego nie musi być u innych. Myślisz, że Warta jest wszędzie jednakowa? Przyjedź do Sieradza powyżej Jeziorska to zobaczysz, ze przez 10 lat takiego szczupaka nie tylko sam nie złowisz, ale nie zobaczysz u innych. Łowienie nic nie da skoro takich sztuk już tu nie ma. Jak pisałem wyżej jako nastolatek dyletant miałem na wędce 2 metrowce i jednego trochę mniejszego. Dzisiaj dobre przygotowanie, dużo wiedzy i kilka 60-taków przez kilka lat (które uchodzą tu już za wyczyn). A o dziwo na Bugu miałem 2 duże szczupy przez 12 dni łowienia. Dlatego nie mów, że "tylko się narzeka na tą naszą Wartę". Przyjedź do mnie do Sieradza, poczuj bezsilność, a zmądrzejesz o to jedno doświadczenie.
Kowal fajny forumowy gość lubię go, ale on już dobrze wie jak to z tymi szczupłymi w Sieradzu jest:) Akurat ta fotka nie dowodzi, ze Warta w Sieradzu jest zasobna w szczupaki, takie konuski jeszcze się zdarzają. O ile pamiętam życiówka Kowala to ponad 70 cm ileś lat temu, a on się specjalizuje w spinningu jak mówił. W takim razie łowiłby dużo więcej i większe szczupy. Żeby nie było, ja w ciągu 2 lat złowiłem pod Sieradzem kilka 60-tek, robiąc przy tym tyle kilometrów, że na piechotę do Hiszpanii bym doszedł. Gdyby w tej rzece były szczupaki, to takich miałbym w tym czasie na rozkładzie kilkadziesiąt w tym parę na pewno dużych. Taki wynik jest w stanie osiągnąć dość doświadczony wędkarz na rybnej wodzie.
zawsze wkurzają mnie takie teksty, bo nie biorą pod uwagę innych, tylko opierają się na własnych doświadczeniach. Wyczuwa się wyższość nad innymi. Myślisz, że taki szczupak to tylko kwestia "łowienia łowienia i jeszcze raz łowienia"? To co u ciebie kolego nie musi być u innych. Myślisz, że Warta jest wszędzie jednakowa? Przyjedź do Sieradza powyżej Jeziorska to zobaczysz, ze przez 10 lat takiego szczupaka nie tylko sam nie złowisz, ale nie zobaczysz u innych. Łowienie nic nie da skoro takich sztuk już tu nie ma. Jak pisałem wyżej jako nastolatek dyletant miałem na wędce 2 metrowce i jednego trochę mniejszego. Dzisiaj dobre przygotowanie, dużo wiedzy i kilka 60-taków przez kilka lat (które uchodzą tu już za wyczyn). A o dziwo na Bugu miałem 2 duże szczupy przez 12 dni łowienia. Dlatego nie mów, że "tylko się narzeka na tą naszą Wartę". Przyjedź do mnie do Sieradza, poczuj bezsilność, a zmądrzejesz o to jedno doświadczenie A mnie wkurzają takie jak twój wpisy...narzekanie, wytykanie ludziom że zabierają ryby itp...chętnie bym przyjechał zwiedzić wartę w okolicach Sieradza. Może ja bym dostał lekcję, a może tobie by się oczy otworzyły jakie ryby są w warcie. W moich okolicach 95% ludzi narzeka że wymiarowego szczupaka od dawna nie widzieli...Więc biorę pod uwagę innych, moje łowiska chyba nie są aż tak rybne jak ci się wydaje. A jeśli na bugu połowiłeś to przyjedż w okolice Poznania...bliżej i jak to stwierdziłeś ryb o wiele więcej jak u ciebie...Więc będziesz miał okazję zweryfikować swoje umiejęności. Pozdrawiam.
No na Bugu już zweryfikowałem, nie potrzebuję się już sprawdzać, bo wiem, ze potrafię co nieco. Niepotrzebnie przyjmujesz stanowisko, że narzekają ci, co nie umieją łowić. Nie wyssałem swoich obserwacji z palca. To efekt doświadczeń wędkarza z ponad 30 letnim stażem nad Wartą w okręgu sieradzkim. Dodam, że wędkarza oszołoma, tu spędziłem większość mojego czasu. Z resztą nie do końca rozumiem twój wpis, bo sam przyznajesz, ze 95% wędkarzy od ciebie narzeka na brak szczupaka. No widocznie go nie ma na tyle dużo, bo by brał każdemu. Ale zdarzają się jeszcze jak widać u was nawet spore. Uwierz mi, bo na prawdę nie mam złych intencji, a nie lubię płakać bez powodu. Wiem, ze do Sieradza nie przyjedziesz, więc sam tego nie sprawdzisz, z resztą po jednym razie i tak byś nie był pewny, bo zawsze można zrzucić na pogodę itd. U nas w Sieradzu był taki gość który rzucił wędki w jakimś 2000 roku. Był to szczupakowiec, nic innego nie owił, tylko żywiec i szczup. To człowiek legenda w Sieradzu, on wyłowił przez kilkadziesiąt lat tony tego gatunku. Wiesz dlaczego rzucił wędkarstwo bezpowrotnie? Bo jak mówił szczupaków w tej rzece już nie ma, bo kiedyś owił średnio 7 szt dziennie (jego statystyki), a teraz (czyli do 2000 roku) paręnaście na cały rok. Byłyby jeszcze jakieś pytania?
No na Bugu już zweryfikowałem, nie potrzebuję się już sprawdzać, bo wiem, ze potrafię co nieco. Niepotrzebnie przyjmujesz stanowisko, że narzekają ci, co nie umieją łowić. Nie wyssałem swoich obserwacji z palca. To efekt doświadczeń wędkarza z ponad 30 letnim stażem nad Wartą w okręgu sieradzkim. Dodam, że wędkarza oszołoma, tu spędziłem większość mojego czasu. Z resztą nie do końca rozumiem twój wpis, bo sam przyznajesz, ze 95% wędkarzy od ciebie narzeka na brak szczupaka. No widocznie go nie ma na tyle dużo, bo by brał każdemu. Ale zdarzają się jeszcze jak widać u was nawet spore. Uwierz mi, bo na prawdę nie mam złych intencji, a nie lubię płakać bez powodu. Wiem, ze do Sieradza nie przyjedziesz, więc sam tego nie sprawdzisz, z resztą po jednym razie i tak byś nie był pewny, bo zawsze można zrzucić na pogodę itd. U nas w Sieradzu był taki gość który rzucił wędki w jakimś 2000 roku. Był to szczupakowiec, nic innego nie owił, tylko żywiec i szczup. To człowiek legenda w Sieradzu, on wyłowił przez kilkadziesiąt lat tony tego gatunku. Wiesz dlaczego rzucił wędkarstwo bezpowrotnie? Bo jak mówił szczupaków w tej rzece już nie ma, bo kiedyś owił średnio 7 szt dziennie (jego statystyki), a teraz (czyli do 2000 roku) paręnaście na cały rok. Byłyby jeszcze jakieś pytania?
On juz nie lowi bo wszystkie zjadl , a teraz jest glupie gadanie ze nie ma ryby. Przestancie lowic na myrmyszki sieradzkie to beda ryby
Wiatm, na około poznańskiej warcie wczoraj i dziś łącznie 7 szczupaczyn, 2 około wymiaru. Z tego 5 wczoraj. Zauważyłem że w tym roku i szczupaki i sandacze zdecydowanie lepiej biorą gdy świeci słońce...z zeszłym roku było odwrotnie, szczególnie jeśli chodzi o sandały :)
No na Bugu już zweryfikowałem, nie potrzebuję się już sprawdzać, bo wiem, ze potrafię co nieco. Niepotrzebnie przyjmujesz stanowisko, że narzekają ci , co nie umieją łowić. Nie wyssałem swoich obserwacji z palca. To efekt doświadczeń wędkarza z ponad 30 letnim stażem nad Wartą w okręgu sieradzkim. Dodam, że wędkarza oszołoma, tu spędziłem większość mojego czasu. Z resztą nie do końca rozumiem twój wpis, bo sam przyznajesz, ze 95% wędkarzy od ciebie narzeka na brak szczupaka. No widocznie go nie ma na tyle dużo, bo by brał każdemu. Ale zdarzają się jeszcze jak widać u was nawet spore. Uwierz mi, bo na prawdę nie mam złych intencji, a nie lubię płakać bez powodu. Wiem, ze do Sieradza nie przyjedziesz, więc sam tego nie sprawdzisz, z resztą po jednym razie i tak byś nie był pewny, bo zawsze można zrzucić na pogodę itd. U nas w Sieradzu był taki gość który rzucił wędki w jakimś 2000 roku. Był to szczupakowiec, nic innego nie owił, tylko żywiec i szczup. To człowiek legenda w Sieradzu, on wyłowił przez kilkadziesiąt lat tony tego gatunku. Wiesz dlaczego rzucił wędkarstwo bezpowrotnie? Bo jak mówił szczupaków w tej rzece już nie ma, bo kiedyś owił średnio 7 szt dziennie (jego statystyki), a teraz (czyli do 2000 roku) paręnaście na cały rok. Byłyby jeszcze jakieś pytania? Muszę przyznać że u mnie na Warcie sezon sezonowi jest bardzo nie równy...W 2010roku po powodzi, szczupaków było zatrzęsienie...Co wyjście łowiłem około 10 ryb różnej wielkości, tarfiało się sporo ryb 70+. 2011 I 2012 To kompletna klapa...ryb nie wiele, większość kruciaki...W zeszłym roku znaczna poprawa:) ryb znowu sporo, kilka 70+. W tym rok jeszcze lepiej, ryb znowu dużo wszelkich roczników:) to mnie bardzo cieszy. Może u ciebie w sieradzkim szczupaki też się odrodzą, tym bardziej że jak piszesz część dawnych mistrzów odpuściła rybom...Pozdrawiam
bardzo bym chciał, żeby się odrodziły, ale wyławia się doszczętnie młode roczniki nie ma co rosnąć. dzisiaj wybrałem się 70 km w górę Warty na miejsce bardzo oddalone z dość trudnym dojazdem i złowiłem 3 szczupaki (tylko jeden wymiarowy) i widziałem jeszcze 3 niemiarki, więc to świadczy, że tam, gdzie jest mało mięsiarzy jakieś szczupaczki się uchowają. Co do twoich wyników i tak jest nieźle chciałbym połowić tyle 70-tek:)
wg mnie to nie miesiarze ani klusole tylko cale gospodarowanie rzeką jest powodem braku ryb. Na odcinku do ktorego mam najblizej ( 50km) szczupak gatunek ginący i nie ma co sie podniecac jak ktos przyfarci raz w roku i złowi 2 sztuki jak jest codziennie nad wodą ale jadac z partyzanta to sie nawet króciaka nie złowi to swiadczy ze tam szczupów poprostu juz nie ma . W zeszlym roku jezdzilem z kumplami srednio 2x w tygodniu i kolega zlowil jednego jedynego esoxa 30 grudnia ja mialem chociaz latem troche krótkich.
Dziś znajomi z kluby spinningowego zrobili sobie takie zawody na warcie i na 12 spinningistów sory maniaków spinningu padł 1 miarowy szczupaczek , 1 krótki i 2 okonie na 6 godzin machania.
Co do przyczyny takiej padaczki to ciagle wachania wody wiosną , bardzo mało wylewisk bo u mnie bynajmniej rzeka zwsze plynie w korycie nie to co np nad Bugiem gdzie jest pełno jam i dołków polączonych z rzeką tu tego si nie uświadczy do tego rzeka jest strasznie płytka i zapiaszczona , bobry wypier..... wszystkie drzewa i krzaki - to nie ta sama warta co X lat wstecz kiedy pod byle krzakiem stal szczupak i nie ma co gadac o wylowieniu tego gatunku bo jak kazdy wie szczupak sie potrafi odrodzic w 4 lata a w 8 to juz może być eldorado.
jest dużo racji w tym co piszesz ja jestem tego świadom i też mam już dosyć tego stanu rzeczy. Mimo wszystko ta populacja szczupaka, która jest mimo tych złych warunków środowiskowych i tak nie ma szans przetrwać, bo jest po prostu co do sztuki wyławiana. Szczupaka dość łatwo wyciąć w pień. Dajmy na to cofka Jeziorska, są tam dobre warunki do rozrodu, z resztą aż po miejscowość Włyń, woda utrzymuje się dość wysoka, teren jest prawie cały rok podmokły. Szczupak teoretycznie ma tam ekstra warunki do rozrodu i wzrostu. No i co? No i wyrypane przez wędkarzy. Duża presja i każdy wymiar to mięcho na talerz. Albo dzisiaj byłem w Załęczu. Jest tam taka odnóżka połączona z rzeką. Dosłownie jedyne takie miejsce na 30 km rzeki, więc gdzie wejdzie ryba na zimę jak nie tam? No i co? No i naliczyłem dzisiaj 20 samochodów polskiej mentalności. Tyle mięsiarzy na akwenie wielkości 3 pól karnych. Szczupak by się tam uchował i tarło i zimowanie. Ale akurat, tam do zimy nie przetrwa nawet 20 cm. To jest nasz główny problem, mięsiarstwo. Inaczej ryba dałaby sobie radę, przystosowałaby się do takich warunków, jakie są, są jeszcze z resztą miejsca dobre, Warta mimo, że płytka przed i za Sieradzem, to ma przegłębienia i płynie dziko. Tylko, że wszystko i tak jest puste
Witam, u mnie dzisiaj słabo. cały dzień machania i 5 szczupłych, jeden wymiar 58cm. Ale wiem że niektórym kolegom lepiej się dzisiaj powiodło;) Za to znalazłem kilka dorodnych listopadowych kani:)
Witam, u mnie dzisiaj słabo. cały dzień machania i 5 szczupłych, jeden wymiar 58cm. Ale wiem że niektórym kolegom lepiej się dzisiaj powiodło;) Za to znalazłem kilka dorodnych listopadowych kani:) Witam :) a no powiodło się 3 godziny łowienia 6 szczupaków największy 62cm reszta od 40 do 50.Jak dla mnie bardzo dobry dzień a kolega wartosław miał słaby a łowiliśmy na tej samej rzece tylko że z 40km od siebie.Też widziałem "sowy" ale jakoś przejadłem się nimi w sezonie i dałem im spokój.
Pewnie szczupów było by więcej ale chciałem jak zwykle sandała ustrzelić i czesałem głębokie miejsca bez skutku...a wszystkie brania szczupaków miałem pod brzegiem na płytkiej wodzie;) trza było lepiej na szczupala zapolować:) po wynikach kolegów widać że żarły wczoraj. Połamania koledzy!
Dzisiaj skorzystałem z tego że wcześniej skończyłem tyrać i...na ryby! za jasnego nic nie wyjąłem, 3 tknięcia...W kompletnych ciemnościach kolejne sandałkowe branie spaprane...Zły sam na siebie jak cholera łowię dalej...i nagle łuppp! Siedzi! Ryba walczyła bardzo spokojnie, wiedziałem że jest spora, przy brzegu bzzzzzzz! zero chlapania. Już widziałem 5+kg zeda:) No i niespodzianka! Nocny szczupal mierzenie przy poświacie z tel... 87cm. Piękna wypasiona mamusia...taka mi się przynajmniej wydawała w kompletnych cimnościach...foty brak bo telefon szajs, a nawet latarki czołowej nie miałem. Powinienem się cieszyć, no i w sumie teraz jestem zadowolony. Ale najpierw było zdziwienie i rozczarowanie że to nie był mój cel..rzeczny smok...Ale emocje były jak cholera! Pozdrawiam kolegów!
aha gdyby czytał ten post Kowal. Kowal czy nie stałeś czasem przy scenie na koncercie Dżemu?:) Jeśli nie ty, to ktoś podobny
Witam, mam chwilkę i tak własnie sobie tu po pokojach biegam :)
To prawda, ze szczupłym to w Sieradzu kiepsko, kiepsko co roku, zdarzy mnie się nie raz złowić jeszcze szczupłego w tej naszej rzece, o,, własnie kolega Zbynio podzielił się moją radością z nad wody :) Ale to już nie to samo co kiedyś, jedna sztuka -, która mnie jeszcze wędzisko złamała hi hi :)
Na koncercie Dżemu to miałem służbę, stałem, tak, ale w tedy zabezpieczałem teren PPOŻ :)
W mundurze koszarowym strażackim :) Koncert super :)
Witam mnie akurat warta w tym roku niczym dorodnym nie obdarowala:/ Bylo kilka szczupaczkow ale zaden nie przekraczal 50cm:/ ale rok jeszcze sie nie skonczyl moze uda sie cos zlapac interesujacego:) a jak wam sie powiadlo???? Ja lowie w okolicach Santoka i Starego Polichna::)
Witam mnie akurat warta w tym roku niczym dorodnym nie obdarowala:/ Bylo kilka szczupaczkow ale zaden nie przekraczal 50cm:/ ale rok jeszcze sie nie skonczyl moze uda sie cos zlapac interesujacego:) a jak wam sie powiadlo???? Ja lowie w okolicach Santoka i Starego Polichna::)
ilość odpowiedzi wskazuje jak to z tym szczupakiem w warcie jest:) tzn. ,że go już prawie nie ma. Przynajmniej warta okolice sieradza. Mincho wyżarte
Nie tylko w Sieradzu kiepsko się dzieje :) Na wysokości Poznania w Warcie trudno o jakąkolwiek rybę, a o szczupaku powyżej 25cm to można raczej tylko pomarzyć. Wszystko przełowione, przecedzone przez sieci i wyżarte... Wiadomo, zdarzają się wyjątki, czasem ktoś wyjmie nawet coś ponad wymiar(!!) ale to pojedyncze przypadki.
Cześć, ja się nie zgadzam. Zlowiłem w tym roku sporo szczupaków w Warcie w tym 5 powyżej 70cm. Dziś na przykład złowiłem 6szt w tym 2 wymiary, 51 i 54cm. do tego dwa sandacze, jeden kruciak a drugi 55cm. Więc ja nie narzekam.Łowie głównie w okolicach poznania 25km w góre i w dół...
Cześć.W październiku złowiłem na żywca szczupaka 60 cm poniżej Santoka.Normalnie łowię na koszyk białą rybę ale wtedy nic nie brało.Złowiłem więc sobie ukleję i puściłem do roboty między główkami.
u mnie na odcinku pomiędzy ujsciem Prosny a powiedzmy Solcem w tym roku byla największa padaczka jaką pamiętam bo nad wodę jeździłem z uporem maniaka a miarowych szczupaczków udało sie złowić raptem 1 lub 2 sztuki to tyle ile przeciętny gumofilc z zywcówką łowi przez kilka godzin.
Rok się nie skończyl a ja po 8 tygodniach przerwy wracam i w sumie za 6 minut jadę nad warte z myslą o drapieżnikach :).
A u mnie dziś 8 szczupaczyn, 3 wymiarowe:) Dodam tyle że wiekszość ryb wypuszczam i łowię tylko na spining:) Połamania koledzy na warciańskich szczupalach!
Zapraszam nad bug !Pozdrawiam!
jestem ciekaw gdzie na Warcie łowisz te szczupłe... ja jakoś od pewnego czasu nic nie mogę złowić, raptem jeden okoń i dwa szczupłe 35cm...a biegam z kijaszkiem od Szelągowskiej w Poznaniu do Biedruska łącznie...
Dzisiaj biegałem trochę dalej o poznania niż zwykle, ale kumpel w twoich okolicach dzisiaj złowił też 3 wymiarki 50-55cm. Trzeba się tylko trochę przyłożyć...Połamania:)
ja wraz z 2 kumplami dzisiaj nad Warta w Orzechowie a pozniej powyzej Pogorzelicy i wynik to aby ja 1 krótkiego szczupaka a oni przyzerowali.
Ludzi więcej niż ryb tak więc nigdzie nie szlo polowic i do tego wysoka , za wysoka woda ale na dniach zacznie opadac :)
Zapraszam nad bug !Pozdrawiam!
I masz rację zapraszając nad Bug, mam z tą rzeka ciekawe porównanie z Wartą. Kilka lat temu z powodu braku jakichkolwiek sukcesów szczupakowych w sieradzkiej warcie zacząłem myśleć, że to może jest źle z moimi umiejętnościami spinningowymi. Podskórnie jednak wątpiłem w tą masochistyczną teorię, ponieważ jako nastolatek (mała wiedza, słaby sprzęt, kiepska technika itd) przeżyłem przygody z dużymi szczupakami, które nie powtórzyły się przez następne 20 lat. Logika więc podpowiadała, że w mojej Warcie już nie ma ryb. w 2012 roku pojechałem 2 x nad Bug graniczny w sumie na 12 dni ostrego łowienia. Okazało się, że miałem rację, problem nie leżał po mojej stronie. W Bugu przez ten czas złowiłem kilkadziesiąt szczupaków oraz miałem 2 duże kabany, których nie zdołałem wyjąć. Oprócz tego złowiłem suma 133cm (to jakie ryby bym tam łowił, gdybym tam mieszkał?) Po powrocie do Sieradza mówię do siebie nie no łap za spinning i nad wodę musi się udać. Niestety nic z tego okrutna prawda przypieczętowała moje obawy, w sieradzkiej warcie na prawdę nie ma już prawie w ogóle szczupaków (z resztą oprócz jaźwic już prawie żadnych ryb)
U mnie na Warcie też szczupaczki ładnie gryzą, co prawda do 50cm ale na delikatnym kijku jest zabawa. Z opadu w warkoczach trafiają się większe sztuki oraz sandacze
U mnie na Warcie co wypad zawsze kilka sztuk się trafi ale to okolice 50cm, trzeba się postarać. W nurcie z opadu trafiają się większe sztuki oraz czasami sandacze
Piękne szczupaczysko kolego!
Ladna rybka kolego:)
Dzisiaj biegałem trochę dalej o poznania niż zwykle, ale kumpel w twoich okolicach dzisiaj złowił też 3 wymiarki 50-55cm. Trzeba się tylko trochę przyłożyć...Połamania:)
Tak kumpel potwierdza wczoraj padły 3 sztuki 50-55 ;) o dużego szczupaka trudno...W tym roku największego miałem w sierpniu 76cm i to był mój rekord życiowy na warcie.przeważnie łowi się takie 50 do 60 choć gościu na moich oczach w zeszłym roku miał 98cm. I widziałem od paru łowiących znajomych fotki takich ponad 90cm.Jest to jak najbardziej możliwe złowić ładnego szczupaka na warcie w okolicach poznania ale trzeba go wychodzić.
Hehe dzięki Dawid i kolego Tobiasz:) Cały czas słychać tylko narzekanie na tą naszą Wartę:( Nie ma co narzekać, tylko trzeba mieć swoje miejscówki i łowić, łowić i jeszcze raz łowić:) no i oczywiście trzeba uszanować drapieżniki w dniach najlepszego żerowania i wziąć tyle ile zjemy na kolację. Świeża nie mrożona ryba jest najlepsza:) Pozdrawiam Warciańskich łowców!
Witam mnie akurat warta w tym roku niczym dorodnym nie obdarowala:/ Bylo kilka szczupaczkow ale zaden nie przekraczal 50cm:/ ale rok jeszcze sie nie skonczyl moze uda sie cos zlapac interesujacego:) a jak wam sie powiadlo???? Ja lowie w okolicach Santoka i Starego Polichna::)
mi osobiscie słabo ale mało chodziłem, słyszałm i widziałem szczupaki 6kg i 4,5 kg warta Skwierzyna białe kopyto
Hehe dzięki Dawid i kolego Tobiasz:) Cały czas słychać tylko narzekanie na tą naszą Wartę:( Nie ma co narzekać, tylko trzeba mieć swoje miejscówki i łowić, łowić i jeszcze raz łowić:) no i oczywiście trzeba uszanować drapieżniki w dniach najlepszego żerowania i wziąć tyle ile zjemy na kolację. Świeża nie mrożona ryba jest najlepsza:) Pozdrawiam Warciańskich łowców!
zawsze wkurzają mnie takie teksty, bo nie biorą pod uwagę innych, tylko opierają się na własnych doświadczeniach. Wyczuwa się wyższość nad innymi. Myślisz, że taki szczupak to tylko kwestia "łowienia łowienia i jeszcze raz łowienia"? To co u ciebie kolego nie musi być u innych. Myślisz, że Warta jest wszędzie jednakowa? Przyjedź do Sieradza powyżej Jeziorska to zobaczysz, ze przez 10 lat takiego szczupaka nie tylko sam nie złowisz, ale nie zobaczysz u innych. Łowienie nic nie da skoro takich sztuk już tu nie ma. Jak pisałem wyżej jako nastolatek dyletant miałem na wędce 2 metrowce i jednego trochę mniejszego. Dzisiaj dobre przygotowanie, dużo wiedzy i kilka 60-taków przez kilka lat (które uchodzą tu już za wyczyn). A o dziwo na Bugu miałem 2 duże szczupy przez 12 dni łowienia. Dlatego nie mów, że "tylko się narzeka na tą naszą Wartę". Przyjedź do mnie do Sieradza, poczuj bezsilność, a zmądrzejesz o to jedno doświadczenie.
A Kowal łowi w Sierradzu. :))
A Kowal łowi w Sierradzu. :))
Kowal fajny forumowy gość lubię go, ale on już dobrze wie jak to z tymi szczupłymi w Sieradzu jest:) Akurat ta fotka nie dowodzi, ze Warta w Sieradzu jest zasobna w szczupaki, takie konuski jeszcze się zdarzają. O ile pamiętam życiówka Kowala to ponad 70 cm ileś lat temu, a on się specjalizuje w spinningu jak mówił. W takim razie łowiłby dużo więcej i większe szczupy. Żeby nie było, ja w ciągu 2 lat złowiłem pod Sieradzem kilka 60-tek, robiąc przy tym tyle kilometrów, że na piechotę do Hiszpanii bym doszedł. Gdyby w tej rzece były szczupaki, to takich miałbym w tym czasie na rozkładzie kilkadziesiąt w tym parę na pewno dużych. Taki wynik jest w stanie osiągnąć dość doświadczony wędkarz na rybnej wodzie.
aha gdyby czytał ten post Kowal. Kowal czy nie stałeś czasem przy scenie na koncercie Dżemu?:) Jeśli nie ty, to ktoś podobny
zawsze wkurzają mnie takie teksty, bo nie biorą pod uwagę innych, tylko opierają się na własnych doświadczeniach. Wyczuwa się wyższość nad innymi. Myślisz, że taki szczupak to tylko kwestia "łowienia łowienia i jeszcze raz łowienia"? To co u ciebie kolego nie musi być u innych. Myślisz, że Warta jest wszędzie jednakowa? Przyjedź do Sieradza powyżej Jeziorska to zobaczysz, ze przez 10 lat takiego szczupaka nie tylko sam nie złowisz, ale nie zobaczysz u innych. Łowienie nic nie da skoro takich sztuk już tu nie ma. Jak pisałem wyżej jako nastolatek dyletant miałem na wędce 2 metrowce i jednego trochę mniejszego. Dzisiaj dobre przygotowanie, dużo wiedzy i kilka 60-taków przez kilka lat (które uchodzą tu już za wyczyn). A o dziwo na Bugu miałem 2 duże szczupy przez 12 dni łowienia. Dlatego nie mów, że "tylko się narzeka na tą naszą Wartę". Przyjedź do mnie do Sieradza, poczuj bezsilność, a zmądrzejesz o to jedno doświadczenie
A mnie wkurzają takie jak twój wpisy...narzekanie, wytykanie ludziom że zabierają ryby itp...chętnie bym przyjechał zwiedzić wartę w okolicach Sieradza. Może ja bym dostał lekcję, a może tobie by się oczy otworzyły jakie ryby są w warcie. W moich okolicach 95% ludzi narzeka że wymiarowego szczupaka od dawna nie widzieli...Więc biorę pod uwagę innych, moje łowiska chyba nie są aż tak rybne jak ci się wydaje. A jeśli na bugu połowiłeś to przyjedż w okolice Poznania...bliżej i jak to stwierdziłeś ryb o wiele więcej jak u ciebie...Więc będziesz miał okazję zweryfikować swoje umiejęności. Pozdrawiam.
No na Bugu już zweryfikowałem, nie potrzebuję się już sprawdzać, bo wiem, ze potrafię co nieco. Niepotrzebnie przyjmujesz stanowisko, że narzekają ci, co nie umieją łowić. Nie wyssałem swoich obserwacji z palca. To efekt doświadczeń wędkarza z ponad 30 letnim stażem nad Wartą w okręgu sieradzkim. Dodam, że wędkarza oszołoma, tu spędziłem większość mojego czasu. Z resztą nie do końca rozumiem twój wpis, bo sam przyznajesz, ze 95% wędkarzy od ciebie narzeka na brak szczupaka. No widocznie go nie ma na tyle dużo, bo by brał każdemu. Ale zdarzają się jeszcze jak widać u was nawet spore. Uwierz mi, bo na prawdę nie mam złych intencji, a nie lubię płakać bez powodu. Wiem, ze do Sieradza nie przyjedziesz, więc sam tego nie sprawdzisz, z resztą po jednym razie i tak byś nie był pewny, bo zawsze można zrzucić na pogodę itd. U nas w Sieradzu był taki gość który rzucił wędki w jakimś 2000 roku. Był to szczupakowiec, nic innego nie owił, tylko żywiec i szczup. To człowiek legenda w Sieradzu, on wyłowił przez kilkadziesiąt lat tony tego gatunku. Wiesz dlaczego rzucił wędkarstwo bezpowrotnie? Bo jak mówił szczupaków w tej rzece już nie ma, bo kiedyś owił średnio 7 szt dziennie (jego statystyki), a teraz (czyli do 2000 roku) paręnaście na cały rok. Byłyby jeszcze jakieś pytania?
No na Bugu już zweryfikowałem, nie potrzebuję się już sprawdzać, bo wiem, ze potrafię co nieco. Niepotrzebnie przyjmujesz stanowisko, że narzekają ci, co nie umieją łowić. Nie wyssałem swoich obserwacji z palca. To efekt doświadczeń wędkarza z ponad 30 letnim stażem nad Wartą w okręgu sieradzkim. Dodam, że wędkarza oszołoma, tu spędziłem większość mojego czasu. Z resztą nie do końca rozumiem twój wpis, bo sam przyznajesz, ze 95% wędkarzy od ciebie narzeka na brak szczupaka. No widocznie go nie ma na tyle dużo, bo by brał każdemu. Ale zdarzają się jeszcze jak widać u was nawet spore. Uwierz mi, bo na prawdę nie mam złych intencji, a nie lubię płakać bez powodu. Wiem, ze do Sieradza nie przyjedziesz, więc sam tego nie sprawdzisz, z resztą po jednym razie i tak byś nie był pewny, bo zawsze można zrzucić na pogodę itd. U nas w Sieradzu był taki gość który rzucił wędki w jakimś 2000 roku. Był to szczupakowiec, nic innego nie owił, tylko żywiec i szczup. To człowiek legenda w Sieradzu, on wyłowił przez kilkadziesiąt lat tony tego gatunku. Wiesz dlaczego rzucił wędkarstwo bezpowrotnie? Bo jak mówił szczupaków w tej rzece już nie ma, bo kiedyś owił średnio 7 szt dziennie (jego statystyki), a teraz (czyli do 2000 roku) paręnaście na cały rok. Byłyby jeszcze jakieś pytania?
On juz nie lowi bo wszystkie zjadl , a teraz jest glupie gadanie ze nie ma ryby. Przestancie lowic na myrmyszki sieradzkie to beda ryby
Wiatm, na około poznańskiej warcie wczoraj i dziś łącznie 7 szczupaczyn, 2 około wymiaru. Z tego 5 wczoraj. Zauważyłem że w tym roku i szczupaki i sandacze zdecydowanie lepiej biorą gdy świeci słońce...z zeszłym roku było odwrotnie, szczególnie jeśli chodzi o sandały :)
No na Bugu już zweryfikowałem, nie potrzebuję się już sprawdzać, bo wiem, ze potrafię co nieco. Niepotrzebnie przyjmujesz stanowisko, że narzekają ci , co nie umieją łowić. Nie wyssałem swoich obserwacji z palca. To efekt doświadczeń wędkarza z ponad 30 letnim stażem nad Wartą w okręgu sieradzkim. Dodam, że wędkarza oszołoma, tu spędziłem większość mojego czasu. Z resztą nie do końca rozumiem twój wpis, bo sam przyznajesz, ze 95% wędkarzy od ciebie narzeka na brak szczupaka. No widocznie go nie ma na tyle dużo, bo by brał każdemu. Ale zdarzają się jeszcze jak widać u was nawet spore. Uwierz mi, bo na prawdę nie mam złych intencji, a nie lubię płakać bez powodu. Wiem, ze do Sieradza nie przyjedziesz, więc sam tego nie sprawdzisz, z resztą po jednym razie i tak byś nie był pewny, bo zawsze można zrzucić na pogodę itd. U nas w Sieradzu był taki gość który rzucił wędki w jakimś 2000 roku. Był to szczupakowiec, nic innego nie owił, tylko żywiec i szczup. To człowiek legenda w Sieradzu, on wyłowił przez kilkadziesiąt lat tony tego gatunku. Wiesz dlaczego rzucił wędkarstwo bezpowrotnie? Bo jak mówił szczupaków w tej rzece już nie ma, bo kiedyś owił średnio 7 szt dziennie (jego statystyki), a teraz (czyli do 2000 roku) paręnaście na cały rok. Byłyby jeszcze jakieś pytania?
Muszę przyznać że u mnie na Warcie sezon sezonowi jest bardzo nie równy...W 2010roku po powodzi, szczupaków było zatrzęsienie...Co wyjście łowiłem około 10 ryb różnej wielkości, tarfiało się sporo ryb 70+. 2011 I 2012 To kompletna klapa...ryb nie wiele, większość kruciaki...W zeszłym roku znaczna poprawa:) ryb znowu sporo, kilka 70+. W tym rok jeszcze lepiej, ryb znowu dużo wszelkich roczników:) to mnie bardzo cieszy. Może u ciebie w sieradzkim szczupaki też się odrodzą, tym bardziej że jak piszesz część dawnych mistrzów odpuściła rybom...Pozdrawiam
bardzo bym chciał, żeby się odrodziły, ale wyławia się doszczętnie młode roczniki nie ma co rosnąć. dzisiaj wybrałem się 70 km w górę Warty na miejsce bardzo oddalone z dość trudnym dojazdem i złowiłem 3 szczupaki (tylko jeden wymiarowy) i widziałem jeszcze 3 niemiarki, więc to świadczy, że tam, gdzie jest mało mięsiarzy jakieś szczupaczki się uchowają. Co do twoich wyników i tak jest nieźle chciałbym połowić tyle 70-tek:)
On juz nie lowi bo wszystkie zjadl , a teraz jest glupie gadanie ze nie ma ryby. Przestancie lowic na myrmyszki sieradzkie to beda ryby
jakie głupie gadanie? Przecież o tym właśnie cały czas trąbię, nie ma ryb, bo mięsiarze wyrżnęli, gdzieś się niezrozumiale wyraziłem?
wg mnie to nie miesiarze ani klusole tylko cale gospodarowanie rzeką jest powodem braku ryb.
Na odcinku do ktorego mam najblizej ( 50km) szczupak gatunek ginący i nie ma co sie podniecac jak ktos przyfarci raz w roku i złowi 2 sztuki jak jest codziennie nad wodą ale jadac z partyzanta to sie nawet króciaka nie złowi to swiadczy ze tam szczupów poprostu juz nie ma .
W zeszlym roku jezdzilem z kumplami srednio 2x w tygodniu i kolega zlowil jednego jedynego esoxa 30 grudnia ja mialem chociaz latem troche krótkich.
Dziś znajomi z kluby spinningowego zrobili sobie takie zawody na warcie i na 12 spinningistów sory maniaków spinningu padł 1 miarowy szczupaczek , 1 krótki i 2 okonie na 6 godzin machania.
Co do przyczyny takiej padaczki to ciagle wachania wody wiosną , bardzo mało wylewisk bo u mnie bynajmniej rzeka zwsze plynie w korycie nie to co np nad Bugiem gdzie jest pełno jam i dołków polączonych z rzeką tu tego si nie uświadczy do tego rzeka jest strasznie płytka i zapiaszczona , bobry wypier..... wszystkie drzewa i krzaki - to nie ta sama warta co X lat wstecz kiedy pod byle krzakiem stal szczupak i nie ma co gadac o wylowieniu tego gatunku bo jak kazdy wie szczupak sie potrafi odrodzic w 4 lata a w 8 to juz może być eldorado.
jest dużo racji w tym co piszesz ja jestem tego świadom i też mam już dosyć tego stanu rzeczy. Mimo wszystko ta populacja szczupaka, która jest mimo tych złych warunków środowiskowych i tak nie ma szans przetrwać, bo jest po prostu co do sztuki wyławiana. Szczupaka dość łatwo wyciąć w pień. Dajmy na to cofka Jeziorska, są tam dobre warunki do rozrodu, z resztą aż po miejscowość Włyń, woda utrzymuje się dość wysoka, teren jest prawie cały rok podmokły. Szczupak teoretycznie ma tam ekstra warunki do rozrodu i wzrostu. No i co? No i wyrypane przez wędkarzy. Duża presja i każdy wymiar to mięcho na talerz. Albo dzisiaj byłem w Załęczu. Jest tam taka odnóżka połączona z rzeką. Dosłownie jedyne takie miejsce na 30 km rzeki, więc gdzie wejdzie ryba na zimę jak nie tam? No i co? No i naliczyłem dzisiaj 20 samochodów polskiej mentalności. Tyle mięsiarzy na akwenie wielkości 3 pól karnych. Szczupak by się tam uchował i tarło i zimowanie. Ale akurat, tam do zimy nie przetrwa nawet 20 cm. To jest nasz główny problem, mięsiarstwo. Inaczej ryba dałaby sobie radę, przystosowałaby się do takich warunków, jakie są, są jeszcze z resztą miejsca dobre, Warta mimo, że płytka przed i za Sieradzem, to ma przegłębienia i płynie dziko. Tylko, że wszystko i tak jest puste
Witam, u mnie dzisiaj słabo. cały dzień machania i 5 szczupłych, jeden wymiar 58cm. Ale wiem że niektórym kolegom lepiej się dzisiaj powiodło;) Za to znalazłem kilka dorodnych listopadowych kani:)
Witam, u mnie dzisiaj słabo. cały dzień machania i 5 szczupłych, jeden wymiar 58cm. Ale wiem że niektórym kolegom lepiej się dzisiaj powiodło;) Za to znalazłem kilka dorodnych listopadowych kani:)
Witam :) a no powiodło się 3 godziny łowienia 6 szczupaków największy 62cm reszta od 40 do 50.Jak dla mnie bardzo dobry dzień a kolega wartosław miał słaby a łowiliśmy na tej samej rzece tylko że z 40km od siebie.Też widziałem "sowy" ale jakoś przejadłem się nimi w sezonie i dałem im spokój.
Hehe Dawid dałeś czadu! 6:5 dla ciebie a ja łowiłem ok 8h a ty tylko 3h:) Graty!
Pewnie szczupów było by więcej ale chciałem jak zwykle sandała ustrzelić i czesałem głębokie miejsca bez skutku...a wszystkie brania szczupaków miałem pod brzegiem na płytkiej wodzie;) trza było lepiej na szczupala zapolować:) po wynikach kolegów widać że żarły wczoraj. Połamania koledzy!
Dzisiaj skorzystałem z tego że wcześniej skończyłem tyrać i...na ryby! za jasnego nic nie wyjąłem, 3 tknięcia...W kompletnych ciemnościach kolejne sandałkowe branie spaprane...Zły sam na siebie jak cholera łowię dalej...i nagle łuppp! Siedzi! Ryba walczyła bardzo spokojnie, wiedziałem że jest spora, przy brzegu bzzzzzzz! zero chlapania. Już widziałem 5+kg zeda:) No i niespodzianka! Nocny szczupal mierzenie przy poświacie z tel... 87cm. Piękna wypasiona mamusia...taka mi się przynajmniej wydawała w kompletnych cimnościach...foty brak bo telefon szajs, a nawet latarki czołowej nie miałem. Powinienem się cieszyć, no i w sumie teraz jestem zadowolony. Ale najpierw było zdziwienie i rozczarowanie że to nie był mój cel..rzeczny smok...Ale emocje były jak cholera! Pozdrawiam kolegów!
aha gdyby czytał ten post Kowal. Kowal czy nie stałeś czasem przy scenie na koncercie Dżemu?:) Jeśli nie ty, to ktoś podobny
Witam, mam chwilkę i tak własnie sobie tu po pokojach biegam :) To prawda, ze szczupłym to w Sieradzu kiepsko, kiepsko co roku, zdarzy mnie się nie raz złowić jeszcze szczupłego w tej naszej rzece, o,, własnie kolega Zbynio podzielił się moją radością z nad wody :) Ale to już nie to samo co kiedyś, jedna sztuka -, która mnie jeszcze wędzisko złamała hi hi :) Na koncercie Dżemu to miałem służbę, stałem, tak, ale w tedy zabezpieczałem teren PPOŻ :) W mundurze koszarowym strażackim :) Koncert super :)