Witam . We wtorek 8-mego wyplywamy na dorsza z Leby kutrem Leb 39 P.Mielewczyka . Pogoda ma byc dobra , sa jeszcze dwa wolne miejsca . Jesli jest ktos chetny , mozna sie zglosic http://www.leba-kurort.pl/noclegi,rozrywka-rekreacja,morskie-rejsy-wedkarskie-i-turystyczne-armator-stanislaw-mielewczyk.html
to dobrze że myslą o bezpieczeństwie, byłem na grecie przy 6 i też szyper sie przez chwile obawiał wszystkich na rufe zgonił, przy drufie mogłę ręką lustra morza dotknać i kilka razy mało brakowało abym był zaburtą. ale przygoda super :)
Na ATI mieliśmy jazdę kiedyś bo była ładna fala i skakaliśmy jak mała żabka. Małe łódki wchodzą w ślizg i jest idealnie jak nie ma fali, wtedy ich prędkość jest imponująca, jednak przy dużej fali tak skakaliśmy że prawie sobie język przegryzłem nie wspomnę o siniakach na dupie. Z resztą najlepiej jest stać i mocno się trzymać. Bywały momenty że cała grupa na pokładzie znajdowała się metr w powietrzu wisząc na rękach potem jebudu łódź waliła z hukiem w falę. I tak kilka godzin. Niezła jazda...
Witam . We wtorek 8-mego wyplywamy na dorsza z Leby kutrem Leb 39 P.Mielewczyka . Pogoda ma byc dobra , sa jeszcze dwa wolne miejsca . Jesli jest ktos chetny , mozna sie zglosic http://www.leba-kurort.pl/noclegi,rozrywka-rekreacja,morskie-rejsy-wedkarskie-i-turystyczne-armator-stanislaw-mielewczyk.html
http://www.windguru.cz/pl/index.php?sc=3159
Niestety pogoda będzie fatalna. Do następnej środy mają być sztormy na całej lin wybrzeża Polski.Trzeba zmieniać terminy na następny tydzień :))
taaaaaaaaa wieje jak ta lala
ja mam termin na 15 go i mam nadzieje ze sie uspokoi
Ja nie mam terminu żadnego narazie, ale jak tylko zobaczę okienko pogodowe na jeden dzień to od razu zacznę szukać wolnych miejsc.
A czym i skąd płyniesz?
Jest jeszcze minimalna szansa na wyjście w poniedziałek. Tak bynajmniej twierdzi Wiśniewski
Możliwe, ale z tego co widzę to dopiero w środę następną pogoda zacznie odpuszczać.
dlatego bardzo liczę na to że uda się popłynąć pojutrze, tymbardziej że to mój pierwszy wypad w tym roku
dlatego bardzo liczę na to że uda się popłynąć pojutrze, tymbardziej że to mój pierwszy wypad w tym roku
Ja nie mam terminu żadnego narazie, ale jak tylko zobaczę okienko pogodowe na jeden dzień to od razu zacznę szukać wolnych miejsc.
ja śmigam Orionem z Władka
A miał byś dwa miejsca może?
A nawet trzy by się przydały:))
taaaaaaaaaaaaakich ryb i udanego wypadu koledzy
żeby doszedł do skutku wypadzić
połamania kija
P.s. opiszcie popowrocie jak było, ja tez juz nie mogę się doczekać pierwszego wypacdu w tym roku - tremin jak juz pisałem 18 z władka na Marinero II
taaaaaaaaaaaaakich ryb i udanego wypadu koledzy
żeby doszedł do skutku wypadzić
połamania kija
P.s. opiszcie popowrocie jak było, ja tez juz nie mogę się doczekać pierwszego wypacdu w tym roku - tremin jak juz pisałem 18 z władka na Marinero II
No ja pierwszy wypad w tym roku miałem w pierwszy weekend stycznie :))
A widzę że szybką łodzią motorową startujesz :))A no ale tylko jak pogoda pozwoli, abywa kapryśna :)
No ponoć łodzie wychodzą tylko do 3B bo więcej to już niebezpiecznie.
to dobrze że myslą o bezpieczeństwie, byłem na grecie przy 6 i też szyper sie przez chwile obawiał wszystkich na rufe zgonił, przy drufie mogłę ręką lustra morza dotknać i kilka razy mało brakowało abym był zaburtą. ale przygoda super :)
Ja dwa razy coś takiego przeżyłem na Diable morskim i na Kpt.Wiśniewskim. Jazda bez trzymanki była.
dlatego lepiej ze małe łodzie nie wypływają w taką pogodę, wtedy mamy duże kutry, choć jak byłem we włacdku to WŁA 160 pływał przy przegu
Hehe to blisko do domu było w razie katastrofy :))
hehe eeeetam dom ale mało ryby na płyciznach :(
No na płyciznach to pewnie dno widziałeś hehehe
Na ATI mieliśmy jazdę kiedyś bo była ładna fala i skakaliśmy jak mała żabka. Małe łódki wchodzą w ślizg i jest idealnie jak nie ma fali, wtedy ich prędkość jest imponująca, jednak przy dużej fali tak skakaliśmy że prawie sobie język przegryzłem nie wspomnę o siniakach na dupie. Z resztą najlepiej jest stać i mocno się trzymać. Bywały momenty że cała grupa na pokładzie znajdowała się metr w powietrzu wisząc na rękach potem jebudu łódź waliła z hukiem w falę. I tak kilka godzin. Niezła jazda...
Ja byłem kiedyś na Diable morskim i tam było podobnie, fajnie szybko pływała ta łódź ale co się na obijałem to moje :))