Na zbiorniku Paprocany w regulaminie jest zapisane że wolno wędkować z sprzętu pływającego tylko PZW. Moje pytanie jest czy istnieje możliwość uzyskania zgody na wędkowanie ze swojego środka pływającego np.łódki , kajaka rowerku wodnego ?
Taka praktyka jest wymysłem nigdzie nie zapisanym w żadnej ustawie. To proceder dość często praktykowany przez miejscowych działaczy PZW w celu uzyskania jakiejś kasy. Zapytaj o podstawę prawną takiego procederu. Oczywiście podstawą prawną nie jest jakiś tam regulamin.Sądzę, że nikt takiej zgody nie wyda. Byłem świadkiem takiego zdarzenia;Na jednym z wód też jest taki zapis, że nie wolno ze swojego sprzętu łowić albo jak się chce łowić należy zapłacić jak za wypożyczenie. Dwóch panów wypływało z przystani no i jakimś trafem jeden z tej łódki wypadł i się niestety utopił. Drugi chcąc chyba ratować siebie czy kompana wyskoczył z łódki. Łódka się fiknęła, nabrała wody i zatonęła. Jakim cudem pytam tonie łódka z przystani PZW ? Zapytałem kiedy odbył się jakiś przegląd tych łódek przez jakiegoś szkutnika, który określiłby co jest zdatne a co nie zdatne do pływania ? Niestety ale na to pytanie nikt mi nie umiał odpowiedzieć. JK
Dokładnie, najzwyklejsze wyłudzanie kasy od wędkarzy. Drążąc temat, zaproponowano mi na "moim jeziorze" cumowanie prywatnej łodzi przy rybaczówce za 200 zeta rocznie.Obliczając koszty zakupu owej łodzi i ilość wypłynięć,stwierdziłem że jest to nie opłacalne.Łódż na dobe, to koszt 15 zł. 99% mojego wędkowania, to na tej wodzie, 5-7 razy z łodzi.Rachunek jest prosty. A nich sie nażrą dziady :))) Ps. Małe sprostowanie : od 6.00 do 21.00.
wędkował bym z łodzi PZW ale są to takie toporne łodzie i bardzo wywrotne. Drewniana ławeczka nadaje się na godzinę albo dwie ale nie na siedzenie 8-śmio godzinne. Wiosła to żerdzie tak ciężkie ,że dopłynięcie do miejsca łowiska potrzeba nie lada wysiłku a na koniec ułożenie ich na łodzi tak aby nie przeszkadzały w wędkowaniu graniczy z cudem. Cumowania nad łowiskiem też wymaga nie lada zręczności aby nie wpaść do wody tak samo poderwanie z dna kotwicy.Byłem tylko dwa razy i zrezygnowałem z tego sprzętu chcąc wypłynąć swoim. W dobie lekkiego i dobrej jakości sprzętu takie łodzie to koszmar łodzie stożkowe bardzo a nie płasko denne. Jeśli wypłynę swoim sprzętem i zacznę z niego łapać to narażę się na karę .
Na zbiorniku Paprocany w regulaminie jest zapisane że wolno wędkować z sprzętu pływającego tylko PZW. Moje pytanie jest czy istnieje możliwość uzyskania zgody na wędkowanie ze swojego środka pływającego np.łódki , kajaka rowerku wodnego ?
Kto jest opiekunem tej wody? Jakie koło? Bo regulamin łowiska ustala opiekun, ZO go zatwierdza.
Jeśli uważasz że te łodzie zagrażają życiu, to napisz zażalenie do opiekuna łowiska, jak nic ci nie odpowiedzą, lub nie będziesz się z tym zgadał do Okręgu. Wynikiem tego może być zakup nowych lepszych łódek, lub udostępnianie pływania i wędkowania na swoich łódkach.
Jest to regulamin przystani PZW.Nic nie zgłaszałem ponieważ jeśli nie podoba mi się to nie muszę korzystać z ich sprzętu ale w dni wolne od pracy trudno się dopchac do do łowiska więc korzystał bym ze swojego sprzętu ale jak pisze w regulaminie NIE WOLNO PZW .
Następna skucha i nawet nie zamierzam napisać dlaczego...Ustawa Artur a nie regulamin łowiska !!JK A szkoda. Z chęcią bym przeczytał co masz do powiedzenia.
W tym wątku tyczy się to regulaminu łowiska określającym zasady wędkowania "APR", a to ustala wedle ustawy uprawniony do rybactwa.
Ps. Jak tam po rybkach?
@Nerwus, mówisz regulamin przystani PZW? A co on ma do regulaminu łowiska? No chyba że to jest opiekun tej wody. Podejrzewam że trzeba by było się bliżej temu przyjrzeć. W Rejestrze połowu te łowisko jak masz zaznaczone? Jako specjalne i tam jest też ten zapis itd? Jak wskazałem taki regulamin łowiska musi być zatwierdzony przez ZO. i Takie info jest w rejestrze odznaczone.
oki, to jet regulamin przystani i korzystania ze sprzętu przystani. Ale nie łowiska. A przynajmniej nie widzę tu takiego zapisu. Myślę że tel do ZO z zapytaniem o warunki uprawiania amatorskiego wędkowania na tym zbiorniku. Wszytko wyjaśni. I jak wyżej: Masz jakiś zapis w Rejestrze przy tym łowisku?
wiem o co ci chodzi ale jest to zbiornik PZW koło 060 PZW zarządza ta wodą . Zadzwonię i sprawdzę dam odpowiedź dzięki choć wydaje mi się ,ze skończy się to jak pisałem wcześniej.
ZEZWOLENIE Na Amatorski Połów Ryb Wędką Seria SL-Kat
Spis Treści : Zmiany W zasadach wędkowania na wodach okręgu Katowice Na podstawie uchwały nr.36/2012 zarządu okręgu PZW Katowice itd. punkt III Na wodach nizinnych okręgu Katowice dopuszcza się wędkowanie ze środków pływających znajdujących się wyłącznie na rybaczówkach przy zbiornikach między innymi Paprocany . dlatego wydaje mi się ,że tego nie przeskocze
wiem o co ci chodzi ale jest to zbiornik PZW koło 060 PZW zarządza ta wodą . Zadzwonię i sprawdzę dam odpowiedź dzięki choć wydaje mi się ,ze skończy się to jak pisałem wcześniej.
ZEZWOLENIE Na Amatorski Połów Ryb Wędką Seria SL-Kat
Spis Treści : Zmiany W zasadach wędkowania na wodach okręgu Katowice Na podstawie uchwały nr.36/2012 zarządu okręgu PZW Katowice itd. punkt III Na wodach nizinnych okręgu Katowice dopuszcza się wędkowanie ze środków pływających znajdujących się wyłącznie na rybaczówkach przy zbiornikach między innymi Paprocany . dlatego wydaje mi się ,że tego nie przeskocze
A to jest taka uchwała i to ZO... To nie przeskoczysz tego sam. Tu by trzeba było abo zaskrzyć tą uchwałę do ZG, jako że nie jest zgodna ze statutem PZW itd, bądź napisać petycję (podpisaną przez większa liczbę członków) do ZO o zmianę zapisu, bo razi to w prawa członków PZW. Jak byto nie pomogło są inne kroki... bardziej skuteczne ;-) No cóż działacze działają... Nie koniecznie w interesie wszystkich członków. Skądś to znam... :-)
Ustawa Artur określa tylko sposób rejestrowania łódek czy tam innych pontonów nic nie wspominając o tym, że uprawniony w ramach regulaminu łowiska może nakazać używanie tylko łódek PZW. Takie działania to zwykłe nadużycie władz mające na celu wymuszenie kasy. O dziwo z resztą wypowiedzi się zgadzam. Z tym, że ja zacząłbym od środków radykalnych a statutowe zostawił w spokoju.Zbyszek wcześniej napisał, że wypożyczenie łódki kosztuje 15 zł od 06:00 do 21:00. JK EDIT:Najlepszy z całego tego regulaminu jest zapis, że ryby należy okazać przystaniowemu?A KIM TEN CZŁOWIEK JEST, ŻE MA TAKIE PRAWO ?
Ustawa Artur określa tylko sposób rejestrowania łódek czy tam innych pontonów nic nie wspominając o tym, że uprawniony w ramach regulaminu łowiska może nakazać używanie tylko łódek PZW. Takie działania to zwykłe nadużycie władz mające na celu wymuszenie kasy. O dziwo z resztą wypowiedzi się zgadzam. Z tym, że ja zacząłbym od środków radykalnych a statutowe zostawił w spokoju.Zbyszek wcześniej napisał, że wypożyczenie łódki kosztuje 15 zł od 06:00 do 21:00. JK EDIT:Najlepszy z całego tego regulaminu jest zapis, że ryby należy okazać przystaniowemu?A KIM TEN CZŁOWIEK JEST, ŻE MA TAKIE PRAWO ? Tą wypowiedzią nic nie wskazałeś co by zaprzeczało mojej wypowiedzi. I potwierdzało twoją: Następna skucha i nawet nie zamierzam napisać dlaczego...Ustawa Artur a nie regulamin łowiska !!JK
Mimo że ustawa mówi że gospodarz określa zasady uprawiania amatorskiego połowu ryb w regulaminie łowiska. Ten zapis nie narusza zapisu i rejestracji łodzi, bo te w stanicy też muszą być zarejestrowane. Ten zapis nie jest zgody ze statutem PZW tym bardziej jeśli wyżej wymienione łowisko nie jest łowiskiem specjalnym, czyli ogólnie dostępną wodą PZW w ramach zwykłego zezwolenia. JK. Mam do ciebie taka prośbę, zanim mnie skrytykujesz, wytkniesz mi pomyłkę przemyśl. Bo z góry zakładając że mam od Ciebie odmienne zadnie często błędnie interpretujesz moją wypowiedź.
A co twojej kpiny na temat przystaniowego. Jakoś na komercyjnych łowiskach też są do tego wyznaczone osoby. I jeszcze nie spotkałem się by ktoś z tego kpił. Porostu chcą by wędkarze przestrzegali regulaminu łowiska (wymiaru, limitu i okresu ochronnego ryb).
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa. Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ? I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ? Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie. JK
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa. Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ? I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ? Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie. JK
No przeciez wynajmowanie swoich lodek wlasnie dba o srodowisko i rybostan. 1) wynajmujac lodke, nie musisz tachac swojej, zjezdzac nad sama wode, zeby ja zwodowac. Czyli dbamy o srodowisko. 2) wynajmujac za kase, mamy wiecej pieniedzy na zarybienia, ochrone itp.
Oczywiscie z mojej strony to zart, dosc ponury. Ale chce pokazac, ze majac odpowiednie kontakty wyzej (a PZW niewatpliwie ma) mozna kazda bzdure uprawomocnic i uzasadnic. Dlatego walka z PZW jest taka trudna. Wszyscy wiedza o co chodzi, ale oni sa w stanie zagmatwac i przepchnac kazda swoja zachcianke. Np. wszyscy wiedza, ze z tytulu przynaleznosci do jakiegokolwiek stowarzyszenia, nie mozna czerpac korzysci. Ale konia z rzedem temu kto uwaza ze 90% wedkarzy w Polsce nie wstepuje po to zeby ta korzysc osiagnac (taniej wedkowac - nie wnoszac nic od siebie).
Jest to typowy przykład na to, jak działają niektórzy stołkowi w PZW.
Myślę, że jak woda jest w wykazie i ma swój numer, to ma być określone, czy na niej można używać sprzętu pływającego, czy nie. Wszystkie zaś rybaczówki i takie tam... należałoby spalić.
Niestety, prywatnych folwarków przybywa w zastraszającym tempie. I sorry, że to powiem, ale jak obserwuję ciebie Arturze, to wyłania mi się od razu następny taki prywatny folwark. Wiele twoich tekstów świadczy o tym, że to by ci najbardziej pasowało.
Ja oczekuję od działaczy raczej orientacji na działanie dla dobra ogółu, a nie tylko członków swojego prywatnego grajdołka.
W ilu tych rybaczówkach czy tam podobnych tworach, wędkarz przyjezdny jest traktowany jak przybłęda mający zamiar okradać dane koło czy wodę?!
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa. Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ? I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ? Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie. JK
Janek Kedzio czytajcie wy ze zrozumieniem, i nie dodawajcie nic ze swego widzi mi się. Kedzio już w jednym wątku sam zauważyłeś to o czym wyżej piszę...
Co do Komercji "Werszminia"
A co jak piszę o tej uchwale? Że jest nie zgodna ze statutem PZW itd. Tak więc ja tego nie pochwalam! Zbynio dobrze prawi że należą się w takich przypadkach pewne słowa!
Co do wynajmu łódek tak zgadzam się parcie na kasę. Ale nie pozwalanie podpływania do brzegów. To już zapobieganie przemycaniu ryb nie zgodnych z regulaminem.
ale jak obserwuję ciebie Arturze, to wyłania mi się od razu następny
taki prywatny folwark. Wiele twoich tekstów świadczy o tym, że to by ci
najbardziej pasowało.
Przeginasz. To bym chciał stawiać slipy/kładki wędkarskie dostępne dla wszystkich z zezwoleniem na APR? To bym pozyskiwał sponsora na ogólnodostępny dojazd do łowiska PZW? Tak samo w innych sprawach? Dal mnie na wodach mego okręgu równy jest każdy wędkarz byle by miał zezwolenie, i nie obchodzi mnie czy pochodzi z Krakowa czy Kamczatki. Byle przestrzegał REGULAMINU i Miał Zezwolenie.
Ja odnoszę się cały czas do tego wpisu: " Kto jest opiekunem tej wody? Jakie koło? Bo regulamin łowiska ustala opiekun, ZO go zatwierdza." Dlatego napisałem tyle o tym regulaminie łowiska i zasadach ustalania tam wpisów. No ale też trochę nie doczytałem, że napisałeś " Mimo że ustawa mówi że gospodarz określa zasady uprawiania amatorskiego połowu ryb w regulaminie łowiska. Ten zapis nie narusza zapisu i rejestracji łodzi, bo te w stanicy też muszą być zarejestrowane. Ten zapis nie jest zgody ze statutem PZW tym bardziej jeśli wyżej wymienione łowisko nie jest łowiskiem specjalnym, czyli ogólnie dostępną wodą PZW w ramach zwykłego zezwolenia." :-) JK
Jest to typowy przykład na to, jak działają niektórzy stołkowi w PZW.
Myślę, że jak woda jest w wykazie i ma swój numer, to ma być określone, czy na niej można używać sprzętu pływającego, czy nie. Wszystkie zaś rybaczówki i takie tam... należałoby spalić.
Niestety, prywatnych folwarków przybywa w zastraszającym tempie. I sorry, że to powiem, ale jak obserwuję ciebie Arturze, to wyłania mi się od razu następny taki prywatny folwark. Wiele twoich tekstów świadczy o tym, że to by ci najbardziej pasowało.
Ja oczekuję od działaczy raczej orientacji na działanie dla dobra ogółu, a nie tylko członków swojego prywatnego grajdołka.
W ilu tych rybaczówkach czy tam podobnych tworach, wędkarz przyjezdny jest traktowany jak przybłęda mający zamiar okradać dane koło czy wodę?!
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa. Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ? I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ? Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie. JK
pewnie że to nadużycie ze strony PZW mi się w głowie nie mieści że Artur może bronic swoimi wywodami działalności PZW Artur z jakiej okazji ma prawo pobierać kasę PZW od swoich członków za używanie sprzętu PZW,przecież to nasz sprzęt ,mój twój i milionów innych naiwniaków z całej Polski. Jeśli nie mam racji to mi napisz za co PZW zakupiło ten sprzęt,ja mogę się tylko domyślać że to ze składek członkowskich ,czyli sprzęt jest członków i nie powinni za to płacić ,jeśli ze sprzedaży ryb to też nie powinno się płacić bo ryby należą do nas i my zapłaciliśmy za narybek
Janek, cały czs o tym piszę, nie stosuję podziałów. No chyba że mowa o organizowaniu imprezy integracyjnej, stanicy. Ale wody są nasze wspólne, i tego nie wolno nam zaprzepaszczać. Nie wolno nam dyskryminować innych koszem jednostek. Co innego tworzenie łowisk specjalnych, gdzie opiekun wytęża pracę by z tego było łowisko wyjątkowe. Ale i to z raozsądkiem, bo mamy się jednoczyć, nie twożyć jakieś zamknięte grupy. W końcu to jedna wielka organizacja. Tak samo uważam że jeśli się wyklucza łowisko z ogólnodostępności, to też nie można jego utrzymywać z ogólnych składek, kosztem tych wód ogólnych.
W PZW tak się to troszkę zagmatwało, że szkoda słów.
pewnie że to nadużycie ze strony PZW mi się w głowie nie mieści że Artur może bronic swoimi wywodami działalności PZW Artur z jakiej okazji ma prawo pobierać kasę PZW od swoich członków za używanie sprzętu PZW,przecież to nasz sprzęt ,mój twój i milionów innych naiwniaków z całej Polski. Jeśli nie mam racji to mi napisz za co PZW zakupiło ten sprzęt,ja mogę się tylko domyślać że to ze składek członkowskich ,czyli sprzęt jest członków i nie powinni za to płacić ,jeśli ze sprzedaży ryb to też nie powinno się płacić bo ryby należą do nas i my zapłaciliśmy za narybek
Zugspize (kur... jeszcze bardziej pokręconej nazwy nie mogłeś wybrać?)
Jeśli bronię w czyś PZW to tylko w tym co uważam za zgodne z prawem i słuszne. A jak byś nie zauważył to też krytykuję za wiele innych rzeczy.
Tak sprzęt jest zakupiony za wspólne pieniądze. Z porawką: Zakup okręgu jest za składki jakie wpływają do okręgu. Czyli własność okręgu i jego członków.
Łatwiej i klarowniej to opisać na postawie Koła. Ono ma środki tylko i wyłącznie ze składki członkowskiej swoich członków. Dokładnie ok 30% tej składki. Do tego za egzaminy jakie przeprowadza i o ile pozyska jakieś inne środki. Tak więc jeśli chodzi o koło to jest włączalność koła i jego członków. I teraz wracając do zakupu łódek. Koło je kupuje za pieniądze koła. Tak więc jest to mienie koła. Ale to trzeba utrzymać. Tak więc dlatego ustala się składkę by za ich użyczenie by mieć na ich utrzymanie itd. Dlatego wiele kół nie che budować kładek czy też zakupować łódek. Bo to trzeba utrzymać, a do tego ktoś musi przy tym chodzić. I jak by nie było, nikt nie che wolnego czasu poświęcać w nieskończoność dla innych bez rekompensaty za utracony czas. Można zatrudnić człowieka, jak też wyznaczyć dyżury itd. Na to są różne sposoby. A taka sładka wlaśnie temu służy, by mieć za co utrzymać ten sprzęt, i by tym nie obciążać tych którzy z tego nie korzystają.
I wypożyczanie sprzętu a zakaz używania własnego to 2 różne sprawy. Choć tu jedno wykluczyli na korzyść drugiego. I z tym się nie zgadzam. Cyba że jest to łowisko specjalne. Które ma się samo utrzymać.
Kolego Arturze spójrz na mój awatar,to ręce które leczą ,adin ,dwa tri czetyry i już jesteś spokojny i powieki opadają Arturze ,dobrej nocy ,jutro znów wstanie słońce ,będziesz uleczony he he :))))))))jutro o 21 ,00 powtórzymy seans
Kolego Arturze spójrz na mój awatar,to ręce które leczą ,adin ,dwa tri czetyry i już jesteś spokojny i powieki opadają Arturze ,dobrej nocy ,jutro znów wstanie słońce ,będziesz uleczony he he :))))))))jutro o 21 ,00 powtórzymy seans Raczej twój seans przydał by się Kedziowi. :-)
Ja Kedzia znam osobiście , przedyskutowalem z nim pare godzin podczas wędkowaniai znam jego podejście do wedkowania i podejście do całego pzw, on ma to podejście całkiem zdrowe , nie musi korzystać w tym przypadku z pomocy
Kolego Arturze wybiła 21 ,00 zaczynamy,usiądź wygodnie odrzuć puszkę po browarku i jedziemy z uzdrawianiem bo czasu dziś za wiele nie mam:)
adin,dwa,drei fuer,funf............. i usnąłeś:)za chwilę obudzisz się lekki jak głodny kormoran i pomyślisz gdzie tu by wyskoczyć na kilowanko a nie siedzieć przed kompem i wmuszać swoje mądrości nam biednym słuchaczom,seks ,siedem i budzimy się Arturku budzimy się do cholery bo kawa mi stygnie,jutro o 21 lecimy dalej z uleczaniem ,pozdrawiam
Ja Kedzia znam osobiście , przedyskutowalem z nim pare godzin podczas wędkowaniai znam jego podejście do wedkowania i podejście do całego pzw, on ma to podejście całkiem zdrowe , nie musi korzystać w tym przypadku z pomocy Zapraszam do siebie. Pogadamy w realu. Wtedy też będziesz mógł się o mnie wypowiedzieć pozytywnie :-) I może spojrzysz inaczej na to całe PZW zepsute przez pseudo działaczy. Ujżysz dlaczego jest tak nie inaczej, itd.
Kolego Arturze wybiła 21 ,00 zaczynamy,usiądź wygodnie odrzuć puszkę po browarku i jedziemy z uzdrawianiem bo czasu dziś za wiele nie mam:)
adin,dwa,drei fuer,funf............. i usnąłeś:)za chwilę obudzisz się lekki jak głodny kormoran i pomyślisz gdzie tu by wyskoczyć na kilowanko a nie siedzieć przed kompem i wmuszać swoje mądrości nam biednym słuchaczom,seks ,siedem i budzimy się Arturku budzimy się do cholery bo kawa mi stygnie,jutro o 21 lecimy dalej z uleczaniem ,pozdrawiam
Ze 2-3 razy dziennie i by wcięło naszego "wodzireja" na jakiś czas. ;)
Na zbiorniku Paprocany w regulaminie jest zapisane że wolno wędkować z sprzętu pływającego tylko PZW. Moje pytanie jest czy istnieje możliwość uzyskania zgody na wędkowanie ze swojego środka pływającego np.łódki , kajaka rowerku wodnego ?
Taka praktyka jest wymysłem nigdzie nie zapisanym w żadnej ustawie. To proceder dość często praktykowany przez miejscowych działaczy PZW w celu uzyskania jakiejś kasy. Zapytaj o podstawę prawną takiego procederu. Oczywiście podstawą prawną nie jest jakiś tam regulamin.Sądzę, że nikt takiej zgody nie wyda.
Byłem świadkiem takiego zdarzenia;Na jednym z wód też jest taki zapis, że nie wolno ze swojego sprzętu łowić albo jak się chce łowić należy zapłacić jak za wypożyczenie. Dwóch panów wypływało z przystani no i jakimś trafem jeden z tej łódki wypadł i się niestety utopił. Drugi chcąc chyba ratować siebie czy kompana wyskoczył z łódki. Łódka się fiknęła, nabrała wody i zatonęła. Jakim cudem pytam tonie łódka z przystani PZW ? Zapytałem kiedy odbył się jakiś przegląd tych łódek przez jakiegoś szkutnika, który określiłby co jest zdatne a co nie zdatne do pływania ? Niestety ale na to pytanie nikt mi nie umiał odpowiedzieć.
JK
w jakiej części Polski mają takie pomysły ?jeszcze trochę i zaczną liczyć wam ilość robali na godzinę ?
w jakiej części Polski mają takie pomysły ?jeszcze trochę i zaczną liczyć wam ilość robali na godzinę ?
wszystko możliwe,bo przeliczanie godzinowego zarobku na robale to juz z kąś znam :)
Dokładnie, najzwyklejsze wyłudzanie kasy od wędkarzy. Drążąc temat, zaproponowano mi na "moim jeziorze" cumowanie prywatnej łodzi przy rybaczówce za 200 zeta rocznie.Obliczając koszty zakupu owej łodzi i ilość wypłynięć,stwierdziłem że jest to nie opłacalne.Łódż na dobe, to koszt 15 zł. 99% mojego wędkowania, to na tej wodzie, 5-7 razy z łodzi.Rachunek jest prosty. A nich sie nażrą dziady :)))
Ps. Małe sprostowanie : od 6.00 do 21.00.
Jak tak dalej pójdzie to będziemy mogli łowić tylko wędkami wypożyczonymi w stanicy pzw.
wędkował bym z łodzi PZW ale są to takie toporne łodzie i bardzo wywrotne. Drewniana ławeczka nadaje się na godzinę albo dwie ale nie na siedzenie 8-śmio godzinne. Wiosła to żerdzie tak ciężkie ,że dopłynięcie do miejsca łowiska potrzeba nie lada wysiłku a na koniec ułożenie ich na łodzi tak aby nie przeszkadzały w wędkowaniu graniczy z cudem. Cumowania nad łowiskiem też wymaga nie lada zręczności aby nie wpaść do wody tak samo poderwanie z dna kotwicy.Byłem tylko dwa razy i zrezygnowałem z tego sprzętu chcąc wypłynąć swoim. W dobie lekkiego i dobrej jakości sprzętu takie łodzie to koszmar łodzie stożkowe bardzo a nie płasko denne. Jeśli wypłynę swoim sprzętem i zacznę z niego łapać to narażę się na karę .
Na zbiorniku Paprocany w regulaminie jest zapisane że wolno wędkować z sprzętu pływającego tylko PZW. Moje pytanie jest czy istnieje możliwość uzyskania zgody na wędkowanie ze swojego środka pływającego np.łódki , kajaka rowerku wodnego ?
Kto jest opiekunem tej wody? Jakie koło?
Bo regulamin łowiska ustala opiekun, ZO go zatwierdza.
Jeśli uważasz że te łodzie zagrażają życiu, to napisz zażalenie do opiekuna łowiska, jak nic ci nie odpowiedzą, lub nie będziesz się z tym zgadał do Okręgu.
Wynikiem tego może być zakup nowych lepszych łódek, lub udostępnianie pływania i wędkowania na swoich łódkach.
Następna skucha i nawet nie zamierzam napisać dlaczego...Ustawa Artur a nie regulamin łowiska !!JK
Jest to regulamin przystani PZW.Nic nie zgłaszałem ponieważ jeśli nie podoba mi się to nie muszę korzystać z ich sprzętu ale w dni wolne od pracy trudno się dopchac do do łowiska więc korzystał bym ze swojego sprzętu ale jak pisze w regulaminie NIE WOLNO PZW .
Następna skucha i nawet nie zamierzam napisać dlaczego...Ustawa Artur a nie regulamin łowiska !!JK
A szkoda. Z chęcią bym przeczytał co masz do powiedzenia.
W tym wątku tyczy się to regulaminu łowiska określającym zasady wędkowania "APR", a to ustala wedle ustawy uprawniony do rybactwa.
Ps. Jak tam po rybkach?
@Nerwus, mówisz regulamin przystani PZW? A co on ma do regulaminu łowiska? No chyba że to jest opiekun tej wody.
Podejrzewam że trzeba by było się bliżej temu przyjrzeć. W Rejestrze połowu te łowisko jak masz zaznaczone? Jako specjalne i tam jest też ten zapis itd? Jak wskazałem taki regulamin łowiska musi być zatwierdzony przez ZO. i Takie info jest w rejestrze odznaczone.
Przystań należy do PZW
Przystań należy do PZW
oki, to jet regulamin przystani i korzystania ze sprzętu przystani. Ale nie łowiska. A przynajmniej nie widzę tu takiego zapisu.
Myślę że tel do ZO z zapytaniem o warunki uprawiania amatorskiego wędkowania na tym zbiorniku. Wszytko wyjaśni.
I jak wyżej:
Masz jakiś zapis w Rejestrze przy tym łowisku?
wiem o co ci chodzi ale jest to zbiornik PZW koło 060 PZW zarządza ta wodą . Zadzwonię i sprawdzę dam odpowiedź dzięki choć wydaje mi się ,ze skończy się to jak pisałem wcześniej.
ZEZWOLENIE
Na Amatorski Połów Ryb Wędką Seria SL-Kat
Spis Treści : Zmiany W zasadach wędkowania na wodach okręgu Katowice
Na podstawie uchwały nr.36/2012 zarządu okręgu PZW Katowice itd.
punkt III
Na wodach nizinnych okręgu Katowice dopuszcza się wędkowanie ze środków pływających znajdujących się wyłącznie na rybaczówkach przy zbiornikach między innymi Paprocany .
dlatego wydaje mi się ,że tego nie przeskocze
wiem o co ci chodzi ale jest to zbiornik PZW koło 060 PZW zarządza ta wodą . Zadzwonię i sprawdzę dam odpowiedź dzięki choć wydaje mi się ,ze skończy się to jak pisałem wcześniej.
ZEZWOLENIE
Na Amatorski Połów Ryb Wędką Seria SL-Kat
Spis Treści : Zmiany W zasadach wędkowania na wodach okręgu Katowice
Na podstawie uchwały nr.36/2012 zarządu okręgu PZW Katowice itd.
punkt III
Na wodach nizinnych okręgu Katowice dopuszcza się wędkowanie ze środków pływających znajdujących się wyłącznie na rybaczówkach przy zbiornikach między innymi Paprocany .
dlatego wydaje mi się ,że tego nie przeskocze
A to jest taka uchwała i to ZO...
To nie przeskoczysz tego sam. Tu by trzeba było abo zaskrzyć tą uchwałę do ZG, jako że nie jest zgodna ze statutem PZW itd, bądź napisać petycję (podpisaną przez większa liczbę członków) do ZO o zmianę zapisu, bo razi to w prawa członków PZW. Jak byto nie pomogło są inne kroki... bardziej skuteczne ;-)
No cóż działacze działają... Nie koniecznie w interesie wszystkich członków.
Skądś to znam... :-)
a te łodzie używa się za darmo czy trzeba płacić????/
Ustawa Artur określa tylko sposób rejestrowania łódek czy tam innych pontonów nic nie wspominając o tym, że uprawniony w ramach regulaminu łowiska może nakazać używanie tylko łódek PZW. Takie działania to zwykłe nadużycie władz mające na celu wymuszenie kasy.
O dziwo z resztą wypowiedzi się zgadzam. Z tym, że ja zacząłbym od środków radykalnych a statutowe zostawił w spokoju.Zbyszek wcześniej napisał, że wypożyczenie łódki kosztuje 15 zł od 06:00 do 21:00.
JK
EDIT:Najlepszy z całego tego regulaminu jest zapis, że ryby należy okazać przystaniowemu?A KIM TEN CZŁOWIEK JEST, ŻE MA TAKIE PRAWO ?
Ustawa Artur określa tylko sposób rejestrowania łódek czy tam innych pontonów nic nie wspominając o tym, że uprawniony w ramach regulaminu łowiska może nakazać używanie tylko łódek PZW. Takie działania to zwykłe nadużycie władz mające na celu wymuszenie kasy.
O dziwo z resztą wypowiedzi się zgadzam. Z tym, że ja zacząłbym od środków radykalnych a statutowe zostawił w spokoju.Zbyszek wcześniej napisał, że wypożyczenie łódki kosztuje 15 zł od 06:00 do 21:00.
JK
EDIT:Najlepszy z całego tego regulaminu jest zapis, że ryby należy okazać przystaniowemu?A KIM TEN CZŁOWIEK JEST, ŻE MA TAKIE PRAWO ?
Tą wypowiedzią nic nie wskazałeś co by zaprzeczało mojej wypowiedzi. I potwierdzało twoją:
Następna skucha i nawet nie zamierzam napisać dlaczego...Ustawa Artur a nie regulamin łowiska !!JK
Mimo że ustawa mówi że gospodarz określa zasady uprawiania amatorskiego połowu ryb w regulaminie łowiska. Ten zapis nie narusza zapisu i rejestracji łodzi, bo te w stanicy też muszą być zarejestrowane. Ten zapis nie jest zgody ze statutem PZW tym bardziej jeśli wyżej wymienione łowisko nie jest łowiskiem specjalnym, czyli ogólnie dostępną wodą PZW w ramach zwykłego zezwolenia.
JK. Mam do ciebie taka prośbę, zanim mnie skrytykujesz, wytkniesz mi pomyłkę przemyśl. Bo z góry zakładając że mam od Ciebie odmienne zadnie często błędnie interpretujesz moją wypowiedź.
A co twojej kpiny na temat przystaniowego.
Jakoś na komercyjnych łowiskach też są do tego wyznaczone osoby. I jeszcze nie spotkałem się by ktoś z tego kpił. Porostu chcą by wędkarze przestrzegali regulaminu łowiska (wymiaru, limitu i okresu ochronnego ryb).
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa.
Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ?
I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ?
Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie.
JK
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa.
Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ?
I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ?
Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie.
JK
No przeciez wynajmowanie swoich lodek wlasnie dba o srodowisko i rybostan.
1) wynajmujac lodke, nie musisz tachac swojej, zjezdzac nad sama wode, zeby ja zwodowac. Czyli dbamy o srodowisko.
2) wynajmujac za kase, mamy wiecej pieniedzy na zarybienia, ochrone itp.
Oczywiscie z mojej strony to zart, dosc ponury. Ale chce pokazac, ze majac odpowiednie kontakty wyzej (a PZW niewatpliwie ma) mozna kazda bzdure uprawomocnic i uzasadnic. Dlatego walka z PZW jest taka trudna. Wszyscy wiedza o co chodzi, ale oni sa w stanie zagmatwac i przepchnac kazda swoja zachcianke. Np. wszyscy wiedza, ze z tytulu przynaleznosci do jakiegokolwiek stowarzyszenia, nie mozna czerpac korzysci. Ale konia z rzedem temu kto uwaza ze 90% wedkarzy w Polsce nie wstepuje po to zeby ta korzysc osiagnac (taniej wedkowac - nie wnoszac nic od siebie).
Jest to typowy przykład na to, jak działają niektórzy stołkowi w PZW.
Myślę, że jak woda jest w wykazie i ma swój numer, to ma być określone, czy na niej można używać sprzętu pływającego, czy nie. Wszystkie zaś rybaczówki i takie tam... należałoby spalić.
Niestety, prywatnych folwarków przybywa w zastraszającym tempie. I sorry, że to powiem, ale jak obserwuję ciebie Arturze, to wyłania mi się od razu następny taki prywatny folwark. Wiele twoich tekstów świadczy o tym, że to by ci najbardziej pasowało.
Ja oczekuję od działaczy raczej orientacji na działanie dla dobra ogółu, a nie tylko członków swojego prywatnego grajdołka.
W ilu tych rybaczówkach czy tam podobnych tworach, wędkarz przyjezdny jest traktowany jak przybłęda mający zamiar okradać dane koło czy wodę?!
Mnie się to niepodobywuje i tyla!
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa.
Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ?
I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ?
Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie.
JK
Janek Kedzio czytajcie wy ze zrozumieniem, i nie dodawajcie nic ze swego widzi mi się.
Kedzio już w jednym wątku sam zauważyłeś to o czym wyżej piszę...
Co do Komercji "Werszminia"
A co jak piszę o tej uchwale? Że jest nie zgodna ze statutem PZW itd. Tak więc ja tego nie pochwalam!
Zbynio dobrze prawi że należą się w takich przypadkach pewne słowa!
Co do wynajmu łódek tak zgadzam się parcie na kasę.
Ale nie pozwalanie podpływania do brzegów. To już zapobieganie przemycaniu ryb nie zgodnych z regulaminem.
ale jak obserwuję ciebie Arturze, to wyłania mi się od razu następny taki prywatny folwark. Wiele twoich tekstów świadczy o tym, że to by ci najbardziej pasowało.
Przeginasz.
To bym chciał stawiać slipy/kładki wędkarskie dostępne dla wszystkich z zezwoleniem na APR?
To bym pozyskiwał sponsora na ogólnodostępny dojazd do łowiska PZW?
Tak samo w innych sprawach?
Dal mnie na wodach mego okręgu równy jest każdy wędkarz byle by miał zezwolenie, i nie obchodzi mnie czy pochodzi z Krakowa czy Kamczatki. Byle przestrzegał REGULAMINU i Miał Zezwolenie.
Ja odnoszę się cały czas do tego wpisu: " Kto jest opiekunem tej wody? Jakie koło? Bo regulamin łowiska ustala opiekun, ZO go zatwierdza." Dlatego napisałem tyle o tym regulaminie łowiska i zasadach ustalania tam wpisów.
No ale też trochę nie doczytałem, że napisałeś " Mimo że ustawa mówi że gospodarz określa zasady uprawiania amatorskiego połowu ryb w regulaminie łowiska. Ten zapis nie narusza zapisu i rejestracji łodzi, bo te w stanicy też muszą być zarejestrowane. Ten zapis nie jest zgody ze statutem PZW tym bardziej jeśli wyżej wymienione łowisko nie jest łowiskiem specjalnym, czyli ogólnie dostępną wodą PZW w ramach zwykłego zezwolenia."
:-)
JK
Jest to typowy przykład na to, jak działają niektórzy stołkowi w PZW.
Myślę, że jak woda jest w wykazie i ma swój numer, to ma być określone, czy na niej można używać sprzętu pływającego, czy nie. Wszystkie zaś rybaczówki i takie tam... należałoby spalić.
Niestety, prywatnych folwarków przybywa w zastraszającym tempie. I sorry, że to powiem, ale jak obserwuję ciebie Arturze, to wyłania mi się od razu następny taki prywatny folwark. Wiele twoich tekstów świadczy o tym, że to by ci najbardziej pasowało.
Ja oczekuję od działaczy raczej orientacji na działanie dla dobra ogółu, a nie tylko członków swojego prywatnego grajdołka.
W ilu tych rybaczówkach czy tam podobnych tworach, wędkarz przyjezdny jest traktowany jak przybłęda mający zamiar okradać dane koło czy wodę?!
Mnie się to niepodobywuje i tyla!
zgadzam się z tym wpisem:)
O jakiej Ty komercji mówisz i jakie wyznaczone osoby?Jeszcze nie spotkałem się nigdzie z sytuacją, że mam komuś obligatoryjnie pokazać złowione ryby a bywałem na kilku komercjach. Poza tym to nie jest jakieś łowisko komercyjne czy specjalne. To normalna woda na której PZW jest uprawnionym do rybactwa.
Natomiast jeśli chodzi o te nieszczęsne łódki.To, że uprawniony ma wpływ na regulamin łowiska to wiedzą chyba wszyscy. Jednak jaki jest cel ustanowienia nakazu korzystania i płacenia za łódki PZW nie trzeba pisać bo to wie każdy w miarę myślący człowiek. To jest nadużycie. To jest zmuszanie do korzystania ze sprzętu PZW i jeszcze trzeba za to płacić. Jak byś się czuł gdyby na jakimś jeziorze w Twojej okolicy powstał taki regulamin? Masz swoją łódkę, przyjeżdżasz a tu lipa... płać za łódkę albo proszę won z jeziora. Też byś zasłaniał takie działania faktem, że uprawniony może zmienić regulamin łowiska ?
I to jest właśnie to czego wręcz nie cierpię w PZW - ustalają jakieś nakazy i zakazy a często brak jest w tych działaniach podstaw prawnych, logiki, argumentów itd. No niby jaki jest cel z tymi łódkami? Taki sensowny i logiczny. Bo ja widzę tylko jeden - kasa.A jak w regulaminie łowiska ktoś umieści punkt o tym, że masz łowić tylko w żółtej koszulce ?
Zasłanianie się regulaminem łowiska i tym, że można jakieś zapisy w nim dziwne umieszczać ma i powinno mieć za zadanie rybostan, dbanie o środowisko naturalne.Czy korzystanie z łódek PZW wyczerpuje te aspekty?I to jest Artur zong... tłumaczenie, że uprawniany ma prawo, że uchwała zamiast jasno powiedzieć, że taki zapis w regulaminie łowiska to zwykłe nadużycie.
JK
pewnie że to nadużycie ze strony PZW
mi się w głowie nie mieści że Artur może bronic swoimi wywodami działalności PZW
Artur z jakiej okazji ma prawo pobierać kasę PZW od swoich członków za używanie sprzętu PZW,przecież to nasz sprzęt ,mój twój i milionów innych naiwniaków z całej Polski.
Jeśli nie mam racji to mi napisz za co PZW zakupiło ten sprzęt,ja mogę się tylko domyślać że to ze składek członkowskich ,czyli sprzęt jest członków i nie powinni za to płacić ,jeśli ze sprzedaży ryb to też nie powinno się płacić bo ryby należą do nas i my zapłaciliśmy za narybek
Janek, cały czs o tym piszę, nie stosuję podziałów. No chyba że mowa o organizowaniu imprezy integracyjnej, stanicy. Ale wody są nasze wspólne, i tego nie wolno nam zaprzepaszczać. Nie wolno nam dyskryminować innych koszem jednostek. Co innego tworzenie łowisk specjalnych, gdzie opiekun wytęża pracę by z tego było łowisko wyjątkowe. Ale i to z raozsądkiem, bo mamy się jednoczyć, nie twożyć jakieś zamknięte grupy. W końcu to jedna wielka organizacja.
Tak samo uważam że jeśli się wyklucza łowisko z ogólnodostępności, to też nie można jego utrzymywać z ogólnych składek, kosztem tych wód ogólnych.
W PZW tak się to troszkę zagmatwało, że szkoda słów.
pewnie że to nadużycie ze strony PZW
mi się w głowie nie mieści że Artur może bronic swoimi wywodami działalności PZW
Artur z jakiej okazji ma prawo pobierać kasę PZW od swoich członków za używanie sprzętu PZW,przecież to nasz sprzęt ,mój twój i milionów innych naiwniaków z całej Polski.
Jeśli nie mam racji to mi napisz za co PZW zakupiło ten sprzęt,ja mogę się tylko domyślać że to ze składek członkowskich ,czyli sprzęt jest członków i nie powinni za to płacić ,jeśli ze sprzedaży ryb to też nie powinno się płacić bo ryby należą do nas i my zapłaciliśmy za narybek
Zugspize (kur... jeszcze bardziej pokręconej nazwy nie mogłeś wybrać?)
Jeśli bronię w czyś PZW to tylko w tym co uważam za zgodne z prawem i słuszne. A jak byś nie zauważył to też krytykuję za wiele innych rzeczy.
Tak sprzęt jest zakupiony za wspólne pieniądze. Z porawką:
Zakup okręgu jest za składki jakie wpływają do okręgu. Czyli własność okręgu i jego członków.
Łatwiej i klarowniej to opisać na postawie Koła.
Ono ma środki tylko i wyłącznie ze składki członkowskiej swoich członków. Dokładnie ok 30% tej składki. Do tego za egzaminy jakie przeprowadza i o ile pozyska jakieś inne środki. Tak więc jeśli chodzi o koło to jest włączalność koła i jego członków.
I teraz wracając do zakupu łódek. Koło je kupuje za pieniądze koła. Tak więc jest to mienie koła. Ale to trzeba utrzymać. Tak więc dlatego ustala się składkę by za ich użyczenie by mieć na ich utrzymanie itd.
Dlatego wiele kół nie che budować kładek czy też zakupować łódek. Bo to trzeba utrzymać, a do tego ktoś musi przy tym chodzić. I jak by nie było, nikt nie che wolnego czasu poświęcać w nieskończoność dla innych bez rekompensaty za utracony czas. Można zatrudnić człowieka, jak też wyznaczyć dyżury itd. Na to są różne sposoby. A taka sładka wlaśnie temu służy, by mieć za co utrzymać ten sprzęt, i by tym nie obciążać tych którzy z tego nie korzystają.
I wypożyczanie sprzętu a zakaz używania własnego to 2 różne sprawy. Choć tu jedno wykluczyli na korzyść drugiego. I z tym się nie zgadzam. Cyba że jest to łowisko specjalne. Które ma się samo utrzymać.
co ci się nie podoba w nazwie,spójrz na swoją
Po raz pierwszy mi się twoja gadka spodobała.
co ci się nie podoba w nazwie,spójrz na swoją
Się nie bulwersuj, ani nie obrażaj. Porostu to ciężko wymówić jak i napisać.
Moja to moje imię i skąd pochodzę.
Zugspitze – najwyższy szczyt górski w Niemczech.
Zugspitze to Zugspitze a zugspize jest tylko jeden,ja się nie bulwersuję ani nie obrażam
Czy jeśli założę tu konto o nazwie " GIEWONT" to też dostanę opier*l?
Czy jeśli założę tu konto o nazwie " GIEWONT" to też dostanę opier*l?
Kedzio a czy kolega zugspize dostał opr?
Zugspize (kur... jeszcze bardziej pokręconej nazwy nie mogłeś wybrać?)
No faktycznie jest o opr zwłaszcza w twoim stylu :-)
Kolego Arturze spójrz na mój awatar,to ręce które leczą ,adin ,dwa tri czetyry i już jesteś spokojny i powieki opadają Arturze ,dobrej nocy ,jutro znów wstanie słońce ,będziesz uleczony he he :))))))))jutro o 21 ,00 powtórzymy seans
Kolego Arturze spójrz na mój awatar,to ręce które leczą ,adin ,dwa tri czetyry i już jesteś spokojny i powieki opadają Arturze ,dobrej nocy ,jutro znów wstanie słońce ,będziesz uleczony he he :))))))))jutro o 21 ,00 powtórzymy seans
Raczej twój seans przydał by się Kedziowi. :-)
Ja Kedzia znam osobiście , przedyskutowalem z nim pare godzin podczas wędkowaniai znam jego podejście do wedkowania i podejście do całego pzw, on ma to podejście całkiem zdrowe , nie musi korzystać w tym przypadku z pomocy
Noooooooo! Ale mnie kolega pogłaskał! Normalnie mnie się przyjemnie zrobiwszy!
Kolego Arturze wybiła 21 ,00 zaczynamy,usiądź wygodnie odrzuć puszkę po browarku i jedziemy z uzdrawianiem bo czasu dziś za wiele nie mam:)
adin,dwa,drei fuer,funf............. i usnąłeś:)za chwilę obudzisz się lekki jak głodny kormoran i pomyślisz gdzie tu by wyskoczyć na kilowanko a nie siedzieć przed kompem i wmuszać swoje mądrości nam biednym słuchaczom,seks ,siedem i budzimy się Arturku budzimy się do cholery bo kawa mi stygnie,jutro o 21 lecimy dalej z uleczaniem ,pozdrawiam
Ja Kedzia znam osobiście , przedyskutowalem z nim pare godzin podczas wędkowaniai znam jego podejście do wedkowania i podejście do całego pzw, on ma to podejście całkiem zdrowe , nie musi korzystać w tym przypadku z pomocy
Zapraszam do siebie. Pogadamy w realu.
Wtedy też będziesz mógł się o mnie wypowiedzieć pozytywnie :-)
I może spojrzysz inaczej na to całe PZW zepsute przez pseudo działaczy. Ujżysz dlaczego jest tak nie inaczej, itd.
Kolego Arturze wybiła 21 ,00 zaczynamy,usiądź wygodnie odrzuć puszkę po browarku i jedziemy z uzdrawianiem bo czasu dziś za wiele nie mam:)
adin,dwa,drei fuer,funf............. i usnąłeś:)za chwilę obudzisz się lekki jak głodny kormoran i pomyślisz gdzie tu by wyskoczyć na kilowanko a nie siedzieć przed kompem i wmuszać swoje mądrości nam biednym słuchaczom,seks ,siedem i budzimy się Arturku budzimy się do cholery bo kawa mi stygnie,jutro o 21 lecimy dalej z uleczaniem ,pozdrawiam
Ze 2-3 razy dziennie i by wcięło naszego "wodzireja" na jakiś czas. ;)