Makabra. Chwała Duńczykom za zdroworozsądkowe podejście go gatunku. Niestety sami Duńczycy nie wystarczą by przyczynić się w znaczący sposób do odbudowy jego populacji. Ja sam i moja rodzina między innymi z uwagi na cenę kosztowaliśmy węgorza może 5-6 razy. Z tego raz złowionego własnoręcznie jako przyłów - ładny był 86cm.. A ryba jest przednia. Pozdr.
Taka sytuacja dotyczy też i innych gatunków ryb, które są poławiane komercyjnie (zawodowo przez rybaków); (połowy wędkarskie nie są przecież połowami hurtowymi). Przez wiele lat trwają połowy węgorza i do obecnej chwili nie wyginął, (w Polsce dzięki PZW jego regularnym zarybieniom tym gatunkiem - oczywiście w wodach słodkich). Jeżeli jednak w dalszym ciągu połowy rybackie, nie będą limitowane lub ograniczane (jak np. dorsza), wyprowadzenie węgorza z sieci sklepów nic nie da (pozostają małe sklepiki, sieci garmażeryjne itp.) Dla wędkarstwa, dla połowu amatorskiego węgorza raczej nie zabraknie - inaczej się ma sprawa z gatunkiem jako takim (ale węgorz nie jest sam - dochodzą też i ryby łososiowate na czele z łososiem).
To, co przeczytałem w internecie na temat węgorza, zmroziło mnie- czyżby miał wyginąć? Podaję link do artykułu: http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,9235516,Nie_kupuj_wegorzy__bo_wygina.html - proszę o komentarze.
Powtórzę link: www.emetro.pl/emetro/1,85651,9235516,Nie_kupuj_wegorzy__bo_wygina.html
No to mnie bardzo zmartwiło... ;-((((
Makabra.
Chwała Duńczykom za zdroworozsądkowe podejście go gatunku.
Niestety sami Duńczycy nie wystarczą by przyczynić się w znaczący sposób do odbudowy jego populacji.
Ja sam i moja rodzina między innymi z uwagi na cenę kosztowaliśmy węgorza może 5-6 razy.
Z tego raz złowionego własnoręcznie jako przyłów - ładny był 86cm..
A ryba jest przednia.
Pozdr.
Taka sytuacja dotyczy też i innych gatunków ryb, które są poławiane komercyjnie (zawodowo przez rybaków); (połowy wędkarskie nie są przecież połowami hurtowymi).
Przez wiele lat trwają połowy węgorza i do obecnej chwili nie wyginął, (w Polsce dzięki PZW jego regularnym zarybieniom tym gatunkiem - oczywiście w wodach słodkich).
Jeżeli jednak w dalszym ciągu połowy rybackie, nie będą limitowane lub ograniczane (jak np. dorsza), wyprowadzenie węgorza z sieci sklepów nic nie da (pozostają małe sklepiki, sieci garmażeryjne itp.)
Dla wędkarstwa, dla połowu amatorskiego węgorza raczej nie zabraknie - inaczej się ma sprawa z gatunkiem jako takim (ale węgorz nie jest sam - dochodzą też i ryby łososiowate na czele z łososiem).