witam . chciałbym sie dopytac : jezeli mam na haku ukleje na gruncie na wegorza i na sygnalizatorze "jedzie" około 30 sekund to zacinac wegorza czy dac mu jeszcze ?? + ostatnio mu dałem i jak po odjezdzie zacinałem to pusto ;/ prosze o porade dzieki !!
witam . chciałbym sie dopytac : jezeli mam na haku ukleje na gruncie na wegorza i na sygnalizatorze "jedzie" około 30 sekund to zacinac wegorza czy dac mu jeszcze ?? + ostatnio mu dałem i jak po odjezdzie zacinałem to pusto ;/ prosze o porade dzieki !!
Gdzie łowisz jezioro ? przeszywasz trupka ? występuje tam sandacz ? węgorza walisz od razu jak pojedzie i tak będzie to miał w żołądku .Pozdrawiam
Pisze z doświadczenia, nie uzurpując sobie prawa do jakiejs prawdy absolutnej. Mały sandaczyk - odjeżdża jak to młody zapaleniec i trzydziesci m. potem staje i znow odjazd. Duży sandacz - odjezdża czasem dosłownie metr, a generalnie niewiele, przerwa i spokojny odjazd wegorz - szarpnięcie , moment dosłownie przerwy i odjazd. Jesli zyłka jedzie i jedzie uwazam, ze trzeba ciąć. Mały sandaczyk jesli nie polknął to niech płynie wolno, a nie zacięty wegorz potrafi zrobić takie cuda z zylką ( płynie przy dnie a jesli są zawady, to pomiędzy nimi ), ze zestaw z większością żyłki jest nie do odzyskania. Oczywiści inni koledzy moga mieć zupełnie inne doświadczenia :-)
witam . chciałbym sie dopytac : jezeli mam na haku ukleje na gruncie na wegorza i na sygnalizatorze "jedzie" około 30 sekund to zacinac wegorza czy dac mu jeszcze ?? + ostatnio mu dałem i jak po odjezdzie zacinałem to pusto ;/ prosze o porade dzieki !!
Jak będzie odjeżdżał to po pewnym czasie się zatrzyma ( w tym momencie zjada ukleję) jak znowu odjedzie to wtedy go zatnij.
która opcja bedzie najlepsza na węgorza (na cała rybke , NIE filet ) ??
witam . chciałbym sie dopytac : jezeli mam na haku ukleje na gruncie na wegorza i na sygnalizatorze "jedzie" około 30 sekund to zacinac wegorza czy dac mu jeszcze ?? + ostatnio mu dałem i jak po odjezdzie zacinałem to pusto ;/ prosze o porade dzieki !!
Gdzie łowisz jezioro ? przeszywasz trupka ? występuje tam sandacz ? węgorza walisz od razu jak pojedzie i tak będzie to miał w żołądku .Pozdrawiam
Pisze z doświadczenia, nie uzurpując sobie prawa do jakiejs prawdy absolutnej.
Mały sandaczyk - odjeżdża jak to młody zapaleniec i trzydziesci m. potem staje i znow odjazd.
Duży sandacz - odjezdża czasem dosłownie metr, a generalnie niewiele, przerwa i spokojny odjazd
wegorz - szarpnięcie , moment dosłownie przerwy i odjazd.
Jesli zyłka jedzie i jedzie uwazam, ze trzeba ciąć. Mały sandaczyk jesli nie polknął to niech płynie wolno, a nie zacięty wegorz potrafi zrobić takie cuda z zylką ( płynie przy dnie a jesli są zawady, to pomiędzy nimi ), ze zestaw z większością żyłki jest nie do odzyskania.
Oczywiści inni koledzy moga mieć zupełnie inne doświadczenia :-)