Witam serdecznie wszystkich na forum. Chciałbym się co nieco dowiedzieć co u was słychać i jak wygląda sytuacja z waszymi doświadczeniami dotyczącymi połowu kleni na groch bądź spining. Założyłem już jeden taki wątek, ale najprawdopodobniej ktoś mi zablokował możliwość sledzenia i dodawania wpisów pozdrawiam wszystkich.
Rybą od której zaczynam poważne wędkowanie na wiosnę jest jaż i kleń. Oczywiście groch i żółty ser to podstawa. Ale wczesną wiosną kolego to tylko czerwony robal zwłaszcza przy wysokim stanie wody. I nie w nurcie ale za wszelkimi przeszkodami , tkzw. cofki , stare główki i spowolnienia nurtu blisko brzegu. Moja ulubiona metoda to lekka przystawka. Haczyk 8-6 z krótkim trzonkiem obciążenie w zależności od nurtu u mnie max 5 gram łezka przelotowa. Żyłka 20 kij 3,6- 4m trochę zanęty plecak najlepiej ze stołkiem i herbata w termosie ( jeśli nie jesteś zmotoryzowany to z wkładką u mnie rum ). Wkra, Narew i Wisła to główne miejsca no i na tkzw. macanego po dołkach etc. U mnie w Warszawie wypróbowana metoda od mostu Śląsko-Dąbrowskiego do Toruńskiego po praskiej stronie. Albo Tarchomin od mostu Północnego aż do drugiej linii wysokiego napięcia za Tarchominem. Jeśli w czymś pomogłem to dobrze. Połamania kija Julian.
Dzieki za opinie. Wczoraj kończyłęm zabawe z przygotowaniem grochu ugotowałem kilka słoiczków by za karzdym razem nie bawic sie w moczenie i gotowanie. Całosc spoczywa w lodówce. Teraz tylko czekac az wiatr osłabnie no i nad wode. Mam nadzieje ze skusi sie co nieco. Kilka razy już sypałem wydaje mi sie ze ciekawe miejscówki ale to sie okaze. Na drywency i wisle. Pozdrawiam
Witam w niedziele wybrałem sie nad wose lecz pogoda była nie zaciekawa. Zkorzystałem z okazji i posypałem kilka miejscówek lecz kontaktu z ryba nie było ani brania. Nie ma sie co dziwic jeszce czas :) Pozdrawiam
Witam serdecznie wszystkich na forum. Chciałbym się co nieco dowiedzieć co u was słychać i jak wygląda sytuacja z waszymi doświadczeniami dotyczącymi połowu kleni na groch bądź spining. Założyłem już jeden taki wątek, ale najprawdopodobniej ktoś mi zablokował możliwość sledzenia i dodawania wpisów pozdrawiam wszystkich.
Rybą od której zaczynam poważne wędkowanie na wiosnę jest jaż i kleń. Oczywiście groch i żółty ser to podstawa. Ale wczesną wiosną kolego to tylko czerwony robal zwłaszcza przy wysokim stanie wody. I nie w nurcie ale za wszelkimi przeszkodami , tkzw. cofki , stare główki i spowolnienia nurtu blisko brzegu. Moja ulubiona metoda to lekka przystawka. Haczyk 8-6 z krótkim trzonkiem obciążenie w zależności od nurtu u mnie max 5 gram łezka przelotowa. Żyłka 20 kij 3,6- 4m trochę zanęty plecak najlepiej ze stołkiem i herbata w termosie ( jeśli nie jesteś zmotoryzowany to z wkładką u mnie rum ). Wkra, Narew i Wisła to główne miejsca no i na tkzw. macanego po dołkach etc. U mnie w Warszawie wypróbowana metoda od mostu Śląsko-Dąbrowskiego do Toruńskiego po praskiej stronie. Albo Tarchomin od mostu Północnego aż do drugiej linii wysokiego napięcia za Tarchominem.
Jeśli w czymś pomogłem to dobrze.
Połamania kija Julian.
Dzieki za opinie. Wczoraj kończyłęm zabawe z przygotowaniem grochu ugotowałem kilka słoiczków by za karzdym razem nie bawic sie w moczenie i gotowanie. Całosc spoczywa w lodówce. Teraz tylko czekac az wiatr osłabnie no i nad wode. Mam nadzieje ze skusi sie co nieco. Kilka razy już sypałem wydaje mi sie ze ciekawe miejscówki ale to sie okaze. Na drywency i wisle. Pozdrawiam
Witam w niedziele wybrałem sie nad wose lecz pogoda była nie zaciekawa. Zkorzystałem z okazji i posypałem kilka miejscówek lecz kontaktu z ryba nie było ani brania. Nie ma sie co dziwic jeszce czas :) Pozdrawiam