Mam kolegę na południu i z jednego tylko stawu mu tyle uciekło a stawy ma 3. Na pewno więcej niż dwie tony sumarycznie uciekło tych karpi do Wisły w całej Polsce.
Zawsze po takich powodziach ucieka z przeróżnych stawów , czy glinianek położonych przy rzece Wiśle olbrzymia ilość ryb . I to te 2 tony należy pomnożyć przez 100 , przynajmniej tyle dotrze do centralnej Polski ----------------- Ale nie tylko same karpie się wydostają , lecz bardzo dużo innych gatunków ryb . Zawsze tak jest po wielkich wodach . Najbardziej ucierpieli Ci z łowisk komercyjnych , gdzie karpie bywały nawet do 20 kg .
Zawsze po takich powodziach ucieka z przeróżnych stawów , czy glinianek położonych przy rzece Wiśle olbrzymia ilość ryb . I to te 2 tony należy pomnożyć przez 100 , przynajmniej tyle dotrze do centralnej Polski ----------------- Ale nie tylko same karpie się wydostają , lecz bardzo dużo innych gatunków ryb . Zawsze tak jest po wielkich wodach . Najbardziej ucierpieli Ci z łowisk komercyjnych , gdzie karpie bywały nawet do 20 kg .
Tak jak w Odrze. Do powodzi w 97" nie było w Odrze nawet pół karpia, teraz jest pełno i mają się dobrze :)
Witam.W ubiegłym roku po powodzi która nawiedziła Bogatynię,Zgorzelec i inne miejscowości położone wzdłuż Nysy Łużyckiej,sam w jednym miejscu złowiłem kilkanaście karpi od 0,5kg do największego prawie 7 kilowego.Wiem że w tym samym miejscu kilku znajomych wędkarzy złowiło również po kilka,kilkanaście karpi.O tych, o których wiem i jestem pewien że zostały złapane wyszło nam że z jednej miejscówki wyciągnięto około 70 sztuk karpia,w przeciągu dwóch miesięcy.Ta ilośc może chyba uświadomić ile karpia trafiło do rzek po powodzi.Niestety w tym miejscu kiedyś było pełno płoci,leszcza i klenia a po powodzi właśnie karpie ,a reszta ryby znikła.Nie wiem czy to wina karpia czy też inna ryba zeszła z wodą.
mastif jeżeli jesteś z okolic Zielonej Góry to proponuję powędkować w okolicach Wysokiej tam karpie biorą jak głupie, szczególnie z prawej strony promu
mastif jeżeli jesteś z okolic Zielonej Góry to proponuję powędkować w okolicach Wysokiej tam karpie biorą jak głupie, szczególnie z prawej strony promu
Tak, przy promie na Pomorsko często wędkuję, karpie miałem tam dwa razy przypadkowo, ale miałem. :)
Jeszcze z dwadzieścia lat i tylko karpia będziecie łowić bo resztę ryb rodzimych wyprze. A tępić zaczniemy tego szkodnika jak Tołpygę w stanach. No i pstrąga to tylko na filmach i w muzeum będziemy oglądać.
Witam panowie czy to prawda ze w czas powodzi do wisly wpadły 2 tony karpia ze stawów chodowlanych
Mam kolegę na południu i z jednego tylko stawu mu tyle uciekło a stawy ma 3. Na pewno więcej niż dwie tony sumarycznie uciekło tych karpi do Wisły w całej Polsce.
Zawsze po takich powodziach ucieka z przeróżnych stawów , czy glinianek położonych przy rzece Wiśle olbrzymia ilość ryb . I to te 2 tony należy pomnożyć przez 100 , przynajmniej tyle dotrze do centralnej Polski ----------------- Ale nie tylko same karpie się wydostają , lecz bardzo dużo innych gatunków ryb . Zawsze tak jest po wielkich wodach . Najbardziej ucierpieli Ci z łowisk komercyjnych , gdzie karpie bywały nawet do 20 kg .
Zawsze po takich powodziach ucieka z przeróżnych stawów , czy glinianek położonych przy rzece Wiśle olbrzymia ilość ryb . I to te 2 tony należy pomnożyć przez 100 , przynajmniej tyle dotrze do centralnej Polski ----------------- Ale nie tylko same karpie się wydostają , lecz bardzo dużo innych gatunków ryb . Zawsze tak jest po wielkich wodach . Najbardziej ucierpieli Ci z łowisk komercyjnych , gdzie karpie bywały nawet do 20 kg .
Tak jak w Odrze. Do powodzi w 97" nie było w Odrze nawet pół karpia, teraz jest pełno i mają się dobrze :)
Były tylko trzeba było wiedzieć gdzie, a teraz to już można "trafić" wszędzie.
Witam.W ubiegłym roku po powodzi która nawiedziła Bogatynię,Zgorzelec i inne miejscowości położone wzdłuż Nysy Łużyckiej,sam w jednym miejscu złowiłem kilkanaście karpi od 0,5kg do największego prawie 7 kilowego.Wiem że w tym samym miejscu kilku znajomych wędkarzy złowiło również po kilka,kilkanaście karpi.O tych, o których wiem i jestem pewien że zostały złapane wyszło nam że z jednej miejscówki wyciągnięto około 70 sztuk karpia,w przeciągu dwóch miesięcy.Ta ilośc może chyba uświadomić ile karpia trafiło do rzek po powodzi.Niestety w tym miejscu kiedyś było pełno płoci,leszcza i klenia a po powodzi właśnie karpie ,a reszta ryby znikła.Nie wiem czy to wina karpia czy też inna ryba zeszła z wodą.
W zeszłym roku złapałem kilka na wisle w Toruniu miały ok 2,5kg
Były tylko trzeba było wiedzieć gdzie, a teraz to już można "trafić" wszędzie.
Na naszym odcinku Odry nie trafił się nikomu z tego co mi wiadomo. A Odra jest moim najczęstrzym łowiskiem.
We wrocku w odrze jest dosyć karpia co roku są łowione w znaczących ilościach.
We wrocku w odrze jest dosyć karpia co roku są łowione w znaczących ilościach.
Teraz już tak, teraz jest sporo, ale przed powodzią 97 nie było :)
mastif jeżeli jesteś z okolic Zielonej Góry to proponuję powędkować w okolicach Wysokiej tam karpie biorą jak głupie, szczególnie z prawej strony promu
mastif jeżeli jesteś z okolic Zielonej Góry to proponuję powędkować w okolicach Wysokiej tam karpie biorą jak głupie, szczególnie z prawej strony promu
Tak, przy promie na Pomorsko często wędkuję, karpie miałem tam dwa razy przypadkowo, ale miałem. :)
We wrocku w odrze jest dosyć karpia co roku są łowione w znaczących ilościach.
Teraz już tak, teraz jest sporo, ale przed powodzią 97 nie było :)
Tak Maciek racja po powodzi przyszło z woda tych karpii
Maćku jeszcze jak chodziłem do podstawówki to złowienie karpia w okolicach kanału Elektrowna Dolna Odra i Elektrownia Pomorzany było normą.
a łowi ktoś karpie w okolicach Przewóz - Milsko na Odrze??
Jeszcze z dwadzieścia lat i tylko karpia będziecie łowić bo resztę ryb rodzimych wyprze. A tępić zaczniemy tego szkodnika jak Tołpygę w stanach.
No i pstrąga to tylko na filmach i w muzeum będziemy oglądać.
i w tesco:)
Dobre :-)
A tak na serio to przecież czytając to nasze forum to wygląda na to iż większość wędkarzy wypuszcza złowione rybki (ja nie wszystkie).
Taki karp na kiju to przecież lepsza adrenalina niż mały krąp, płoć, wzdręga. To dlaczego teraz taki żal za inymi rodzimymi rybami.
Domagacie się dużych ryb na stanowiskach? Będziecie mieli same duże, a to że to będzie tylko karp, tołpyga itp. to sami sobie odpowiedcie dlaczego.