Cześć, mam pytanie na temat główek w tamtym miejscu, czy da się tam połowic na grunt. na mapie najładniej wyglądała pierwsza od mostu łazienkowskiego. Jak tam z zaczepami i głębokością w zakolach. i ogólne wrażenia z nad wody.
Wysoka woda wszystko pozmieniala, nikt ci nie powie gdzie jest jaka glebokosc. Dojazd autem ryzykowny. Jest zakaz wjazdu . Straz goni. Nawet jesli, to do samych glowek nie dojedziesz , trzeba przejsc jeszcze 100-200m. Wedkuja raczej miejscowi, sprzet przedpotopowy. Łapia krapiki, jak to na wisle. Ja jezdze rowerem , mam 7 kilometrow. Czesciej bez wedek, zgladam , rozmawiam. Napewno nie jest to eldorado. Woda trudna i zmienna. Ale kilka razy sie w tym roku wybiore. Bylem we wtorek na zwiadach, droga od bronowskiej jeszcze zalana woda. No i te komary. Miliony wyglodnialych samic. Jak masz jeszcze jakies pytania, pisz. Hej.
Cześć, mam pytanie na temat główek w tamtym miejscu, czy da się tam połowic na grunt. na mapie najładniej wyglądała pierwsza od mostu łazienkowskiego. Jak tam z zaczepami i głębokością w zakolach. i ogólne wrażenia z nad wody.
Pozdrawiam krokiet77.
Wysoka woda wszystko pozmieniala, nikt ci nie powie gdzie jest jaka glebokosc. Dojazd autem ryzykowny. Jest zakaz wjazdu . Straz goni. Nawet jesli, to do samych glowek nie dojedziesz , trzeba przejsc jeszcze 100-200m. Wedkuja raczej miejscowi, sprzet przedpotopowy. Łapia krapiki, jak to na wisle. Ja jezdze rowerem , mam 7 kilometrow. Czesciej bez wedek, zgladam , rozmawiam. Napewno nie jest to eldorado. Woda trudna i zmienna. Ale kilka razy sie w tym roku wybiore. Bylem we wtorek na zwiadach, droga od bronowskiej jeszcze zalana woda. No i te komary. Miliony wyglodnialych samic. Jak masz jeszcze jakies pytania, pisz. Hej.
Dzięki za opowiedz. Piszesz że droga zalana. U mnie samochodu brak, czy i na pieszo się tam nie dostanę?? Korci mnie się tam wybrać w ten weekend.
dojść dasz radę w zwykłych kaloszach lub bez nich zależy która drogę wybierzesz..Jeżeli chodzi o łowisko to teraz płytko:/