Witam. Czy któryś z kolegów był ostatnio w tej okolicy lub chociaż o niej słyszał? Ja byłem i to co tam się dzieje woła o pomstę do nieba! A już na pewno o bliższe zainteresowanie się tym PSR...
Jednak najbardziej interesuje mnie czy w tej okolicy występują mętnookie lub brzany? Bo leszcze widziałem że wywożą dosłownie w pojemnikach po mięsie...
Byłem tam 2 tygodnie temu w niedzielę. Ludzi było jak na bazarze. Wędka obok wędki. Jak przyjechałem to koleś do mnie powiedział żebym wracał bo nic nie bierze. HAHA. Przy jednym samochodzie (bus) stało chyba ze 12 wędek, które o dziwo obsługiwał tylko jeden wędkarz. Taki to już Polska mentalność. Wybić wszystko a potem mówić że bezrybie.
Ja byłem tam też właśnie dwa tygodnie temu i powiem Ci że w ta bajkę że nic nie bierze nie masz co wierzyć bo troszkę brały. sam złapałem ok 6 kg leszczy a też wybrałem się nie na ryby a z moja druga połówką odpocząć. a czy ten bus nie był przypadkiem biały....?
Ja przyjechałem również tylko na spacer z żoną tak od 17-19 ale nic konkretnego nie zwojowałem. Koloru samochodu nie pamiętam. Nie tam sobie łowią. Ja dopiero w tym roku zacząłem częściej jeździć nad wisłę. W maju i czerwcu miałem fajną miejscówkę w Skurczy jednak po wysokiej wodzie nic z niej nie zostało. Dołek zasypany a cofka i warkocz zniknęły. Niestety nie mam jakiś fajnych miejsc na wiśle w tamtych okolicach. Ale będę szukał. Bo muszę znaleźć jakieś fajne odludne miejsce gdzie będzie można połowić. Nie lubię tłoku na łowisku tak jak to mam miejsce w Ostrowie czy koło elektrowni na Przewozie.
Jeśli macie jakieś fajne miejscówki to pochwalcie się może się umówimy na wspólny wypad.
Ja tez nie przepadam za tłokiem ale moja narzeczona znowu nie lubi odludnych miejsc więc byłem zmuszony... a siedziałem poniżej główki betonowej. Co do Skurczy to jakoś nie mam przekonania do tego miejsca. Mam fajną i odludną miejscówkę na Podwierzbiu i nawet juz złapałem tam w ten weekend pierwszego sandałka. Co do przewozu to tam też są fajne i odludne miejsca... A jaka metodę połowu Kolego preferujesz?
Witam, na Ostrowie leszcze ładnie brały w nocy. Ja jednak przyjechałem na ryby od 6 do 12 i niestety załapałem się tylko na parę brań od 6-7. Ogólnie to prawie wszyscy połowili ładnie połowili. Wędkowanie tym razem było dla mnie mało udane ale odpoczynek przedni. Następny wypad planuje już w przyszły weekend. Pewnie odwiedzę Skurcze. Już jestem wstępnie umówiony.
Witam kolegów. dosyć długo się nie odzywałem. Co do Ostrowia do według mnie troszkę jest już przełowiony i rybki delikatniej biorą. Ale mam dla Was dobrą wiadomośc-wczoraj byłem pospiningować za mętnookim na łódeczce z kumplem na wisełce w niedalekiej okolicy i odkryłem nowe miejsca gdzie leszcze ciągneli jak głupie!!! My złapaliśmy szczupłego tak ok 3-4 kg. A co do leszczyków to osobiście widziałem jak ludzie pomagali sobie nawzajem wyciągać siatki z rybami bo jeden nie dałby rady. Na szczęście cały trafiła się kontrol z PSR. A czy w ten weekend ktoś może się wybiera w tamte okolice?
Witam. Oczywiście w weekend trzeba będzie się gdzieś wybrać. Tym razem chyba spining. Polecacie jakieś fajne w miarę spokojne miejsce na Wiśle? Ostatecznie może trochę po Podzamczu za szczupakiem w sobotę pochodzę, a w niedzielę przydało by się za sandałem pochodzić.
Witam i przepraszam za tak długie milczenie ale byłem bardzo zajęty pracą. Czy ktoś był może gdzieś w ten weekend na rybkach? Ja byłem w sobotę i w niedzielę na Wisełce ale niestety tylko na kilka chwil i to w samo południe. Co do wyników to aż wstyd o nich mówić. Ale w ten weekend nadrobię i już nie mogę się doczekać! Czy któryś z kolegów wybiera się może w weekend nad Wisełkę za sandałkiem? Zdradzicie mi czy zaczęły już skubać?
W niedzielę chodziłem za szczupłym po Podzamczu. Tylko dwa bez wymiaru. Siedział znajomy dwie noce na Podwierzbiu to tylko młodzież na federy gryzła. Mam znajomego w SSR i też nie spotkał nikogo na kontroli z jakimiś wynikami w połowie sandała, a sprawdzał wodę od Wróbli do Tarnowa. Następny weekend też raczej jeszcze za szczupakiem pochodzę.
Witam, ja również byłem w niedzielę po południu ze spinem nad Wisłą okolice Skórczy ale oprócz małego bolenia i 30cm sandaczyka nic więcej nie skubnęło. Ale emocje były. Ponad metrowy zaskroniec, który przemknął mi pod nogami no i coś jeszcze. Co? Nie wiem, ale widziałem tylko 20cm czarnego grubego ogona tego zwierza. Brrrrrr. Tylko trawa zaszeleściła jak chował się w krzaczory. Pewnie była to jakaś olbrzymia jaszczurka. Bo koniec ogona miało zbyt gruby jak na węża. brrrrr. I odechciało mi się wędrować po krzaczorach. A dochodziłem już do najbardziej obiecujących miejsc. Teraz pewnie będę miał 2 tyg rozbrat z wędkowanie. Brak czasu mnie dotknął.
Ciekawe przygody miałeś. W tym tygodniu pierwsza zmiana pozwala mi na krótkie wypady ze spinem. N Wisłę trochę zbyt mało czasu. Zostaje tylko weekend. Byłem dziś na podzamczu. Dwa szczupaczki się trafiły. niestety krótkie. 40 i 47cm. Pozdrawiam.
Witam kolegów. wczoraj popołudniu byłem na Ostrowiu z federkiem. Niestety czasu miałem tylko jakies 3 godzinki. Testowałem mój nowy prezent który dostałem na dzień chhłopaka od mojej ukochanej. Ogólnie wypad w miarę udany-kilka krąpi, małyh leszczyków i ładna świnka- oczywiście wszystkie wróciły do wody. A teraz najważniejsze- poszły mi dwa leszczyki takie ok 3 kg.. no a potem skończyła mi sie tajna przynęta i brania ustały, zaczęła skubać drobnica.
Witam kolegów. wczoraj popołudniu byłem na Ostrowiu z federkiem. Niestety czasu miałem tylko jakies 3 godzinki. Testowałem mój nowy prezent który dostałem na dzień chhłopaka od mojej ukochanej. Ogólnie wypad w miarę udany-kilka krąpi, małyh leszczyków i ładna świnka- oczywiście wszystkie wróciły do wody. A teraz najważniejsze- poszły mi dwa leszczyki takie ok 3 kg.. no a potem skończyła mi sie tajna przynęta i brania ustały, zaczęła skubać drobnica.
Witam, możesz mi kolego podpowiedzieć które miejsca obecnie na Ostrowie są obiecujące. Ja ostatnio siedziałem na wale betonowym (drodze) i rzucałem pod wysepkę (w prawo) i tylko paru krąpików złapałem.
Kolego krisoo Ostrów jest już przełowiony. Jeśli chcesz połowić jedz na maciejowice w okolice przeprawy promowej naprzeciwko elektrowni-dokładnego miejsca Ci tu na forum (chyba ze na prv) nie zdradzę ale znajomi byli tam w zeszłym tygodniu na nocce i...ok 45 kg leszczyków nałapali z czego najmniejszy miał ok 1,5 kg a największy ok 2,5-widziałem fotki na własne oczy. Dziś kolega też tam był i złapał 14 szt... a co do nęcenia to ważniejszy jest odpowiedni dobór dodatków do zanęty, grubość przypony i takie tam.. ja już leszczykom odpuszczam bo metnookie zaczęły skubać o czym osobiscie przekonalem sie w sobote
A czy może któryś z kolegów wybiera się w ten weekend nad Wisełkę z federkiem lub może ze spinem? Ja byłem w sobotę w okolicach Góry Kalwarii ze spinem za mętnookim przetestować moje nowe gumki ale niestety tylko ok 2 godzinek i to przed samym południem i muszę przyznać że pozytywnie się zaskoczyłem. Sporo pstryknięć, jeden 57 cm wyjęty, jedna obcinka szczupłego i jeden mętnooki ze mną wygrał przecierając plecionkę o kamyczki, i to taki ok 80 cm..
Witam. Skubie trochę sandacz w naszej okolicy? Jestem trochę do tyłu z sytuacją na Wiśle z powodu pobytu w szpitalu. Wczoraj tylko swoje bankowe miejsca na okonia zaliczyłem. Miałem zamiar zajechać i na Wisłę, ale okonie tak pięknie współpracowały że zanim się zorientowałem już zapadał zmrok.
Witam. W niedzielę sandaczyki skubały jak głupie na marcheweczki. niby same maluchy w granicach wymiaru no dwa szczupłe ale kolega miał na kiju przez kilka chwil potworka który zostawił na gumie ząbki o rozstawie ok4-5 cm wiec już był ładny. W niedzielę byłem w innych swoich ulubionych miejscówkach i też nie narzekam... kilka maluchów i szczupły ok 2.5 kg. oczywiście popłynął po mamusię.. A w ten weekend ktoś sie wybiera?
Witam. I jak wyniki kolego cobraxxOO? Ja jutro wybieram się za zanderkami nad Wisełkę choć pogoda raczej jest przeciwko mnie.. A czy zdradzisz mi to swoje ulubione starożecze? Bo moje jedyne jakie lubię to Podstolice.. jakoś ta woda mnie urzekła i często obdarza mnie ładnymi rybkami..
Witam. Czy któryś z kolegów był ostatnio w tej okolicy lub chociaż o niej słyszał? Ja byłem i to co tam się dzieje woła o pomstę do nieba! A już na pewno o bliższe zainteresowanie się tym PSR...
Jednak najbardziej interesuje mnie czy w tej okolicy występują mętnookie lub brzany? Bo leszcze widziałem że wywożą dosłownie w pojemnikach po mięsie...
Byłem tam 2 tygodnie temu w niedzielę. Ludzi było jak na bazarze. Wędka obok wędki. Jak przyjechałem to koleś do mnie powiedział żebym wracał bo nic nie bierze. HAHA.
Przy jednym samochodzie (bus) stało chyba ze 12 wędek, które o dziwo obsługiwał tylko jeden wędkarz. Taki to już Polska mentalność. Wybić wszystko a potem mówić że bezrybie.
Ja byłem tam też właśnie dwa tygodnie temu i powiem Ci że w ta bajkę że nic nie bierze nie masz co wierzyć bo troszkę brały. sam złapałem ok 6 kg leszczy a też wybrałem się nie na ryby a z moja druga połówką odpocząć. a czy ten bus nie był przypadkiem biały....?
Krisoo znasz może dokładniej ten odcinek Wisełki? jakies konkretne miejscówki na sandałka lub brzanę?
Ja przyjechałem również tylko na spacer z żoną tak od 17-19 ale nic konkretnego nie zwojowałem. Koloru samochodu nie pamiętam. Nie tam sobie łowią. Ja dopiero w tym roku zacząłem częściej jeździć nad wisłę. W maju i czerwcu miałem fajną miejscówkę w Skurczy jednak po wysokiej wodzie nic z niej nie zostało. Dołek zasypany a cofka i warkocz zniknęły. Niestety nie mam jakiś fajnych miejsc na wiśle w tamtych okolicach. Ale będę szukał. Bo muszę znaleźć jakieś fajne odludne miejsce gdzie będzie można połowić. Nie lubię tłoku na łowisku tak jak to mam miejsce w Ostrowie czy koło elektrowni na Przewozie.
Jeśli macie jakieś fajne miejscówki to pochwalcie się może się umówimy na wspólny wypad.
Pozdrawiam.
Kolego sebastian1983 w który miejscu 2 tyg temu łowiłeś tzn. gdzie siedziałeś.
Ja tez nie przepadam za tłokiem ale moja narzeczona znowu nie lubi odludnych miejsc więc byłem zmuszony... a siedziałem poniżej główki betonowej. Co do Skurczy to jakoś nie mam przekonania do tego miejsca. Mam fajną i odludną miejscówkę na Podwierzbiu i nawet juz złapałem tam w ten weekend pierwszego sandałka. Co do przewozu to tam też są fajne i odludne miejsca... A jaka metodę połowu Kolego preferujesz?
Witam. Właśnie dziś wybieram się na nockę na Ostrów? Trochę chłodniej się zrobiło to może już nie będzie takiego tłoku.
Witam, ja jadę rano 18.09 na ryby i też pewnie wybiorę się na Ostrów. Właśnie szykuję sprzęt. Wezmę aparat i wrzucę zdjęcia z wyprawy.
Witam, na Ostrowie leszcze ładnie brały w nocy. Ja jednak przyjechałem na ryby od 6 do 12 i niestety załapałem się tylko na parę brań od 6-7. Ogólnie to prawie wszyscy połowili ładnie połowili.
Wędkowanie tym razem było dla mnie mało udane ale odpoczynek przedni. Następny wypad planuje już w przyszły weekend. Pewnie odwiedzę Skurcze. Już jestem wstępnie umówiony.
Pozdrawiam.
Witam kolegów. dosyć długo się nie odzywałem. Co do Ostrowia do według mnie troszkę jest już przełowiony i rybki delikatniej biorą. Ale mam dla Was dobrą wiadomośc-wczoraj byłem pospiningować za mętnookim na łódeczce z kumplem na wisełce w niedalekiej okolicy i odkryłem nowe miejsca gdzie leszcze ciągneli jak głupie!!! My złapaliśmy szczupłego tak ok 3-4 kg. A co do leszczyków to osobiście widziałem jak ludzie pomagali sobie nawzajem wyciągać siatki z rybami bo jeden nie dałby rady. Na szczęście cały trafiła się kontrol z PSR. A czy w ten weekend ktoś może się wybiera w tamte okolice?
Sebastian, czy zdradzisz gdzie jest to ów miejsce gdzie tak ciągną leszczyki???
Może bym się w kolejny weekend wybrał tam powędkować.
Witam. Oczywiście w weekend trzeba będzie się gdzieś wybrać.
Tym razem chyba spining. Polecacie jakieś fajne w miarę spokojne miejsce na Wiśle?
Ostatecznie może trochę po Podzamczu za szczupakiem w sobotę pochodzę, a w niedzielę przydało by się za sandałem pochodzić.
Witam i przepraszam za tak długie milczenie ale byłem bardzo zajęty pracą. Czy ktoś był może gdzieś w ten weekend na rybkach? Ja byłem w sobotę i w niedzielę na Wisełce ale niestety tylko na kilka chwil i to w samo południe. Co do wyników to aż wstyd o nich mówić. Ale w ten weekend nadrobię i już nie mogę się doczekać! Czy któryś z kolegów wybiera się może w weekend nad Wisełkę za sandałkiem? Zdradzicie mi czy zaczęły już skubać?
W niedzielę chodziłem za szczupłym po Podzamczu. Tylko dwa bez wymiaru. Siedział znajomy dwie noce na Podwierzbiu to tylko młodzież na federy gryzła. Mam znajomego w SSR i też nie spotkał nikogo na kontroli z jakimiś wynikami w połowie sandała, a sprawdzał wodę od Wróbli do Tarnowa. Następny weekend też raczej jeszcze za szczupakiem pochodzę.
Witam,
ja również byłem w niedzielę po południu ze spinem nad Wisłą okolice Skórczy ale oprócz małego bolenia i 30cm sandaczyka nic więcej nie skubnęło. Ale emocje były. Ponad metrowy zaskroniec, który przemknął mi pod nogami no i coś jeszcze. Co? Nie wiem, ale widziałem tylko 20cm czarnego grubego ogona tego zwierza. Brrrrrr. Tylko trawa zaszeleściła jak chował się w krzaczory.
Pewnie była to jakaś olbrzymia jaszczurka. Bo koniec ogona miało zbyt gruby jak na węża. brrrrr.
I odechciało mi się wędrować po krzaczorach. A dochodziłem już do najbardziej obiecujących miejsc.
Teraz pewnie będę miał 2 tyg rozbrat z wędkowanie. Brak czasu mnie dotknął.
Pozdrawiam,
Ciekawe przygody miałeś. W tym tygodniu pierwsza zmiana pozwala mi na krótkie wypady ze spinem. N Wisłę trochę zbyt mało czasu. Zostaje tylko weekend. Byłem dziś na podzamczu. Dwa szczupaczki się trafiły. niestety krótkie. 40 i 47cm.
Pozdrawiam.
Witam kolegów. wczoraj popołudniu byłem na Ostrowiu z federkiem. Niestety czasu miałem tylko jakies 3 godzinki. Testowałem mój nowy prezent który dostałem na dzień chhłopaka od mojej ukochanej. Ogólnie wypad w miarę udany-kilka krąpi, małyh leszczyków i ładna świnka- oczywiście wszystkie wróciły do wody. A teraz najważniejsze- poszły mi dwa leszczyki takie ok 3 kg.. no a potem skończyła mi sie tajna przynęta i brania ustały, zaczęła skubać drobnica.
Witam kolegów. wczoraj popołudniu byłem na Ostrowiu z federkiem. Niestety czasu miałem tylko jakies 3 godzinki. Testowałem mój nowy prezent który dostałem na dzień chhłopaka od mojej ukochanej. Ogólnie wypad w miarę udany-kilka krąpi, małyh leszczyków i ładna świnka- oczywiście wszystkie wróciły do wody. A teraz najważniejsze- poszły mi dwa leszczyki takie ok 3 kg.. no a potem skończyła mi sie tajna przynęta i brania ustały, zaczęła skubać drobnica.
Witam, możesz mi kolego podpowiedzieć które miejsca obecnie na Ostrowie są obiecujące. Ja ostatnio siedziałem na wale betonowym (drodze) i rzucałem pod wysepkę (w prawo) i tylko paru krąpików złapałem.
A i jeszcze jedno, czy przed wędkowaniem dużo nęcisz.
Kolego krisoo Ostrów jest już przełowiony. Jeśli chcesz połowić jedz na maciejowice w okolice przeprawy promowej naprzeciwko elektrowni-dokładnego miejsca Ci tu na forum (chyba ze na prv) nie zdradzę ale znajomi byli tam w zeszłym tygodniu na nocce i...ok 45 kg leszczyków nałapali z czego najmniejszy miał ok 1,5 kg a największy ok 2,5-widziałem fotki na własne oczy. Dziś kolega też tam był i złapał 14 szt... a co do nęcenia to ważniejszy jest odpowiedni dobór dodatków do zanęty, grubość przypony i takie tam.. ja już leszczykom odpuszczam bo metnookie zaczęły skubać o czym osobiscie przekonalem sie w sobote
A czy może któryś z kolegów wybiera się w ten weekend nad Wisełkę z federkiem lub może ze spinem? Ja byłem w sobotę w okolicach Góry Kalwarii ze spinem za mętnookim przetestować moje nowe gumki ale niestety tylko ok 2 godzinek i to przed samym południem i muszę przyznać że pozytywnie się zaskoczyłem. Sporo pstryknięć, jeden 57 cm wyjęty, jedna obcinka szczupłego i jeden mętnooki ze mną wygrał przecierając plecionkę o kamyczki, i to taki ok 80 cm..
Witam. Skubie trochę sandacz w naszej okolicy?
Jestem trochę do tyłu z sytuacją na Wiśle z powodu pobytu w szpitalu.
Wczoraj tylko swoje bankowe miejsca na okonia zaliczyłem.
Miałem zamiar zajechać i na Wisłę, ale okonie tak pięknie współpracowały że zanim się zorientowałem już zapadał zmrok.
Witam. W niedzielę sandaczyki skubały jak głupie na marcheweczki. niby same maluchy w granicach wymiaru no dwa szczupłe ale kolega miał na kiju przez kilka chwil potworka który zostawił na gumie ząbki o rozstawie ok4-5 cm wiec już był ładny. W niedzielę byłem w innych swoich ulubionych miejscówkach i też nie narzekam... kilka maluchów i szczupły ok 2.5 kg. oczywiście popłynął po mamusię.. A w ten weekend ktoś sie wybiera?
Jutro męczę swoje ulubione starorzecze.
W długi weekend się wybiorę. Mam zamiar pochodzić ze spinem, a po zmroku spróbuje jakiegoś miętusa skusić.
Witam. I jak wyniki kolego cobraxxOO? Ja jutro wybieram się za zanderkami nad Wisełkę choć pogoda raczej jest przeciwko mnie.. A czy zdradzisz mi to swoje ulubione starożecze? Bo moje jedyne jakie lubię to Podstolice.. jakoś ta woda mnie urzekła i często obdarza mnie ładnymi rybkami..