Mam kolowrotek przy wedce na szczupaka na ktorym nawinieta jest plecionka 0.08 chcialbym uzyc tego kolowrotka z plecionka na mojej drugiej wedce wklejanka jaxon extera jig spin 5-20g czy szczytowka tej wedki nie jest zbyt krucha jak na taka plecionke? czy moze lepiej wziac gruba zylke 0.32?
Jeśli chodzi o szczytówkę, to nie ma strachu, na pewno nie pęknie, bo
ona nie bierze udziału w holowaniu, układa się równolegle do linki i nic
jej nie grozi. Mam wędzisko JAXON Extera Jig Spin 3-15g/240cm i bez problemów przetrwało wędkowanie właśnie z plecionką 0,08mm. Generalnie używam plecionek, choć na zapasowych szpulach mam nawinięte żyłki. Przydatne zwłaszcza podczas późnojesiennych łowów, poranne lub wieczorne przymrozki mogą powodować przemarzanie nasiąkniętej wodą plecionki, a to ją eliminuje. Wówczas dobra żyłka 0,16-0,20mm w zupełności wystarczy, chyba, że chcesz holować submarine.
Spoko,używam wklejanek Dragona w tandemie z plecionką od kilkunastu lat i jak dotąd żadnych niespodzianek a łowię grubo i ciężko. Takie połączenie jest jak najbardziej wskazane bo uzyskasz pełnię czucia przynęty i tego co się z nią dzieje,jednak plećka 0,08 to cienizna przy jesiennych zębaczach a jaxonowska to już lipa totalna.
(...) jednak plećka 0,08 to cienizna przy jesiennych zębaczach a jaxonowska to już lipa totalna.
@luxxxis, po pierwsze - @mati604444 nie pisał, że będzie tą "wklejanką" łowił szczupaki, po drugie - nie pisał, że plecionka JAXON-a. Natomiast jeśli Twoje przypuszczenia są słuszne, to w 100 %% zgadzam się z Tobą!
Ps Biorąc pod uwagę temat http://forum.wedkuje.pl/post/sposob-na-jesiennego-okonia/841803, @mati604444 nastawia się na jesienne okonie, a wówczas 0,08 będzie w sam raz, BYLE NIE JAXON-owska, bo to tandeta jakich mało!
Mam kolowrotek przy wedce na szczupaka na ktorym nawinieta jest plecionka 0.08 -:) Nigdzie nie napisał że chce chlastać tym zestawem szczupale ale to logiczne,tak czy siak za chudo na jesienne a na wiosenno-letnie to już przeginka
Co zaś tyczy się plećki jaxonowej to faktycznie masz rację-czasem odzywa się we mnie wrodzone adhd i "łykam" tekst nie skupiając się zbytnio na treści-mój błąd. Tak na marginesie dopowiem iż dla mnie jaxonsrakson to synonim bubla pierwszej kategori-w każdej dziecinie i odmianie,brzydzę się nawet do ręki toto brać,ongiś miałem powiedzmy z 20 artykułów tejże poronionej firmy i wszystkie były strzałem w kolano,bylejaki szmelc uklepany za miskę ryzu w chrl....tfuuu:)
Tym razem nie mogę się w pełni z Tobą zgodzić. Od około 20 lat używam wędzisk i kołowrotków JAXON-a, ich zestawy stanowią 80% mojego wyposażenia i jeszcze się nie zawiodłem. Warunkiem jest znajomość sprzętu i dostosowanie wymagań do tego co sobą prezentuje. Normalne, że jeśli kupuje się wędzisko za 50 PLN i wymaga od niego wyholowania 30kg suma, to jest to nierealne. Ostatnio przekonałem się też do ich obrotówek, mają bardzo dobrą pracę m. in. dzięki doskonałemu strzemiączku z jednolitego drutu z nawierconymi otworkami. Mają jednak mankament w postaci nietrwałej folii, którą są oklejane niektóre modele, pod tym względem znacznie lepsze są i tańsze obrotówki SPINEX. Natomiast ich woblery, gumy, żyłki i plecionki to tandeta, choć też są wyjątki - zresztą potwierdzające regułę. Należą do nich: - bezsterowe woblery Tabias i Tronto, doskonale sprawdzające się w łowieniu bellon i troci z plaży - plecionka Sumato Premium 0,06mm - chyba produkowana w innej części świata - zupełnie nie ma niczego wspólnego z "koleżankami" innych średnic i modeli.
Tym razem nie mogę się w pełni z Tobą zgodzić. Od około 20 lat używam wędzisk i kołowrotków JAXON-a, ich zestawy stanowią 80% mojego wyposażenia i jeszcze się nie zawiodłem. Warunkiem jest znajomość sprzętu i dostosowanie wymagań do tego co sobą prezentuje. Normalne, że jeśli kupuje się wędzisko za 50 PLN i wymaga od niego wyholowania 30kg suma, to jest to nierealne.
Sith tylko Ci pozazdrościć, że wszystko Ci śmiga bez zastrzeżeń, a w szczególności kołowrotki, bo nie wyrzuciłeś kasy w błoto jak ja czy inni wędkarze. Ja się zawiodłem mimo sprecyzowanych wymagań i zakupu sprzętu w tym kierunku, właśnie ze stajni Jaxona. Z całym szacunkiem ale nie tylko Ty świadomie kupujesz zestawy pod daną technikę, gatunek ryb i wielkość ryb. Jestem w 100% pewny, że większość ludzi kupująca produkty Jaxona wiedziała czego chce, a mimo to zawiodła się. Marka tak zapracowała na swoją opinię. Ty polecasz wędki i kołowrotki, ja za to nie polecam wędek, a w szczególności kołowrotków. Ze swojej strony mogę polecić wodery, podbieraki i drobne akcesoria. Nie wiem jak jest aktualnie z jakością Jaxona w sferze wędek i kołowrotków i się nie dowiem bo strafiłem zaufanie kupując kilka ich produktów jakieś 4-6 lat temu.
(...)Nie wiem jak jest aktualnie z jakością Jaxona w sferze wędek i kołowrotków i się nie dowiem bo strafiłem zaufanie kupując kilka ich produktów jakieś 4-6 lat temu.
... i tu się z Tobą zgodzę, kilka lat temu faktycznie "dali pleców", obniżając ceny kosztem jakości, ale teraz z roku na rok następuje sukcesywna, zdecydowana poprawa. Nie można nic zarzucić ich "nowościom", a mianowicie seria ARCADIA to chyba najlepsze wędziska kompozytowe na rynku. Podobnie z seriami węglówek IMPRESS i FERROX - wędziska na wysokim poziomie, mimo stosunkowo niskiej ceny. Niemal rewelacyjne są delikatne wędziska VARIANT PRO TEXA MICRO Spin o ciężarze wyrzutu 1-8g. Co do kołowrotków bardzo przyzwoite są TABIAS i ARMAND - też nowości. Natomiast kompletną porażką wśród nowości są plecionki MONOLITH Excellence i żyłki z serii MONOLITH.
Ale chyba dość dywagacji na temat JAXON-a, bo znacznie odeszliśmy od tematu... ;)
Warunkiem jest znajomość sprzętu i dostosowanie wymagań do tego co sobą prezentuje. Normalne, że jeśli kupuje się wędzisko za 50 PLN i wymaga od niego wyholowania 30kg suma, to jest to nierealne.
Ostatnio przekonałem się też do ich obrotówek, mają bardzo dobrą pracę m. in. dzięki doskonałemu strzemiączku z jednolitego drutu z nawierconymi otworkami. Mają jednak mankament w postaci nietrwałej folii, którą są oklejane niektóre modele, pod tym względem znacznie lepsze są i tańsze obrotówki SPINEX
Pkt 1-w wędkarstwie piękna jest min nieprzewidywalność,idąc na okonie nie masz gwarancji że nie łupnie ci 15kg zębaty,z okoniówką jaxsa w garści lepiej od razu tnij linkę bo pędzel z niej zostanie nawet gdy wydasz x razy więcej niż 50 złociszy...Gdy dodatkowo przy takim zestawie będziesz miał kręćka z tejże stajni plus ichnią plećkę plus ichni drucik to twoje szanse na udane lądowanie spadną do zera:) Chcąc sobie ot tak połowić,pomaczać kijka to może być ten siep ale jesli traktujesz wędkarstwo powaznie to dla pomiotów andrzeja podeszwy nie może byc miejsca w twoim arsenale,to nieprofesjonalne rzekłbym nawet. Piszesz także ,popierając swój pro jaxonowski punkt widzenia,że ich wyroby stanowia 80% twojego wyposażenia i że nie zawiodły jak dotąd,ok,świetnie, ale czy miałeś ku temu okazję ? taką prawdziwą,nie esoxik piateczka tylko taki co z pontonem pójdzie? wtedy dopiero Jax będzie miał chrzest bojowy...jesli plećka utrzyma,jesli drut nie peknie ,jesli rotora ci nie wyrwie,jeśli sam korek ci w dłoni nie zostanie i jeśli w spinexie kotwice wytrzymają...zakładając że esox toto do paszczu w ogóle weżmie bo też dupy nie urywają:) Coprawda kręcą się ładnie ,ładnie błyszczą na regałach tylko ryb za cholerę nie łowią ,ot taki defekt:) oddam 20 rzutów spinexem i lipa,poprawię raz meppsem,rublexem,suissexem i kij zagada momentalnie...Od ponad ćwierćwiecza to obserwuję,przerost formy nad t treścią...One mają kusić wedkarzy,nie ryby... Ja jako wedkarski świr 1-szej kategori nie kończę sezonu nigdy,cały rok macham spinem,nawet mrozy po 15 st mnie nie uziemniają,wręcz kocham zimowe pstragowanie...Przedzieranie się w chachorach,przez zaspy gdy są w kilkunastostopniowych mrozach aby poczuć to jedno jedyne ŁUP...najlepszy zestaw od Jaxa nie przetrwałby sezonu...wierz mi na słowo,no chyba że zaliczyłbym tylko z dwa wypady a nie jak zawsze z pięćdziesiąt... W maju daje potokom odetchnać,biorę się za esoxy,łowię grubo i ciężko,kij moczony nagminnie,do zaczepów kijem łódz podciagam,oddaję z 2000tyś rzutów przynętami po 60g i 35cm długości czekając na targnięcie życia,tu wszystko musi działać,plećka musi być nietyknięta,bez włosków,agrafy pewne i solidne,kotwice jak brzytwa,druty po 60cm i wiazane koniecznie,żadnych zacisków-tfuj....Ten zestaw ma za 20 wypadów zachowywać się i działać tak samo jak przy kupnie,musi być niezawodny,plećka nieposkręcana,gładka,kręcioł cichy,rolka kabłąka bezszelestna i całość bez luzów bo mogę GO stracić-Jaxon ci to zaoferuje? Nie sądzę...to się nie może udać. Poniżej zdjęcie jednego z moich esoxów na tle dragonowskiego zestawu za jakieś 250zł całość-Manta kręcioł,Perch cw 4-18g-szczupły jest dłuższy od składowej milleniuma tj 115cm,ważony tylko na oko,-wydajac tą kwotę w Jaxonowni cieszyłbym się tą rybą? Sam znasz odpowiedż....Dodam tylko jeszcze opis łowiska-rzadkie trzcinowiska,płycizny-rozległe,wszędzie sterczą kikuty krzaków,metr wody,w cholerę wywłócznika,od krzaka do kolejnego góra trzy metry i tak 10 hektarów....
Tak,kijka używam też do połowu zimowych potoków na twistery,bo tylko je chcą na mojej rzece.Gumisie pracują wtedy na obciążeniu 1,5-2 g i nie mam żadnych kłopotów z podaniem przynęty choć kij jest w zakresie 4-18g. Jako ciekawostkę dodam że zaliczył też ze sto rzutów(na oko rzecz jasna) trzyczęściowym łamańcem savage geara 60 g....bałem się o blank ale kijaszek dzielnie to zniósł. Nie wiem na czym polega fenomen tej seri czy też samej marki ale odkąd ich używam to nie zanotowałem żadnych awarii typu -peknięcie,złamana przelotka itp...nic,zero a mam je po 3-4lata albo i więcej.Równolegle używałem Mikado,Kongera,Tachibany,i Jaxonowskich Perseusów-dwa ostatnie zdechły na 2 i 3 wypadzie,konger po ponad roku,Mikado po półrocznym uzytkowaniu stracił 20cm czubka a Tachibana wytrwawszy ze trzy miesiące dostała drzwiami od samochodu:) co amputowało jej drugi segment w połowie....
Mam kolowrotek przy wedce na szczupaka na ktorym nawinieta jest plecionka 0.08 chcialbym uzyc tego kolowrotka z plecionka na mojej drugiej wedce wklejanka jaxon extera jig spin 5-20g czy szczytowka tej wedki nie jest zbyt krucha jak na taka plecionke? czy moze lepiej wziac gruba zylke 0.32?
zylke 0.28 mala pomylka :P
Jeśli chodzi o szczytówkę, to nie ma strachu, na pewno nie pęknie, bo ona nie bierze udziału w holowaniu, układa się równolegle do linki i nic jej nie grozi. Mam wędzisko JAXON Extera Jig Spin 3-15g/240cm i bez problemów przetrwało wędkowanie właśnie z plecionką 0,08mm.
Generalnie używam plecionek, choć na zapasowych szpulach mam nawinięte żyłki. Przydatne zwłaszcza podczas późnojesiennych łowów, poranne lub wieczorne przymrozki mogą powodować przemarzanie nasiąkniętej wodą plecionki, a to ją eliminuje. Wówczas dobra żyłka 0,16-0,20mm w zupełności wystarczy, chyba, że chcesz holować submarine.
Spoko,używam wklejanek Dragona w tandemie z plecionką od kilkunastu lat i jak dotąd żadnych niespodzianek a łowię grubo i ciężko.
Takie połączenie jest jak najbardziej wskazane bo uzyskasz pełnię czucia przynęty i tego co się z nią dzieje,jednak plećka 0,08 to cienizna przy jesiennych zębaczach a jaxonowska to już lipa totalna.
(...) jednak plećka 0,08 to cienizna przy jesiennych zębaczach a jaxonowska to już lipa totalna.
@luxxxis, po pierwsze - @mati604444 nie pisał, że będzie tą "wklejanką" łowił szczupaki, po drugie - nie pisał, że plecionka JAXON-a.
Natomiast jeśli Twoje przypuszczenia są słuszne, to w 100 %% zgadzam się z Tobą!
Ps
Biorąc pod uwagę temat http://forum.wedkuje.pl/post/sposob-na-jesiennego-okonia/841803, @mati604444 nastawia się na jesienne okonie, a wówczas 0,08 będzie w sam raz, BYLE NIE JAXON-owska, bo to tandeta jakich mało!
Mam kolowrotek przy wedce na szczupaka na ktorym nawinieta jest plecionka 0.08 -:) Nigdzie nie napisał że chce chlastać tym zestawem szczupale ale to logiczne,tak czy siak za chudo na jesienne a na wiosenno-letnie to już przeginka
Co zaś tyczy się plećki jaxonowej to faktycznie masz rację-czasem odzywa się we mnie wrodzone adhd i "łykam" tekst nie skupiając się zbytnio na treści-mój błąd.
Tak na marginesie dopowiem iż dla mnie jaxonsrakson to synonim bubla pierwszej kategori-w każdej dziecinie i odmianie,brzydzę się nawet do ręki toto brać,ongiś miałem powiedzmy z 20 artykułów tejże poronionej firmy i wszystkie były strzałem w kolano,bylejaki szmelc uklepany za miskę ryzu w chrl....tfuuu:)
Tym razem nie mogę się w pełni z Tobą zgodzić. Od około 20 lat używam wędzisk i kołowrotków JAXON-a, ich zestawy stanowią 80% mojego wyposażenia i jeszcze się nie zawiodłem. Warunkiem jest znajomość sprzętu i dostosowanie wymagań do tego co sobą prezentuje. Normalne, że jeśli kupuje się wędzisko za 50 PLN i wymaga od niego wyholowania 30kg suma, to jest to nierealne.
Ostatnio przekonałem się też do ich obrotówek, mają bardzo dobrą pracę m. in. dzięki doskonałemu strzemiączku z jednolitego drutu z nawierconymi otworkami. Mają jednak mankament w postaci nietrwałej folii, którą są oklejane niektóre modele, pod tym względem znacznie lepsze są i tańsze obrotówki SPINEX.
Natomiast ich woblery, gumy, żyłki i plecionki to tandeta, choć też są wyjątki - zresztą potwierdzające regułę. Należą do nich:
- bezsterowe woblery Tabias i Tronto, doskonale sprawdzające się w łowieniu bellon i troci z plaży
- plecionka Sumato Premium 0,06mm - chyba produkowana w innej części świata - zupełnie nie ma niczego wspólnego z "koleżankami" innych średnic i modeli.
Tym razem nie mogę się w pełni z Tobą zgodzić. Od około 20 lat używam wędzisk i kołowrotków JAXON-a, ich zestawy stanowią 80% mojego wyposażenia i jeszcze się nie zawiodłem. Warunkiem jest znajomość sprzętu i dostosowanie wymagań do tego co sobą prezentuje. Normalne, że jeśli kupuje się wędzisko za 50 PLN i wymaga od niego wyholowania 30kg suma, to jest to nierealne.
Sith tylko Ci pozazdrościć, że wszystko Ci śmiga bez zastrzeżeń, a w szczególności kołowrotki, bo nie wyrzuciłeś kasy w błoto jak ja czy inni wędkarze. Ja się zawiodłem mimo sprecyzowanych wymagań i zakupu sprzętu w tym kierunku, właśnie ze stajni Jaxona.
Z całym szacunkiem ale nie tylko Ty świadomie kupujesz zestawy pod daną technikę, gatunek ryb i wielkość ryb. Jestem w 100% pewny, że większość ludzi kupująca produkty Jaxona wiedziała czego chce, a mimo to zawiodła się. Marka tak zapracowała na swoją opinię. Ty polecasz wędki i kołowrotki, ja za to nie polecam wędek, a w szczególności kołowrotków. Ze swojej strony mogę polecić wodery, podbieraki i drobne akcesoria. Nie wiem jak jest aktualnie z jakością Jaxona w sferze wędek i kołowrotków i się nie dowiem bo strafiłem zaufanie kupując kilka ich produktów jakieś 4-6 lat temu.
(...)Nie wiem jak jest aktualnie z jakością Jaxona w sferze wędek i kołowrotków i się nie dowiem bo strafiłem zaufanie kupując kilka ich produktów jakieś 4-6 lat temu.
... i tu się z Tobą zgodzę, kilka lat temu faktycznie "dali pleców", obniżając ceny kosztem jakości, ale teraz z roku na rok następuje sukcesywna, zdecydowana poprawa. Nie można nic zarzucić ich "nowościom", a mianowicie seria ARCADIA to chyba najlepsze wędziska kompozytowe na rynku. Podobnie z seriami węglówek IMPRESS i FERROX - wędziska na wysokim poziomie, mimo stosunkowo niskiej ceny. Niemal rewelacyjne są delikatne wędziska VARIANT PRO TEXA MICRO Spin o ciężarze wyrzutu 1-8g. Co do kołowrotków bardzo przyzwoite są TABIAS i ARMAND - też nowości.
Natomiast kompletną porażką wśród nowości są plecionki MONOLITH Excellence i żyłki z serii MONOLITH.
Ale chyba dość dywagacji na temat JAXON-a, bo znacznie odeszliśmy od tematu... ;)
Warunkiem jest znajomość sprzętu i dostosowanie wymagań do tego co sobą prezentuje. Normalne, że jeśli kupuje się wędzisko za 50 PLN i wymaga od niego wyholowania 30kg suma, to jest to nierealne.
Ostatnio przekonałem się też do ich obrotówek, mają bardzo dobrą pracę m. in. dzięki doskonałemu strzemiączku z jednolitego drutu z nawierconymi otworkami. Mają jednak mankament w postaci nietrwałej folii, którą są oklejane niektóre modele, pod tym względem znacznie lepsze są i tańsze obrotówki SPINEX
Pkt 1-w wędkarstwie piękna jest min nieprzewidywalność,idąc na okonie nie masz gwarancji że nie łupnie ci 15kg zębaty,z okoniówką jaxsa w garści lepiej od razu tnij linkę bo pędzel z niej zostanie nawet gdy wydasz x razy więcej niż 50 złociszy...Gdy dodatkowo przy takim zestawie będziesz miał kręćka z tejże stajni plus ichnią plećkę plus ichni drucik to twoje szanse na udane lądowanie spadną do zera:)
Chcąc sobie ot tak połowić,pomaczać kijka to może być ten siep ale jesli traktujesz wędkarstwo powaznie to dla pomiotów andrzeja podeszwy nie może byc miejsca w twoim arsenale,to nieprofesjonalne rzekłbym nawet.
Piszesz także ,popierając swój pro jaxonowski punkt widzenia,że ich wyroby stanowia 80% twojego wyposażenia i że nie zawiodły jak dotąd,ok,świetnie, ale czy miałeś ku temu okazję ? taką prawdziwą,nie esoxik piateczka tylko taki co z pontonem pójdzie? wtedy dopiero Jax będzie miał chrzest bojowy...jesli plećka utrzyma,jesli drut nie peknie ,jesli rotora ci nie wyrwie,jeśli sam korek ci w dłoni nie zostanie i jeśli w spinexie kotwice wytrzymają...zakładając że esox toto do paszczu w ogóle weżmie bo też dupy nie urywają:)
Coprawda kręcą się ładnie ,ładnie błyszczą na regałach tylko ryb za cholerę nie łowią ,ot taki defekt:) oddam 20 rzutów spinexem i lipa,poprawię raz meppsem,rublexem,suissexem i kij zagada momentalnie...Od ponad ćwierćwiecza to obserwuję,przerost formy nad t treścią...One mają kusić wedkarzy,nie ryby...
Ja jako wedkarski świr 1-szej kategori nie kończę sezonu nigdy,cały rok macham spinem,nawet mrozy po 15 st mnie nie uziemniają,wręcz kocham zimowe pstragowanie...Przedzieranie się w chachorach,przez zaspy gdy są w kilkunastostopniowych mrozach aby poczuć to jedno jedyne ŁUP...najlepszy zestaw od Jaxa nie przetrwałby sezonu...wierz mi na słowo,no chyba że zaliczyłbym tylko z dwa wypady a nie jak zawsze z pięćdziesiąt...
W maju daje potokom odetchnać,biorę się za esoxy,łowię grubo i ciężko,kij moczony nagminnie,do zaczepów kijem łódz podciagam,oddaję z 2000tyś rzutów przynętami po 60g i 35cm długości czekając na targnięcie życia,tu wszystko musi działać,plećka musi być nietyknięta,bez włosków,agrafy pewne i solidne,kotwice jak brzytwa,druty po 60cm i wiazane koniecznie,żadnych zacisków-tfuj....Ten zestaw ma za 20 wypadów zachowywać się i działać tak samo jak przy kupnie,musi być niezawodny,plećka nieposkręcana,gładka,kręcioł cichy,rolka kabłąka bezszelestna i całość bez luzów bo mogę GO stracić-Jaxon ci to zaoferuje?
Nie sądzę...to się nie może udać.
Poniżej zdjęcie jednego z moich esoxów na tle dragonowskiego zestawu za jakieś 250zł całość-Manta kręcioł,Perch cw 4-18g-szczupły jest dłuższy od składowej milleniuma tj 115cm,ważony tylko na oko,-wydajac tą kwotę w Jaxonowni cieszyłbym się tą rybą? Sam znasz odpowiedż....Dodam tylko jeszcze opis łowiska-rzadkie trzcinowiska,płycizny-rozległe,wszędzie sterczą kikuty krzaków,metr wody,w cholerę wywłócznika,od krzaka do kolejnego góra trzy metry i tak 10 hektarów....
Witam ,jak z czułoscią tego dragona...czy tak jak podają dolny cw jest zgodny z opisem..?
Tak,kijka używam też do połowu zimowych potoków na twistery,bo tylko je chcą na mojej rzece.Gumisie pracują wtedy na obciążeniu 1,5-2 g i nie mam żadnych kłopotów z podaniem przynęty choć kij jest w zakresie 4-18g.
Jako ciekawostkę dodam że zaliczył też ze sto rzutów(na oko rzecz jasna) trzyczęściowym łamańcem savage geara 60 g....bałem się o blank ale kijaszek dzielnie to zniósł.
Nie wiem na czym polega fenomen tej seri czy też samej marki ale odkąd ich używam to nie zanotowałem żadnych awarii typu -peknięcie,złamana przelotka itp...nic,zero a mam je po 3-4lata albo i więcej.Równolegle używałem Mikado,Kongera,Tachibany,i Jaxonowskich Perseusów-dwa ostatnie zdechły na 2 i 3 wypadzie,konger po ponad roku,Mikado po półrocznym uzytkowaniu stracił 20cm czubka a Tachibana wytrwawszy ze trzy miesiące dostała drzwiami od samochodu:) co amputowało jej drugi segment w połowie....