Witam, W tym roku mam zamiar pierwszy raz wybrać się na rzekę, nie znam łowiska, jest to odcinek Wisły PZW Katowice, odcinek przy Jankowicach jeśli to coś komuś mówi :) Czytałem że Dno Wisły w tym miejscu jest kamieniste, W łowisku tym traci się wiele przynęt, ponieważ dno jest nieregularne, usłane gałęziami i konarami naniesionymi podczas wyższego stanu Wisły. Niestety nie doszukałem się informacji o głębokościach na tym odcinku. Nastawiam się raczej na Bolenie, w szerokiej palecie przynęt sztucznych nie za bardzo wiem w co celować myślę, że tonąca imitacja uklei będzie chyba najbardziej trafna ?? A jakie są wasze najlepsze woblery Boleniowe ? Fotki mile widziane... :)
witam dla mnie najlepsze są woblery tonące schodzące max do 1.2 m wielkość 5 cm imitacja uklei sprawdza się super te dwa na zdjęciu są właśnie na niego złowione :)))
Dave1985 musisz wyczuć wodę i przetestować co u Ciebie na odcinku będzie się najlepiej sprawdzać.
Z woblerów boleniowych masz do wyboru przykładowo Gloog Hermes, Salmo Thrill, Hunter Spirit, Fafik. Woblery te przy letnich połowach boleni prowadzimy w powierzchniowych warstwach wody więc czy na dnie są kamienie czy nie nie ma raczej znaczenia :)
Sprawdzają się również płytko schodzące woblery uklejokształtne jak rapala original, gloog nike itp. Z moich obserwacji wynika, że na te modele, wolno prowadzone rapy częściej biją o zmierzchu, ale tak jak wspomniałem u Ciebie może być zupełnie inaczej.
Dodam, że bolki możesz również poławiać na przynęty gumowe :)
Czasami niezastąpione mogą być wąskie wahadłówki. Często wahadło po rzucie odbija się od powierzchni wody i ląduje kilkanascie czy kilkadziesiąt cm dalej. Wtedy uderza boleń.
Wszystko co przypomina ukleje i drobno pracuje choc to niekoniecznie reguła z pewnością sie nada.Ja tam na bolenie strugam swoje wobki i frajde mam z kazdej złowionej ryby.W zeszłym sezonie połowiłem na malenka 4,5 cm imitację uklei o ostrej drobnej pracy oraz na salmo stinga w wersji holograficznej (była długo metna woda w Wisle).Moim zdaniem wystarczy kilka przynęt i odpowiednia technika prezentacji oraz maskowanie zeby skusic bolenia.Ta rybke trzeba zaskoczyc...
witam dla mnie najlepsze są woblery tonące schodzące max do 1.2 m wielkość 5 cm imitacja uklei sprawdza się super te dwa na zdjęciu są właśnie na niego złowione :)))
Thrill jest bardzo dobrym woblerem boleniowym ale musisz pocwiczyc prowadzenie bo szybko tonie i mozesz go urwac na byle zaczepie.Poza tym warto go miec w pudełku.
1. Salmo Thrill 7cm 2. Hunter Spirit 7 i 9 cm . 3. Gloog Hermes 4. Hunter Bolt i Goblin 5. Hunter Fantom 7cm . Kolory każdego z ww. wobków do wyboru :)
Z dostępnych w sklepach polecam Gloog"a :)Ale przede wszystkich polkecam woblery ręcznie strugane... są indywiudualnie testowane.Jest ich na rynku naprawde dużo. A moze spróbuj sam jakieś robić :)
Zarówno Thrill jak i Hermes mają jedną niezwykle irytującą wadę - często kotwiczki plączą się o żyłkę i rzut spalony. Szczególnie w przypadku Thrilla gdy chcemy poprowadzić go nieco głębiej - nawet przy zamknięciu kabłąka zaraz po wpadnięciu do wody to gdy przynęta opada dochodzi do splątań.
Witam,
W tym roku mam zamiar pierwszy raz wybrać się na rzekę, nie znam łowiska, jest to odcinek Wisły PZW Katowice, odcinek przy Jankowicach jeśli to coś komuś mówi :)
Czytałem że Dno Wisły w tym miejscu jest kamieniste, W łowisku tym traci się wiele przynęt, ponieważ dno jest nieregularne, usłane gałęziami i konarami naniesionymi podczas wyższego stanu Wisły. Niestety nie doszukałem się informacji o głębokościach na tym odcinku.
Nastawiam się raczej na Bolenie, w szerokiej palecie przynęt sztucznych nie za bardzo wiem w co celować myślę, że tonąca imitacja uklei będzie chyba najbardziej trafna ??
A jakie są wasze najlepsze woblery Boleniowe ?
Fotki mile widziane... :)
witam dla mnie najlepsze są woblery tonące schodzące max do 1.2 m wielkość 5 cm imitacja uklei sprawdza się super te dwa na zdjęciu są właśnie na niego złowione :)))
Dotychczas moim ulubionym był Gloog Hermes i szczerze polecam.
Dave1985 musisz wyczuć wodę i przetestować co u Ciebie na odcinku będzie się najlepiej sprawdzać.
Z woblerów boleniowych masz do wyboru przykładowo Gloog Hermes, Salmo Thrill, Hunter Spirit, Fafik. Woblery te przy letnich połowach boleni prowadzimy w powierzchniowych warstwach wody więc czy na dnie są kamienie czy nie nie ma raczej znaczenia :)
Sprawdzają się również płytko schodzące woblery uklejokształtne jak rapala original, gloog nike itp. Z moich obserwacji wynika, że na te modele, wolno prowadzone rapy częściej biją o zmierzchu, ale tak jak wspomniałem u Ciebie może być zupełnie inaczej.
Dodam, że bolki możesz również poławiać na przynęty gumowe :)
Czasami niezastąpione mogą być wąskie wahadłówki. Często wahadło po rzucie odbija się od powierzchni wody i ląduje kilkanascie czy kilkadziesiąt cm dalej. Wtedy uderza boleń.
Wszystko co przypomina ukleje i drobno pracuje choc to niekoniecznie reguła z pewnością sie nada.Ja tam na bolenie strugam swoje wobki i frajde mam z kazdej złowionej ryby.W zeszłym sezonie połowiłem na malenka 4,5 cm imitację uklei o ostrej drobnej pracy oraz na salmo stinga w wersji holograficznej (była długo metna woda w Wisle).Moim zdaniem wystarczy kilka przynęt i odpowiednia technika prezentacji oraz maskowanie zeby skusic bolenia.Ta rybke trzeba zaskoczyc...
Zerknij na moj blog ja swoje bolki w iekszosci na obrotowki zlapalem.
witam dla mnie najlepsze są woblery tonące schodzące max do 1.2 m wielkość 5 cm imitacja uklei sprawdza się super te dwa na zdjęciu są właśnie na niego złowione :)))
slawol80 Nie widzę zdjęć zdobyczy ? :)
Właśnie myślałem o Salmo Thrill ;) do tego zakupię Gloog Hermesa, mam kilka gumek i zobaczymy :)
Dzięki panowie za cenne rady !
Thrill jest bardzo dobrym woblerem boleniowym ale musisz pocwiczyc prowadzenie bo szybko tonie i mozesz go urwac na byle zaczepie.Poza tym warto go miec w pudełku.
1. Salmo Thrill 7cm 2. Hunter Spirit 7 i 9 cm . 3. Gloog Hermes 4. Hunter Bolt i Goblin 5. Hunter Fantom 7cm .
Kolory każdego z ww. wobków do wyboru :)
Z dostępnych w sklepach polecam Gloog"a :)Ale przede wszystkich polkecam woblery ręcznie strugane... są indywiudualnie testowane.Jest ich na rynku naprawde dużo.
A moze spróbuj sam jakieś robić :)
Zarówno Thrill jak i Hermes mają jedną niezwykle irytującą wadę - często kotwiczki plączą się o żyłkę i rzut spalony. Szczególnie w przypadku Thrilla gdy chcemy poprowadzić go nieco głębiej - nawet przy zamknięciu kabłąka zaraz po wpadnięciu do wody to gdy przynęta opada dochodzi do splątań.
dwie piękne sztuki ;0
Nikt nie wspomniał o woblerze Lipińskiego Soul, świetne rękodzieło :P