Witam :) No, bo gdyby na przykład norma na złoto była 0,45kg to kolega @Piotras0303 miał by już medal w kieszeni a tak to nie ma ;) hehehe to tylko był taki żarcik z mojej strony ....ale z drugiej strony ...gdyby na brąz wystarczyło 0,15 kg hmmmmm to Czesio miał by medala ....zdecydowanie zawyżone te normy :)))
To niezła już rybka, ale zapraszam na żwirownie "Skoki" między Płockiem a Włocławkiem,tam pływają wzdręgi na rekord polski,mój znajomy łowi je nawet zimą z pod lodu.
W naszym kraju wzdręga jest wciąż rybą zbyt mało szanowaną . Nie cieszy się ona popularnością pośród wielu grup wędkarskich a mięsiarze zabierający cały swój połów do domu , tylko kręcą nosem i różnie mówią : a to ,że wzdręga sucha jak trociny a do tego gorzka , a to ,że mały z niej w gruncie rzeczy pożytek. Wędkarze : cieszmy się z rosnącej estymy tej ryby i starajmy się zadbać o to , by populacja tego gatunku zaczęła się sukcesywnie powiększać . Aby zadbać o populację wzdręgi należy przede wszystkim przestrzegać wymiaru ochronnego , który wynosi dla tego gatunku 15 cm , wystrzegać się niszczenia pasów szuwarowych w osłoniętych od wiatru zatokach - a może po prostu dużo dobrego zrobi też , trwała absencja ryb pochodzenia obcego ? Sporo się przecież robi w kwestii zarybień karpiem , amurem , natomiast mało kto myśli o całościowej , szeroko pojętej ochronie wód wraz z całym rybostanem : jazgarzem , ciernikiem , uklejką ,słonecznicą , kiełbiem czy wreszcie wzdręgą. Takie stanowisko będzie już tylko forpocztą dla częstszych wypadów nad wodę , z myślą o dużej "na wzdrędze " i ... nie tylko. Sama wzdręga , szczególnie ta duża - stanowi kwintesencję cech nazywanych przez nas "rybią urodą ". Co bardziej okazałe sztuki - ze swoją karminową płetwą i łuską skrzącą się lekko zmatowionym złotem , w niczym nie przegrywają z innymi gatunkami uważanymi za "piękność" naszych wód jako to :pstrągiem , szczupakiem , linem i innymi . Taka uszminkowana cieciorka z solarium , stąd i więc prośba o jej ochronę : wędkarzu jeśli złowisz wzdręgę - wypuść ją proszę ostrożnie do wody i ciesz się , że nie dołączasz do grona "taksydermistów " uwieczniających złowione przez siebie ryby w rubrykach dla super -łowców miesiąca i lakierowanych deskach . Duża wzdręga a w zasadzie każda inna ryba złowiona na wędkę jest obiektem nie pasującym do drugoobiegowych rubryk i galerii .
Bardzo pięknie napisałeś kolego,wzdręga jest "niechcianą" rybą dla wielu wędkaży,ale złowic okaz to wyzwanie,uwielbiam łowic spinningiem te piękne rybki,nawet zostawiam klasyczne drapieżniki w spokoju bym mógł spotkac się z wielką, grubaśną,naszą krasnopiórką,proszę wszystkich o wypuszczanie tych ślicznych rybek,pozdrawiam.
W naszym kraju wzdręga jest wciąż rybą zbyt mało szanowaną . Nie cieszy się ona popularnością pośród wielu grup wędkarskich a mięsiarze zabierający cały swój połów do domu , tylko kręcą nosem i różnie mówią : a to ,że wzdręga sucha jak trociny a do tego gorzka , a to ,że mały z niej w gruncie rzeczy pożytek. Wędkarze : cieszmy się z rosnącej estymy tej ryby i starajmy się zadbać o to , by populacja tego gatunku zaczęła się sukcesywnie powiększać . Aby zadbać o populację wzdręgi należy przede wszystkim przestrzegać wymiaru ochronnego , który wynosi dla tego gatunku 15 cm , wystrzegać się niszczenia pasów szuwarowych w osłoniętych od wiatru zatokach - a może po prostu dużo dobrego zrobi też , trwała absencja ryb pochodzenia obcego ? Sporo się przecież robi w kwestii zarybień karpiem , amurem , natomiast mało kto myśli o całościowej , szeroko pojętej ochronie wód wraz z całym rybostanem : jazgarzem , ciernikiem , uklejką ,słonecznicą , kiełbiem czy wreszcie wzdręgą. Takie stanowisko będzie już tylko forpocztą dla częstszych wypadów nad wodę , z myślą o dużej "na wzdrędze " i ... nie tylko. Sama wzdręga , szczególnie ta duża - stanowi kwintesencję cech nazywanych przez nas "rybią urodą ". Co bardziej okazałe sztuki - ze swoją karminową płetwą i łuską skrzącą się lekko zmatowionym złotem , w niczym nie przegrywają z innymi gatunkami uważanymi za "piękność" naszych wód jako to :pstrągiem , szczupakiem , linem i innymi . Taka uszminkowana cieciorka z solarium , stąd i więc prośba o jej ochronę : wędkarzu jeśli złowisz wzdręgę - wypuść ją proszę ostrożnie do wody i ciesz się , że nie dołączasz do grona "taksydermistów " uwieczniających złowione przez siebie ryby w rubrykach dla super -łowców miesiąca i lakierowanych deskach . Duża wzdręga a w zasadzie każda inna ryba złowiona na wędkę jest obiektem niepasującym (!) do drugoobiegowych rubryk i galerii .
Tak czy inaczej prześlij fotkę tej ryby wraz z podstawowymi informacjami, gdzie, kiedy i jej podstawowe wymiary na adres bogdankustra@wp.pl i damy to na stronkę naszego Koła
W naszym kraju wzdręga jest wciąż rybą zbyt mało szanowaną . Nie cieszy się ona popularnością pośród wielu grup wędkarskich a mięsiarze zabierający cały swój połów do domu , tylko kręcą nosem i różnie mówią : a to ,że wzdręga sucha jak trociny a do tego gorzka , a to ,że mały z niej w gruncie rzeczy pożytek. Wędkarze : cieszmy się z rosnącej estymy tej ryby i starajmy się zadbać o to , by populacja tego gatunku zaczęła się sukcesywnie powiększać . Aby zadbać o populację wzdręgi należy przede wszystkim przestrzegać wymiaru ochronnego , który wynosi dla tego gatunku 15 cm , wystrzegać się niszczenia pasów szuwarowych w osłoniętych od wiatru zatokach - a może po prostu dużo dobrego zrobi też , trwała absencja ryb pochodzenia obcego ? Sporo się przecież robi w kwestii zarybień karpiem , amurem , natomiast mało kto myśli o całościowej , szeroko pojętej ochronie wód wraz z całym rybostanem : jazgarzem , ciernikiem , uklejką ,słonecznicą , kiełbiem czy wreszcie wzdręgą. Takie stanowisko będzie już tylko forpocztą dla częstszych wypadów nad wodę , z myślą o dużej "na wzdrędze " i ... nie tylko. Sama wzdręga , szczególnie ta duża - stanowi kwintesencję cech nazywanych przez nas "rybią urodą ". Co bardziej okazałe sztuki - ze swoją karminową płetwą i łuską skrzącą się lekko zmatowionym złotem , w niczym nie przegrywają z innymi gatunkami uważanymi za "piękność" naszych wód jako to :pstrągiem , szczupakiem , linem i innymi . Taka uszminkowana cieciorka z solarium , stąd i więc prośba o jej ochronę : wędkarzu jeśli złowisz wzdręgę - wypuść ją proszę ostrożnie do wody i ciesz się , że nie dołączasz do grona "taksydermistów " uwieczniających złowione przez siebie ryby w rubrykach dla super -łowców miesiąca i lakierowanych deskach . Duża wzdręga a w zasadzie każda inna ryba złowiona na wędkę jest obiektem nie pasującym do drugoobiegowych rubryk i galerii .
Albo nie wychodzisz nigdy z domu albo poprostu jesteś z innego województwa... U nas wzdręgi jest cała masa , są wzdręgi ponad 40 centymetrowe ( ja złapałem w tym roku jedną 33 i drugą 37) i są niemiarowe.Więc pisanie aby zadbać o jej sukcesywne powiększanie nie ma sensu bo wzdręga jak i lin świetnie sobie radzą bez ingerencji człowieka.Do złowienia wzdręgi jak i lina potrzebne jest zupełnie inne nastawienie wędkarskie a zmniejszyć jej populację może tylko nadmierna ilość amurów.
Sa regiony Polski gdzie wzdregi sa niemalze plaga. Niestety sa wody, w ktorych nie da sie wrzucic robaka, z tym ze wielkosc ryb nie powala (10, max 15 cm). 29 cm to nie jest jakis nadzwyczajny wyczyn. Ot po prostu ladna wzdega. Pewnie jeszcze nie byla wyzlocona, jak w przypadku wiekszy ryb. Moj najwiekszy okaz pochodzi z tego roku i ma 36 cm. Ale w Pilicy ponizej zalewu raczej wiele tych ryb nie ma. W kazdym badz razie to moja jedyna wzdrega na muche z Pilicy.
ja lowie takie wzdregi 30cm do ponad 40 cm.potwory:}na kamionce w opolu.mam na nie patent.dodam ze taka wzdega po zacieciu ciagnie maly zabawkowy ponton dl.180 cm jakies pare metrow.cudowna zabawa.najwieksz miala chyba 43 czy 46 cm nie pamietam juz.podejrzewam ze na pewno medalowa.a oto moj przepis. potrzebna woda obfitujaca we wzdregi.w moim przypadku to kamionka w opolu.ale tylko na 1 z wielu opolskich kamionek sa takie byki.latem-cerwiec lipiec sierpien.wsiadasz w ponton lodke czy inne plywadlo.wyplywasz na srodek tam gdzie splawiaja sie najwieksze sztuki.musi to byc wczesny swit,sloneczny i najlepiej bezwietrzny.o cisnieniu nie wspomne-stale i wysokie.0 necenia.przyneta kukurydza.grunt taki jaki jest na lowisku ,minus kilkadziesiat cm. zeby przyneta nie spadla na dno.na ogol to gesta roslinnosc.u mnie na lowisku to 5 metrow.plyne cichutko malym pontonikiem i tam gdzie na powierzchni clapnie sie duza sztuka rzucamblyskawicznie.czesto biopra w trakcie opadu przynety.i zawsze splawiaja sie kolo zatopionych drzew lapie jednorazowo w ciagu max 2 godzin od switu 2-6 sztsame duze.po tym czasie mozesz siedziec godzinami i guzik zlapiesz,tylko mniejsze sztuki max do 30 cm. oto moj przepis na opolska kamionke.kazdaale takie wielkoludy sa tylko na jednej-a moze nie tylko:}zdjec nie mam.ale latem tego roku nie omieszkam zrobici zamieszcze na forum pozdrawiam acha z brzegu nie ma szans dorzucic tak daleko tamgdzie te najwieksze zeruja:}dlatego polecam lodz a najlepiej maly ponton.bardziej ponton trzeba byc cichutko.a w lodce jakl to w lodce cos stuknie poknie
No i jeszcze plocice , aja tam jestem zadowolony ze wiekszosc wedkarzy omija je lukiem wiecej dla mnie do pospinningowania bo ja tez moze jak wezme 20 rybek takich mniejszych w ocet to ho..
Kurcze.... nagle na forum mamy aż 3 wątki poświęcone wzdrędze. Może jakiś moderator poskłada to w jeden wątek, będzie łatwiej i nie będzie trzeba latać po forum.
ja lowie takie wzdregi 30cm do ponad 40 cm.potwory:}na kamionce w opolu.mam na nie patent.dodam ze taka wzdega po zacieciu ciagnie maly zabawkowy ponton dl.180 cm jakies pare metrow.cudowna zabawa.najwieksz miala chyba 43 czy 46 cm nie pamietam juz.podejrzewam ze na pewno medalowa.a oto moj przepis. potrzebna woda obfitujaca we wzdregi.w moim przypadku to kamionka w opolu.ale tylko na 1 z wielu opolskich kamionek sa takie byki.latem-cerwiec lipiec sierpien.wsiadasz w ponton lodke czy inne plywadlo.wyplywasz na srodek tam gdzie splawiaja sie najwieksze sztuki.musi to byc wczesny swit,sloneczny i najlepiej bezwietrzny.o cisnieniu nie wspomne-stale i wysokie.0 necenia.przyneta kukurydza.grunt taki jaki jest na lowisku ,minus kilkadziesiat cm. zeby przyneta nie spadla na dno.na ogol to gesta roslinnosc.u mnie na lowisku to 5 metrow.plyne cichutko malym pontonikiem i tam gdzie na powierzchni clapnie sie duza sztuka rzucamblyskawicznie.czesto biopra w trakcie opadu przynety.i zawsze splawiaja sie kolo zatopionych drzew lapie jednorazowo w ciagu max 2 godzin od switu 2-6 sztsame duze.po tym czasie mozesz siedziec godzinami i guzik zlapiesz,tylko mniejsze sztuki max do 30 cm. oto moj przepis na opolska kamionke.kazdaale takie wielkoludy sa tylko na jednej-a moze nie tylko:}zdjec nie mam.ale latem tego roku nie omieszkam zrobici zamieszcze na forum pozdrawiam acha z brzegu nie ma szans dorzucic tak daleko tamgdzie te najwieksze zeruja:}dlatego polecam lodz a najlepiej maly ponton.bardziej ponton trzeba byc cichutko.a w lodce jakl to w lodce cos stuknie poknie Wzdręga 46 cm? łoamtko i córko chyba u lapieplocie na stawie:):)
Był tu kiedyś taki człowiek co miał nick Lapieplocie. U niego na stawie żerowały liny dorastające 15 kg:) a dwa jak się mijały w stawie to jeden wychodził na brzeg:). Ja wiem że może się zdarzyć wzdręga gigant ale widzę że tu niemal wszyscy swobodnie i codziennie łowią rekordowe okazy:). Nic tylko pogratulować:)
WITAM;
Mam pytanie czy wzdręga o rozmiarach 0,45kg i 29cm jest jakimś okazem?
Z góry dziękuję.
POZDRAWIAM
Rekordu to nie pobiłeś , ale na pewno to już bardzo ładny okaz
Cześć :) Jasne ,że to okaz :) piękna rybka ....a normy medalowe ....no cóż jak zwykle ....zawyżone jakieś ;))))
Wzdręga
0,70
0,90
1,10
Wzdręga
Rekord Polski - 1,69kg
Złoty medal - od 1,10kg
Srebrny medal - od 0,90kg
Brązowy medal - od 0,70kg
Dlaczego zawyżone?Pytanie do CZESIA
Dlaczego zawyżone?Pytanie do CZESIA
Witam :) No, bo gdyby na przykład norma na złoto była 0,45kg to kolega @Piotras0303 miał by już medal w kieszeni a tak to nie ma ;) hehehe to tylko był taki żarcik z mojej strony ....ale z drugiej strony ...gdyby na brąz wystarczyło 0,15 kg hmmmmm to Czesio miał by medala ....zdecydowanie zawyżone te normy :)))
Pozdrawiam Czesio :)
To niezła już rybka, ale zapraszam na żwirownie "Skoki" między Płockiem a Włocławkiem,tam pływają wzdręgi na rekord polski,mój znajomy łowi je nawet zimą z pod lodu.
W naszym kraju wzdręga jest wciąż rybą zbyt mało szanowaną . Nie cieszy się ona popularnością pośród wielu grup wędkarskich a mięsiarze zabierający cały swój połów do domu , tylko kręcą nosem i różnie mówią : a to ,że wzdręga sucha jak trociny a do tego gorzka , a to ,że mały z niej w gruncie rzeczy pożytek. Wędkarze : cieszmy się z rosnącej estymy tej ryby i starajmy się zadbać o to , by populacja tego gatunku zaczęła się sukcesywnie powiększać . Aby zadbać o populację wzdręgi należy przede wszystkim przestrzegać wymiaru ochronnego , który wynosi dla tego gatunku 15 cm , wystrzegać się niszczenia pasów szuwarowych w osłoniętych od wiatru zatokach - a może po prostu dużo dobrego zrobi też , trwała absencja ryb pochodzenia obcego ? Sporo się przecież robi w kwestii zarybień karpiem , amurem , natomiast mało kto myśli o całościowej , szeroko pojętej ochronie wód wraz z całym rybostanem : jazgarzem , ciernikiem , uklejką ,słonecznicą , kiełbiem czy wreszcie wzdręgą. Takie stanowisko będzie już tylko forpocztą dla częstszych wypadów nad wodę , z myślą o dużej "na wzdrędze " i ... nie tylko. Sama wzdręga , szczególnie ta duża - stanowi kwintesencję cech nazywanych przez nas "rybią urodą ". Co bardziej okazałe sztuki - ze swoją karminową płetwą i łuską skrzącą się lekko zmatowionym złotem , w niczym nie przegrywają z innymi gatunkami uważanymi za "piękność" naszych wód jako to :pstrągiem , szczupakiem , linem i innymi . Taka uszminkowana cieciorka z solarium , stąd i więc prośba o jej ochronę : wędkarzu jeśli złowisz wzdręgę - wypuść ją proszę ostrożnie do wody i ciesz się , że nie dołączasz do grona "taksydermistów " uwieczniających złowione przez siebie ryby w rubrykach dla super -łowców miesiąca i lakierowanych deskach . Duża wzdręga a w zasadzie każda inna ryba złowiona na wędkę jest obiektem nie pasującym do drugoobiegowych rubryk i galerii .
Bardzo pięknie napisałeś kolego,wzdręga jest "niechcianą" rybą dla wielu wędkaży,ale złowic okaz to wyzwanie,uwielbiam łowic spinningiem te piękne rybki,nawet zostawiam klasyczne drapieżniki w spokoju bym mógł spotkac się z wielką, grubaśną,naszą krasnopiórką,proszę wszystkich o wypuszczanie tych ślicznych rybek,pozdrawiam.
W naszym kraju wzdręga jest wciąż rybą zbyt mało szanowaną . Nie cieszy się ona popularnością pośród wielu grup wędkarskich a mięsiarze zabierający cały swój połów do domu , tylko kręcą nosem i różnie mówią : a to ,że wzdręga sucha jak trociny a do tego gorzka , a to ,że mały z niej w gruncie rzeczy pożytek. Wędkarze : cieszmy się z rosnącej estymy tej ryby i starajmy się zadbać o to , by populacja tego gatunku zaczęła się sukcesywnie powiększać . Aby zadbać o populację wzdręgi należy przede wszystkim przestrzegać wymiaru ochronnego , który wynosi dla tego gatunku 15 cm , wystrzegać się niszczenia pasów szuwarowych w osłoniętych od wiatru zatokach - a może po prostu dużo dobrego zrobi też , trwała absencja ryb pochodzenia obcego ? Sporo się przecież robi w kwestii zarybień karpiem , amurem , natomiast mało kto myśli o całościowej , szeroko pojętej ochronie wód wraz z całym rybostanem : jazgarzem , ciernikiem , uklejką ,słonecznicą , kiełbiem czy wreszcie wzdręgą. Takie stanowisko będzie już tylko forpocztą dla częstszych wypadów nad wodę , z myślą o dużej "na wzdrędze " i ... nie tylko. Sama wzdręga , szczególnie ta duża - stanowi kwintesencję cech nazywanych przez nas "rybią urodą ". Co bardziej okazałe sztuki - ze swoją karminową płetwą i łuską skrzącą się lekko zmatowionym złotem , w niczym nie przegrywają z innymi gatunkami uważanymi za "piękność" naszych wód jako to :pstrągiem , szczupakiem , linem i innymi . Taka uszminkowana cieciorka z solarium , stąd i więc prośba o jej ochronę : wędkarzu jeśli złowisz wzdręgę - wypuść ją proszę ostrożnie do wody i ciesz się , że nie dołączasz do grona "taksydermistów " uwieczniających złowione przez siebie ryby w rubrykach dla super -łowców miesiąca i lakierowanych deskach . Duża wzdręga a w zasadzie każda inna ryba złowiona na wędkę jest obiektem niepasującym (!) do drugoobiegowych rubryk i galerii .
"Niepasującym ".
Tak czy inaczej prześlij fotkę tej ryby wraz z podstawowymi informacjami, gdzie, kiedy i jej podstawowe wymiary na adres bogdankustra@wp.pl i damy to na stronkę naszego Koła
W naszym kraju wzdręga jest wciąż rybą zbyt mało szanowaną . Nie cieszy się ona popularnością pośród wielu grup wędkarskich a mięsiarze zabierający cały swój połów do domu , tylko kręcą nosem i różnie mówią : a to ,że wzdręga sucha jak trociny a do tego gorzka , a to ,że mały z niej w gruncie rzeczy pożytek. Wędkarze : cieszmy się z rosnącej estymy tej ryby i starajmy się zadbać o to , by populacja tego gatunku zaczęła się sukcesywnie powiększać . Aby zadbać o populację wzdręgi należy przede wszystkim przestrzegać wymiaru ochronnego , który wynosi dla tego gatunku 15 cm , wystrzegać się niszczenia pasów szuwarowych w osłoniętych od wiatru zatokach - a może po prostu dużo dobrego zrobi też , trwała absencja ryb pochodzenia obcego ? Sporo się przecież robi w kwestii zarybień karpiem , amurem , natomiast mało kto myśli o całościowej , szeroko pojętej ochronie wód wraz z całym rybostanem : jazgarzem , ciernikiem , uklejką ,słonecznicą , kiełbiem czy wreszcie wzdręgą. Takie stanowisko będzie już tylko forpocztą dla częstszych wypadów nad wodę , z myślą o dużej "na wzdrędze " i ... nie tylko. Sama wzdręga , szczególnie ta duża - stanowi kwintesencję cech nazywanych przez nas "rybią urodą ". Co bardziej okazałe sztuki - ze swoją karminową płetwą i łuską skrzącą się lekko zmatowionym złotem , w niczym nie przegrywają z innymi gatunkami uważanymi za "piękność" naszych wód jako to :pstrągiem , szczupakiem , linem i innymi . Taka uszminkowana cieciorka z solarium , stąd i więc prośba o jej ochronę : wędkarzu jeśli złowisz wzdręgę - wypuść ją proszę ostrożnie do wody i ciesz się , że nie dołączasz do grona "taksydermistów " uwieczniających złowione przez siebie ryby w rubrykach dla super -łowców miesiąca i lakierowanych deskach . Duża wzdręga a w zasadzie każda inna ryba złowiona na wędkę jest obiektem nie pasującym do drugoobiegowych rubryk i galerii .
Albo nie wychodzisz nigdy z domu albo poprostu jesteś z innego województwa...
U nas wzdręgi jest cała masa , są wzdręgi ponad 40 centymetrowe ( ja złapałem w tym roku jedną 33 i drugą 37) i są niemiarowe.Więc pisanie aby zadbać o jej sukcesywne powiększanie nie ma sensu bo wzdręga jak i lin świetnie sobie radzą bez ingerencji człowieka.Do złowienia wzdręgi jak i lina potrzebne jest zupełnie inne nastawienie wędkarskie a zmniejszyć jej populację może tylko nadmierna ilość amurów.
Sa regiony Polski gdzie wzdregi sa niemalze plaga. Niestety sa wody, w ktorych nie da sie wrzucic robaka, z tym ze wielkosc ryb nie powala (10, max 15 cm).
29 cm to nie jest jakis nadzwyczajny wyczyn. Ot po prostu ladna wzdega. Pewnie jeszcze nie byla wyzlocona, jak w przypadku wiekszy ryb.
Moj najwiekszy okaz pochodzi z tego roku i ma 36 cm. Ale w Pilicy ponizej zalewu raczej wiele tych ryb nie ma. W kazdym badz razie to moja jedyna wzdrega na muche z Pilicy.
Upewnij się czy miałeś wytarowaną wagę, a miarka zaczynała się od zera.
ja lowie takie wzdregi 30cm do ponad 40 cm.potwory:}na kamionce w opolu.mam na nie patent.dodam ze taka wzdega po zacieciu ciagnie maly zabawkowy ponton dl.180 cm jakies pare metrow.cudowna zabawa.najwieksz miala chyba 43 czy 46 cm nie pamietam juz.podejrzewam ze na pewno medalowa.a oto moj przepis.
potrzebna woda obfitujaca we wzdregi.w moim przypadku to kamionka w opolu.ale tylko na 1 z wielu opolskich kamionek sa takie byki.latem-cerwiec lipiec sierpien.wsiadasz w ponton lodke czy inne plywadlo.wyplywasz na srodek tam gdzie splawiaja sie najwieksze sztuki.musi to byc wczesny swit,sloneczny i najlepiej bezwietrzny.o cisnieniu nie wspomne-stale i wysokie.0 necenia.przyneta kukurydza.grunt taki jaki jest na lowisku ,minus kilkadziesiat cm. zeby przyneta nie spadla na dno.na ogol to gesta roslinnosc.u mnie na lowisku to 5 metrow.plyne cichutko malym pontonikiem i tam gdzie na powierzchni clapnie sie duza sztuka rzucamblyskawicznie.czesto biopra w trakcie opadu przynety.i zawsze splawiaja sie kolo zatopionych drzew
lapie jednorazowo w ciagu max 2 godzin od switu 2-6 sztsame duze.po tym czasie mozesz siedziec godzinami i guzik zlapiesz,tylko mniejsze sztuki max do 30 cm.
oto moj przepis na opolska kamionke.kazdaale takie wielkoludy sa tylko na jednej-a moze nie tylko:}zdjec nie mam.ale latem tego roku nie omieszkam zrobici zamieszcze na forum pozdrawiam
acha z brzegu nie ma szans dorzucic tak daleko tamgdzie te najwieksze zeruja:}dlatego polecam lodz a najlepiej maly ponton.bardziej ponton trzeba byc cichutko.a w lodce jakl to w lodce cos stuknie poknie
każda ryba jest okazem :) . tylko jedna większym druga mniejszym.
Wzdręga czyli "krasnopióra" ??
Wzdręga czyli "krasnopióra" ??
tak
Tak to ta sama ryba. Nazewnictwo bywa różne w zależności od regionu czy różnic w języku potocznym. A znam się na tym najlepiej!
u mnie wzdręgi od 30 do 40 cm to normalka,i macie racje są nie chcianą rybką
Ale to oczywiste, że wzdręgę nazywają krasnopiórą, lub krasnopiórką ;) W całym kraju
ja złapałem 33cm 0,66kg wzdręgusie
A ja złowilem 35cm i wcale się nie tym nie ........?
I tak dalej i tak dalej (im ramię dłuższe) :-)))
Pozdrawiam wszystkich "moczy kijków" :-) i życzę udanych wypraw wędkarskich.
Wzdręga czyli "krasnopióra" ??
tak
ja słyszałem jeszcze jak mój dziadek nazywał je czerwionkami.
No i jeszcze plocice , aja tam jestem zadowolony ze wiekszosc wedkarzy omija je lukiem wiecej dla mnie do pospinningowania bo ja tez moze jak wezme 20 rybek takich mniejszych w ocet to ho..
Kurcze.... nagle na forum mamy aż 3 wątki poświęcone wzdrędze. Może jakiś moderator poskłada to w jeden wątek, będzie łatwiej i nie będzie trzeba latać po forum.
ja lowie takie wzdregi 30cm do ponad 40 cm.potwory:}na kamionce w opolu.mam na nie patent.dodam ze taka wzdega po zacieciu ciagnie maly zabawkowy ponton dl.180 cm jakies pare metrow.cudowna zabawa.najwieksz miala chyba 43 czy 46 cm nie pamietam juz.podejrzewam ze na pewno medalowa.a oto moj przepis.
potrzebna woda obfitujaca we wzdregi.w moim przypadku to kamionka w opolu.ale tylko na 1 z wielu opolskich kamionek sa takie byki.latem-cerwiec lipiec sierpien.wsiadasz w ponton lodke czy inne plywadlo.wyplywasz na srodek tam gdzie splawiaja sie najwieksze sztuki.musi to byc wczesny swit,sloneczny i najlepiej bezwietrzny.o cisnieniu nie wspomne-stale i wysokie.0 necenia.przyneta kukurydza.grunt taki jaki jest na lowisku ,minus kilkadziesiat cm. zeby przyneta nie spadla na dno.na ogol to gesta roslinnosc.u mnie na lowisku to 5 metrow.plyne cichutko malym pontonikiem i tam gdzie na powierzchni clapnie sie duza sztuka rzucamblyskawicznie.czesto biopra w trakcie opadu przynety.i zawsze splawiaja sie kolo zatopionych drzew
lapie jednorazowo w ciagu max 2 godzin od switu 2-6 sztsame duze.po tym czasie mozesz siedziec godzinami i guzik zlapiesz,tylko mniejsze sztuki max do 30 cm.
oto moj przepis na opolska kamionke.kazdaale takie wielkoludy sa tylko na jednej-a moze nie tylko:}zdjec nie mam.ale latem tego roku nie omieszkam zrobici zamieszcze na forum pozdrawiam
acha z brzegu nie ma szans dorzucic tak daleko tamgdzie te najwieksze zeruja:}dlatego polecam lodz a najlepiej maly ponton.bardziej ponton trzeba byc cichutko.a w lodce jakl to w lodce cos stuknie poknie
Wzdręga 46 cm? łoamtko i córko chyba u lapieplocie na stawie:):)
Ciezko mi bylo odszyfrowac co napisales , ale rozumiem ze niedowiezasz ze wzdregi dorastaja do takich rozmiarow .
tu mam rekord polski wagowy tej ryby
O rybie: Wzdręga
Wartość:
1.69 kg
46 cm
Rekord: Rekord Polski wagowy
Rok: 2005
Ustanowił: Robert Kozera
nie wiem jaki jest dlugoscipozdro :D
Ciezko mi bylo odszyfrowac co napisales , ale rozumiem ze niedowiezasz ze wzdregi dorastaja do takich rozmiarow .
tu mam rekord polski wagowy tej ryby
O rybie: Wzdręga
Wartość:
1.69 kg
46 cm
Rekord: Rekord Polski wagowy
Rok: 2005
Ustanowił: Robert Kozera
nie wiem jaki jest dlugoscipozdro :D
Był tu kiedyś taki człowiek co miał nick Lapieplocie. U niego na stawie żerowały liny dorastające 15 kg:) a dwa jak się mijały w stawie to jeden wychodził na brzeg:). Ja wiem że może się zdarzyć wzdręga gigant ale widzę że tu niemal wszyscy swobodnie i codziennie łowią rekordowe okazy:). Nic tylko pogratulować:)
Moja najwieksz to 32 cm , moze faktycznie masz troche racji , a moze nie ,juz sam nie wiem :??