Czy warto tam się teraz wybrać i ustawić na leszcza, ogólnie na białoryb i ewentualnie gdzie? Kilka sezonów wstecz często wędkowałem na brzgu od strony Nieporętu,za plażami w stronę ronda i efekty miałem zadowalające...
Z brzegu to raczej biała ryba chyba że w przystani koła wędkarskiego nr 4 z barek na grunt na sandacza można próbować. Ale proponowałbym wypożyczenie łódki (w w/w przystani 15 pln/dzień) i wtedy pobliskie sandaczowe łowiska będą w Twoim zasięgu). Ja 04.05 pół dnia trolingowałem a szczupaka ani widu ani słychu.
Na białoryb tradycyjnie feder, koszyczek i białe robaki a sandacza szukam w miejscach gdzie dno spada z 3-5m do 8-10m. kotwiczę w dołku i rzucam na płytszą wodę. Alę szczerze mówiąc ostatnie 2-3 lata to z sandaczem lipa. Natomiast leszcza mozna połapać.
Dzięki bylem tam 4 lata temu jaka może być głębokość w zasięgu 50-60m od barki.Po drugiej stronie byla fajna spokojna zatoczka łowiłeś tam warto tam wioslowac
Z barki w zasięgu rzutu jest ok. 4-5m (to przeciętna głębokość na Zegrzu) chyba że trafisz akurat jeden z wielu spadków to będzie nawet ok. 8m. Zatoczka po drugiej stronie w czerwcu będzie raczej zarośnieta bo jest bardzo płytka i pływanie po niej nawet na wiosłach może być trudne. Na leszcza proponowałbym Ci skorzystać z któryś wolnych powbijanych tyczek - to miejsca strategicznie dobre i można połapać z gruntu i na spławik też. Okonia najlepiej na paprochy z bocznym trokiem.
Przy grążelach mieijsce zawsze znajdziesz. Tam raczej nikt nie łapie bo nie ma po co (ew. okonek na paprocha) Tak jak Ci pisałem ryba trzyma się bardziej przy starym korycie rzeki. Zegrze jest specyficznym łowiskiem, a kołki o których ci wspominałem wędkarze wbijają w miejscach nie przypadkowych i jeśli nie posiadasz echosondy to radziłbym ci zdać się na te wskazówki.
Witam kolegów, mnie właśnie interesuje szczupły z brzegu. Jak byłem na Zegrzu na łódkach to tłukł w portach, z tym, że obok strefy ochronnej. Jak koledzy mają jakieś sugestie gdzie w ogóle można porzucać to byłbym wdzięczny, ja myślałem o porcie w Nieporęcie.
Nad zalewem nic nie bierze , byłem wczoraj 22,06 i jeden okonek i jeden jazgarz. Dowiedziałem sie od miejcowych że wyławiają sieciami dwa razy w tygodniu na wysokości Jachranki. Dwa lata temu to niezłe leszcze łapałem a teraz nic. To się w głowie nie mieści co teraz wyrabiają.
Witam, a ja byłem w Jachrance 17.06. i było całkiem sympatycznie 21 lewszczyków w tym 2 szt. ponad kilogram. W tamtym roku w tym miejscu łowiłem z koszyczkiem 20 gramowym, teraz miałem 80 gram i czasami zciągało mi zestaw w steronę zapory, czym to jest spowodowane?
Witam kolegów. Byłem nad Zegrzem 11.07 na nockę z kolegami. Na łowisku byliśmy około 18 tej. W okolicy jakiegoś ośrodka nawet nie wiem dokładnie kierunek w stronę zapory, znajdują się tam dwa pomosty betonowe, konstrukcja po starej przystani. Powiem że tragedia chodź dwa tygodnie wcześniej koledzy mieli parę ładnych ościorków. Natomiast 25.07 zmieniliśmy miejscówkę koło Jachranki jakieś 1 - 1.5 km dalej niż znany wędkarzom zjazd/parking. Do wieczora trząchała drobnica na feedera a na gruncie podchodziły małe sumiki. Rano zwinąłem grunt i postawiłem drugiego feedera. Dobre brania zaczęły się dopiero około 6.30. Początek marny bo maluchy po 0.8 kg brały aż w końcu podeszły większe 1.5 -2 kg i do samego zwinięcia mieliśmy brania. Rezultat ponad 15 kg ryby. Chciałbym powiedzieć że to pewniak miejscówka lecz koledzy sami wiedzą że zależy od żerowania ryby. W ten weekend też tam się wybieramy i nie omieszkam się wypowiedzieć o rezultatach. Czy to przypadek czy terz dobra zanęta i łowisko.
Koledzy jeszcze rok się nie skończył. Doświadczyłem kiepskiego sezony w zeszłym roku. Zalew, Wisła w okolicach portu praskiego ,zoo czy na Wale Miedzeszyńskim. No tragedia. Oprócz pierwszej mojej medalowej brzany w Piwoninie. Żadnych większych połowów chodź jeździliśmy co dwa tygodnie i to w różne miejsca. Mam taką cichą nadzieję że ten sezon będzie lepszy. Tego sobie i kolegom życzę. Postaram się opisywać poznane nowe miejsca po ówczesnym sprawdzeniu.
Jeżeli chodzi o karpie,amury i karasie warto popróbować na jeziorku w Parku Skaryszewskim. Praktycznie bez większego wkładu co do zanęcania można mieć nie lada satysfakcję przy holu karpi 4-6 kg i często trafiają się sztuki nie do wyjęcia 10 kg i więcej. Przeszkodą są też łodygi grążela. Są przez tamtejsze służby przez tzw. "koszenie" przycinane i nie widać ich z brzegu a są naprawdę grube. Trzeba nie lada umiejętności, wytrwałości żeby wyholować rybę. Łapanie polecam o świcie w tygodniu ponieważ w weekendy zakłócenia są przez kajakarzy i inne środki pływające jak rowery wodne. Następne miejsce też dla karpiarzy to Otwock Wielki trafia się tam również węgorz na nocnych nasiadówkach. Innym miejscem na różne gatunki jest łacha (nie pamiętam dokładnie nazwy miejscowości) kierunek Warszewice. Miejsce fajne porobione pomosty wygodne z tym że nie jestem pewien czy treba uiścić dodatkowe opłaty mając kartę. Jeżeli ktoś nie posiada karty jest możliwość wykupienia na tamtą wodę karty miejscowej nawet na cały rok i za nie duże pieniądze bez limitu złowionych ryb.
Jak Chcecie połowić to polecam łowienie we wpływie Rządzy, warto przetransportować się na wyspę zwaną Euzebią i stamtąd łowić. Byłem w tym sezonie 4 razy i zawsze miałem ryby. Jednego wyjazdy z kolegą nie zapomnę do końca życia mieliśmy istne eldorado. Na wyspie zameldowaliśmy się około 18. Po przygotowaniu zanęt uzbrojeniu kijków otworzyliśmy browarki zalegliśmy w fotelach i czekamy. Na pierwsze brania nie musieliśmy długo czekać po około 15 minutach się zaczęło. i tak do 12 dnia następnego często mieliśmy wszystkie 4 kije na brzegu. Wynik wyjazdu to 4 węgorze w tym jeden 85 cm, 14 sumów w tym dwa średniaki ( 164 i 145 ) reszta krótkie łącznie z takimi po 3-5 cm. Leszcze brały jak wściekłe ogólnie we 2 mieliśmy w siatce ponad 45kg, wszystkie poniżej kilograma wracały do wody. Pojechaliśmy tam jeszcze kilka razy, i doszliśmy do wniosku że zanęta ma podstawowe znaczenie. Jak użyliśmy innej niż za 1 razem to wyniki były o wiele bardziej mizerne. ( zanęta sprawdzona to Traper leszcz sekret, piernik sensasa, i leszcz belge trapera z paczką płatków górskich i konopiami prażonymi) Dno w tym miejscu jest bardzo ciekawe, pierwsze 10-15 m od brzegu piaskiem z płycizną później 2-3 metrowy rów następnie znowu woda po kolana i spadek do starego koryta wszystkie brania mieliśmy na 2 wypłaceniu bądź na spadzie w stare koryto. Warto w tamtym miejscy przy grążelach pomachać na małe blaszki przy grążelach gryzą okonki, na spławik można się zasadzić na pięknego lina. Jedna prośba jak się wybierzecie na wyspę to śmieci zabierajcie ze sobą w celach fizjologicznych wchodźcie dalej w krzaki.
Koledzy mam pytanie o info na temat wód w okolicach Ostrołęki. Od czasu poszerzenia wód okręgu mazowieckiego na tamtejsze wody jeszcze nie byłem ze względu na brak wiedzy o tamtejszych wodach. Może któryś z kolegów był i mógłby podzielić się na temat łowisk itd.?
Mój weekendowy wypad nad Zegrze można powiedzieć taki sobie. Byłem z kolegami w okolicy Jachranki z optymistycznym nastawieniem na spore połowy. Cóż sobotnie popołudnie nie ciekawie zapowiedziało że będzie ryba w siatce. Parę dobrych szarpnięć i cisza,bez wykończenia. Nocka szczerze mówiąc w objęciach Morfeusza,również bez brań. O świcie po wypiciu kubka kawy około godz. 5.00 miny mieliśmy nie za ciekawe miny i na myśl przychodziło jedno, koniec, wracamy do domu. Daliśmy rybkom szansę do godz. 8.00. Zaczęły się brania. Pierwsze leszczyki były już w siatce (1-1.2 kg.) po następnych rzutach następne. Podeszły większe. Na haczykach siadały po 2 kg.i większe sztuki. Na innych miejscówkach też było słychać brania. Podchodziliśmy z zaciekawieniem i wymienialiśmy poglądy co do wody,ryb i zanęt. Nie wracaliśmy na pusto w rezultacie siatka warzyła ponad 16 kg. Po mimo dużej ilości wędkarzy i jak wiadomo tony zanęty napływającej od lewej strony weekend zaliczam do udanych. Następnym razem postaram się zamieścić fotki.
zaraz po zejściu lodu to kanał żerańsku w nieporęcie na zalew na razie nie ma sensu, a na leszcza na nockę to Rynia przy zburzonym hotelu mazowsze piękne miejsca w nocy leszcze, sandacze i sumy;))
Ciężko bedzie z rybą w tym roku, zobaczcie co się dzieje ze stanem wód w Bugu i Narwi, zanim oni spuszczą tą wode do stanu jaki powinna mieć to bedzie już lato, a jak zdąży opaść to zaraz przyjdą opady i znów to samo. Tak było w 2010 a ten rok zapowiada się jeszcze gorszy
Czy warto tam się teraz wybrać i ustawić na leszcza, ogólnie na białoryb i ewentualnie gdzie? Kilka sezonów wstecz często wędkowałem na brzgu od strony Nieporętu,za plażami w stronę ronda i efekty miałem zadowalające...
Tez bym chciał się dowiedzieć jak jest z rybką nad zalewem a dokładniej przy "stanicy wędkarskiej "Zegrze Południe ul Rybaki
na zawodach 1 maja "złowiłem" leszcza na spining na Zalewie Ryba ta obecnie jest w trakcje tarła Więc chyba troszkę za wcześnie z połowem tych ryb
Ja planuje tam jechać na początku czerwca
Czy z brzegu jest możliwość połowienia sandacza lub szczupaka chodzi mi o brzeg przy wyżej wymienionej przystani
Z brzegu to raczej biała ryba chyba że w przystani koła wędkarskiego nr 4 z barek na grunt na sandacza można próbować. Ale proponowałbym wypożyczenie łódki (w w/w przystani 15 pln/dzień) i wtedy pobliskie sandaczowe łowiska będą w Twoim zasięgu). Ja 04.05 pół dnia trolingowałem a szczupaka ani widu ani słychu.
Właśnie tam się wybieram jakie przynęty na bialoryb i na jakiej glebokości szukać sandacza.Dzieki za odp.
Na białoryb tradycyjnie feder, koszyczek i białe robaki a sandacza szukam w miejscach gdzie dno spada z 3-5m do 8-10m. kotwiczę w dołku i rzucam na płytszą wodę. Alę szczerze mówiąc ostatnie 2-3 lata to z sandaczem lipa. Natomiast leszcza mozna połapać.
Dzięki bylem tam 4 lata temu jaka może być głębokość w zasięgu 50-60m od barki.Po drugiej stronie byla fajna spokojna zatoczka łowiłeś tam warto tam wioslowac
Wydaje się że typowo szczupakowe miejsce i może na splawiczek na linka się zapoluje
Jakbyś mógł to napisz jak jest z okoniem czy spin czy splawiczek z malutkim żywcem
Z barki w zasięgu rzutu jest ok. 4-5m (to przeciętna głębokość na Zegrzu) chyba że trafisz akurat jeden z wielu spadków to będzie nawet ok. 8m. Zatoczka po drugiej stronie w czerwcu będzie raczej zarośnieta bo jest bardzo płytka i pływanie po niej nawet na wiosłach może być trudne. Na leszcza proponowałbym Ci skorzystać z któryś wolnych powbijanych tyczek - to miejsca strategicznie dobre i można połapać z gruntu i na spławik też. Okonia najlepiej na paprochy z bocznym trokiem.
Dzięki za odp i mam jeszcze jedno pytanko jak jest z miejscami przy grążelach te wielkie połacie są całkiem interesujące
Przy grążelach mieijsce zawsze znajdziesz. Tam raczej nikt nie łapie bo nie ma po co (ew. okonek na paprocha)
Tak jak Ci pisałem ryba trzyma się bardziej przy starym korycie rzeki. Zegrze jest specyficznym łowiskiem, a kołki o których ci wspominałem wędkarze wbijają w miejscach nie przypadkowych i jeśli nie posiadasz echosondy to radziłbym ci zdać się na te wskazówki.
OK dzięki
Witam kolegów, mnie właśnie interesuje szczupły z brzegu. Jak byłem na Zegrzu na łódkach to tłukł w portach, z tym, że obok strefy ochronnej. Jak koledzy mają jakieś sugestie gdzie w ogóle można porzucać to byłbym wdzięczny, ja myślałem o porcie w Nieporęcie.
Witam bierze coś nad zalewem ?
Panie i panowie jak woda nad ZZ
próbuje ktoś łowić?
Ponawiam pytanie. Jak tam teraz wygląda sytuacja nad zalewem? warto siewybrać na białą rybę? Leszcz po tarle?
Mógłby ktoś napisać jak jest podczas powodzi nad Zalewem wybieram się na Boże Ciało i nie wiem czy warto proszę o odp. z góry dzięki
Chyba koledzy mają tak dobre wyniki nad zalewem, że nikt nie chce sie pochwalić
Koledzy bierze coś nad Zalewem ?
Nad zalewem nic nie bierze , byłem wczoraj 22,06 i jeden okonek i jeden jazgarz. Dowiedziałem sie od miejcowych że wyławiają sieciami dwa razy w tygodniu na wysokości Jachranki. Dwa lata temu to niezłe leszcze łapałem a teraz nic. To się w głowie nie mieści co teraz wyrabiają.
Byłem w Jachrance 2 tygodnie temu i bieda. Niby coś skubie, ale drobnica.
Witam, a ja byłem w Jachrance 17.06. i było całkiem sympatycznie 21 lewszczyków w tym 2 szt. ponad kilogram. W tamtym roku w tym miejscu łowiłem z koszyczkiem 20 gramowym, teraz miałem 80 gram i czasami zciągało mi zestaw w steronę zapory, czym to jest spowodowane?
Jak bylem na początku czerwca to ciężko było uplynąć na wioslach pod ten prąd
Ogólnie w tym sezonie jest bardzo cienko z rybami - rzekłbym tragicznie :-(
Był ktoś może ostatnio?
Witam kolegów. Byłem nad Zegrzem 11.07 na nockę z kolegami. Na łowisku byliśmy około 18 tej. W okolicy jakiegoś ośrodka nawet nie wiem dokładnie kierunek w stronę zapory, znajdują się tam dwa pomosty betonowe, konstrukcja po starej przystani. Powiem że tragedia chodź dwa tygodnie wcześniej koledzy mieli parę ładnych ościorków. Natomiast 25.07 zmieniliśmy miejscówkę koło Jachranki jakieś 1 - 1.5 km dalej niż znany wędkarzom zjazd/parking. Do wieczora trząchała drobnica na feedera a na gruncie podchodziły małe sumiki. Rano zwinąłem grunt i postawiłem drugiego feedera. Dobre brania zaczęły się dopiero około 6.30. Początek marny bo maluchy po 0.8 kg brały aż w końcu podeszły większe 1.5 -2 kg i do samego zwinięcia mieliśmy brania. Rezultat ponad 15 kg ryby. Chciałbym powiedzieć że to pewniak miejscówka lecz koledzy sami wiedzą że zależy od żerowania ryby. W ten weekend też tam się wybieramy i nie omieszkam się wypowiedzieć o rezultatach. Czy to przypadek czy terz dobra zanęta i łowisko.
Koledzy jeszcze rok się nie skończył. Doświadczyłem kiepskiego sezony w zeszłym roku. Zalew, Wisła w okolicach portu praskiego ,zoo czy na Wale Miedzeszyńskim. No tragedia. Oprócz pierwszej mojej medalowej brzany w Piwoninie. Żadnych większych połowów chodź jeździliśmy co dwa tygodnie i to w różne miejsca. Mam taką cichą nadzieję że ten sezon będzie lepszy. Tego sobie i kolegom życzę. Postaram się opisywać poznane nowe miejsca po ówczesnym sprawdzeniu.
Jeżeli chodzi o karpie,amury i karasie warto popróbować na jeziorku w Parku Skaryszewskim. Praktycznie bez większego wkładu co do zanęcania można mieć nie lada satysfakcję przy holu karpi 4-6 kg i często trafiają się sztuki nie do wyjęcia 10 kg i więcej. Przeszkodą są też łodygi grążela. Są przez tamtejsze służby przez tzw. "koszenie" przycinane i nie widać ich z brzegu a są naprawdę grube. Trzeba nie lada umiejętności, wytrwałości żeby wyholować rybę. Łapanie polecam o świcie w tygodniu ponieważ w weekendy zakłócenia są przez kajakarzy i inne środki pływające jak rowery wodne. Następne miejsce też dla karpiarzy to Otwock Wielki trafia się tam również węgorz na nocnych nasiadówkach. Innym miejscem na różne gatunki jest łacha (nie pamiętam dokładnie nazwy miejscowości) kierunek Warszewice. Miejsce fajne porobione pomosty wygodne z tym że nie jestem pewien czy treba uiścić dodatkowe opłaty mając kartę. Jeżeli ktoś nie posiada karty jest możliwość wykupienia na tamtą wodę karty miejscowej nawet na cały rok i za nie duże pieniądze bez limitu złowionych ryb.
Dodam jeszcze okolice Serocka i Modlina.
Jak Chcecie połowić to polecam łowienie we wpływie Rządzy, warto przetransportować się na wyspę zwaną Euzebią i stamtąd łowić.
Byłem w tym sezonie 4 razy i zawsze miałem ryby.
Jednego wyjazdy z kolegą nie zapomnę do końca życia mieliśmy istne eldorado.
Na wyspie zameldowaliśmy się około 18.
Po przygotowaniu zanęt uzbrojeniu kijków otworzyliśmy browarki zalegliśmy w fotelach i czekamy.
Na pierwsze brania nie musieliśmy długo czekać po około 15 minutach się zaczęło.
i tak do 12 dnia następnego często mieliśmy wszystkie 4 kije na brzegu.
Wynik wyjazdu to 4 węgorze w tym jeden 85 cm, 14 sumów w tym dwa średniaki ( 164 i 145 ) reszta krótkie łącznie z takimi po 3-5 cm.
Leszcze brały jak wściekłe ogólnie we 2 mieliśmy w siatce ponad 45kg, wszystkie poniżej kilograma wracały do wody.
Pojechaliśmy tam jeszcze kilka razy, i doszliśmy do wniosku że zanęta ma podstawowe znaczenie. Jak użyliśmy innej niż za 1 razem to wyniki były o wiele bardziej mizerne. ( zanęta sprawdzona to Traper leszcz sekret, piernik sensasa, i leszcz belge trapera z paczką płatków górskich i konopiami prażonymi)
Dno w tym miejscu jest bardzo ciekawe, pierwsze 10-15 m od brzegu piaskiem z płycizną później 2-3 metrowy rów następnie znowu woda po kolana i spadek do starego koryta wszystkie brania mieliśmy na 2 wypłaceniu bądź na spadzie w stare koryto.
Warto w tamtym miejscy przy grążelach pomachać na małe blaszki przy grążelach gryzą okonki, na spławik można się zasadzić na pięknego lina.
Jedna prośba jak się wybierzecie na wyspę to śmieci zabierajcie ze sobą w celach fizjologicznych wchodźcie dalej w krzaki.
Koledzy mam pytanie o info na temat wód w okolicach Ostrołęki. Od czasu poszerzenia wód okręgu mazowieckiego na tamtejsze wody jeszcze nie byłem ze względu na brak wiedzy o tamtejszych wodach. Może któryś z kolegów był i mógłby podzielić się na temat łowisk itd.?
Koledzy a moze zna ktos jakies miejsce na Zalewie godne polecenia ,od strony wschodniej ,chciałbym nastawic sie na leszcza.
Mój weekendowy wypad nad Zegrze można powiedzieć taki sobie. Byłem z kolegami w okolicy Jachranki z optymistycznym nastawieniem na spore połowy. Cóż sobotnie popołudnie nie ciekawie zapowiedziało że będzie ryba w siatce. Parę dobrych szarpnięć i cisza,bez wykończenia. Nocka szczerze mówiąc w objęciach Morfeusza,również bez brań. O świcie po wypiciu kubka kawy około godz. 5.00 miny mieliśmy nie za ciekawe miny i na myśl przychodziło jedno, koniec, wracamy do domu. Daliśmy rybkom szansę do godz. 8.00. Zaczęły się brania. Pierwsze leszczyki były już w siatce (1-1.2 kg.) po następnych rzutach następne. Podeszły większe. Na haczykach siadały po 2 kg.i większe sztuki. Na innych miejscówkach też było słychać brania. Podchodziliśmy z zaciekawieniem i wymienialiśmy poglądy co do wody,ryb i zanęt. Nie wracaliśmy na pusto w rezultacie siatka warzyła ponad 16 kg. Po mimo dużej ilości wędkarzy i jak wiadomo tony zanęty napływającej od lewej strony weekend zaliczam do udanych. Następnym razem postaram się zamieścić fotki.
Koledzy a moze zna ktos jakies miejsce na Zalewie godne polecenia ,od strony wschodniej ,chciałbym nastawic sie na leszcza.
Może ktoś podpowie jakieś fajne ciekawe miejsce na Zalewie z nastawieniem się na nockę...
Jakie przynęty używać na wiosenną zasiadkę nad ZZ?Czy jest sens próbować zaraz po zejściu lodu
zaraz po zejściu lodu to kanał żerańsku w nieporęcie na zalew na razie nie ma sensu, a na leszcza na nockę to Rynia przy zburzonym hotelu mazowsze piękne miejsca w nocy leszcze, sandacze i sumy;))
Ciężko bedzie z rybą w tym roku, zobaczcie co się dzieje ze stanem wód w Bugu i Narwi, zanim oni spuszczą tą wode do stanu jaki powinna mieć to bedzie już lato, a jak zdąży opaść to zaraz przyjdą opady i znów to samo. Tak było w 2010 a ten rok zapowiada się jeszcze gorszy
pozostanie tylko nanał tam podnosi maksymalnie 0,5m , a latem się okarze co będzie. Wiosną i tak rzeki niosą cały syf po zimie i łapania tam nie ma
kanał literówka
Zgadzam się z kolegą w2010r.na Bugu i Narwi była po prostu kiszka co innego w wcześniejszych latach