Siema ;) Chciałbym się zapytać co niszczy zapominanie o otwieraniu kabonku ;/ łowiłem wczoraj na ciężkie kopyto 18g i parę razy zapomniałem otworzyć kabonku ;/ myślę że wędzisko mało na tym cierpi, a wręcz przeciwnie kołowrotek ;/
ps. Chciałbym usłyszeć wasze zdanie na ten temat ;)
Witam Co najwyżej może strzelić żyłka a przynęta poleci do wody... Ewentualnie na plecionce możesz złamać szczytówkę:) Miałem podobnie jak uczyłem się łowić na feederki, kilka razy zestaw poszybował do wody, żyłka strzelała:) Trochę połowisz i otwieranie kabłąka wejdzie Ci w krew, jak w automacie:) Pozdrawiam
Hej Spinninguje już parę latek i mnie też sie zdarza nie otworzenie kabłąku... lecz przewaznie mam dobrze ustawiony hamulec i troszkę "zatrzeszczy" .Spinn trzymam jak zawsze mocno...ongiś trafiały misie strzały w szczytówkę/raz ja dliabli wzięli/ :-)...lecz leflex i doświadczenie dały efekty... pozdro
Hej Spinninguje już parę latek i mnie też sie zdarza nie otworzenie kabłąku... lecz przewaznie mam dobrze ustawiony hamulec i troszkę "zatrzeszczy" .Spinn trzymam jak zawsze mocno...ongiś trafiały misie strzały w szczytówkę/raz ja dliabli wzięli/ :-)...lecz leflex i doświadczenie dały efekty... pozdro
Zgadzam się. Jako początkujący spinningowiec też mi się zdarza go nie otworzyć, powiedzieli mi żebym hamulec ustawił to tylko pociągnie trochę żyłki ale za to cała siła nie przejdzie na szczytówkę. Tak więc pobaw się z hamulcem i będzie wszystko oki
Nie rozumiem za bardzo pytania bo nie mam takich doświadczeń.Jak przed rzutem można nie otworzyć kabłąka tego pojąć nie mogę(może za stary już jestem)bo nawet kiedy zaczynałem zabawę ze spinningiem to takie błędy mi się nie przytrafiały.
Kolego kaban, trochę wyrozumiałości, w niedzielę zabrałem syna na ryby gdyż chciałem zaszczepić w nim to piękne hobby jakim jest wędkarstwo. Tłumaczyłem i pokazywałem mu kolejne czynności, co jak się robi aby zarzucić zestaw, chłopak jest dość pojętny, połapał dość szybko o co biega i zaczął sam. Żeby go nie stresować odeszliśmy z kolegą kilka metrów dalej i tylko obserwowałem jak mu idzie. Szło mu coraz lepiej, rzucał co raz to dalej i celniej, lecz zdarzało mu się, że czasami zapomniał właśnie o kabłąku. My że tak powiem starzy wędkarze mamy już opanowaną do perfekcji kolejność co i kiedy należy, ale w przypadku jak się ktoś uczy, to emocje czasami biorą górę. Zwraca taki młodzieniec uwagę na to gdzie rzucić, czy żeby nie zahaczyć o wiszące gałęzie a czasami zapomina o kabłąku :))
Ostatnio uczyłem sztuki spinningu dwie młode kobiety - w wieku 25lat. Żadna nie miała problemu z kabłąkiem, a po godzinie rzucały dość przyzwoicie:) Mimo to, cały czas obawiałem się, czy czasem wędka nie wyślizgnie się z tej delikatnej dłoni... Wędka droga - odra głęboka:)
Siema ;)
Chciałbym się zapytać co niszczy zapominanie o otwieraniu kabonku ;/ łowiłem wczoraj na ciężkie kopyto 18g i parę razy zapomniałem otworzyć kabonku ;/ myślę że wędzisko mało na tym cierpi, a wręcz przeciwnie kołowrotek ;/
ps. Chciałbym usłyszeć wasze zdanie na ten temat ;)
Witam
Co najwyżej może strzelić żyłka a przynęta poleci do wody...
Ewentualnie na plecionce możesz złamać szczytówkę:)
Miałem podobnie jak uczyłem się łowić na feederki, kilka razy zestaw poszybował do wody, żyłka strzelała:)
Trochę połowisz i otwieranie kabłąka wejdzie Ci w krew, jak w automacie:)
Pozdrawiam
dziękuje za szybką odpowiedź i pozdrawiam ;)
Hej
Spinninguje już parę latek i mnie też sie zdarza nie otworzenie kabłąku... lecz przewaznie mam dobrze ustawiony hamulec i troszkę "zatrzeszczy" .Spinn trzymam jak zawsze mocno...ongiś trafiały misie strzały w szczytówkę/raz ja dliabli wzięli/ :-)...lecz leflex i doświadczenie dały efekty... pozdro
Hej
Spinninguje już parę latek i mnie też sie zdarza nie otworzenie kabłąku... lecz przewaznie mam dobrze ustawiony hamulec i troszkę "zatrzeszczy" .Spinn trzymam jak zawsze mocno...ongiś trafiały misie strzały w szczytówkę/raz ja dliabli wzięli/ :-)...lecz leflex i doświadczenie dały efekty... pozdro
Zgadzam się. Jako początkujący spinningowiec też mi się zdarza go nie otworzyć, powiedzieli mi żebym hamulec ustawił to tylko pociągnie trochę żyłki ale za to cała siła nie przejdzie na szczytówkę.
Tak więc pobaw się z hamulcem i będzie wszystko oki
POZDRO
Nic się nie powinno stać (chyba że np główka jigowa udeży w szczytówkę z dużą siłą to przy kolejnych wyrzutach może ona ulec uszkodzeniu.
Nie rozumiem za bardzo pytania bo nie mam takich doświadczeń.Jak przed rzutem można nie otworzyć kabłąka tego pojąć nie mogę(może za stary już jestem)bo nawet kiedy zaczynałem zabawę ze spinningiem to takie błędy mi się nie przytrafiały.
Kolego kaban, trochę wyrozumiałości, w niedzielę zabrałem syna na ryby gdyż chciałem zaszczepić w nim to piękne hobby jakim jest wędkarstwo. Tłumaczyłem i pokazywałem mu kolejne czynności, co jak się robi aby zarzucić zestaw, chłopak jest dość pojętny, połapał dość szybko o co biega i zaczął sam. Żeby go nie stresować odeszliśmy z kolegą kilka metrów dalej i tylko obserwowałem jak mu idzie. Szło mu coraz lepiej, rzucał co raz to dalej i celniej, lecz zdarzało mu się, że czasami zapomniał właśnie o kabłąku. My że tak powiem starzy wędkarze mamy już opanowaną do perfekcji kolejność co i kiedy należy, ale w przypadku jak się ktoś uczy, to emocje czasami biorą górę. Zwraca taki młodzieniec uwagę na to gdzie rzucić, czy żeby nie zahaczyć o wiszące gałęzie a czasami zapomina o kabłąku :))
Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnio uczyłem sztuki spinningu dwie młode kobiety - w wieku 25lat. Żadna nie miała problemu z kabłąkiem, a po godzinie rzucały dość przyzwoicie:) Mimo to, cały czas obawiałem się, czy czasem wędka nie wyślizgnie się z tej delikatnej dłoni... Wędka droga - odra głęboka:)
Bo kobiety kolego Lampe są bardziej pojętne:)Otwieranie idzie im znaczniej lepiej niż nam mężczyznom.......
:)