witam. Niedaleko mojego domu jest zapomniane łowisko tzn.kiedyś było to jezioro a teraz mieszkańcy mówią że jest to bagno.jezioro istniało już od 2 wojny światowej lecz od ponad 20 lat jest bagnem.czy myślicie że mogły przeżyć tam jakieś ryby.powierzchnia wynosi gdzieś około 1 he i porośnięte jest trawą wodną.poziom wody jest średni tak od 0,5m-1,5m.Dodam też że nikt tam nie chodzi ponieważ boji się dzikiej zwierzyny.
Pewnie , że mogą tam być rybki i to
niemałe . Ja tak zaskoczyłem się właśnie na podobnym oczku w
lesie . Po pierwszym braniu już wiedziałem , że przypon z 12-stki
jest o wiele z cienki .
Brały kilowe karachy , piękne liny i
gryzły ładne szczupaki , które były ciemno - zielono -
brązowe , nigdy takich kolorów na zębaczach nie widziałem
.
Ciekawi mnie dlaczego na to Twoje
oczko ludzie nie chodzą , co jest z tą zwierzyną ? Mieszkasz na
sawannie ? :)
takie zapomniane oczka sa najlepsze, jak sa tam kaczki to ryby tez sa u mnie w pobliskim lesie jest takie bajorko 300 metrow na 50 metrow glebokosc do 2 metrow a plocie i wzdregi o dlugosci 30-40cm no normnalka. SZczupaki tez sa i to kilka wiekszych . Ciezko lowic bo mieszczuchy przychopdza moczyc psy i jest duzo roslinosci wodnej. Chyba dltego sa tam duze ryby ito duzo.
takie zapomniane oczka sa najlepsze, jak sa tam kaczki to ryby tez sa u mnie w pobliskim lesie jest takie bajorko 300 metrow na 50 metrow glebokosc do 2 metrow a plocie i wzdregi o dlugosci 30-40cm no normnalka. SZczupaki tez sa i to kilka wiekszych . Ciezko lowic bo mieszczuchy przychopdza moczyc psy i jest duzo roslinosci wodnej. Chyba dltego sa tam duze ryby ito duzo.
Gdybym mieszkał w twojej okolicy to w tajemnicy przed innymi bym odwiedzał takie bajorko. Spróbuj na spinning szczupak na pewno się tam czai a co do wyników nie chwal się nikomu bo moment zlecą się hieny.
Uwielbiam takie przekonania " ludzie nie chodzą bo boją się dzikich zwierząt" :) Toż to kłusowniczy raj. A jeszcze niech jaki kłusownik opowie historię że dziki go napadły, to już nikt tam nosa nie wścibi, a ryby i zwierzyna giną z rąk kłusowników. Wilkołaków chyba tam nie ma:) W takich miejscach może być niezliczona ilość karasia, lina a nawet szczupaka.
witam.
Niedaleko mojego domu jest zapomniane łowisko tzn.kiedyś było to jezioro a teraz mieszkańcy mówią że jest to bagno.jezioro istniało już od 2 wojny światowej lecz od ponad 20 lat jest bagnem.czy myślicie że mogły przeżyć tam jakieś ryby.powierzchnia wynosi gdzieś około 1 he i porośnięte jest trawą wodną.poziom wody jest średni tak od 0,5m-1,5m.Dodam też że nikt tam nie chodzi ponieważ boji się dzikiej zwierzyny.
Pewnie , że mogą tam być rybki i to niemałe . Ja tak zaskoczyłem się właśnie na podobnym oczku w lesie . Po pierwszym braniu już wiedziałem , że przypon z 12-stki jest o wiele z cienki .
Brały kilowe karachy , piękne liny i gryzły ładne szczupaki , które były ciemno - zielono - brązowe , nigdy takich kolorów na zębaczach nie widziałem .
Ciekawi mnie dlaczego na to Twoje oczko ludzie nie chodzą , co jest z tą zwierzyną ? Mieszkasz na sawannie ? :)
takie zapomniane oczka sa najlepsze, jak sa tam kaczki to ryby tez sa u mnie w pobliskim lesie jest takie bajorko 300 metrow na 50 metrow glebokosc do 2 metrow a plocie i wzdregi o dlugosci 30-40cm no normnalka. SZczupaki tez sa i to kilka wiekszych . Ciezko lowic bo mieszczuchy przychopdza moczyc psy i jest duzo roslinosci wodnej. Chyba dltego sa tam duze ryby ito duzo.
takie zapomniane oczka sa najlepsze, jak sa tam kaczki to ryby tez sa u mnie w pobliskim lesie jest takie bajorko 300 metrow na 50 metrow glebokosc do 2 metrow a plocie i wzdregi o dlugosci 30-40cm no normnalka. SZczupaki tez sa i to kilka wiekszych . Ciezko lowic bo mieszczuchy przychopdza moczyc psy i jest duzo roslinosci wodnej. Chyba dltego sa tam duze ryby ito duzo.
Na 100% są potężne karasie bo to są wytrzymałe ryby i mogą być jeszcze spore liny
nie nie mieszkam na sawannie lecz aby przejść do bajora trzeba przejść przez 100m pas gęstych świerków i ludzie myślą że jest tam dużo dzików
Gdybym mieszkał w twojej okolicy to w tajemnicy przed innymi bym odwiedzał takie bajorko. Spróbuj na spinning szczupak na pewno się tam czai a co do wyników nie chwal się nikomu bo moment zlecą się hieny.
a jak myślicie lepiej na czerwonego próbować czy białego?
czemu wybierasz między dwoma ? spróbuj na oba robale , weź ze sobą też kukurydzę , spróbuj porobić kanapki. Może akurat na kuku będą brały :D
Uwielbiam takie przekonania " ludzie nie chodzą bo boją się dzikich zwierząt" :) Toż to kłusowniczy raj. A jeszcze niech jaki kłusownik opowie historię że dziki go napadły, to już nikt tam nosa nie wścibi, a ryby i zwierzyna giną z rąk kłusowników. Wilkołaków chyba tam nie ma:) W takich miejscach może być niezliczona ilość karasia, lina a nawet szczupaka.
niewiem dlaczego boicie się dzików? One was wcześniej zauważą i uciekną