Reklama
  • Forum wedkuje.pl2012-10-22 19:58:14

    Witam.

    Ostatnio na stronie Koła Sochaczew-Miasto pojawiło się "Ogłoszenie Zarządu" w związku z zarybianiem zalewu Boryszew  - / http://www.sochaczew.wedkuje.pl/media/index.php?MediumID=260 / .Wszystko OK i  nie byłoby tu nic nadzwyczajnego, gdyby nie moje wątpliwości co do treści ostatniego zdania cyt.: " ....od dnia zarybienia wprowadza się zakaz połowu ryb spokojnego żeru(Biała Ryba) przez okres 14 dni. Wolno łowić ryby drapieżne metodą spinningową, i metodą na żywca ". Nie bardzo jakoś rozumię jak pozyskać "żywca" w tym zbiorniku, jeżeli obowiązuje zakaz połowu białej ryby .Moim zdaniem metoda "na żywca" powinna być również na okres 14 dni zakazana.

    Pozdrawiam

  • marek-debicki 2012-10-22 20:03:16

    Z tego co się orientuję to na tym zbiorniku raczej ciężko pozyskać żywca na podrywkę, nieprawdaż!

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-22 20:09:54

    Zgadza sie. dlatego jestem zdziwiony tym zapisem. 

  • ororo 2012-10-22 20:10:04

    Na zbiorniku Podzamcze jest identycznie.Wczoraj czytałem ogłoszenie na miejscu.Zakaz połowu ryb spokojnego żeru po za spiningowaniem i metoda na żywca ze względu na zarybianie.Też nie rozumiem no ale....

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-10-22 20:37:15

    No cóż jak widać ze znajomość obowiązujących przepisów w PZW  w obecnym zarządzie jest nie tęgo.Ale przepisy trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i takie też później podejmować decyzję.I znowu plama.Ech jaki ten świat mały.Jacy ludzie taki zarząd takie też decyzje.

  • halski021 2012-10-22 20:51:39

    A po co mieli zabraniać połowu na żywca, jak żywczyka nie idzie złapać na podrywkę.I tak ta metoda jest wyeliminowana.A zakazu nie ma:)

  • halski021 2012-10-22 21:02:29

    Wg mnie po zarybieniach powinien być zakaz na jakiś czas tych gatunków ryb,jakie były wpuszczane,i wzmocniona kontrola wędkujacych.A ci,co by tego nie przestrzegali karać z grubej rury.Przy takich zakazach jak u was nieetyczni przywiozą żywczyki z innych akwenów i udowodnij im ,że nie złapali na podrywkę w tym zbiorniku.

  • Algen 2012-10-22 21:13:27

    No cóż jak widać ze znajomość obowiązujących przepisów w PZW  w obecnym zarządzie jest nie tęgo.Ale przepisy trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i takie też później podejmować decyzję.I znowu plama.Ech jaki ten świat mały.Jacy ludzie taki zarząd takie też decyzje.

    Dokładnie. Zarząd podejmuje decyzje bez dokładnego omówienia i przemyślenia, każdego punktu, zdania które ma wejść w regulamin.

  • Reklama
  • ryukon1975 2012-10-22 21:17:07

    Witam.

    Ostatnio na stronie Koła Sochaczew-Miasto pojawiło się "Ogłoszenie Zarządu" w związku z zarybianiem zalewu Boryszew  - / http://www.sochaczew.wedkuje.pl/media/index.php?MediumID=260 / .Wszystko OK i  nie byłoby tu nic nadzwyczajnego, gdyby nie moje wątpliwości co do treści ostatniego zdania cyt.: " ....od dnia zarybienia wprowadza się zakaz połowu ryb spokojnego żeru(Biała Ryba) przez okres 14 dni. Wolno łowić ryby drapieżne metodą spinningową, i metodą na żywca ". Nie bardzo jakoś rozumię jak pozyskać "żywca" w tym zbiorniku, jeżeli obowiązuje zakaz połowu białej ryby .Moim zdaniem metoda "na żywca" powinna być również na okres 14 dni zakazana.

    Pozdrawiam








    Jesienią łowię czasem na żywca lub martwą rybkę.Pozyskuje je na łowisku.
    Przykładowo dziś złowiłem 4 kiełbie,3 ukleje i około 20 piekielnic.
    Żeby było zabawnie PZW w moim zezwoleniu nabazgrolił że obowiązuje zakaz połowów wędkarskich piekielnicy.
    Jak mam pozyskać małe ryby na przynętę wykluczają brania dominującej ilościowo piekielnicy?
    Mam nie używać ryb na przynętę? :)
    Więc nie narzekaj kolego, mam gorzej zrobili ze mnie nagminnego łamacza prawa wręcz recydywistę.:)))

  • MASTINO 2012-10-22 21:24:18

    Moim zdaniem po zarybieniu danego łowiska (woda stojąca), zwłaszcza małego łowiska, powinien być przez ileś tam dni CAŁKOWITY ZAKAZ wędkowania. Byliście kiedyś przy zarybieniu bezdotykowym a nie wywożonym? Jak "idzie" ryba rękawem z basenów na aucie, to przez jakiś czas jest ogłupiała i stoi w pobliżu tego miejsca wpuszczenia, będąc w tym czasie łatwym łupem każdego wędkarza i "wędkarza". Trwa to nawet niekiedy kilka dni zanim ruszy w wodę. Nikogo nie zbawi kilkudniowy czy kilkunastodniowy "post" wędkarski na jednym łowisku, a rybom może pomóc przeżyć i zaaklimatyzować się w nowym domu. 

  • Algen 2012-10-22 21:34:49

    Moim zdaniem po zarybieniu danego łowiska (woda stojąca), zwłaszcza małego łowiska, powinien być przez ileś tam dni CAŁKOWITY ZAKAZ wędkowania. Byliście kiedyś przy zarybieniu bezdotykowym a nie wywożonym? Jak "idzie" ryba rękawem z basenów na aucie, to przez jakiś czas jest ogłupiała i stoi w pobliżu tego miejsca wpuszczenia, będąc w tym czasie łatwym łupem każdego wędkarza i "wędkarza". Trwa to nawet niekiedy kilka dni zanim ruszy w wodę. Nikogo nie zbawi kilkudniowy czy kilkunastodniowy "post" wędkarski na jednym łowisku, a rybom może pomóc przeżyć i zaaklimatyzować się w nowym domu. 


    Racja. !
    W tym roku wpuściłem 30szt. karpia kroczka do stawu. 2 dni po tym, złowiłem 8 ryb, z czego 4 to były właśnie te karpie.  
    Innym razem wpuściłem 3 amury  i jednego złowiłem w tego samego dnia. Zanęciłem z myślą o płoci lub wzdrędze. Ale nie tylko ja mogę wymieniać takie sytuacje :)

  • Lujski 2012-10-23 06:31:28

    teoretycznie na spining mozna zlowic wymiarowego okonia, ktorego potem mozna zalozyc na kotwice - innego wytlumaczenia nie widze dla tego wpisu ...

  • Reklama
  • Amitaf 2012-10-23 07:32:56


    Moim zdaniem  i, jak rozumiem, dzierżawcy akwenu jest ochrona w tym czasie narybku przed drapieżnikiem /także wędkarzem, który mógłby odłowić wsiedlony narybek/ oraz jego /narybku/ wzrost na tyle, aby przeżyło w okresie tzw. inkubacji, jak najwięcej. Takie działanie jakie podjął jest jak najbardziej słuszne. Łowienie w tym czasie "na żywca", którego pozyskaliśmy z innych łowisk czy sklepu wędkarskiego /jesień/ drapieżników takich jak Szczupak, który wybiera słabsze czyli chore lub osłabione po wsiedleniu osobniki ma sens. Sam biorę udział w zarybianiu i wiem jak duże mają znaczenie pierwsze dni, tygodnie po wsiedleniu narybku dla nich samych. Szok spowodowany nowym środowiskiem, brak rozpoznanych miejsc ukrycia czy żerowania, wykorzysta drapieżnik.

    Podsumowując; Każda metoda czy działania mające na celu ochrona i przeżycie narybku /także dla naszych późniejszych wędkarskich przyjemności/ jest dobra. Pozdrawiam. 
       

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-23 09:09:25


      Łowienie w tym czasie "na żywca", którego pozyskaliśmy z innych łowisk czy sklepu wędkarskiego /jesień/ drapieżników takich jak Szczupak, który wybiera słabsze czyli chore lub osłabione po wsiedleniu osobniki ma sens. 
       


    Witam. Nie wiem jak powyższe rozumieć - czyżby kol.preferował taki sposób pozyskania "żywca" jak powyżej opisał ??? A co na ten temat "mówi"  RAPR i ustawa ??? Pięknie , nie ma co !!!!!! :-))



  • Wonski79 2012-10-23 10:05:51

    zawsze można podjechać na inny akwen lub kupić żywca w sklepie. Jak zakaz to zakaz.

  • MASTINO 2012-10-23 10:21:01

    zawsze można podjechać na inny akwen lub kupić żywca w sklepie. Jak zakaz to zakaz.



    I chyba go zjeść, bo wprowadzać do łowisk kupnych żywców, lub z innej wody niż ta, w której łowimy na tego żywca, nam nie wolno. Jak zakaz to zakaz.



  • Wonski79 2012-10-23 10:25:52

    to odpuścić sobie żywca. Jak zakaz to zakaz ;)

  • Reklama
  • MASTINO 2012-10-23 11:29:42

    Zawsze można znaleźć sposób na legalne złowienie w łowisku jakiegokolwiek żywca. Jak nie podrywką z brzegu, to z kładki, z łodzi itd. Tylko lenistwo się kłania.

  • lenel 2012-10-23 16:29:27

    A może łatwiej by było koledzy po prostu zadzwonić do koła i bez złośliwości wyjaśnić co autor miał na myśli, ewentualnie zwrócić uwagę że wkradła się nieścisłość. Każdy człowiek się myli niestety. Nawet biskup.

  • Amitaf 2012-10-24 12:16:20


      Łowienie w tym czasie "na żywca", którego pozyskaliśmy z innych łowisk czy sklepu wędkarskiego /jesień/ drapieżników takich jak Szczupak, który wybiera słabsze czyli chore lub osłabione po wsiedleniu osobniki ma sens. 

       


    Witam. Nie wiem jak powyższe rozumieć - czyżby kol.preferował taki sposób pozyskania "żywca" jak powyżej opisał ??? A co na ten temat "mówi"  RAPR i ustawa ??? Pięknie , nie ma co !!!!!! :-))






    Oczywiście, że nie preferuję! W ogóle nie łowię "na żywca" i wszystkie ryby wypuszczam oraz gorąco do tego namawiam wszystkich. Pisząc ten tekst miałem na myśli mniejsze zło. Skoro właściciel-dzierżawca dopuszcza tę metodę, to można się domyślać, że skądś tego żywca można pozyskać - może ma na myśli pkt. 3.7 RAPR?  A, co do RAPR-u to /moim zdaniem/ jest w nim wiele nieżyciowych przepisów wielokrotnie sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem, ale nie o tym... Nie znam wewnętrznych przepisów połowu na tym akwenie, lecz w wielu okręgach istnieją odstępstwa od RAPR-owskich ram i wymiary oraz okresy ochronne ryb bywają różne na różnych łowiskach /RAPR dopuszcza przetrzymywanie złowionych ryb 24 godz., wiec skąd to zezwolenie?/. Być może w tym czasie, na tym akwenie... Tak na marginesie; w wielu bardziej rozwiniętych wędkarsko krajach, od których bierzemy wzorce czy podniecamy się ilością występujących w ich łowiskach ryb można, a /być może/ nawet trzeba żywca /wierze, że zdrowego z licencjonowanych wylęgarni/ kupować w sklepie wędkarskim i nikomu to nie przeszkadza. U nas z jednej strony nie można wprowadzać /rozumiem zarybiać, bo mogą być chore/ ryb z innego akwenu, a z drugiej można łowić "na żywca" rybą z rodzimego łowiska nawet jak ta ryba jest chora i męczyć ją, aż odda ostatni dech. A ze sklepu nie można wprowadzać! Konia z rzędem temu, co zabierze takiego żywca do domu-przecież RAPR zabrania oddawania na łowisku ryb innym, wyrzucanie itp., itd... RAPR zabrania także okaleczania /obcinania łbów i ogonów ryb przed zakończeniem wędkowania/, a połów na martwą rybkę /tzw. trupka czy fileta/ jest dozwolony! Nonsens!!

    PS. Wiem, że przepisów trzeba przestrzegać, ale przepisy powinny ewoluować oraz być życiowe i zgodne ze zdrowym rozsądkiem!




Reklama
Reklama