Witam! Szukaliśmy dziś z synem miejscówek. Te wstęnie wytypowane na podstawie zdjęć satelitarnych okazały się niedostępne z powodu "Teren prywatny". Naprawdę polecam się tam przejechać i zobaczyć jak wyglądają nowoczesne domki letniskowe... W każdym razie w końcu trafilismy na miejscówkę numer 1, która okazała się małym biwakiem z parkingiem dla spacerowiczów. Synek w wodzie znalazł rybki. Pierwsza myśl, to coś się stało, albo woda podtruta, albo mało tlenu ale przejrzysta wiec coś nie tak. Poszedłem do samochodu po aparat i zagandęła mnie jedna Pani. Siedzieli z mężem w samochodzie i kończyli biwak. Pani wyjaśniła, że dziś byli panowie i zarybiali. Ale za długo stali w korkach i nie udało im się na czas. Nie wnikam jak chcieli w godzinach szczytu gdziekolwiek zdążyć ale powinni mieć natleniacz. Pompka i kawałek rurki to chyba nie jest problem... W każdym razie efekt ich działania widać na załączonych obrazkach. Pomijam też fakt, że ten narybek to karma dla szczupaków, okoni i ptaków. Pani ujęła to tak, "było kilka większych ryb ale już popłynęły".
Okonie, płocie i coś tam jeszcze. Ciemno było i wszystko prawie do góry brzuchem... ale się się przyglądam dokładnie oryginalnemu plikowi to okoni widzę najwięcej.
ci co to wiezli powinni zaplacic z wlasnej kieszeni za kazdarybke z zo poznan powinien ich usunac z szeregow PZW z dozywotnim zakazem powrotu w szeregi wedkarzy to zakrawa na kpine i tak marnuje sie nasze pieniadze ze skladek to nadaje sie dla prokuratora
Witam!
Szukaliśmy dziś z synem miejscówek. Te wstęnie wytypowane na podstawie zdjęć satelitarnych okazały się niedostępne z powodu "Teren prywatny". Naprawdę polecam się tam przejechać i zobaczyć jak wyglądają nowoczesne domki letniskowe... W każdym razie w końcu trafilismy na miejscówkę numer 1, która okazała się małym biwakiem z parkingiem dla spacerowiczów. Synek w wodzie znalazł rybki. Pierwsza myśl, to coś się stało, albo woda podtruta, albo mało tlenu ale przejrzysta wiec coś nie tak. Poszedłem do samochodu po aparat i zagandęła mnie jedna Pani. Siedzieli z mężem w samochodzie i kończyli biwak. Pani wyjaśniła, że dziś byli panowie i zarybiali. Ale za długo stali w korkach i nie udało im się na czas. Nie wnikam jak chcieli w godzinach szczytu gdziekolwiek zdążyć ale powinni mieć natleniacz. Pompka i kawałek rurki to chyba nie jest problem... W każdym razie efekt ich działania widać na załączonych obrazkach. Pomijam też fakt, że ten narybek to karma dla szczupaków, okoni i ptaków. Pani ujęła to tak, "było kilka większych ryb ale już popłynęły".
Lokalizacja: N52.45954 E16.79560
Google: http://maps.google.pl/maps?q=jezioro+kierskie&hl=pl&ll=52.459213,16.795617&spn=0.001151,0.002824&sll=51.953751,19.134379&sspn=9.539367,23.137207&t=h&hnear=Jezioro+Kierskie&z=19
To są okonie?
Okonie, płocie i coś tam jeszcze. Ciemno było i wszystko prawie do góry brzuchem... ale się się przyglądam dokładnie oryginalnemu plikowi to okoni widzę najwięcej.
ci co to wiezli powinni zaplacic z wlasnej kieszeni za kazdarybke z zo poznan powinien ich usunac z szeregow PZW z dozywotnim zakazem powrotu w szeregi wedkarzy to zakrawa na kpine i tak marnuje sie nasze pieniadze ze skladek to nadaje sie dla prokuratora
wysłałem więcej zdjęć wraz z opisem do poznańskiego PZW. Zobaczymy co odpiszą.