Posiadam staw o wymiarach mniejwięcej 8 x 20. Jest on dośc głeboki tak srednio 1-2 m głebokości. Staw ten jest porosnięty dość gęsto roslinnościa. Aktualnie nie ma w nim zadnych ryb jedynie zaby sa ;p On jest zrudlany.
Chciałbym zarybić ten staw. Z góry zaznaczam iż kompletnie nie znam się na rybach,wędkarstwie itp.
Czy ktoś by mógł mi powiedzieć jakie ryby powinienem wpuscic ?? Najlepiej by było zeby ryby które wpuszczę zjadały roślinność która porasta staw gdyż tych roślin jest troche za dużo i ponadto nie mam czasu aby je karmic.
Gdzie mogę kupić ryby w Polsce południowej aby zarybić mój staw??
Czy staw powinno się zarybiać w określonych porach roku?? Jesli tak to w jakich??.
1. Amur i tołpyga owszem, ponieważ amur wcina zielsko że ho ho. :)2. Jeśli jest to staw tak jak mówisz dużo roślinności, na pewno są też robaki i różne inne stworzenia więc karmić ryb nie musisz.3. Z tego co mi się wydaję najlepszym momentem jest wiosna. Na pewno nie w zimę ponieważ jest mało tlenu (tak mi się wydaję) i niestety mogą nie przeżyć4. Na pewno możesz wrzucić amur, lin, karp, karaś, płoć no i jakiegoś drapieżnika ale nie za dużo 2-4 sztuk najlepiej szczupak.
1. Amur i tołpyga owszem, ponieważ amur wcina zielsko że ho ho. :)2. Jeśli jest to staw tak jak mówisz dużo roślinności, na pewno są też robaki i różne inne stworzenia więc karmić ryb nie musisz.3. Z tego co mi się wydaję najlepszym momentem jest wiosna. Na pewno nie w zimę ponieważ jest mało tlenu (tak mi się wydaję) i niestety mogą nie przeżyć4. Na pewno możesz wrzucić amur, lin, karp, karaś, płoć no i jakiegoś drapieżnika ale nie za dużo 2-4 sztuk najlepiej szczupak.
Ja bym zrobil tak , Amur x3 , Lin x25 ,ploc x30 karp x20 karas x20 ( podobno on sie sam pojawia ) i szczupaka x2 , ale to moze dopiero jakies 3-4 miesiace po wpuszczeniu pierwszych ryb , ryby najlepiej wpuscic tak okol kwietnia , a szczupaka na jesien , kiewdy trafi do stawu bedzie lekko niesmialy i nie bedzie tak szlal , bo przewaznie szczupaki i inne drapiezniki bardzo zywaj na koniec lata i sa bardzo aktywne do konca jesieni . pozdrawiam :-)
Ja bym zrobil tak , Amur x3 , Lin x25 ,ploc x30 karp x20 karas x20 ( podobno on sie sam pojawia ) i szczupaka x2 , ale to moze dopiero jakies 3-4 miesiace po wpuszczeniu pierwszych ryb , ryby najlepiej wpuscic tak okol kwietnia , a szczupaka na jesien , kiewdy trafi do stawu bedzie lekko niesmialy i nie bedzie tak szlal , bo przewaznie szczupaki i inne drapiezniki bardzo zywaj na koniec lata i sa bardzo aktywne do konca jesieni . pozdrawiam :-)
Jak może sam się karaś pojawić w stawie ? A drapieżniki są aktywne na jesień ponieważ przygotowują się do zimy... . Karpia nie polecam bo strasznie zamula dno... (tak mi się wydaję). Proponuję tutaj zapytać
Karpia nie polecam bo strasznie zamula dno... (tak mi się wydaję).
Zgadzam się ale nie koniecznie.. Ponieważ tylko w nie których łowiskach. Mam w stawie ok. 500 sztuk i zero muły. Więc nie wiem. A jeśli chodzi o sztuki to mi się wydaję że to za mało, dużo za mało.
Witam a ja Ci proponuje tak wpuść sobie ze 20 szt karpia najlepiej było by kroczka lina ze 30 szt bo to piękna rybka ,karasie ze 20-30 szt bardzo szybko się rozmnażają ,a małe karasie są dobrym pożywieniem dla drapieżnika .Z drapieżników proponuje Ci szczupaka 2 góra 3 na taki stawek ale je dopiero wpuść jak rybki się rozmnożą i te małe troszkę podrosną , proponuje Ci płoć ale też tylko kilka szt ja mam jeszcze klenie które ładnie się prezentują wygrzewając się i pływając przy powierzchni ,z ryb roślinożernych proponuję Ci Amura ze dwa osobniki wystarczą na taki staw bo mimo że jest zarośnięty ale czym byłby staw pusty bez roślin ,,pustynią"Najlepszą porą na zarybianie jest chyba Wiosna :)a rybki poszukaj w goglach Wpisz sobie materiał zarybieniowy albo kroczek karpia czy coś napewno znajdziesz a jak nie to napisz mi wiadomość to ci napisze gdzie można nabyć Pozdrawiam
Witam Jeśli masz fotkę tej rośliny to wstaw lub podaj jej nazwę.Pierwsze co przyszło mi do głowy, że jest to glon, powstały w skutek braku ryb ( woda się nie miesza) ale jest haczyk – masz źródło.Czy ono przepływa przez twój staw ? czy po prostu woda wybija z ziemi i nigdzie dalej nie odpływa?
Twój staw nie ma imponujących rozmiarów, nie jesteś wędkarzem, nie masz czasu karmić ryb i z pewnością nie znajdziesz czasu by uchronić ryby przed zimową przyduchą. Liczę na to, że zaczniesz wędkować a wtedy twoje podejście się zmieni. J
Zalecam zarybić – płocią, wzdręgą, okoniem , kilkunastoma karasiami. Nie widzę żadnego sensu wpuszczania karpia, który uwielbia częste i syte karmienie, potrzebuje przestrzeni by osiągnąć rozmiary i co ważniejsze ma duże wymagania tlenowe. Najbardziej odpowiednim miesiącem na zarybianie jest kwiecień/maj. Ale nie jest to ścisłą regułą. Jeśli zastosujesz moją poradę, a ilość roślinności w sierpniu/wrześniu nie ulegnie zmianie to należy wpuścić max pięć amurów.
Algen hmm z tych rybek co mu zaproponowałeś to się troszkę pomyliłeś no ja się z tym nie zgodzę , nie bierz tego źle do siebie ok :) ale płoć ,wzdręga i okoń mają większe zapotrzebowanie niż karp na tlen więc padną pierwsze gdy będzie niski poziom tlenu w wodzie, u znajomego się tak stało padły najpierw amury nie przeżył żaden a później okonie ,płocie wzdręgi padały ale te już nie wszystkie a na Wiosnę zostały mu karasie ,karpie i liny których nie wyłowił zdechłych stało się to tamtego roku też miał płytki stawek, a lód był bardzo gruby i dopływ mu zamarzł , co do karmienia to masz racje karp żeby dobrze i szybko rósł to musi dużo mieć papu hehe
Witam Jeśli masz fotkę tej rośliny to wstaw lub podaj jej nazwę. Pierwsze co przyszło mi do głowy, że jest to glon, powstały w skutek braku ryb ( woda się nie miesza) ale jest haczyk – masz źródło.Czy ono przepływa przez twój staw ? czy po prostu woda wybija z ziemi i nigdzie dalej nie odpływa? Twój staw nie ma imponujących rozmiarów, nie jesteś wędkarzem, nie masz czasu karmić ryb i z pewnością nie znajdziesz czasu by uchronić ryby przed zimową przyduchą.Liczę na to, że zaczniesz wędkować a wtedy twoje podejście się zmieni. J Zalecam zarybić – płocią, wzdręgą, okoniem , kilkunastoma karasiami. Nie widzę żadnego sensu wpuszczania karpia, który uwielbia częste i syte karmienie, potrzebuje przestrzeni by osiągnąć rozmiary i co ważniejsze ma duże wymagania tlenowe. Najbardziej odpowiednim miesiącem na zarybianie jest kwiecień/maj. Ale nie jest to ścisłą regułą. Jeśli zastosujesz moją poradę, a ilość roślinności w sierpniu/wrześniu nie ulegnie zmianie to należy wpuścić max pięć amurów.
Wybia zrudło i wypływa przes mały odfur(ryby nie umiom uciec bo jest tylko 2cm)do laska.
Algen hmm z tych rybek co mu zaproponowałeś to się troszkę pomyliłeś no ja się z tym nie zgodzę , nie bierz tego źle do siebie ok :) ale płoć ,wzdręga i okoń mają większe zapotrzebowanie niż karp na tlen więc padną pierwsze
Nie wiadomo czy oleniacz45 będzie wędkował na tym stawie. Zaproponawałem zarybienie rodzimymi gatunkami, dla Ciebie jest to pomyłka.
Byłem świadkiem wielu przyduch, nie tylko spowodowanych warstwą lodu. W mojej okolicy karpie umierały jako pierwsze, ba czasami tylko ten gatunek umierał. Mimo iż wyżej wymienione gatunki kwalifikowane są w jednej grupie zapotrzebowania tlenowego – Niskie <5mg/lto jest jeszcze wiele innych czynników decydujących o wytrzymałości ryb. "Każdy zbiornik wodny rządzi sie własnymi prawami "
no masz racje co zbiornik i woda w nim jest pewno inna i bardziej odpowiada jakiejś rybie i lepiej w nim wytrzymuje i przyswaja się do tych warunków panujących w danym zbiorniku no ale nie każdemu gatunkowi pewno odpowiada. No Ciekawi mnie samego jakie gatunki kolega wybierze do Swojego stawku czy tylko rodzime hm w co wątpię że nie wpuści amura albo karpia Nie chodzi mi że gatunki rodzime to pomyłka źle to może troszkę odebrałeś chodziło mi w tym wyłącznie o zapotrzebowanie tlenowe jak wypisałem w tym przypadku znajomego a widzisz u Ciebie mówisz odwrotność :)Pozdrawiam
Tutaj niektórzy to sie chyba źle czują. Jak można szczupaka wpuścić po 3-4miesiącach od pierwszego zarybienia białą rybą. Sami sobie pomyślcie co takie szczupaki miały by jeść. Drapieżniki wpuszcza siewówczas gdzy mają pod dostatkiem ryb. Do takiej wielkości stawu można było by wpuścić nie więcej niż 1 szczupaka i to po jakichś 3-4 LATACH!
Witam!
Jestem nowym użytkownikiem portalu i zwracam się do was o poradę. Wybrałem forum ponieważ chciałbym zasięgnąć zdania wielu osób w danym temacie. Wiadomo - każdy ma inne doświadczenia. Mianowicie chciałbym zarobić staw - 60x30 m w najszerszym miejscu od 1,5 do nawet 4 m głębokości. Dno bogate w gałęzie, rośliny, muł. Wokół stawy rośnie trawa wraz z drzewami. W stawie pływa kilka dorodnych linów a i suma udało mi się napotkać. Stawem nie interesował się nikt od wielu lat ale jest w dobrym stanie. Dawniej były w nim jeszcze karpie ale nie udało mi się żadnego złowić. Jakie rybki najlepiej wpuścić do takiego stawu? Woda jest głęboka ale nie przejrzysta. Czekam na podpowiedzi :)
Kolego narybek nie jest drogi więc ja będąc na twoim miejscu zarybił bym złotym karasiem jest to ryba pożądana przez wielu wędkarzy, kroczkiem karpa królewskiego i pełnołuskiego, amura, lin jeżeli jest to on sam będzie się kopulował, sum to nie na taką wodę ja bym się go pozbył, myślę że krasnopióry i płotka by dały radę.
Pozdrawiam!
mozesz zarybiac wszystkim ale ja mając podobny staw skupiłem sie na rodzimych gatunkach kiełb , słonecznica , karaś pospolity , piskorz , płoć , lin , wzdręga te ryby wpościłem jako pierwsze a pozniej szczupaki , okonie , kilka sumów jako atrakcje , kilka karpii(wtedy nie wiedzialem ze to chińskie gówno) leszcze , krąpie i kilka węgorzy.
Obecnie staw ma 12 lat od wykopania i największy złowiony szczupak 124cm do tego kilkanaścei takich okolo 95cm , leszcz 61cm i wiele innych duzych ryb ale miejscowe wsioki kłusują na tyle skutecznie że za kilka lat może być tam kiepsko.
Kolego a co powiesz o Jesiotrze Syberyjskim? Jestem dość nowy w świecie wędkarstwa więc prosiłbym bez większych hejtów. Czy ten gatunek ma szanse przeżyć w opisanym wyżej stawie?
Witam. Chciałbym podpiąć się pod temat.
Chciałbym prosić o porady na temat zarybiania stawów. Nie jestem zapalonym wędkarzem (nie mam czasu) lecz mam do dyspozycji dwa małe zbiorniki, które chciałbym zarybić w celu raczej rekreacyjnym, żeby cieszyły oczy swoim wyglądem.
Pierwszy staw (fot.2) ma wymiary 10 m x 30 m, głębokość od 1 m do 3 m przy niskim poziomie wód gruntowych. Jest to staw wykopany prawie 10 lat temu. W ciągu tego czasu strasznie zarósł różną roślinnością m.in. rzęsa, glony, trzcina i wiele innych, których nazw nie znam. Jesienią został trochę oczyszczony (mała koparka dała radę sięgnąć tylko z jednej strony). Podejrzewam, że roślinność nadal będzie utrapieniem. Przed czyszczeniem wpuściłem tam kilka karasi (narybek, ok. 20 szt) złapanych w rowie melioracyjnym (niski poziom wody sprawił że pojawiły się zastoiska z rybami).
Moje pytanie co radzicie wpuścić i w jakiej ilości, wieku do takiego stawu, żeby panowała równowaga i żeby trochę oczyścić go z roślin ale żeby go nie ogołocić całkiem. Słyszałem o amurze, że to pogromca zieleni - wszystko pasuje ale nie chce żeby ze stawu wyjadł wszystko co zielone. Może też lin, płoć, tołpyga? Jakie drapieżniki będą najbardziej odpowiednie dla takiego stawku: szczupak, okoń? Nie chce żeby po czasie nie zostało nic tylko drapieżnik. Proszę o porady :)
Drugi staw (fot. 1) jest nieco większy ma 30 m x 30 m, przy niskim poziomie wody głębokość na środku to prawie 5 m (im bliżej brzegu tym płycej). Został wykopany jesienią 2015 r. Nie ma na nim jeszcze żadnej roślinności a woda jest naprawdę czysta. Proszę o porady, najlepiej krok po kroku czym mogę go zarybić i w jakich ilościach. Czy jest jeszcze za wcześnie na wpuszczanie? Dać mu czas na delikatne zarośniecie?
Ryby mają żyć sobie w stawach i "dbać w nim o kulturę". Kiedy najlepiej zarybić żeby było jak najmniej upadków? Nie będę ich dokarmiał tylko chce aby były samowystarczalne. Może w przyszłości zacznę wędkować jednak teraz nie mam na to czasu.
Jeśli chodzi o ryby w stawie to karp sezam , królewski ,karaś, lin, płoć, amur albo tołpyga aby bardzo staw nie zarastał , to taki stadard jeśli chodzi o stawy . Możesz jeszcze szczupaka dorzucić tylko nie dużo .Ewentualnie leszcz
Koledzy Ci dobrze podpowiedzieli ale jeszcze jedno.Za Wszelką !! cenę pozbądż się suma. Szczupak tak, okoń tak a sum Ci kazdą rybę załatwi.
Znajomy zrobił to głupstwo.
Julian
A w jakiej ilości mogę wpuścić te gatunki żeby zachować równowagę i nie przerybić stawów? Do świeżego stawu bez roślin też wpuścić tej wiosny czy czekać aż pojawi się roślinność?
Wszystko zależy od ilości wpuszczonego karpia i jego wielkości , ale jeśli chodzi o odp.. na Twoje pytanie to TAK , karp mąci wodę ,,ryjąc'' w dnie zruszając osady denne , co za tym idzie przyczynia się do eutrofizacji zbiornika i jego wypłyceniu , co ma wpływ na mniejszy dostęp światłą do dna i zmniejsza produkcję tlenu przez rośliny w procesie fotosyntezy , jeżeli takowe występują. Dlatego należy zarybiać z ,,głową'' , by nie przedobrzyć . Odnośnie kanałów w brzegach , jeżeli jest to glina to nie , lecz jeżeli nie jest to glina i posiadasz w stawie strome brzegi (dość duża głęb. prz brzegu) , w niewielkim stopniu może się przyczyniać do osuwania brzegów , dobrze w takiej sytuacji posadzić rośliny strefy bagiennej , lub obsadzić faszyną.
Dziękuję za odpowiedź.
Mam do dyspozycji dwa stawy. Nie wędkuję na razie ponieważ nie mam czasu ale chce zarybić te zbiorniki dla rekreacji. Prosiłbym o ocenę pomysłu na zarybienie stawów i o ewentualne uwagi i propozycje zmian.
Do starego stawu (wymiary 10 m x 30 m, głębokość 1-3 m) postaram się wpuścić w tym roku:
- lina 3-5 kg,
- płoć 3-5 kg,
- wzdręgę 3-5 kg,
- karasia pospolitego 3-5 kg,
- amura 2 szt (do tej pory był problem z bujnością roślinek),
- okonia 3-5 kg.
Po 2-3 latach kiedy rybki trochę się rozmnożą wpuszczę szczupaka (1-2 szt).
Co Panowie sądzicie o takiej obsadzie? Czegoś za dużo, za mało?
Do świeżego stawu (wymiary 30 m x 30 m, głębokość max. 5 m) spróbuję wpuścić:
- karp 5-10 kg kroczka,
- lina 2-3 kg,
- płoć 10 kg,
- leszcza 10 kg,
- wzdręgę 3-4 kg,
- karasia pospolitego 3-5 kg,
- szczupak 3-4 szt.
Gdy staw zacznie zbyt mocno zarastać (pewnie nie w tym roku) wpuszczę kilka amurów.
Jak dla mnie pierwsza opcja (stary staw) - jest Ok , ewent. troszke mniej płoci i okonia (okoń trze się w w okresach marzec -kwiecień , płoć na przełomie kwiecień-maj , w tym roku troszke chłodniej niż zwykle to tarło ryb może się troszkę opóźnić , na pewno okoń i płoć wytrą Ci się w stawie jeszcze w tym roku (zakładam że wciąż jest tam jeszcze roślinniść) i będziesz miał mnóstwo narybku ... okonia i płoci dojdzie za pewne narybek wzdręgi więc z tym szczupakami nie będziesz musiał zbyt długo zwlekać (w następnym roku). Drugi staw , jak dla mnie za wcześnie na wpuszczanie ryb. Postaraj się posadzić troszkę roślin (teraz zaczął się najlepszy okres na sadzenie) ja również jestem na tym samym etapie stawu , jesienią wykopany ok 0,4ha (90mx45m) max głęb. 4m , woda naszła przez zimę a teraz będę sadził roślinki , jak zobaczę że roślinki się przyjęły zacznę myśleć nad zarybianiem. Wpuszczając rybki teraz do pustego stawu to tak jak iść na pustynię bez jedzenia mając ze sobą wodę do picia => może się uda :). Jeżeli wpuścisz rybki , bedziesz musiał je dokarmiać na początku póki nie powstanie równowaga biologiczna w stawie. Odnośnie gatunków w stawie nr.2 , wielkościowo jest ok , ja osobiście na nowy staw wpuszczał bym narybek , nie kroczka (nie ma naturalnych drapieżników) więc przeżywalność duża. Fajnie mieć w stawie leszcza , ale to z czasem będzie prawdziwa plaga , gdy leszcze się wytrą , a z pewnością , staną się plagą i (szczupak nie pomoże) ze wzgl. na wygrzbiecone ciało leszcza. Ogólnie wolny wybór z zapuszczaniem ryb , unikaj leszcza i dokarmiaj ryby , ja przy tak głębokim stawie zastanowiłbym się nad sandaczem ale to też na następny rok.
A gdyby darować całkiem wpuszczenie okonia? Na razie nie myślę o szczupaku ale czy on mi się wytrze w następnych latach? Nie chce żeby staw po kilku latach został pusty bo wszystko zjadły i poźniej padły z głodu. Myślałem żeby wpuścić same samce albo samice i wtedy nie powinny się rozmnożyć. Tylko pytanie czy u narybku, kroczka można rozróżnić płeć ryby? :)
Jakie roślinki radzisz posadzić? Nie znam się ale bez problemu mogę przekopać kilka ze starego stawu albo z rowów melioracyjnych :)
Skoro leszcz może być problemem to chyba go daruję. Rozumiem :) A gdybym wpuścił na początek po 1 kg każdego gatunku (z wyjątkiem szczupaka i amura)? Tak mała ilość rybek nie poradzi sobie bez dokarmiania? :) Resztę wpuszczę później gdy rośliny trochę się rozwiną.
Jak najberdziej , możesz darować sobie wpuszczenie okonia a co do szczupaka to na pewno się wytrze w następnych latach . Co do rozróżnienia płci ryby to można to zrobić tylko u lina (samiec duże , rozłożyste płetwy brzuszne , u samic małe) . Co do pytania o narybek i kroczka , to niestety nie rozpoznasz płci danej ryby , chyba że u wspomnianego wcześniej lina. Jeśli chodzi o szczupaka to u dorosłego osobnika w okresie zimowym i okresie tarła (okres ochronny gat.) samice zwykle są ,,nabrzmiałe'' od ilości ikry. Ja zamierzam posadzić u siebie w stawie pałkę szerokolistną , i grążela żółtego. Oba gat. roślin są ekspansywne , ale nie ma problemu z ograniczaniem ich rozrostu. Na pewno nie polecam moczarki kanadyjskiej mimo że zapewni Ci czystą wodę w stawie (w zal. od gat ryb żyjących w stawie) i jest dobrym natleniaczem wody. Jest to roślina zanurzona i bywa plagą w stawie po kilku latach wegetacyjnych tak się rozrasta że pokrywa całe dno w stawach. Co do pytania o rybki. Jeśli miałeś zakwit wody to rybki sobie poradzą , jeśli nie to wpuść rybki i posadź roślinki tak szybko jak to możliwe :). Z sandaczem jak uważasz ja kilka sztuk bym wpuścił w nast. roku (głęb. dobra tylko pow. mała) , ale musisz sam zadecydować sandacz , czy szczupak. Oba gat. ,,gryzą się ze sobą'' , i zawsze jeden z nich dominuje (sandacz w mętnej wodzie , szczupak w czystej), a na tam małym zbiorniku wybrałbym jeden . Skoro pisałeś o szczupaku , to ewent. w nast. roku wpuść szczupaka :)
W takim razie wpuszczę w przyszłości szczupaki i będę liczył że nie zdomunują stawów.
Na starym stawie miałem problem z pałką bo zbiornik nie był zbyt głęboki i zarastał strasznie tym gatunkiem. Teraz jest pogłębiony ale i tak mam "uraz" do tego gatunku i na razie nie widać żeby się pojawiał. A co można powiedzieć o oczerecie jeziornym? Występował nad starym stawem jednak nie rozrastał się intensywnie. Zostawić go?
Nie znam gatunków ale z pomocą internetu zidentyfikowałem kosaćca żółtego. Nie jest chwastem?
Jakie rośliny podwodne, pożyteczne, nie zarastające nadmiernie stawu mogę zasadzić?
Trudny wybór drapieżnika :( szczupak wydaje się mniej wymagający.
Ze szczupakami przyjmuje się wpuszczanie ok 30 rocznych szczupaków (ok 30cm +,-) na ha pow. stawu gdzie masz już dużo drobnicy różnych gat. . Twoje stawy 3ar i 9ar więc można sobie policzyć , przy czym w tych stawach innym drapieżnikiem jest również okoń (ok 100szt. jednorocznych okoni na ha pow). Jednakże do każdego rodzaju wody trzeba podchodzić indywidualnie. Odnośnie pałki w tym głębokim stawie nie rozrośnie się dużo , pójdzie tylko brzegiem po płytkiej wodzie, z czasem obrośnie staw dookoła . Oczeret jeziorny jest rośliną wymagającą słońca , dobrze oczyszcza wodę i ma duże zastosowanie w różnego rodzaju oczyszczalniach (ścieków, biologicznych , stawów kąpielowych , oczek wodnych itp.) , jeśli nie miałeś z nim problemów to jak najbardziej polecam. Co do Kosaćca żółtego wygląda estetycznie nad stawem , jego żółte kwiaty stanowią ozdobę stawu. Jest on łatwy w uprawie i niezbyt ekspansywny , ponadto mocne kłącza chronią brzegi przed wymywaniem , może być przydatny. Jeśli chodzi o rośliny podwodne to na pewno rośliny które są mało ekspansywne ze wzgl. na problem z ograniczaniem rozrostu. Z takich które mógłbym polecić to rdestnica, jest jej wiele gat. najbardziej wskazane w stawie są mało ekspansywna rdestnica grzebieniasta i rdestnica kędzierzawa.
Co Wy tak wszyscy na tego biednego okonia jedziecie? :( Przecież to taka piękna, waleczna rybka. To nasz rodzimy gatunek. W dodatku bardzo smaczna. Widzieliście kiedyś jezioro bez okonia? Jakoś z upływem lat okonie nie wyżarły wszystkiego co pływa w jeziorach. Przecież okoń słynie z kanibalizmu przez co sam potrafi regulować swoją populację. Kilka razy zdarzyło mi się złapać małego okonka, którego w czasie holu pożarł jego dziadek (albo raczej babcia lub teściowa). Ja do swojego stawu (4,5ha) wpuściłem 300szt małych okonków. Czytając forum zaczynam się martwić. Mam nadzieję, że Wasze czarnowidztwo w stosunku do okonia okaże się przesadzone. Mi się ta rybka bardzo podoba i nie wyobrażam sobie zbiornika wodnego bez okonka. Dla mnie lin, karas, płotka, wzdręga, szczupak, sandacz i okoń to podstawa przy zarybianiu zbiornika wodnego. Resztą niech się zajmie natura. Ona wie najlepiej co dobre.
Mam takie same odczucie do co do okonia (łowie go dużo i jest smaczny) mam kilka szt 1kg+ na koncie :) i sam w stawie go będę miał z czasem jak również inne drapieżniki , które będą regulowały populację białorybu , jak i również okonia. Te Twoje 4,5ha to nie to samo co staw kilka arów więc jest różnica , jak już pisałem do każdej wody trzeba podchodzić indywidualnie. :)
Witam,
dzisiaj byłem na zakupach rybnych :D Stawy Wielgie oraz Gospodarstwo Rybackie Jabłonna ( woj maz okolice radomia) zakupiłem do mojego stawu ( okolo 650-700m^2 na jesieni był pogłebiany ogolna głębokość 1,5m w porywach do 2m , duzo roślinności , w tą zimę kupiłem pompkę Heilea Aco o wydajności 3600 Litrów na godzinę niestety zostala kupiona na początku stycznia czyli już po ponad 2ch tygodniach mrozu i ryby w stawie w wiekszości wymarły tzn powiedzmy wiem ze było jakies 13 karpi o masie sredniej 3kg a wylowilem 7 ale chyba może być tak ,ze nie wyplynely. No ale wracają do tematu. Kupiłem dzisiaj 17 karpi ( po około 400g ) 14 amurów ( po około 350g) do tego poźniej w Jablonnej dokupiłem karasia polskiego dość mały srednio jakies 50gramowki ale łącznie 4kg karasia(liczyłem około 200sztuk) , do tego tołpyga 2kg ale znacznie większa niż karaś bo srednio większa niż długość dłoni i kilka sztuk karpia koi. Pierwsze co przychodzi do głowy każde z Was to pewnie to , że to dużo ryb jak na taki staw jednak chce to zredukować poprzez drapieżniki. Proszę poradźcie mi co powinienem do tego stawu dokupić ? Kilka szczupaków ? Okonie ( nie moge nigdzie kupić a strasznie smakują mojej rodzince ) ? Sandacz? Ryby są rozsądnie dokarmiane zbożem , a staw jak opisałem wyżej będzie w okresak upałów i mrozów napowietrzany.
Jak na taki staw, to za dużo tych amurów - wytną ci zielsko w krótkim czasie. Moim skromnym zdaniem wystarczyłyby 3 lub 4 szt., a roślinność przyda się także innym rybom (choćby jako ostoja).
Ze szczupakami i okoniami też nie przesadzaj, bo nie masz tam drobnicy, więc czym się mają żywić? Tymi karasiami szlachetnymi? Chyba ich szkoda.
Gdybyś kupił (lub złowił :D) trochę uklei lub innego drobnego "chwastu" rybnego, to inna sprawa.
A co z naszym ulubionym "prosiaczkiem" (linkiem)? Nie było?
nie mieli lina :/Brałem praktycznie wszystko co było dostępne :D pytałem właśnie ale w Wielgich dzisiaj był pierwszy dzień sprzedarzy i stałem w kolejce z 30 min taki ruch i wgle jakos malo ryb. Dlatego pojechalem do Jabłonnej i tak kupiłem karasie i tak dalej. Poszukam lina gdzieś i myślałem o słonecznicy jako pokarmie dla drapieżników. Co do amurów to 75% lini brzekowej ma zadbaną roślinność ale pewnie będzie tak jak mówisz , wytną wszystko w pień aczkolwiek jest taki plus , że u mnie jemy dużo ryb więc może jakoś to będzie :D Liny fajne bo odporna ryba i dobrze przygotowana smaczna :D ale teraz to nie wiem gdzie kupić :/ będę jeszcze do wielgich dzwonił bo do Jabłonnej mi się teraz nie opłaca znowu jechać ( mam 53km z domu do Jabłonnej ) no nic :D zobaczymy
Nie zamierzam przesadzać ze szczupakami bo wiem jak to się kończy :D rok wczesniej znajomy kupił od kolegi szczupaki ............ 25 sztuk :D i była masakra...... nawet nic nie brało i ryby pokaleczone no ale teraz myśle o max 5 sztukach szczupaka i może kilka okoni. Ryby będziemy kontrolować i odławiać :D a co do chwastu wodnego to w stawie od lat są japońce i nigdy nie zdechł żaden nawet jak była zima do -35 i w tamtym roku na jesieni nieźle się wytarły.... całe ławice pływały maleńst (narybku) ale wydaje mi się ze te szczupaki wszystko wyjadły bo pozniej ich nie widziałem a nawet żadnej żaby ( gdzie wczesniej wszystkie z okolicy się schodziły )
Posiadam staw o wymiarach mniejwięcej 8 x 20. Jest on dośc głeboki tak srednio 1-2 m głebokości. Staw ten jest porosnięty dość gęsto roslinnościa. Aktualnie nie ma w nim zadnych ryb jedynie zaby sa ;p On jest zrudlany.
Chciałbym zarybić ten staw. Z góry zaznaczam iż kompletnie nie znam się na rybach,wędkarstwie itp.
Czy ktoś by mógł mi powiedzieć jakie ryby powinienem wpuscic ?? Najlepiej by było zeby ryby które wpuszczę zjadały roślinność która porasta staw gdyż tych roślin jest troche za dużo i ponadto nie mam czasu aby je karmic.
Gdzie mogę kupić ryby w Polsce południowej aby zarybić mój staw??
Czy staw powinno się zarybiać w określonych porach roku?? Jesli tak to w jakich??.
Z góry dziękuje za każdą poradę.
Moge wpuscic amura i tolpyga??
1. Amur i tołpyga owszem, ponieważ amur wcina zielsko że ho ho. :)2. Jeśli jest to staw tak jak mówisz dużo roślinności, na pewno są też robaki i różne inne stworzenia więc karmić ryb nie musisz.3. Z tego co mi się wydaję najlepszym momentem jest wiosna. Na pewno nie w zimę ponieważ jest mało tlenu (tak mi się wydaję) i niestety mogą nie przeżyć4. Na pewno możesz wrzucić amur, lin, karp, karaś, płoć no i jakiegoś drapieżnika ale nie za dużo 2-4 sztuk najlepiej szczupak.
1. Amur i tołpyga owszem, ponieważ amur wcina zielsko że ho ho. :)2. Jeśli jest to staw tak jak mówisz dużo roślinności, na pewno są też robaki i różne inne stworzenia więc karmić ryb nie musisz.3. Z tego co mi się wydaję najlepszym momentem jest wiosna. Na pewno nie w zimę ponieważ jest mało tlenu (tak mi się wydaję) i niestety mogą nie przeżyć4. Na pewno możesz wrzucić amur, lin, karp, karaś, płoć no i jakiegoś drapieżnika ale nie za dużo 2-4 sztuk najlepiej szczupak.
A jak wiesz to mozesz mi powiedziec ile wpuscic
A nie ziam drapiezniki karpia lina i ploci???
Ja bym zrobil tak , Amur x3 , Lin x25 ,ploc x30 karp x20 karas x20 ( podobno on sie sam pojawia ) i szczupaka x2 , ale to moze dopiero jakies 3-4 miesiace po wpuszczeniu pierwszych ryb , ryby najlepiej wpuscic tak okol kwietnia , a szczupaka na jesien , kiewdy trafi do stawu bedzie lekko niesmialy i nie bedzie tak szlal , bo przewaznie szczupaki i inne drapiezniki bardzo zywaj na koniec lata i sa bardzo aktywne do konca jesieni . pozdrawiam :-)
dziekuje
Ja bym zrobil tak , Amur x3 , Lin x25 ,ploc x30 karp x20 karas x20 ( podobno on sie sam pojawia ) i szczupaka x2 , ale to moze dopiero jakies 3-4 miesiace po wpuszczeniu pierwszych ryb , ryby najlepiej wpuscic tak okol kwietnia , a szczupaka na jesien , kiewdy trafi do stawu bedzie lekko niesmialy i nie bedzie tak szlal , bo przewaznie szczupaki i inne drapiezniki bardzo zywaj na koniec lata i sa bardzo aktywne do konca jesieni . pozdrawiam :-)
Jak może sam się karaś pojawić w stawie ? A drapieżniki są aktywne na jesień ponieważ przygotowują się do zimy... . Karpia nie polecam bo strasznie zamula dno... (tak mi się wydaję). Proponuję tutaj zapytać
http://forum.oczkowodne.net/viewforum.php?f=15&sid=b503bc59e676709183ce595dc747ebcc
Pozdrawiam :)
Karpia nie polecam bo strasznie zamula dno... (tak mi się wydaję).
Zgadzam się ale nie koniecznie.. Ponieważ tylko w nie których łowiskach. Mam w stawie ok. 500 sztuk i zero muły. Więc nie wiem.
A jeśli chodzi o sztuki to mi się wydaję że to za mało, dużo za mało.
Witam a ja Ci proponuje tak wpuść sobie ze 20 szt karpia najlepiej było by kroczka lina ze 30 szt bo to piękna rybka ,karasie ze 20-30 szt bardzo szybko się rozmnażają ,a małe karasie są dobrym pożywieniem dla drapieżnika .Z drapieżników proponuje Ci szczupaka 2 góra 3 na taki stawek ale je dopiero wpuść jak rybki się rozmnożą i te małe troszkę podrosną , proponuje Ci płoć ale też tylko kilka szt ja mam jeszcze klenie które ładnie się prezentują wygrzewając się i pływając przy powierzchni ,z ryb roślinożernych proponuję Ci Amura ze dwa osobniki wystarczą na taki staw bo mimo że jest zarośnięty ale czym byłby staw pusty bez roślin ,,pustynią"Najlepszą porą na zarybianie jest chyba Wiosna :)a rybki poszukaj w goglach Wpisz sobie materiał zarybieniowy albo kroczek karpia czy coś napewno znajdziesz a jak nie to napisz mi wiadomość to ci napisze gdzie można nabyć Pozdrawiam
Witam
Jeśli masz fotkę tej rośliny to wstaw lub podaj jej nazwę. Pierwsze co przyszło mi do głowy, że jest to glon, powstały w skutek braku ryb ( woda się nie miesza) ale jest haczyk – masz źródło.Czy ono przepływa przez twój staw ? czy po prostu woda wybija z ziemi i nigdzie dalej nie odpływa?
Twój staw nie ma imponujących rozmiarów, nie jesteś wędkarzem, nie masz czasu karmić ryb i z pewnością nie znajdziesz czasu by uchronić ryby przed zimową przyduchą.
Liczę na to, że zaczniesz wędkować a wtedy twoje podejście się zmieni. J
Zalecam zarybić – płocią, wzdręgą, okoniem , kilkunastoma karasiami. Nie widzę żadnego sensu wpuszczania karpia, który uwielbia częste i syte karmienie, potrzebuje przestrzeni by osiągnąć rozmiary i co ważniejsze ma duże wymagania tlenowe.
Najbardziej odpowiednim miesiącem na zarybianie jest kwiecień/maj. Ale nie jest to ścisłą regułą.
Jeśli zastosujesz moją poradę, a ilość roślinności w sierpniu/wrześniu nie ulegnie zmianie to należy wpuścić max pięć amurów.
Algen hmm z tych rybek co mu zaproponowałeś to się troszkę pomyliłeś no ja się z tym nie zgodzę , nie bierz tego źle do siebie ok :) ale płoć ,wzdręga i okoń mają większe zapotrzebowanie niż karp na tlen więc padną pierwsze gdy będzie niski poziom tlenu w wodzie, u znajomego się tak stało padły najpierw amury nie przeżył żaden a później okonie ,płocie wzdręgi padały ale te już nie wszystkie a na Wiosnę zostały mu karasie ,karpie i liny których nie wyłowił zdechłych stało się to tamtego roku też miał płytki stawek, a lód był bardzo gruby i dopływ mu zamarzł , co do karmienia to masz racje karp żeby dobrze i szybko rósł to musi dużo mieć papu hehe
Wybia i wypływa do laska.
Witam Jeśli masz fotkę tej rośliny to wstaw lub podaj jej nazwę. Pierwsze co przyszło mi do głowy, że jest to glon, powstały w skutek braku ryb ( woda się nie miesza) ale jest haczyk – masz źródło.Czy ono przepływa przez twój staw ? czy po prostu woda wybija z ziemi i nigdzie dalej nie odpływa?
Twój staw nie ma imponujących rozmiarów, nie jesteś wędkarzem, nie masz czasu karmić ryb i z pewnością nie znajdziesz czasu by uchronić ryby przed zimową przyduchą.Liczę na to, że zaczniesz wędkować a wtedy twoje podejście się zmieni. J
Zalecam zarybić – płocią, wzdręgą, okoniem , kilkunastoma karasiami. Nie widzę żadnego sensu wpuszczania karpia, który uwielbia częste i syte karmienie, potrzebuje przestrzeni by osiągnąć rozmiary i co ważniejsze ma duże wymagania tlenowe. Najbardziej odpowiednim miesiącem na zarybianie jest kwiecień/maj. Ale nie jest to ścisłą regułą. Jeśli zastosujesz moją poradę, a ilość roślinności w sierpniu/wrześniu nie ulegnie zmianie to należy wpuścić max pięć amurów.
Wybia zrudło i wypływa przes mały odfur(ryby nie umiom uciec bo jest tylko 2cm)do laska.
Po jakiemu Ty piszesz? bo niektórych słów to w żadnym słowniku nie mogę odszukać?
Nie bąc taki przemąrzały i uciekaj
ale to się miło czyta, uśmiałem się solidnie.
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=szukajforum&fraza=Pierwszezarybieniestawu.
To buło dla withanlght88
Algen hmm z tych rybek co mu zaproponowałeś to się troszkę pomyliłeś no ja się z tym nie zgodzę , nie bierz tego źle do siebie ok :) ale płoć ,wzdręga i okoń mają większe zapotrzebowanie niż karp na tlen więc padną pierwsze
Nie wiadomo czy oleniacz45 będzie wędkował na tym stawie.
Zaproponawałem zarybienie rodzimymi gatunkami, dla Ciebie jest to pomyłka.
Byłem świadkiem wielu przyduch, nie tylko spowodowanych warstwą lodu. W mojej okolicy karpie umierały jako pierwsze, ba czasami tylko ten gatunek umierał.
Mimo iż wyżej wymienione gatunki kwalifikowane są w jednej grupie zapotrzebowania tlenowego – Niskie <5 mg/l to jest jeszcze wiele innych czynników decydujących o wytrzymałości ryb.
"Każdy zbiornik wodny rządzi sie własnymi prawami "
Będę wędrować
To wedruj. Przyda ci sie mapa :DDDD
Haha:))))))))
no masz racje co zbiornik i woda w nim jest pewno inna i bardziej odpowiada jakiejś rybie i lepiej w nim wytrzymuje i przyswaja się do tych warunków panujących w danym zbiorniku no ale nie każdemu gatunkowi pewno odpowiada. No Ciekawi mnie samego jakie gatunki kolega wybierze do Swojego stawku czy tylko rodzime hm w co wątpię że nie wpuści amura albo karpia Nie chodzi mi że gatunki rodzime to pomyłka źle to może troszkę odebrałeś chodziło mi w tym wyłącznie o zapotrzebowanie tlenowe jak wypisałem w tym przypadku znajomego a widzisz u Ciebie mówisz odwrotność :)Pozdrawiam
Będę wędkowac
jak mówi tak pisze i tyle hehehe
wpuść piżmaki heheh
Tutaj niektórzy to sie chyba źle czują. Jak można szczupaka wpuścić po 3-4miesiącach od pierwszego zarybienia białą rybą. Sami sobie pomyślcie co takie szczupaki miały by jeść. Drapieżniki wpuszcza siewówczas gdzy mają pod dostatkiem ryb. Do takiej wielkości stawu można było by wpuścić nie więcej niż 1 szczupaka i to po jakichś 3-4 LATACH!
Witam! Jestem nowym użytkownikiem portalu i zwracam się do was o poradę. Wybrałem forum ponieważ chciałbym zasięgnąć zdania wielu osób w danym temacie. Wiadomo - każdy ma inne doświadczenia. Mianowicie chciałbym zarobić staw - 60x30 m w najszerszym miejscu od 1,5 do nawet 4 m głębokości. Dno bogate w gałęzie, rośliny, muł. Wokół stawy rośnie trawa wraz z drzewami. W stawie pływa kilka dorodnych linów a i suma udało mi się napotkać. Stawem nie interesował się nikt od wielu lat ale jest w dobrym stanie. Dawniej były w nim jeszcze karpie ale nie udało mi się żadnego złowić. Jakie rybki najlepiej wpuścić do takiego stawu? Woda jest głęboka ale nie przejrzysta. Czekam na podpowiedzi :)
Kolego narybek nie jest drogi więc ja będąc na twoim miejscu zarybił bym złotym karasiem jest to ryba pożądana przez wielu wędkarzy, kroczkiem karpa królewskiego i pełnołuskiego, amura, lin jeżeli jest to on sam będzie się kopulował, sum to nie na taką wodę ja bym się go pozbył, myślę że krasnopióry i płotka by dały radę.
Pozdrawiam!
mozesz zarybiac wszystkim ale ja mając podobny staw skupiłem sie na rodzimych gatunkach kiełb , słonecznica , karaś pospolity , piskorz , płoć , lin , wzdręga te ryby wpościłem jako pierwsze a pozniej szczupaki , okonie , kilka sumów jako atrakcje , kilka karpii(wtedy nie wiedzialem ze to chińskie gówno) leszcze , krąpie i kilka węgorzy.
Obecnie staw ma 12 lat od wykopania i największy złowiony szczupak 124cm do tego kilkanaścei takich okolo 95cm , leszcz 61cm i wiele innych duzych ryb ale miejscowe wsioki kłusują na tyle skutecznie że za kilka lat może być tam kiepsko.
Kolego a co powiesz o Jesiotrze Syberyjskim? Jestem dość nowy w świecie wędkarstwa więc prosiłbym bez większych hejtów. Czy ten gatunek ma szanse przeżyć w opisanym wyżej stawie?
nie wiem czy akurat syberyjskie ,ale ludzie trzymają coś jesiotropodobnego w oczkach wodnych ,czyli powinien się utrzymać w stawie
Witam. Chciałbym podpiąć się pod temat.
Chciałbym prosić o porady na temat zarybiania stawów. Nie jestem zapalonym wędkarzem (nie mam czasu) lecz mam do dyspozycji dwa małe zbiorniki, które chciałbym zarybić w celu raczej rekreacyjnym, żeby cieszyły oczy swoim wyglądem.
Pierwszy staw (fot.2) ma wymiary 10 m x 30 m, głębokość od 1 m do 3 m przy niskim poziomie wód gruntowych. Jest to staw wykopany prawie 10 lat temu. W ciągu tego czasu strasznie zarósł różną roślinnością m.in. rzęsa, glony, trzcina i wiele innych, których nazw nie znam. Jesienią został trochę oczyszczony (mała koparka dała radę sięgnąć tylko z jednej strony). Podejrzewam, że roślinność nadal będzie utrapieniem. Przed czyszczeniem wpuściłem tam kilka karasi (narybek, ok. 20 szt) złapanych w rowie melioracyjnym (niski poziom wody sprawił że pojawiły się zastoiska z rybami).
Moje pytanie co radzicie wpuścić i w jakiej ilości, wieku do takiego stawu, żeby panowała równowaga i żeby trochę oczyścić go z roślin ale żeby go nie ogołocić całkiem. Słyszałem o amurze, że to pogromca zieleni - wszystko pasuje ale nie chce żeby ze stawu wyjadł wszystko co zielone. Może też lin, płoć, tołpyga? Jakie drapieżniki będą najbardziej odpowiednie dla takiego stawku: szczupak, okoń? Nie chce żeby po czasie nie zostało nic tylko drapieżnik. Proszę o porady :)
Drugi staw (fot. 1) jest nieco większy ma 30 m x 30 m, przy niskim poziomie wody głębokość na środku to prawie 5 m (im bliżej brzegu tym płycej). Został wykopany jesienią 2015 r. Nie ma na nim jeszcze żadnej roślinności a woda jest naprawdę czysta. Proszę o porady, najlepiej krok po kroku czym mogę go zarybić i w jakich ilościach. Czy jest jeszcze za wcześnie na wpuszczanie? Dać mu czas na delikatne zarośniecie?
Ryby mają żyć sobie w stawach i "dbać w nim o kulturę". Kiedy najlepiej zarybić żeby było jak najmniej upadków? Nie będę ich dokarmiał tylko chce aby były samowystarczalne. Może w przyszłości zacznę wędkować jednak teraz nie mam na to czasu.
Proszę o porady i z góry dziękuję.
Jeśli chodzi o ryby w stawie to karp sezam , królewski ,karaś, lin, płoć, amur albo tołpyga aby bardzo staw nie zarastał , to taki stadard jeśli chodzi o stawy . Możesz jeszcze szczupaka dorzucić tylko nie dużo .Ewentualnie leszcz
Koledzy Ci dobrze podpowiedzieli ale jeszcze jedno.Za Wszelką !! cenę pozbądż się suma. Szczupak tak, okoń tak a sum Ci kazdą rybę załatwi.
Znajomy zrobił to głupstwo.
Julian
A w jakiej ilości mogę wpuścić te gatunki żeby zachować równowagę i nie przerybić stawów? Do świeżego stawu bez roślin też wpuścić tej wiosny czy czekać aż pojawi się roślinność?
Zdecydowanie wiosną się zarybia ewentualnie jesień ale mogą chorować.
Czy to prawda, że karp mąci wodę i niszczy brzegi robiąc w nich kanały?
Wszystko zależy od ilości wpuszczonego karpia i jego wielkości , ale jeśli chodzi o odp.. na Twoje pytanie to TAK , karp mąci wodę ,,ryjąc'' w dnie zruszając osady denne , co za tym idzie przyczynia się do eutrofizacji zbiornika i jego wypłyceniu , co ma wpływ na mniejszy dostęp światłą do dna i zmniejsza produkcję tlenu przez rośliny w procesie fotosyntezy , jeżeli takowe występują. Dlatego należy zarybiać z ,,głową'' , by nie przedobrzyć . Odnośnie kanałów w brzegach , jeżeli jest to glina to nie , lecz jeżeli nie jest to glina i posiadasz w stawie strome brzegi (dość duża głęb. prz brzegu) , w niewielkim stopniu może się przyczyniać do osuwania brzegów , dobrze w takiej sytuacji posadzić rośliny strefy bagiennej , lub obsadzić faszyną.
Dziękuję za odpowiedź.
Mam do dyspozycji dwa stawy. Nie wędkuję na razie ponieważ nie mam czasu ale chce zarybić te zbiorniki dla rekreacji. Prosiłbym o ocenę pomysłu na zarybienie stawów i o ewentualne uwagi i propozycje zmian.
Do starego stawu (wymiary 10 m x 30 m, głębokość 1-3 m) postaram się wpuścić w tym roku:
- lina 3-5 kg,
- płoć 3-5 kg,
- wzdręgę 3-5 kg,
- karasia pospolitego 3-5 kg,
- amura 2 szt (do tej pory był problem z bujnością roślinek),
- okonia 3-5 kg.
Po 2-3 latach kiedy rybki trochę się rozmnożą wpuszczę szczupaka (1-2 szt).
Co Panowie sądzicie o takiej obsadzie? Czegoś za dużo, za mało?
Do świeżego stawu (wymiary 30 m x 30 m, głębokość max. 5 m) spróbuję wpuścić:
- karp 5-10 kg kroczka,
- lina 2-3 kg,
- płoć 10 kg,
- leszcza 10 kg,
- wzdręgę 3-4 kg,
- karasia pospolitego 3-5 kg,
- szczupak 3-4 szt.
Gdy staw zacznie zbyt mocno zarastać (pewnie nie w tym roku) wpuszczę kilka amurów.
Proszę o odpowiedzi :)
Jak dla mnie pierwsza opcja (stary staw) - jest Ok , ewent. troszke mniej płoci i okonia (okoń trze się w w okresach marzec -kwiecień , płoć na przełomie kwiecień-maj , w tym roku troszke chłodniej niż zwykle to tarło ryb może się troszkę opóźnić , na pewno okoń i płoć wytrą Ci się w stawie jeszcze w tym roku (zakładam że wciąż jest tam jeszcze roślinniść) i będziesz miał mnóstwo narybku ... okonia i płoci dojdzie za pewne narybek wzdręgi więc z tym szczupakami nie będziesz musiał zbyt długo zwlekać (w następnym roku). Drugi staw , jak dla mnie za wcześnie na wpuszczanie ryb. Postaraj się posadzić troszkę roślin (teraz zaczął się najlepszy okres na sadzenie) ja również jestem na tym samym etapie stawu , jesienią wykopany ok 0,4ha (90mx45m) max głęb. 4m , woda naszła przez zimę a teraz będę sadził roślinki , jak zobaczę że roślinki się przyjęły zacznę myśleć nad zarybianiem. Wpuszczając rybki teraz do pustego stawu to tak jak iść na pustynię bez jedzenia mając ze sobą wodę do picia => może się uda :). Jeżeli wpuścisz rybki , bedziesz musiał je dokarmiać na początku póki nie powstanie równowaga biologiczna w stawie. Odnośnie gatunków w stawie nr.2 , wielkościowo jest ok , ja osobiście na nowy staw wpuszczał bym narybek , nie kroczka (nie ma naturalnych drapieżników) więc przeżywalność duża. Fajnie mieć w stawie leszcza , ale to z czasem będzie prawdziwa plaga , gdy leszcze się wytrą , a z pewnością , staną się plagą i (szczupak nie pomoże) ze wzgl. na wygrzbiecone ciało leszcza. Ogólnie wolny wybór z zapuszczaniem ryb , unikaj leszcza i dokarmiaj ryby , ja przy tak głębokim stawie zastanowiłbym się nad sandaczem ale to też na następny rok.
A gdyby darować całkiem wpuszczenie okonia? Na razie nie myślę o szczupaku ale czy on mi się wytrze w następnych latach? Nie chce żeby staw po kilku latach został pusty bo wszystko zjadły i poźniej padły z głodu. Myślałem żeby wpuścić same samce albo samice i wtedy nie powinny się rozmnożyć. Tylko pytanie czy u narybku, kroczka można rozróżnić płeć ryby? :)
Jakie roślinki radzisz posadzić? Nie znam się ale bez problemu mogę przekopać kilka ze starego stawu albo z rowów melioracyjnych :)
Skoro leszcz może być problemem to chyba go daruję. Rozumiem :) A gdybym wpuścił na początek po 1 kg każdego gatunku (z wyjątkiem szczupaka i amura)? Tak mała ilość rybek nie poradzi sobie bez dokarmiania? :) Resztę wpuszczę później gdy rośliny trochę się rozwiną.
Myślałem o sandaczu, jednak odradzono mi go :)
Jak najberdziej , możesz darować sobie wpuszczenie okonia a co do szczupaka to na pewno się wytrze w następnych latach . Co do rozróżnienia płci ryby to można to zrobić tylko u lina (samiec duże , rozłożyste płetwy brzuszne , u samic małe) . Co do pytania o narybek i kroczka , to niestety nie rozpoznasz płci danej ryby , chyba że u wspomnianego wcześniej lina. Jeśli chodzi o szczupaka to u dorosłego osobnika w okresie zimowym i okresie tarła (okres ochronny gat.) samice zwykle są ,,nabrzmiałe'' od ilości ikry. Ja zamierzam posadzić u siebie w stawie pałkę szerokolistną , i grążela żółtego. Oba gat. roślin są ekspansywne , ale nie ma problemu z ograniczaniem ich rozrostu. Na pewno nie polecam moczarki kanadyjskiej mimo że zapewni Ci czystą wodę w stawie (w zal. od gat ryb żyjących w stawie) i jest dobrym natleniaczem wody. Jest to roślina zanurzona i bywa plagą w stawie po kilku latach wegetacyjnych tak się rozrasta że pokrywa całe dno w stawach. Co do pytania o rybki. Jeśli miałeś zakwit wody to rybki sobie poradzą , jeśli nie to wpuść rybki i posadź roślinki tak szybko jak to możliwe :). Z sandaczem jak uważasz ja kilka sztuk bym wpuścił w nast. roku (głęb. dobra tylko pow. mała) , ale musisz sam zadecydować sandacz , czy szczupak. Oba gat. ,,gryzą się ze sobą'' , i zawsze jeden z nich dominuje (sandacz w mętnej wodzie , szczupak w czystej), a na tam małym zbiorniku wybrałbym jeden . Skoro pisałeś o szczupaku , to ewent. w nast. roku wpuść szczupaka :)
W takim razie wpuszczę w przyszłości szczupaki i będę liczył że nie zdomunują stawów.
Na starym stawie miałem problem z pałką bo zbiornik nie był zbyt głęboki i zarastał strasznie tym gatunkiem. Teraz jest pogłębiony ale i tak mam "uraz" do tego gatunku i na razie nie widać żeby się pojawiał. A co można powiedzieć o oczerecie jeziornym? Występował nad starym stawem jednak nie rozrastał się intensywnie. Zostawić go?
Nie znam gatunków ale z pomocą internetu zidentyfikowałem kosaćca żółtego. Nie jest chwastem?
Jakie rośliny podwodne, pożyteczne, nie zarastające nadmiernie stawu mogę zasadzić?
Trudny wybór drapieżnika :( szczupak wydaje się mniej wymagający.
Ze szczupakami przyjmuje się wpuszczanie ok 30 rocznych szczupaków (ok 30cm +,-) na ha pow. stawu gdzie masz już dużo drobnicy różnych gat. . Twoje stawy 3ar i 9ar więc można sobie policzyć , przy czym w tych stawach innym drapieżnikiem jest również okoń (ok 100szt. jednorocznych okoni na ha pow). Jednakże do każdego rodzaju wody trzeba podchodzić indywidualnie. Odnośnie pałki w tym głębokim stawie nie rozrośnie się dużo , pójdzie tylko brzegiem po płytkiej wodzie, z czasem obrośnie staw dookoła . Oczeret jeziorny jest rośliną wymagającą słońca , dobrze oczyszcza wodę i ma duże zastosowanie w różnego rodzaju oczyszczalniach (ścieków, biologicznych , stawów kąpielowych , oczek wodnych itp.) , jeśli nie miałeś z nim problemów to jak najbardziej polecam. Co do Kosaćca żółtego wygląda estetycznie nad stawem , jego żółte kwiaty stanowią ozdobę stawu. Jest on łatwy w uprawie i niezbyt ekspansywny , ponadto mocne kłącza chronią brzegi przed wymywaniem , może być przydatny. Jeśli chodzi o rośliny podwodne to na pewno rośliny które są mało ekspansywne ze wzgl. na problem z ograniczaniem rozrostu. Z takich które mógłbym polecić to rdestnica, jest jej wiele gat. najbardziej wskazane w stawie są mało ekspansywna rdestnica grzebieniasta i rdestnica kędzierzawa.
Co Wy tak wszyscy na tego biednego okonia jedziecie? :( Przecież to taka piękna, waleczna rybka. To nasz rodzimy gatunek. W dodatku bardzo smaczna. Widzieliście kiedyś jezioro bez okonia? Jakoś z upływem lat okonie nie wyżarły wszystkiego co pływa w jeziorach. Przecież okoń słynie z kanibalizmu przez co sam potrafi regulować swoją populację. Kilka razy zdarzyło mi się złapać małego okonka, którego w czasie holu pożarł jego dziadek (albo raczej babcia lub teściowa). Ja do swojego stawu (4,5ha) wpuściłem 300szt małych okonków. Czytając forum zaczynam się martwić. Mam nadzieję, że Wasze czarnowidztwo w stosunku do okonia okaże się przesadzone. Mi się ta rybka bardzo podoba i nie wyobrażam sobie zbiornika wodnego bez okonka. Dla mnie lin, karas, płotka, wzdręga, szczupak, sandacz i okoń to podstawa przy zarybianiu zbiornika wodnego. Resztą niech się zajmie natura. Ona wie najlepiej co dobre.
Mam takie same odczucie do co do okonia (łowie go dużo i jest smaczny) mam kilka szt 1kg+ na koncie :) i sam w stawie go będę miał z czasem jak również inne drapieżniki , które będą regulowały populację białorybu , jak i również okonia. Te Twoje 4,5ha to nie to samo co staw kilka arów więc jest różnica , jak już pisałem do każdej wody trzeba podchodzić indywidualnie. :)
Witam,
dzisiaj byłem na zakupach rybnych :D Stawy Wielgie oraz Gospodarstwo Rybackie Jabłonna ( woj maz okolice radomia) zakupiłem do mojego stawu ( okolo 650-700m^2 na jesieni był pogłebiany ogolna głębokość 1,5m w porywach do 2m , duzo roślinności , w tą zimę kupiłem pompkę Heilea Aco o wydajności 3600 Litrów na godzinę niestety zostala kupiona na początku stycznia czyli już po ponad 2ch tygodniach mrozu i ryby w stawie w wiekszości wymarły tzn powiedzmy wiem ze było jakies 13 karpi o masie sredniej 3kg a wylowilem 7 ale chyba może być tak ,ze nie wyplynely. No ale wracają do tematu. Kupiłem dzisiaj 17 karpi ( po około 400g ) 14 amurów ( po około 350g) do tego poźniej w Jablonnej dokupiłem karasia polskiego dość mały srednio jakies 50gramowki ale łącznie 4kg karasia(liczyłem około 200sztuk) , do tego tołpyga 2kg ale znacznie większa niż karaś bo srednio większa niż długość dłoni i kilka sztuk karpia koi. Pierwsze co przychodzi do głowy każde z Was to pewnie to , że to dużo ryb jak na taki staw jednak chce to zredukować poprzez drapieżniki. Proszę poradźcie mi co powinienem do tego stawu dokupić ? Kilka szczupaków ? Okonie ( nie moge nigdzie kupić a strasznie smakują mojej rodzince ) ? Sandacz? Ryby są rozsądnie dokarmiane zbożem , a staw jak opisałem wyżej będzie w okresak upałów i mrozów napowietrzany.
Jak na taki staw, to za dużo tych amurów - wytną ci zielsko w krótkim czasie. Moim skromnym zdaniem wystarczyłyby 3 lub 4 szt., a roślinność przyda się także innym rybom (choćby jako ostoja).
Ze szczupakami i okoniami też nie przesadzaj, bo nie masz tam drobnicy, więc czym się mają żywić? Tymi karasiami szlachetnymi? Chyba ich szkoda.
Gdybyś kupił (lub złowił :D) trochę uklei lub innego drobnego "chwastu" rybnego, to inna sprawa.
A co z naszym ulubionym "prosiaczkiem" (linkiem)? Nie było?
nie mieli lina :/Brałem praktycznie wszystko co było dostępne :D pytałem właśnie ale w Wielgich dzisiaj był pierwszy dzień sprzedarzy i stałem w kolejce z 30 min taki ruch i wgle jakos malo ryb. Dlatego pojechalem do Jabłonnej i tak kupiłem karasie i tak dalej. Poszukam lina gdzieś i myślałem o słonecznicy jako pokarmie dla drapieżników. Co do amurów to 75% lini brzekowej ma zadbaną roślinność ale pewnie będzie tak jak mówisz , wytną wszystko w pień aczkolwiek jest taki plus , że u mnie jemy dużo ryb więc może jakoś to będzie :D Liny fajne bo odporna ryba i dobrze przygotowana smaczna :D ale teraz to nie wiem gdzie kupić :/ będę jeszcze do wielgich dzwonił bo do Jabłonnej mi się teraz nie opłaca znowu jechać ( mam 53km z domu do Jabłonnej ) no nic :D zobaczymy
Nie zamierzam przesadzać ze szczupakami bo wiem jak to się kończy :D rok wczesniej znajomy kupił od kolegi szczupaki ............ 25 sztuk :D i była masakra...... nawet nic nie brało i ryby pokaleczone no ale teraz myśle o max 5 sztukach szczupaka i może kilka okoni. Ryby będziemy kontrolować i odławiać :D a co do chwastu wodnego to w stawie od lat są japońce i nigdy nie zdechł żaden nawet jak była zima do -35 i w tamtym roku na jesieni nieźle się wytarły.... całe ławice pływały maleńst (narybku) ale wydaje mi się ze te szczupaki wszystko wyjadły bo pozniej ich nie widziałem a nawet żadnej żaby ( gdzie wczesniej wszystkie z okolicy się schodziły )