Reklama
  • rusikus2011-04-30 18:33:47

    PZW podaje do naszych wiadomosci ile, jakich ryb i w jakich wodach zarybiono.
    Wg mnie zarybienia powinny sie odbywac pod okiem jakis komisji celem sprawdzenia rzetelnosci!
    Dowodem powinny byc zdjecia lub filmiki z zarybien!

    Co o tym myslicie?

  • bodzinski 2011-04-30 18:38:51

    oni zarybiają ale swoje stawy... A mówić że zarybili to sobie mogą powinno być ogłoszone kiedy i każdy mógłby sobie popatrzeć jak zarybiają i by nie było wątpliwości.Komisja też powinna być ale co zrobić musiał byś im jakoś to udowodnić

  • JaroDaw 2011-04-30 18:42:32

    PZW podaje do naszych wiadomosci ile, jakich ryb i w jakich wodach zarybiono.
    Wg mnie zarybienia powinny sie odbywac pod okiem jakis komisji celem sprawdzenia rzetelnosci!
    Dowodem powinny byc zdjecia lub filmiki z zarybien!

    Co o tym myslicie?

    Udaj się do swojego koła i powiedz że chcesz pomóc przy zarybianiu. Wiesz jak wygląda łowisku po zarybianiu, gdy info o zarybianiu się rozniesie wśród wędkarzy ?

  • JOPEK1971 2011-04-30 18:54:42

    Ja byłem w swoim kole z zapytaniem czy mógł bym brać udział w zarybieniach,niestety ale odpowiedziano mi że zarybienia muszą odbywać się bez udziału wędkarzy dlatego że na wieść o zarybieniu wielu wędkarzy będzie na drugi dzień wyławiać ryby które jeszcze się nie zaaklimatyzowały. 

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-04-30 19:01:01

    Ja byłem w swoim kole z zapytaniem czy mógł bym brać udział w zarybieniach,niestety ale odpowiedziano mi że zarybienia muszą odbywać się bez udziału wędkarzy dlatego że na wieść o zarybieniu wielu wędkarzy będzie na drugi dzień wyławiać ryby które jeszcze się nie zaaklimatyzowały. 
    Oczywiście, tak jak napisałem jest wszędzie, ale zarybiają też wędkarze, więc jak jesteś na każdym zebraniu, czynie to nie powinni mieć problemów.

  • rusikus 2011-04-30 19:12:44

    kroczki wylawiac?
    pierdo*enie kotka za pomoca mlotka!

  • JOPEK1971 2011-04-30 19:23:04

    Rusikus,też tak myślę,pewnie mają coś do ukrycia.

  • JaroDaw 2011-04-30 19:33:21

    Ostatnio uczestniczyłem w zarybianiu jednego ze zbiorników.

  • Reklama
  • rusikus 2011-04-30 20:34:28

    powiem szczerze ze bardzo bym chcial brac udzial w zarybianiu, ale czy w moim okregu pozwola na to?
    okaze sie ;)

  • Samotnik 2011-04-30 20:58:09

       Zarybianie powinno odbywać się przy udziale wędkarzy i koniec . To zdrowe zasady  tak być powinno !! Zbiornik powinien być wyłączony z wędkowania  np .  na 2 tygodnie i po problemie . Nikt wtedy nie ma pretęsji.  Tak być powinno !!!!!! szkoda że nie jest.  To moje zdanie .  Pozdrawiam.

  • chrom 2011-05-10 23:37:53

    eh....

    byłem kiedyś świadkiem (późna jesień) kiedy to podjechał samochód...połozono rękaw z foli i po odkręceniu "korka" ryby zaczęły wpadać do zbiornika...to było na jesieni....

    odrazu przyczepiono kartke (wczesniejszej nie zerwano) że zakaz połowiu karpia do 25 listopada.... i wyproszono mnie z łowiska..mimo że łowiłem na spinning....

    no luz...jak trzeba to trzeba

     

    ale jakoś tak wiosną podjechałem nad wode ze spławikiem i słysze od "tubylca" że teraz to nie biorą..ale:

     "w tamtym roku na jesieni to karpi panie naje...em ze 40..takich po kilo - jednego dnia!!!"....

    więc spoko..zarybiają...wieszają zakazy...i pozwalają na kłusownictwo...

     

  • Romuald55 2011-05-11 00:10:13

    A może Kolega chrom  na drugi raz popilnuje łowiska po zarybianiu!?Jak ktoś będzie łowił to zdjęcie,filmik i na policję.Bo kto ma pilnować?SSR,NA KTÓREJ PSY WIESZACIE?!Pilnujcie sami!

  • Reklama
  • Romuald55 2011-05-11 00:15:38

    A Kolega bodziński na jakiej podstawie snuje takie oskarżenia?Za fałszywe oskarżenia możesz Pan trafić pod sąd.

  • pawelz 2011-05-11 08:52:46

    Z zarybieniami to nie jest prosta sprawa.
    Z jednej strony jakas kontrola powinna byc. Teoretycznie powinien to kontrolowac RZGW, ale jak to wyglada, to przemilcze, Z wedkarzami jest ten problem, ze jak wsypie sie gdzies wyrosnietego selekta (zarybienia to nie tylko kroczek karpia) to od razu pojawiaja sie tlumy chetnych na darmowe rybie bialko.
    Idealnie byloby zarybic komisyjnie i zamknac wode na okres przynajmniej 1 tygodnia i starac sie to upilnowac. Kosztem nawet innych odcinkow rzek czy jezior.
    Innym rozwiazanie byloby zarybianie ryba niewymiarowa ale tez nie narybkiem (ten jest najmniej oplacalny). Tylko czy nasi "wedkarze" nie opra sie pokusie wylawiania np. 40 cm szczupaczkow, bo doskonale biora ?.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-11 12:17:12

    Zarybianie jezior powinno się odbywac  przy udziale wędkarzy jeżeli są zainteresowani. I taki zbiornik po zarybieniu powinien byc regularnie kontrolowany przez SSR, ponieważ poto ta organizacja została stworzona. Kilka słow do kolegów strażników: wędkarze zawsze narzekali i będą narzekac na SSR, i nie ma co płakac , tylko pilnujcie nas i naszych wód , bo po to wstąpiliście w szeregi SSR, nikt nikogo nie zmuszał ,. Jak się nie podoba zawsze można zrezygnowac.

  • JKarp 2011-05-11 14:08:04

    Cześć
    Jedno to zarybianie pod nadzorem a inne pilnowanie takiego łowiska po zarybieniu.
    W tamtym roku zarybiono karpiem "moją wodę".
    Siedzę sobie w sklepie  ( grubo po 20 listopada ) a tu Klient:
    Trzy kilo zanęty koniecznie karpiowej i robale. Myślę kie licho ? Pytam na co te zakupy?
    Panie to pan taki karpiarz a nie wiesz, że na ... biorą karpie. Przez wieczór 10szt da się złowić..
    Jeden telefon do PSR i Panowie przyjechali i pozamiatali :-)
    Sam widziałem akcję z ukrycia...
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-11 14:56:12

    u nas wpuścili karpie kroczki i wieść się rozniosła od razu i przez pierwszy miesiąc dziesiątki wędkarzy na rybach. wszyscy w siatkach karpiki. W tym ja bo nie uznaje takiej ryby jak karp w jeziorach naturalnych

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-05-11 15:57:27

    Witam kolegów.
    Czytam i śmieję się pod nosem z tego co piszecie. Nie wiem jak u was w okręgach. W moim kole jest komisja d/s zarybień składająca się z trzech osób. Nasze telefony mają pracownicy okręgu zajmujący się zarybianiem naszych wód. Każdorazowo gdy wiozą narybek dostajemy sygnał z wyprzedzeniem że o tej i o tej na tym czy innym zbiorniku wiozą narybek. Nie było zarybienia aby kogoś z koła nie było. Każde zarybienie jest potwierdzone podpisami osób biorących udział w zarybieniu.
    Poza tym odkąd na wody są przetargi w takich zarybieniach biorą udział przedstawiciele RZGW jako zwierzchnicy i nie ma lipy aby było coś źle zrobione. Takie opisane sytuacje może były kiedyś ale teraz nie ma takiej możliwości aby coś ukryć czy zataić.
    Po wtóre po każdym zarybieniu zawieszamy kartki zakazujące wędkowania na określony czas i pilnujemy aby nie było sytuacji takich jak jeden z kolegów opisywał.
    Naciskać na koła aby brać udział w zarybieniach a myślę, że stwierdzenie że wędkarze nie powinni jest kpiną.
    Pozdrawiam.

  • chrom 2011-05-11 22:51:42

    A może Kolega chrom  na drugi raz popilnuje łowiska po zarybianiu!?Jak ktoś będzie łowił to zdjęcie,filmik i na policję.Bo kto ma pilnować?SSR,NA KTÓREJ PSY WIESZACIE?! Pilnujcie sami!



    nie no jasne..jeśli widze ze ktoś łamie prawo to wierz mi -  interweniuje...

    poza tym przy małym dziecku nie znajde czasu aby pilnować zbiornika po zarybieniu...a jeśli sie nie myle to sa osoby tzw "opiekunowie" zbiorników...

    poza tym ktoś jest w Państwowej Straży Rybackiej a ktoś w Społecznej.. a ktos po prostu wędkarzem opłacajacym składki....

     

    tak?

  • Romuald55 2011-05-11 23:23:32

    Kolego chrom...ktoś z SSR jest takim samym" ktoś "kto opłaca składki/jak to kolega określa/,a że zajmuje się pilnowaniem wody to tylko jego dobra wola bo poza pretensjami takich jak kolega nie ma nic z tego.A niejeden ze Strażników też ma dzieci!Więcej nie będę z Kolega polemizował bo to nie ma sensu.

  • pawelz 2011-05-12 08:39:40

    "Po wtóre po każdym zarybieniu zawieszamy kartki zakazujące wędkowania na określony czas i pilnujemy aby nie było sytuacji takich jak jeden z kolegów opisywał."

    Nalezysz do okregu piotrkow. Niedawno zarybiono Pilice szczupakiem. I rzeczywiscie pojawilo sie w zeszlym roku sporo takiego podrostka (30-40 cm). Nie widzialem zadnej kartki ktora zakazywalaby lowienia po zarybieniu. Za to widzialem ludzi ktorzy palowali niemiarowe rybki. Uprzedze, ze nigdzie nie dzwonilem, bo trudno stwierdzic przez szerokosc rzeki jakiej dlugosci i czy na 100% byl to szczupaczek, ale moge stwierdzic z 90% pewnoscia ze tak bylo. Poza tym nasluchalem sie swojego nad woda. Nie wiem o jakich zarybieniach piszesz, moze jakies bajorka i stawiki rzeczywiscie tak maja, ale Pilica na 100% nie.

    "Kolego chrom...ktoś z SSR jest takim samym" ktoś "kto opłaca składki/jak to kolega określa/,a że zajmuje się pilnowaniem wody to tylko jego dobra wola bo poza pretensjami takich jak kolega nie ma nic z tego.A niejeden ze Strażników też ma dzieci!Więcej nie będę z Kolega polemizował bo to nie ma sensu."

    Ale jak juz ktos zdecydowal sie wstapic do SSR to niech przyjmie ten obowiazek na bary i nie marudzi. Nikt nikogo nie zmusza do wsapienia w szeregi tej strazy. Jesli jest cos co uniemozliwialoby wykonywanie swoich obowiazkow to mozna zawsze zrezygnowac a nie biadolic o tym na forum.
    Szczerze mowiac, to juz nie moge czytac i sluchac, jak to ktos poswieca sie dla mojego dobra.
    Osobiscie wolalbym zaplacic 10-20 zl wiecej skladki i z tych pieniedzy zatrudnic wiecej ludzi jako straz ochrony mienia PZW niz potem wysluchiwac takich altruistycznych tekstow. Jak ktos chce niech wstepuje w szeregi SSR. Ale niech potem nie rozpowiada na lewo i prawo ile to dobrego za darmoche robi dla wedkarzy. Wlasnie ten nacisk na slowo "darmo" najbardziej mnie wkurza.

    Przepraszam straznikow SSR za te byc moze za ostre slowa, bo w zasadzie nic do nich nie mam (kontaktu z SSR w zasadzie zadnego), potrafie docenic to ze ktos dla pasji potrafi poswiecic wolny czas i kase ale jesli juz ktos sie zdecydowal na taki krok, niech robi to co ma robic bez roglaszania wciaz wszem i wobec jaki to on biedny i ze musi dzwigac ten swoj garb.

  • chrom 2011-05-12 20:56:46

    reasumując - po zarybieniu wzmóc kontrole nad zbiornikiem - jak zapłaci mandat jeden z drugim to trzeciemu sie odechce a i moneta wpadnie

     

    Pawelz mądrze napisał i tu bym zakończył wątek

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-12 22:10:51

    Piszę do pawelz.
    Kolego gdybyś tylko chciał i zajrzał na mój blog wiedziałbyś o którym zbiorniku piszę. Tak się składa, że kolo ma pod opieką wodę w naszym przypadku jest to Staw w Spale, który systematycznie jest zarybiany. I po zarybieniu jest wywieszona informacja o zakazie wędkowania. Natomiast nie widzę sensu i potrzeby wywieszania zakazów w przypadku zarybiania narybkiem wielkości 3-5 cm. Tak było w roku ubiegłym na Pilicy gdzie poszło 4 tysiące szt brzany czy jazia. W tym roku wpuszczony był szczupak o długości 4 cm. Czy tu jest sens. Myślę, że nie. Wracając do twojej aluzji że w roku ubiegłym łowiono wpuszczone krótkie szczupaki "podrostki 30-40 cm". Biorąc udział w zarybieniach nie widziałem aby tej wielkości szczupak był wpuszczany. Z ryb zagrożonych wyłowieniem po wpuszczeniu może być karp, karaś które są zdecydowanie większej długości.
    Po wtóre rzeka Pilica płynąca na terenie okręgu Piotrkowskiego ma wielu opiekunów w tym twoje koło. Podjedź na Grunwaldzką spytaj gdzie co i jak jest wpuszczane jak po zarybieniu zabezpieczają teren. A może sam pomożesz?
    Ale myślę, że nie będzie ci się chciało bo czytając twoje komentarze to tobie dynda kto co robi ważne żeby zabłysnąć i bzdurnie skrytykować.
    Biadolisz, narzekasz ale jak sam napisałeś nigdzie nie zadzwoniłeś aby pogonić gości łowiących krótkie szczupaki. Więc jeśli możesz to rób jak na wędkarza przystało i piętnuj takich gości, którzy kłusują i nie stój bezczynnie na drugim brzegu albo przestań się rozczulać i pisać kocopoły o strażnikach SSR.

  • pawelz 2011-05-13 08:27:59

    Najpierw piszesz, ze nie wiesz jak jest w innych okregach a potem rozpisujesz sie o swoim kole.
    To zdecyduj sie. Za zarybiania Pilicy, Zalewu itp odpowiedzialny jest okreg a nie kolo. To okreg decyduje co i gdzi wpuscic. Piszesz o stawie w Spale, zbiorniku ktory tak naprawde w szerszym konspekcie ma niewielkie znaczenie wedkarskie. Owszem jest to troche wieksza sadzawka, ale trudno nazwac go powaznym lowiskiem. Tam moze i tak jest jak piszesz, nie mam powodu tego kwestionowac, ale sam musisz stwierdzic ze zbiornik o powierzchni niecalego hektara (tak mi sie wydaje) trudno nazwac powaznym lowiskiem dla wedkarzy okregu piotrkowskiego.

    Zgodze sie z Toba co do zarybiania narybkiem. Wiekszego sensu to nie ma, ale nie bardzo wiem co to mialo wspolnego z moim poprzednim postem i apro po czego to miala byc polemika. Z punku widzenia gospodarczego i finansowego najbardzie oplaca sie zarybiac selektem. Problem w tym, ze jest on latwy do odlowienia i bez odpowiedniej ochrony sa to wywalone pieniadze w bloto.

    Piszesz zebym zachowywal sie jak wedkarz. To znaczy co, mam walczyc z klusownictwem itp. Po pierwsze, aby wzywac odpowiednie sluzby, nalezy miec pewnosc, ze ktos popelnia wykroczenie, a patrzac poprzez szerokosc rzeki, nigdy tego nie mamy. Po drugie, jesli ktos idzie brzegiem rzeki i lowi na spinning to mam zadwonic i powiedziec, ze gosc sti teraz np. na szynie a za pol godziny moze bedzie na Bialej Gorze ?. Czy moze mam przeplynac rzeke i ujac goscia i przywiazac do drzewa ?. A moze mam krzyczec "wypusc Pan tego chyba niemiarowego szczupaczka" ?.

    Obowiazkiem do pilnowania i utrzymania porzadku nad woda obarczony jest dzierzawca i jesli nie potrafi tego zrobic, to moze powinien pomyslec o czyms innym niz gospodarowanie wodami. Jesli osoba odpowiedzialna i bioraca pieniadze za zarzadzanie wodami okregu sobie nie radzi, to niech zmieni prace a nie biadoli ze nie ma pieniedzy na nic.
    Do PZW naleze tylko i wylacznie "przymusu" ekonomicznego a nie z racji poczuwania sie do jakiejs odpowiedzialnosci za rzeki i jeziora. Sam postepuje tak, zeby nie miec sobie nic do zarzucenia. Ryb nie zabieram, nie klusuje, nie lowie w okresach i obwodach ochronnych, nie smiece, place czesto wiele wiecej za lowienie niz przecietny wedkarz. Niech wszyscy tak postepuja, a gwarantuje Ci ze SSR i PSR nie beda potrzebne. Wiec nie pisz mi o postepowaniu jak wedkarz, bo zyczylbym sobie aby wiekszosc spolecznikow ktorych tak wychwalasz wyrzadzalo wodom tyle szkody co ja.

  • Reklama
  • marekwrw 2011-05-13 10:04:05

    Ja mieszkam nie daleko pewnego człowieka ,który ma swoje koło i jest właścicielem jednym z pięciu stawu. I jeśli chce aby wędkarzy przybywało to zarybiać będą . Raz byłem na trzcianie gdy zarybiali staw. Moim daniem PZW zarybia stawy.

  • Romuald55 2011-05-13 12:07:51

    Kolego marekwrw.W każdym środowisku bywają ludzie nieuczciwi. Ale nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.Powinieneś,mając taką wiedzę złożyć doniesienie o domniemaniu popełnienia przestępstwa.Dla dobra wszystkich uczciwych kolegów wędkarzy.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-13 14:28:40

    Czemu niektórzy są takimi "paniskami" i tylko czytam i słyszę: "Zapłaciłem za kartę, to wymagam! Straż społeczna ma mi pilnować akwenów po zarybianiu, władze mają mi to dać, tamto zrobić, SSR ma łapać kłusoli, karać nieetycznych i nieuczciwych wedkarzy, sprzątać brzegi łowisk, głaskać tylko po głowach wędkarzy a od karania nas WARA, wędkarze są cacy, a SSR to durnie, dekle, przygłupy etc....."........ Co jest z Wami do pioruna????!!!! A gdzie Wasza chęć pomocy samym sobie, Waszym pociechom z wędkami w łapkach? Niech mi tu napisze ktoś teraz, kto wstąpił do SSR na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy! Niech się odezwie ktoś poza strażnikami, kto uważa, że SSR robi bokami żeby nam wszystkim się lepiej łowiło ryby! Żeby były te ryby. Czy nikt nie ma tej świadomości, że nasz naród jest na tyle buńczuczny, zapatrzony w czubki własnych nosów, nauczony podawania pod ten zadarty nos, zrzucania obowiązków na innych, ze każdy prawie ma alergię na prace społeczne i dobre uczynki z własnej woli? Dlaczego nie dzwonicie do swoich Okręgów, kół, prezesów i nie pytacie o daty i miejsca zarybień, że chcecie pomóc, dopilnować, zobaczyć itd? Ja wiem, że jakby tak powiedzieli, że każdy dostanie stówę dniówki, to ustawiłaby się kolejka jak po darmowe telewizory w Tesco, albo gratisową colę w Donaldzie. Panowie, to jest w naszym zakichanym interesie, żebyśmy my i nasze dzieci miały okazję widzieć ryby w jeziorku, rzece, stawie, a nie tylko w marketach i na Discovery Chanel. Na inne pierdoły, na grzyby, na piwo z kumplem, na odwiedzenie teściowej, na mecz, to ZAWSZE czas znajdziecie i po trupach dowiecie się kiedy i jaki mecz gdzie kto z kim gra i o której, żeby z browarem w dłoni go oglądać przez 1,5 godziny. A czemu tak samo nie dowiadujecie się o zarybienia i inne akcje społeczne w Waszym Okręgu i nie poświęcicie tak 1,5 godziny na to? Nie, bo wtedy są nagle dzieci (tak, jakby społeczni nie mieli dzieci i swoich spraw), sprawy rodzinne, praca, zmęczenie, żony, zepsute auto i tysiące innych bzdetów żeby tylko się jakoś wymigać od DARMOWEJ roboty dla znienawidzonego PZW. SSR niech zapieprza, a my przyjedziemy na gotowe, nie? Tak jest najfajniej. Skąd u Was tyle zacietrzewienia i "hrabiostwa".....? Nie chcecie pomagać, to chociaż nie najeżdżajcie i nie krytykujcie tych, co chcą coś robić i nie dopisujcie do tego swoich niejednokrotnie chorych i niesprawdzonych bredni. A jak widzicie, wiecie o czymś złym, TO DZIAŁAJCIE. XXI wiek daje nam mnóstwo możliwości przekazu i utrwalanie informacji ze zdarzeń jakie nas załamują, wkurzają i się z tym absolutnie nie zgadzamy. Ja ostanio kupiłem swojemu informatorowi flache i kilo kiełbasy (koniecznie podlaskiej!) za info o kłusolu z jego wsi. Mi się to mało opłacało finansowo, ale wędkarzom BAAARDZO. A przecież sam mogłem tą flachę obalić z kiełbachą z grila do niej. Wolałem poświęcić coś dla czegoś. Spróbujcie tak, to nie gryzie. ZA DARMO, dla ogółu. Da się. 

  • JaroDaw 2011-05-13 14:43:54

    Czemu niektórzy są takimi "paniskami" i tylko czytam i słyszę: "Zapłaciłem za kartę, to wymagam! Straż społeczna ma mi pilnować akwenów po zarybianiu, władze mają mi to dać, tamto zrobić, SSR ma łapać kłusoli, karać nieetycznych i nieuczciwych wedkarzy, sprzątać brzegi łowisk, głaskać tylko po głowach wędkarzy a od karania nas WARA, wędkarze są cacy, a SSR to durnie, dekle, przygłupy etc....."........ Co jest z Wami do pioruna????!!!! A gdzie Wasza chęć pomocy samym sobie, Waszym pociechom z wędkami w łapkach? Niech mi tu napisze ktoś teraz, kto wstąpił do SSR na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy! Niech się odezwie ktoś poza strażnikami, kto uważa, że SSR robi bokami żeby nam wszystkim się lepiej łowiło ryby! Żeby były te ryby. Czy nikt nie ma tej świadomości, że nasz naród jest na tyle buńczuczny, zapatrzony w czubki własnych nosów, nauczony podawania pod ten zadarty nos, zrzucania obowiązków na innych, ze każdy prawie ma alergię na prace społeczne i dobre uczynki z własnej woli? Dlaczego nie dzwonicie do swoich Okręgów, kół, prezesów i nie pytacie o daty i miejsca zarybień, że chcecie pomóc, dopilnować, zobaczyć itd? Ja wiem, że jakby tak powiedzieli, że każdy dostanie stówę dniówki, to ustawiłaby się kolejka jak po darmowe telewizory w Tesco, albo gratisową colę w Donaldzie. Panowie, to jest w naszym zakichanym interesie, żebyśmy my i nasze dzieci miały okazję widzieć ryby w jeziorku, rzece, stawie, a nie tylko w marketach i na Discovery Chanel. Na inne pierdoły, na grzyby, na piwo z kumplem, na odwiedzenie teściowej, na mecz, to ZAWSZE czas znajdziecie i po trupach dowiecie się kiedy i jaki mecz gdzie kto z kim gra i o której, żeby z browarem w dłoni go oglądać przez 1,5 godziny. A czemu tak samo nie dowiadujecie się o zarybienia i inne akcje społeczne w Waszym Okręgu i nie poświęcicie tak 1,5 godziny na to? Nie, bo wtedy są nagle dzieci (tak, jakby społeczni nie mieli dzieci i swoich spraw), sprawy rodzinne, praca, zmęczenie, żony, zepsute auto i tysiące innych bzdetów żeby tylko się jakoś wymigać od DARMOWEJ roboty dla znienawidzonego PZW. SSR niech zapieprza, a my przyjedziemy na gotowe, nie? Tak jest najfajniej. Skąd u Was tyle zacietrzewienia i "hrabiostwa".....? Nie chcecie pomagać, to chociaż nie najeżdżajcie i nie krytykujcie tych, co chcą coś robić i nie dopisujcie do tego swoich niejednokrotnie chorych i niesprawdzonych bredni. A jak widzicie, wiecie o czymś złym, TO DZIAŁAJCIE. XXI wiek daje nam mnóstwo możliwości przekazu i utrwalanie informacji ze zdarzeń jakie nas załamują, wkurzają i się z tym absolutnie nie zgadzamy. Ja ostanio kupiłem swojemu informatorowi flache i kilo kiełbasy (koniecznie podlaskiej!) za info o kłusolu z jego wsi. Mi się to mało opłacało finansowo, ale wędkarzom BAAARDZO. A przecież sam mogłem tą flachę obalić z kiełbachą z grila do niej. Wolałem poświęcić coś dla czegoś. Spróbujcie tak, to nie gryzie. ZA DARMO, dla ogółu. Da się. 


    Da się ? Da się ;).


  • pawelz 2011-05-13 14:52:51

    Mam inna propozycje.
    Zrobmy dwie skladki na PZW.

    1) taka jak obecnie pod warunkiem, ze dzialamy na rzecz PZW (SSR, zarybienia, sprzatanie brzegow, organizowanie imprez dla np dzieci itp). I byloby to konsekwentnie egzekwowane.
    2) np o 100% wyzsza niz obecnie dla takich jak np. Ja. Nie mam ochoty dzialac, chce tylko i wylacznie czerpac rados z lowienia ryb w wolnych chwilach. Na nic innego nie mam czasu badz nie mam ochoty.

    Ide o zaklad ze 90% wedkarzy zaplaci opcje 1 a potem zacznie kombinowac, jak tu zdobyc jakos wpisy czy przyklady swojej dzialalnosci spoleczne.
    Ja roznie sie tym od wielu, ze chetnie przystapie na taka propozycje pod jednym warunkiem. Warunek tych prac bedzie bezwzglednie przestrzegany. Zaplace 200% skladki, tylko po to zeby wlasnie nikt mi nie wmawial, jak to sie poswieca dla mojego dobra. Nie chce nic za darmo.
    W obecnych warunkach jest niemozliwe i bez sensu aby placic wiecej. Moglbym placic jako niezrzeszony, tyle tylko ze nie lubie uchodzic za frajera. Zaplace dwa razy tyle co jakis Kowalski nalezacy do PZW i to bedzie JEDYNA roznica miedzy nami.
    Jesli PZW WYMUSI (jak to ich problem) wywiazanie sie ze statutowej pracy czlonkow i albo robisz albo wypad, wtedy bede pierwszysm oredownikiem takich posuniec i pierwszy oddam legitymacje czlonkowska.

  • nantai 2011-05-13 15:05:37

    Mam inna propozycje.
    Zrobmy dwie skladki na PZW.

    1) taka jak obecnie pod warunkiem, ze dzialamy na rzecz PZW (SSR, zarybienia, sprzatanie brzegow, organizowanie imprez dla np dzieci itp). I byloby to konsekwentnie egzekwowane.
    2) np o 100% wyzsza niz obecnie dla takich jak np. Ja. Nie mam ochoty dzialac, chce tylko i wylacznie czerpac rados z lowienia ryb w wolnych chwilach. Na nic innego nie mam czasu badz nie mam ochoty.

    Ide o zaklad ze 90% wedkarzy zaplaci opcje 1 a potem zacznie kombinowac, jak tu zdobyc jakos wpisy czy przyklady swojej dzialalnosci spoleczne.
    Ja roznie sie tym od wielu, ze chetnie przystapie na taka propozycje pod jednym warunkiem. Warunek tych prac bedzie bezwzglednie przestrzegany. Zaplace 200% skladki, tylko po to zeby wlasnie nikt mi nie wmawial, jak to sie poswieca dla mojego dobra. Nie chce nic za darmo.
    W obecnych warunkach jest niemozliwe i bez sensu aby placic wiecej. Moglbym placic jako niezrzeszony, tyle tylko ze nie lubie uchodzic za frajera. Zaplace dwa razy tyle co jakis Kowalski nalezacy do PZW i to bedzie JEDYNA roznica miedzy nami.
    Jesli PZW WYMUSI (jak to ich problem) wywiazanie sie ze statutowej pracy czlonkow i albo robisz albo wypad, wtedy bede pierwszysm oredownikiem takich posuniec i pierwszy oddam legitymacje czlonkowska.


    Dobry dowcip, co do działania społecznie to jakieś nieporozumienie. Wystarczy żeby każdy sie trzymał regulaminu, czyli sprzątanie po sobie trzymanie sie okresów ochronnych itd. Za to się płaci, żeby można było na spokojnie łapać i PŁACE  I WYMAGAM. No bo na co ta kasa idzie?, nie mała kasa?? Społecznie to sie chodziło za komuny. Ja płące składki, trzymam sie regulaminu i jeszcze mam społecznie działac, smiechu warte . Hahaha

  • pawelz 2011-05-13 15:09:06

    Wstepujac do PZW niejako wyrazasz zgode z przestrzeganiem statutu PZW.
    I w zasadzie Twoim obowiazkiem jest praca spoleczna na rzecz stowarzyszenia.
    Gdyby PZW bylo normalnym stowarzyszeniem to juz nie bylbys jego czlonkiem (podobnie jak ja).

  • KSIENDZU 2011-05-13 15:09:52

    Mi wpadl do glowy jeszcze inny patent na te zarybienia :) Kontrole swoja droga i zamykanie zbiornikow rowniez, ale mozna tez wprowadzic limit polowu na okres miesiaca od wpuszczenia do jednej ryby gatunku wpuszczonego podczas zarybiania. A dlaczego tak ?? Mam 23 lata (szukam aktualnie pracy, ale teoretycznie teraz) pracuje do godziny 16, moze dluzej. Wolny czas zeby wyjechac na ryby mam tylko w weekend i moge nic nie zlowic (tez tak bywa). Emeryci, ktorzy sie dowiedzieli o zarybieniu siedza nad woda juz od wczesnych godzin porannych i łowia wszystko co wpadnie na wedke i biora do domu jezeli ma tylko wymiar.... Ograniczajac ilosc zlowionej ryby zachowamy troszeczke dla ludzi ktorzy codziennie nie maja mozliwosci cieszenia sie tym sportem jakim jest wedkarstwo. Fakt co ci emeryci maja robic w domach, to niech jada na ryby, ale nie ch nie biora wszystkiego.... U mnie nie spotkalem sie jeszcze z tym na duza skale, ale zawsze po zarybieniu nie mozna wejsc na lowisko bo nie ma po prostu miejsca.... to jest straszne, ale prawdziwe....

  • JaroDaw 2011-05-13 15:16:47




    Dobry dowcip, co do działania społecznie to jakieś nieporozumienie. Wystarczy żeby każdy sie trzymał regulaminu, czyli sprzątanie po sobie trzymanie sie okresów ochronnych itd. Za to się płaci, żeby można było na spokojnie łapać i PŁACE  I WYMAGAM. No bo na co ta kasa idzie?, nie mała kasa?? Społecznie to sie chodziło za komuny. Ja płące składki, trzymam sie regulaminu i jeszcze mam społecznie działac, smiechu warte . Hahaha


    Kolega Paweł ma 100% racji. Skoro piszesz że "PŁACE  I WYMAGAM", to PŁACE  I WYMAGAM jako niezrzeszony. A skoro chcesz korzystać z przywilejów członka PZW, to rusz dupę raz na rok.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-13 15:20:12

    Kolega Paweł ma 100% racji. Skoro piszesz że "PŁACE  I WYMAGAM", to PŁACE  I WYMAGAM jako niezrzeszony. A skoro chcesz korzystać z przywilejów członka PZW, to rusz dupę raz na rok.





    :))))) *****!


  • marekwrw 2011-05-13 15:41:57

    Przepraszam. Nie rozumiem popełnieniu przestępstwa . Nikt tego bodajże nie zrobił?

  • nantai 2011-05-13 15:47:02




    Dobry dowcip, co do działania społecznie to jakieś nieporozumienie. Wystarczy żeby każdy sie trzymał regulaminu, czyli sprzątanie po sobie trzymanie sie okresów ochronnych itd. Za to się płaci, żeby można było na spokojnie łapać i PŁACE  I WYMAGAM. No bo na co ta kasa idzie?, nie mała kasa?? Społecznie to sie chodziło za komuny. Ja płące składki, trzymam sie regulaminu i jeszcze mam społecznie działac, smiechu warte . Hahaha


    Kolega Paweł ma 100% racji. Skoro piszesz że "PŁACE  I WYMAGAM", to PŁACE  I WYMAGAM jako niezrzeszony. A skoro chcesz korzystać z przywilejów członka PZW, to rusz dupę raz na rok.

    phii, nie rozsmieszaj mnie

  • perwer 2011-05-13 15:53:57

    Mi wpadl do glowy jeszcze inny patent na te zarybienia :) Kontrole swoja droga i zamykanie zbiornikow rowniez, ale mozna tez wprowadzic limit polowu na okres miesiaca od wpuszczenia do jednej ryby gatunku wpuszczonego podczas zarybiania. A dlaczego tak ?? Mam 23 lata (szukam aktualnie pracy, ale teoretycznie teraz) pracuje do godziny 16, moze dluzej. Wolny czas zeby wyjechac na ryby mam tylko w weekend i moge nic nie zlowic (tez tak bywa). Emeryci, ktorzy sie dowiedzieli o zarybieniu siedza nad woda juz od wczesnych godzin porannych i łowia wszystko co wpadnie na wedke i biora do domu jezeli ma tylko wymiar.... Ograniczajac ilosc zlowionej ryby zachowamy troszeczke dla ludzi ktorzy codziennie nie maja mozliwosci cieszenia sie tym sportem jakim jest wedkarstwo. Fakt co ci emeryci maja robic w domach, to niech jada na ryby, ale nie ch nie biora wszystkiego.... U mnie nie spotkalem sie jeszcze z tym na duza skale, ale zawsze po zarybieniu nie mozna wejsc na lowisko bo nie ma po prostu miejsca.... to jest straszne, ale prawdziwe....

    Choć to żałosne ,to kolego żadne koło na to nie pójdzie.Spora część kasy ze składek pochodzi od tych emerytów (mimo zniżek) i tak  naprawde te zarybienia w tygodniu i rodzaj ryb zarybianych sa tylko pod nich.Do tego dochodzi koleżeństwo na bazie starej daty ,układy i nie ma rady.Panowie Ci przy opłatach robia duży lament ,dyskusje i bardzo nerwowo i energicznie pokazuja swoje niezadowolenie,w przeciwieństwie do ludzi młodych którzy maja to raczej gdzieś.
    Na portalu oczywiście można podyskutować ,ponarzekać,dawać świetne propozycje rozwiązań problemów,ale to tylko przy klawiaturze .Po za forum szara rzeczywistość i watpie żeby ktoś działał i robił tyle co wypisuje.
    Zarybienia są jakie są ,ale są ...Zawsze znajdziesz co byś nie robił ,czym i jak zarybiał zwolenników i przeciwników.Jest wiele absurdalnych decyzji,pewnie wiele przekrętów ,ale taki nasz kraj,Całe szczęście że wielu ludzi to widzi ,pokazuja tu na forum,dziela sie spostrzeżeniami ,jakies to na pewno znaczenie ma.

  • pawelz 2011-05-13 15:55:14

    Kol. nantai.
    Potraktuj to tak.
    To co Ty placisz (i wiekszosc wedkarzy) to nie oplata za lowienie ryb, ale skladka czlonkowska. Niejako placisz za to zeby stac sie czlonkiem stowarzyszenia o nazwie PZW ze wszystkimi tego konsekwencjami i przywilejami.
    Wiecej oplat nie ponosisz, bo lowienie ryb powinienes odpracowac na rzecz stowarzyszenia.
    Inaczej mowiac, chcesz lowic na jakims lowisku, to pracuj na jego rzecz (zarybiaj, pilnuj, sprzataj). A zeby miec ten przywilej, ze mozesz pracowac, to zaplac skladke czlonkowska.
    Ci co nie zaplaca takiej skladki nie maja mozliwosci zamienic lowienia na prace wiec musza zaplacic. I tak powstaja niezrzeszeni. Nie oplaca im sie pracowac (z roznych powodow) wiec placa wiecej zeby moc lowic.
    Tak powinno wygladac normalnie dzialajace stowarzyszenie (i tak wyglada to w niektorych kraja - np. Slowenia).
    A to ze Ty czy ja mozemy olewac prace to tylko dzieki temu, ze nasze PZW to mutant a nie prawdziwe stowarzyszenie.

  • nantai 2011-05-13 16:10:56

    Kol. nantai.
    Potraktuj to tak.
    To co Ty placisz (i wiekszosc wedkarzy) to nie oplata za lowienie ryb, ale skladka czlonkowska. Niejako placisz za to zeby stac sie czlonkiem stowarzyszenia o nazwie PZW ze wszystkimi tego konsekwencjami i przywilejami.
    Wiecej oplat nie ponosisz, bo lowienie ryb powinienes odpracowac na rzecz stowarzyszenia.
    Inaczej mowiac, chcesz lowic na jakims lowisku, to pracuj na jego rzecz (zarybiaj, pilnuj, sprzataj). A zeby miec ten przywilej, ze mozesz pracowac, to zaplac skladke czlonkowska.
    Ci co nie zaplaca takiej skladki nie maja mozliwosci zamienic lowienia na prace wiec musza zaplacic. I tak powstaja niezrzeszeni. Nie oplaca im sie pracowac (z roznych powodow) wiec placa wiecej zeby moc lowic.
    Tak powinno wygladac normalnie dzialajace stowarzyszenie (i tak wyglada to w niektorych kraja - np. Slowenia).
    A to ze Ty czy ja mozemy olewac prace to tylko dzieki temu, ze nasze PZW to mutant a nie prawdziwe stowarzyszenie.


    Nie traktuje tego tak, ja to traktuje jako pozwolenie do łapania ryb na wodach PZW, nie inaczej,  pilnuje, trzymam sie regulaminu, sprzątam swoje miejsca połowu i to wystarczy, dla mnie to najwazniejsze. A co do prac społecznych nigdy mnie nikt do tego nie zmusi. Za prace powinno się płacic, za darmoche napewno nie bede w tym uczestniczył

  • JaroDaw 2011-05-13 16:11:50

    Kol. nantai.
    Potraktuj to tak.
    To co Ty placisz (i wiekszosc wedkarzy) to nie oplata za lowienie ryb, ale skladka czlonkowska. Niejako placisz za to zeby stac sie czlonkiem stowarzyszenia o nazwie PZW ze wszystkimi tego konsekwencjami i przywilejami.
    Wiecej oplat nie ponosisz, bo lowienie ryb powinienes odpracowac na rzecz stowarzyszenia.
    Inaczej mowiac, chcesz lowic na jakims lowisku, to pracuj na jego rzecz (zarybiaj, pilnuj, sprzataj). A zeby miec ten przywilej, ze mozesz pracowac, to zaplac skladke czlonkowska.
    Ci co nie zaplaca takiej skladki nie maja mozliwosci zamienic lowienia na prace wiec musza zaplacic. I tak powstaja niezrzeszeni. Nie oplaca im sie pracowac (z roznych powodow) wiec placa wiecej zeby moc lowic.
    Tak powinno wygladac normalnie dzialajace stowarzyszenie (i tak wyglada to w niektorych kraja - np. Slowenia).
    A to ze Ty czy ja mozemy olewac prace to tylko dzieki temu, ze nasze PZW to mutant a nie prawdziwe stowarzyszenie.

    Jest i będzie to "mutant", właśnie dzięki takim ludziom jak @ nantai. Nic na to się nie poradzi, bo ludzie kreatywni i myślący są zniechęcani przez taki pustaki. Mnie nikt nie zmusza do uczestniczenia w "czynie", ale jadę tam z przyjemnością. To że poświęcę  2 godziny swojego wolnego czasu, by takie osoby mogły korzystać z uroków czystego akwenu, nie powoduje bólu krzyża, ni wrzodów na d... Nie krytykuje tych co nie przyjeżdżają na czyny, lecz rozwalają mnie leszcze, którzy piszą że im się należy, BO PŁACI TO WYMAGA!!!  Więc niech płaci za ryby w rybnym i wymaga by były świeże , albo płaci jaki niezrzeszony i wymaga od ryb by brały.

  • nantai 2011-05-13 16:21:53

    Kol. nantai.
    Potraktuj to tak.
    To co Ty placisz (i wiekszosc wedkarzy) to nie oplata za lowienie ryb, ale skladka czlonkowska. Niejako placisz za to zeby stac sie czlonkiem stowarzyszenia o nazwie PZW ze wszystkimi tego konsekwencjami i przywilejami.
    Wiecej oplat nie ponosisz, bo lowienie ryb powinienes odpracowac na rzecz stowarzyszenia.
    Inaczej mowiac, chcesz lowic na jakims lowisku, to pracuj na jego rzecz (zarybiaj, pilnuj, sprzataj). A zeby miec ten przywilej, ze mozesz pracowac, to zaplac skladke czlonkowska.
    Ci co nie zaplaca takiej skladki nie maja mozliwosci zamienic lowienia na prace wiec musza zaplacic. I tak powstaja niezrzeszeni. Nie oplaca im sie pracowac (z roznych powodow) wiec placa wiecej zeby moc lowic.
    Tak powinno wygladac normalnie dzialajace stowarzyszenie (i tak wyglada to w niektorych kraja - np. Slowenia).
    A to ze Ty czy ja mozemy olewac prace to tylko dzieki temu, ze nasze PZW to mutant a nie prawdziwe stowarzyszenie.

    Jest i będzie to "mutant", właśnie dzięki takim ludziom jak @nantai. Nic na to się nie poradzi, bo ludzie kreatywni i myślący są zniechęcani przez taki pustaki. Mnie nikt nie zmusza do uczestniczenia w "czynie", ale jadę tam z przyjemnością. To że poświęcę  2 godziny swojego wolnego czasu, by takie osoby mogły korzystać z uroków czystego akwenu, nie powoduje bólu krzyża, ni wrzodów na d... Nie krytykuje tych co nie przyjeżdżają na czyny, lecz rozwalają mnie leszcze, którzy piszą że im się należy, BO PŁACI TO WYMAGA!!!  Więc niech płaci za ryby w rybnym i wymaga by były świeże , albo płaci jaki niezrzeszony i wymaga od ryb by brały.

    Bym pogadał jeszcze, ale własnie sie wybieram na ryby, jak skończe to dam Ci znać to wtedy będziesz mógł wpaść do mnie i posprzątać za mnie społecznie. Bye

  • perwer 2011-05-13 16:24:55

    Jarek wyrażenie swojej opini na temat poglądów kolegi a obrażanie go to dwie różne rzeczy.
    ma chłopak pogląd że płaci to wymaga i że w czynach społecznych nie bedzie uczestniczył to ok,jest tu sporo ludzi z podobnymi pogladami,ale nazywając go pustakiem i że pZW to mutant przez takich jak on...to raczej ty zachowujesz sie jak pustak...bez obrazy...

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-13 16:26:51

    Ma ktoś jeszcze jakieś wątpliwości co do syfiarzy na łowiskach? 

  • nantai 2011-05-13 16:32:50

    nie wiem co jest z tym forum , człowiek chce wyrazić swoja opinie, a tu Cie atakująz każdej strony, mało tego wyzywają od takich czy owakich. Widzocznie niektórzy są niedouczeni i kultury z domu nie wyniesli, przykre :(

  • JaroDaw 2011-05-13 19:16:14

    Jarek wyrażenie swojej opini na temat poglądów kolegi a obrażanie go to dwie różne rzeczy.
    ma chłopak pogląd że płaci to wymaga i że w czynach społecznych nie bedzie uczestniczył to ok,jest tu sporo ludzi z podobnymi pogladami,ale nazywając go pustakiem i że pZW to mutant przez takich jak on...to raczej ty zachowujesz sie jak pustak...bez obrazy...

    Odniosłem się do jego podejścia i wypowiedzi zawartej w tym temacie. Niestety zjadłem literkę "e" i moja wypowiedź mogła zostać źle odebrana. Nie znam kolegi osobiście, więc nie mogę go oceniać a tym bardziej mu ubliżać. Za mój niefortunny dobór słów - PRZEPRASZAM, a co do zdania w temacie nie zmieniam. Niech każdy sobie odpowie sam komu płacicie i od kogo wymagacie i czego ?

    pozdrawiam Jarek

  • JaroDaw 2011-05-13 19:19:54

    nie wiem co jest z tym forum , człowiek chce wyrazić swoja opinie, a tu Cie atakująz każdej strony, mało tego wyzywają od takich czy owakich. Widzocznie niektórzy są niedouczeni i kultury z domu nie wyniesli, przykre :(

    Nie masz zielonego pojęcia, o kulturze osobistej, a co do niedouczenia poczytaj na temat "wymiana poglądów" a " wyśmiewanie innych"

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-13 19:24:07

    Najśmieszniejsze jest to, że ten, który "każe" przyjechać koledze na łowisko posprzątać po nim, bo nasyfi, a on sprzątanie po sobie ma gdzieś, pisze o kulturze i wychowaniu wyniesionym z domu :)

  • perwer 2011-05-13 19:28:51

    Jarek wyrażenie swojej opini na temat poglądów kolegi a obrażanie go to dwie różne rzeczy.
    ma chłopak pogląd że płaci to wymaga i że w czynach społecznych nie bedzie uczestniczył to ok,jest tu sporo ludzi z podobnymi pogladami,ale nazywając go pustakiem i że pZW to mutant przez takich jak on...to raczej ty zachowujesz sie jak pustak...bez obrazy...

    Odniosłem się do jego podejścia i wypowiedzi zawartej w tym temacie. Niestety zjadłem literkę "e" i moja wypowiedź mogła zostać źle odebrana. Nie znam kolegi osobiście, więc nie mogę go oceniać a tym bardziej mu ubliżać. Za mój niefortunny dobór słów - PRZEPRASZAM, a co do zdania w temacie nie zmieniam. Niech każdy sobie odpowie sam komu płacicie i od kogo wymagacie i czego ?

    pozdrawiam Jarek

    To jest super podejście do tematu i szybkie naprawienie lub poprawienie wcześniejszej wypowiedzi.Za to szacunek i pozdrawiam....

  • Romuald55 2011-05-13 20:09:57

    Większość Kolegów nie wie,nie chce wiedzieć albo zapomina że w co najmniej 99,99% działalność PZW opiera się na społecznej pracy działaczy różnego szczebla.Trzeba wiedzieć,że gdyby nie ich zaangażowanie,kosztem swojego prywatnego czasu, zorganizowane i niedrogie wędkarstwo przestało by istnieć.Za każdy pobyt nad wodą trzeba by było płacić słone pieniądze.Bo opłatę za każdy pobyt nad wodą właściciel łowiska musiałby odnotować w kasie fiskalnej.I tak będą działać łowiska komercyjne.O ile wzrośnie opłata za wędkowanie,żeby zarobić na kasę fiskalną dopiero się okaże.Podobnie w Kołach PZW będą obowiązkowe Kasy.Jedna osoba będzie wyznaczona i będzie ją obsługiwała.Nie wiem czy ktoś zgodzi się za friko!Każdy z nas,działaczy,też płaci składki i tak samo może powiedzieć...płacę i żądam...tylko co żądam,i od kogo?!Warto się nad tym zastanowić zanim powie się żądam.Zresztą,najprawdopodobniej problem sam się rozwiąże bo już wkrótce połowę dzisiejszych wędkarzy może nie być stać na opłacanie składek i nie będzie komu narzekać.

  • pawelz 2011-05-16 09:34:10

    Jakis czas temu byla dyskusja (zalazek) na temat statutu PZW. Upieralem sie ze wiekszosc ludzi wogole nie wie co tam jest napisane a tym bardziej go nie przestrzega.
    Sadze ze takich ludzi jak kol. nantai jest bardzo wielu. Uwazaja ze jak placa to wymagaja. Nie rozumieja (nie maja bladego pojecia) na czym polega idea stowarzyszenia.
    Dla nich lowienie polega na "wykupieniu" karnetu na polow ryb. Tak by w istocie bylo, gdyby robili to jako niezrzeszeni. Wtedy mozna tak mowic.
    Czy kol. nanti nie zastanowila Cie nazwa tej "oplaty". Ty nie oplacasz polowu ryb, tylko oplacasz skladke czlonkowska. I wstepujac w szeregi PZW godziles sie na taki stan rzeczy.
    W kazdym stowarzyszeniu sa skladki czlonkowskie.
    W PZW za to zeby moc lowic, powinienes dodatkowo zgodnie ze statutem popracowac. A ktos niezrzeszony zaplacic kwote wieksza (co najmniej) od skladki czlonkowskiej o wartosc ekwiwalentu za prace wlozona przez czlonka stowarzyszenia.
    Podsumowujac:
    kwota rowna rocznej skladce + prace to jest prawdziwa cena za lowienie ryb. I przy takim podejsci wladz PZW moze zeczywiscie by cos w naszych wodach plywalo. I jesli mamy mowic o jakichs pozytywnych zmianach w PZW to wg mnie tylko tedy droga.
    Nie kolejne zwyzki skladki tylko pozostawienie w swych szeregach ludzi ktorzy beda chcieli beda w 100% wywiazywac sie ze swych obowiazkow. A reszta jak chce lowic niech placi.
    Tak jest chyba we wszystkich stowarzyszeniach i klubach na calym swiecie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-16 09:50:38

    Ja jestem członkiem klubu płetwonurka u siebie i jeśli bym chociaż raz bez usprawiedliwienia nie stawił się na sprzatanie dna w jednym z jezior pod naszą opieką, na wspólna konserwację sprzętu, na różne akcje, o które jesteśmy proszeni, to mam z głowy członkowstwo i przywileje z nim związane. Pozostanie mi tylko nurkowanie indywidualne z własnym sprzętem, bez jego darmowego serwisu, zorganizowanych wyjazdów, ubezpieczeń, asekuracji, wypożyczalni sprzętu ze zniżkami itp itd..... A takie "obowiązki" związane z pasją, to czysta przyjemność.



Reklama
Reklama