Wie ktoś z forumowiczów może kiedy poznańska Rusałka zostaje zarybiona karpiem ???Błagam Was na kolanach o odpowiedź, please !!!No i oczywiście z góry dzięki za tę odpowiedź wybłaganą ;-)))
Nie, tylko tak orientacyjnie pytam. Nie ma głupich nie będę brał ryb ze zarybień bo to nie etyczne. A w ogóle to chciałbym tak sportowo połapać dla rekreacji.Więc proszę bez takich uwag, bo nie o tym jest temat, a jak chcesz rozpętać jedną z tych słynnych kłótni na forum to poszukaj sobie innego wątku. Ooo!
kol.damian 955 dla rekreacji to łowi się wszelkie gatunki ryb, nie tylko karpie. Rusałka jest zarybiana co roku wieloma gatunkami ryb , w tym karpiem. Kol. rafi 77 ma rację. Pominę określenie tych łowiących. Fakty są takie że podczas kontroli ci sędziwi panowie mieli schowane w trzcinach po 20 i więcej karpików z zarybienia jesiennego. Dla mnie jest to po prostu obrzydliwe. Pozdrawiam .
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega ... Jeśli , za pierwszym razem , ktoś nie potrafi przyjąć do wiadomości realnie stwierdzonych , udowodnionych faktów , to co w takim razie należy zrobić ? Może przełożyć przez kolano i nałoić pasem ? Martwcie się o swoją plastykową przyszłość i karpiowe łowiska zasiedlone przez jedną rybę - karpia. Zobaczymy , czy wam to wyjdzie na dobre ?
Zbiornik o którym mowa , już w czasach kiedy ciebie na świecie nie było , był niszczony poprzez betonowanie brzegów , wycinanie nadbrzeżnych szuwarów i zarośli ... Na co komu ta odrobina natury ? Najważniejsze to zarybić byle czym i nałowić karpia.
Zbiornik o którym mowa , już w czasach kiedy ciebie na świecie nie było , był niszczony poprzez betonowanie brzegów , wycinanie nadbrzeżnych szuwarów i zarośli ... Na co komu ta odrobina natury ? Najważniejsze to zarybić byle czym i nałowić karpia.
Skąd ja to znam,najlepsze wyjście to chyba ignorować wpisy tego gościa,bo za chwilę będzie reportaż lub rozprawka.Ale to tylko takie moje przemyślenia o ile nie staną się rzeczywistością.O ironio bądź łaskawa dla wyznawców twej idei.
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega .
Na Boga a gdzie wyczytałeś że zarybienie karpiem jest formą ochroną środowiska?? Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Czy wszędzie musisz tu wtrącić swoje pierdoły?
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega .
Na Boga a gdzie wyczytałeś że zarybienie karpiem jest formą ochroną środowiska?? Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Czy wszędzie musisz tu wtrącić swoje pierdoły?
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
A komu tak to dałeś popalić? To palisz papierosy?? Rzuć to chłopie bo zadymiasz środowisko tylko, oj nieładnie jeszcze komuś palić dajesz. Szybciutko się popraw bo komu jak komu ale tobie to nie przystoi.
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
A komu tak to dałeś popalić? To palisz papierosy?? Rzuć to chłopie bo zadymiasz środowisko tylko, oj nieładnie jeszcze komuś palić dajesz. Szybciutko się popraw bo komu jak komu ale tobie to nie przystoi.
Sam nie palę tytoniu , a innym radzę rzucać to świństwo jak najprędzej. Jeżeli ktoś uważa , że zarzuty stawiane temu nałogowi są przesadzone czy wręcz niesłuszne - to według mnie jest politowania godzien , czeka na powolną erozję układu oddechowego , który i bez fajek jest na co dzień dość mocno nadwerężany.
Myślę, że świeże karpiki już tam mogą pływać... Jakby co to pamiętaj Kolego o wymiarze ochronnym 30 cm i limicie dobowym 3 szt. Samodzielnie złowiony karp wigilijny... to by było coś... Ja jeszcze nie próbowałem, a szkoda.
Sam nie palę tytoniu , a innym radzę rzucać to świństwo jak najprędzej. Jeżeli ktoś uważa , że zarzuty stawiane temu nałogowi są przesadzone czy wręcz niesłuszne - to według mnie jest politowania godzien , czeka na powolną erozję układu oddechowego , który i bez fajek jest na co dzień dość mocno nadwerężany.
No to całe szczęście bo już myślałem że popalasz sobie, ale jednak wyprowadziłeś mnie z tego błędu, i tu twoje postępowanie zaczyna mi się podobać. Powiedz mi jeszcze kolego czy wędkujesz od czasu do czasu?
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega .
Na Boga a gdzie wyczytałeś że zarybienie karpiem jest formą ochroną środowiska?? Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Czy wszędzie musisz tu wtrącić swoje pierdoły?
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył. CześćJa jestem po właściwej stronie. Nie jestem " Marianem". Karta jest moja. Będziesz zabierał jak będziesz miał takie prawo. Mam do Ciebie prośbę. Wszyscy znają Twój stosunek do karpi i Karpiarzy. Więc załóż sobie odpowiedni wątek, zaloguj się tam pod kilkoma kontami i tam prowadź dyskusję.Przecież nikt nie zapytał : Co sadzicie o zarybianiu karpiem Rusałki ? Potrafisz pisać takie elaboraty a nie potrafisz zrozumieć intencji zakładającego posta?A wypisujesz pierdoły zupełnie nie na temat. Do pieśni im daleko.JK
Wie ktoś z forumowiczów może kiedy poznańska Rusałka zostaje zarybiona karpiem ???Błagam Was na kolanach o odpowiedź, please !!!No i oczywiście z góry dzięki za tę odpowiedź wybłaganą ;-)))
Karpia na wigilie cwaniaczku chcesz capnąć?
Nie, tylko tak orientacyjnie pytam. Nie ma głupich nie będę brał ryb ze zarybień bo to nie etyczne. A w ogóle to chciałbym tak sportowo połapać dla rekreacji.Więc proszę bez takich uwag, bo nie o tym jest temat, a jak chcesz rozpętać jedną z tych słynnych kłótni na forum to poszukaj sobie innego wątku. Ooo!
Przepraszam...
No Ja mam nadzieję !!!Proszę napiszcie, ale z sensem i na temat.
W tym roku zarybili na wiosne z tego co mi wiadomo takie 30-35cm i ponoc stare dziady tam siedzace brały wszystkie jak leci!!!!!
Dzięki wielkie za odpowiedź. Pozdrawiam ;-)
kol.damian 955 dla rekreacji to łowi się wszelkie gatunki ryb, nie tylko karpie. Rusałka jest zarybiana co roku wieloma gatunkami ryb , w tym karpiem. Kol. rafi 77 ma rację. Pominę określenie tych łowiących. Fakty są takie że podczas kontroli ci sędziwi panowie mieli schowane w trzcinach po 20 i więcej karpików z zarybienia jesiennego. Dla mnie jest to po prostu obrzydliwe. Pozdrawiam .
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega ... Jeśli , za pierwszym razem , ktoś nie potrafi przyjąć do wiadomości realnie stwierdzonych , udowodnionych faktów , to co w takim razie należy zrobić ? Może przełożyć przez kolano i nałoić pasem ? Martwcie się o swoją plastykową przyszłość i karpiowe łowiska zasiedlone przez jedną rybę - karpia. Zobaczymy , czy wam to wyjdzie na dobre ?
Zbiornik o którym mowa , już w czasach kiedy ciebie na świecie nie było , był niszczony poprzez betonowanie brzegów , wycinanie nadbrzeżnych szuwarów i zarośli ... Na co komu ta odrobina natury ? Najważniejsze to zarybić byle czym i nałowić karpia.
Zbiornik o którym mowa , już w czasach kiedy ciebie na świecie nie było , był niszczony poprzez betonowanie brzegów , wycinanie nadbrzeżnych szuwarów i zarośli ... Na co komu ta odrobina natury ? Najważniejsze to zarybić byle czym i nałowić karpia.
Skąd ja to znam,najlepsze wyjście to chyba ignorować wpisy tego gościa,bo za chwilę będzie reportaż lub rozprawka.Ale to tylko takie moje przemyślenia o ile nie staną się rzeczywistością.O ironio bądź łaskawa dla wyznawców twej idei.
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega .
Na Boga a gdzie wyczytałeś że zarybienie karpiem jest formą ochroną środowiska?? Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Czy wszędzie musisz tu wtrącić swoje pierdoły?
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega .
Na Boga a gdzie wyczytałeś że zarybienie karpiem jest formą ochroną środowiska?? Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Czy wszędzie musisz tu wtrącić swoje pierdoły?
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
A komu tak to dałeś popalić? To palisz papierosy?? Rzuć to chłopie bo zadymiasz środowisko tylko, oj nieładnie jeszcze komuś palić dajesz. Szybciutko się popraw bo komu jak komu ale tobie to nie przystoi.
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
A komu tak to dałeś popalić? To palisz papierosy?? Rzuć to chłopie bo zadymiasz środowisko tylko, oj nieładnie jeszcze komuś palić dajesz. Szybciutko się popraw bo komu jak komu ale tobie to nie przystoi.
Sam nie palę tytoniu , a innym radzę rzucać to świństwo jak najprędzej. Jeżeli ktoś uważa , że zarzuty stawiane temu nałogowi są przesadzone czy wręcz niesłuszne - to według mnie jest politowania godzien , czeka na powolną erozję układu oddechowego , który i bez fajek jest na co dzień dość mocno nadwerężany.
Myślę, że świeże karpiki już tam mogą pływać... Jakby co to pamiętaj Kolego o wymiarze ochronnym 30 cm i limicie dobowym 3 szt. Samodzielnie złowiony karp wigilijny... to by było coś... Ja jeszcze nie próbowałem, a szkoda.
Sam nie palę tytoniu , a innym radzę rzucać to świństwo jak najprędzej. Jeżeli ktoś uważa , że zarzuty stawiane temu nałogowi są przesadzone czy wręcz niesłuszne - to według mnie jest politowania godzien , czeka na powolną erozję układu oddechowego , który i bez fajek jest na co dzień dość mocno nadwerężany.
No to całe szczęście bo już myślałem że popalasz sobie, ale jednak wyprowadziłeś mnie z tego błędu, i tu twoje postępowanie zaczyna mi się podobać. Powiedz mi jeszcze kolego czy wędkujesz od czasu do czasu?
Zarybienia karpiem nie są żadną formą ochrony środowiska , a tylko w ten sposób można dążyć do zmian na lepsze. Co więcej takie zarybienia są szkodliwe dla środowiska , niepotrzebne , nikczemne , noszą znamiona działalności rabunkowej ( niszczą bezcenną bioróżnorodność ). Któryś ze starszych , wędkujących członków rodziny powinien ci wytłumaczyć , że nie na tym cała rzecz polega .
Na Boga a gdzie wyczytałeś że zarybienie karpiem jest formą ochroną środowiska?? Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Czy wszędzie musisz tu wtrącić swoje pierdoły?
Trzeba zawsze podkreślać fakt , iż żadne zarybienia nie są formą ochrony ani dbałości o środowisko. Natomiast zarybienia karpiem to już skończona , kodyfikowana , podła manipulacja środowiskiem rodzimego rybostanu . Każdy chyba wędkarz , którego myśli kierują się we właściwym kierunku - zgodzi się z tym co napisałem. Tylko stare , najbardziej zatwardziałe capy - nie zgodzą się z tą teorią i kij im w oko . Najlepiej pozabierałbym karty tym starym , ogorzałym , znanym wyłącznie z imienia :"Marianom" , co to tylko dopominają się karpia i amura w naszych wodach. Zarybienia przeprowadza się po to , by zaleczyć nadmierne ambicje pazernych moczykijów. To czy piszę "pierdoły " czy pieśni sławiące wojennych bohaterów albo może jeszcze co innego - to moja prywatna sprawa i nie będziesz mnie tutaj strofować. Po , której stronie jesteś ? I tak za późno na zmianę !!! Ha ha , ale dałem mu popalić .Pewnie teraz , pod wpływem emocji aż z laczków wyskoczył.
CześćJa jestem po właściwej stronie. Nie jestem " Marianem". Karta jest moja. Będziesz zabierał jak będziesz miał takie prawo. Mam do Ciebie prośbę. Wszyscy znają Twój stosunek do karpi i Karpiarzy. Więc załóż sobie odpowiedni wątek, zaloguj się tam pod kilkoma kontami i tam prowadź dyskusję.Przecież nikt nie zapytał : Co sadzicie o zarybianiu karpiem Rusałki ? Potrafisz pisać takie elaboraty a nie potrafisz zrozumieć intencji zakładającego posta?A wypisujesz pierdoły zupełnie nie na temat. Do pieśni im daleko.JK