Reklama
  • TheJust2013-06-18 21:35:29

    Witam, jestem z Mysłowic (Śląsk) planuje wybrać się od piątku do niedzieli na wędkowanie calo dniowe wraz z nocami, tylko rzecz w tym ze nie wiem gdzie sie wybrać. Interesuje mnie głównie karp,amur z gruntu lub sandacz,szczupak,sum na martwą/żywą rybke. Prosiłbym o doradzenie gdzie najlepiej pojechać niedaleko od Mysłowic.Chciałbym również zapytać co będzie mi potrzebne na 2-3 dniową wyprawe wraz z nocami ?Pytam ponieważ 1 raz jadę na noc. Z góry dziękuje.

  • TheJust 2013-06-19 22:01:42

    odświeżam.

  • Forum wedkuje.pl 2013-06-19 22:39:45

    Nie wiem czy są dostępne ale wielu moich Kolegów chwaliło Paprocany w Tychach... Co do klamotów to zależy od Twojej "osobowości", czyli jaki komfort preferujesz... Wybierz coś z listy: namiot, łóżko lub karimata , śpiwór, butla gazowa z palnikiem lub grill ( na butli ugotujesz ziarna do nęcenia i kawuchę ), garnek turystyczny, kubek, talerz, sztućce, oświetlenie ( lampka do namiotu i czołówka na głowę ), komplet ciuchów przeciwdeszczowych, kalosze, wodery lub spodniobuty. W razie "W" , jeśli masz miejsce, można zabrać cieplejsze ciuchy. Wiadomo sprzęt, ale jeśli chcesz wykorzystywać świetliki do łowienia nie zapomnij o nich! I... mydło z ręcznikiem... z różnych względów... :)))

  • Forum wedkuje.pl 2013-06-20 06:59:00

    Kolego masz rzut beretem na zbiornik Dziećkowice duża woda ja bym proponował podjechać do rybaczówki i stojąc twarzą do wody iść w lewo i szukać wolnego miejsca jest tam kilka fajnych wypłaceń i gwałtownych spadów dostępnych z brzegu bez problemu. Co do ekwipunku to na weekendową zasiadkę zawszę zabieram namiot, butle do gotowania, krzesełko ewoluujące w łózko, dodatkowe buty, ciepłe skarpety, odzież przeciwdeszczową, ciepłe ciuchy, klapki, krótkie spodenki, jedzenie, wodę do gotowania i zapas piwka;) no i oczywiście wszystko związane z wędkowaniem. 

  • Reklama
  • JKarp 2013-06-20 07:48:44

    CześćJa zacytuję klasyka: #225658wysłano: 2011/02/22 07:04
     
    JKarpCześć
    Ja na ostro z wyposażeniem:

    Podstawowe wyposażenie KARPIARZA to i po tym się go poznaje:

    Sprzęt i akcesoria do połowu:
    wędki
    kołowrotki
    pudełko z akcesoriami (haczyki, krętliki, gumki, klipsy, igła, rurki antysplątaniowe, backleady)
    statyw (tripod, rodpod)
    podpórki
    sygnalizatory mechaniczne i elektroniczne
    zapasowe szpule
    pokrowiec
    marker
    rakieta zanętowa
    łyżka zanętowa
    materiały pva
    proca
    rura wyrzutowa
    wiadro zanętowe na suwak
    wiadro lub miska
    portfel z przyponami
    spodniobuty
    zanęta i przynęty (kulki, ziarna, pellet)
    dipy i boostery
    torba z ciężarkami
    ponton i pompka do pontonu
    łódka zdalnie sterowana
    Sprzęt do ochrony karpi:
    mata
    worki do przetrzymywania karpi
    podbierak
    środek do odkażania
    wiadro do polewania karpia
    Sprzęt biwakowy:
    namiot lub brolly
    parasol
    łóżko karpiowe
    fotel
    śpiwór
    stolik
    parasol
    butla gazowa
    kubek metalowy / termiczny
    termos
    garnek do gotowania
    nóż, widelec, łyżka
    otwieracz do konserw
    lampka do namiotu
    talerz
    Artykuły higieniczne:
    szczoteczka i pasta do zębów
    mydło
    ręcznik
    płyn dezynfekujący do rąk
    papier toaletowy w modnym kolorze Camou
    dezodorant
    maszynka do golenia
    grzebień
    Prowiant:
    butla z wodą
    gotowe dania w słoikach
    piwo 
    kanapki
    herbata, kawa
    konserwy
    ciastka, batony
    zupki chińskie
    Inne:
    aparat fotograficzny
    statyw
    waga
    latarka
    latarka czołowa
    zapasowe baterie
    ubrania (ciepłe na noc, zapasowe w przypadku przemoczenia, buty wysokie, adidasy na noc, klapki, ubranie przeciwdeszczowe, czapka, rękawiczki)
    lornetka
    okulary przeciwsłoneczne
    zapałki
    worek na śmieci
    żel / spray na komary
    filtr UV
    środki opatrunkowe
    dodatkowa bateria do telefonu lub ładowarka solarna
    szmata do rąk
    gaz, pałka, czujnik ruchu
    saperka
    siatka do suszenia kulek
    wózek do przewiezienia bagażu
    plecak, torby, w tym izotermiczne
    Extra wyposażenie (czasami widuje się takich mistrzów, którym brakuje jedynie anteny satelitarnej)
    lodówka turystyczna
    radio
    telewizorek
    laptop
    dvd
    akumulator 

    Janusz JKarp "To powinno wystarczyć:-)JK



  • Forum wedkuje.pl 2013-06-20 09:43:55

    No właśnie nie chciałem Kolegi "straszyć" aż tak rozbudowaną listą... ale cóż, jest z niej praktycznie 99,9% rzeczy niezbędnych :))) Co do agd-rtv polecam tablet z internetem mobilnym :)))

  • TheJust 2013-06-20 10:44:18

    A się Panowie rozpisali.Niestety 30% z tego wymienionego przez Pana JKarp"ia nie posiadam.Ale posiadam: - wędki- kołowrotki- akcesoria wędkarskie- łóżko polowe - namiot- latarki- grill- butla gazowa- ciepłe ubrania- podpórkii troche by jeszcze pisać ;)

  • Forum wedkuje.pl 2013-06-20 11:29:59

    Czyli masz wszystko :))) Najważniejsze to po prostu sucho, ciepło i wygodnie... Bez tego to nie wędkarstwo, ale męka zwana "kiblowaniem" a nie odpoczynkiem. Piszę z autopsji, nie raz człowiek był przemoczony, zmarzniety, brudny i wykończony spaniem na "kamieniach", ale... "młodość swoje prawa ma" :))) A sprzęt... byle by współpracowały! 

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-06-20 18:11:28

    hehe to już nie te czasy, że kimło się na glebie i już, teraz trzeba wygodnie leżeć na łózko albo przynajmniej materacu.

  • Forum wedkuje.pl 2013-06-20 20:01:20

    Ano Artku - to se ne wrati :)))

  • JKarp 2013-06-20 20:16:53

    CześćNa wiadrze pół nocy siedziałem he he a nogi tak mi zdrętwiały, że jak wstałem tak padłem.Jak kupiłem krzesło turystyczne to uf... jak super się siedziało.JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-06-20 20:43:51

    Hehehe... tak samo skończyła się moja ekstremalna zasiadka jakieś kilka lat temu, choć osłodził mi ją linek taki na oko 3kg :)))... Mianowicie byłem już tak maksymalnie "zryty", że spałem na stojąco... Raz gorąc, raz ziąb. Burza za burzą. Wyposażenie biwakowe to grill, a właściwie grillik, worek węgla, 2xkrzesełko i 2x komplet przeciwdeszczowy - na 3 dni! usiadłem na jednym krześle, a drugie postawiłem w poprzek a le łóżko w okolicy kolan. Kumpel rozłożył sobie jedną pelerynę na glebie, drugą się okrył, a worek z przemoczonym węglem wziął pod głowę. Nawet nie wiadomo kiedy się pospaliśmy... wstał pierwszy i zaczął: choć przerzucimy. Ja: OK. Wstałem. "Zero" nóg. Gleba jak po "litrze". Dobre 10 minut masowałem giczały... Dłuższy sen spowodowałby chyba już tylko martwicę... :)))

  • Reklama


Reklama
Reklama