Jak tylko będzie ustalony terminarz niezwłocznie pojawi się na stronie.Ja również nie moge się doczekać tyle tylko że na "baryczy" jeszcze jest lód.Swoją drogą miło że jest nowa osoba na forum ale z zawodów jakoś kolegi nie pamietam.
Cześć Marku ! Kolega zalogował się na Portalu dziś (2012-03-11 po godz. 10:00) jako człowiek z Waszego Koła.... Póki co jest mu ciężko nawiązać kontakt z członkami swego prawdziwego koła i na razie wybrał sobie osobiste wycieczki (nie tylko rowerowe) po Łasku, Kolumnie i okolicy... Ale to mu za jakiś czas minie... choć wydaje się na początku będzie lekko up... Nic to trzeba będzie za jakiś czas poprosić Adminów o usunięcie niektórych wątków na naszych forach... i poprosić o sprawdzenie adresów IP dla niektórych wpisów.
Wstępnie ustalone zostało rozpoczęcie sezonu 01.04.2012 na zbiorniku w Rokitnicy które będą traktowane jako 1 tura mistrzostw koła następnie pod znakiem zapytaniem są ustalone mistrzostwa koła na 22.04.2012 na Zofijówce. Pozdrawiam
Witam:) Jestem z Pabianic ale często odwiedzam wody z tych okolic. Dzisiaj byłem na Stawach u Zygmunta w Rokietnicy i rozmawiałem z właścicielką. Zawody mają się podobno odbyć 1.04:) Mam nadzieje ze bedzie mi dane wziać udział w zawodach ale pewnie będę ostatni gdyż nigdy nie brałem udziału w tego typu zawodach:( Na stawach jak na tą chwilę to jest strasznie zimno ale rybki zaczynają się tam pokazywac:)
Nr
NAZWISKO IMIĘ
NR.STANOWISKA
WAGA
MIEJSCE
1
BAJER ZBIGNIEW
2
940
1
2
LEWICKI PAWEŁ
25 JUNIOR
860
2
Do kolegi Adrianlol, pokusze się o stwierdzenie że łowienie czy w samotności czy na zawodach jest równie emocjonujace co nieprzewidywalne.Wiemy tylko jak spędzimy czas a co "woda da" ?No szczęściu(rybie) trzeba pomóc jak nie zarzucisz zestawu ..... i tu jest sedno sprawy , na co?,blisko-daleko?,cienitko albo grubo?nie przekarmić ale zwabić? itp itd....To doświadczenie zawodnika sprowadza się tylko do tego on się nad tym zastanawia.
Podaje wycinek z rozpoczecia sezonu 2011 w Rokitnicy, jak junior i jeszcze młodszy Mateusz wypunktowali DOŚWIADCZONYCH wędkarzy. Do zobaczenia nad wodą .
3
BECHT MATEUSZ
22 KADET
800
3
4
OWCZARZ MAREK
20
640
4
5
MUSZYŃSKI ANDRZEJ
8
440
5
6
BECHT GRZEGORZ
19
400
6
7
BARYLSKA DANUTA
21
360
7
8
ZAWADZKI STANISŁAW
17
360
7
9
LIŚKIEWICZ RADOSŁAW
13
300
9
10
PAWLIK KRZYSZTOF
7
280
10
Jeszcze jedno nie jest wstyd zająć ostatnie miejsce(ktoś musi)Nie jeden mistrz miał wpadki i chyba nia ma takiego na świecie że wygrywa wszystko jak leci.Czytałem kiedyś wywiad z Piotrem Loręcem jak troszkę "popłyną " na ważnych zawodach ,podsumował to tak że ma niedosyt ale jest zadowolony bo pod koniec tury skapował o co chodzi, gdzie robił błąd.
Każdy uczy się na błędach (pod warunkiem że chce się rozwijać) taniej wychodzi na cudzych dla tego nie dla jaj podałem na stronie linki na wyczynowe fora.
Od czegoś trzeba zacząć, przyznam się (tu rada gratis) po jednych z pierwszych moich zawodów przez trzy godziny nauczyłem się ???
Wylosowałem stanowisko "na Baryczy" tu przy małym spływie na lewo od tamy .Do tej pory stanowisko uważam za dobre i co był piękny ,ale to bardzo piękny słoneczny wiosenny dzień no ku....a taki słoneczny że nie widziałem spławika aż łzy mi leciały.
Tak tak niedoceniana przez wielu , czapka z daszkiem obowiazkowo i dobre okulary .
Mam jeszcze pytanko. Pierwszy raz startuje w takich zawodach i chcialbym się dowiedziec jak jest w końcu z tym wpisowym? Jest jakieś wpisowe przed zawodami w Rokietnicy czy nie ma bo nie do końca zrozumiałem to co napisali o zawodach w głównym poscie.
Samo łowienie trwa od.3 do 4 godzin w zależności od pogody .Na odprawie na wniosek większości wędkarzy sędzia główny ogłasza czas trwania zawodów (przy super pogodzie może być nawet 5 ) ale raczej przygotuj się na cztery.
Jeśli nie ukończyłeś 18 lat to nic nie płacisz.Jeśli jesteś pełnoletni to "paczka fajek Cię nie zrujnuje" to 10 zł .Co wędkarz może się spodziewać po takiej imprezie za 10
-na koniec zawodów ciepły poczęstunek prawdopodobnie kiełbaska i coś do popicia.
-na nagrody przeznaczono ok 500 zł (tym razem sam nie wiem co to będzie i za ile miejsc, 3-4 miejsca na pewno punktowane)
-i to co najcenniejsze zdobywasz doświadczenie dla mnie za każdym razem jest to lekcja łowienia ryb .
Staw obstawiony równo wędkarzami ,widać z czasem .... jeden łowi często inni wcale ,drugi coś wrzucił do wody zaczoł łowić ,trzeci z innej strony coś pokombinował przy wędce złapał .... , a inni nic przecież księżyc ,ciśnienie ipt wszyscy mają takie same!.Pierwsze co przychodzi na myśl początkującemu, pewnie zle polosowalem (i tu druga rada gratis) trzeba jak "niemiecka drużyna do końca do gwizdka" i pamiętaj to nie jest konkurs na najładniejszą rybę .Każdy gram= 1punkt.Zawodnik łowi ciernika inni nic i wygrywa tak tak.
Ciekawy jestem jak to będzie i przede wszystkim jaka będzie pogoda bo słyszałem że ma być nie za ciekawa... Połowe tych rzeczy i przepisów z regulaminu zawodów i tak pewnie złame bo raczej wszystkiego nie spamiętam ale cóż. Kiedyś musi być ten pierwszy raz...
Zapowiada się na to że inni pochorują się po zawodach ,ale jak mówią nie ma złej pogody są tylko nieodpowiednio ubrani wędkarze.Obawiam się również o połowy, na tym łowisku przy dobrej pogodzie jest sporo zer ,a juto to o rybach najwyżej pogadamy .
Jeśli nie mogłeś brać udziału to nie żałuj .Na zbiórce staneło 19 wędkarzy w tym jedna kobieta i jeden junior.O dziwo na propozycję o odwolaniu zawodów większość się skrzywiła a jak już Pani Danusia powiedziała że łowimy to łowiliśmy tzn. przystapiliśmy do zawodów.Porwisty wiatr przeplatany opadami śniegu urozmaicał siedzenie przy wędce.Ryby podobno były , tylko niegłodne jak to na" Rokitnicy". Zwyciężył karp 620g,IIm. trzy sumy kanadyjskie łącznie 140g ,IIIm. dwa sumy kanadyjskie 100g ,IV jeden sum kanadyjski 80g i V jeden sum kanadyjski 60g .Reszta wędkarzy nie poczuła ryby na kiju .Mimo wszystko panowała przyjemna atmosfera i nie słychać było biadolenia.
Było jeszcze czterech pechowców pierwszy złamał tyczkę ,drugi posadził spławik cralusso na wyspie ,u mojego sąsiada sumik udusił się robalem(czerwony był dłuższy) i spadł w locie do wody(przyzerował) i jeden starszy wędkarz tak wrzucał sumika do siatki że wiatr mu porwał i nie trafił(przyzerował).
Dobra dobra zebrania,zebrania,zebrania a terminów jak nie było tak nie ma.
Jak tylko będzie ustalony terminarz niezwłocznie pojawi się na stronie.Ja również nie moge się doczekać tyle tylko że na "baryczy" jeszcze jest lód.Swoją drogą miło że jest nowa osoba na forum ale z zawodów jakoś kolegi nie pamietam.
Cześć Marku ! Kolega zalogował się na Portalu dziś (2012-03-11 po godz. 10:00) jako człowiek z Waszego Koła.... Póki co jest mu ciężko nawiązać kontakt z członkami swego prawdziwego koła i na razie wybrał sobie osobiste wycieczki (nie tylko rowerowe) po Łasku, Kolumnie i okolicy... Ale to mu za jakiś czas minie... choć wydaje się na początku będzie lekko up... Nic to trzeba będzie za jakiś czas poprosić Adminów o usunięcie niektórych wątków na naszych forach... i poprosić o sprawdzenie adresów IP dla niektórych wpisów.
Wstępnie ustalone zostało rozpoczęcie sezonu 01.04.2012 na zbiorniku w Rokitnicy które będą traktowane jako 1 tura mistrzostw koła następnie pod znakiem zapytaniem są ustalone mistrzostwa koła na 22.04.2012 na Zofijówce. Pozdrawiam
Witam:) Jestem z Pabianic ale często odwiedzam wody z tych okolic. Dzisiaj byłem na Stawach u Zygmunta w Rokietnicy i rozmawiałem z właścicielką. Zawody mają się podobno odbyć 1.04:) Mam nadzieje ze bedzie mi dane wziać udział w zawodach ale pewnie będę ostatni gdyż nigdy nie brałem udziału w tego typu zawodach:( Na stawach jak na tą chwilę to jest strasznie zimno ale rybki zaczynają się tam pokazywac:)
Warto spróbować :) woda jest jaka jest reklamy jej z wyników zawodów nie zrobimy ale ma dobre zaplecze i jest w sam raz na rozpoczecie sezonu.
Jeszcze jedna dobra wiadomość most przy młynie jest naprawiony.
Nr NAZWISKO IMIĘ NR.STANOWISKA WAGA MIEJSCE
1 BAJER ZBIGNIEW 2 940 1
2 LEWICKI PAWEŁ 25 JUNIOR 860 2
Do kolegi Adrianlol, pokusze się o stwierdzenie że łowienie czy w samotności czy na zawodach jest równie emocjonujace co nieprzewidywalne.Wiemy tylko jak spędzimy czas a co "woda da" ?No szczęściu(rybie) trzeba pomóc jak nie zarzucisz zestawu ..... i tu jest sedno sprawy , na co?,blisko-daleko?,cienitko albo grubo?nie przekarmić ale zwabić? itp itd....To doświadczenie zawodnika sprowadza się tylko do tego on się nad tym zastanawia.
Podaje wycinek z rozpoczecia sezonu 2011 w Rokitnicy, jak junior i jeszcze młodszy Mateusz wypunktowali DOŚWIADCZONYCH wędkarzy. Do zobaczenia nad wodą .
3 BECHT MATEUSZ 22 KADET 800 34 OWCZARZ MAREK 20 640 4
5 MUSZYŃSKI ANDRZEJ 8 440 5
6 BECHT GRZEGORZ 19 400 6
7 BARYLSKA DANUTA 21 360 7
8 ZAWADZKI STANISŁAW 17 360 7
9 LIŚKIEWICZ RADOSŁAW 13 300 9
10 PAWLIK KRZYSZTOF 7 280 10
Jeszcze jedno nie jest wstyd zająć ostatnie miejsce(ktoś musi)Nie jeden mistrz miał wpadki i chyba nia ma takiego na świecie że wygrywa wszystko jak leci.Czytałem kiedyś wywiad z Piotrem Loręcem jak troszkę "popłyną " na ważnych zawodach ,podsumował to tak że ma niedosyt ale jest zadowolony bo pod koniec tury skapował o co chodzi, gdzie robił błąd.
Każdy uczy się na błędach (pod warunkiem że chce się rozwijać) taniej wychodzi na cudzych dla tego nie dla jaj podałem na stronie linki na wyczynowe fora.
Od czegoś trzeba zacząć, przyznam się (tu rada gratis) po jednych z pierwszych moich zawodów przez trzy godziny nauczyłem się ???
Wylosowałem stanowisko "na Baryczy" tu przy małym spływie na lewo od tamy .Do tej pory stanowisko uważam za dobre i co był piękny ,ale to bardzo piękny słoneczny wiosenny dzień no ku....a taki słoneczny że nie widziałem spławika aż łzy mi leciały.
Tak tak niedoceniana przez wielu , czapka z daszkiem obowiazkowo i dobre okulary .
Mam jeszcze pytanko. Pierwszy raz startuje w takich zawodach i chcialbym się dowiedziec jak jest w końcu z tym wpisowym? Jest jakieś wpisowe przed zawodami w Rokietnicy czy nie ma bo nie do końca zrozumiałem to co napisali o zawodach w głównym poscie.
aaa i jeszcze jedno pytanie... Ile czasu trwaja zawodu i na ktorą jest przewidziany koniec zawodów?
Samo łowienie trwa od.3 do 4 godzin w zależności od pogody .Na odprawie na wniosek większości wędkarzy sędzia główny ogłasza czas trwania zawodów (przy super pogodzie może być nawet 5 ) ale raczej przygotuj się na cztery.
Jeśli nie ukończyłeś 18 lat to nic nie płacisz.Jeśli jesteś pełnoletni to "paczka fajek Cię nie zrujnuje" to 10 zł .Co wędkarz może się spodziewać po takiej imprezie za 10
-na koniec zawodów ciepły poczęstunek prawdopodobnie kiełbaska i coś do popicia.
-na nagrody przeznaczono ok 500 zł (tym razem sam nie wiem co to będzie i za ile miejsc, 3-4 miejsca na pewno punktowane)
-i to co najcenniejsze zdobywasz doświadczenie dla mnie za każdym razem jest to lekcja łowienia ryb .
Staw obstawiony równo wędkarzami ,widać z czasem .... jeden łowi często inni wcale ,drugi coś wrzucił do wody zaczoł łowić ,trzeci z innej strony coś pokombinował przy wędce złapał .... , a inni nic przecież księżyc ,ciśnienie ipt wszyscy mają takie same!.Pierwsze co przychodzi na myśl początkującemu, pewnie zle polosowalem (i tu druga rada gratis) trzeba jak "niemiecka drużyna do końca do gwizdka" i pamiętaj to nie jest konkurs na najładniejszą rybę .Każdy gram= 1punkt.Zawodnik łowi ciernika inni nic i wygrywa tak tak.
http://www.pzw.org.pl/sport/wiadomosci/29812/67/zasady_organizacji_wedkarskiego_sportu_kwalifikowane
Trzecia rada gratis poczytaj regulamin zawodów- w załącznikach nie musisz się uczyć na pamięć i od większości są małe ustępstwa spokojnie.
Ciekawy jestem jak to będzie i przede wszystkim jaka będzie pogoda bo słyszałem że ma być nie za ciekawa... Połowe tych rzeczy i przepisów z regulaminu zawodów i tak pewnie złame bo raczej wszystkiego nie spamiętam ale cóż. Kiedyś musi być ten pierwszy raz...
No i duuupa:( Chciałem byc na zawodach i zaliczyć swoje pierwsze a się tak pochorowałęm że nie podołąm:( masakra:(
Zapowiada się na to że inni pochorują się po zawodach ,ale jak mówią nie ma złej pogody są tylko nieodpowiednio ubrani wędkarze.Obawiam się również o połowy, na tym łowisku przy dobrej pogodzie jest sporo zer ,a juto to o rybach najwyżej pogadamy .
I jak wrażenia po zawodach ? Jakie wyniki ?
Jeśli nie mogłeś brać udziału to nie żałuj .Na zbiórce staneło 19 wędkarzy w tym jedna kobieta i jeden junior.O dziwo na propozycję o odwolaniu zawodów większość się skrzywiła a jak już Pani Danusia powiedziała że łowimy to łowiliśmy tzn. przystapiliśmy do zawodów.Porwisty wiatr przeplatany opadami śniegu urozmaicał siedzenie przy wędce.Ryby podobno były , tylko niegłodne jak to na" Rokitnicy". Zwyciężył karp 620g,IIm. trzy sumy kanadyjskie łącznie 140g ,IIIm. dwa sumy kanadyjskie 100g ,IV jeden sum kanadyjski 80g i V jeden sum kanadyjski 60g .Reszta wędkarzy nie poczuła ryby na kiju .Mimo wszystko panowała przyjemna atmosfera i nie słychać było biadolenia.
Niebawem coś w galerii i tabela z wynikami.
Było jeszcze czterech pechowców pierwszy złamał tyczkę ,drugi posadził spławik cralusso na wyspie ,u mojego sąsiada sumik udusił się robalem(czerwony był dłuższy) i spadł w locie do wody(przyzerował) i jeden starszy wędkarz tak wrzucał sumika do siatki że wiatr mu porwał i nie trafił(przyzerował).