Duże karpie wracają , aby zobaczyć minę wędkarza na brzegu. A tak poważnie to nieraz zerwałem karpia bo zestaw był na mniejszą rybę (0,14 przypon i 10 hak) a na drugi dzień wyjąłem karpika z tym hakiem, ale to nie jest reguła.
Wiem, ze chodzi o karpia, ale ja złowiłem dwa razy tego samego amura. Raz mi się zerwał, po to, żeby 10 minut później wziąć w tym samym miejscu na taką samą przynętę.
Czy zerwany karp wróci w miejsce gdzie go zaciąłem ? Łowiłem na rz. Bóbr.
Duże karpie wracają , aby zobaczyć minę wędkarza na brzegu.
A tak poważnie to nieraz zerwałem karpia bo zestaw był na mniejszą rybę (0,14 przypon i 10 hak) a na drugi dzień wyjąłem karpika z tym hakiem, ale to nie jest reguła.
Ten bidulek to chyba wracał kilka razy.
Masakryczne zdjęcie. Czegoś takiego jeszcze wżyciu nie widziałem... Szkoda bardzo ryby
:(((
Wiem, ze chodzi o karpia, ale ja złowiłem dwa razy tego samego amura. Raz mi się zerwał, po to, żeby 10 minut później wziąć w tym samym miejscu na taką samą przynętę.
Dzięki za odpowiedzi spróbuje porządnie nęcić kukurydzą i może chwyci, a ten karp rzeczywiście strasznie wygląda :/
Ten bidulek to chyba wracał kilka razy.
Ty go złowiłeś czy zdjęcie znalezione w necie?