Czy łowiąc "na martwą rybkę" lepsze będzie łowienie bezpośrednio z gruntu, czy lepiej zastosować spławik, aby przynęta (uzbrojona za grzbiet) wisiała lekko nad dnem?
to zależy
na wodzie stojącej lepszy spławik bo przynęta się dobrze prezentuje no a jakby wypadł z gruntówka to rybka leżałaby na dnie, a na wodzie płynącej spławik odpada z przyczyn technicznych i wtedy pozostaje gruntówka, a woda podnosi rybke i też jest ok
Według mnie to zalezy od szczescia raz mozna zlapac tak cos sporego a raz tak wedlug mnie to nie ma zasady. Aczkolwiek na wodach płynących lepiej sprawdzi sie grunt . Pozdrawiam
Wszystko zależy od łowiska, a w tym przypadku charakteru dna i gatunku poławianej ryby. Na kawałek rybki można spokojnie polować na spławik nad dnem np. na okonie i węgorze. Równie dobrze tym samym spławikiem możemy położyć zestaw na dnie. Nie ma tu znaczenia uzbrojenie rybki za grzbiet. Nigdy przecież nie będzie on imitował naturalnej pozycji żywej rybki. Wielokrotnie tzw. trupka zaczepiamy za pyszczek lub wręcz przeszywamy lub montujemy zestaw od strony ogona wyprowadzając haczyk przez pyszczek. Uwarunkowane to jest sposobem pobierania rybki przez drapieżnika. Sposobów jest naprawdę wiele. Jeżeli łowimy w rejonie gdzie dno jest mocno porośniętę warto więc zastosować spławik i przynętę umieścić nad dnem i roślinnością.
Wszystko zależy od łowiska, a w tym przypadku charakteru dna i gatunku poławianej ryby. Na kawałek rybki można spokojnie polować na spławik nad dnem np. na okonie i węgorze. Równie dobrze tym samym spławikiem możemy położyć zestaw na dnie. Nie ma tu znaczenia uzbrojenie rybki za grzbiet. Nigdy przecież nie będzie on imitował naturalnej pozycji żywej rybki. Wielokrotnie tzw. trupka zaczepiamy za pyszczek lub wręcz przeszywamy lub montujemy zestaw od strony ogona wyprowadzając haczyk przez pyszczek. Uwarunkowane to jest sposobem pobierania rybki przez drapieżnika. Sposobów jest naprawdę wiele. Jeżeli łowimy w rejonie gdzie dno jest mocno porośniętę warto więc zastosować spławik i przynętę umieścić nad dnem i roślinnością.
zgadzam sie ale jeszcze mozemy uzyc na przyponie plywaka ze styropianu np. i wtedy mozemy łowic z gruntu a przyneta przy kazdym ruchu w okolicach przynety bedzie falowała. dodałbym nawet taki szkopuł o którym słyszłem ze lepiej jest łowic na filety bo rybka szypko sztywnije i jest nie tak skutyczna jak mieciutki filet
Czy łowiąc "na martwą rybkę" lepsze będzie łowienie bezpośrednio z gruntu, czy lepiej zastosować spławik, aby przynęta (uzbrojona za grzbiet) wisiała lekko nad dnem?
Pozdrawiam
to zależy
na wodzie stojącej lepszy spławik bo przynęta się dobrze prezentuje no a jakby wypadł z gruntówka to rybka leżałaby na dnie, a na wodzie płynącej spławik odpada z przyczyn technicznych i wtedy pozostaje gruntówka, a woda podnosi rybke i też jest ok
Jest wiele odpowiedzi na to pytanie ale ja zakladam splawik gdyz lowie w wodach stojacych.
Według mnie to zalezy od szczescia raz mozna zlapac tak cos sporego a raz tak wedlug mnie to nie ma zasady. Aczkolwiek na wodach płynących lepiej sprawdzi sie grunt . Pozdrawiam
Wszystko zależy od łowiska, a w tym przypadku charakteru dna i gatunku poławianej ryby. Na kawałek rybki można spokojnie polować na spławik nad dnem np. na okonie i węgorze. Równie dobrze tym samym spławikiem możemy położyć zestaw na dnie. Nie ma tu znaczenia uzbrojenie rybki za grzbiet. Nigdy przecież nie będzie on imitował naturalnej pozycji żywej rybki. Wielokrotnie tzw. trupka zaczepiamy za pyszczek lub wręcz przeszywamy lub montujemy zestaw od strony ogona wyprowadzając haczyk przez pyszczek. Uwarunkowane to jest sposobem pobierania rybki przez drapieżnika. Sposobów jest naprawdę wiele. Jeżeli łowimy w rejonie gdzie dno jest mocno porośniętę warto więc zastosować spławik i przynętę umieścić nad dnem i roślinnością.
Wszystko zależy od łowiska, a w tym przypadku charakteru dna i gatunku poławianej ryby. Na kawałek rybki można spokojnie polować na spławik nad dnem np. na okonie i węgorze. Równie dobrze tym samym spławikiem możemy położyć zestaw na dnie. Nie ma tu znaczenia uzbrojenie rybki za grzbiet. Nigdy przecież nie będzie on imitował naturalnej pozycji żywej rybki. Wielokrotnie tzw. trupka zaczepiamy za pyszczek lub wręcz przeszywamy lub montujemy zestaw od strony ogona wyprowadzając haczyk przez pyszczek. Uwarunkowane to jest sposobem pobierania rybki przez drapieżnika. Sposobów jest naprawdę wiele. Jeżeli łowimy w rejonie gdzie dno jest mocno porośniętę warto więc zastosować spławik i przynętę umieścić nad dnem i roślinnością.
zgadzam sie ale jeszcze mozemy uzyc na przyponie plywaka ze styropianu np. i wtedy mozemy łowic z gruntu a przyneta przy kazdym ruchu w okolicach przynety bedzie falowała. dodałbym nawet taki szkopuł o którym słyszłem ze lepiej jest łowic na filety bo rybka szypko sztywnije i jest nie tak skutyczna jak mieciutki filet