DZISIAJ W GODZINACH RANNYCH ZGINĄ WSPANIAŁY CZŁOWIEK DARIUSZ TYLENDA ODBYWAJĄCY MISJE W AFGANISTANIE . ZGINĄ MAJĄC 31 LAT ZOSTAWIAJĄC ŻONĘ ORAZ KILKU MIESIĘCZNE DZIECKO BYŁ NIESAMOWITYM CZŁOWIEKIEM POTRAFIŁ KAŻDEMU POMÓC DORADZIĆ CZŁOWIEK SERCE. WRAZ Z MOIM SZWAGREM PEŁNILI MISJE PONOĆ POKOJOWĄ POGRZEB DARKA 11.08 2010r. DARKU WIEM ZE JESTEŚ Z NAMI...................................
Gdzie by nie był,wędrując po czystych dywanach traw,przestrzeni nie zmierzonej,szumiących fal czystych wód,zawsze jest i zawsze Będzie! W sercach tych co go Kochali i Kochać będą!Darek jest...i będzie,blisko,tuż! obok wśród tych co go tak miłowali,ostatnim słowem,serca jego bicia myślą był z Wami........
Współczuję rodzinie i przyjaciołom, ale zadam to bolesne pytanie:
- Czy ten młody człowiek pojechał tam z własnej woli? Jeśli był na wojnie, to na wojnie strzelają, podkładają bomby, miny, bombardują....
Wybaczcie, bo z pewnością kogoś zabolą moje słowa, ale taka jest prawda - ten chłopak miał być przy żonie i pracować w normalnym zakładzie, sklepie, firmie.... taka firmą nie jest MON a bezpieczną pracą nie jest misja wojskowa.
Nie znałem człowieka i choć mi go szkoda bo mógł być moim znajomym, bratem, szwagrem... to nie jest mi jakoś specjalnie smutno, bo gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
Uważam, że wysyłanie tych młodych ludzi na podobne misje nie leży w interesie Polski.
W pełni zgadzam się z przedmówcą,wojna ma to do siebie że czasem ludzie giną,szkoda chłopaka był w kwiecie wieku lecz cóż taki los sobie wybrał zaryzykował,karta nie poszła...Odnośnie naszego,polskiego angażu w ten konflikt to uważam że jest to poroniony pomysł,bijemy się za innych,za pieniądze których nie mamy,giną nasi bliscy i po co to???komu to potrzebne poza amerykanami.Ci nas dymają na każdym kroku,a to F16 w wersji stacjonarnej ,a to wycofane z terenu niemiec Patrioty,itd...generalnie kupa złomu za gruby szmal,jakby jeszcze mało było to nasz posrany rząd wysyła im jeszcze na pomoc naszych chłopców którzy giną na obcej ziemi za czyjąś sprawę.Paranoja
nie używajmy koledzy określeń typu "posrany",bo to mówiąc oględnie brzmi nie ładnie,a takie określenia nie dodają wypowiedzi powagi.fakt,że coś się komuś nie widzi wcale nie uzasadnia takiego języka.tak myślę.
Serdeczne wyrazy wspołczucia. Młody chłopak do tego zostawił zonę i dziecko. Mój kuzyn jest teraz w Afganie i chciałbym go jeszcze zobaczyć w jednym kawałku.
Zawsze przykro jest słyszeć kiedy ginie młody człowiek który miał przed sobą całe życie i mógł jeszcze tyle osiągnąć. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że jeżeli ludzkość nie skończy z wojną to wojna skończy z nami i pewnie tak też się stanie . ONZ i NATO okupują ten kraj chcąc pomoc rządowi przywrócić porządek i bezpieczeństwo w kraju jednak muszą oni zrozumieć , że ci z ktorymi walczą nie ugieli się jeszcze przed nikim.
Panowie , to nie miejsce i czas na polityczne wyznania. Temat jest rzeka i każdy ma swoje zdanie co do żołnierzy służących poza granicami naszego kraju.Tu chodzi o co innego więc nie wypowiadajcie się , czy ktoś pojechał dla kasy.czy musiał zginąć Dla rodziny i przyjaciół szczere wyrazy współczucia.Krzysztof.
P anowie , to nie miejsce i czas na polityczne wyznania. Temat jest rzeka
i każdy ma swoje zdanie co do żołnierzy służących poza granicami
naszego kraju.Tu chodzi o co innego więc nie wypowiadajcie się , czy
ktoś pojechał dla kasy.czy musiał zginąć Dla rodziny i przyjaciół szczere wyrazy współczucia
Dobrze że mi nie wlazło to co pisałem, bo by się ktoś obrazić mógł. Ale mam na ten temat swoje zdanie. Dodam, że nie rozpaczam nad ofiarami własnych wyborów. Ja pracuję w kopalni. Jak mnie zabije .... czy ktoś z Was będzie rwał włosy z głowy?
Drogi Andrzeju. To wielka strata i smutek. Nikt tego nie neguje. Jednak kiedy oglądam wiadomości i słyszę jak dziennikarze wyliczają ze taliban jakowyś oddał w kierunku bazy wojskowej trzy strzały z granatnika i każde następne puknięcie jest szeroko komentowane w mediach, to ogarnia mnie pusty śmiech zwątpienia.
Jeśli jest wojna, to na wojnie się strzela do ludzi!
Jeśli się strzela do ludzi, to czasem się któregoś trafi.
Jak się kogoś trafi, to ten albo ginie, albo zostaje ranny.
Tak więc ktoś, kto decyduje się wziąć udział w misji wojskowej musi wiedzieć, że może paść właśnie na niego.
Podobnie jest z ludźmi którzy pchają się na Mont Everest i giną, albo z nurkami jaskiniowymi, którzy dla adrenaliny potrafią pchać się tam, gdzie człowiek jest bez szans.
Policjant wie, jaki wykonuje zawód, górnik ponosi świadome ryzyko, kierowca jest narażony na niebezpieczeństwo.
Jednak nikt nie nagłaśnia tak spektakularnie śmierci zwykłych ludzi.
Ten żołnierz poniósł wpisane ryzyko - w czym zatem problem?
Jest mi człowieka żal, ale jakiejś rozpaczy odczuwać nie muszę - prawda?
A mi żal i łączę się właśnie w rozpaczy z rodziną każdego dobrego człowieka, a zwłaszcza czyjegoś rodzica, ojca, matki, dziecka..... Był żołnieżem, bo tak zarabiał na chleb dla tej rodziny. Pewnie, że mógł zostać bibliotekarzem, księgowym, albo górnikiem. Gdyby zginął jako pracownik magla, też by to była niewatpliwa tragedia, a zwłaszcza dla jego żony, rodziców i malutkiego dziecka. Dlatego rozpaczam nad tym, że dziecko straciło tatę, a nawet go dobrze jeszcze nie znało. Tak, ja nad śmiercią takich ludzi właśnie rozpaczam.
A mi żal i łączę się właśnie w rozpaczy z rodziną każdego dobrego człowieka, a zwłaszcza czyjegoś rodzica, ojca, matki, dziecka..... Był żołnieżem, bo tak zarabiał na chleb dla tej rodziny. Pewnie, że mógł zostać bibliotekarzem, księgowym, albo górnikiem. Gdyby zginął jako pracownik magla, też by to była niewatpliwa tragedia, a zwłaszcza dla jego żony, rodziców i malutkiego dziecka. Dlatego rozpaczam nad tym, że dziecko straciło tatę, a nawet go dobrze jeszcze nie znało. Tak, ja nad śmiercią takich ludzi właśnie rozpaczam.
Nie moja w tym głowa. Żołnierze dostają rozkazy, wyjeżdżają na wojny, tam sa zabijani.... Amerykanie, Belgowie, Niemcy, Francuzi. Takie układy, taki świat. Ja będąc w wojsku, też byłem transportowany za granicę śmigłowcem, nie pytałem gdzie i czy ktoś ma z tego coś. Taki był rozkaz kogoś z góry i z tym trzeba było sie godzić.
A może mi który wytłumaczyć, po co nasi żołnierze tam przebywają? Może to Amerykanie powinni tam ginąć? Mirku to ich robota mniej podań o wizy do ameryki ,smutne ale mi się widzi że to tylko polityka ,szkoda mi tylko chłopaków którzy tam giną ,mój kolega z podstawówki zginoł kiedyś w chorwacji ,pojechał bo dobrze płacili ,według mnie to 80% kasa 20% szukanie wrażeń
Spoko. Mnie też szkoda człowieka. Ale nie popadajmy w marazm, bo tam jadą ochotnicy, zawodowcy, oficerowie którzy taką pracę wybrali. W górnictwie ginie więcej osób w ciągu roku niż na misjach wojskowych.
Nikt jednak nie likwiduje misji wojskowych bo ktoś zginął, a nas, górników ciągle straszą, że nam kopalnie pozamykają.
Panowie , to nie miejsce i czas na polityczne wyznania. Temat jest rzeka i każdy ma swoje zdanie co do żołnierzy służących poza granicami naszego kraju.Tu chodzi o co innego więc nie wypowiadajcie się , czy ktoś pojechał dla kasy.czy musiał zginąć Dla rodziny i przyjaciół szczere wyrazy współczucia.Krzysztof.
Popieram i proszę przychylcie się Panowie do prośby cytowanego kolegi. Współczucie dla rodziny i przyjaciół.
Tutaj moi przedmówcy mają rację tylko kasa i kasa , bo wyjeżdżając liczą ,iż Amerykanie będą tarczą,a w rzeczywistości to ty szaraczku Polski nadstaw łeb.Taka jest prawda.
Nie obchodzi mnie po co , dlaczego was tez to powinno nie obchodzic! to nie jest ważne!... nie znam go... ale z wpisu kolegi widze , ze byl cudownym człowiekiem i takiego go bedziemy pamietac! Teraz jest w raju , gdzie nie ma bólu! Panie świeć nad Jego duszą ! [*] :(((
Brat mój był na misji z SFOR w Bośni i pamiętam że sie fest starał żeby sie tam dostac.Ja sie też starałem ,lecz nie wpaliłem z poborem i na moim juz był obóz przygotowawczy do misji.Do wyjazdu wszyscy byli chętni,ja też,bo to kasa i przywileje.
Każdy z nas stara sobie zapewnic lepsze życie,misjie dają ku temu okazje ,lecz niestety maja baaardzo duże ryzyko utraty życia i zdrowia.Nie róbcie komentarzy po co sie pchał i tym podobne ,bo to ani nie na miejscu i chore.Dajcie spokój jego duszy,niech spoczywa w spokoju...
DZISIAJ W GODZINACH RANNYCH ZGINĄ WSPANIAŁY CZŁOWIEK DARIUSZ TYLENDA ODBYWAJĄCY MISJE W AFGANISTANIE . ZGINĄ MAJĄC 31 LAT ZOSTAWIAJĄC ŻONĘ ORAZ KILKU MIESIĘCZNE DZIECKO BYŁ NIESAMOWITYM CZŁOWIEKIEM POTRAFIŁ KAŻDEMU POMÓC DORADZIĆ CZŁOWIEK SERCE. WRAZ Z MOIM SZWAGREM PEŁNILI MISJE PONOĆ POKOJOWĄ
POGRZEB DARKA 11.08 2010r. DARKU WIEM ZE JESTEŚ Z NAMI...................................
Pokój Jego Duszy.
[*]
[*]
Odszedł na wieczną służbę. Cześć jego pamięci!
(*)
(*)
(*)
(*)
Kolego wyrazy współczucia z całego serca!!!
Wiem jak to jest jak traci się znajomego, sam byłem dwa razy na tej Wojnie...
Mi się udało wrócić!!!
Nie którym nie... ( * )
[*]
Wyrazy Współczucia,Rodzinie i Tobie....Karol!!!
Gdzie by nie był,wędrując po czystych dywanach traw,przestrzeni nie zmierzonej,szumiących fal czystych wód,zawsze jest i zawsze Będzie! W sercach tych co go Kochali i Kochać będą!Darek jest...i będzie,blisko,tuż! obok wśród tych co go tak miłowali,ostatnim słowem,serca jego bicia myślą był z Wami........
Spoczywaj w Pokoju ...........[+].............
[*]
Młodzi i wspaniali ludzie za wcześnie odchodzą,żal serce ściska.Spoczywaj w pokoju .
Współczuję rodzinie i przyjaciołom, ale zadam to bolesne pytanie:
- Czy ten młody człowiek pojechał tam z własnej woli? Jeśli był na wojnie, to na wojnie strzelają, podkładają bomby, miny, bombardują....
Wybaczcie, bo z pewnością kogoś zabolą moje słowa, ale taka jest prawda - ten chłopak miał być przy żonie i pracować w normalnym zakładzie, sklepie, firmie.... taka firmą nie jest MON a bezpieczną pracą nie jest misja wojskowa.
Nie znałem człowieka i choć mi go szkoda bo mógł być moim znajomym, bratem, szwagrem... to nie jest mi jakoś specjalnie smutno, bo gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
Uważam, że wysyłanie tych młodych ludzi na podobne misje nie leży w interesie Polski.
W pełni zgadzam się z przedmówcą,wojna ma to do siebie że czasem ludzie giną,szkoda chłopaka był w kwiecie wieku lecz cóż taki los sobie wybrał zaryzykował,karta nie poszła...Odnośnie naszego,polskiego angażu w ten konflikt to uważam że jest to poroniony pomysł,bijemy się za innych,za pieniądze których nie mamy,giną nasi bliscy i po co to???komu to potrzebne poza amerykanami.Ci nas dymają na każdym kroku,a to F16 w wersji stacjonarnej ,a to wycofane z terenu niemiec Patrioty,itd...generalnie kupa złomu za gruby szmal,jakby jeszcze mało było to nasz posrany rząd wysyła im jeszcze na pomoc naszych chłopców którzy giną na obcej ziemi za czyjąś sprawę.Paranoja
nie używajmy koledzy określeń typu "posrany",bo to mówiąc oględnie brzmi nie ładnie,a takie określenia nie dodają wypowiedzi powagi.fakt,że coś się komuś nie widzi wcale nie uzasadnia takiego języka.tak myślę.
Serdeczne wyrazy wspołczucia. Młody chłopak do tego zostawił zonę i dziecko. Mój kuzyn jest teraz w Afganie i chciałbym go jeszcze zobaczyć w jednym kawałku.
Zawsze przykro jest słyszeć kiedy ginie młody człowiek który miał przed sobą całe życie i mógł jeszcze tyle osiągnąć. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że jeżeli ludzkość nie skończy z wojną to wojna skończy z nami i pewnie tak też się stanie . ONZ i NATO okupują ten kraj chcąc pomoc rządowi przywrócić porządek i bezpieczeństwo w kraju jednak muszą oni zrozumieć , że ci z ktorymi walczą nie ugieli się jeszcze przed nikim.
Panowie , to nie miejsce i czas na polityczne wyznania. Temat jest rzeka i każdy ma swoje zdanie co do żołnierzy służących poza granicami naszego kraju.Tu chodzi o co innego więc nie wypowiadajcie się , czy ktoś pojechał dla kasy.czy musiał zginąć
Dla rodziny i przyjaciół szczere wyrazy współczucia.Krzysztof.
P anowie , to nie miejsce i czas na polityczne wyznania. Temat jest rzeka i każdy ma swoje zdanie co do żołnierzy służących poza granicami naszego kraju.Tu chodzi o co innego więc nie wypowiadajcie się , czy ktoś pojechał dla kasy.czy musiał zginąć
Dla rodziny i przyjaciół szczere wyrazy współczucia
Zgadzam się z kolegą.
.................. [ * ] .................
Dobrze że mi nie wlazło to co pisałem, bo by się ktoś obrazić mógł. Ale mam na ten temat swoje zdanie. Dodam, że nie rozpaczam nad ofiarami własnych wyborów. Ja pracuję w kopalni. Jak mnie zabije .... czy ktoś z Was będzie rwał włosy z głowy?
.................. [ * ] .................
Jak ja zginę w kopalni, to mi też możecie potem poświecić.
Wyrazy głębokiego współczucia............
Nie chcę zeby zabrzmiało to złosliwie, nie taki mam cel.
Ale dla niektórych chęć odbicia sie od finansowego "dna" jest ważniejsza niż życie.
Chyba, że są inne powody wyjazdu.
Mimo wszystko współczuje i składam kondolencje [*]
Czy naprwadę ważniejsze od tego, że zginął jest to z jakiego powodu tam pojechał?
Takie jest moje zdanie. Każdy oczywiście może mieć swoje i nie koniecznie takie samo jak ja.
Wyrazy współczucia.
Drogi Andrzeju. To wielka strata i smutek. Nikt tego nie neguje. Jednak kiedy oglądam wiadomości i słyszę jak dziennikarze wyliczają ze taliban jakowyś oddał w kierunku bazy wojskowej trzy strzały z granatnika i każde następne puknięcie jest szeroko komentowane w mediach, to ogarnia mnie pusty śmiech zwątpienia.
Jeśli jest wojna, to na wojnie się strzela do ludzi!
Jeśli się strzela do ludzi, to czasem się któregoś trafi.
Jak się kogoś trafi, to ten albo ginie, albo zostaje ranny.
Tak więc ktoś, kto decyduje się wziąć udział w misji wojskowej musi wiedzieć, że może paść właśnie na niego.
Podobnie jest z ludźmi którzy pchają się na Mont Everest i giną, albo z nurkami jaskiniowymi, którzy dla adrenaliny potrafią pchać się tam, gdzie człowiek jest bez szans.
Policjant wie, jaki wykonuje zawód, górnik ponosi świadome ryzyko, kierowca jest narażony na niebezpieczeństwo.
Jednak nikt nie nagłaśnia tak spektakularnie śmierci zwykłych ludzi.
Ten żołnierz poniósł wpisane ryzyko - w czym zatem problem?
Jest mi człowieka żal, ale jakiejś rozpaczy odczuwać nie muszę - prawda?
A mi żal i łączę się właśnie w rozpaczy z rodziną każdego dobrego człowieka, a zwłaszcza czyjegoś rodzica, ojca, matki, dziecka..... Był żołnieżem, bo tak zarabiał na chleb dla tej rodziny. Pewnie, że mógł zostać bibliotekarzem, księgowym, albo górnikiem. Gdyby zginął jako pracownik magla, też by to była niewatpliwa tragedia, a zwłaszcza dla jego żony, rodziców i malutkiego dziecka. Dlatego rozpaczam nad tym, że dziecko straciło tatę, a nawet go dobrze jeszcze nie znało. Tak, ja nad śmiercią takich ludzi właśnie rozpaczam.
A mi żal i łączę się właśnie w rozpaczy z rodziną każdego dobrego człowieka, a zwłaszcza czyjegoś rodzica, ojca, matki, dziecka..... Był żołnieżem, bo tak zarabiał na chleb dla tej rodziny. Pewnie, że mógł zostać bibliotekarzem, księgowym, albo górnikiem. Gdyby zginął jako pracownik magla, też by to była niewatpliwa tragedia, a zwłaszcza dla jego żony, rodziców i malutkiego dziecka. Dlatego rozpaczam nad tym, że dziecko straciło tatę, a nawet go dobrze jeszcze nie znało. Tak, ja nad śmiercią takich ludzi właśnie rozpaczam.
Brawo......ja to również w ten sposób czuję.
A może mi który wytłumaczyć, po co nasi żołnierze tam przebywają? Może to Amerykanie powinni tam ginąć?
Nie moja w tym głowa. Żołnierze dostają rozkazy, wyjeżdżają na wojny, tam sa zabijani.... Amerykanie, Belgowie, Niemcy, Francuzi. Takie układy, taki świat. Ja będąc w wojsku, też byłem transportowany za granicę śmigłowcem, nie pytałem gdzie i czy ktoś ma z tego coś. Taki był rozkaz kogoś z góry i z tym trzeba było sie godzić.
Żołnierze dostają rozkazy, wyjeżdżają na wojny, tam sa zabijani....
Nie jest pprzypadkiem tak, ze do Afganistanu jadą osoby, ktore wyraziły chęc wyjazdu?
Mój kumpel z podstawówki własnie w taki sposób tam sie znalazł.
A teraz rodzina trzesie sie gdy usłyszy jak w wiadomościach mówią , ze po raz kolejny ostrzelano Polski konwój czy wybuchła jakaś bomba.
A może mi który wytłumaczyć, po co nasi żołnierze tam przebywają? Może to Amerykanie powinni tam ginąć?
Mirku to ich robota mniej podań o wizy do ameryki ,smutne ale mi się widzi że to tylko polityka ,szkoda mi tylko chłopaków którzy tam giną ,mój kolega z podstawówki zginoł kiedyś w chorwacji ,pojechał bo dobrze płacili ,według mnie to 80% kasa 20% szukanie wrażeń
Ghost.
Zgadzam się z Twoim stanowiskiem. To co piszesz to prawda.
Mnie chodziło o to, że temat dotyczy konkretnej osoby a nie zjawiska jako takiego.
Choć może nie mam racji bo to przecież "hydepark".
Pozdrawiam.
Spoko. Mnie też szkoda człowieka. Ale nie popadajmy w marazm, bo tam jadą ochotnicy, zawodowcy, oficerowie którzy taką pracę wybrali. W górnictwie ginie więcej osób w ciągu roku niż na misjach wojskowych.
Nikt jednak nie likwiduje misji wojskowych bo ktoś zginął, a nas, górników ciągle straszą, że nam kopalnie pozamykają.
Trudno nie zgodzić się z tym co piszesz.
Panowie , to nie miejsce i czas na polityczne wyznania. Temat jest rzeka i każdy ma swoje zdanie co do żołnierzy służących poza granicami naszego kraju.Tu chodzi o co innego więc nie wypowiadajcie się , czy ktoś pojechał dla kasy.czy musiał zginąć
Dla rodziny i przyjaciół szczere wyrazy współczucia.Krzysztof.
Popieram i proszę przychylcie się Panowie do prośby cytowanego kolegi. Współczucie dla rodziny i przyjaciół.
*/
Tutaj moi przedmówcy mają rację tylko kasa i kasa , bo wyjeżdżając liczą ,iż Amerykanie będą tarczą,a w rzeczywistości to ty szaraczku Polski nadstaw łeb.Taka jest prawda.
Młodzi i wspaniali ludzie za wcześnie odchodzą,żal serce ściska.Spoczywaj w pokoju .
Więc nasuwa się pytanie po kiego ch..... się pchają do MONU walczyć dla obcego kraju przepraszam ale musiałem to napisać
smutek ...................
Nie obchodzi mnie po co , dlaczego was tez to powinno nie obchodzic! to nie jest ważne!... nie znam go... ale z wpisu kolegi widze , ze byl cudownym człowiekiem i takiego go bedziemy pamietac! Teraz jest w raju , gdzie nie ma bólu! Panie świeć nad Jego duszą !
[*] :(((
> * <
Brat mój był na misji z SFOR w Bośni i pamiętam że sie fest starał żeby sie tam dostac.Ja sie też starałem ,lecz nie wpaliłem z poborem i na moim juz był obóz przygotowawczy do misji.Do wyjazdu wszyscy byli chętni,ja też,bo to kasa i przywileje.
Każdy z nas stara sobie zapewnic lepsze życie,misjie dają ku temu okazje ,lecz niestety maja baaardzo duże ryzyko utraty życia i zdrowia.Nie róbcie komentarzy po co sie pchał i tym podobne ,bo to ani nie na miejscu i chore.Dajcie spokój jego duszy,niech spoczywa w spokoju...
[*]
Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich. Osobiście ubolewam nad tą sprawą że nasi giną w czyjejś wojnie !!!
[*]
(*)