Obawiam się ,że podanie jednego modelu jest niemożliwe (zbyt duża ilość zmiennych nad wodą i warunków atmosferycznych możliwych do zastania nad wodą) ale szukałbym czegoś co imitowałoby naturalny pokarm z danej rzeczki np. kiełbik,strzebla,klenik,głowacz,pstrąg itp.
Powinieneś zabrać z sobą na pstrągi co najmniej kilkanaście różnych woblerów, o różnej akcji, długości (powiedzmy od 3 do 7 cm), ale nie zapominaj, że nie tylko woblery są skuteczne. Są jeszcze obrotówki, wahadełka, czasem jigi, czy koguty. Faktem jest, że trzeba się uzbroić w większą il,ość i rodzaj przynęt. Pozdrawiam.
jaki najlepszy wobler na zimowe pstrągi?
Obawiam się ,że podanie jednego modelu jest niemożliwe (zbyt duża ilość zmiennych nad wodą i warunków atmosferycznych możliwych do zastania nad wodą) ale szukałbym czegoś co imitowałoby naturalny pokarm z danej rzeczki np. kiełbik,strzebla,klenik,głowacz,pstrąg itp.
W zeszłym sezonie sezon zaczynałem tak:
4,5 cm w
i moje ulubione 6 cm.
I oczywiście nie ruszam się na pstrągi bez pstrągowych łamańców.
I oczywiście nie ruszam się na pstrągi bez łamanych woblerów.
I oczywiście nie ruszam się na pstrągi bez pstrągowych łamańców.
zapomniał bym o cierniczku.
Tak, jak napisał kaban, jeden wobler to za mało i tak, jak pokazał kobikobi1, dobrze mieć różne woblery.
Jednak są killery, które działają cały sezon.
Powinieneś zabrać z sobą na pstrągi co najmniej kilkanaście różnych woblerów, o różnej akcji, długości (powiedzmy od 3 do 7 cm), ale nie zapominaj, że nie tylko woblery są skuteczne. Są jeszcze obrotówki, wahadełka, czasem jigi, czy koguty. Faktem jest, że trzeba się uzbroić w większą il,ość i rodzaj przynęt. Pozdrawiam.
ja polecam salmo minnow bardzo dobry i fajnie sie go prowadzi. w wersji tonacej mozna dobre trici robic