Siedzę na rybach idzie patrol SSR z innego koła niż moje,sprawdzili moje dokumenty i już mają iść a jeden mówi do drugiego ty ten następny nie ma karty to mój sąsiad zostaw go Przedstawiłem się i poprosiłem (bo wędkarzowi wolno) o ich dane i nr. odznak,po tygodniu już podziękowano im za pracę społeczną.My przynajmniej jak idziemy a któryś widzi znajomego to staramy się żeby podszedł do niego strażnik którego nie zna i nie ma potem żadnych nieporozumień pozdrawiam
Siedzę na rybach idzie patrol SSR z innego koła niż moje,sprawdzili moje dokumenty i już mają iść a jeden mówi do drugiego ty ten następny nie ma karty to mój sąsiad zostaw go Przedstawiłem się i poprosiłem (bo wędkarzowi wolno) o ich dane i nr. odznak,po tygodniu już podziękowano im za pracę społeczną.My przynajmniej jak idziemy a któryś widzi znajomego to staramy się żeby podszedł do niego strażnik którego nie zna i nie ma potem żadnych nieporozumień pozdrawiam
mikser
Dokładnie tak jak piszesz aby uniknąć nieporozumień do takiego delikwenta wysyła się nie znanych mu strażników . Takie podejście do sprawy "po znajomości" budzi we mnie dziwne odczucia... Dobrze,że tych Panów już nie ma w SSR.
U nas nie ma, że znajomy itp. Jak sprawdzamy to wszystkich i tak samo. Ostatnio na rybach trafił się nam członek zarządu który poprzedniego dnia wykupił opłaty na 2012r i o tym wiedzieliśmy, ale i tak został sprawdzony. Jak wszyscy to i babcia;) A uśmialiśmy się jak inny wędkarz obok z mocno zdziwioną miną zapytał: to swoich też sprawdzacie???
Podobnie było też u mnie , koledzy strażnicy 2 krotnie spotkali wędkarza zasłużonego , który łowił na 4 wędki , przez 2 dni i powoływał się na mnie . Kolega wtedy zadzwonił do mnie ( a była to 2 godzina w nocy ) i pyta się co mam robić ? ............ Jak to co podawaj mi tu wszystkie dane wędkarza i na drugi raz masz od razu spisać dane i sporządzić wniosek do Sądu Koleżeńskiego .
Niestety tym incydentem narobiłem sobie wrogów , choć to wędkarz z innego Koła , to wrogość dociera nawet na ten portal , choć za pierwszym razem wędkarz został upomniany , że to ostatni raz.
Podobnie było też u mnie , koledzy strażnicy 2 krotnie spotkali wędkarza zasłużonego , który łowił na 4 wędki , przez 2 dni i powoływał się na mnie . Kolega wtedy zadzwonił do mnie ( a była to 2 godzina w nocy ) i pyta się co mam robić ? ............ Jak to co podawaj mi tu wszystkie dane wędkarza i na drugi raz masz od razu spisać dane i sporządzić wniosek do Sądu Koleżeńskiego .
Niestety tym incydentem narobiłem sobie wrogów , choć to wędkarz z innego Koła , to wrogość dociera nawet na ten portal , choć za pierwszym razem wędkarz został upomniany , że to ostatni raz.
Jurek a przejmujesz się tym Olej to Ilu znam takich co wiedzą że jestem w SSR i mówią przy mnie że jakby ktoś przyszedł i chciał ich kontrolować to dostał by tylko po ryju Ale podczas kontroli byli potulni jak BARANKI
Siedzę na rybach idzie patrol SSR z innego koła niż moje,sprawdzili moje dokumenty i już mają iść a jeden mówi do drugiego ty ten następny nie ma karty to mój sąsiad zostaw go Przedstawiłem się i poprosiłem (bo wędkarzowi wolno) o ich dane i nr. odznak,po tygodniu już podziękowano im za pracę społeczną.My przynajmniej jak idziemy a któryś widzi znajomego to staramy się żeby podszedł do niego strażnik którego nie zna i nie ma potem żadnych nieporozumień
pozdrawiam
mikser
Siedzę na rybach idzie patrol SSR z innego koła niż moje,sprawdzili moje dokumenty i już mają iść a jeden mówi do drugiego ty ten następny nie ma karty to mój sąsiad zostaw go Przedstawiłem się i poprosiłem (bo wędkarzowi wolno) o ich dane i nr. odznak,po tygodniu już podziękowano im za pracę społeczną.My przynajmniej jak idziemy a któryś widzi znajomego to staramy się żeby podszedł do niego strażnik którego nie zna i nie ma potem żadnych nieporozumień
pozdrawiam
mikser
Dokładnie tak jak piszesz aby uniknąć nieporozumień do takiego delikwenta wysyła się nie znanych mu strażników . Takie podejście do sprawy "po znajomości" budzi we mnie dziwne odczucia... Dobrze,że tych Panów już nie ma w SSR.
U nas nie ma, że znajomy itp. Jak sprawdzamy to wszystkich i tak samo. Ostatnio na rybach trafił się nam członek zarządu który poprzedniego dnia wykupił opłaty na 2012r i o tym wiedzieliśmy, ale i tak został sprawdzony. Jak wszyscy to i babcia;) A uśmialiśmy się jak inny wędkarz obok z mocno zdziwioną miną zapytał: to swoich też sprawdzacie???
Trzeba było odpowiedzieć: Tym bardziej sprawdzamy bo ludzie patrzą!
U nas strażnicy mieli przypadek gdzie pewien z wędkujących powoływał się na znajomości w okręgu lecz na niewiele mu się to zdało "po równo":)
Podobnie było też u mnie , koledzy strażnicy 2 krotnie spotkali wędkarza zasłużonego , który łowił na 4 wędki , przez 2 dni i powoływał się na mnie . Kolega wtedy zadzwonił do mnie ( a była to 2 godzina w nocy ) i pyta się co mam robić ? ............ Jak to co podawaj mi tu wszystkie dane wędkarza i na drugi raz masz od razu spisać dane i sporządzić wniosek do Sądu Koleżeńskiego .
Niestety tym incydentem narobiłem sobie wrogów , choć to wędkarz z innego Koła , to wrogość dociera nawet na ten portal , choć za pierwszym razem wędkarz został upomniany , że to ostatni raz.
Podobnie było też u mnie , koledzy strażnicy 2 krotnie spotkali wędkarza zasłużonego , który łowił na 4 wędki , przez 2 dni i powoływał się na mnie . Kolega wtedy zadzwonił do mnie ( a była to 2 godzina w nocy ) i pyta się co mam robić ? ............ Jak to co podawaj mi tu wszystkie dane wędkarza i na drugi raz masz od razu spisać dane i sporządzić wniosek do Sądu Koleżeńskiego .
Niestety tym incydentem narobiłem sobie wrogów , choć to wędkarz z innego Koła , to wrogość dociera nawet na ten portal , choć za pierwszym razem wędkarz został upomniany , że to ostatni raz.
Jurek a przejmujesz się tym Olej to Ilu znam takich co wiedzą że jestem w SSR i mówią przy mnie że jakby ktoś przyszedł i chciał ich kontrolować to dostał by tylko po ryju Ale podczas kontroli byli potulni jak BARANKI
Stara śpiewka i co takie gadanie ma udowodnić, bo ja nie rozumiem:)