mam pytanie bo nie jestem pewien: pod lód zylka głowna 0.10 i przypon 0.08 czy sama zylka 0.10 bez przyponu czy moze ciensza? a i czy stosujecie typowo zylki o przeznaczeniu pod lód czy zwykle bo na inselu widzialem wlasnie i sie ciekawie bo nie wiedzialem , ze takowe istnieja. 50 metrów powinno wystarczyc?
Osobiście używam żyłek normalnych i tak do spławiczka na leszcze i płotki 0,10 i do tego przyponik 0,08.Natomiast do mormyszki używam nie grubszej niż 0,10 a najczęściej 0,08.Najlepiej używać mormyszek wolframowych,ale są o wiele droższe,ale za to cięższe dlatego lepiej pracują na grubszej żyłce.Natomiast mormyszki lekkie muszą pracować na cienkiej żyłce np.0,08 mormyszkę musimy czuć na kiwoku i nie bójmy się,że się zerwie,chyba że będzie zaczep,ale tu i 0,20 nie pomoże.Pewnie zdania będą podzielone,ale i na pewno popierające moją teorię.Pozdrawiam i pamiętajcie ostrożności nigdy nie za wiele lud jest zdradliwy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a kiwoka uzywamy tylko do mormyszki? a czy mormyszki cynowe sa rownie skuteczne jak wolframowe czy z tworzywa sztucznego ? nie mam zielonego pojecia,pierwszy raz cche sprobowac w. podlodowego z tąd tyle pytan
Oczywiście,że ochoteczka musi być na haczyku.A jak łowię na spławik spod lodu to na haczyk zakładam jedną pineczkę i ze trzy ochotki.Na spławiczek łowi się na tgzw.zestaw przeciążony.
przeciązony - spławik troche pod powierzchnia wody tak ? lowiac na spławik przynete spuszczamy do samego dna niezaleznie od glebokosci lowiska? haczyk ma lezec na gruncie czy unosci sie nad nim?
Widzę,Łukasz,że kumasz czaczę.Oczywiście spławiczek pod powierzchnią wody i jeśli spławik ma wyporności 1,3 g to dajemy obciążenie 1,5g,a śruciny leżą na dnie i przyponik też.Fajnie się łowi leszcze w taki sposób.Grunt musimy tak ustawić aby spławik był z centymetr pod wodą,rozumiesz jak jest grunt np.2m to ty ustawiasz 199cm i gitara.
Ja używam kiwoków z regulacją, wtedy miękkość zależy od dł. kiwoka i są one zrobione z cienkiej blaszki-ja kupuje w sklepie.Niektórzy twierdzą,że najlepsze są z sierści dzika.Na rynku jest tego sporo.
aha i chyba najwazniejsze pytanie czy sa 2 rodzaje wedek podlodowych - takie specjalne pod kiwok i zwykle "mini splawikowki " czy niema roznicy pod ta i pod ta mozna podczepic kiwok?
Jeszcze się troszkę tak pochwale,przeważnie jeżdżę na leszcze na Starą Wieś na zalew Sulejowski, tam woda jest taka z 10m łowię na przypon 0,08 i jak śmignie taki leszczyk ze dwa kilo to jest niezła jazda.Szacunek.
Osobiście mam parę wędeczek robionych przez siebie.Na spławik mam taką troszke dłuższą to znaczy ma tak ze 60 cm i wstawiam ją w takie mini podpureczki osobiście zrobione takie skręcane,ale można też takie kupić.Natomiast na mormyszkę też mam robioną i z kołowrotkiem z takim jak to się mówi kręciołkiem,ale do mormyszki bardzo wygodny.
Pozdrawiam Kylon a teraz odpowiedż dla początkującego na lodzie kolegi.Stwierdzam ,że używam w zimie żyłek normalnych bo ciężko jest trafić na dobrą żyłkę podlodową w rozmiarze 0,06mm aczkolwiek Traper robi.Tak więc śmiało możesz stosoważ zwykłe żyłki na spławik.Ja osobiście preferuję czynne łowienie na mormyszkę która zmusza do częstego poszukiwania ryby na lodzie a przez to czynne spezenie czasu no i nie marznięcie.Kształt mormyszek to temat rzeka.Generalnie najlepsze to Litewskie wolframy(zawodnicze)supeer.Lecz do dostania chyba tylko prywatnymi kanałami.Na razie tyle.
Żyłki stosuję przeznaczone do łowów podlodowych. Kiedyś takich nie było i łowiłem zwykłymi. Wielkiej różnicy nie widzę. Grubość 0,10 mm na głębszą wodę, gdzie spodziewam się dużych ryb i 0,08 na łowienie w pasie przy brzegowym. Kupne wędki nie nadają się w zasadzie do łowienia na mormyszki. Są za długie. W swoich wędkach sam robiłem szczytówki, osadzałem przelotkę środkową w odpowiednim miejscu. są niezawodne. Wyholują każdego okonia czy leszcza.
Pozwlę sobie niezgodzić się z wypowiedzią kol KYLON nt kiwoków. "Tak Łukasz kiwoka używamy tylko do mormyszki." Osobiście używam kiwoka od lat do łowienia na błystkę. Jest to oczywiście inny kiwok niż do mormyszki, do której stosuje się kiwoki ze szczeciny dzika czy z kliszy rentgenowskiej albo inne plastiki. Do błystek używam drucianych lub z blaszki.
Zgadzam się Okonhel. Też stosuję kiwok ( o ile to jest kiwok w sensie kiwoka :) ). Jest to sprężynujący drut . Doskonale podbija błystkę w ruchu powrotnym do dna. Błystka wtedy jeszcze dłużej "gra".
kol. Jacku KYLON zapewne napisal ze kiwoka uzywamy tylko do mormyszki poniewaz ja pytalem pytko o mormyszke i spławik a nie pytalem o błystke .
Mirkli czy to sa zdjecia mormyszek ktore aktualnie posiadasz i uzywasz? Dlaczego mowisz, "ruskie" nadaja sie tylko na plytkie wody? I mam prosbe , czy mogl bys wrzucic albo na priv przesłac zdjecia swoich wedek?
Nie łowię na wędkę spławikową i Tobie też odradzam Łukasz. Z powodów o których wspomniałem w poscie pod moim artykułem. Będziesz miał spokojne sumienie.
Jak ryba pod lodem szaleje to i na pustą mormyszke połowisz :-). Ochotka pinka czy co kolwiek tam założysz na hak mormyszki nie tylko dodatkowo wabi rybki ale co jest ważne ukierunkowuje z której to strony rybka "uderzy" w przynętę czyli od strony haczyka przez co jest mniej pustych zacięć.
a kiwoka uzywamy tylko do mormyszki? a czy mormyszki cynowe sa rownie skuteczne jak wolframowe czy z tworzywa sztucznego ? nie mam zielonego pojecia,pierwszy raz cche sprobowac w. podlodowego z tąd tyle pytan
mozesz a nawet musisz jeszcze uzyc kiwoka do gruntowki.przedstawie ci moje zestawy zylka 0.12 np przypon 00.8 haczyk 12-16 u mnie akurat czerwonesrucinka przelotowa 2 gr,przed nia gumowy stoper wedke stawiasz sobie na stojak np czy wiaderko (tak jak podczas normalnej gruntowki lezy kij na podporkach)napinasz zylke lekko tak aby kiwok sie lwkko przygial,podczasz barania kiwok sie gnie i to wszysto drugi podobny tylko srucina juz na stale zacisnieta,i nie klade jej na dnie tylko tuz nad,wisi sobie jakies 2-4 cm nad dnem a przyneta lezy dnie.przy braniu zwlaszcza leszczowym kiwok sie prostuje. mi sie t sprawdza :)
mam pytanie bo nie jestem pewien: pod lód zylka głowna 0.10 i przypon 0.08 czy sama zylka 0.10 bez przyponu czy moze ciensza? a i czy stosujecie typowo zylki o przeznaczeniu pod lód czy zwykle bo na inselu widzialem wlasnie i sie ciekawie bo nie wiedzialem , ze takowe istnieja. 50 metrów powinno wystarczyc?
na mormyszke zaklada sie dodatkowo ochotke? czy sama mormyszka pełni role przynety?
Osobiście używam żyłek normalnych i tak do spławiczka na leszcze i płotki 0,10 i do tego przyponik 0,08.Natomiast do mormyszki używam nie grubszej niż 0,10 a najczęściej 0,08.Najlepiej używać mormyszek wolframowych,ale są o wiele droższe,ale za to cięższe dlatego lepiej pracują na grubszej żyłce.Natomiast mormyszki lekkie muszą pracować na cienkiej żyłce np.0,08 mormyszkę musimy czuć na kiwoku i nie bójmy się,że się zerwie,chyba że będzie zaczep,ale tu i 0,20 nie pomoże.Pewnie zdania będą podzielone,ale i na pewno popierające moją teorię.Pozdrawiam i pamiętajcie ostrożności nigdy nie za wiele lud jest zdradliwy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a kiwoka uzywamy tylko do mormyszki? a czy mormyszki cynowe sa rownie skuteczne jak wolframowe czy z tworzywa sztucznego ? nie mam zielonego pojecia,pierwszy raz cche sprobowac w. podlodowego z tąd tyle pytan
Oczywiście,że ochoteczka musi być na haczyku.A jak łowię na spławik spod lodu to na haczyk zakładam jedną pineczkę i ze trzy ochotki.Na spławiczek łowi się na tgzw.zestaw przeciążony.
przeciązony - spławik troche pod powierzchnia wody tak ? lowiac na spławik przynete spuszczamy do samego dna niezaleznie od glebokosci lowiska? haczyk ma lezec na gruncie czy unosci sie nad nim?
Tak Łukasz kiwoka używamy tylko do mormyszki.Cynowe też są niezłe,tylko,tyle,że wolframowe są cięższe i lepiej się ich czuje.
musze zerknac do artykulu longina czy on opisał mormyszki jakich uzywa. chodzi mi o kształty
kylonie jakich najlepiej uzywac kiwoków miekkich czy srednich?
Widzę,Łukasz,że kumasz czaczę.Oczywiście spławiczek pod powierzchnią wody i jeśli spławik ma wyporności 1,3 g to dajemy obciążenie 1,5g,a śruciny leżą na dnie i przyponik też.Fajnie się łowi leszcze w taki sposób.Grunt musimy tak ustawić aby spławik był z centymetr pod wodą,rozumiesz jak jest grunt np.2m to ty ustawiasz 199cm i gitara.
Ja używam kiwoków z regulacją, wtedy miękkość zależy od dł. kiwoka i są one zrobione z cienkiej blaszki-ja kupuje w sklepie.Niektórzy twierdzą,że najlepsze są z sierści dzika.Na rynku jest tego sporo.
aha i chyba najwazniejsze pytanie czy sa 2 rodzaje wedek podlodowych - takie specjalne pod kiwok i zwykle "mini splawikowki " czy niema roznicy pod ta i pod ta mozna podczepic kiwok?
Jeszcze się troszkę tak pochwale,przeważnie jeżdżę na leszcze na Starą Wieś na zalew Sulejowski, tam woda jest taka z 10m łowię na przypon 0,08 i jak śmignie taki leszczyk ze dwa kilo to jest niezła jazda.Szacunek.
Osobiście mam parę wędeczek robionych przez siebie.Na spławik mam taką troszke dłuższą to znaczy ma tak ze 60 cm i wstawiam ją w takie mini podpureczki osobiście zrobione takie skręcane,ale można też takie kupić.Natomiast na mormyszkę też mam robioną i z kołowrotkiem z takim jak to się mówi kręciołkiem,ale do mormyszki bardzo wygodny.
http://sklep.insel.pl/index.php/cPath/253_326?topSsid=17eaab4d212688c8166a74bdc339b2a0 ktora z takich pod mormyszke?
Pozdrawiam Kylon a teraz odpowiedż dla początkującego na lodzie kolegi.Stwierdzam ,że używam w zimie żyłek normalnych bo ciężko jest trafić na dobrą żyłkę podlodową w rozmiarze 0,06mm aczkolwiek Traper robi.Tak więc śmiało możesz stosoważ zwykłe żyłki na spławik.Ja osobiście preferuję czynne łowienie na mormyszkę która zmusza do częstego poszukiwania ryby na lodzie a przez to czynne spezenie czasu no i nie marznięcie.Kształt mormyszek to temat rzeka.Generalnie najlepsze to Litewskie wolframy(zawodnicze)supeer.Lecz do dostania chyba tylko prywatnymi kanałami.Na razie tyle.
faktycznie forum obumarło....
Mormyszki wolframowe
Mormyszki, które stosowałem na zawodach ( głębokość łowiska do 4 m )
Mormyszki ruskie, skuteczne na płytkich wodach ( cynowe )
Mormyszki ruskie. Tanie i skuteczne, ale na płytkich wodach.
Żyłki stosuję przeznaczone do łowów podlodowych. Kiedyś takich nie było i łowiłem zwykłymi. Wielkiej różnicy nie widzę. Grubość 0,10 mm na głębszą wodę, gdzie spodziewam się dużych ryb i 0,08 na łowienie w pasie przy brzegowym. Kupne wędki nie nadają się w zasadzie do łowienia na mormyszki. Są za długie. W swoich wędkach sam robiłem szczytówki, osadzałem przelotkę środkową w odpowiednim miejscu. są niezawodne. Wyholują każdego okonia czy leszcza.
Pozwlę sobie niezgodzić się z wypowiedzią kol KYLON nt kiwoków. "Tak Łukasz kiwoka używamy tylko do mormyszki." Osobiście używam kiwoka od lat do łowienia na błystkę. Jest to oczywiście inny kiwok niż do mormyszki, do której stosuje się kiwoki ze szczeciny dzika czy z kliszy rentgenowskiej albo inne plastiki. Do błystek używam drucianych lub z blaszki.
Zgadzam się Okonhel. Też stosuję kiwok ( o ile to jest kiwok w sensie kiwoka :) ). Jest to sprężynujący drut . Doskonale podbija błystkę w ruchu powrotnym do dna. Błystka wtedy jeszcze dłużej "gra".
kol. Jacku KYLON zapewne napisal ze kiwoka uzywamy tylko do mormyszki poniewaz ja pytalem pytko o mormyszke i spławik a nie pytalem o błystke .
Mirkli czy to sa zdjecia mormyszek ktore aktualnie posiadasz i uzywasz? Dlaczego mowisz, "ruskie" nadaja sie tylko na plytkie wody? I mam prosbe , czy mogl bys wrzucic albo na priv przesłac zdjecia swoich wedek?
Wszystko jest na forum mego koła. Ale przygotowuję artykuł o łowach podlodowych i wszystko tam będzie . Mam nadzieję.
cieszy mnie to bardzo i czekam
a jakich rozmiarów haczyków uzywacie? 14 ?
Nie łowię na wędkę spławikową i Tobie też odradzam Łukasz. Z powodów o których wspomniałem w poscie pod moim artykułem. Będziesz miał spokojne sumienie.
Jak ryba pod lodem szaleje to i na pustą mormyszke połowisz :-). Ochotka pinka czy co kolwiek tam założysz na hak mormyszki nie tylko dodatkowo wabi rybki ale co jest ważne ukierunkowuje z której to strony rybka "uderzy" w przynętę czyli od strony haczyka przez co jest mniej pustych zacięć.
a kiwoka uzywamy tylko do mormyszki? a czy mormyszki cynowe sa rownie skuteczne jak wolframowe czy z tworzywa sztucznego ? nie mam zielonego pojecia,pierwszy raz cche sprobowac w. podlodowego z tąd tyle pytan
mozesz a nawet musisz jeszcze uzyc kiwoka do gruntowki.przedstawie ci moje zestawy
zylka 0.12 np przypon 00.8 haczyk 12-16 u mnie akurat czerwonesrucinka przelotowa 2 gr,przed nia gumowy stoper
wedke stawiasz sobie na stojak np czy wiaderko (tak jak podczas normalnej gruntowki lezy kij na podporkach)napinasz zylke lekko tak aby kiwok sie lwkko przygial,podczasz barania kiwok sie gnie i to wszysto
drugi podobny tylko srucina juz na stale zacisnieta,i nie klade jej na dnie tylko tuz nad,wisi sobie jakies 2-4 cm nad dnem a przyneta lezy dnie.przy braniu zwlaszcza leszczowym kiwok sie prostuje. mi sie t sprawdza :)