Od razu się przedstawię. Bartek, lat 31. Łowię (chodzę na ryby) w zasadzie od dziecka. Od pierwszych wyjazdów na wczasy pracownicze z rodzicami do Mierzyna i wypadów z dziadkiem nad Rusałkę. Pamiętam swoją pierwszą wędkę bambusową i czeską gruntówkę (?) ojca, którą mam do dziś. Mieszkam w Poznaniu, na Starołęce, trzysta metrów od Warty.
Staram się łowić praktycznie każdą metodą: spławik, przepływanka, grunt, spinning, na żywca, na kulę wodną, itd. Nigdy nie próbowałem wędkarstwa muchowego, ani morskiego. Jakoś mnie nie ciągnie :)
Nie mam ulubionej metody. Staram się dostosować do warunków panujących na danym łowisku. Mam za to ulubioną wodę, jaką jest Warta, na odcinku od Wiórka po Starołękę. Ulubiona – tak trochę z wygody, ale też za względu na rybostan. I piękno.
Pozdrawiam Wszystkich Braci Przy Wędce :)