Witam. W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
Witam. W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
Nie wolno wypuszczać :) Moja alternatywa wygląda następująco. W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie na patelnie z rozgrzanym olejem. Niech biedne paszowe karpie pływają wśród czystych wód rzek płynących na polach elizejskich. Amen
PS: jak chcecie juz wypuścić, zróbcie to do prywatnego stawu
Prawda taka, że nawet jeśli dowiesz się, że nie można tego zrobić, i tak to zrobicie i wpuścicie te karpie do dzikiej wody. Pewnie sobie nie dają rady w takiej rzece, bo nigdy ten karp nie musiał sam szukać pokarmu, dostawał wysoko proteinową paszę pod pysk. Karpie do oleju!
Na jakiej podstawie twierdzisz iż te tak nazwane przez ciebie "biedne paszowe karpie" nie możemy wypuścić do wody PZW !
chociażby na podstawie Ustawy o Rybactwie Śródlądowym
Art. 3. Na wprowadzanie do wód gatunków ryb, które w Polsce nie występują, jest wymagane zezwolenie ministra właściwego do spraw rolnictwa, wydane w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska i po zasięgnięciu opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody.
Kupcie sobie koło i pierdo......... się w czoło może klepki się nastawią.Jedzenie karpików wspomagają myślenie logiczne. Karpie mają dużo witamin więc smacznego.W tym roku będę próbował karpia wędzonego.Próbowaliście kiedyś ?
Niestety tak jak koledzy piszą. Do wód związkowych nie wolno wpuszczać samowolnie jakichkolwiek ryb. Jeśli wam tak bardzo na tym zależy, możecie wpuscić do jakiegoś stawu w parku, o ile takowy macie, lub jakiegoś większego zbiornika ppoż - to byłaby całkiem dobra alternatywa.
Nie wiem o co tyle szumu przecież i tak ten karpik po 2,3 może 4 mcach zostanie wyłowiony i zjedzony. W tym kraju jest tylu amatorów mięsa rybiego ,którzy wprost się trzęsą na wieść że "gdzieś tam ,jakaś rybka gryzie" że nie ma żadnej obawy o długie życie jakiejkolwiek ryby a co tu mówić o "chodowlaku" który głupieje po wrzuceniu do wody.
Skoro jesteś taki dowcipny to wytłumacz mi czym się różni karp hodowlany z bazaru, od karpia hodowlanego wpuszczanego w czasie zarybień PZW ?
Nie wiem czy to do mnie, ale mogę w skrócie odpowiedzieć...
Tu chodzi o to, czy aby karp bazarowy nie jest przypadkiem nosicie lem jakiś wirusów i patogenów, zagrażających zdrowej populacji ryb zasiedlających dany zbiornik. Dlatego też nie powinno się stosować takiej samowolki, bo chcąc uczynić coś szlachetnego, można nieopatrznie wyrządzić ogromną szkodę.
Skoro jesteś taki dowcipny to wytłumacz mi czym się różni karp hodowlany z bazaru, od karpia hodowlanego wpuszczanego w czasie zarybień PZW ?
Nie wiem czy to do mnie, ale mogę w skrócie odpowiedzieć...
Tu chodzi o to, czy aby karp bazarowy nie jest przypadkiem nosicie lem jakiś wirusów i patogenów, zagrażających zdrowej populacji ryb zasiedlających dany zbiornik.
Dokładnie. Takie karpie mogą mieć wiele wirusów nieszkodliwych dla człowieka ale szkodliwych dla ryb. W dodatku czeka na kupo kilka dni w jakiejś beczce czy basenie. Jest osłabiony i głodny. Trafia do wody tam nie umie sobie znaleźć pożywienia. W osłabionym karpiu rozwijają sie wirusy które zagrażają innym rybom a karp przyzwyczajony do podstawionej pod nos paszy i tak po kilku kilkunastu dniach zdycha.
Na zachodzie człowiek idzie na pocztę czy zatankować na stacje wykupuje instrukcje łowienia w kilku zdaniach i wszystko jest jasne, Kiedy dojdzie do tego szlachetny PZW ? Czy dalej warto trzymać nieuków zbawicieli "rybostanu" w tym niby związku ? Niewiedza i głupota się mnoży.
Jest takie przysłowie "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane", Wasza akcja być może płynąca z serca może jednak przynieść więcej szkody niż pożytku.
Jest takie przysłowie "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane". Wasza akcja być może płynąca z głębi serca może jednak przynieść więcej szkody niż pożytku.
Tak jak Koledzy wyżej darowałbym sobie takie akcje , jak widzę w jakich warunkach te karpie ( zresztą nie tylko karpie ) są przechowywane to śmiem wątpić w kondycję i jakość . Biedaki niedotlenione , poobijane , często mocno okaleczone :(
Nie wiem o co tyle szumu przecież i tak ten karpik po 2,3 może 4 mcach zostanie wyłowiony i zjedzony. W tym kraju jest tylu amatorów mięsa rybiego ,którzy wprost się trzęsą na wieść że "gdzieś tam ,jakaś rybka gryzie" że nie ma żadnej obawy o długie życie jakiejkolwiek ryby a co tu mówić o "chodowlaku" który głupieje po wrzuceniu do wody.
Właśnie: skoro, jak sam napisałeś : nie wiesz, to się nie wypowiadaj, gdyż to co napisałeś mija się z tematyką jak i realiami. Poza tym napisałeś słowo "hodowlak " - utworzyłeś neologizm, pisząc go w dodatku z błędami ortograficznymi. Kolejna sprawa: idąc tropem tej logiki, można odnieść wrażenie ,że wszyscy wędkarze - lubiący od czasu do czasu zjeść rybę, to mięsiarze i buszmeni - a tak nie jest. Uważam ,że nie ma nic złego w tym ,że ktoś czasami zje rybę, którą sam złowił, choć oczywiście należy zachować bardzo rozsądne granice.Jeśli rybka sama pcha się na wędkę, to po co ją bez sensu męczyć? Widzę, że jesteś wędkarzem bardzo młodym, niedoświadczonym i chyba ta niedojrzałość, właśnie w powyższej wypowiedzi - przemówiła przez Ciebie pełnym głosem. Co się , zaś tyczy tematyki: żadne tego typu operacje - polegające na wpuszczaniu ryb, zarybianiu, ułaskawianiu karpi - oczywiście nie wchodzą w rachubę i są sprzeczne z prawem. Wypuszczenie karpia do wody - nie stanowi też absolutnie żadne formy ochrony polskiej przyrody ( karp nie jest częścią) ani aktu miłosierdzia, gdyż te można wyrazić w zupełnie inny sposób.
Co rok przed świętami to samo. Sądzę, że to kolejny temat aby wywołać "zadymę" między zwolennikami i przeciwnikami karpi.
Nie wydaje mi się . Uważam , że wśród dzisiejszych wędkarzy jest trochę fanatyków , tak jak wśród katolików można spotkać ""katoli "" , tak wśród wędkarzy można spotkać podobnych tępogłowych . Tacy ludzie brną do celu nie oglądając się za siebie a do tego nie zważają na skutki swojej działalności . Oby takich i podobnych akcji w naszej bezrybnej Polsce było jak najmniej .
Tak Jędrula, są fanatycy - tylko dokładnie rok temu było to samo. I co? Wyszło na dobre? Nie - bo forumowicze zaczęli się kłócić. I w tym roku tak samo będzie. Przeczytaj od początku posta a zobaczysz, że już zaczynają się "potyczki słowne".
Tak Jędrula, są fanatycy - tylko dokładnie rok temu było to samo. I co? Wyszło na dobre? Nie - bo forumowicze zaczęli się kłócić. I w tym roku tak samo będzie. Przeczytaj od początku posta a zobaczysz, że już zaczynają się "potyczki słowne".
W sumie Kolego masz rację ale potyczki na tym forum to sedno tego portalu . Jakby tak obiektywnie spojrzeć na działalność tutejszych użytkowników to w co piątym wątku ktoś kruszy kopię i przeciąga linę . Taki to portal i tacy ludzie - wędkarze :) , tak już ten świat jest skonstruowany i nie należy się tym przejmować .
W sumie Kolego masz rację ale potyczki na tym forum to sedno tego portalu . Jakby tak obiektywnie spojrzeć na działalność tutejszych użytkowników to w co piątym wątku ktoś kruszy kopię i przeciąga linę . Taki to portal i tacy ludzie - wędkarze :) , tak już ten świat jest skonstruowany i nie należy się tym przejmować .
Ale czy tak powinno być?????? czy mamy sie bez przerwy obrażać ,szydzić jeden z drugiego ,wytykać że ten lubi to tamten lubi tamto?? wszyscy jesteśmy wędkarzami,jedziemy na tym samym "wózku" a to że jeden lubi gapić sie na spławik,inny kimać w przy wędkach ,jeszcze inny łazić i spinningować to nie znaczy że mamy zaraz sie wyzywać .szanujmy sie a będzie dobrze.
Ale czy tak powinno być?????? czy mamy sie bez przerwy obrażać ,szydzić jeden z drugiego ,wytykać że ten lubi to tamten lubi tamto?? wszyscy jesteśmy wędkarzami,jedziemy na tym samym "wózku" a to że jeden lubi gapić sie na spławik,inny kimać w przy wędkach ,jeszcze inny łazić i spinningować to nie znaczy że mamy zaraz sie wyzywać .szanujmy sie a będzie dobrze.
Niestety Drogi Jarku tak musi być , Polacy to mocno waleczny i roszczeniowy naród . Zobacz co dzieje się poza wędkarstwem , w płaszczyźnie czysto społecznej a już nie wspomnę o politycznej . Cała Polska jest mocno podzielona , to rzutuje na wszystkie dziedziny życia i ma odzwierciedlenie także na tym portalu . Stary , nie ma co walczyć z wiatrakami , trzeba przywyknąć do myśli , że byłeś , jesteś i będziesz atakowany kimkolwiek jesteś , jaką religie wyznajesz i jakie ryby łowisz .
W sumie Kolego masz rację ale potyczki na tym forum to sedno tego portalu . Jakby tak obiektywnie spojrzeć na działalność tutejszych użytkowników to w co piątym wątku ktoś kruszy kopię i przeciąga linę . Taki to portal i tacy ludzie - wędkarze :) , tak już ten świat jest skonstruowany i nie należy się tym przejmować .
"Ale czy tak powinno być?????? czy mamy sie bez przerwy obrażać ,szydzić jeden z drugiego ,wytykać że ten lubi to tamten lubi tamto?? wszyscy jesteśmy wędkarzami,jedziemy na tym samym "wózku" a to że jeden lubi gapić sie na spławik,inny kimać w przy wędkach ,jeszcze inny łazić i spinningować to nie znaczy że mamy zaraz sie wyzywać .szanujmy sie a będzie dobrze."
Czy ktoś tu kogoś obraza? Ja widzę, wymianę argumentów i kontrargumentów.:) Niektóre fora przez taką monotonie i głaskanie tematów umarły śmiercią naturalną. Uważam, że dla kondycji forum jakiegoś "ruchu" wymiany spostrzeżeń potrzebni są ludzie (autsajderzy) którzy, lubią dorzucić do pieca - broniąc swoich argumentów. Gorzej jeżeli ktoś z braku własnych argumentów w dyskusji pomija właściwy spór zaczynając ataki personalne, wtedy atmosfera robi się nieciekawa. Np:"Weź sie "Bury" odwal ode mnie .znajdź se równego sobie do polemiki ,ja sie do twojego poziomu zniżał nie mam zamiaru." - doskonały przykład personalnego ataku.
Witam. W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
dobry pomysł ale jeśli mogę to radziłbym wpuścić do jakiegoś mniej obleganego tak zwanego dzikiego stawu aby za wcześnie nie skończył na talerzu , fajne wzbogacenie w stawiku gdzie same karasie czy linki
Witam. W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
dobry pomysł ale jeśli mogę to radziłbym wpuścić do jakiegoś mniej obleganego tak zwanego dzikiego stawu aby za wcześnie nie skończył na talerzu , fajne wzbogacenie w stawiku gdzie same karasie czy linki
Jest w tej chwili akcja "Szlachetna Paczka" jest dużo rodzin którzy nie będą mieli karpia na Wigilię bo ich nie stać lub osrodki ludzi samotnych i chorych, było by to na pewno lepsze jak narażać się na konsekwencje po wpuszczeniu karpia do jakiejś wody nie koniecznie PZW. Chyba że chodzi li tylko aby trochę zamieszać na forum dla rozrywki.
Jest w tej chwili akcja "Szlachetna Paczka" jest dużo rodzin którzy nie będą mieli karpia na Wigilię bo ich nie stać lub osrodki ludzi samotnych i chorych, było by to na pewno lepsze jak narażać się na konsekwencje po wpuszczeniu karpia do jakiejś wody nie koniecznie PZW. Chyba że chodzi li tylko aby trochę zamieszać na forum dla rozrywki.
Tak jak prawi Bernard, zanieść w darze dla jakiejś miejskiej jadłodajni dla bezdomnych. Jeżeli mowa o akcji "Szlachetną Paczka", to tam można jedynie wspomagać rybką w puszce.
Kuźwa ludzie dajcie żyć normalnie innym ludziom - chcą wpuścić niech wpuszczają . Co to kogo obchodzi ,nie zgodne z regulaminem PZW ,ale ja szybciej trafie 6 w totka niż oni mandat za to dostaną .Każdy z was i tak duble przynosi ze sobą na szczupłego. Jeśli chodzi o zagrożenia w danych zbiornikach ,to widze że sami ichtiolodzy na tym forum .On w tak zimnej wodzie i tak będzie słabo żerował ,a od wiosny i tak wędkarze będą dawać pasze pod pysk -jak w hodowli . Mimo wszystko szansa że przeżyją i zdechną to 50-50.
Sam bym takich rzeczy nie zrobił ,ale jak macie panowie takie fanaberie i chęci ,to wpuszczajcie -wasza sprawa.Tutaj popieram to co napisał Bernard - jak już to jakieś karasiowo -a najlepiej zamiast karpia dostać amura. No i nie róbcie z tego jakiegoś kultu na forum ,albo jak jeden idiota pokaz na yutube,dla sławy i rozgłosu .To zakrawa na żenade. Jednak wolny kraj i więcej krzywdy robicie ludziom siedzącym przed kompem na forum wędkarskim,niż zwykłemu laikowi.
Do kolegi założyciela który pisał -dlaczego nie wolno wpuszczać i czym ten karp różni sie od karpia zarybieniowego ..odp..Dlatego nie wolno wpuszczać ,bo ryby muszą być atestowane ,po badaniach ...W praktyce i tak po zarybieniach zdarzało sie w różnych kołach, że były wpuszczane ryby chore - lub tak przy wpuszczaniu z rękawa poobijane ,że później dostawały różnych chorób. Natomiast różnica między tymi karpiami polega na tym że karpie kupowane na święta są głodowane przed sprzedażą -dla lepszego smaku .Te ryby nie mają tak dobrej kondycji ,plus przetrzymywane w małych zbiornikach....Są słabe - jednak zima i zimna woda daje im szanse .Dlatego daje 50-50 .
Kuźwa ludzie dajcie żyć normalnie innym ludziom - chcą wpuścić niech wpuszczają . Co to kogo obchodzi ,nie zgodne z regulaminem PZW ,ale ja szybciej trafie 6 w totka niż oni mandat za to dostaną .Każdy z was i tak duble przynosi ze sobą na szczupłego. Jeśli chodzi o zagrożenia w danych zbiornikach ,to widze że sami ichtiolodzy na tym forum .On w tak zimnej wodzie i tak będzie słabo żerował ,a od wiosny i tak wędkarze będą dawać pasze pod pysk -jak w hodowli . Mimo wszystko szansa że przeżyją i zdechną to 50-50.
Sam bym takich rzeczy nie zrobił ,ale jak macie panowie takie fanaberie i chęci ,to wpuszczajcie -wasza sprawa.Tutaj popieram to co napisał Bernard - jak już to jakieś karasiowo -a najlepiej zamiast karpia dostać amura. No i nie róbcie z tego jakiegoś kultu na forum ,albo jak jeden idiota pokaz na yutube,dla sławy i rozgłosu .To zakrawa na żenade. Jednak wolny kraj i więcej krzywdy robicie ludziom siedzącym przed kompem na forum wędkarskim,niż zwykłemu laikowi.
Do kolegi założyciela który pisał -dlaczego nie wolno wpuszczać i czym ten karp różni sie od karpia zarybieniowego ..odp..Dlatego nie wolno wpuszczać ,bo ryby muszą być atestowane ,po badaniach ...W praktyce i tak po zarybieniach zdarzało sie w różnych kołach, że były wpuszczane ryby chore - lub tak przy wpuszczaniu z rękawa poobijane ,że później dostawały różnych chorób. Natomiast różnica między tymi karpiami polega na tym że karpie kupowane na święta są głodowane przed sprzedażą -dla lepszego smaku .Te ryby nie mają tak dobrej kondycji ,plus przetrzymywane w małych zbiornikach....Są słabe - jednak zima i zimna woda daje im szanse .Dlatego daje 50-50 .
Zarybianie zimowehttps://www.youtube.com/watch?v=fkm88OxcpBk - od momentu 2:02.Jakoś te wpuszczane karpie przeżyły i przez cały sezon żerowały a oznak śnięcia - nie słyszałem. Być może, duży udział był w zimie, która była stosunkowo łagodna.
Ubawiłem sie wczoraj przednio. Polazłem z kobitą do smarketu i zakupiłem 16 kilko karpia żywego.
No dużo tego w tym zbiorniku nie było, była pompa która napowietrzała wodę, i była fajna pani która w rękawicach kasarem wyławiała rybki.
Potem włożyła do foliowego wora takie śmieszne siatkie ze z plastyku! A na tę siatkie wkładała ryby.
To jest niby takie zabezpieczenie, coby kaper miał miejsce do oddychania, coby mu folia pyska nie zatkała. Kto to wymyślił, jaki chory debil?! Ta siatka powoduje tylko większe otarcia i odciska się na ciele ryby. A te kilka minut ze smarketu bym ją w folii dowiózł spokojnie i bez tej siatki. Tak, czy owak, ryby od razu idą pod nóż.
Na kasie, biedna pani kasjerka odwracała głowę i prawie ze łzami w oczach komentowała mój zakup słowami :
- Ja na to patrzeć nie mogie!
No to się o mało nie zlałem z uciechy i aż do domu lachałem się jak opętany!
Teraz tutaj słyszę kolejną gadkę o wypuszczaniu kaprów do natury i już mnie wesoło tak nie jezd jak było wczoraj! Myślę se, że ludzie powinni się porządnie pierdyknąć w dynię.
Moja propozycja:
Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane.
Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać.
Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!
Jest w tej chwili akcja "Szlachetna Paczka" jest dużo rodzin którzy nie będą mieli karpia na Wigilię bo ich nie stać lub osrodki ludzi samotnych i chorych, było by to na pewno lepsze jak narażać się na konsekwencje po wpuszczeniu karpia do jakiejś wody nie koniecznie PZW. Chyba że chodzi li tylko aby trochę zamieszać na forum dla rozrywki.
Tak jak prawi Bernard, zanieść w darze dla jakiejś miejskiej jadłodajni dla bezdomnych. Jeżeli mowa o akcji "Szlachetną Paczka", to tam można jedynie wspomagać rybką w puszce.
Pomysł dobry, ale żeby się zrodził, trzeba najpierw mieć coś w głowie i serce we właściwym miejscu. ;) Jak ktoś ma pustawo w makówce, to puszcza karpie gdzie popadnie, albo zjada białe robaki na yt.
Ubawiłem sie wczoraj przednio. Polazłem z kobitą do smarketu i zakupiłem 16 kilko karpia żywego. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po twoim wpisie kedzio widzę ze jesteś niezłym mięsiarzem ,w sezonie zapewne nie popuścisz żadnemu który nawinie się na haczyk ! Ja z PKŚ wraz zkolegami nie zamierzam tworzyć nowej świeckiej tradycji, ot po prostu fajne spotkanie na łonie natury. Tylko tyle i aż tyle. A tak na marginesie na moim świątecznym stole nie zabraknie pysznego karpia w galarecie .Smacznego. :)
...."Moja propozycja: Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane. Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać. Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!"....
Ubawiłem sie wczoraj przednio. Polazłem z kobitą do smarketu i zakupiłem 16 kilko karpia żywego. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po twoim wpisie kedzio widzę ze jesteś niezłym mięsiarzem ,w sezonie zapewne nie popuścisz żadnemu który nawinie się na haczyk ! Ja z PKŚ wraz zkolegami nie zamierzam tworzyć nowej świeckiej tradycji, ot po prostu fajne spotkanie na łonie natury. Tylko tyle i aż tyle. A tak na marginesie na moim świątecznym stole nie zabraknie pysznego karpia w galarecie .Smacznego. :)
Ja jestem na tym portalu naczelnym mięsiarzem. Jestem takim mięsiarzem, i tyle walę do zamrażary, że na święta musiałem se kupić we smarkecie!
Czy jak sie kupi we smarkecie rybę to tez sie jest mięsiarzem?! To prawie każdy jest mięsiarzem. Nie zeby mnie to obchodziło, bo łowię i zabieram z łowiska. I nie świruje nad biedymi stworzonkami we smarketach. A ty se kup kapra, nawet tonę, i wpuść, ale do swojego stawu, a nie do polskich wód człowieku i nie zatruwaj umysłów normalnym ludziom.
To tela, bo zech się nieźle naładowoł tymi twoimi świrolstwami.
...."Moja propozycja: Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane. Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać. Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!"....
Kedzio, podpisuję się pod każdym słowem..
Straszna psychoza panuje w związku z wigilijnym karpiem. Niektórzy podczas Wigilii Świąt Bożego Narodzenia będą wcinać tak długo - aż w stajni zabraknie furażu a brzuchy od kolki popękają. Później odejdą od stołu, by udać się nad wodę i symbolicznie wypuścić karpia do rzeki, jeziora czy stawu.
A Kolega Irek łowi okonie. Zna się chyba na tym, można mu pozazdrościć - w każdym razie ma naprawdę imponujące sukcesy. Łowisz okonie tylko na spinning -a może też na spławik z żagielkiem, na żywca? Czytałem kiedyś, że można na żywca wyciągnąć naprawdę piękne"pancerniki". Sam - największego okonia złowiłem na czerwonego robaczka, na bata 4m , z żyłką 0,12mm na przyponie. Przypominał te "Twoje" ,ale to był tylko jeden jedyny raz, jedno spotkanie z naprawdę dużym garbusem.Słyszałeś może o tym ,że duże okonie, napychają sobie brzuchy rakami? Kto odpowie na zagadkę Sfinksa? Brzmi ona tak: "Gdzie można spotkać najwięcej okoni a prawie nigdy nie bywa tak naprawdę?". Gdzie mogłoby być mnóstwo okoni,ale prawie nigdy ich tam nie ma? Czekamy na odpowiedzi.Garść refleksji i drobna reminiscencja na ten wieczór.
"Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane.
Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać.
Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!"
No czegoś takiego mi było trzeba, stary tak mi poprawiłeś humor że nawet zapomniałem że jutro poniedziałek i trzeba do robotki. Ocena: 10/10
Jako zagorzały zwolennik drobiu i wieprzowiny przed świętami kupię cztery świnie i osiem kurczaków, które później wypuszczę. Podobnie jak koledzy wypuszczą karpie. Bo czemu biedna świnka ma mieć gorzej niż karpiu ? Ona też przed chce żyć, a święta to czas dobroci dla bliźniego. Więc w pakiecie z darowaniem wolności moja zwierzyna dostanie gratis resztki z wczorajszego obiadu.
Jako zagorzały zwolennik drobiu i wieprzowiny przed świętami kupię cztery świnie i osiem kurczaków, które później wypuszczę. Podobnie jak koledzy wypuszczą karpie. Bo czemu biedna świnka ma mieć gorzej niż karpiu ? Ona też przed chce żyć, a święta to czas dobroci dla bliźniego. Więc w pakiecie z darowaniem wolności moja zwierzyna dostanie gratis resztki z wczorajszego obiadu.
Idiotyzm.
Krzychu Ja jako zwolennik dziczyzny odkupia od portalowiczow ( co niektórych )konto bo mom ochota na jelenia :):):):)A widza że zwolenników PKŚ nie brakuje :)
Widzę , że wątek idzie w dobrym kierunku , humorystycznie i z przytupem :) To mi się podoba . Wracając do głównej myśli to powiem , że nadgorliwość gorsza od faszyzmu . Niestety , na jednym z moich jezior też ma mieć miejsce taka akcja , myślę jednak , że lód ideologiczny będzie za gruuuby...
Witam.
W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
Witam.
W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
Nie wolno wypuszczać :)
Moja alternatywa wygląda następująco.
W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie na patelnie z rozgrzanym olejem. Niech biedne paszowe karpie pływają wśród czystych wód rzek płynących na polach elizejskich. Amen
PS: jak chcecie juz wypuścić, zróbcie to do prywatnego stawu
Prawda taka, że nawet jeśli dowiesz się, że nie można tego zrobić, i tak to zrobicie i wpuścicie te karpie do dzikiej wody. Pewnie sobie nie dają rady w takiej rzece, bo nigdy ten karp nie musiał sam szukać pokarmu, dostawał wysoko proteinową paszę pod pysk.
Karpie do oleju!
Na jakiej podstawie twierdzisz iż te tak nazwane przez ciebie "biedne paszowe karpie" nie możemy wypuścić do wody PZW !
Na jakiej podstawie twierdzisz iż te tak nazwane przez ciebie "biedne paszowe karpie" nie możemy wypuścić do wody PZW !
Pytałeś czy wolno -- otrzymałeś odpowiedź - nie wolnoJeśli chcesz podstawy zaproś na imprezę patrol PSR -- wszystko Ci wytłumaczą na miejscu
Na jakiej podstawie twierdzisz iż te tak nazwane przez ciebie "biedne paszowe karpie" nie możemy wypuścić do wody PZW !
chociażby na podstawie Ustawy o Rybactwie Śródlądowym
Art. 3. Na wprowadzanie do wód gatunków ryb, które w Polsce nie występują, jest wymagane zezwolenie ministra właściwego do spraw rolnictwa, wydane w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska i po zasięgnięciu opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody.
Kupcie sobie po świni i wypuśćcie do lasu, w końcu pochodzi od dzika, więc też może biegać na wolności.
Kupcie sobie koło i pierdo......... się w czoło może klepki się nastawią.Jedzenie karpików wspomagają myślenie logiczne. Karpie mają dużo witamin więc smacznego.W tym roku będę próbował karpia wędzonego.Próbowaliście kiedyś ?
Niestety tak jak koledzy piszą. Do wód związkowych nie wolno wpuszczać samowolnie jakichkolwiek ryb. Jeśli wam tak bardzo na tym zależy, możecie wpuscić do jakiegoś stawu w parku, o ile takowy macie, lub jakiegoś większego zbiornika ppoż - to byłaby całkiem dobra alternatywa.
Skoro jesteś taki dowcipny to wytłumacz mi czym się różni karp hodowlany z bazaru, od karpia hodowlanego wpuszczanego w czasie zarybień PZW ?
Nie wiem o co tyle szumu przecież i tak ten karpik po 2,3 może 4 mcach zostanie wyłowiony i zjedzony.
W tym kraju jest tylu amatorów mięsa rybiego ,którzy wprost się trzęsą na wieść że "gdzieś tam ,jakaś rybka gryzie" że nie ma żadnej obawy o długie życie jakiejkolwiek ryby a co tu mówić o "chodowlaku" który głupieje po wrzuceniu do wody.
Skoro jesteś taki dowcipny to wytłumacz mi czym się różni karp hodowlany z bazaru, od karpia hodowlanego wpuszczanego w czasie zarybień PZW ?
Nie wiem czy to do mnie, ale mogę w skrócie odpowiedzieć...
Tu chodzi o to, czy aby karp bazarowy nie jest przypadkiem nosicie lem jakiś wirusów i patogenów, zagrażających zdrowej populacji ryb zasiedlających dany zbiornik.
Dlatego też nie powinno się stosować takiej samowolki, bo chcąc uczynić coś szlachetnego, można nieopatrznie wyrządzić ogromną szkodę.
Skoro jesteś taki dowcipny to wytłumacz mi czym się różni karp hodowlany z bazaru, od karpia hodowlanego wpuszczanego w czasie zarybień PZW ?
Nie wiem czy to do mnie, ale mogę w skrócie odpowiedzieć...
Tu chodzi o to, czy aby karp bazarowy nie jest przypadkiem nosicie lem jakiś wirusów i patogenów, zagrażających zdrowej populacji ryb zasiedlających dany zbiornik.
Dokładnie. Takie karpie mogą mieć wiele wirusów nieszkodliwych dla człowieka ale szkodliwych dla ryb. W dodatku czeka na kupo kilka dni w jakiejś beczce czy basenie. Jest osłabiony i głodny. Trafia do wody tam nie umie sobie znaleźć pożywienia. W osłabionym karpiu rozwijają sie wirusy które zagrażają innym rybom a karp przyzwyczajony do podstawionej pod nos paszy i tak po kilku kilkunastu dniach zdycha.
Na zachodzie człowiek idzie na pocztę czy zatankować na stacje wykupuje instrukcje łowienia w kilku zdaniach i wszystko jest jasne, Kiedy dojdzie do tego szlachetny PZW ? Czy dalej warto trzymać nieuków zbawicieli "rybostanu" w tym niby związku ? Niewiedza i głupota się mnoży.
http://forum.wedkuje.pl/f,spinning-zywa-rybka-na-bocznym-troku,796920,0.html
Jest takie przysłowie "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane", Wasza akcja być może płynąca z serca może jednak przynieść więcej szkody niż pożytku.
Jest takie przysłowie "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane". Wasza akcja być może płynąca z głębi serca może jednak przynieść więcej szkody niż pożytku.
Tak jak Koledzy wyżej darowałbym sobie takie akcje , jak widzę w jakich warunkach te karpie ( zresztą nie tylko karpie ) są przechowywane to śmiem wątpić w kondycję i jakość . Biedaki niedotlenione , poobijane , często mocno okaleczone :(
Nie wiem o co tyle szumu przecież i tak ten karpik po 2,3 może 4 mcach zostanie wyłowiony i zjedzony.
W tym kraju jest tylu amatorów mięsa rybiego ,którzy wprost się trzęsą na wieść że "gdzieś tam ,jakaś rybka gryzie" że nie ma żadnej obawy o długie życie jakiejkolwiek ryby a co tu mówić o "chodowlaku" który głupieje po wrzuceniu do wody.
Właśnie: skoro, jak sam napisałeś : nie wiesz, to się nie wypowiadaj, gdyż to co napisałeś mija się z tematyką jak i realiami. Poza tym napisałeś słowo "hodowlak " - utworzyłeś neologizm, pisząc go w dodatku z błędami ortograficznymi. Kolejna sprawa: idąc tropem tej logiki, można odnieść wrażenie ,że wszyscy wędkarze - lubiący od czasu do czasu zjeść rybę, to mięsiarze i buszmeni - a tak nie jest. Uważam ,że nie ma nic złego w tym ,że ktoś czasami zje rybę, którą sam złowił, choć oczywiście należy zachować bardzo rozsądne granice.Jeśli rybka sama pcha się na wędkę, to po co ją bez sensu męczyć? Widzę, że jesteś wędkarzem bardzo młodym, niedoświadczonym i chyba ta niedojrzałość, właśnie w powyższej wypowiedzi - przemówiła przez Ciebie pełnym głosem.
Co się , zaś tyczy tematyki: żadne tego typu operacje - polegające na wpuszczaniu ryb, zarybianiu, ułaskawianiu karpi - oczywiście nie wchodzą w rachubę i są sprzeczne z prawem. Wypuszczenie karpia do wody - nie stanowi też absolutnie żadne formy ochrony polskiej przyrody ( karp nie jest częścią) ani aktu miłosierdzia, gdyż te można wyrazić w zupełnie inny sposób.
Co rok przed świętami to samo. Sądzę, że to kolejny temat aby wywołać "zadymę" między zwolennikami i przeciwnikami karpi.
http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=3234
Tylko tyle w tym temacie, bo aż żal pisać.
Weź sie "Bury" odwal ode mnie .znajdź se równego sobie do polemiki ,ja sie do twojego poziomu zniżał nie mam zamiaru.
a co do błędu to gówno cie obchodzi jak ja pisze.ludzie większe błędy popełniają na tym forum i jakoś nikt im błędów nie wypomina.
http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=3234
Tylko tyle w tym temacie, bo aż żal pisać.
rozumiem że to do Burego było???
Co rok przed świętami to samo. Sądzę, że to kolejny temat aby wywołać "zadymę" między zwolennikami i przeciwnikami karpi.
Nie wydaje mi się . Uważam , że wśród dzisiejszych wędkarzy jest trochę fanatyków , tak jak wśród katolików można spotkać ""katoli "" , tak wśród wędkarzy można spotkać podobnych tępogłowych . Tacy ludzie brną do celu nie oglądając się za siebie a do tego nie zważają na skutki swojej działalności . Oby takich i podobnych akcji w naszej bezrybnej Polsce było jak najmniej .
Tak Jędrula, są fanatycy - tylko dokładnie rok temu było to samo. I co? Wyszło na dobre? Nie - bo forumowicze zaczęli się kłócić. I w tym roku tak samo będzie. Przeczytaj od początku posta a zobaczysz, że już zaczynają się "potyczki słowne".
Weź sie "Bury" odwal ode mnie .znajdź se równego sobie do polemiki ,ja sie do twojego poziomu zniżał nie mam zamiaru.
a co do błędu to gówno cie obchodzi jak ja pisze.ludzie większe błędy popełniają na tym forum i jakoś nikt im błędów nie wypomina.
Bardzo kulturalnie Ci napisał i z sensem. Ty natomiast wyrażasz sie niekulturalnie i powinien moderator zainterweniować.
Tak Jędrula, są fanatycy - tylko dokładnie rok temu było to samo. I co? Wyszło na dobre? Nie - bo forumowicze zaczęli się kłócić. I w tym roku tak samo będzie. Przeczytaj od początku posta a zobaczysz, że już zaczynają się "potyczki słowne".
W sumie Kolego masz rację ale potyczki na tym forum to sedno tego portalu . Jakby tak obiektywnie spojrzeć na działalność tutejszych użytkowników to w co piątym wątku ktoś kruszy kopię i przeciąga linę . Taki to portal i tacy ludzie - wędkarze :) , tak już ten świat jest skonstruowany i nie należy się tym przejmować .
Dokładnie
W sumie Kolego masz rację ale potyczki na tym forum to sedno tego portalu . Jakby tak obiektywnie spojrzeć na działalność tutejszych użytkowników to w co piątym wątku ktoś kruszy kopię i przeciąga linę . Taki to portal i tacy ludzie - wędkarze :) , tak już ten świat jest skonstruowany i nie należy się tym przejmować .
Ale czy tak powinno być?????? czy mamy sie bez przerwy obrażać ,szydzić jeden z drugiego ,wytykać że ten lubi to tamten lubi tamto?? wszyscy jesteśmy wędkarzami,jedziemy na tym samym "wózku" a to że jeden lubi gapić sie na spławik,inny kimać w przy wędkach ,jeszcze inny łazić i spinningować to nie znaczy że mamy zaraz sie wyzywać .szanujmy sie a będzie dobrze.
Ale czy tak powinno być?????? czy mamy sie bez przerwy obrażać ,szydzić jeden z drugiego ,wytykać że ten lubi to tamten lubi tamto?? wszyscy jesteśmy wędkarzami,jedziemy na tym samym "wózku" a to że jeden lubi gapić sie na spławik,inny kimać w przy wędkach ,jeszcze inny łazić i spinningować to nie znaczy że mamy zaraz sie wyzywać .szanujmy sie a będzie dobrze.
Niestety Drogi Jarku tak musi być , Polacy to mocno waleczny i roszczeniowy naród . Zobacz co dzieje się poza wędkarstwem , w płaszczyźnie czysto społecznej a już nie wspomnę o politycznej . Cała Polska jest mocno podzielona , to rzutuje na wszystkie dziedziny życia i ma odzwierciedlenie także na tym portalu . Stary , nie ma co walczyć z wiatrakami , trzeba przywyknąć do myśli , że byłeś , jesteś i będziesz atakowany kimkolwiek jesteś , jaką religie wyznajesz i jakie ryby łowisz .
W sumie Kolego masz rację ale potyczki na tym forum to sedno tego portalu . Jakby tak obiektywnie spojrzeć na działalność tutejszych użytkowników to w co piątym wątku ktoś kruszy kopię i przeciąga linę . Taki to portal i tacy ludzie - wędkarze :) , tak już ten świat jest skonstruowany i nie należy się tym przejmować .
"Ale czy tak powinno być?????? czy mamy sie bez przerwy obrażać ,szydzić jeden z drugiego ,wytykać że ten lubi to tamten lubi tamto?? wszyscy jesteśmy wędkarzami,jedziemy na tym samym "wózku" a to że jeden lubi gapić sie na spławik,inny kimać w przy wędkach ,jeszcze inny łazić i spinningować to nie znaczy że mamy zaraz sie wyzywać .szanujmy sie a będzie dobrze."
Czy ktoś tu kogoś obraza? Ja widzę, wymianę argumentów i kontrargumentów.:) Niektóre fora przez taką monotonie i głaskanie tematów umarły śmiercią naturalną. Uważam, że dla kondycji forum jakiegoś "ruchu" wymiany spostrzeżeń potrzebni są ludzie (autsajderzy) którzy, lubią dorzucić do pieca - broniąc swoich argumentów.
Gorzej jeżeli ktoś z braku własnych argumentów w dyskusji pomija właściwy spór zaczynając ataki personalne, wtedy atmosfera robi się nieciekawa.
Np:"Weź sie "Bury" odwal ode mnie .znajdź se równego sobie do polemiki ,ja sie do twojego poziomu zniżał nie mam zamiaru." - doskonały przykład personalnego ataku.
Witam.
W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
dobry pomysł ale jeśli mogę to radziłbym wpuścić do jakiegoś mniej obleganego tak zwanego dzikiego stawu aby za wcześnie nie skończył na talerzu , fajne wzbogacenie w stawiku gdzie same karasie czy linki
Witam.
W tym roku planujemy w najbliższa sobotę spotkać się z przyjaciółmi nad wodą na imprezie pod nazwą PKŚ. Polega ona na tym iż każdy z nas kupuje po jednej sztuce karpia od sprzedawcy na targowisku i w czasie spotkania przy ognisku,kiełbaskach i rozgrzewającej herbacie :) chcemy wypuścić te karpie do wody. Moje pytanie brzmi następująco. Czy takie kupione karpie można wypuścić do wody PZW bez pozwolenia koła oraz ichtiologa?
dobry pomysł ale jeśli mogę to radziłbym wpuścić do jakiegoś mniej obleganego tak zwanego dzikiego stawu aby za wcześnie nie skończył na talerzu , fajne wzbogacenie w stawiku gdzie same karasie czy linki
Zapłacisz za niego ewentualny mandat?
tylko świń i krów na wolność nie wypuszczajcie bo pod koła będą wchodzić
Jest w tej chwili akcja "Szlachetna Paczka" jest dużo rodzin którzy nie będą mieli karpia na Wigilię bo ich nie stać lub osrodki ludzi samotnych i chorych, było by to na pewno lepsze jak narażać się na konsekwencje po wpuszczeniu karpia do jakiejś wody nie koniecznie PZW.
Chyba że chodzi li tylko aby trochę zamieszać na forum dla rozrywki.
Jest w tej chwili akcja "Szlachetna Paczka" jest dużo rodzin którzy nie będą mieli karpia na Wigilię bo ich nie stać lub osrodki ludzi samotnych i chorych, było by to na pewno lepsze jak narażać się na konsekwencje po wpuszczeniu karpia do jakiejś wody nie koniecznie PZW.
Chyba że chodzi li tylko aby trochę zamieszać na forum dla rozrywki.
Tak jak prawi Bernard, zanieść w darze dla jakiejś miejskiej jadłodajni dla bezdomnych.
Jeżeli mowa o akcji "Szlachetną Paczka", to tam można jedynie wspomagać rybką w puszce.
Kuźwa ludzie dajcie żyć normalnie innym ludziom - chcą wpuścić niech wpuszczają .
Co to kogo obchodzi ,nie zgodne z regulaminem PZW ,ale ja szybciej trafie 6 w totka niż oni mandat za to dostaną .Każdy z was i tak duble przynosi ze sobą na szczupłego.
Jeśli chodzi o zagrożenia w danych zbiornikach ,to widze że sami ichtiolodzy na tym forum .On w tak zimnej wodzie i tak będzie słabo żerował ,a od wiosny i tak wędkarze będą dawać pasze pod pysk -jak w hodowli .
Mimo wszystko szansa że przeżyją i zdechną to 50-50.
Sam bym takich rzeczy nie zrobił ,ale jak macie panowie takie fanaberie i chęci ,to wpuszczajcie -wasza sprawa.Tutaj popieram to co napisał Bernard - jak już to jakieś karasiowo -a najlepiej zamiast karpia dostać amura.
No i nie róbcie z tego jakiegoś kultu na forum ,albo jak jeden idiota pokaz na yutube,dla sławy i rozgłosu .To zakrawa na żenade. Jednak wolny kraj i więcej krzywdy robicie ludziom siedzącym przed kompem na forum wędkarskim,niż zwykłemu laikowi.
Do kolegi założyciela który pisał -dlaczego nie wolno wpuszczać i czym ten karp różni sie od karpia zarybieniowego ..odp..Dlatego nie wolno wpuszczać ,bo ryby muszą być atestowane ,po badaniach ...W praktyce i tak po zarybieniach zdarzało sie w różnych kołach, że były wpuszczane ryby chore - lub tak przy wpuszczaniu z rękawa poobijane ,że później dostawały różnych chorób.
Natomiast różnica między tymi karpiami polega na tym że karpie kupowane na święta są głodowane przed sprzedażą -dla lepszego smaku .Te ryby nie mają tak dobrej kondycji ,plus przetrzymywane w małych zbiornikach....Są słabe - jednak zima i zimna woda daje im szanse .Dlatego daje 50-50 .
Kuźwa ludzie dajcie żyć normalnie innym ludziom - chcą wpuścić niech wpuszczają .
Co to kogo obchodzi ,nie zgodne z regulaminem PZW ,ale ja szybciej trafie 6 w totka niż oni mandat za to dostaną .Każdy z was i tak duble przynosi ze sobą na szczupłego.
Jeśli chodzi o zagrożenia w danych zbiornikach ,to widze że sami ichtiolodzy na tym forum .On w tak zimnej wodzie i tak będzie słabo żerował ,a od wiosny i tak wędkarze będą dawać pasze pod pysk -jak w hodowli .
Mimo wszystko szansa że przeżyją i zdechną to 50-50.
Sam bym takich rzeczy nie zrobił ,ale jak macie panowie takie fanaberie i chęci ,to wpuszczajcie -wasza sprawa.Tutaj popieram to co napisał Bernard - jak już to jakieś karasiowo -a najlepiej zamiast karpia dostać amura.
No i nie róbcie z tego jakiegoś kultu na forum ,albo jak jeden idiota pokaz na yutube,dla sławy i rozgłosu .To zakrawa na żenade. Jednak wolny kraj i więcej krzywdy robicie ludziom siedzącym przed kompem na forum wędkarskim,niż zwykłemu laikowi.
Do kolegi założyciela który pisał -dlaczego nie wolno wpuszczać i czym ten karp różni sie od karpia zarybieniowego ..odp..Dlatego nie wolno wpuszczać ,bo ryby muszą być atestowane ,po badaniach ...W praktyce i tak po zarybieniach zdarzało sie w różnych kołach, że były wpuszczane ryby chore - lub tak przy wpuszczaniu z rękawa poobijane ,że później dostawały różnych chorób.
Natomiast różnica między tymi karpiami polega na tym że karpie kupowane na święta są głodowane przed sprzedażą -dla lepszego smaku .Te ryby nie mają tak dobrej kondycji ,plus przetrzymywane w małych zbiornikach....Są słabe - jednak zima i zimna woda daje im szanse .Dlatego daje 50-50 .
Amen:)
Bez aklimatyzacji i tak zdechną w zimnej wodzie te karpie, może nie od razu.
Zarybianie zimowehttps://www.youtube.com/watch?v=fkm88OxcpBk - od momentu 2:02.Jakoś te wpuszczane karpie przeżyły i przez cały sezon żerowały a oznak śnięcia - nie słyszałem.
Być może, duży udział był w zimie, która była stosunkowo łagodna.
Ubawiłem sie wczoraj przednio. Polazłem z kobitą do smarketu i zakupiłem 16 kilko karpia żywego.
No dużo tego w tym zbiorniku nie było, była pompa która napowietrzała wodę, i była fajna pani która w rękawicach kasarem wyławiała rybki.
Potem włożyła do foliowego wora takie śmieszne siatkie ze z plastyku! A na tę siatkie wkładała ryby.
To jest niby takie zabezpieczenie, coby kaper miał miejsce do oddychania, coby mu folia pyska nie zatkała. Kto to wymyślił, jaki chory debil?! Ta siatka powoduje tylko większe otarcia i odciska się na ciele ryby. A te kilka minut ze smarketu bym ją w folii dowiózł spokojnie i bez tej siatki. Tak, czy owak, ryby od razu idą pod nóż.
Na kasie, biedna pani kasjerka odwracała głowę i prawie ze łzami w oczach komentowała mój zakup słowami :
- Ja na to patrzeć nie mogie!
No to się o mało nie zlałem z uciechy i aż do domu lachałem się jak opętany!
Teraz tutaj słyszę kolejną gadkę o wypuszczaniu kaprów do natury i już mnie wesoło tak nie jezd jak było wczoraj! Myślę se, że ludzie powinni się porządnie pierdyknąć w dynię.
Moja propozycja:
Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane.
Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać.
Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!
Jest w tej chwili akcja "Szlachetna Paczka" jest dużo rodzin którzy nie będą mieli karpia na Wigilię bo ich nie stać lub osrodki ludzi samotnych i chorych, było by to na pewno lepsze jak narażać się na konsekwencje po wpuszczeniu karpia do jakiejś wody nie koniecznie PZW.
Chyba że chodzi li tylko aby trochę zamieszać na forum dla rozrywki.
Tak jak prawi Bernard, zanieść w darze dla jakiejś miejskiej jadłodajni dla bezdomnych.
Jeżeli mowa o akcji "Szlachetną Paczka", to tam można jedynie wspomagać rybką w puszce.
Pomysł dobry, ale żeby się zrodził, trzeba najpierw mieć coś w głowie i serce we właściwym miejscu. ;) Jak ktoś ma pustawo w makówce, to puszcza karpie gdzie popadnie, albo zjada białe robaki na yt.
Ubawiłem sie wczoraj przednio. Polazłem z kobitą do smarketu i zakupiłem 16 kilko karpia żywego. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po twoim wpisie kedzio widzę ze jesteś niezłym mięsiarzem ,w sezonie zapewne nie popuścisz żadnemu który nawinie się na haczyk ! Ja z PKŚ wraz zkolegami nie zamierzam tworzyć nowej świeckiej tradycji, ot po prostu fajne spotkanie na łonie natury. Tylko tyle i aż tyle. A tak na marginesie na moim świątecznym stole nie zabraknie pysznego karpia w galarecie .Smacznego. :)
...."Moja propozycja:
Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane.
Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać.
Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!"....
Kedzio, podpisuję się pod każdym słowem..
Ubawiłem sie wczoraj przednio. Polazłem z kobitą do smarketu i zakupiłem 16 kilko karpia żywego. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po twoim wpisie kedzio widzę ze jesteś niezłym mięsiarzem ,w sezonie zapewne nie popuścisz żadnemu który nawinie się na haczyk ! Ja z PKŚ wraz zkolegami nie zamierzam tworzyć nowej świeckiej tradycji, ot po prostu fajne spotkanie na łonie natury. Tylko tyle i aż tyle. A tak na marginesie na moim świątecznym stole nie zabraknie pysznego karpia w galarecie .Smacznego. :)
Ja jestem na tym portalu naczelnym mięsiarzem. Jestem takim mięsiarzem, i tyle walę do zamrażary, że na święta musiałem se kupić we smarkecie! Czy jak sie kupi we smarkecie rybę to tez sie jest mięsiarzem?! To prawie każdy jest mięsiarzem. Nie zeby mnie to obchodziło, bo łowię i zabieram z łowiska. I nie świruje nad biedymi stworzonkami we smarketach. A ty se kup kapra, nawet tonę, i wpuść, ale do swojego stawu, a nie do polskich wód człowieku i nie zatruwaj umysłów normalnym ludziom. To tela, bo zech się nieźle naładowoł tymi twoimi świrolstwami.
...."Moja propozycja:
Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane.
Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać.
Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!"....
Kedzio, podpisuję się pod każdym słowem..
Straszna psychoza panuje w związku z wigilijnym karpiem. Niektórzy podczas Wigilii Świąt Bożego Narodzenia będą wcinać tak długo - aż w stajni zabraknie furażu a brzuchy od kolki popękają. Później odejdą od stołu, by udać się nad wodę i symbolicznie wypuścić karpia do rzeki, jeziora czy stawu.
A Kolega Irek łowi okonie. Zna się chyba na tym, można mu pozazdrościć - w każdym razie ma naprawdę imponujące sukcesy.
Łowisz okonie tylko na spinning -a może też na spławik z żagielkiem, na żywca? Czytałem kiedyś, że można na żywca wyciągnąć naprawdę piękne"pancerniki". Sam - największego okonia złowiłem na czerwonego robaczka, na bata 4m , z żyłką 0,12mm na przyponie. Przypominał te "Twoje" ,ale to był tylko jeden jedyny raz, jedno spotkanie z naprawdę dużym garbusem.Słyszałeś może o tym ,że duże okonie, napychają sobie brzuchy rakami?
Kto odpowie na zagadkę Sfinksa? Brzmi ona tak: "Gdzie można spotkać najwięcej okoni a prawie nigdy nie bywa tak naprawdę?". Gdzie mogłoby być mnóstwo okoni,ale prawie nigdy ich tam nie ma? Czekamy na odpowiedzi.Garść refleksji i drobna reminiscencja na ten wieczór.
kedzio 100% prawdy
"Namalujcie slogany na transparentach, Wyposażcie się w race, butelki z benzyną, może kupcie kałachy i idźcie protestować, zabijać tych, którzy hoduja ryby, którzy je kupują i którzy je spożywają. Dajcie wolność karpiowi! Pozamykajcie smarkety i sklepy rybne, wybijcie sprzedających na targowiskach, a ryby wpiepszajcie tylko te, co na drzewach rosną i do puszek są wkładane.
Potem sami idźcie obrońcy natury się powiesić. A najlepiej odwróćmy sytuację i najpierw się powieśta, a potem dopiero idźta protestować i uwalniać.
Jak pragnę złowić lina - chory naród kuźwa aż normalnie boli!"
No czegoś takiego mi było trzeba, stary tak mi poprawiłeś humor że nawet zapomniałem że jutro poniedziałek i trzeba do robotki.
Ocena: 10/10
Jako zagorzały zwolennik drobiu i wieprzowiny przed świętami kupię cztery świnie i osiem kurczaków, które później wypuszczę. Podobnie jak koledzy wypuszczą karpie. Bo czemu biedna świnka ma mieć gorzej niż karpiu ? Ona też przed chce żyć, a święta to czas dobroci dla bliźniego. Więc w pakiecie z darowaniem wolności moja zwierzyna dostanie gratis resztki z wczorajszego obiadu.
Idiotyzm.
Jako zagorzały zwolennik drobiu i wieprzowiny przed świętami kupię cztery świnie i osiem kurczaków, które później wypuszczę. Podobnie jak koledzy wypuszczą karpie. Bo czemu biedna świnka ma mieć gorzej niż karpiu ? Ona też przed chce żyć, a święta to czas dobroci dla bliźniego. Więc w pakiecie z darowaniem wolności moja zwierzyna dostanie gratis resztki z wczorajszego obiadu.
Idiotyzm.
Krzychu Ja jako zwolennik dziczyzny odkupia od portalowiczow ( co niektórych )konto bo mom ochota na jelenia :):):):)A widza że zwolenników PKŚ nie brakuje :)
Widzę , że wątek idzie w dobrym kierunku , humorystycznie i z przytupem :) To mi się podoba . Wracając do głównej myśli to powiem , że nadgorliwość gorsza od faszyzmu . Niestety , na jednym z moich jezior też ma mieć miejsce taka akcja , myślę jednak , że lód ideologiczny będzie za gruuuby...
Najpierw niech wypuszcza te kapry, a potem niech se zwala wiesz co. Orgazm murowany.
Kretyństwo jest wszechobecne i nikt tego nie zmieni! Jak słucham o tych biednych karpiach swiatecznych, to mi się chce zwrócić treść...
Kupiłem 16 kilo! po nowym roku dokupię jezscze z 5! I dam im w łeb. Ale najpierw w worze dowiozę do chałupy.
Ten kraj zaczyna przybierać tak debilny kształt, że ja juz tu żyć nie chcę.
Mam za chwilę 50 lat! Całe zycie wpierdzielam kapry na święta. I bedę to robił nadal. Moje dzieci też będą to robić, bo je tego nauczyłem.
I weźcie się walnijcie w beretyu - obrońcy kuźwa!