ostatnio zabiłem niewymiarową rybę! Czuję się z tym okropnie. Pochlastam se żyły. NIE CHCIAŁEM TEGO ! Zarzucałem gruntówkę, a rybka w tym samym czasie wystawiła główkę, iiiiiiiiiii centralnie dośrodkowo dostała ołowiem w czerep. Oczywiście trup na miejscu! - czy to było morderstwo? czy mnie zamkną?
---łowienie na żywca ---to jest zabijanie ryb --
NIE ZACZYNAJ ZNOWU TEMATU NO KILL!!!! CHŁOPCOM JUŻ PRZESZŁO>
nie przeszło i nie przejdzie
A zabijanie robaków? to gips?
a zabijanie ziarenek kukurydzy?............. a nie..... zagalopowałem troszku
jeszcze nie przeszło ....pozdr...
ostatnio zabiłem niewymiarową rybę! Czuję się z tym okropnie. Pochlastam se żyły. NIE CHCIAŁEM TEGO ! Zarzucałem gruntówkę, a rybka w tym samym czasie wystawiła główkę, iiiiiiiiiii centralnie dośrodkowo dostała ołowiem w czerep. Oczywiście trup na miejscu! - czy to było morderstwo? czy mnie zamkną?
TO WYPADEK PRZY PRACY ZA TO NIE ZAMYKAJĄ ....pozdr...
chwała Bogu, bom miał cykora.
Lowienie na zywca to stara metoda jak swiat wiec nie przeginajmy z tym mordowaniem malych rybek
czyli moral z tego taki ze 100%no kill jest fikcja byl i bedzie no chyba ze idac z duchem czasu ktos sie przezuci na wedkarstwo wirtualne :-)))
Rysiek , tobie sie juz od tego komputera rozum lasuje... ;-))