Zastanawiam się czy nie głupim pomysłem było by założenie Organizacji użytku publicznego np. "klub ochrony gatunków ryb rodzimych w akwenie Xxxxx" i zbierać darowiznę z podatku (od okolicznych wędkarzy i nie tylko) na cel zarybienia gatunkami rodzimymi tego akwenu. Co o tym sądzicie ??? Chcę dodać że są różne dziwne organizacje uprawnione do otrzymywania takiej darowizny np: Bractwo czarnej wody (klub miłośników rzeki Wdy)
Zastanawiam się czy nie głupim pomysłem było by założenie Organizacji użytku publicznego np. "klub ochrony gatunków ryb rodzimych w akwenie Xxxxx" i zbierać darowiznę z podatku (od okolicznych wędkarzy i nie tylko) na cel zarybienia gatunkami rodzimymi tego akwenu.
Co o tym sądzicie ???
Chcę dodać że są różne dziwne organizacje uprawnione do otrzymywania takiej darowizny np:
Bractwo czarnej wody (klub miłośników rzeki Wdy)
Zły pomysł to to nie jest:) tylko, żeby takie coś wypaliło. Trochę pracy na pewno trzeba w to włożyć.