Reklama
  • kaaczor12012-05-20 22:26:47

    Witam wszystkich wędkarzy , szukam pomocy . Jadę na 3 dniowy maraton – będą to zawody gruntowo- spławikowe , mam zamiar łowić na grunt i mam takie pytanie , jakie robić odstępy czasowe w nęceniu , bo jeśli będę zawsze napełniał koszyk z zanętą to na pewno ryba się nasyci i nie będzie zainteresowana robaczkiem na haku . To są moje pierwsze takie zawody i nie chciał bym się zawstydzić , a nie będę mógł sobie zmienić miejsca , bo jak mnie posadzą tak już tam zostanę -:)

    z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam

  • Jędrula 2012-05-21 07:22:15

     

    Napełniaj po każdym zwinięciu zestawu , nie rozumiem dlaczego myślisz , że ryba się zasyci ?

    No chyba , że wyciągasz zestaw co trzy minuty to faktycznie możesz mieć taki problem ale jeżeli będziesz wykręcał po braniu czy rybie to napełniaj za każdym razem . Jeżeli ryba nie będzie brała to sprawdzaj zestaw mniej więcej co 30 minut i napełniaj tak czy siak . A dodam jeszcze , że na początku łowienia powinieneś zanęcić dwiema lub trzema kulami swoje łowisko . Jeżeli w tym przypadku nie chcesz aby ryby się najadły/nasyciły to sporządź odpowiednią zanętę na kule i odpowiednia do koszyka .

  • Roxola 2012-05-21 10:00:58

    Jeżeli obawiasz się, że ryby się przejedzą, to do zanęty dodaj w ilości 15% jej objętości dodatek coco belge.
    Posiada właściwości przyspieszające trawienie i przeczyszczające, zrobiony jest z mączki orzecha kokosowego.
    Generalnie zasada nęcenia jest taka, że na pierwsze nęcenie podajesz dużą ilość zanęty,
    później w trakcie zawodów stosujesz już tylko donęcanie aby ryby pozostały w Twoim łowisku.
    Nie jest prawdą, ze ryba się przeje i odejdzie, gdyby tak było to musiałbyś po pierwszym nęceniu wyłowić
    co najmniej 5 kg np. płotek. Ryba albo żeruje, albo nie i to jest główny powód tego, że brania są lub ich nie ma.
    Żeby rybę łowić na zawodach to musisz nęcić, a koszyczki nie są tak dużych rozmiarów, żeby ryba się przejadła.

    Podam przykład z tego roku.
    Na zbiorniku, trzy razy dzień po dniu odbywały się zawody, większość ludzi twierdziła, że ryba będzie przejedzona i
    brania będą coraz słabsze, otóż było zupełnie odwrotnie z każdym dniem wyławiano więcej ryb.





  • Jędrula 2012-05-21 10:27:01

    Jeżeli obawiasz się, że ryby się przejedzą, to do zanęty dodaj w ilości 15% jej objętości dodatek coco belge.
    Posiada właściwości przyspieszające trawienie i przeczyszczające, zrobiony jest z mączki orzecha kokosowego.
    Generalnie zasada nęcenia jest taka, że na pierwsze nęcenie podajesz dużą ilość zanęty,
    później w trakcie zawodów stosujesz już tylko donęcanie aby ryby pozostały w Twoim łowisku.
    Nie jest prawdą, ze ryba się przeje i odejdzie, gdyby tak było to musiałbyś po pierwszym nęceniu wyłowić
    co najmniej 5 kg np. płotek. Ryba albo żeruje, albo nie i to jest główny powód tego, że brania są lub ich nie ma.
    Żeby rybę łowić na zawodach to musisz nęcić, a koszyczki nie są tak dużych rozmiarów, żeby ryba się przejadła.

    Podam przykład z tego roku.
    Na zbiorniku, trzy razy dzień po dniu odbywały się zawody, większość ludzi twierdziła, że ryba będzie przejedzona i
    brania będą coraz słabsze, otóż było zupełnie odwrotnie z każdym dniem wyławiano więcej ryb.

     

     

     

    Absolutnie się z tym nie zgadzam . Rybę można łowić nawet jak bardzo słabo żeruje tylko trzeba ją umieć znęcić w tym czasie na łowisko , odpowiednio dobrać zanętę , przynętę trzeba odpowiednio podać na odpowiednim zestawie ale wymaga to lat doświadczeń i znajomości wody na której łowimy . Co do przekarmienia ryb zanętą to powiem , że w Polsce 70 % łowiących przekarmia ryby na stanowiskach , jest to bardzo proste bo wystarczy gęsto sypnąć zanętą do wody . Przekarmienie objawia się tym , że łowiący "" nawali "" paszy i ryba przyjdzie , mocno podje i odchodzi na dłuższy czas , potem znowu wraca i żeruje , po krótkim czasie zjawisko się powtarza . Sednem sprawy jest to aby rybę utrzymać na łowisku wiele godzin i nie dać się jej najadać , zgadzam się z Koleżanką , że coco belge jest do tego świetne ale nie można zapomnieć oczywiście o wypełniaczach oprócz , wiadomo zanęty koszykowej gdyż tam według mnie nie powinno się dodawać wypełniaczy.

    Na koniec dodam , że nawet dni z najlepszymi braniami można sobie spartolić waląc do wody "" tony "" mieszanki , nie wspomnę już co będzie z taką zanętą jak ryba przez kilka dni jej nie wyje z dna .










  • Reklama
  • Roxola 2012-05-21 11:10:57

    Jędrula masz inne zdanie i masz do tego prawo.
    Ja łowię głównie na spławik, a nawet tylko na spławik... i bardzo dużo na zawodach.
    Więc dodam jeszcze, że zanętę miesza się z ziemią lub gliną o tym, że do koszyczka nie dodaje się
    coco belge nie miałam pojęcia, może to prawda ale ja bym dodała łowiąc tą metodą.
    Nie będę się upierała przy swojej racji, bo nie o to chodzi.
    Zadający pytanie sam dojdzie do wniosku, której rady posłuchać i jakie nęcenie stosować.
    Nadal jestem zdania, że ryby nie przekarmi, jeżeli będzie każdorazowo przy zarzucaniu napełniał koszyczek.
    Weź pod uwagę to, że zawody to inna "bajka" niż łowienie samemu na łowisku.
    Ryba pójdzie do tego wędkarza, który zaserwuje jej lepszy posiłek.
    Łowiąc samotnie złowisz ryby, jednak biorąc udział w zawodach będziesz patrzył jak łowią inni.

    P.S
    Twierdzisz Jędrula, że ryba jak słabo żeruje to wystarczy odpowiednio zanęcić, to przedstawię Ci
    przykład z zawodów na których byłam w zeszłym roku.
    Zbiornik obsadzony pięćdziesięcioma zawodnikami... nie amatorami.
    Wyobraź sobie, że gdybym wówczas złowiła małego jazgarza to wygrałabym zawody i otrzymała również puchar za największą rybę.
    Zawody zostały powtórzone, ponieważ nikt nie złowił nawet jednej małej rybki.

  • Jędrula 2012-05-21 11:29:25

    Jędrula masz inne zdanie i masz do tego prawo.
    Ja łowię głównie na spławik, a nawet tylko na spławik... i bardzo dużo na zawodach.
    Więc dodam jeszcze, że zanętę miesza się z ziemią lub gliną o tym, że do koszyczka nie dodaje się
    coco belge nie miałam pojęcia, może to prawda ale ja bym dodała łowiąc tą metodą.
    Nie będę się upierała przy swojej racji, bo nie o to chodzi.
    Zadający pytanie sam dojdzie do wniosku, której rady posłuchać i jakie nęcenie stosować.
    Nadal jestem zdania, że ryby nie przekarmi, jeżeli będzie każdorazowo przy zarzucaniu napełniał koszyczek.
    Weź pod uwagę to, że zawody to inna "bajka" niż łowienie samemu na łowisku.
    Ryba pójdzie do tego wędkarza, który zaserwuje jej lepszy posiłek.
    Łowiąc samotnie złowisz ryby, jednak biorąc udział w zawodach będziesz patrzył jak łowią inni.

     

    Coco belge jest świetne do zanęty koszykowej pisałem , że nie powinno się dodawać wypełniaczy .

    Co do reszty to chyba się trochę nie zrozumieliśmy , bo w większości mamy podobne zdanie ale chyba coś nie zagrało , nie ważne grunt aby autor tematu wiedział co robić .

     

     

  • Jędrula 2012-05-21 11:38:18

    Jędrula masz inne zdanie i masz do tego prawo.
    Ja łowię głównie na spławik, a nawet tylko na spławik... i bardzo dużo na zawodach.
    Więc dodam jeszcze, że zanętę miesza się z ziemią lub gliną o tym, że do koszyczka nie dodaje się
    coco belge nie miałam pojęcia, może to prawda ale ja bym dodała łowiąc tą metodą.
    Nie będę się upierała przy swojej racji, bo nie o to chodzi.
    Zadający pytanie sam dojdzie do wniosku, której rady posłuchać i jakie nęcenie stosować.
    Nadal jestem zdania, że ryby nie przekarmi, jeżeli będzie każdorazowo przy zarzucaniu napełniał koszyczek.
    Weź pod uwagę to, że zawody to inna "bajka" niż łowienie samemu na łowisku.
    Ryba pójdzie do tego wędkarza, który zaserwuje jej lepszy posiłek.
    Łowiąc samotnie złowisz ryby, jednak biorąc udział w zawodach będziesz patrzył jak łowią inni.

    P.S
    Twierdzisz Jędrula, że ryba jak słabo żeruje to wystarczy odpowiednio zanęcić, to przedstawię Ci
    przykład z zawodów na których byłam w zeszłym roku.
    Zbiornik obsadzony pięćdziesięcioma zawodnikami... nie amatorami.
    Wyobraź sobie, że gdybym wówczas złowiła małego jazgarza to wygrałabym zawody i otrzymała również puchar za największą rybę.
    Zawody zostały powtórzone, ponieważ nikt nie złowił nawet jednej małej rybki.

     

     

     

    No ale o czym to świadczy ?




  • Roxola 2012-05-21 11:52:35

    Rozumiem, że nie zgadzasz się z tym co zaznaczyłeś w moim poście.
    Do mojego poprzedniego postu dopisałam przykład, kiedy ryba nie żeruje.
    Jędrula to co napisałam znam z doświadczenia, a wypowiedziałam się ponieważ chodzi o zawody.
    Mam nadzieję, że nie będziemy się spierali o to, kto z nas ma rację.
    W moim przypadku doświadczenie jest zdobyte głównie na zawodach ale nie twierdzę, że jestem nieomylna.
    Jeżeli w tym roku wystartuję w 24-godzinnym maratonie, to z pewnością podzielę się swoimi obserwacjami.
    Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

  • Reklama
  • Roxola 2012-05-21 11:56:43

    Jędrula..... to nie świadczy o tym, że ryba była przejedzona.... tylko właśnie nie żerowała  :)
    Gdyby żerowała to nie ma takiej możliwości, żeby ktoś nie złowił przynajmniej jednej.
    :)

  • Jędrula 2012-05-21 12:00:25

     

    Jeżeli uważasz tą konwersację między nami jako spór albo nie daj Bóg kłótnię to się mylisz .

    Mnie całkiem miło się pisze jednak nie zgadzam się z niektórymi Twoimi argumentami i to tyle , według Ciebie jak ryba nie zeruję to nie można jej złowić a według mnie można co wiele razy uczyniłem ku zdziwieniu wielu otaczających mnie wędkarzy . Ale to nie istotne mamy prawo mieć swoje zdanie , jakby to powiedział w takiej sytuacji mój świętej pamięci dziadek "" ...grunt synku aby my wszyscy zdrowi byli ""

  • Roxola 2012-05-21 12:19:36

    Powiem szczerze, że pierwszy raz brałam udział w takich zawodach, żeby nikt ryby nie złowił.
    W zawodach brałam udział w ostatni piątek, sobotę. W niedzielę byłam rekreacyjnie połowić
    i muszę przyznać, że ryba w ostatnich dniach słabiej żeruje.
    Łowiłam na rzece w sobotę, w piątek z łodzi na jeziorze, a wczoraj na stawie.
    Znam obfitość tych wód i wiem jaką ilość ryb można tam złowić.
    Mam jeszcze tą możliwość, że porównuję wyniki połowu innych wędkarzy na tym samym łowisku
    i dlatego wiem, że nie tylko ewentualny błąd z mojej strony decyduje o ilości złowionych ryb.
    Co do słów Twojego dziadka... to bardzo mądre słowa.


  • halski021 2012-05-21 15:04:35

    Koleżanko i kolego wymieniacie większość uwag z zawodów spławikowych,a mnie się wydaje że chodzi o zawody karpiowe.a TO CALKIEM inna bajka.Ponieważ nie jestem szpecem od karpi wiec nic nie doradzę,ale trzydniowe zawody to na pewno maraton karpiowy,a na takich zawodach najczęściej jest zakaz łowienia na robaki ,a do nęcenia stosuje się pelet i kulki itd......

  • Reklama
  • halski021 2012-05-21 15:15:47

    Kolega kaaczor pisze chyba o zawodach karpiowych,a to całkiem INNA BAJKA.Ztego co wiem do nęcenia na maratonach karpiowych stosuje się kulki proteinowe pelet itd....a łowienie na robaka jest najczęściej zabronione.Nie jestem karpiarzem więc nic nie doradzę może odezwie się któryś karpiarz , bywalec maratonów karpiowych:)

  • JKarp 2012-05-21 17:17:12

    CześćJanusz gdyby @kaczor1 potwierdził, że to zawody karpiowe można coś doradzić i nie odkryję Ameryki jak napiszę, że kulki, pellet i zanęty sypkie z ziarnami to podstawa. Z resztą sam to napisałeś.Jedynie co mogę strzelać w ciemno:Trzy kilo kulek na trzy doby to już wg mnie za dużo ale lepiej mieć zapas niż potem minę kota jak ryby sobie odpłyną bo zanęty zabrakło. Do tego 2-3 kilo pelletu najlepiej w różnych rozmiarach. Zanęty nie dużo - 2 kilo to maks. Zanęta dobrze dosmaczona, z pokruszonymi kulkami i drobnym pelletem. Na pierwszy strzał z pół kilo kulek, kilo pelletu i 3-4 kule zanęty. Potem sukcesywnie rano i wieczorem 50-70 kulek, ok 30dkg pelletu i znowu 3-4 kule zanęty. Po każdym braniu karpia ( a już po dwóch trzech sztukach ) trzeba donęcić kulkami. Absolutnie odradzam nęcenie bez umiaru - może przynieść skutek odwrotny bo ryby potraktują miejsce nęcenia jak gotową stołówkę. Taki szwedzki stół - zawsze jest i zawsze można coś sobie przekąsić. JK



Reklama
Reklama