Pytanie pierwsze: - O czym najczęściej rozmawiają wędkarze? - O rybach! - Zgadza się, ale nie jest to najwyżej punktowana odpowiedź, zatem przeciwnik ma szansę! - O plagiatach! - Brawo, plagiaty, pierwsze miejsce, tak odpowiedzieli ankietowani! Zobaczymy co odpowie reszta zespołu. - O sprzęcie wędkarskim! - EU! Pierwsza utrata szansy. - Może o przynętach? - EU! Druga utrata szansy, przeciwnicy się naradzają... - Może o niesłuszności stosowania zasady C&R? - Zgadza się, 24 osoby odpowiedziały podobnie. - O systemie punktów i zniżek na portalu... - Jest taka odpowiedź, ostatnia pozycja przed Wami, o czym rozmawiają wędkarze? - Kłócą się między sobą i narzekają, że redakcja nic nie robi. - Brawo! Brawo! Wedkuje.pl pierwsze punkty!
Ale chętnie poszedłbym do TV, babcia ogląda Familiadę i mógłbym ją pozdrowić! Plan mojej kariery: Najpierw Familiada, później Jaka to melodia i kosz wafli, następnie jako gwiazda - Taniec z gwiazdami, Złotopolscy, a później prowadziłbym swój talk-show ;) Tiaa
"Na lodzie, na wodzie, na sianie, na rondzie", no i gwiazdy też w cudzysłowie ;) Wszystkie występy ze sztandarem "Wędkarze" to promocja naszego pięknego hobby. Trzeba uświadamiać ludzi, bo są tacy, którzy myślą, że wędkarz to introwertyk, odludek i dziwak. Z drugiej strony taka promocja to więcej ludzi, zatem trzeba będzie się dzielić wodą, a ja nie kcem, nie oddam, moja! :p
Stanowczo wolę na rybach gadać o... rybach, pogodzie, przyrodzie i oczywiście panienkach....nawet o tym że babci Stasi piesek dostał biegunki ale nie o polityce. Polityka jest dla "polityków" (cudzysłów wskazany) i byłoby błędem zabierać ten cyrk nad wodę, tam gdzie chcemy odpocząć i się zrelaksować.
Rooster ma rację w tym względzie. Gdzie się nie ruszymy tam wciska się nachalnie polityka, więc dobrze byłoby chociaż nad wodą nie mieć z nią kontaktu. A co do gadania. to podczas wędkowania nie gadam, bo najczęściej łowię sam.
Mam pomysł może by tak wziąć udział w familiadzie jako drużyna WEDKUJE PL
i może by zainteresować inne fora
co wy na to
pieniądze mozna by przekazać na jakiś szczytny cel
I bez telewizji można to zrobić
A jak możesz kolego jaśniej ?
Haha! Już widzę familiadę z naszą ekipą :d
Pytanie pierwsze:
- O czym najczęściej rozmawiają wędkarze?
- O rybach!
- Zgadza się, ale nie jest to najwyżej punktowana odpowiedź, zatem przeciwnik ma szansę!
- O plagiatach!
- Brawo, plagiaty, pierwsze miejsce, tak odpowiedzieli ankietowani! Zobaczymy co odpowie reszta zespołu.
- O sprzęcie wędkarskim!
- EU! Pierwsza utrata szansy.
- Może o przynętach?
- EU! Druga utrata szansy, przeciwnicy się naradzają...
- Może o niesłuszności stosowania zasady C&R?
- Zgadza się, 24 osoby odpowiedziały podobnie.
- O systemie punktów i zniżek na portalu...
- Jest taka odpowiedź, ostatnia pozycja przed Wami, o czym rozmawiają wędkarze?
- Kłócą się między sobą i narzekają, że redakcja nic nie robi.
- Brawo! Brawo! Wedkuje.pl pierwsze punkty!
Chciałbym to zobaczyć :p
Ale chętnie poszedłbym do TV, babcia ogląda Familiadę i mógłbym ją pozdrowić!
Plan mojej kariery:
Najpierw Familiada, później Jaka to melodia i kosz wafli, następnie jako gwiazda - Taniec z gwiazdami, Złotopolscy, a później prowadziłbym swój talk-show ;) Tiaa
Dobre
Ha ha ha . Drogi pisaqu jeszcze chyba było coś jak "tańce na lodzie",pora roku by sie też zgadzała i tak dalej....
"Na lodzie, na wodzie, na sianie, na rondzie", no i gwiazdy też w cudzysłowie ;)
Wszystkie występy ze sztandarem "Wędkarze" to promocja naszego pięknego hobby.
Trzeba uświadamiać ludzi, bo są tacy, którzy myślą, że wędkarz to introwertyk, odludek i dziwak.
Z drugiej strony taka promocja to więcej ludzi, zatem trzeba będzie się dzielić wodą, a ja nie kcem, nie oddam, moja! :p
Obroty ze świdrem w ręku "Gwiazdy kręcą na lodzie "
Ha ha -dobre sardynko. Nastawiłaś mnie Ty i pisaq pozytywnie do mojej popołudniowej zmiany :>
Nie Gwiazdy na lodzie ale gwizdy na lodzie.
Oraz sezonowa telewizja pokazująca bezpośrednią relacje z połowu pod lodem o nazwie "WYTRWAM"
Chyba jeździsz sam na ryby Norbi. Bo wędkarze najczęściej gadają podczas zasiadki dla odmiany o polityce, sporcie i dupach...
Ojjjjj.... przepraszam panienki....
Stanowczo wolę na rybach gadać o... rybach, pogodzie, przyrodzie i oczywiście panienkach....nawet o tym że babci Stasi piesek dostał biegunki ale nie o polityce.
Polityka jest dla "polityków" (cudzysłów wskazany) i byłoby błędem zabierać ten cyrk nad wodę, tam gdzie chcemy odpocząć i się zrelaksować.
Rooster ma rację w tym względzie. Gdzie się nie ruszymy tam wciska się nachalnie polityka, więc dobrze byłoby chociaż nad wodą nie mieć z nią kontaktu. A co do gadania. to podczas wędkowania nie gadam, bo najczęściej łowię sam.