zastanwiam sie na kupnem 2 pierwszych sliderow na szczupaka: wybor padl na salmo ...ale potrzebuje pewnego wyjasnienia, mianowicie mam kija cw 10-30 wiec bede to w miare lekki slidery czyli plywajacy 17g i tonacy 21g i tu pytanie o co chodzi z glebokoscia pracy bo przeciez te woblery nie nurkuja ... czyli mam rozumiec ze typ tonacy zanurzy mi sie na metr a plywajacy na pol metra(tak podaje prod.)i nizej nie opadnie ?
Moda na jerking powolnymi
krokami zbliża się do naszego kraju. Jerki używane od wielu, wielu lat
przez amerykańskich wędkarzy, znalazły także swoich wielkich zwolenników
w krajach Europy. Jerking, metoda wędkarska kojarzona najczęściej z
łowieniem szczupaków, ale także wykorzystywana przy połowie sandaczy,
okoni, sumów i innych drapieżników zamieszkujących przede wszystkim
kontynent amerykański.
Chciałbym skupić się na jerkingu
typowo szczupakowym, ponieważ jest to moja mała pasja. Co to w ogóle
są jerki? Są to sztuczne przynęty, najczęściej wykonane z drewna,
plastyku, a także ze specjalistycznych pianek. Są to przynęty
odpowiednio dociążone, o bardzo zróżnicowanych kształtach, często nie
posiadające steru, który wykorzystywany jest najczęściej przy budowie
typowych woblerów. Jerki występują w wersjach pływalnych i
niezatapialnych (powierzchniowce), w wersjach pływających, które schodzą
do danej głębokości oraz w wersjach tonących, które mają zasięg do
kilku metrów. Jerki spotykamy, zatem lekkie, ciężkie 20-60 g i bardzo
ciężkie 80-200 g. Najczęściej spora waga przynęty związana jest z jej
dużą wielkością.
Zapytacie, w jaki sposób przynęta
podobna w budowie do woblera pracuje bez steru? Jest to wynikiem
odpowiednio zaprojektowanego kształtu oraz odpowiednio umieszczonego i
dobranego obciążenia. Projektanci jerków mają na pewno swoje tajemnice i
niełatwym jest czerpanie ze wzoru oryginalnej produkcji. Pamiętajmy
jednak, że pracę jerków uzyskujemy dzięki ruchom wędziska, więc jest ona
bardzo od nas zależna choć można ją kontrolować.
Zdjęcie 1
Twitchbaity Oczywiście do rodziny jerków możemy zaliczyć także
charakterystyczne, duże woblery ze sterami, tzw. Twitchbait’y. Jest to
rodzina woblerów, którym oprócz zwykłej pracy, jaką osiąga się podczas
zwijania linki, nadaje się ruch różnego rodzaju podszarpnięciami i
podciągnięciami, które dodatkowo wabią drapieżnika. Są to najczęściej
przynęty w wersjach pływających.
Rodzina twitchbaitów
Dla przybliżenia wyglądu podam
przykład charakterystycznych twichbait’ów, które są jednymi z
najbardziej popularnych wśród łowców szczupaków Grandma oraz Jake Musky
Mania. Dobrym twichbaitem jest także Rapala SSR. Nasi Polscy producenci
też mogą pochwalić się typowymi i łownymi twitchbait’ami, chociażby
Salmo, które w swojej ofercie posiada wspaniałego, pływającego, 12-to
centymetrowego Perch’a oraz jedną z zeszłorocznych nowości, którą jest
Skinner. Wspomniany Perch jest jedną z moich ulubionych przynęt
spinningowych i trollingowych na szczupaki. Jest to przynęta, która
pracuje dobrze w każdej sytuacji, jest kreatywna i pozwala na
zastosowanie kilku ciekawych trików. Ta przynęta miała pewien wpływ na
moje widzenie szczupakowego spinningu.
Pullbaity
Następną rodziną jerków są tzw. Pullbait’y. Kształt tych przynęt jest
najczęściej podłużny, często spłaszczony. Niektóre przypominają swoim
kształtem kawał pomalowanego, drewnianego kołka lub kija od szczotki.
Ale uwierzcie – one są skuteczne.
Kilka ciekawych amerykańskich pullbaitów
Są to bardzo charakterystyczne
przynęty, ponieważ najczęściej w ogóle nie pracują podczas ich zwykłego
ściągania. Przynętom tym nadaje się pracę poprzez podciągnięcia
wędziskiem. I tu otwiera się pole do popisu dla wędkarza, Praca tych
przynęt może być bardzo różna i wszystko zależy od inwencji i możliwości
łowiącego. Pullbait’om można nadać pracę poprzez szereg różnych
podciągnięć i technik. Wszystko zależy od pomysłowości, czy przynętę
poprowadzimy szybko lub wolno, czy płycej, czy głębiej, czy będzie
pracować pojedynczymi długimi skokami, czy delikatnymi, czy szybkimi
krótkimi skokami. Przynęty te najczęściej pracują w linii prostej z
niewielkimi odchyleniami na boki, ale to w połączeniu z kolorystyką
jerka wystarczy, aby sprowokować drapieżnika do ataku. Pullbait’y są
dość często „tuningowane” przez łowców szczupaków. Dzięki takim
przeróbkom jerki pracują głębiej lub zaczynają pracować odchylając się
bardziej na boki.
Przykładem typowego pullbait’a
będzie kultowy Suick oraz Burt Musky Mania, Big Fork, Tony Rizzo Big T,
Bobbie Bait lub Jack Salmo. Część tego rodzaju przynęt występuje w
wersjach pływających, a część w wersjach pływającej jak i tonącej.
Różnorodność tych przynęt pozwala na zastosowanie ich w różnych
warunkach i na wielu typach łowisk.
Przynęty powierzchniowe
Kolejnymi przynętami należącymi do rodziny jerków są wszelkiego rodzaju
powierzchniowce. Przynęty te są bardzo zróżnicowane pod względem
wielkości, a przede wszystkim kształtu. Wielu producentów z całego
świata ma w swojej ofercie kilka rodzajów przynęt powierzchniowych.
Woblery powierzchniowe pracują na wiele sposobów. Są powierzchniowce,
które podczas swojej pracy pluskają wodę, są takie, które podczas
podciągania delikatnie wyskakują ponad wodę lub chowają się pod wodę.
Przynęty powierzchniowe posiadają szereg usprawnień, które dodatkowo
mogą wabić drapieżniki. Są to różnego rodzaju śmigiełka, skrzydełka,
łopatki, „łapki”, itp.
Przynęty powierzchniowe skuteczne latem i wiosną
Przynęty powierzchniowe najlepiej
sprawdzają się w bardzo płytkich miejscach lub miejscówkach bardzo
porośniętych roślinnością nawodną i podwodną. Są niezastąpione w
miejscach, w których normalna przynęta typu wobler, wahadło, guma nie
będzie mogła być zastosowana. Jerki te potrafią skutecznie zwabić
drapieżnika, który jest zaintrygowany hałasem i zamieszaniem, jakie
wywołuje ten rodzaj przynęty.
Charakterystyczne powierzchniowce
to Rapala Popper, Slamer Top Dawg, Huges River Speed Waker, Suick Cisco
Kid Topper, Arbogast Musky Jitte Bug, czy Rapala Skitter prop. Polecam
zastosowanie tych przynęt na płytkich łowiskach, w miejscach gdzie lubią
wygrzewać się szczupaki.
Przynęty typu
walk-the-dog Przynęty te najczęściej są wykonane z
plastyku, a także z bardzo wypornego drewna lub pianki, Przynęta ma za
zadanie zgrabne przemieszczanie się po tafli wody i musi być odpowiednio
wyporna. Jerki te najczęściej posiadają dodatkowy wabik w formie
grzechotki, która jest umieszczona wewnątrz korpusu. Podczas podciągania
grzechotka wydaje charakterystyczny odgłos, słyszalny już z daleka.
Walk-the-dog stanowią wyśmienitą przynętę na
powierzchniowe szczupaki
Jerki typu „walk the dog” będą
skuteczne na płytkich łowiskach i na miejscówkach, które są bardzo
zarośnięte. Żerująca ryba bardzo chętnie połasi się na tego typu
przynętę. Bardzo fajnym przykładem tego typu przynęt jest Joe Butcher
Dancin Rider, a także Musky Mania Doc, Odyssey Pig, Eddie Bait Surfin,
Huges River Top, czy Poe’s Giant Jackpot.
Szybujące przynęty
Glidery
Na koniec zostawiłem swoja ulubioną grupę jerków, tzw. glidery
(glider=szybowiec). Są to przynęty najczęściej wykonane z drewna, które
pasjonują mnie swoja praca i kształtem, są bardzo skuteczne i wymagają
od łowiącego dużej wprawy w ich prowadzeniu. Glider "szybowiec" swoja
nazwę zawdzięcza przede wszystkim sposobowi swojej pracy, czyli tzw.
szybowaniu w wodzie. Przynęty te są bardzo charakterystyczne właśnie ze
względu na swoja prace. Szybowce pracują w poziomie, na przemian raz w
lewo, raz w prawo, z jednej strony do drugiej. Poruszają się ruchem
"wężowym" podobnie jak jerki powierzchniowe "walk the dog", a różnica
jest szczególna - glidery pracują pod woda. Glidery są zarówno
pływające, dzięki którym możemy obłowić płytkie łowiska i pracują
najczęściej do 0,5-0,8 m. Są tez glidery powoli tonące i szybko tonące,
dzięki którym możemy obłowić łowiska o głębokości od 0,5 do około 4
metrów (można i głębiej, ale to już wymaga większej ilości czasu
potrzebnej na zatopienie jerka). Ten rodzaj jerków tonących pozwala nam
na wielkie spektrum zastosowania. Będą dobre zarówno na łowiskach
płytkich, jak i tych głębszych. Na pewno sprawdza się w miejscach
zarośniętych (glidery bardzo dobrze omijają łodygi roślinności), na
miejscówkach niedaleko pasa trzcin, na zarośniętych blatach, w
rozległych nie za głębokich zatokach, na górkach podwodnych, a także na
cyplach i spadach odchodzących od brzegu.
Szczupak na glidery Guus"a
Dzięki swojej różnej
pływalności, różnych kształtach, wielkościach i różnemu dociążeniu
glidery są bardzo wszechstronne. Można je zastosować w zasadzie wszędzie
tam gdzie możemy spodziewać się drapieżnika i gdzie jest na tyle
płytko, ze nie trzeba stosować np. woblerów SDR. Można je poprowadzić na
wiele sposobów i różnymi technikami. Są glidery bardzo wolno i wolno
pracujące, szybujące bardzo powoli (najczęściej wykonane z deski),
dzięki którym możemy skusić do ataku chimeryczną, mało aktywną lub
zaspałą rybę. Są także glidery, którymi możemy szybko pracować, szybko
szybują (najczęściej wykonane z pianek lub plastyku) i są one najlepsze
na tzw. "hotfish", czyli na aktywne i żerujące ryby. Szybki i agresywny
glider bez problemu zwabi aktywną rybę nawet z kilku metrów.
Glidery wymagają od wędkarza dużej
aktywności. "Każdego glidera trzeba nauczyć pływać" - jak mówi mój
kumpel. Glidery są bardzo kreatywną przynętą - można się nimi zauroczyć.
Inne bardzo dobre produkcje
gliderów to: Original Amma Bama, Musky Mania Magic Maker, Salmo Slider,
River Run Manta, Phantom Lure i Eddie Bait. Bardzo dobrymi gliderami są
holenderskie produkcje Guus’a Cornelissen’a, a także belgijskie super
produkcje Divani’ego oraz polskie, wspaniałe glidery Yokozuna, które
ręcznie wyrabia mój przyjaciel M. Popowicz.
Bullfrog wykonany ręcznie przez Dicka van Hattema
Opisany przez mnie podział jerków jest niepełny.
Jest jeszcze z pewnością kilka podgrup i rodzajów jerków. Przedstawiony
podział jest "podstawowy" i ma pokazać różnorodność tej rodziny przynęt.
Do przynęt wykorzystywanych przy metodzie jerkowej możemy zaliczyć
także specjalistyczne przynęty miękkie. Są to najczęściej wielkie gumy o
bardzo dziwnych i różnych kształtach. Głównymi przedstawicielami gum
stosowanych do tej metody są Bull Dowg, De Long Giant Witch, De Long
Killer Eel, a także holenderskie gumy Bullfrog wykonywane przez Dick’a
van Hattem"a.
Jerki lubią zarówno małe jak i duże szczupaki
Z racji tego, że skupiłem się na jerkach typowo
szczupakowych, czyli tych największych – najbardziej odpowiednim
sprzętem do ich używania będzie sprzęt typowo casting’owy. Zabawa z
dużymi jerkami zwykłymi zestawami spinningowymi nie jedną osobę już
zraziła. Tutaj niezastąpiony będzie mocny kij casting’owy z porządnym
multiplikatorem. Doborem odpowiedniego zestawu do jerk’owania chciałbym
podzielić się z Wami w następnym artykule. Pamiętajmy jednak, że
większość szczupakowych jerków to przynęty ciężkie (30-200 g) więc
zastosowanie odpowiednio wytrzymałego i mocnego zestawu casting’owego to
podstawa. Wiem, że większość przypadków używania ciężkich jerków
nieodpowiednio dobranym sprzętem, najczęściej niestety spinningowym
kończy się jego uszkodzeniem lub zepsuciem. Kołowrotki o stałej szpuli i
zbyt delikatny sprzęt po pewnym czasie używania w połączeniu z jerkami
po prostu nie wytrzymuje.
Jerking to wielka pasja, jaką wielu wędkarzy zaraziło się po krótkim
czasie jej stosowania. To wielka przygoda i przede wszystkim bardzo
kreatywna metoda połowu szczupaków. Te wspaniałe, piękne, bardzo
ekscytujące i paraliżujące brania, których często jesteśmy świadkami
naocznie – to jest to!
Tekst w skróconej wersji ukazał się w
Wiadomościach Wędkarskich 05/2005.
Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
Współzałożyciel Akcji Ratuj Szczupaka
Propagator metody „Catch&Release”
Zdjęcia:
1,2,3,4,5,7,9 - Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
6 - Dick van Hattem (www.metersnoeken.nl) 8 -
Damian Stec
W poprzednim
artykule starałem się, przybliżyć Wam charakterystykę kilku grup przynęt
stosowanych przy łowieniu szczupaków metodą jerkową. W tej części
skupię się na podpowiedzeniu Wam jak należy dobrać sprzęt, aby metoda
jerkowa spodobała się Wam, aby była przyjemna i przede wszystkim
skuteczna.
Zdjęcie 1
Całą przygodę z jerkingiem musimy
rozpocząć od poszukiwań i zakupu odpowiedniego wędziska i kołowrotka.
Metoda jerkowa kojarzy mi się nierozerwalnie ze sprzętem castingowym i
na tym się skupię. Nie będzie to zatem zwykły sprzęt spinningowy.
Niestety, aby metoda ta była przyjemna i niemęcząca powinniśmy
zainwestować w nowy sprzęt. Czekają nas spore wydatki, a kolejnym
ograniczeniem jest bardzo znikomy wybór sprzętu castingowego w Polsce.
Mała oferta, którą przedstawiają nasi dystrybutorzy zmuszają nas do
zakupów sprzętu za granicami naszego kraju.
Wędka
Wracajmy do opisu podstawowego sprzętu, który będzie nam potrzebny.
Zacznę od wędziska. Optymalną długością wędki castingowej stosowanej do
metody jerkowej jest 1,8 - 2,1 m (6’ – 7’). Wędkarz dobierając długość
wędki powinien wziąć pod uwagę swój wzrost. Zbyt długie wędki niestety
utrudniają łowienie, które staje się zbyt uciążliwe. Wybór odpowiednio
krótkiej wędki związany jest czysto z metodą, ponieważ jerkując,
najczęściej pracujemy wędziskiem skierowanym w dół i przynętę podciągamy
lub szarpiemy szczytówką w kierunku lustra wody. Dobrze jest, aby
łowiąc, zająć jak najwyższe miejsce na łodzi. Wybierając kij, także
powinniśmy zwrócić uwagę na długość dolnika. Najlepiej dobrać go według
swoich upodobań, ale pamiętajmy, że zbyt krótki dolnik będzie utrudniał
hol większej ryby, a zbyt długi będzie znacznie utrudniał prowadzenie
przynęty.
Typowe zestawy jerkowe
Wędka jerkowa, najczęściej sztywna,
umożliwia nam nadanie odpowiedniej pracy i pozwala na całkowitą
kontrolę nad dużą i ciężką przynętą. Większość wędzisk to kije
jednoczęściowe, jednak kilku producentów ma w swojej ofercie kije
dwuczęściowe, które według doświadczeń wielu łowców są tak samo dobre.
Najbardziej optymalnym wędziskiem
będzie kij o ciężarze wyrzutu do około 70 – 100 g (2 ½ oz – 4 oz). Kijem
o takiej gramaturze wyrzutu jesteśmy w stanie łowić większością
szczupakowych przynęt jerkowych. Do lżejszych przynęt wystarczą nam kije
castingowe o ciężarze wyrzutu do około 40 – 60 g (1 ½ oz – 2 oz),
natomiast do tych najcięższych przynęt możemy poszukać kija o granicy
wyrzutu nawet do około 170 g (6 oz).
Do większości przynęt najlepszy
będzie wspomniany kij do 100 g. Nie należy też obawiać się tak dużej
gramatury wyrzutu i tak mocnego kija. Jeżeli chodzi o metodę jerkową to
daję 100% gwarancję, że łowienie tak mocnym kijem to wielka satysfakcja i
przyjemność.
Zestawy do ciężkiego jerkingu
Z dostępnych wędzisk na naszym
rynku można wymienić Dragon HM62Jerk, Dragon HM62Slider, Daiwa Tornado
Jerk, Cormoran Black Star Jerk, St. Croix z serii Avid i Premiere
Musky-Pike casting, Jaxon Profix Jerk, Jaxon Orion Jerk. Można także
skorzystać z usług naszych krajowych zbrojmistrzów kijów. Szukając wędek
za granicami naszego kraju, korzystając np. z usług sklepów
internetowych mamy ogromny wybór wśród różnych producentów i różnych
modeli wędzisk.
Mogę polecić kilka sprawdzonych
wędzisk, np. Berkley Lightning Professional Rod, rodzina wędzisk
Rozemejer Jerk, BPS Pete Maina, Cabelas Tourney Trail, Shimano Compre,
BPS Bionic Blade XPS, Masterline Toothy Critter. Dobrym
wyborem będą także kije Quantum Crypton, Fig Rig Rod, Fenwick Techna lub
HMG Muskie, Penn Millenium Jerkbait, Cortland CTR lub Spro Jerker.
Wędki dwuczęściowe są wygodne w transporcie
Kołowrotek
Kolejnym zakupem potrzebnym do metody jerkowej będzie porządny i
niezawodny multiplikator. Pamiętajmy, że będziemy mieli do czynienia
najczęściej z dużymi i ciężkimi przynętami, więc podczas kilkusezonowej
eksploatacji, zbyt słabe kołowrotki nie sprawdzą się. Dobry
multiplikator powinien być sprawny w każdych warunkach, powinien dobrze
nawijać linkę i zawsze musimy być go pewni. Często łowienie dużymi
jerkami szybko zweryfikuje jakość naszego multiplikatora.
C4 z Abu stał się polskim standardem
W tej metodzie zwykle sprawdzają
się multiplikatory okrągłe i najczęściej dużych rozmiarów z tzw. grupy
‘round’. Wybierając multiplikator do jerkowania należy oczywiście
dokonać wyboru pomiędzy modelami na lewą lub prawą rękę, w zależności od
preferencji wędkarza. Myślę, że dobierając sprzęt warto oprzeć się o
doświadczenia wędkarzy, którzy łowią tą metodą od wielu lat. Wydaje mi
się, że oni dobrze podpowiedzą, który sprzęt w pełni wytrzyma takie
łowienie i nigdy nas nie zawiedzie. Kiedyś kupując pierwszy kołowrotek
dokonałem wyboru opierając się na informacjach uzyskanych od bardziej
doświadczonych wędkarzy. Pierwszym multiplikatorem, który warto polecić
jest na pewno Abu Garcia C3 lub C4, w wielkościach 5501 lub 6501.
Zwłaszcza C4 jest dobrym wyborem ze względu na jego wyższe przełożenie,
które szczególnie podczas metody jerkowej będzie bardzo przydatne. Są to
konstrukcje sprawdzone od wielu lat przez wytrawnych łowców szczupaków.
Jest wiele multiplikatorów, które
będą nadawać się do jerkowania. Najlepszy wybór oferuje Daiwa i Shimano,
większość modeli nadających się do tego typu łowienia jest niestety
droga. Jednak w przypadku tych firm płacimy za rewelacyjną jakość i
użyte najlepsze materiały. Z tańszych firm na pewno znajdziemy coś wśród
multiplikatorów Tica, Okuma, Cabela’s. Multiplikatory, które będą
nadawać się do metody jerkowej, to między innymi: Abu Ambassadeur
Morrum, Abu Ambassadeur D5 lub D6, Pflueger Trion, Daiwa Millionaire
CV-X lub CV-Z, Tica CA, CM, CT lub SS, Shimano Calcutta, Cardiff lub
Corvallus, Okuma Nitryx lub Induron.
Do metody jerkowej, szczególnie do
łowienia mniejszymi i dość lekkimi jerkami będą nadawały się także
multiplikatory niskoprofilowe. Zauważyłem, że wielu łowców szczupaków
używając lżejszych przynęt korzysta z tych kołowrotków. Multiplikatory
te są znacznie wygodniejsze i „przyjemniejsze” w obsłudze, niż ich
więksi bracia, opisani powyżej. Zaletą niskoprofilowców jest lżejsza
waga, wygodniejszy uchwyt, często większy zasięg rzutów oraz zwiększona
precyzja i celność wyrzutu. Jednak są to konstrukcje przeznaczone do
łowienia mniejszymi i lżejszymi przynętami, więc stosując je bardzo
często, tylko do metody jerk’owej, możemy spodziewać się przedwczesnego
zużycia lub uszkodzenia kołowrotka.
Z własnego arsenału mogę polecić
Daiwa Procaster oraz od niedawna sprawdzoną Tica Sculptor. Obydwa
niskoprofilowce nadają się do lekkiego jerkowania i od pewnego czasu oba
kołowrotki dostępne są na naszym rynku. Do opisywanej metody dobre będą
także: Shimano Curado i Costaic, Pflueger Trion Low Profile, Quantum
Enegry oraz Daiwa Procaster Tournament.
Niski profil z fabryki Shimano
Linka
Kolejnym nierozłącznym elementem zestawu jerkowego będzie dobra
plecionka, którą nawiniemy na multiplikator. Nie będę za bardzo
rozpisywał się o linkach jednak wspomnę o wytrzymałościach i średnicach
plecionek potrzebnych do naszego zestawu. Kupując plecionkę wybieramy
raczej z tych grubszych i bardziej wytrzymałych. Dobre będą plecionki z
zakresu średnich 0,20 mm – 0,25 mm. Cieńszych plecionek nie polecam,
gdyż metoda i połów szczupaków nie wymagają stosowania cieńszych linek.
Grubsze linki są bardziej wytrzymałe i uchronią nas także przed stratą
przynęty w momencie zaplątania się plecionki w multiplikatorze,
zapobiegną odstrzeleniu i utracie przynęty, a także pozwolą nam na
zdecydowany i szybki hol dużej ryby. Kupując linkę za granicą należy
sugerować się podaną wytrzymałością plecionki, tak więc dla nas
najlepsze będą te z zakresu 30 lbs – 50 lbs (13 kg – 23 kg). Pamiętajmy
też, aby kupować linki sprawdzone, znanych producentów, te które będą
spełniały swoje zadanie. Wiele tańszych plecionek nie trzyma żadnych
norm i nie są tak wytrzymałe jak piszą o nich producenci. Szkoda
pieniędzy, lepiej zaoszczędzić i kupić klasową plecionkę.
Przypony Jeżeli mówimy o plecionkach to warto wspomnieć o przyponach, które
przy tej metodzie (oprócz uchronienia zestawu przed zębami szczupaka)
spełniają dość ważną rolę. Dobór odpowiedniego przyponu nie jest taki
prosty, jednak po kilku doświadczeniach z różnymi rodzajami przyponów
można wysnuć pewne wnioski. Przypony, które stosuję są zróżnicowane,
jednak jeden rodzaj przyponów uważam za pewien hit światowego jerkingu.
Są to przypony wykonane z tytanu. Jest to świetny materiał, spełniający
wszystkie kryteria wytrzymałości i trwałości. Przypony te są na tyle
sztywne, a zarazem sprężyste, że pozwalają na dobre poprowadzenie każdej
przynęty stosowanej w jerkingu. Można je używać zarówno podczas
łowienia np: pullbait’ami, jak i zgrabnymi gliderami. Ideałem takiego
przyponu jest Terminator Titanium Leaders. Jednak są to przypony
nieznane na naszym rynku i niedostępne. Z dostępnych przyponów na naszym
rynku stosuje zwykłe, mocne i wytrzymałe przypony skręcane ze stali
nierdzewnej w koszulkach nylonowych lub igielitowych. Są one bardzo
dobre do gliderów jak i wszystkich innych mniejszych jerków. Używając
takich przyponów do ruchliwych przynęt, jakimi są szybujące glider’y,
ich zaletą jest miękkość, która pozwala na dużo większe odejścia
przynęty na boki podczas prowadzenia. Sztywne przypony i druty
ograniczają ruch przynęty zmniejszając jej zakres. Niestety wadą
przyponów stalowych jest ich mała trwałość i skłonność do odkształceń.
Sam najczęściej stosuję przypony Barkley Steelon Wire – Wound.
Zdjęcie 7
Oczywiście samemu też można wykonać
takie przypony kupując odpowiednie materiały, stalową linkę przyponową,
zaciski, agrafki i krętliki. Dobrym materiałem na szczupakowy
przypon jerkowy jest fluorcarbon leader, który wyglądem przypomina grubą
żyłkę. Przypon wykonany z fluorocarbonu jest dobry do łowienia na
większość jerków, będzie dobry zarówno do twitchbaitów, pullbaitów, jak i
do gliderów. Jest to materiał niewidoczny w wodzie i niesłychanie
odporny na wszelkiego rodzaju urazy mechaniczne. Mimo swojemu wyglądowi
jest bardzo odporny na zęby wszystkich drapieżników. Nie odkształca się i
nie załamuje. Jest dość sztywny. Osobiście takie przypony wykonuję z
materiału fluorocarbon leader o wytrzymałości 50 - 60 lbs (22 - 27 kg).
Kolejną rodziną przyponów
zaprojektowanych specjalnie do metody jerkowej i do łowienia wielkimi
wirówkami z chwostami są cienkie druty stalowe. Są to krótkie, sztywne
przypony. Dzięki nim możemy poprowadzić dużą przynętę, która wymaga dość
specyficznego prowadzenia. Będą, więc bardzo dobre do przynęt typu
pullbait, które często wymagają usztywnienia końca zestawu. Na naszym
rynku dostępne są druty firmy Cormoran, a na rynku światowym jest kilku
producentów takich przyponów. Jednak myślę, że zrobienie takiego
przyponu samemu, przy odrobinie chęci i wprawy, jest dość proste. Moi
koledzy wykonują takie przypony z drutu Dental (używanego przez
stomatologów) lub ze sztywnych, cienkich drutów ze stali nierdzewnej.
Długość przyponów, które stosuję
najczęściej do jerkowania waha się w granicach 15 - 30 cm. Na zdjęciu
kilka rodzajów używanych przeze mnie przyponów.
Oczywiście pamiętajmy o zakończeniu
zestawu dobrej jakości agrafką. Na szczupaki agrafka powinna być
wystarczająco duża i solidna, aby wytrzymać hol dużej i ciężkiej ryby.
Najlepiej, jeżeli agrafka jest okrągła, wówczas nie ogranicza ruchu
przynęt i powinna być zrobiona z jednego kawałka drutu. Za granicą
pojawiły się agrafki, które nigdy nie otwierają się same. Stosując takie
agrafki, możemy być pewni podczas holu każdej dużej ryby. Na zdjęciu
przykład takiej agrafki.
Zdjęcie 8
Na koniec nie pozostaje nam nic innego, jak
zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt i rozpocząć pierwsze rzuty jerk"ami.
Tekst w skróconej wersji ukazał się w Wiadomościach
Wędkarskich 06/2005.
Sebastian "rognis_oko" Kalkowski
Zdjęcia: 1,3,5,8,9 - Sebastian "rognis_oko"
Kalkowski 2,4,6 - Piotr Flor
Od jutra mamy maj. Jest to miesiąc, w
którym rozpoczyna się sezon połowu szczupaków. Wielu łowców tych
drapieżników czeka z utęsknieniem na ten okres. O tej porze roku,
szczupaki są już po tarle, jednak przez jeszcze pewien okres czasu będą
przebywały w okolicach tarlisk, głównie na dość płytkiej wodzie.
Szczupaki są zmęczone po tarle, więc wykorzystują wszelkie płytkie
miejsca, które są nagrzane od słońca, aby zregenerować swoje ciało. W
tym okresie szczupaki są nadzwyczaj agresywne, ponieważ chcą jak
najszybciej nadrobić zasoby straconej wcześniej energii. Atakują
wszystko, co znajdzie się w ich terytorium polowania, nawet swoich
mniejszych pobratymców. Żerują dość intensywnie, a my wędkarze możemy to
wykorzystać.
W tym okresie, szczupaki preferują płytszą wodę, od
największych płycizn do mniej więcej 2-3 metrów głębokości. Jednak są
okresy, kiedy możemy je znaleźć głównie na wodzie od 0,5 do 1 metra.
Wiedząc to, powinniśmy tam właśnie na nie zapolować. Tylko jak
skutecznie łowić na tak płytkiej wodzie, która dodatkowo jest porośnięta
gęstą roślinnością, a także trzcinowiskami. Stosując najbardziej
popularne przynęty szczupakowe, nie będzie to wcale takie łatwe,
ponieważ większość przynęt będzie pracowała zbyt głęboko, a także bardzo
często będą zahaczały o roślinność wodną. Płytka woda i wiele
roślinności może uprzykrzyć nam wędkowanie, ale jeżeli odpowiednio
dobierzemy przynętę to będziemy mogli łowić z satysfakcją i skutecznie.
Okaz z płytkiej, bardzo zarośniętej płycizny
Na wiosnę, jerkując na płytkich i zarośniętych
miejscach, stosuję wszelkiego rodzaju przynęty, które pozwolą mi na
odpowiednie obłowienie łowiska. W takich sytuacjach najczęściej sięgam
po jerki, lekko obciążone gumy oraz duże wirówki z chwostami (bucktail).
Zacznijmy od jerków. Jeżeli łowisko nie przekracza
głębokości 0,5 metra to w pierwszej kolejności sięgam po glidery
(szybowce). Są to przynęty, które idealnie pasują do tak płytkich
łowisk. Prowadzenie glidera polega na jego podszarpywaniu wędziskiem
skierowanym szczytówką w kierunku wody. Podczas kolejnych podciągnięć
jerk szybuje z lewej strony na prawą, co wabi drapieżniki. Pomimo swojej
dość dużej wagi, bez trudu możemy poprowadzić glidera na płytkiej
wodzie. Wówczas, zamiast podciągnięć wędziskiem w dół, robimy to
zupełnie odwrotnie, czyli trzymając kij uniesiony do góry. Takie
podciąganie wędziska do góry, pozwala na poprowadzenie przynęty nawet
blisko lustra wody, a to wystarczy, aby zwabić żerującego drapieżnika.
Dzięki swoim zaletom w pływalności, glidery są bardzo dobrymi przynętami
na zarośnięte łowiska, gdzie roślinność wychodzi do powierzchni wody
lub łowimy w gęstych trzcinowiskach. Odpowiednio poprowadzony jerk,
skacząc z jednej strony na drugą sprytnie omija łodygi roślin i trzcin.
Do takiego łowienia możemy wykorzystać zarówno glidery pływające, jak i
tonące. Tonące jerki mają tę zaletę, że podczas zmiany głębokości wody,
np. z bardzo płytkiej 0,5 m na głębszą 1,5-2 metry możemy staranniej
obłowić skuteczne rejony łowiska. Rzucając przynętę na płytką wodę,
prowadzimy ją wędziskiem skierowanym w górę. Jednak zbliżając się do
granicy głębszej wody, powoli zmieniamy ułożenie wędziska, kierując jego
szczytówkę coraz bliżej tafli wody. Kończąc typowymi podciągnięciami
wędziskiem w dół. Bardzo często brania następują na skraju płytkiej i
głębokiej wody, wówczas jak jerk schodzi z płycizny i zanurza się coraz
głębiej. Dlatego w takich miejscach, z niewielkim spadkiem dna, sięgam
po tonące glidery.
Glider produkcji polskiej – Yokozuna
Kolejnymi przynętami z rodziny jerków, którymi możemy
obłowić płytkie łowiska są wszelkiego rodzaju pullbaity oraz
twitchbaity. Tego rodzaju wabiki idealnie pasują do wody o głębokości od
1 do 3 metrów. Te jerki będą skuteczne zarówno na rozległych
zarośniętych płyciznach, jak i na granicy trzcinowisk oraz górek
podwodnych. Pullbaity, które są najczęściej dużymi przynętami, idealnie
pasują do łowienia w miejscówkach, w których spodziewamy się okazowych
szczupaków. Żaden żerujący drapieżnik nie oprze się skaczącemu w łowisku
pullbaitowi. Pracę tych przynęt uzyskujemy dzięki podciągnięciom
szczytówki wędziska w kierunku wody. W zależności od żerowania
szczupaków, jerka warto poprowadzić szybko lub wolno. Głębokość pracy
przynęty też będzie uzależniona od sposobu żerowania ryb. Warto o tym
pamiętać, ponieważ część szczupaków będzie reagowała na przynętę
podciąganą z dość dużą prędkością, która nurkuje około 1 metra pod wodę.
To wystarczy, aby sprowokować do ataku rybę, która przebywa na większej
głębokości. Jeżeli szczupaki żerują gorzej i nie jest łatwo skusić je
do ataku, warto dłużej „pobawić się” pullbaitem w łowisku. Wówczas
należy go prowadzić bardzo wolno, tak aby długo przebywał w jednym
miejscu i od czasu do czasu wypływał na powierzchnię wody. Szczupak
chętnie wyjdzie do tak prowadzonej przynęty.
Pulbait w paszczy szczupaka
Wspomniałem także o twitchbaitach, które są zbliżone
budową do woblerów. Ich główną cechą jest szeroki, ale krótki ster,
dzięki któremu przynęta nie będzie schodziła za głęboko. Najczęściej
spotykanie twitchbaity pracują na głębokościach max 1-2 metrów. Więc są
stworzone z myślą o łowieniu szpaków na płytkich łowiskach. Bardzo
dobrze sprawdzają się na zarośniętych blatach, górkach podwodnych, a
także na spadkach z płytkiej wody na głębszą. Najskuteczniejszą techniką
prowadzenia twitchbaitów jest podszarpywanie wędziskiem skierowanym w
dół wody. W zależności od głębokości łowiska oraz od sposobu żerowania
ryb, przynęty te podszarpujemy szybko lub wolno. Możemy także robić to
na różne sposoby, zmieniając częstotliwość oraz długość podszarpnięć.
Tak poprowadzona przynęta wykonuje nieskoordynowane ruchy, odskakując na
boki. Wówczas jerk przypomina chorą lub zranioną rybkę i jest często
atakowany przez zgłodniałe szczupaki.
Podczas połowu tych drapieżników, pamiętajmy, aby nie
bać się stosowania dużych przynęt. Bez względu na swoje rozmiary,
żerująca ryba chętnie zaatakuje duży wabik.
Nawet takie oseski atakują duże przynęty
Dobrym sposobem na zwabienie szczupaka jest także
zastosowanie wszelkiego rodzaju przynęt powierzchniowych (popperów,
stickbaitów, walk the dog). Tego typu wabiki są bardzo dobre w miejscach
mocno zarośniętych roślinnością, a także między łodygami wyrastającej
trzciny. Przynęta pracuje na powierzchni, więc bardzo rzadko będzie
zahaczała o roślinność. Podczas prowadzenia, przynęty te pracują dość
agresywnie i przy okazji powodują różnego rodzaju rozbryzgi wody, a
także wydają dźwięki (grzechotka, skrzydełka). W niektórych okresach,
umiejętnie poprowadzony powierzchniowiec potrafi być nadzwyczaj
skuteczny. Drapieżnik potrafi ruszyć do takiej przynęty z dość dużej
odległości i wściekle ją zaatakować. Takie brania są bardzo ekscytujące i
nigdy się ich nie zapomina.
W momentach, kiedy szczupaki dobrze żerują, a łowisko
jest stosunkowo płytkie i bardzo zarośnięte, sięgam po wirówki z
chwostami. Wirówki, z których korzystam są najczęściej bardzo duże.
Wielkie skrzydełka wirówki wytwarzają bardzo mocną falę hydroakustyczną,
która wywabi niejednego drapieżnika z jego kryjówki. Chwost zamocowany
na kotwicy jest także dodatkowym elementem wabiącym szczupaki. Ciekawą
techniką prowadzenia dużej wirówki w płytkich i zarośniętych łowiskach
jest szybkie ściąganie przynęty. Wówczas, wirówka pracuje bardzo mocno,
zaraz nad szczytami roślinności podwodnej. I o to właśnie chodzi.
Podczas szybkiej pracy wirówki niepotrzebnie nie zahaczamy o roślinność,
a żerujące ryby łatwo odnajdą uciekającą przynętę. Takim wabikiem
możemy skutecznie łowić zarówno na bardzo płytkiej wodzie, jak i na
nieco głębszej 2-3 metry. Powinniśmy tylko pamiętać o zastosowaniu
odpowiednio dopasowanej wirówki. Zbyt duża masa będzie powodowała ciągłe
zaczepianie przynęty o roślinność wodną, co nie doprowadzi do
skutecznego zwabienia drapieżnika. Ciekawym sposobem na sprowokowanie
drapieżnika jest prowadzenie wirówki między roślinami i od czasu do
czasu pozwalanie na jej opad. Podczas opadania, skrzydełko wirówki
powoduje duże odbłyski w wodzie i opadający chwost na kotwicy dodatkowo
wabią szczupaki.
Wielki szczupak złowiony na dużą wirówkę
Podczas jerkowania na płytkiej wodzie sprawdzą się
także wszelkiego rodzaju przynęty gumowe. Osobiście preferuję duże
rippery oraz duże gumy twistero podobne. Warunkiem poprowadzenia dużej
gumy na płytkiej wodzie wśród roślinności jest umiejętne uzbrojenie jej w
lekką główkę jigową. Rozmiar haka warto dobrać do rozmiaru gumy, a wagę
główki do głębokości wody. Na płytkich łowiskach do 2-3 metrów stosuję
obciążenie od 5 do około 10 gramów. Dobierając główkę do dużej przynęty
należy pamiętać, aby nie uzbroić jej zbyt lekko, ponieważ nie będzie
dobrze pracowała podczas opadania. Natomiast zbyt mocno obciążona będzie
za szybko spadała w kierunku dna, co może spowodować zanik brań. W
zależności od żerowania ryb, gumy prowadzimy stosunkowo szybko, wolno
lub bardzo wolno. W uzyskaniu bardzo wolnego prowadzenia pomoże nam
mniejsze obciążenie gumy. Wówczas będziemy mogli wolno zwijać linkę i od
czasu do czasu lekko podszarpywać przynętą. Gumy są niezwykle skuteczne
podczas opadania, więc na płytkich łowiskach możemy to także
wykorzystać. Rzucając pomiędzy roślinny, podszarpujemy gumę tak, aby
była blisko powierzchni i od czasu do czasu pozwalamy jej na opad.
Pamiętamy, że łowisko jest płytkie i dajemy gumie opadać bardzo krótko.
Tak zachowująca się przynęta imituje zranioną rybkę, a temu nie potrafią
się oprzeć nawet bardziej chimeryczne ryby.
Wiosenne, majowe ciepło oraz umiejętne zlokalizowanie
szczupaków na płyciznach da nam szansę na dobre połowy. Pamiętajmy
tylko, aby wypuszczać większość złowionych przez nas cętkowanych
drapieżników.
Sebastian „rognis_oko” Kalkowski’ 2007
Zdjęcia: rognis_oko Remek
Jeśli chcesz skomentować ten artykuł zapraszam na forum.
Posiadając podstawową wiedzę na temat doboru sprzętu
do metody jerkowej, kolejnym krokiem będzie nauka samego jerk’owania
(prowadzenia przynęt). Jest kilka ważnych informacji, o których warto
wiedzieć od samego początku. Jerking to metoda polegająca na różnego
rodzaju podciągnięciach, podszarpnięciach, zmienianiu pracy przynęty
podczas jej zwijania. Szczytówką wędziska nadajemy odpowiednią pracę
przynęcie. Jerk’ując najczęściej pracujemy wędziskiem skierowanym
szczytówką do dołu, w kierunku wody. Oczywiście są przypadki, kiedy
będziemy potrzebowali łowić kijem skierowanym do góry, a nawet w bok.
Jest to wymuszone specyfikacją łowiska, potrzebą odpowiedniego
poprowadzenia przynęty lub warunkami, które nie sprzyjają jerk’owaniu.
Jerk’owanie jest najprzyjemniejsze, kiedy łowimy z dryfującej lub
zakotwiczonej łodzi. Jeżeli jednak warunki nie sprzyjają nam lub nie
posiadamy sprzętu pływającego możemy jerk"ować z brzegu, z pomostów, a
nawet brodząc w wodzie. Wówczas właśnie uniesione wędzisko do góry lub
skierowane w bok będzie dawało nam możliwość właściwego poprowadzenia
przynęty. Będąc na łodzi łowimy głównie kijem skierowanym w dół, tylko
niektóre sytuacje jak np. łowienie na płyciznach będą wymagały
uniesienia wędziska do góry. W łodzi najlepiej zająć miejsce (zawsze
stojące), które będzie na tyle wygodne abyśmy nie musieli uderzać
szczytówką o taflę wody, o burtę łodzi i aby nasze ruchy podczas
podciągania przynęty nie były niczym ograniczone (prawidłowa pozycja
pokazana na zdjęciu).
Odpowiednia postawa to podstawa.
Twitchbaity
Wracajmy jednak do technik prowadzenia jerków.
Podstawowe techniki (bo do tych się ograniczam) chciałbym opisać i
pokazać na kilku przykładach. Taki opis powinien być wystarczająco
przejrzysty. Zacznę od twichbait"ów. Jak sama nazwa wskazuje (twich =
szarpać) pracę tym przynętom będziemy nadawali dzięki podszarpywaniu
wędziskiem. Każdy twichbait podczas zwykłego zwijania linki pracuje
podobnie jak większość woblerów, kolebiąc się na boki. Podszarpywany
twichbait wykonuje odskoki na boki. Bardzo często seria szarpnięć
prowokuje drapieżnika do ataku. Podszarpnięcia można wykonać na różne
sposoby. Np. długie podszarpnięcia połączone z przerywaniem zwijania
linki, lub kilka krótkich, ale agresywnych i szybkich podszarpnięć. Sami
dobieramy prędkość zwijania oraz częstotliwość i sposób szarpnięć.
Technika pokazana na rysunku nr 1.
Zasada prowadzenia twitchbaitów
Pamiętajmy, aby podczas podszarpnięć, a dotyczy to
także wszystkich innych technik jerk"owych, szybko wybierać luz powstały
na lince podczas prowadzenia i pracy przynęty. Nie usunięty luz na lice
często będzie powodował nie trafione branie lub brak możliwości
odpowiedniego zacięcia ryby.
Pullbaity
Podobną technikę stosuje się przy pullbait"ach
(pull = ciągnąć). Aby ożywić naszego „kołka” wykonujemy serię
podciągnięć całym wędziskiem. Oczywiście podciągnięcia mogą być różnego
rodzaju, wszystko w zależności czy chcemy poprowadzić jerka szybko,
wolno, płycej, czy głębiej. Dobierając przynętę staramy się wykonać
kilka rzutów i sprawdzić, jakie podciągnięcia będą dla niej najlepsze.
Jerki te najlepiej prowadzi się wędziskiem skierowanym w dół lub w bok.
Mając do wyboru pullbait’y pływające i tonące możemy zastosować je na
wielu łowiskach, zarówno najpłytszych jak i tych głębszych. Prowadząc
takiego jerka możemy wykorzystać jego pływalność i jest to duża zaleta.
Podciągając pływającego pullbait"a, np. dwoma krótkimi dość szybkimi
ruchami wędziska zatapiamy go na pewną głębokość i zaprzestajemy
podciągania. Jerk będzie powoli wynurzał się i takie zachowanie przynęty
często prowokuje drapieżnika do ataku. Podobnie możemy zrobić z
pullbait"em tonącym, np. po trzech długich i wolnych podciągnięciach,
czekamy aż jerk zacznie powoli opadać. Dzięki takiej technice możliwe
jest sprowokowanie do ataku chimerycznej i powolnej ryby. Technika
pokazana na rysunku nr 2.
Charakterystyczny zygzak dla pullbaitów
Salmo jack - niezwykle skuteczny pullbait na szczupaki.
Ważne jest, aby samemu przekonać się, co do skuteczności przynęt
wyglądających jak zwykłe kołki.
Walk-the-dog
Jak wspominałem w poprzednim artykule ciekawą
grupę przynęt powierzchniowych stanowią tzw. jerki „walk the dog”,
(najczęściej stickbait). Powalają swoją pracą i dają możliwość
podniesienia adrenaliny przy zacinaniu dużej ryby na powierzchni wody.
Przynęcie tego typu nadajemy pracę ruchami wędziska, skierowanego w dół,
tak, aby przynęta płynęła po powierzchni wody ruchem „wężowym”. Podczas
pierwszych rzutów i prowadzenia tych jerków ważne jest, aby nauczyć się
synchronizować podciągnięcia wędziska, tak, aby przynęta poruszała się z
lewej strony na prawą. Każde podciągnięcie szczytówką w kierunku wody,
to jednorazowy ruch przynęty w daną stronę. Powtarzając takie ruchy w
określonym tempie spowodujemy odpowiednią pracę jerka. Technika pokazana
na rysunku nr 3.
Wężowy ruch stickbaitów typu walk-the-dog.
Pracująca po powierzchni przynęta (w zależności od
modelu) wywołuje różnego rodzaju pluśnięcia, rozbryzgi i hałasy na
wodzie. To dodatkowy wabik tego typu jerków. Gdy opanujemy już
podstawową technikę możemy dodać do tego jakieś szybkie podszarpnięcia
wędziskiem, które często wywołują różne nieskoordynowane ruchy
stickbait"a, jego wyskoki na wodę lub szybkie nurki pod wodę.
Glidery - szybowce
Pozostają nam jeszcze glidery, które „uczymy
pływać” podobnie jak jerki „walk the dog”. Podciągnięcia wędziskiem w
dół, wykonujemy tak, aby glider zaczął szybować w bok. Na jedno
podciągnięcie wędziskiem przypada jedno odpłynięcie glidera w jakimś
kierunku. Seria zsynchronizowanych podciągnięć powoduje prawidłowe
szybowanie jerka z jednej strony na drugą. Takie zsynchronizowane
prowadzenie glidera to podstawa. W naukę tej techniki trzeba włożyć
trochę wysiłku, bo nie jest ona taka prosta. Mając za sobą jej
opanowanie możemy wykorzystać zalety różnych rodzajów gliderów. Praca
gliderów bardzo zalęży od materiału, z którego są wykonane. Zupełnie
inaczej pracują glidery zbudowane z deski, inaczej zrobione z plastiku, a
jeszcze inaczej wykonane z pianek.
Różne typy jerkbaitów.
Główną zaletą drewnianych gliderów jest to, iż
posiadają największy zasięg pracy podczas podciągnięć, co znacznie
wyróżnia je spośród pozostałych modeli. Drewniane glidery wspaniale
szybują wykonując długie odjazdy w bok. Ma to według mnie duże
znaczenie, ponieważ im większy zasięg pracy, tym drapieżnik łatwiej
zareaguje na przynętę. Glidery wykonane z deski można prowadzić różnymi
podciągnięciami wędziska, mogą to być zarówno bardzo wolne, powodujące
dalekie i powolne szybowanie przynęty w bok, a mogą to też być szybkie i
krótkie podciągnięcia powodujące małe, ale dość agresywne odjazdy na
bok.
Drewniane jerkbaity mimo swoich rozmiarów są chętnie połykane przez
drapieżniki.
Zasięg pracy gliderów zależy także od ich wielkości.
Małe glidery szybują w wąskim zakresie, a im większy glider, tym jego
zasięg szybowania jest coraz większy. Ponadto glidery wykonane z drewna
można prowadzić dość spokojnie, wolno i „majestatycznie”. Znam drewniane
glidery, które podczas pracy osiągają około 1,5 metra zasięgu. Jerki
wykonane z plastiku lub pianek wymagają bardziej stanowczych ruchów
wędziskiem (oczywiście nie jest to standard), nie mają tak dużego pola
zasięgu i bardzo często są statyczne (nie wykonamy nimi tylu tricków, co
glid"erami z deski). Wszystkie glidery tonące są bardzo dobrymi
przynętami pracującymi w opadzie. Oczywiście podczas łowienia możemy to
wykorzystać. Nabierając wprawy w prowadzeniu gliderów możemy dodawać do
zsynchronizowanych podciągnięć różnego rodzaju tricki, wykorzystując
daną pływalność lub jego skłonność do dziwnych ruchów. Bardzo dobrym
sposobem na sprowokowanie ospałego drapieżnika jest właśnie
wykorzystanie techniki opadu podczas prowadzenia glidera. Wykonując
kilka podciągnięć wędziskiem, tak, aby glider szybował z jednej strony
na drugą, można zatrzymać glidera w miejscu i poczekać aż zacznie
opadać. Poszczególne modele gliderów różnie pracują podczas opadu, jedne
tylko się kiwają, inne kolebią się, a jeszcze inne pracują w opadzie
delikatnie szybując na boki. Podstawowa technika prowadzenia gliderów
pokazana jest na rysunku nr 4.
Charakterystyka ruchu szybujących jerków
Wielki szczupak, złowiony na dużego jerka (Salmo fatso 14S)
Przedstawiłem Wam przykładowe techniki
prowadzenia różnego rodzaju jerków. Kolejnym etapem, na drodze do
sukcesu, jest nauka jerk"owania nad wodą i pierwsze brania atakujących
drapieżników. Zainteresowanym jerk"owaniem służę pomocą pod adresem
e-mail: rognis_oko@jerkbait.pl. Połamania kija i
do zobaczenia nad wodą!
Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
Tekst ukazał się w skróconej wersji w 07/2005 Wiadomościach
Wędkarskich. Tekst: Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
Zdjęcia: Sebastian „rognis_oko” Kalkowski, Marek Stryk, Robert „Komancz”
Rachuta Rysunki: K. Gozdera
Jeśli chcesz skomentować ten artykuł zapraszam na forum.
...i dlatego wybor padl na Slidera Salmo poniewaz sa to chyba najlzejsze tego typu przynety jakie znalazlem a chce zobaczyc z czym sie je ta metoda ... i nie sadze abym od razu musial kupic multika i sztywna krotka pale ;) ... przygode z woblerami na dobra sprawe zaczynam dopiero w tym roku ... stad moje byc moze banalne pytanie. jednak nadal nie uzyskalem odpowiedzi ...
....mianowcie co byscie poradzili ... kija jak wyzej lowisko do 4m glebokosci ,szczupak po okresie ochronnym... stawialem na Slidera plywajacego 7cm 17g zeby nie zajechac sprzetu zbyt ciezka przyenta... co wy na to ?
Obym się mylił-tego życzę Tobie-ale nie wytrzyma kołowrotek,przelotki,złącze kija się obluzuje.Generalnie wielka niewygoda spinningowa z dolnikiem.Kij za długi na jerk"e.Nie podałeś akcji wędki.Z czterech metrów,przy tonącym,zmienna praca szczytówki,obtarcia linką blanków,mała ilość przelotek oraz inne rozmieszczenie-może,zauważ może,nie musi-zniszczyć kija."Kręcioł" padnie z pewnością przed końcem sezonu przy intensywnym jerk"owaniu. Wypowiadam wyłącznie własne doświadczenia,nie jestem (oby) jasnowidzem.Pozdrawiam.
... karoltsu1 a czy jest mozliwy jakis kompromis ..mianowicie wyprobowanie jakiejs przynety pracujacej jak jerk w przypadku zwyklego spinu szczupakowego ? bo Salomo Slider jest tez w gramaturze z tego co widze na allegro 6,5g - 5cm(plywajacy) oraz 8,5g - 5cm(9tonacy) a takze 6cm -10,5g (plywajacy) 6cm-13g (tonacy) ... wiec gramatura odpowiadajaca w sumie wachadlowkom na ktore lowie ...co prawda inny sposob prowadzenia ale ... strasznie mnie zaczely korcic te jerki.
& Boberto. W przypadku pływającego jest możliwość stosowania sztywniejszego kija,o akcji szczytowej względnie twardej z uwagi na technikę pracy (12 h- 6 h),góra-dół,czy też (9 h-3 h),prawo-lewo.W euforii zauroczenia "castem" wespół z multiplikatorem oraz plecionką zajechałem jigów-kę Dragona Tytan 3-25g w trzy miesiące.Jerk"e były do 8-12g.,więc połowa mocy.Skuwka luźna,przelotki przecięte (nie miały zabezpieczenia tytanowego),uchwyt kołowrotka na kiju przepuszcza-generalnie same straty. W przypadku tonących;te modele które są w moim posiadaniu wykluczały użycie zwykłego spinu Shimano Catana 240 BX MH 15-40g-ze zwykłego skąpstwa,oraz troski o sprzęt(tak sobie tłumaczę). Czuję się niekomfortowo polecając jakikolwiek sprzęt(kołowrotek,agrafkę,linkę),nawet ten który Sam posiadam i który sprawdził się w Moim przypadku,bo zdaję sobie sprawę z posiadania własnych narowów (przyzwyczajeń),oraz różnic technicznych (braków?). Będący w posiadaniu kij to Drago Thytan Jerk 1.95cm. cw.30-80 ,ceny nie pamiętam (150 zł-?),używany do wszystkich "Szybowców"-(szybko i wolno "latających"),a także większości ciężkich (20-40g.) tonących.Nie reklamuję,wyłącznie się chwalę-możesz się zastanowić. & Mar 83. Jestem w stanie odebrać Twoje zniechęcenie.Przyznaję że słowa jednej osoby na Forum są nie wystarczające i odbierane są jako "zauroczenie".Ale podany przykład kilku wędkarzy jest już argumentem wymagającym zastanowienia.Będąc konformistom i zwykłym leniem,oraz mając na uwadze ogrom zależności wynikających z pracy wymienionych jerk"ów na wstępie Pytania stwierdziłem że nie będę się wymądrzał tłumacząc różnice-ale pójdę na łatwiznę ukazując już sformowaną pracę innych.Bo jest tego dużo-zgoda.Ale jedno wypływa z drugiego.Ponadto miałem cichą nadzieję,że powyższy wątek śledzi kilku portalowiczów- i to jest tekst dla nich.Za ten błąd bardzo kol Mar 83 przepraszam.Ale obiecuję że z pewnością się to powtórzy.
no mam mikad silver eagle 240cm akcja szczytowa ... uzywam zylki nie plecionki ... chyba jednak zaryzykuje kupno jednego lekkiego jerka plywajacego Salmo Slider 6cm - 10,5g ... karoltsu1 i mowisz ze tylko multik do tej metody bedzie dobry ... nawet kolowrotek morski duzy by sie nie sprawdzil? bo slyszlaem ze poslugiwanie sie multiplikatorem wymaga sporo wprawy... bo cena kija nie jest zabojcza ... a co bys powiedzial na takie cos ...
Witam
zastanwiam sie na kupnem 2 pierwszych sliderow na szczupaka: wybor padl na salmo ...ale potrzebuje pewnego wyjasnienia, mianowicie mam kija cw 10-30 wiec bede to w miare lekki slidery czyli plywajacy 17g i tonacy 21g i tu pytanie o co chodzi z glebokoscia pracy bo przeciez te woblery nie nurkuja ... czyli mam rozumiec ze typ tonacy zanurzy mi sie na metr a plywajacy na pol metra(tak podaje prod.)i nizej nie opadnie ?
Pozdrawiam.
...ktos podpowie?
... echhh nie lubie spamu ...ale potrzebuje rady... podbijam.
Witam...
Home Współpraca Kontakt Forum Redaktorzy Galeria Relacje Rodbuilding Sprzęt wędkarski Techniki połowu Wywiady GaleriaLinkiNowość! Forum
Jeśli chcesz podzielić się z nami swoimi doświadczeniami, zadać pytanie na temat połowu ryb drapieżnych metodą jerkową odwiedź nasze forum.
Prognoza pogodyZapraszam!
Jerking bez tajemnic cz. IModa na jerking powolnymi krokami zbliża się do naszego kraju. Jerki używane od wielu, wielu lat przez amerykańskich wędkarzy, znalazły także swoich wielkich zwolenników w krajach Europy. Jerking, metoda wędkarska kojarzona najczęściej z łowieniem szczupaków, ale także wykorzystywana przy połowie sandaczy, okoni, sumów i innych drapieżników zamieszkujących przede wszystkim kontynent amerykański.
Chciałbym skupić się na jerkingu typowo szczupakowym, ponieważ jest to moja mała pasja.
Co to w ogóle są jerki? Są to sztuczne przynęty, najczęściej wykonane z drewna, plastyku, a także ze specjalistycznych pianek. Są to przynęty odpowiednio dociążone, o bardzo zróżnicowanych kształtach, często nie posiadające steru, który wykorzystywany jest najczęściej przy budowie typowych woblerów. Jerki występują w wersjach pływalnych i niezatapialnych (powierzchniowce), w wersjach pływających, które schodzą do danej głębokości oraz w wersjach tonących, które mają zasięg do kilku metrów. Jerki spotykamy, zatem lekkie, ciężkie 20-60 g i bardzo ciężkie 80-200 g. Najczęściej spora waga przynęty związana jest z jej dużą wielkością.
Zapytacie, w jaki sposób przynęta podobna w budowie do woblera pracuje bez steru? Jest to wynikiem odpowiednio zaprojektowanego kształtu oraz odpowiednio umieszczonego i dobranego obciążenia. Projektanci jerków mają na pewno swoje tajemnice i niełatwym jest czerpanie ze wzoru oryginalnej produkcji. Pamiętajmy jednak, że pracę jerków uzyskujemy dzięki ruchom wędziska, więc jest ona bardzo od nas zależna choć można ją kontrolować.
Zdjęcie 1Twitchbaity
Oczywiście do rodziny jerków możemy zaliczyć także charakterystyczne, duże woblery ze sterami, tzw. Twitchbait’y. Jest to rodzina woblerów, którym oprócz zwykłej pracy, jaką osiąga się podczas zwijania linki, nadaje się ruch różnego rodzaju podszarpnięciami i podciągnięciami, które dodatkowo wabią drapieżnika. Są to najczęściej przynęty w wersjach pływających.
Rodzina twitchbaitówDla przybliżenia wyglądu podam przykład charakterystycznych twichbait’ów, które są jednymi z najbardziej popularnych wśród łowców szczupaków Grandma oraz Jake Musky Mania. Dobrym twichbaitem jest także Rapala SSR. Nasi Polscy producenci też mogą pochwalić się typowymi i łownymi twitchbait’ami, chociażby Salmo, które w swojej ofercie posiada wspaniałego, pływającego, 12-to centymetrowego Perch’a oraz jedną z zeszłorocznych nowości, którą jest Skinner. Wspomniany Perch jest jedną z moich ulubionych przynęt spinningowych i trollingowych na szczupaki. Jest to przynęta, która pracuje dobrze w każdej sytuacji, jest kreatywna i pozwala na zastosowanie kilku ciekawych trików. Ta przynęta miała pewien wpływ na moje widzenie szczupakowego spinningu.
Pullbaity
Następną rodziną jerków są tzw. Pullbait’y. Kształt tych przynęt jest najczęściej podłużny, często spłaszczony. Niektóre przypominają swoim kształtem kawał pomalowanego, drewnianego kołka lub kija od szczotki. Ale uwierzcie – one są skuteczne.
Kilka ciekawych amerykańskich pullbaitówSą to bardzo charakterystyczne przynęty, ponieważ najczęściej w ogóle nie pracują podczas ich zwykłego ściągania. Przynętom tym nadaje się pracę poprzez podciągnięcia wędziskiem. I tu otwiera się pole do popisu dla wędkarza, Praca tych przynęt może być bardzo różna i wszystko zależy od inwencji i możliwości łowiącego. Pullbait’om można nadać pracę poprzez szereg różnych podciągnięć i technik. Wszystko zależy od pomysłowości, czy przynętę poprowadzimy szybko lub wolno, czy płycej, czy głębiej, czy będzie pracować pojedynczymi długimi skokami, czy delikatnymi, czy szybkimi krótkimi skokami. Przynęty te najczęściej pracują w linii prostej z niewielkimi odchyleniami na boki, ale to w połączeniu z kolorystyką jerka wystarczy, aby sprowokować drapieżnika do ataku. Pullbait’y są dość często „tuningowane” przez łowców szczupaków. Dzięki takim przeróbkom jerki pracują głębiej lub zaczynają pracować odchylając się bardziej na boki.
Przykładem typowego pullbait’a będzie kultowy Suick oraz Burt Musky Mania, Big Fork, Tony Rizzo Big T, Bobbie Bait lub Jack Salmo. Część tego rodzaju przynęt występuje w wersjach pływających, a część w wersjach pływającej jak i tonącej. Różnorodność tych przynęt pozwala na zastosowanie ich w różnych warunkach i na wielu typach łowisk.
Przynęty powierzchniowe
Kolejnymi przynętami należącymi do rodziny jerków są wszelkiego rodzaju powierzchniowce. Przynęty te są bardzo zróżnicowane pod względem wielkości, a przede wszystkim kształtu. Wielu producentów z całego świata ma w swojej ofercie kilka rodzajów przynęt powierzchniowych. Woblery powierzchniowe pracują na wiele sposobów. Są powierzchniowce, które podczas swojej pracy pluskają wodę, są takie, które podczas podciągania delikatnie wyskakują ponad wodę lub chowają się pod wodę. Przynęty powierzchniowe posiadają szereg usprawnień, które dodatkowo mogą wabić drapieżniki. Są to różnego rodzaju śmigiełka, skrzydełka, łopatki, „łapki”, itp.
Przynęty powierzchniowe skuteczne latem i wiosnąPrzynęty powierzchniowe najlepiej sprawdzają się w bardzo płytkich miejscach lub miejscówkach bardzo porośniętych roślinnością nawodną i podwodną. Są niezastąpione w miejscach, w których normalna przynęta typu wobler, wahadło, guma nie będzie mogła być zastosowana. Jerki te potrafią skutecznie zwabić drapieżnika, który jest zaintrygowany hałasem i zamieszaniem, jakie wywołuje ten rodzaj przynęty.
Charakterystyczne powierzchniowce to Rapala Popper, Slamer Top Dawg, Huges River Speed Waker, Suick Cisco Kid Topper, Arbogast Musky Jitte Bug, czy Rapala Skitter prop. Polecam zastosowanie tych przynęt na płytkich łowiskach, w miejscach gdzie lubią wygrzewać się szczupaki.
Przynęty typu walk-the-dog
Przynęty te najczęściej są wykonane z plastyku, a także z bardzo wypornego drewna lub pianki, Przynęta ma za zadanie zgrabne przemieszczanie się po tafli wody i musi być odpowiednio wyporna. Jerki te najczęściej posiadają dodatkowy wabik w formie grzechotki, która jest umieszczona wewnątrz korpusu. Podczas podciągania grzechotka wydaje charakterystyczny odgłos, słyszalny już z daleka.
Walk-the-dog stanowią wyśmienitą przynętę na powierzchniowe szczupakiJerki typu „walk the dog” będą skuteczne na płytkich łowiskach i na miejscówkach, które są bardzo zarośnięte. Żerująca ryba bardzo chętnie połasi się na tego typu przynętę. Bardzo fajnym przykładem tego typu przynęt jest Joe Butcher Dancin Rider, a także Musky Mania Doc, Odyssey Pig, Eddie Bait Surfin, Huges River Top, czy Poe’s Giant Jackpot.
Szybujące przynętyGlidery
Na koniec zostawiłem swoja ulubioną grupę jerków, tzw. glidery (glider=szybowiec). Są to przynęty najczęściej wykonane z drewna, które pasjonują mnie swoja praca i kształtem, są bardzo skuteczne i wymagają od łowiącego dużej wprawy w ich prowadzeniu. Glider "szybowiec" swoja nazwę zawdzięcza przede wszystkim sposobowi swojej pracy, czyli tzw. szybowaniu w wodzie. Przynęty te są bardzo charakterystyczne właśnie ze względu na swoja prace. Szybowce pracują w poziomie, na przemian raz w lewo, raz w prawo, z jednej strony do drugiej. Poruszają się ruchem "wężowym" podobnie jak jerki powierzchniowe "walk the dog", a różnica jest szczególna - glidery pracują pod woda. Glidery są zarówno pływające, dzięki którym możemy obłowić płytkie łowiska i pracują najczęściej do 0,5-0,8 m. Są tez glidery powoli tonące i szybko tonące, dzięki którym możemy obłowić łowiska o głębokości od 0,5 do około 4 metrów (można i głębiej, ale to już wymaga większej ilości czasu potrzebnej na zatopienie jerka). Ten rodzaj jerków tonących pozwala nam na wielkie spektrum zastosowania. Będą dobre zarówno na łowiskach płytkich, jak i tych głębszych. Na pewno sprawdza się w miejscach zarośniętych (glidery bardzo dobrze omijają łodygi roślinności), na miejscówkach niedaleko pasa trzcin, na zarośniętych blatach, w rozległych nie za głębokich zatokach, na górkach podwodnych, a także na cyplach i spadach odchodzących od brzegu.
Szczupak na glidery Guus"aDzięki swojej różnej pływalności, różnych kształtach, wielkościach i różnemu dociążeniu glidery są bardzo wszechstronne. Można je zastosować w zasadzie wszędzie tam gdzie możemy spodziewać się drapieżnika i gdzie jest na tyle płytko, ze nie trzeba stosować np. woblerów SDR. Można je poprowadzić na wiele sposobów i różnymi technikami. Są glidery bardzo wolno i wolno pracujące, szybujące bardzo powoli (najczęściej wykonane z deski), dzięki którym możemy skusić do ataku chimeryczną, mało aktywną lub zaspałą rybę. Są także glidery, którymi możemy szybko pracować, szybko szybują (najczęściej wykonane z pianek lub plastyku) i są one najlepsze na tzw. "hotfish", czyli na aktywne i żerujące ryby. Szybki i agresywny glider bez problemu zwabi aktywną rybę nawet z kilku metrów.
Glidery wymagają od wędkarza dużej aktywności. "Każdego glidera trzeba nauczyć pływać" - jak mówi mój kumpel. Glidery są bardzo kreatywną przynętą - można się nimi zauroczyć.
Inne bardzo dobre produkcje gliderów to: Original Amma Bama, Musky Mania Magic Maker, Salmo Slider, River Run Manta, Phantom Lure i Eddie Bait. Bardzo dobrymi gliderami są holenderskie produkcje Guus’a Cornelissen’a, a także belgijskie super produkcje Divani’ego oraz polskie, wspaniałe glidery Yokozuna, które ręcznie wyrabia mój przyjaciel M. Popowicz.
Bullfrog wykonany ręcznie przez Dicka van Hattema
Opisany przez mnie podział jerków jest niepełny. Jest jeszcze z pewnością kilka podgrup i rodzajów jerków. Przedstawiony podział jest "podstawowy" i ma pokazać różnorodność tej rodziny przynęt. Do przynęt wykorzystywanych przy metodzie jerkowej możemy zaliczyć także specjalistyczne przynęty miękkie. Są to najczęściej wielkie gumy o bardzo dziwnych i różnych kształtach. Głównymi przedstawicielami gum stosowanych do tej metody są Bull Dowg, De Long Giant Witch, De Long Killer Eel, a także holenderskie gumy Bullfrog wykonywane przez Dick’a van Hattem"a.
Jerki lubią zarówno małe jak i duże szczupaki
Z racji tego, że skupiłem się na jerkach typowo szczupakowych, czyli tych największych – najbardziej odpowiednim sprzętem do ich używania będzie sprzęt typowo casting’owy. Zabawa z dużymi jerkami zwykłymi zestawami spinningowymi nie jedną osobę już zraziła. Tutaj niezastąpiony będzie mocny kij casting’owy z porządnym multiplikatorem. Doborem odpowiedniego zestawu do jerk’owania chciałbym podzielić się z Wami w następnym artykule. Pamiętajmy jednak, że większość szczupakowych jerków to przynęty ciężkie (30-200 g) więc zastosowanie odpowiednio wytrzymałego i mocnego zestawu casting’owego to podstawa. Wiem, że większość przypadków używania ciężkich jerków nieodpowiednio dobranym sprzętem, najczęściej niestety spinningowym kończy się jego uszkodzeniem lub zepsuciem. Kołowrotki o stałej szpuli i zbyt delikatny sprzęt po pewnym czasie używania w połączeniu z jerkami po prostu nie wytrzymuje.Jerking to wielka pasja, jaką wielu wędkarzy zaraziło się po krótkim czasie jej stosowania. To wielka przygoda i przede wszystkim bardzo kreatywna metoda połowu szczupaków. Te wspaniałe, piękne, bardzo ekscytujące i paraliżujące brania, których często jesteśmy świadkami naocznie – to jest to!
Tekst w skróconej wersji ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich 05/2005.
Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
Współzałożyciel Akcji Ratuj Szczupaka
Propagator metody „Catch&Release”
Zdjęcia:
1,2,3,4,5,7,9 - Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
6 - Dick van Hattem (www.metersnoeken.nl)
8 - Damian Stec
Podobne artykuły:Jerking bez tajemnic cz. IIIJerkbaity i ich podziałJerkowanie na płyciznachDorożką po jeziorzeJerking bez tajemnic cz. IIJerkbaity na każdą okazję - część 3Mity i fakty na temat jerkowaniaJerkbaity na każdą okazję - część 2Rapowanie nocąJerken – pro i contra Rozpowszechnij ten artykuł w sieci Najpopularniejsze Maciek Jageiłło - wędkarz ...Warszawski rynek castingowyTargi wędkarskie "Na ryby" ... Jak wykonać pierwszego jerkaSalmo Jack 18 – mój ulub...Jerking bez tajemnic cz. IIJerking bez tajemnic cz. IPlecionki pod lupąMistrz Polski w Wędkarstwi...Antares DC7 LH - pierwszy ... Konkurs!
Reklama
Plugin by wpburn.com wordpress themesJerkbait.pl © 2010 - kopiowanie treści bez zgody właściela zabronione
Jest tak dużo do omówienia że poszedłem na łatwiznę zmuszając Cię do wybrania tego co Cię interesuje.Wybacz.
Home Współpraca Kontakt Forum Redaktorzy Galeria Relacje Rodbuilding Sprzęt wędkarski Techniki połowu Wywiady GaleriaLinkiNowość! Forum
Jeśli chcesz podzielić się z nami swoimi doświadczeniami, zadać pytanie na temat połowu ryb drapieżnych metodą jerkową odwiedź nasze forum.
Prognoza pogodyZapraszam!
Jerking bez tajemnic cz. IIW poprzednim artykule starałem się, przybliżyć Wam charakterystykę kilku grup przynęt stosowanych przy łowieniu szczupaków metodą jerkową. W tej części skupię się na podpowiedzeniu Wam jak należy dobrać sprzęt, aby metoda jerkowa spodobała się Wam, aby była przyjemna i przede wszystkim skuteczna.
Zdjęcie 1Całą przygodę z jerkingiem musimy rozpocząć od poszukiwań i zakupu odpowiedniego wędziska i kołowrotka. Metoda jerkowa kojarzy mi się nierozerwalnie ze sprzętem castingowym i na tym się skupię. Nie będzie to zatem zwykły sprzęt spinningowy. Niestety, aby metoda ta była przyjemna i niemęcząca powinniśmy zainwestować w nowy sprzęt. Czekają nas spore wydatki, a kolejnym ograniczeniem jest bardzo znikomy wybór sprzętu castingowego w Polsce. Mała oferta, którą przedstawiają nasi dystrybutorzy zmuszają nas do zakupów sprzętu za granicami naszego kraju.
Wędka
Wracajmy do opisu podstawowego sprzętu, który będzie nam potrzebny. Zacznę od wędziska. Optymalną długością wędki castingowej stosowanej do metody jerkowej jest 1,8 - 2,1 m (6’ – 7’). Wędkarz dobierając długość wędki powinien wziąć pod uwagę swój wzrost. Zbyt długie wędki niestety utrudniają łowienie, które staje się zbyt uciążliwe. Wybór odpowiednio krótkiej wędki związany jest czysto z metodą, ponieważ jerkując, najczęściej pracujemy wędziskiem skierowanym w dół i przynętę podciągamy lub szarpiemy szczytówką w kierunku lustra wody. Dobrze jest, aby łowiąc, zająć jak najwyższe miejsce na łodzi. Wybierając kij, także powinniśmy zwrócić uwagę na długość dolnika. Najlepiej dobrać go według swoich upodobań, ale pamiętajmy, że zbyt krótki dolnik będzie utrudniał hol większej ryby, a zbyt długi będzie znacznie utrudniał prowadzenie przynęty.
Typowe zestawy jerkoweWędka jerkowa, najczęściej sztywna, umożliwia nam nadanie odpowiedniej pracy i pozwala na całkowitą kontrolę nad dużą i ciężką przynętą. Większość wędzisk to kije jednoczęściowe, jednak kilku producentów ma w swojej ofercie kije dwuczęściowe, które według doświadczeń wielu łowców są tak samo dobre.
Najbardziej optymalnym wędziskiem będzie kij o ciężarze wyrzutu do około 70 – 100 g (2 ½ oz – 4 oz). Kijem o takiej gramaturze wyrzutu jesteśmy w stanie łowić większością szczupakowych przynęt jerkowych. Do lżejszych przynęt wystarczą nam kije castingowe o ciężarze wyrzutu do około 40 – 60 g (1 ½ oz – 2 oz), natomiast do tych najcięższych przynęt możemy poszukać kija o granicy wyrzutu nawet do około 170 g (6 oz).
Do większości przynęt najlepszy będzie wspomniany kij do 100 g. Nie należy też obawiać się tak dużej gramatury wyrzutu i tak mocnego kija. Jeżeli chodzi o metodę jerkową to daję 100% gwarancję, że łowienie tak mocnym kijem to wielka satysfakcja i przyjemność.
Zestawy do ciężkiego jerkinguZ dostępnych wędzisk na naszym rynku można wymienić Dragon HM62Jerk, Dragon HM62Slider, Daiwa Tornado Jerk, Cormoran Black Star Jerk, St. Croix z serii Avid i Premiere Musky-Pike casting, Jaxon Profix Jerk, Jaxon Orion Jerk. Można także skorzystać z usług naszych krajowych zbrojmistrzów kijów. Szukając wędek za granicami naszego kraju, korzystając np. z usług sklepów internetowych mamy ogromny wybór wśród różnych producentów i różnych modeli wędzisk.
Mogę polecić kilka sprawdzonych wędzisk, np. Berkley Lightning Professional Rod, rodzina wędzisk Rozemejer Jerk, BPS Pete Maina, Cabelas Tourney Trail, Shimano Compre, BPS Bionic Blade XPS, Masterline Toothy Critter. Dobrym wyborem będą także kije Quantum Crypton, Fig Rig Rod, Fenwick Techna lub HMG Muskie, Penn Millenium Jerkbait, Cortland CTR lub Spro Jerker.
Wędki dwuczęściowe są wygodne w transporcieKołowrotek
Kolejnym zakupem potrzebnym do metody jerkowej będzie porządny i niezawodny multiplikator. Pamiętajmy, że będziemy mieli do czynienia najczęściej z dużymi i ciężkimi przynętami, więc podczas kilkusezonowej eksploatacji, zbyt słabe kołowrotki nie sprawdzą się. Dobry multiplikator powinien być sprawny w każdych warunkach, powinien dobrze nawijać linkę i zawsze musimy być go pewni. Często łowienie dużymi jerkami szybko zweryfikuje jakość naszego multiplikatora.
C4 z Abu stał się polskim standardemW tej metodzie zwykle sprawdzają się multiplikatory okrągłe i najczęściej dużych rozmiarów z tzw. grupy ‘round’. Wybierając multiplikator do jerkowania należy oczywiście dokonać wyboru pomiędzy modelami na lewą lub prawą rękę, w zależności od preferencji wędkarza. Myślę, że dobierając sprzęt warto oprzeć się o doświadczenia wędkarzy, którzy łowią tą metodą od wielu lat. Wydaje mi się, że oni dobrze podpowiedzą, który sprzęt w pełni wytrzyma takie łowienie i nigdy nas nie zawiedzie. Kiedyś kupując pierwszy kołowrotek dokonałem wyboru opierając się na informacjach uzyskanych od bardziej doświadczonych wędkarzy. Pierwszym multiplikatorem, który warto polecić jest na pewno Abu Garcia C3 lub C4, w wielkościach 5501 lub 6501. Zwłaszcza C4 jest dobrym wyborem ze względu na jego wyższe przełożenie, które szczególnie podczas metody jerkowej będzie bardzo przydatne. Są to konstrukcje sprawdzone od wielu lat przez wytrawnych łowców szczupaków.
Jest wiele multiplikatorów, które będą nadawać się do jerkowania. Najlepszy wybór oferuje Daiwa i Shimano, większość modeli nadających się do tego typu łowienia jest niestety droga. Jednak w przypadku tych firm płacimy za rewelacyjną jakość i użyte najlepsze materiały. Z tańszych firm na pewno znajdziemy coś wśród multiplikatorów Tica, Okuma, Cabela’s. Multiplikatory, które będą nadawać się do metody jerkowej, to między innymi: Abu Ambassadeur Morrum, Abu Ambassadeur D5 lub D6, Pflueger Trion, Daiwa Millionaire CV-X lub CV-Z, Tica CA, CM, CT lub SS, Shimano Calcutta, Cardiff lub Corvallus, Okuma Nitryx lub Induron.
Do metody jerkowej, szczególnie do łowienia mniejszymi i dość lekkimi jerkami będą nadawały się także multiplikatory niskoprofilowe. Zauważyłem, że wielu łowców szczupaków używając lżejszych przynęt korzysta z tych kołowrotków. Multiplikatory te są znacznie wygodniejsze i „przyjemniejsze” w obsłudze, niż ich więksi bracia, opisani powyżej. Zaletą niskoprofilowców jest lżejsza waga, wygodniejszy uchwyt, często większy zasięg rzutów oraz zwiększona precyzja i celność wyrzutu. Jednak są to konstrukcje przeznaczone do łowienia mniejszymi i lżejszymi przynętami, więc stosując je bardzo często, tylko do metody jerk’owej, możemy spodziewać się przedwczesnego zużycia lub uszkodzenia kołowrotka.
Z własnego arsenału mogę polecić Daiwa Procaster oraz od niedawna sprawdzoną Tica Sculptor. Obydwa niskoprofilowce nadają się do lekkiego jerkowania i od pewnego czasu oba kołowrotki dostępne są na naszym rynku. Do opisywanej metody dobre będą także: Shimano Curado i Costaic, Pflueger Trion Low Profile, Quantum Enegry oraz Daiwa Procaster Tournament.
Niski profil z fabryki ShimanoLinka
Kolejnym nierozłącznym elementem zestawu jerkowego będzie dobra plecionka, którą nawiniemy na multiplikator. Nie będę za bardzo rozpisywał się o linkach jednak wspomnę o wytrzymałościach i średnicach plecionek potrzebnych do naszego zestawu. Kupując plecionkę wybieramy raczej z tych grubszych i bardziej wytrzymałych. Dobre będą plecionki z zakresu średnich 0,20 mm – 0,25 mm. Cieńszych plecionek nie polecam, gdyż metoda i połów szczupaków nie wymagają stosowania cieńszych linek. Grubsze linki są bardziej wytrzymałe i uchronią nas także przed stratą przynęty w momencie zaplątania się plecionki w multiplikatorze, zapobiegną odstrzeleniu i utracie przynęty, a także pozwolą nam na zdecydowany i szybki hol dużej ryby. Kupując linkę za granicą należy sugerować się podaną wytrzymałością plecionki, tak więc dla nas najlepsze będą te z zakresu 30 lbs – 50 lbs (13 kg – 23 kg). Pamiętajmy też, aby kupować linki sprawdzone, znanych producentów, te które będą spełniały swoje zadanie. Wiele tańszych plecionek nie trzyma żadnych norm i nie są tak wytrzymałe jak piszą o nich producenci. Szkoda pieniędzy, lepiej zaoszczędzić i kupić klasową plecionkę.
Przypony
Jeżeli mówimy o plecionkach to warto wspomnieć o przyponach, które przy tej metodzie (oprócz uchronienia zestawu przed zębami szczupaka) spełniają dość ważną rolę. Dobór odpowiedniego przyponu nie jest taki prosty, jednak po kilku doświadczeniach z różnymi rodzajami przyponów można wysnuć pewne wnioski. Przypony, które stosuję są zróżnicowane, jednak jeden rodzaj przyponów uważam za pewien hit światowego jerkingu. Są to przypony wykonane z tytanu. Jest to świetny materiał, spełniający wszystkie kryteria wytrzymałości i trwałości. Przypony te są na tyle sztywne, a zarazem sprężyste, że pozwalają na dobre poprowadzenie każdej przynęty stosowanej w jerkingu. Można je używać zarówno podczas łowienia np: pullbait’ami, jak i zgrabnymi gliderami. Ideałem takiego przyponu jest Terminator Titanium Leaders. Jednak są to przypony nieznane na naszym rynku i niedostępne. Z dostępnych przyponów na naszym rynku stosuje zwykłe, mocne i wytrzymałe przypony skręcane ze stali nierdzewnej w koszulkach nylonowych lub igielitowych. Są one bardzo dobre do gliderów jak i wszystkich innych mniejszych jerków. Używając takich przyponów do ruchliwych przynęt, jakimi są szybujące glider’y, ich zaletą jest miękkość, która pozwala na dużo większe odejścia przynęty na boki podczas prowadzenia. Sztywne przypony i druty ograniczają ruch przynęty zmniejszając jej zakres. Niestety wadą przyponów stalowych jest ich mała trwałość i skłonność do odkształceń. Sam najczęściej stosuję przypony Barkley Steelon Wire – Wound.
Zdjęcie 7Oczywiście samemu też można wykonać takie przypony kupując odpowiednie materiały, stalową linkę przyponową, zaciski, agrafki i krętliki.
Dobrym materiałem na szczupakowy przypon jerkowy jest fluorcarbon leader, który wyglądem przypomina grubą żyłkę. Przypon wykonany z fluorocarbonu jest dobry do łowienia na większość jerków, będzie dobry zarówno do twitchbaitów, pullbaitów, jak i do gliderów. Jest to materiał niewidoczny w wodzie i niesłychanie odporny na wszelkiego rodzaju urazy mechaniczne. Mimo swojemu wyglądowi jest bardzo odporny na zęby wszystkich drapieżników. Nie odkształca się i nie załamuje. Jest dość sztywny. Osobiście takie przypony wykonuję z materiału fluorocarbon leader o wytrzymałości 50 - 60 lbs (22 - 27 kg).
Kolejną rodziną przyponów zaprojektowanych specjalnie do metody jerkowej i do łowienia wielkimi wirówkami z chwostami są cienkie druty stalowe. Są to krótkie, sztywne przypony. Dzięki nim możemy poprowadzić dużą przynętę, która wymaga dość specyficznego prowadzenia. Będą, więc bardzo dobre do przynęt typu pullbait, które często wymagają usztywnienia końca zestawu. Na naszym rynku dostępne są druty firmy Cormoran, a na rynku światowym jest kilku producentów takich przyponów. Jednak myślę, że zrobienie takiego przyponu samemu, przy odrobinie chęci i wprawy, jest dość proste. Moi koledzy wykonują takie przypony z drutu Dental (używanego przez stomatologów) lub ze sztywnych, cienkich drutów ze stali nierdzewnej.
Długość przyponów, które stosuję najczęściej do jerkowania waha się w granicach 15 - 30 cm. Na zdjęciu kilka rodzajów używanych przeze mnie przyponów.
Oczywiście pamiętajmy o zakończeniu zestawu dobrej jakości agrafką. Na szczupaki agrafka powinna być wystarczająco duża i solidna, aby wytrzymać hol dużej i ciężkiej ryby. Najlepiej, jeżeli agrafka jest okrągła, wówczas nie ogranicza ruchu przynęt i powinna być zrobiona z jednego kawałka drutu. Za granicą pojawiły się agrafki, które nigdy nie otwierają się same. Stosując takie agrafki, możemy być pewni podczas holu każdej dużej ryby. Na zdjęciu przykład takiej agrafki.
Zdjęcie 8Na koniec nie pozostaje nam nic innego, jak zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt i rozpocząć pierwsze rzuty jerk"ami.
Tekst w skróconej wersji ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich 06/2005.
Sebastian "rognis_oko" Kalkowski
Zdjęcia:
1,3,5,8,9 - Sebastian "rognis_oko" Kalkowski
2,4,6 - Piotr Flor
Podobne artykuły:Sprzęt i osprzętMultiplikatory do jerkowania – rynek krajowySprzęt i osprzęt - suplementJerking bez tajemnic cz. IIIJerking bez tajemnic cz. I„Taaaka Ryba” - skompletujmy sprzęt jerkowy - wędkaWarszawski rynek castingowyZbrojenie dużych przynęt gumowych„Taaaka Ryba” – skompletujmy sprzęt jerkowy – multiplikatorTargi wędkarskie „Na ryby” 2007 – relacja ogólna Rozpowszechnij ten artykuł w sieci Najpopularniejsze Maciek Jageiłło - wędkarz ...Warszawski rynek castingowyTargi wędkarskie "Na ryby" ... Jak wykonać pierwszego jerkaSalmo Jack 18 – mój ulub...Jerking bez tajemnic cz. IIJerking bez tajemnic cz. IPlecionki pod lupąMistrz Polski w Wędkarstwi...Antares DC7 LH - pierwszy ... Konkurs!
Reklama
Plugin by wpburn.com wordpress themesJerkbait.pl © 2010 - kopiowanie treści bez zgody właściela zabronione
ważna jest również dłgośc kija do 2 metry i jakie loisko sliderem sie szarpie a tonacy schodzi do dna prz loieniu podchodzi pod powierzchnie
Tu podaję sposoby;
Home Współpraca Kontakt Forum Redaktorzy Galeria Relacje Rodbuilding Sprzęt wędkarski Techniki połowu Wywiady GaleriaLinkiNowość! Forum
Jeśli chcesz podzielić się z nami swoimi doświadczeniami, zadać pytanie na temat połowu ryb drapieżnych metodą jerkową odwiedź nasze forum.
Prognoza pogodyZapraszam!
Jerkowanie na płyciznach
Od jutra mamy maj. Jest to miesiąc, w którym rozpoczyna się sezon połowu szczupaków. Wielu łowców tych drapieżników czeka z utęsknieniem na ten okres. O tej porze roku, szczupaki są już po tarle, jednak przez jeszcze pewien okres czasu będą przebywały w okolicach tarlisk, głównie na dość płytkiej wodzie. Szczupaki są zmęczone po tarle, więc wykorzystują wszelkie płytkie miejsca, które są nagrzane od słońca, aby zregenerować swoje ciało. W tym okresie szczupaki są nadzwyczaj agresywne, ponieważ chcą jak najszybciej nadrobić zasoby straconej wcześniej energii. Atakują wszystko, co znajdzie się w ich terytorium polowania, nawet swoich mniejszych pobratymców. Żerują dość intensywnie, a my wędkarze możemy to wykorzystać.W tym okresie, szczupaki preferują płytszą wodę, od największych płycizn do mniej więcej 2-3 metrów głębokości. Jednak są okresy, kiedy możemy je znaleźć głównie na wodzie od 0,5 do 1 metra. Wiedząc to, powinniśmy tam właśnie na nie zapolować. Tylko jak skutecznie łowić na tak płytkiej wodzie, która dodatkowo jest porośnięta gęstą roślinnością, a także trzcinowiskami. Stosując najbardziej popularne przynęty szczupakowe, nie będzie to wcale takie łatwe, ponieważ większość przynęt będzie pracowała zbyt głęboko, a także bardzo często będą zahaczały o roślinność wodną. Płytka woda i wiele roślinności może uprzykrzyć nam wędkowanie, ale jeżeli odpowiednio dobierzemy przynętę to będziemy mogli łowić z satysfakcją i skutecznie.
Okaz z płytkiej, bardzo zarośniętej płycizny
Na wiosnę, jerkując na płytkich i zarośniętych miejscach, stosuję wszelkiego rodzaju przynęty, które pozwolą mi na odpowiednie obłowienie łowiska. W takich sytuacjach najczęściej sięgam po jerki, lekko obciążone gumy oraz duże wirówki z chwostami (bucktail).
Zacznijmy od jerków. Jeżeli łowisko nie przekracza głębokości 0,5 metra to w pierwszej kolejności sięgam po glidery (szybowce). Są to przynęty, które idealnie pasują do tak płytkich łowisk. Prowadzenie glidera polega na jego podszarpywaniu wędziskiem skierowanym szczytówką w kierunku wody. Podczas kolejnych podciągnięć jerk szybuje z lewej strony na prawą, co wabi drapieżniki. Pomimo swojej dość dużej wagi, bez trudu możemy poprowadzić glidera na płytkiej wodzie. Wówczas, zamiast podciągnięć wędziskiem w dół, robimy to zupełnie odwrotnie, czyli trzymając kij uniesiony do góry. Takie podciąganie wędziska do góry, pozwala na poprowadzenie przynęty nawet blisko lustra wody, a to wystarczy, aby zwabić żerującego drapieżnika. Dzięki swoim zaletom w pływalności, glidery są bardzo dobrymi przynętami na zarośnięte łowiska, gdzie roślinność wychodzi do powierzchni wody lub łowimy w gęstych trzcinowiskach. Odpowiednio poprowadzony jerk, skacząc z jednej strony na drugą sprytnie omija łodygi roślin i trzcin. Do takiego łowienia możemy wykorzystać zarówno glidery pływające, jak i tonące. Tonące jerki mają tę zaletę, że podczas zmiany głębokości wody, np. z bardzo płytkiej 0,5 m na głębszą 1,5-2 metry możemy staranniej obłowić skuteczne rejony łowiska. Rzucając przynętę na płytką wodę, prowadzimy ją wędziskiem skierowanym w górę. Jednak zbliżając się do granicy głębszej wody, powoli zmieniamy ułożenie wędziska, kierując jego szczytówkę coraz bliżej tafli wody. Kończąc typowymi podciągnięciami wędziskiem w dół. Bardzo często brania następują na skraju płytkiej i głębokiej wody, wówczas jak jerk schodzi z płycizny i zanurza się coraz głębiej. Dlatego w takich miejscach, z niewielkim spadkiem dna, sięgam po tonące glidery.
Glider produkcji polskiej – Yokozuna
Kolejnymi przynętami z rodziny jerków, którymi możemy obłowić płytkie łowiska są wszelkiego rodzaju pullbaity oraz twitchbaity. Tego rodzaju wabiki idealnie pasują do wody o głębokości od 1 do 3 metrów. Te jerki będą skuteczne zarówno na rozległych zarośniętych płyciznach, jak i na granicy trzcinowisk oraz górek podwodnych. Pullbaity, które są najczęściej dużymi przynętami, idealnie pasują do łowienia w miejscówkach, w których spodziewamy się okazowych szczupaków. Żaden żerujący drapieżnik nie oprze się skaczącemu w łowisku pullbaitowi. Pracę tych przynęt uzyskujemy dzięki podciągnięciom szczytówki wędziska w kierunku wody. W zależności od żerowania szczupaków, jerka warto poprowadzić szybko lub wolno. Głębokość pracy przynęty też będzie uzależniona od sposobu żerowania ryb. Warto o tym pamiętać, ponieważ część szczupaków będzie reagowała na przynętę podciąganą z dość dużą prędkością, która nurkuje około 1 metra pod wodę. To wystarczy, aby sprowokować do ataku rybę, która przebywa na większej głębokości. Jeżeli szczupaki żerują gorzej i nie jest łatwo skusić je do ataku, warto dłużej „pobawić się” pullbaitem w łowisku. Wówczas należy go prowadzić bardzo wolno, tak aby długo przebywał w jednym miejscu i od czasu do czasu wypływał na powierzchnię wody. Szczupak chętnie wyjdzie do tak prowadzonej przynęty.
Pulbait w paszczy szczupaka
Wspomniałem także o twitchbaitach, które są zbliżone budową do woblerów. Ich główną cechą jest szeroki, ale krótki ster, dzięki któremu przynęta nie będzie schodziła za głęboko. Najczęściej spotykanie twitchbaity pracują na głębokościach max 1-2 metrów. Więc są stworzone z myślą o łowieniu szpaków na płytkich łowiskach. Bardzo dobrze sprawdzają się na zarośniętych blatach, górkach podwodnych, a także na spadkach z płytkiej wody na głębszą. Najskuteczniejszą techniką prowadzenia twitchbaitów jest podszarpywanie wędziskiem skierowanym w dół wody. W zależności od głębokości łowiska oraz od sposobu żerowania ryb, przynęty te podszarpujemy szybko lub wolno. Możemy także robić to na różne sposoby, zmieniając częstotliwość oraz długość podszarpnięć. Tak poprowadzona przynęta wykonuje nieskoordynowane ruchy, odskakując na boki. Wówczas jerk przypomina chorą lub zranioną rybkę i jest często atakowany przez zgłodniałe szczupaki.
Podczas połowu tych drapieżników, pamiętajmy, aby nie bać się stosowania dużych przynęt. Bez względu na swoje rozmiary, żerująca ryba chętnie zaatakuje duży wabik.
Nawet takie oseski atakują duże przynęty
Dobrym sposobem na zwabienie szczupaka jest także zastosowanie wszelkiego rodzaju przynęt powierzchniowych (popperów, stickbaitów, walk the dog). Tego typu wabiki są bardzo dobre w miejscach mocno zarośniętych roślinnością, a także między łodygami wyrastającej trzciny. Przynęta pracuje na powierzchni, więc bardzo rzadko będzie zahaczała o roślinność. Podczas prowadzenia, przynęty te pracują dość agresywnie i przy okazji powodują różnego rodzaju rozbryzgi wody, a także wydają dźwięki (grzechotka, skrzydełka). W niektórych okresach, umiejętnie poprowadzony powierzchniowiec potrafi być nadzwyczaj skuteczny. Drapieżnik potrafi ruszyć do takiej przynęty z dość dużej odległości i wściekle ją zaatakować. Takie brania są bardzo ekscytujące i nigdy się ich nie zapomina.
W momentach, kiedy szczupaki dobrze żerują, a łowisko jest stosunkowo płytkie i bardzo zarośnięte, sięgam po wirówki z chwostami. Wirówki, z których korzystam są najczęściej bardzo duże. Wielkie skrzydełka wirówki wytwarzają bardzo mocną falę hydroakustyczną, która wywabi niejednego drapieżnika z jego kryjówki. Chwost zamocowany na kotwicy jest także dodatkowym elementem wabiącym szczupaki. Ciekawą techniką prowadzenia dużej wirówki w płytkich i zarośniętych łowiskach jest szybkie ściąganie przynęty. Wówczas, wirówka pracuje bardzo mocno, zaraz nad szczytami roślinności podwodnej. I o to właśnie chodzi. Podczas szybkiej pracy wirówki niepotrzebnie nie zahaczamy o roślinność, a żerujące ryby łatwo odnajdą uciekającą przynętę. Takim wabikiem możemy skutecznie łowić zarówno na bardzo płytkiej wodzie, jak i na nieco głębszej 2-3 metry. Powinniśmy tylko pamiętać o zastosowaniu odpowiednio dopasowanej wirówki. Zbyt duża masa będzie powodowała ciągłe zaczepianie przynęty o roślinność wodną, co nie doprowadzi do skutecznego zwabienia drapieżnika. Ciekawym sposobem na sprowokowanie drapieżnika jest prowadzenie wirówki między roślinami i od czasu do czasu pozwalanie na jej opad. Podczas opadania, skrzydełko wirówki powoduje duże odbłyski w wodzie i opadający chwost na kotwicy dodatkowo wabią szczupaki.
Wielki szczupak złowiony na dużą wirówkę
Podczas jerkowania na płytkiej wodzie sprawdzą się także wszelkiego rodzaju przynęty gumowe. Osobiście preferuję duże rippery oraz duże gumy twistero podobne. Warunkiem poprowadzenia dużej gumy na płytkiej wodzie wśród roślinności jest umiejętne uzbrojenie jej w lekką główkę jigową. Rozmiar haka warto dobrać do rozmiaru gumy, a wagę główki do głębokości wody. Na płytkich łowiskach do 2-3 metrów stosuję obciążenie od 5 do około 10 gramów. Dobierając główkę do dużej przynęty należy pamiętać, aby nie uzbroić jej zbyt lekko, ponieważ nie będzie dobrze pracowała podczas opadania. Natomiast zbyt mocno obciążona będzie za szybko spadała w kierunku dna, co może spowodować zanik brań. W zależności od żerowania ryb, gumy prowadzimy stosunkowo szybko, wolno lub bardzo wolno. W uzyskaniu bardzo wolnego prowadzenia pomoże nam mniejsze obciążenie gumy. Wówczas będziemy mogli wolno zwijać linkę i od czasu do czasu lekko podszarpywać przynętą. Gumy są niezwykle skuteczne podczas opadania, więc na płytkich łowiskach możemy to także wykorzystać. Rzucając pomiędzy roślinny, podszarpujemy gumę tak, aby była blisko powierzchni i od czasu do czasu pozwalamy jej na opad. Pamiętamy, że łowisko jest płytkie i dajemy gumie opadać bardzo krótko. Tak zachowująca się przynęta imituje zranioną rybkę, a temu nie potrafią się oprzeć nawet bardziej chimeryczne ryby.
Wiosenne, majowe ciepło oraz umiejętne zlokalizowanie szczupaków na płyciznach da nam szansę na dobre połowy. Pamiętajmy tylko, aby wypuszczać większość złowionych przez nas cętkowanych drapieżników.
Sebastian „rognis_oko” Kalkowski’ 2007
Zdjęcia:
rognis_oko
Remek
Jeśli chcesz skomentować ten artykuł zapraszam na forum.
Podobne artykuły:Zbrojenie dużych przynęt gumowychBrzana dla wytrwałych spinningistówBoleń – zarybienie Narwi 2008Warszawskie spotkanie forumowiczów jerkbait.plJerking bez tajemnic cz. IIIBoleń – zarybienie Narwi 2007Jerking bez tajemnic cz. ITrociowe wahadłaSłoneczna alternatywaSoftjerkbaity – czy guma miękka (jerkowana) nie pęka? Rozpowszechnij ten artykuł w sieci Najpopularniejsze Maciek Jageiłło - wędkarz ...Warszawski rynek castingowyTargi wędkarskie "Na ryby" ... Jak wykonać pierwszego jerkaSalmo Jack 18 – mój ulub...Jerking bez tajemnic cz. IIJerking bez tajemnic cz. IPlecionki pod lupąMistrz Polski w Wędkarstwi...Antares DC7 LH - pierwszy ... Konkurs!
Reklama
Plugin by wpburn.com wordpress themesJerkbait.pl © 2010 - kopiowanie treści bez zgody właściela zabronione
Oraz technika prowadzenia.
Home Współpraca Kontakt Forum Redaktorzy Galeria Relacje Rodbuilding Sprzęt wędkarski Techniki połowu Wywiady GaleriaLinkiNowość! Forum
Jeśli chcesz podzielić się z nami swoimi doświadczeniami, zadać pytanie na temat połowu ryb drapieżnych metodą jerkową odwiedź nasze forum.
Prognoza pogodyZapraszam!
Jerking bez tajemnic cz. IIIPosiadając podstawową wiedzę na temat doboru sprzętu do metody jerkowej, kolejnym krokiem będzie nauka samego jerk’owania (prowadzenia przynęt). Jest kilka ważnych informacji, o których warto wiedzieć od samego początku. Jerking to metoda polegająca na różnego rodzaju podciągnięciach, podszarpnięciach, zmienianiu pracy przynęty podczas jej zwijania. Szczytówką wędziska nadajemy odpowiednią pracę przynęcie. Jerk’ując najczęściej pracujemy wędziskiem skierowanym szczytówką do dołu, w kierunku wody. Oczywiście są przypadki, kiedy będziemy potrzebowali łowić kijem skierowanym do góry, a nawet w bok. Jest to wymuszone specyfikacją łowiska, potrzebą odpowiedniego poprowadzenia przynęty lub warunkami, które nie sprzyjają jerk’owaniu. Jerk’owanie jest najprzyjemniejsze, kiedy łowimy z dryfującej lub zakotwiczonej łodzi. Jeżeli jednak warunki nie sprzyjają nam lub nie posiadamy sprzętu pływającego możemy jerk"ować z brzegu, z pomostów, a nawet brodząc w wodzie. Wówczas właśnie uniesione wędzisko do góry lub skierowane w bok będzie dawało nam możliwość właściwego poprowadzenia przynęty. Będąc na łodzi łowimy głównie kijem skierowanym w dół, tylko niektóre sytuacje jak np. łowienie na płyciznach będą wymagały uniesienia wędziska do góry. W łodzi najlepiej zająć miejsce (zawsze stojące), które będzie na tyle wygodne abyśmy nie musieli uderzać szczytówką o taflę wody, o burtę łodzi i aby nasze ruchy podczas podciągania przynęty nie były niczym ograniczone (prawidłowa pozycja pokazana na zdjęciu).
Odpowiednia postawa to podstawa.
Twitchbaity
Wracajmy jednak do technik prowadzenia jerków. Podstawowe techniki (bo do tych się ograniczam) chciałbym opisać i pokazać na kilku przykładach. Taki opis powinien być wystarczająco przejrzysty. Zacznę od twichbait"ów. Jak sama nazwa wskazuje (twich = szarpać) pracę tym przynętom będziemy nadawali dzięki podszarpywaniu wędziskiem. Każdy twichbait podczas zwykłego zwijania linki pracuje podobnie jak większość woblerów, kolebiąc się na boki. Podszarpywany twichbait wykonuje odskoki na boki. Bardzo często seria szarpnięć prowokuje drapieżnika do ataku. Podszarpnięcia można wykonać na różne sposoby. Np. długie podszarpnięcia połączone z przerywaniem zwijania linki, lub kilka krótkich, ale agresywnych i szybkich podszarpnięć. Sami dobieramy prędkość zwijania oraz częstotliwość i sposób szarpnięć. Technika pokazana na rysunku nr 1.Zasada prowadzenia twitchbaitów
Pamiętajmy, aby podczas podszarpnięć, a dotyczy to także wszystkich innych technik jerk"owych, szybko wybierać luz powstały na lince podczas prowadzenia i pracy przynęty. Nie usunięty luz na lice często będzie powodował nie trafione branie lub brak możliwości odpowiedniego zacięcia ryby.
Pullbaity
Podobną technikę stosuje się przy pullbait"ach (pull = ciągnąć). Aby ożywić naszego „kołka” wykonujemy serię podciągnięć całym wędziskiem. Oczywiście podciągnięcia mogą być różnego rodzaju, wszystko w zależności czy chcemy poprowadzić jerka szybko, wolno, płycej, czy głębiej. Dobierając przynętę staramy się wykonać kilka rzutów i sprawdzić, jakie podciągnięcia będą dla niej najlepsze. Jerki te najlepiej prowadzi się wędziskiem skierowanym w dół lub w bok. Mając do wyboru pullbait’y pływające i tonące możemy zastosować je na wielu łowiskach, zarówno najpłytszych jak i tych głębszych. Prowadząc takiego jerka możemy wykorzystać jego pływalność i jest to duża zaleta. Podciągając pływającego pullbait"a, np. dwoma krótkimi dość szybkimi ruchami wędziska zatapiamy go na pewną głębokość i zaprzestajemy podciągania. Jerk będzie powoli wynurzał się i takie zachowanie przynęty często prowokuje drapieżnika do ataku. Podobnie możemy zrobić z pullbait"em tonącym, np. po trzech długich i wolnych podciągnięciach, czekamy aż jerk zacznie powoli opadać. Dzięki takiej technice możliwe jest sprowokowanie do ataku chimerycznej i powolnej ryby. Technika pokazana na rysunku nr 2.Charakterystyczny zygzak dla pullbaitów
Salmo jack - niezwykle skuteczny pullbait na szczupaki.
Ważne jest, aby samemu przekonać się, co do skuteczności przynęt wyglądających jak zwykłe kołki.
Walk-the-dog
Jak wspominałem w poprzednim artykule ciekawą grupę przynęt powierzchniowych stanowią tzw. jerki „walk the dog”, (najczęściej stickbait). Powalają swoją pracą i dają możliwość podniesienia adrenaliny przy zacinaniu dużej ryby na powierzchni wody. Przynęcie tego typu nadajemy pracę ruchami wędziska, skierowanego w dół, tak, aby przynęta płynęła po powierzchni wody ruchem „wężowym”. Podczas pierwszych rzutów i prowadzenia tych jerków ważne jest, aby nauczyć się synchronizować podciągnięcia wędziska, tak, aby przynęta poruszała się z lewej strony na prawą. Każde podciągnięcie szczytówką w kierunku wody, to jednorazowy ruch przynęty w daną stronę. Powtarzając takie ruchy w określonym tempie spowodujemy odpowiednią pracę jerka. Technika pokazana na rysunku nr 3.Wężowy ruch stickbaitów typu walk-the-dog.
Pracująca po powierzchni przynęta (w zależności od modelu) wywołuje różnego rodzaju pluśnięcia, rozbryzgi i hałasy na wodzie. To dodatkowy wabik tego typu jerków. Gdy opanujemy już podstawową technikę możemy dodać do tego jakieś szybkie podszarpnięcia wędziskiem, które często wywołują różne nieskoordynowane ruchy stickbait"a, jego wyskoki na wodę lub szybkie nurki pod wodę.
Glidery - szybowce
Pozostają nam jeszcze glidery, które „uczymy pływać” podobnie jak jerki „walk the dog”. Podciągnięcia wędziskiem w dół, wykonujemy tak, aby glider zaczął szybować w bok. Na jedno podciągnięcie wędziskiem przypada jedno odpłynięcie glidera w jakimś kierunku. Seria zsynchronizowanych podciągnięć powoduje prawidłowe szybowanie jerka z jednej strony na drugą. Takie zsynchronizowane prowadzenie glidera to podstawa. W naukę tej techniki trzeba włożyć trochę wysiłku, bo nie jest ona taka prosta. Mając za sobą jej opanowanie możemy wykorzystać zalety różnych rodzajów gliderów. Praca gliderów bardzo zalęży od materiału, z którego są wykonane. Zupełnie inaczej pracują glidery zbudowane z deski, inaczej zrobione z plastiku, a jeszcze inaczej wykonane z pianek.Różne typy jerkbaitów.
Główną zaletą drewnianych gliderów jest to, iż posiadają największy zasięg pracy podczas podciągnięć, co znacznie wyróżnia je spośród pozostałych modeli. Drewniane glidery wspaniale szybują wykonując długie odjazdy w bok. Ma to według mnie duże znaczenie, ponieważ im większy zasięg pracy, tym drapieżnik łatwiej zareaguje na przynętę. Glidery wykonane z deski można prowadzić różnymi podciągnięciami wędziska, mogą to być zarówno bardzo wolne, powodujące dalekie i powolne szybowanie przynęty w bok, a mogą to też być szybkie i krótkie podciągnięcia powodujące małe, ale dość agresywne odjazdy na bok.
Drewniane jerkbaity mimo swoich rozmiarów są chętnie połykane przez drapieżniki.
Zasięg pracy gliderów zależy także od ich wielkości. Małe glidery szybują w wąskim zakresie, a im większy glider, tym jego zasięg szybowania jest coraz większy. Ponadto glidery wykonane z drewna można prowadzić dość spokojnie, wolno i „majestatycznie”. Znam drewniane glidery, które podczas pracy osiągają około 1,5 metra zasięgu. Jerki wykonane z plastiku lub pianek wymagają bardziej stanowczych ruchów wędziskiem (oczywiście nie jest to standard), nie mają tak dużego pola zasięgu i bardzo często są statyczne (nie wykonamy nimi tylu tricków, co glid"erami z deski). Wszystkie glidery tonące są bardzo dobrymi przynętami pracującymi w opadzie. Oczywiście podczas łowienia możemy to wykorzystać. Nabierając wprawy w prowadzeniu gliderów możemy dodawać do zsynchronizowanych podciągnięć różnego rodzaju tricki, wykorzystując daną pływalność lub jego skłonność do dziwnych ruchów. Bardzo dobrym sposobem na sprowokowanie ospałego drapieżnika jest właśnie wykorzystanie techniki opadu podczas prowadzenia glidera. Wykonując kilka podciągnięć wędziskiem, tak, aby glider szybował z jednej strony na drugą, można zatrzymać glidera w miejscu i poczekać aż zacznie opadać. Poszczególne modele gliderów różnie pracują podczas opadu, jedne tylko się kiwają, inne kolebią się, a jeszcze inne pracują w opadzie delikatnie szybując na boki. Podstawowa technika prowadzenia gliderów pokazana jest na rysunku nr 4.
Charakterystyka ruchu szybujących jerków
Wielki szczupak, złowiony na dużego jerka (Salmo fatso 14S)
Przedstawiłem Wam przykładowe techniki prowadzenia różnego rodzaju jerków. Kolejnym etapem, na drodze do sukcesu, jest nauka jerk"owania nad wodą i pierwsze brania atakujących drapieżników. Zainteresowanym jerk"owaniem służę pomocą pod adresem e-mail: rognis_oko@jerkbait.pl. Połamania kija i do zobaczenia nad wodą!
Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
Tekst ukazał się w skróconej wersji w 07/2005 Wiadomościach Wędkarskich.
Tekst: Sebastian „rognis_oko” Kalkowski
Zdjęcia: Sebastian „rognis_oko” Kalkowski, Marek Stryk, Robert „Komancz” Rachuta
Rysunki: K. Gozdera
Jeśli chcesz skomentować ten artykuł zapraszam na forum.
Podobne artykuły:Jerking bez tajemnic cz. IJerkowanie na płyciznachJerkbaity i ich podziałJerking bez tajemnic cz. IIJerken – pro i contraPimp your bait & jerk it rightRapowanie nocąDorożką po jeziorzeSalmo Jack 18 – mój ulubieniecMity i fakty na temat jerkowania Rozpowszechnij ten artykuł w sieci Najpopularniejsze Maciek Jageiłło - wędkarz ...Warszawski rynek castingowyTargi wędkarskie "Na ryby" ... Jak wykonać pierwszego jerkaSalmo Jack 18 – mój ulub...Jerking bez tajemnic cz. IIJerking bez tajemnic cz. IPlecionki pod lupąMistrz Polski w Wędkarstwi...Antares DC7 LH - pierwszy ... Konkurs!
Reklama
Plugin by wpburn.com wordpress themesJerkbait.pl © 2010 - kopiowanie treści bez zgody właściela zabronione
Karoltsu no kolego napracowałeś się co niemiara,ale to jest właśnie to wszystko w jednym worku Pozdrawiam
karoltsu1 dzieki bardzo ..aczkolwiek juz wiekszosc dzisaj przeczytalem w pracy ;) ...
kumak1970 kij 240cm cw 10-30
...i dlatego wybor padl na Slidera Salmo poniewaz sa to chyba najlzejsze tego typu przynety jakie znalazlem a chce zobaczyc z czym sie je ta metoda ... i nie sadze abym od razu musial kupic multika i sztywna krotka pale ;) ... przygode z woblerami na dobra sprawe zaczynam dopiero w tym roku ... stad moje byc moze banalne pytanie. jednak nadal nie uzyskalem odpowiedzi ...
....mianowcie co byscie poradzili ... kija jak wyzej lowisko do 4m glebokosci ,szczupak po okresie ochronnym... stawialem na Slidera plywajacego 7cm 17g zeby nie zajechac sprzetu zbyt ciezka przyenta... co wy na to ?
Obym się mylił-tego życzę Tobie-ale nie wytrzyma kołowrotek,przelotki,złącze kija się obluzuje.Generalnie wielka niewygoda spinningowa z dolnikiem.Kij za długi na jerk"e.Nie podałeś akcji wędki.Z czterech metrów,przy tonącym,zmienna praca szczytówki,obtarcia linką blanków,mała ilość przelotek oraz inne rozmieszczenie-może,zauważ może,nie musi-zniszczyć kija."Kręcioł" padnie z pewnością przed końcem sezonu przy intensywnym jerk"owaniu.
Wypowiadam wyłącznie własne doświadczenia,nie jestem (oby) jasnowidzem.Pozdrawiam.
... karoltsu1 a czy jest mozliwy jakis kompromis ..mianowicie wyprobowanie jakiejs przynety pracujacej jak jerk w przypadku zwyklego spinu szczupakowego ? bo Salomo Slider jest tez w gramaturze z tego co widze na allegro 6,5g - 5cm(plywajacy) oraz 8,5g - 5cm(9tonacy) a takze 6cm -10,5g (plywajacy) 6cm-13g (tonacy) ... wiec gramatura odpowiadajaca w sumie wachadlowkom na ktore lowie ...co prawda inny sposob prowadzenia ale ... strasznie mnie zaczely korcic te jerki.
& Boberto.
W przypadku pływającego jest możliwość stosowania sztywniejszego kija,o akcji szczytowej względnie twardej z uwagi na technikę pracy (12 h- 6 h),góra-dół,czy też (9 h-3 h),prawo-lewo.W euforii zauroczenia "castem" wespół z multiplikatorem oraz plecionką zajechałem jigów-kę Dragona Tytan 3-25g w trzy miesiące.Jerk"e były do 8-12g.,więc połowa mocy.Skuwka luźna,przelotki przecięte (nie miały zabezpieczenia tytanowego),uchwyt kołowrotka na kiju przepuszcza-generalnie same straty.
W przypadku tonących;te modele które są w moim posiadaniu wykluczały użycie zwykłego spinu Shimano Catana 240 BX MH 15-40g-ze zwykłego skąpstwa,oraz troski o sprzęt(tak sobie tłumaczę).
Czuję się niekomfortowo polecając jakikolwiek sprzęt(kołowrotek,agrafkę,linkę),nawet ten który Sam posiadam i który sprawdził się w Moim przypadku,bo zdaję sobie sprawę z posiadania własnych narowów (przyzwyczajeń),oraz różnic technicznych (braków?).
Będący w posiadaniu kij to Drago Thytan Jerk 1.95cm. cw.30-80 ,ceny nie pamiętam (150 zł-?),używany do wszystkich "Szybowców"-(szybko i wolno "latających"),a także większości ciężkich (20-40g.) tonących.Nie reklamuję,wyłącznie się chwalę-możesz się zastanowić.
& Mar 83.
Jestem w stanie odebrać Twoje zniechęcenie.Przyznaję że słowa jednej osoby na Forum są nie wystarczające i odbierane są jako "zauroczenie".Ale podany przykład kilku wędkarzy jest już argumentem wymagającym zastanowienia.Będąc konformistom i zwykłym leniem,oraz mając na uwadze ogrom zależności wynikających z pracy wymienionych jerk"ów na wstępie Pytania stwierdziłem że nie będę się wymądrzał tłumacząc różnice-ale pójdę na łatwiznę ukazując już sformowaną pracę innych.Bo jest tego dużo-zgoda.Ale jedno wypływa z drugiego.Ponadto miałem cichą nadzieję,że powyższy wątek śledzi kilku portalowiczów- i to jest tekst dla nich.Za ten błąd bardzo kol Mar 83 przepraszam.Ale obiecuję że z pewnością się to powtórzy.
no mam mikad silver eagle 240cm akcja szczytowa ... uzywam zylki nie plecionki ... chyba jednak zaryzykuje kupno jednego lekkiego jerka plywajacego Salmo Slider 6cm - 10,5g ...
karoltsu1 i mowisz ze tylko multik do tej metody bedzie dobry ... nawet kolowrotek morski duzy by sie nie sprawdzil? bo slyszlaem ze poslugiwanie sie multiplikatorem wymaga sporo wprawy... bo cena kija nie jest zabojcza ... a co bys powiedzial na takie cos ...
http://www.okonek.com.pl/product_info.php?manufacturers_id=&products_id=790
czy w przypadku poczatkow mozna by cos takiego stosowac?
Tutaj poczytaj sobie o Sliderze
http://fishing-test.pl/przynty/24-polecamy-przynty/109-salmo-slider-lider-w-wiecie-jerkbaitow
Pozdrawiam