Ostatnio byłem w rozjazdach w szczytnym celu. Odwiedzanie grobów. Teraz nastał czas powrotu. Ciężka to będzie przeprawa. Tyle kilometrów do Warszawy, wszyscy wracają na raz, korki i do tego akcja znicz. Będę podróżował białym busem więc gdyby mnie ktoś spotkał i poratował groszem na paliwko, czy piwko. Było by miło. Kasa się nie zmarnuje.
Teraz sie wykąpię i coś zjem, później się będę pakował do drogi
Jak byś napotkał po drodze dziewczynki stojące w szczytnym celu to postaraj się opisać dokłaną lokalizację jak i wdzięki plus "powab", nie jednemu wędkarzowi może się przydać taka informacja jadąc na ryby.
Do kitu ta relacja... Gdzie ciąg dalszy ? Nie wiem nawet, czy ubrałeś ciepłe skarpety i co spakowałeś na drogę !Nie potrafisz Diablo pisać relacji, oj nie potrafisz.... a gdzie byki ortograficzne ?
Z dedykacją dla Roxoli Cięszko było długo i mozolnie ale dotarłem do celu. Teraz siedze jórz w stolicy. Dziś byłem ze znajomymi na piwkó. Właśnie wróciłem na hatę. Powiem szczeże rze podrurzowanie o tei porze po Warszawie to tragedia. Dość rze nic nie kórsóie to jeszcze wszędzie peuno kibicuf Legji
Cztery godziny moczenia rosówek na zestawach feeder i nic. O spinningu nawet nie mam co myśleć bo stan wody wysoki i brudna jak noc. Miałem teraz wieczorem poprawić niestety znów mocno pada a prognozy mówią że jutro cały dzień ma być deszcz.
Ogólne nie wiem o co chodzi, drobnica się spławia jak latem a nic grubszego nie chce wziąć pomimo że warunki do łowienia gruntowego dobre.
Ja się nie poddaję jutro jak tylko nie będzie za bardzo padać ruszam z samego rana. Rosówki właśnie nazbierałem, leżą jak w lecie i się opalają. Ciepło.
Ostatnio byłem w rozjazdach w szczytnym celu. Odwiedzanie grobów. Teraz nastał czas powrotu. Ciężka to będzie przeprawa. Tyle kilometrów do Warszawy, wszyscy wracają na raz, korki i do tego akcja znicz. Będę podróżował białym busem więc gdyby mnie ktoś spotkał i poratował groszem na paliwko, czy piwko. Było by miło. Kasa się nie zmarnuje.
Teraz sie wykąpię i coś zjem, później się będę pakował do drogi
Bede informował na bieżąco.
Jak byś napotkał po drodze dziewczynki stojące w szczytnym celu to postaraj się opisać
dokłaną lokalizację jak i wdzięki plus "powab", nie jednemu wędkarzowi może się przydać taka informacja jadąc na ryby.
Oczywiście na ssaki leśne przydrożne namiary będę również udostępniał na bieżąco
Dobra, zaraz zaczynam się pakować tylko się wysikam.
Nie zapomnij umyć rąk. :)
Nie zapomnij umyć rąk. :)
Fakt ważna sprawa...:)))
Szczególnie w takich przypadkach!!!
Polecam mydełko fa oczywiście przy dżwiękach disco polo
Do kitu ta relacja... Gdzie ciąg dalszy ? Nie wiem nawet, czy ubrałeś ciepłe skarpety i co spakowałeś na drogę !Nie potrafisz Diablo pisać relacji, oj nie potrafisz.... a gdzie byki ortograficzne ?
Jednego ortografa zrobił! I dobrze, że tylko o sikaniu napisał :)
Jednego ortografa zrobił! I dobrze, że tylko o sikaniu napisał :)
Z dedykacją dla Roxoli
Cięszko było długo i mozolnie ale dotarłem do celu. Teraz siedze jórz w stolicy. Dziś byłem ze znajomymi na piwkó. Właśnie wróciłem na hatę. Powiem szczeże rze podrurzowanie o tei porze po Warszawie to tragedia. Dość rze nic nie kórsóie to jeszcze wszędzie peuno kibicuf Legji
Fszystko dobre co się dobrze kończy.:)
W moich snach wciąż Warszawa
pełna ulic, placów, drzew...
i jeszcze raz..
W moich snach trwa wyprawa
Pełna wody, piachu drzew
rzadko słyszysz tu hałas
częściej to ptaków śpiew
I choć dziś na ryj padam
................................en
Jutro rano w busa wsiadam
By wprowadzić w życie sen
pomoże ktoś wymyślić linijke?
A podobno myślenie nie boli.. nie dziś :)
W moich snach wciąż Warszawa
pełna ulic, placów, drzew...
i jeszcze raz..
W moich snach trwa wyprawa
Pełna wody, piachu drzew
rzadko słyszysz tu hałas
częściej to ptaków śpiew
I choć dziś na ryj padam
Ciągle w oczach widok ten
Jutro rano w busa wsiadam
By wprowadzić w życie sen
pomoże ktoś wymyślić linijke?
A podobno myślenie nie boli.. nie dziś :)
Pierwszy z trzech dni i trzy pistolety na koncie. Jutro bedzie lepiej.
To i tak lepiej jak ja rano.
Cztery godziny moczenia rosówek na zestawach feeder i nic. O spinningu nawet nie mam co myśleć bo stan wody wysoki i brudna jak noc. Miałem teraz wieczorem poprawić niestety znów mocno pada a prognozy mówią że jutro cały dzień ma być deszcz.
Ogólne nie wiem o co chodzi, drobnica się spławia jak latem a nic grubszego nie chce wziąć pomimo że warunki do łowienia gruntowego dobre.
Miałem ambitne plany na rzece połowić. Ale w ciągu nocy przybrała 68 cm i pozamiatane. Trzeba na wodach stojacych
Ja się nie poddaję jutro jak tylko nie będzie za bardzo padać ruszam z samego rana. Rosówki właśnie nazbierałem, leżą jak w lecie i się opalają. Ciepło.
ryukon pochwal no się co Ty o tej porze na te rosówki gnębisz?
ryukon pochwal no się co Ty o tej porze na te rosówki gnębisz?
przecież pisze że nic:)