Witam Witam koledzy ! Bedzie to wpis nietypowy choć związany z naszym hobby a zwłaszcza z miłośnikami naszej królowej rzek czyli Wisły. Sprawa mianowicie mnie nie dotyczy choć sam marzę by kiedyś przejść Wisłę piechota no ale mój Brat mnie wyprzedził i robi to kajakiem samotnie - ot taki sobie kaprys na urlop" tu dodam Ze jest to człek niepospolity bo archeolog z pasją który był już niemal wszędzie. Nic nikomu nie mówiąc dał po prostu znać że właśnie wypłynął i zmierza do morza i morze nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego jakby nie to że robi to w szczytnym celu a mianowicie by zdobyc fundusze dla ratowania czyjegoś życia-niestety ...to moje zdanie -powinien powiadomić o tym jakieś media no i wypłynąc ze dwa tygodnie wcześniej bo jak pogoda się załamie to będzie miał nieciekawie . Właśnie dostałem wiadomość że rozbił sie na nocleg na jakiejś wysepce na wysokości Opatowca. Może ktoś z was podczas pobytu nad Wisłą przyuważy samotnego kajakarza ,na imię ma Artur to proszę go pozdrowić no i jeżeli możecie to wspomóżcię go ewentualnie jakimś groszem a na pewno nie pójdzie on na marne. Brat niewie ze pisze na ten temat a ściślej co dokładnie - jedyne co wie to to że coś napisze,a tak myślę że że miło mu będzie jak choć jeden człek z naszej stronki go pozdrowi podzas jego spływu Wisłą. P.S sprawa dotyczy kiluletniego dziecka z porażeniem mózgowym z Siemianowic .Śl a tu ewentualnie nr konta na który można się dorzucić.to: Katarzyna Hofman-Wolnarek 2210-2023-6800-0024-02.
Wyspa w okolicach Opatowca, to Ujście Jezuicke i w tym dokładnie miejscu wpada Dunajec do Wisły.Okolice znam bardzo dobrze od dziecka :) Moją pierwszą rybę właśnie tam złowiłam.
Witam Witam koledzy ! Bedzie to wpis nietypowy choć związany z naszym hobby a zwłaszcza z miłośnikami naszej królowej rzek czyli Wisły. Sprawa mianowicie mnie nie dotyczy choć sam marzę by kiedyś przejść Wisłę piechota no ale mój Brat mnie wyprzedził i robi to kajakiem samotnie - ot taki sobie kaprys na urlop" tu dodam Ze jest to człek niepospolity bo archeolog z pasją który był już niemal wszędzie. Nic nikomu nie mówiąc dał po prostu znać że właśnie wypłynął i zmierza do morza i morze nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego jakby nie to że robi to w szczytnym celu a mianowicie by zdobyc fundusze dla ratowania czyjegoś życia-niestety ...to moje zdanie -powinien powiadomić o tym jakieś media no i wypłynąc ze dwa tygodnie wcześniej bo jak pogoda się załamie to będzie miał nieciekawie . Właśnie dostałem wiadomość że rozbił sie na nocleg na jakiejś wysepce na wysokości Opatowca. Może ktoś z was podczas pobytu nad Wisłą przyuważy samotnego kajakarza ,na imię ma Artur to proszę go pozdrowić no i jeżeli możecie to wspomóżcię go ewentualnie jakimś groszem a na pewno nie pójdzie on na marne. Brat niewie ze pisze na ten temat a ściślej co dokładnie - jedyne co wie to to że coś napisze,a tak myślę że że miło mu będzie jak choć jeden człek z naszej stronki go pozdrowi podzas jego spływu Wisłą. P.S sprawa dotyczy kiluletniego dziecka z porażeniem mózgowym z Siemianowic .Śl a tu ewentualnie nr konta na który można się dorzucić.to: Katarzyna Hofman-Wolnarek 2210-2023-6800-0024-02. 2210 2023 6800 0024 0200 6336 69 PKO BP SA To jest poprawne-nie doszedł do mnie cały sms . .
to się chwali Ryszard.:) szkoda, że mieszkam 100 km od Wisły bo bym walnął jakiś transparent. u nas w mieście teraz zmarła dziewczyna. młodsza ode mnie. miała zaledwie 32 lata. zaczęliśmy zbierać na przeszczep płuc. miasto zorganizowało nawet koncert na ten cel, ale niestety nie zdążyliśmy.:( pozdro i powodzenia życzę.
Akcja Wisła była taka zaraz po wojnie przygotowana przez UB. Przepraszam nic nie porównuje ,tylko przpomniałem sobie ,że coś takiego było. Młodzież może poczytać na ten temat ,bo warto.
To do kolegi Diablo - lepiej być spadającą gwiazdą świecącą własnym światłem niż satelitą co żywi się odbiciem i tu kłaniają się prawa fizyki (przy odbiciu zawsze sa straty) :-)
To do kolegi Diablo - lepiej być spadającą gwiazdą świecącą własnym światłem niż satelitą co żywi się odbiciem i tu kłaniają się prawa fizyki (przy odbiciu zawsze sa straty) :-)
Pewnie za niedługo minie Kazimierz - tak by wynikało z nocnego esa. wszystko co mam na moim blogu,tam też ewentualnie komenty (dziś ma przesłać jakieś fotki)
Sobota - 8-my dzień z wiosłem na wodzie,plan dnia to dopłynać za Kazimierz ale po rozmowie ze znajomym zmiana-cel Dęblin. Sporo kilometrów do nadrobienia i conajmniej godzina po nocy. W Kazomierzu szybkie zakupy okazały się wolne bo szukałem 20 minut sklepu,nic tylko restauracje i hotele,potem w kajak i w ogień a właściwie w wodę :-) na zmianę sernik,wiosło ,sok warzywny i kilometry leciały a do celu daleko. Już się ściemnia a tu ledwo zaliczone Puławy,przyszła ciemność i śię rozpoczęła zabawa co z tego że miejsce spotkania to tylko 4-km ale chciało się skrucić i???mielizna,brzegu nie widać a ja taszczę kajak po kostki w wodzie w nieznanym kierunku tylko światła jakiś masztów mrugają -W KOŃCU jest NURT,siadam nabieram prędkości i --- MIELIZNA i tak kilka razy.. a gdzie ta rzeka płynie? W końcu po długich meczarniachdotarłem,co muszę przyznać,sam na środku rzeki w nocy,nic nie widać co chwile mielizne i jeszcze coś co szumi (niewiadomo co przed kajakiem) a jak to bystrze i nie widać - ogólnoe bardzo głupie uczucie POZDRAWIAM ARTUR
P>S .mam to na blogu już tak że jak co to tam prosze o komenty
cierpliwy1
Akcja Wisła była taka zaraz po wojnie
przygotowana przez UB. Przepraszam nic nie porównuje ,tylko
przpomniałem sobie ,że coś takiego było. Młodzież może poczytać na ten
temat ,bo warto.
Masz rację "Akcja Wisła" była przeprowadzana w latach 1947-1951r przez nową władzę (UB,KBW) Polegało to na przesiedlaniu rdzennej ludności pochodzenia Ukrainskiego z terenów wschodniej Polski na "Ziemie Odzyskane". Rysiek na pewno nie wiedział skoro wkleił taki tytuł?
cierpliwy1
Akcja Wisła była taka zaraz po wojnie
przygotowana przez UB. Przepraszam nic nie porównuje ,tylko
przpomniałem sobie ,że coś takiego było. Młodzież może poczytać na ten
temat ,bo warto.
Masz rację "Akcja Wisła" była przeprowadzana w latach 1947-1951r przez nową władzę (UB,KBW) Polegało to na przesiedlaniu rdzennej ludności pochodzenia Ukrainskiego z terenów wschodniej Polski na "Ziemie Odzyskane". Rysiek na pewno nie wiedział skoro wkleił taki tytuł?
Akcja Wiśla to akurat mój tytuł a mój brat doskonale zna historie (nawet nie wie że taki tytuł ma ten post) nie ma na wodzie dostępu do netu a ja tylko przepisuje jego sms-y
Akcja Wiśla to akurat mój tytuł a mój brat doskonale zna historie (nawet
nie wie że taki tytuł ma ten post) nie ma na wodzie dostępu do netu a
ja tylko przepisuje jego sms-y
Podejrzewam że nikt z tego tytułu szat nie będzie rozrywał, tak że nie masz się czymś za bardzo zamartwiać, a bratu życzę pełnego sukcesu w tym przedsięwzięciu, tylko przyklasnąć takim inicjatywom.
Wczoraj ruszyłem z Dęblina. na wysokości ostrowa miła niespodzianka,przyjaciele urzadzili ognisko z kięeełbachą -deszcz i wiatr nie przeszkadzał. Dziś od rana kierunek za G.Kalwarięby jutro powitać Warszawę . Dziś dzień spod znaku niewidzialnego wędkarzawiało mocno i zimnooo,płynąc przy brzegu obserwuje czy ktoś nie siedzi,jak kogos widać zwędkami nawet w ostatniej chwili to się jakoś da wyminąć ale dziś rano wpakowałem się wprost w żyłki Stały trzy samotne wędki z dzwoneczkami,jedną żyłkę wiosłem odczepiłem ale druga pociagneła tak że przewróciła wędke. długo czekałem czy ktos się pojawi bo chciałem przeprosic ale nikogo nie było . Pewnie teraz myśli co to ryba mu kij przewróciła P.S jutro ok 15-tej mam być w okolicy mostu Poniatowskiego
Wczoraj nie
miałem dostepu do internetu no ale tak skrótowo - Wczoraj miła
niespodzianka na moście Poniatowskiego go spotkała i pierwsza nocka poza
brzegiem,obecnie jest pod Modlinem ... wieczorem pełna relacja
[2013-11-06 17:15]
Wczoraj Warszawa zaliczona dosłownie,byłem wstepnie umówiony ze znajomym że mam u niego wykapać sie i wyprać. Wszystko wyszło nieco inaczej,mianowicie zaskakująco i pozytywnie. Dopływam do mostu Poniatowskiego a tam transparent i ludzie czekajacy , na brzegu miłe powitanie przez znajomych i NIEZNAJOMYCH. Dzięki FDJ-towi i Szaremu wilkowi. Przyszedł przedstawiciel forum wodnego,taki bardzo miły akcent(ponoć też jest jakaś relacja) Pogadaliśmy,udzieliłem wywiady i odstawiłem kajak na Policję. Komendant wspiera takie akcje i zaopiekowali sie moim pływającym dobytkiem. Wieczorem zaproszenie do knajpki retrospekcjaa tam sporo znajomych i obcych :-) Rano po trudach wieczorowo spotkaniowych pojechałem na Policję po kajak,już jestem uzbrojony w kamere FULL HD to coś się nakręci. Odprowadzili mnie motoowka wraz ztv uniwersytecka UW. Teraz dopłynąłem pod Modlin,rano musze ogarnąć zapasy i w drogę- trzeba nadrobić parę km. Dziękuje Wszystkim za wsparcie i rozpropagowanie celu akcji...JEST DOBRZE !!!
Witam Witam koledzy !
Bedzie to wpis nietypowy choć związany z naszym hobby a zwłaszcza z miłośnikami naszej królowej rzek czyli Wisły.
Sprawa mianowicie mnie nie dotyczy choć sam marzę by kiedyś przejść Wisłę piechota no ale mój Brat mnie wyprzedził i robi
to kajakiem samotnie - ot taki sobie kaprys na urlop" tu dodam Ze jest to człek niepospolity bo archeolog z pasją który był już niemal wszędzie.
Nic nikomu nie mówiąc dał po prostu znać że właśnie wypłynął i zmierza do morza i morze nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego jakby nie to
że robi to w szczytnym celu a mianowicie by zdobyc fundusze dla ratowania czyjegoś życia-niestety ...to moje zdanie -powinien powiadomić o tym jakieś media no i wypłynąc ze dwa tygodnie
wcześniej bo jak pogoda się załamie to będzie miał nieciekawie .
Właśnie dostałem wiadomość że rozbił sie na nocleg na jakiejś wysepce na wysokości Opatowca.
Może ktoś z was podczas pobytu nad Wisłą przyuważy samotnego kajakarza ,na imię ma Artur to proszę go pozdrowić no i jeżeli możecie to wspomóżcię go ewentualnie jakimś groszem a na pewno nie pójdzie on na marne.
Brat niewie ze pisze na ten temat a ściślej co dokładnie - jedyne co wie to to że coś napisze,a tak myślę że że miło mu będzie jak choć jeden człek z naszej stronki go pozdrowi
podzas jego spływu Wisłą.
P.S sprawa dotyczy kiluletniego dziecka z porażeniem mózgowym z Siemianowic .Śl a tu ewentualnie nr konta na który można się dorzucić.to:
Katarzyna Hofman-Wolnarek 2210-2023-6800-0024-02.
.
.
Jest to tez na moim blogu gdzie bede dorzucał kolejne etapy
nie za krótki ten nr konta?
gwiazda w górze lśni...
... spadająca gwiazda.
Wyspa w okolicach Opatowca, to Ujście Jezuicke i w tym dokładnie miejscu wpada Dunajec do Wisły.Okolice znam bardzo dobrze od dziecka :) Moją pierwszą rybę właśnie tam złowiłam.
Witam Witam koledzy !
Bedzie to wpis nietypowy choć związany z naszym hobby a zwłaszcza z miłośnikami naszej królowej rzek czyli Wisły.
Sprawa mianowicie mnie nie dotyczy choć sam marzę by kiedyś przejść Wisłę piechota no ale mój Brat mnie wyprzedził i robi
to kajakiem samotnie - ot taki sobie kaprys na urlop" tu dodam Ze jest to człek niepospolity bo archeolog z pasją który był już niemal wszędzie.
Nic nikomu nie mówiąc dał po prostu znać że właśnie wypłynął i zmierza do morza i morze nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego jakby nie to
że robi to w szczytnym celu a mianowicie by zdobyc fundusze dla ratowania czyjegoś życia-niestety ...to moje zdanie -powinien powiadomić o tym jakieś media no i wypłynąc ze dwa tygodnie
wcześniej bo jak pogoda się załamie to będzie miał nieciekawie .
Właśnie dostałem wiadomość że rozbił sie na nocleg na jakiejś wysepce na wysokości Opatowca.
Może ktoś z was podczas pobytu nad Wisłą przyuważy samotnego kajakarza ,na imię ma Artur to proszę go pozdrowić no i jeżeli możecie to wspomóżcię go ewentualnie jakimś groszem a na pewno nie pójdzie on na marne.
Brat niewie ze pisze na ten temat a ściślej co dokładnie - jedyne co wie to to że coś napisze,a tak myślę że że miło mu będzie jak choć jeden człek z naszej stronki go pozdrowi
podzas jego spływu Wisłą.
P.S sprawa dotyczy kiluletniego dziecka z porażeniem mózgowym z Siemianowic .Śl a tu ewentualnie nr konta na który można się dorzucić.to:
Katarzyna Hofman-Wolnarek 2210-2023-6800-0024-02.
2210 2023 6800 0024 0200 6336 69 PKO BP SA To jest poprawne-nie doszedł do mnie cały sms
.
.
to się chwali Ryszard.:) szkoda, że mieszkam 100 km od Wisły bo bym walnął jakiś transparent. u nas w mieście teraz zmarła dziewczyna. młodsza ode mnie. miała zaledwie 32 lata. zaczęliśmy zbierać na przeszczep płuc. miasto zorganizowało nawet koncert na ten cel, ale niestety nie zdążyliśmy.:( pozdro i powodzenia życzę.
Cześć :) Rysiu a Brat czasem w sobotę 26.10 b.późnym popołudniem nie przepływał w rejonie Oświęcimia ??
Jeśli to On to właśnie tutaj pokonał (pieszo) próg wodny w Gromcu i płynie dalej ...
Pozdrawiam i życzę powodzenia :)))
Akcja Wisła była taka zaraz po wojnie przygotowana przez UB. Przepraszam nic nie porównuje ,tylko przpomniałem sobie ,że coś takiego było. Młodzież może poczytać na ten temat ,bo warto.
Jak będzie w okolicach Płocka ,to napisz może będę mniał okazie z nim porozmawiać
To by pasowało bo 26-tego rano wypłynął za Goczałkowicami ,dziś napisał wczesnym rankiem że ma ok 80-km do Sandomierza
To by pasowało bo 26-tego rano wypłynął za Goczałkowicami ,dziś napisał wczesnym rankiem że ma ok 80-km do Sandomierza
Czekam właśnie na wiadomość od niego - wszystkie jego esy będą na moim blogu w formie komentarzy
Właśnie zamiesciłem na blogu tekst od niego
gwiazda w górze lśni...
... spadająca gwiazda.
To do kolegi Diablo - lepiej być spadającą gwiazdą świecącą własnym światłem niż satelitą co żywi się odbiciem i tu kłaniają się prawa fizyki (przy odbiciu zawsze sa straty) :-)
gwiazda w górze lśni...
... spadająca gwiazda.
To do kolegi Diablo - lepiej być spadającą gwiazdą świecącą własnym światłem niż satelitą co żywi się odbiciem i tu kłaniają się prawa fizyki (przy odbiciu zawsze sa straty) :-)
święta prawda Rysiu:)
Nowy es od brachola na moim blogu
No i dzięki CZesio za zgodę na fotę
No i brachol minał Annopol-jak napisze wiecej to dam na blog- prosił by pozdrowic jak zwykle wędkarzy
No i jest , narazie krótki-dałem na blog
Teraz już jest całośc od brata -właśnie dałem na blog
Dopisał cos jeszcze - moim zdaniem warte uwagi
Pewnie za niedługo minie Kazimierz - tak by wynikało z nocnego esa.
wszystko co mam na moim blogu,tam też ewentualnie komenty (dziś ma przesłać jakieś fotki)
nie za krótki ten nr konta?
Brawo za czujność Kolego. Widać kolega czyta ze zrozumieniem a na tym forum to rzadkość.
obecne połozenie to okolice Dęblina
Sobota - 8-my dzień z wiosłem na wodzie,plan dnia to dopłynać za Kazimierz ale po rozmowie ze znajomym zmiana-cel Dęblin. Sporo kilometrów do nadrobienia i conajmniej godzina po nocy.
W Kazomierzu szybkie zakupy okazały się wolne bo szukałem 20 minut sklepu,nic tylko restauracje i hotele,potem w kajak i w ogień a właściwie w wodę :-)
na zmianę sernik,wiosło ,sok warzywny i kilometry leciały a do celu daleko.
Już się ściemnia a tu ledwo zaliczone Puławy,przyszła ciemność i śię rozpoczęła zabawa co z tego że miejsce spotkania to tylko 4-km ale chciało się skrucić i???mielizna,brzegu nie widać a ja taszczę kajak po kostki w wodzie w nieznanym kierunku tylko światła jakiś masztów mrugają -W KOŃCU jest NURT,siadam nabieram prędkości i --- MIELIZNA i tak kilka razy..
a gdzie ta rzeka płynie?
W końcu po długich meczarniachdotarłem,co muszę przyznać,sam na środku rzeki w nocy,nic nie widać co chwile mielizne i jeszcze coś co szumi (niewiadomo co przed kajakiem)
a jak to bystrze i nie widać - ogólnoe bardzo głupie uczucie
POZDRAWIAM ARTUR
P>S .mam to na blogu już tak że jak co to tam prosze o komenty
cierpliwy1 Akcja Wisła była taka zaraz po wojnie przygotowana przez UB. Przepraszam nic nie porównuje ,tylko przpomniałem sobie ,że coś takiego było. Młodzież może poczytać na ten temat ,bo warto.
Masz rację "Akcja Wisła" była przeprowadzana w latach 1947-1951r przez nową władzę (UB,KBW) Polegało to na przesiedlaniu rdzennej ludności pochodzenia Ukrainskiego z terenów wschodniej Polski na "Ziemie Odzyskane". Rysiek na pewno nie wiedział skoro wkleił taki tytuł?
Zaczynał poniżej Goczałkowic ? Mogłeś wcześniej dać znać, wpadłbym popatrzeć, to jakieś 2-3km od mojego domu ... :)
cierpliwy1 Akcja Wisła była taka zaraz po wojnie przygotowana przez UB. Przepraszam nic nie porównuje ,tylko przpomniałem sobie ,że coś takiego było. Młodzież może poczytać na ten temat ,bo warto.
Masz rację "Akcja Wisła" była przeprowadzana w latach 1947-1951r przez nową władzę (UB,KBW) Polegało to na przesiedlaniu rdzennej ludności pochodzenia Ukrainskiego z terenów wschodniej Polski na "Ziemie Odzyskane". Rysiek na pewno nie wiedział skoro wkleił taki tytuł?
Akcja Wiśla to akurat mój tytuł a mój brat doskonale zna historie (nawet nie wie że taki tytuł ma ten post) nie ma na wodzie dostępu do netu a ja tylko przepisuje jego sms-y
Z tego co wiem na teraz to zmierza do Kozienic -podobno ma tam sie spotkać ze znajomymi
Akcja Wiśla to akurat mój tytuł a mój brat doskonale zna historie (nawet nie wie że taki tytuł ma ten post) nie ma na wodzie dostępu do netu a ja tylko przepisuje jego sms-y
Podejrzewam że nikt z tego tytułu szat nie będzie rozrywał, tak że nie masz się czymś za bardzo zamartwiać, a bratu życzę pełnego sukcesu w tym przedsięwzięciu, tylko przyklasnąć takim inicjatywom.
ww.youtube.com/watch?v=0yN2FJ5rzBg
albo inaczej -artur SAPER troncik
http://www.youtube.com/watch?v=0yN2FJ5rzBg
troszkę pomogłem:)
coś mi nie wyszło.:(
Zbynio, wielkie dzięki !!! :))))
spoko Ryszard, zaje... masz brata:) pozdro.
Brat na odpoczynku na wysokości Kozienic ,nie mam więcej wiadomości bo wiem ze nie ma tam zasiegu
Przyznam że trochę sie martwie bo od wczoraj nie mam kontaku
Miejmy nadzieję, że tylko "przedłużył" odpoczynek....
Już spoko ,koło 15-tej G.Kalwaria zaliczona
Super!
Teraz skok na Stolicę...
http://www.leliwa.pl/news/show/kajakiem_do_gdanska
Ryszard masz super brata. odważny gość z tego Artura. naprawdę jestem pełen podziwu.
Artur ma jaja w przeciwieństwie do niektórych osobników na forum.... wiadomo o jakiego portalowego Stańczyka chodzi. może napisze mi wierszyk...:)))))
Wczoraj ruszyłem z Dęblina.
na wysokości ostrowa miła niespodzianka,przyjaciele urzadzili ognisko z kięeełbachą -deszcz i wiatr nie przeszkadzał.
Dziś od rana kierunek za G.Kalwarięby jutro powitać Warszawę .
Dziś dzień spod znaku niewidzialnego wędkarzawiało mocno i zimnooo,płynąc przy brzegu obserwuje czy ktoś nie siedzi,jak kogos widać zwędkami nawet w ostatniej chwili to się jakoś da wyminąć ale dziś rano wpakowałem się wprost w żyłki
Stały trzy samotne wędki z dzwoneczkami,jedną żyłkę wiosłem odczepiłem ale druga pociagneła tak że przewróciła wędke.
długo czekałem czy ktos się pojawi bo chciałem przeprosic ale nikogo nie było .
Pewnie teraz myśli co to ryba mu kij przewróciła
P.S jutro ok 15-tej mam być w okolicy mostu Poniatowskiego
Wczoraj nie miałem dostepu do internetu no ale tak skrótowo - Wczoraj miła niespodzianka na moście Poniatowskiego go spotkała i pierwsza nocka poza brzegiem,obecnie jest pod Modlinem ... wieczorem pełna relacja [2013-11-06 17:15]
http://www.fotosik.pl/u/oaklandnj/zdjecie/25/album/1525747
http://www.fotosik.pl/u/oaklandnj/zdjecie/25/album/1525747
Wczoraj Warszawa zaliczona dosłownie,byłem wstepnie umówiony ze znajomym że mam u niego wykapać sie i wyprać.
Wszystko wyszło nieco inaczej,mianowicie zaskakująco i pozytywnie.
Dopływam do mostu Poniatowskiego a tam transparent i ludzie czekajacy , na brzegu miłe powitanie przez znajomych i NIEZNAJOMYCH.
Dzięki FDJ-towi i Szaremu wilkowi.
Przyszedł przedstawiciel forum wodnego,taki bardzo miły akcent(ponoć też jest jakaś relacja) Pogadaliśmy,udzieliłem wywiady i odstawiłem kajak na Policję.
Komendant wspiera takie akcje i zaopiekowali sie moim pływającym dobytkiem.
Wieczorem zaproszenie do knajpki retrospekcjaa tam sporo znajomych i obcych :-) Rano po trudach wieczorowo spotkaniowych pojechałem na Policję po kajak,już jestem uzbrojony w kamere FULL HD to coś się nakręci.
Odprowadzili mnie motoowka wraz ztv uniwersytecka UW.
Teraz dopłynąłem pod Modlin,rano musze ogarnąć zapasy i w drogę- trzeba nadrobić parę km.
Dziękuje Wszystkim za wsparcie i rozpropagowanie celu akcji...JEST DOBRZE !!!