Podejrzewam,że po dłuższych poszukiwaniach w moich i ojczulka wędkarskich szpargałach ze dwie sztuki jeszcze bym znalazł.A wspomnienia cóż...to była jedna z pierwszych spinningowych przynęt jakich używałem dwadzieścia lat temu.Łowiłem sporo szczupaków,ale z tego co pamiętam wielkością nie powalały.Być może nie umiałem ich łowić (tych dużych),a teraz znalezienie dużej sztuki na "moim" odcinku Wisłoka graniczy z cudem.
Co sadzicie o tej przynęcie? Macie z nią związane miłe wspomnienia ?
Czy mamy wspomnienia i to jakie! Toż to była jedna z trzech dostępnych w czasach komuny wahadłówek,była i jest bardzo łowna.Do dziś jak rzucam algą to trudno się skoncentrowac na prowadzeniu bo wspomnienia początków same mimo woli wracają.Mimo wymyślnych przynęt jakie mam w pudełkach idąc za szczupłym zawsze jest tam miejsce dla algi i gnoma które czasami bywają nie zastąpione.Pozdro.
Najlepsza błystka wahadłowa jaka chyba tylko istnieje.Na Wisłę nie znam lepszej blachy (numery 2 i 3).Szczupaki,sumy,czasem sandacze- (tutaj raczej ,,Mors"...),, kochają,, ta blachę.Przynęta tania,znakomicie pracuje,i czasem gdy już przerzucę,,tonę,,-,,gumiaków,, i obrotówek to babunia Alga radykalnie poprawia mi wyniki...pozdrawiam
Ostatnio...a było to w 2008 roku na jednych z zawodów spinningowych,miałem dosyć kiepskie wyniki złapałem co prawda 7 szczupaczków ale niestety wszystkie były niewymiarowe.Stałem w wodzie w woderach w miejscu które nie raz obdarzyło mnie ładnym szczupakiem.Wykonałem setki rzutów zmienając dziesątki razy przynęty...i nic. Miałem już wychodzić z wody kiedy w oczy rzuciła mi się w jednym z pudełek alga 1.Od niechcenia ją założyłem, daleki rzut i nic, blaszka jest już przy woderze i w tym momencie następuje potęrzne branie.Jak się później okazało szczupak miał 88 cm i stał przez cały czas przy mnie.Ale nie dał by mi zwycięstwa w zawodach (bo kolega złowił szczupaka 89cm)gdyby nie fakt że na właśnie tę algę 1 złowiłem jeszcze okonia 28 cm....i udało się.Od tej pory blaszki wahadłowe są moim pewniakiem w zawodach i nie tylko...
Algi , Gnomy i jednego Morsa jeszcze mam, ale w zasadzie już nimi nie łowię. Nastawilem się na łowienie sandaczy i gumy zdecydowanie lepsze są od blach. Ale pamiątki po potyczkach ze szczupakami wożę w skrzynce...
J też pewnego dnia próbowałem swoich sił z gumkami wirówkami i nic. Miałem dość toporne wędzisko i pomyślałem założę ALGĘ przynajmniej fajnie daleko poleci i co pierwszy rzut i szczupak dlatego często wracam do ALGI i polecam kolegom
Witam Koledzy ! ostatnio często łowię na algi i efekty mam nawet spoko. W tamtym sezonie jesiennym złowiłem nawet dwa sandacze na rzece oczywiście na alge . pozdro koledzy
Zawsze na ryby zabieram komplet alg i gnomów. Czasem po kilku godzinach bezskutecznego rzucania woblerami zakładam algę lub gnoma i wpadnie jakiś zębaty.
Co sadzicie o tej przynęcie? Macie z nią związane miłe wspomnienia ?
Podejrzewam,że po dłuższych poszukiwaniach w moich i ojczulka wędkarskich szpargałach ze dwie sztuki jeszcze bym znalazł.A wspomnienia cóż...to była jedna z pierwszych spinningowych przynęt jakich używałem dwadzieścia lat temu.Łowiłem sporo szczupaków,ale z tego co pamiętam wielkością nie powalały.Być może nie umiałem ich łowić (tych dużych),a teraz znalezienie dużej sztuki na "moim" odcinku Wisłoka graniczy z cudem.
Co sadzicie o tej przynęcie? Macie z nią związane miłe wspomnienia ?
Czy mamy wspomnienia i to jakie! Toż to była jedna z trzech dostępnych w czasach komuny wahadłówek,była i jest bardzo łowna.Do dziś jak rzucam algą to trudno się skoncentrowac na prowadzeniu bo wspomnienia początków same mimo woli wracają.Mimo wymyślnych przynęt jakie mam w pudełkach idąc za szczupłym zawsze jest tam miejsce dla algi i gnoma które czasami bywają nie zastąpione.Pozdro.
Najlepsza błystka wahadłowa jaka chyba tylko istnieje.Na Wisłę nie znam lepszej blachy (numery 2 i 3).Szczupaki,sumy,czasem sandacze- (tutaj raczej ,,Mors"...),, kochają,, ta blachę.Przynęta tania,znakomicie pracuje,i czasem gdy już przerzucę,,tonę,,-,,gumiaków,, i obrotówek to babunia Alga radykalnie poprawia mi wyniki...pozdrawiam
Ostatnio...a było to w 2008 roku na jednych z zawodów spinningowych,miałem dosyć kiepskie wyniki złapałem co prawda 7 szczupaczków ale niestety wszystkie były niewymiarowe.Stałem w wodzie w woderach w miejscu które nie raz obdarzyło mnie ładnym szczupakiem.Wykonałem setki rzutów zmienając dziesątki razy przynęty...i nic. Miałem już wychodzić z wody kiedy w oczy rzuciła mi się w jednym z pudełek alga 1.Od niechcenia ją założyłem, daleki rzut i nic, blaszka jest już przy woderze i w tym momencie następuje potęrzne branie.Jak się później okazało szczupak miał 88 cm i stał przez cały czas przy mnie.Ale nie dał by mi zwycięstwa w zawodach (bo kolega złowił szczupaka 89cm)gdyby nie fakt że na właśnie tę algę 1 złowiłem jeszcze okonia 28 cm....i udało się.Od tej pory blaszki wahadłowe są moim pewniakiem w zawodach i nie tylko...
Mamy tyle nowości na rynku... czasami z korzyścią wracam do "starych" przynęt jaką jest Alga. /pozytywne/
Algi , Gnomy i jednego Morsa jeszcze mam, ale w zasadzie już nimi nie łowię. Nastawilem się na łowienie sandaczy i gumy zdecydowanie lepsze są od blach. Ale pamiątki po potyczkach ze szczupakami wożę w skrzynce...
Algi mi się nie sprawdziły, ale za to gnom nr 2 świetnie mi się sprawdza
J też pewnego dnia próbowałem swoich sił z gumkami wirówkami i nic. Miałem dość toporne wędzisko i pomyślałem założę ALGĘ przynajmniej fajnie daleko poleci i co pierwszy rzut i szczupak dlatego często wracam do ALGI i polecam kolegom
Witam Koledzy ! ostatnio często łowię na algi i efekty mam nawet spoko. W tamtym sezonie jesiennym złowiłem nawet dwa sandacze na rzece oczywiście na alge . pozdro koledzy
algi jak najbardziej pozytywnie
Zawsze na ryby zabieram komplet alg i gnomów. Czasem po kilku godzinach bezskutecznego rzucania woblerami zakładam algę lub gnoma i wpadnie jakiś zębaty.
ZAWSZE SKUTECZNA MIMO UPLYWU LAT
Co sadzicie o tej przynęcie? Macie z nią związane miłe wspomnienia ?
Alga sprawdzona wahadłówka jak się wybieram na spina to zawsze w pudełeczkach musi być .
Mój ojciec na nią wędkował