To był fenomen...mało kto pamięta, jak głupio i bezsensownie zginął. Razem z nieswoją żoną w aucie..nieważne. Jeden z najwybitniejszych jazzmanów i showmanów w naszej historii. Te piosenki, które pokazujesz i przypominasz Spines - to nieśmiertelne standardy. Nie starzeją się. Nigdy ich nie spiewałem, wolałem słuchać innych. A potem - ja spiewałem. Wiele innych piosenek. Kocham muzykę, tak jak wędkowanie. Jak sobie przypominam powiedzenie "Sztuka jest walką ze śmiercią" - to Zaucha tego dokonał. Moja marna czapa z głowy przed Mistrzem...
dzisiaj jest rocznica śmierci Andrzeja Zauchy,tragicznie zmarłego świetnego artysty-piosenkarza.trochę ostatnio zapomnianego,a szkoda bo był świetny.
To był fenomen...mało kto pamięta, jak głupio i bezsensownie zginął. Razem z nieswoją żoną w aucie..nieważne. Jeden z najwybitniejszych jazzmanów i showmanów w naszej historii. Te piosenki, które pokazujesz i przypominasz Spines - to nieśmiertelne standardy. Nie starzeją się. Nigdy ich nie spiewałem, wolałem słuchać innych. A potem - ja spiewałem. Wiele innych piosenek. Kocham muzykę, tak jak wędkowanie. Jak sobie przypominam powiedzenie "Sztuka jest walką ze śmiercią" - to Zaucha tego dokonał. Moja marna czapa z głowy przed Mistrzem...
te piosenki Andrzeja Zauchy to z okazji rocznicy urodzin tragicznie zmarłego artysty.
To był mały człowiek,ale obdarzony fantastycznym silnym głosem. Mnie utkwiły w pamięci piosenki z czasów współpracy Andrzeja z J K Pawluśkiewiczem...