Reklama
  • Forum wedkuje.pl2009-04-17 13:16:52

    W jakiej postaci dajecie anyż do zanęty???

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-17 15:16:00

    Czyżby nikt nie używał anyżu do zanęt????
    Pytam się o to w jakich postaciach podajecie go.
    O ile go używacie?
    Rzuciłem taki temat,ponieważ ostatnio eksperymentuje z różnego rodzaju naturalnymi atraktorami,bo chce sprawdzić który jest dla mnie najskuteczniejszy i jakie ryby one tak na prawdę zwabiają na moich łowiskach.

  • krile 2009-04-17 23:54:38

    anyż stosuje rzadko, bardziej kolędre wszystko miele i dodaje tak jak kupny atraktor. Ostatnio próbuje ze skórką pomarańcza ale mierne efekty, może czas poczekać aż ryba się wytrze? Nic to próbuje nadal z różnymi ziołami i zapachami a nóż się uda :) Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-18 06:25:42

    Anyż to atraktor kierunkowo płociowy i myślę,że jest skuteczny.ja kupuję w sklepie-jeden pojemniczek 125g na 4 kg suchej zanęty.Ale nie trzeba przesadzać,lepiej mniej niż więcej,myślę,że taka mieszanka jest w sam raz.Powodzenia.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-04-18 14:23:38

    Dzięki panowie.
    A może ktos z was używa olejku anyżowego zamiast anyżu wproszku???

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-31 15:50:55

    Myślę, że olejek jest lepszy, gdyż wiadomo, tłuszcz nie rozpuszcza się w wodzie. Ostatnio kupiłem anyż w proszku. Zanętą byo kilogram kupnej, pół kilograma bułki tartej i parę innych rzeczy. Wsypałem całe opakowanie anyżu, choć to podobno na 4 kg. Zanęta po namoczeniu pachniała bułką tartą z lekko wyczuwalnym aromatem kupnej mieszanki uniwersalnej......

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-31 18:26:34

    Używam aromatu anyżowego w postaci koncentratu, który dostałem od znajomego piekarza-cukiernika. Wystarczy pół łyżeczki herbacianej na 3 kilogramy dowolnej mieszanki. Ale zuzywam jakieś 1,5 kilograma na cały dzień. półlitrowy słoiczek tego koncentratu, wystarczy mi do konca mych dni. No i tak jak pisał KYLON, ----> kierunek płoc, moze wzdręga. Ale nawet zielony doktorek mi zassał takie kukurydzkie... :-)

  • withanight88 2009-08-31 20:13:39

    Mirosławie a co z Twojego doswiadczenia najlepsze na leszcza?? tam gdzie najczesciej lowisz i najlepsze sa efekty?

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-31 20:37:19

    Na leszcza z gotowców, zaneta o korzennym aromacie. Wszelkie piernikopachnące sprawy. Natomiast zanęta na leszcza własnej produkcji, to miks z robaków kipanych w ogródku, bądx rosówek. Ale to jest kawał roboty. A na hak, to bywa różnie. Niekiedy czerwone robaki, czasem mały haczyk i trzy białe, a bywa że kukurydza z puszki - nie twardy koński ząb, ale taka Biedronkowa, puszkowa kukurydzka i dwa białe na okrasę. Nie trzeba specjalnie kombinować nad leszczem. Ale wielkie lechy, tylko na spławki na głębiniepo niżej 4-5 metrów, nawet na 7 metrach. A leszki takie sobie, to i dwa metry od brzegu mozna dostać, vbyle znac miejsca gdzie one spacerują.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-31 20:38:40

    Sorry za literówki, ale sie spiesze, bo do robotowic spadam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-09-01 07:00:31

    Do zanęty używałem anyżu w proszku i na płocie był dobry. Jednak najlepsze efekty uzyskiwałem gdy okoliczne płocie przyzwyczaiły się do niego, ponieważ tubylcy używali wanilii i czosnku. Ale jak już się płocie przyzwyczają to mają gdzieś czosnek czy wanilię. Znalazłem kiedyś na małej rzeczce miejsce, gdzie ustawiała się grubsza płoć. Podnęciłem prostym ciastem (mąka, zółtko) z dodatkiem olejku anyżowego. Chodziłem 3 dni i wrzucałem do wody drobne kuleczki, tak by je zjadły. Później miejscowym ani na pszenicę ani na białe robaki nie brały. Chciały tylko ciasto anyżowe i nic więcej. Pozdrawiam.



Reklama
Reklama