NIE BĘDE SIĘ ROZPISYWAŁ BO TO NIE O TO CHODZI CHOĆ MÓGŁBYM I TO SPORO.
WYŚLĘ JESZCXZE JEDNO PISMO DO ZO TO WSZYSTKO WOŁA O POMSTE TYLKO NIE WIEM GDZIE.
CHODZI MI O CZĘSTE KONTROLE NA ZBIORNIKACH PORĘBY RZOCHWOWSKIE A TAKŻE OTAŁĘŻ
PODNOSICIE OPŁATY, RYB OCZYWIŚCIE NIE MA WIĘCEJ ALE JAK JUŻ TO POSTARAJCIE SIĘ ZMOŻYĆ KONTROLE W DNI UPALNE OCZYWIŚCIE WRAZ Z POLICJĄ BO WĘDKAOWAĆ SIĘ NIE DA NA OTAŁĘŻY TU NAJBARDZIEJ CAŁY BRZEG UDOSTĘPNIONY DLA WĘDKARZY JEST ZROBIONY JAKO KOMPIELISKO PORĘBY W MNIEJSZYM STOPNIU, ALE RÓWNIEŻ.
ALBO PODNOSIMY STAWKI I WĘDKUJEMY NIE WAŻNE JUŻ ŻE SAM KARP JEST ZARYBIANY, ALBO ROBIMY OGÓLNO DOSTĘPNE ZBIORNIKI I ZMNIEJSZAMY STAWKI NA NIE ALBO WYCOFUJEMY SIĘ CAŁKIEM Z NICH.
PORĘBY JESZCZE NIE SA ZŁE BO GOSPODARZ DBA, ALE OTAŁĘŻ I JEGO GOSPODARZ NIECH SIĘ SCHOWA BO WSTYD ZANIEDBANE CAŁE ŁOWISKO.
JESZCZE RAZ APELUJĘ O KONTROLE Z POLICJĄ I SSR PSR.
Cześć ,,,Tomikan1129 .:) tak jak za coś każą sobie płacić to i o resztę powinni zadbać! u nas to prezesy do okręgu wydzwaniają ze skargami na straż że za częste kontrole! a teraz jeden ze zbiorników który został otwarty po rocznej przerwie to kontrolujemy prawie kilka razy dziennie:) ze wszystkimi siłami służb jakie mamy w danej chwili pod ręką! i chętnie z nami jeżdżą! bo i mogą mandaty wykorzystać!!! na państwową to u siebie nie licz bo mają wiele innych spraw! SSR da radę tylko trochę im pomóc...bo za co chłopaki mają jeździć! kurde szkoda że nie jesteśmy bliżej ...:)
No bardzo się cieszę, że w końcu coś staracie się zrobić w tej sprawie. Płacimy za min. za możliwość łowienia na Porębach a tam rzeczywiście w ciepłe dni nie jest to możliwe. Kiedyś nawet zapytałem jednego "pływaka" czy nie mógłby popływać w innym miejscu bo ja mam tu zarzucone wędki. Usłyszałem, że to ja powinienem sobie zarzucić w innym miejscu. Przecież to są jaja:-) Podpowiedzcie mi co ja mogę zrobić w takiej sytuacji.Przecież dzierżawcą jest nasze koło. Wiec jakieś prawo własności ma każdy z nas zrzeszonych w tym kole. Policja powinna więc reagować na sygnały o tym, że ktoś zignorował tablice informujące o zakazie kąpieli, wejściu bez uprawnień na teren prywatny itd. Poradźcie co robić w takim przypadku.
Tam teren prywatny jest tylko w 2 miejscach lecz udostępniony dla wedkarzy. Co możemy zrobić jedynie zadzwonić na Policję i tyle a czy przyjadą to już inna inszość.
To samo jest na Otałęży jak już wcześniej napisałem, tylko że tam to jest cała linia brzegowa zajęta i w ogóle się nie da. Na Porębach to od strony plaży i od prywatnej posesji koledzy właściciela się kąpią.
A co byscie chcieli uzyskac od policji ?. A tym bardziej od PSR ?. Na plazowiczow i kapiacych sie nie ma sily. Maja takie samo prawo do korzystania z danej wody jak wedkarze. To ze PZW dzierzawi dany zbiornik, nie oznacza ze ma prawo zabraniac kapac sie czy uprawiac inne sporty na danym akwenie. I nic tego nie zmieni. Interwencje policji nie pomoga. Popatrzcie na odwieczny problem na gorskich rzekach z kajakarzami. Dopoki nie niszcza przyrody (nie usuwaja drzew z wody, nie depcza tarlisk itp) nie ma na nich bata. Lowienie ryb na lubelszczyznie latem na tanwi, wieprzy, bystrej jest mozliwe tylko bardzo wczesnie rano i poznym wieczorem. Wielu probowalo z tym walczyc ale co najwyzej polamali zeby.
A co byscie chcieli uzyskac od policji ?. A tym bardziej od PSR ?. Na plazowiczow i kapiacych sie nie ma sily. Maja takie samo prawo do korzystania z danej wody jak wedkarze. To ze PZW dzierzawi dany zbiornik, nie oznacza ze ma prawo zabraniac kapac sie czy uprawiac inne sporty na danym akwenie. I nic tego nie zmieni. Interwencje policji nie pomoga. Popatrzcie na odwieczny problem na gorskich rzekach z kajakarzami. Dopoki nie niszcza przyrody (nie usuwaja drzew z wody, nie depcza tarlisk itp) nie ma na nich bata. Lowienie ryb na lubelszczyznie latem na tanwi, wieprzy, bystrej jest mozliwe tylko bardzo wczesnie rano i poznym wieczorem. Wielu probowalo z tym walczyc ale co najwyzej polamali zeby.
OD PSR nic bo nic nie zrobi ale Policja tak ponieważ jest kategoryczny zakaz kąpieli czyli jest to dzikie kąpielisko.
Juz pisałem że kiedyś były akcje policji ale teraz jest to znikome. Nie wiem pawelz jeżeli jest zakaz to chyba nie mają dostępu jak wszyscy prawda. Jeżeli się mówi że nadal jest i tylko udostępnione dla wędkarzy to inaczej byc nie może, a że raban się dopiero podnosi w naszym kraju jak się coś stanie to dopiero będą akcje jak się ktoś utopi. Płytko tam nie ma, a hojrków nie brakuje.
Sa tablice z zakazem kapieli ?. I przez kogo postawione i za czyja zgoda ?. Jesli sa i zgode wydalo Panstwo (w osobie np. wojewody, burmistrza czy kogos innego) bo to ono jest wlascicielem wody a nie PZW to OK. Twoj apel i interwencja policji ma sens. W kazdym innym przypadku przypuszczam ze nawet nie bedzie im sie chcialo przyjezdzac. To tak jak nad Zalewem Sulejowskim. Niby sanepid zabronil kapieli ale i tak wszyscy sie kapia pod okiem policji. Nie ma tablic z zakazem a wiec kazdy moze wejsc do wody na wlasne ryzyko.
OD PSR nic bo nic nie zrobi ale Policja tak ponieważ jest kategoryczny zakaz kąpieli czyli jest to dzikie kąpielisko.Juz pisałem że kiedyś były akcje policji ale teraz jest to znikome. Nie wiem pawelz jeżeli jest zakaz to chyba nie mają dostępu jak wszyscy prawda. Jeżeli się mówi że nadal jest i tylko udostępnione dla wędkarzy to inaczej byc nie może, a że raban się dopiero podnosi w naszym kraju jak się coś stanie to dopiero będą akcje jak się ktoś utopi. Płytko tam nie ma, a hojrków nie brakuje.
I tu zgadzam sie z @Tomikan. Jeśli jest tablica z zakazem kąpieli, kąpać nie wolno sie pod żadnym pozorem. Wtedy należy wezwać TYLKO Policję i TYLKO Policja może zainterweniować. Nawet WOPR nie posiada kompetencji, do usunięcia kapiących sie ,łamiących zakaz.
Sa tablice z zakazem kapieli ?. I przez kogo postawione i za czyja zgoda ?. Jesli sa i zgode wydalo Panstwo (w osobie np. wojewody, burmistrza czy kogos innego) bo to ono jest wlascicielem wody a nie PZW to OK. Twoj apel i interwencja policji ma sens. W kazdym innym przypadku przypuszczam ze nawet nie bedzie im sie chcialo przyjezdzac. To tak jak nad Zalewem Sulejowskim. Niby sanepid zabronil kapieli ale i tak wszyscy sie kapia pod okiem policji. Nie ma tablic z zakazem a wiec kazdy moze wejsc do wody na wlasne ryzyko.
Nie zgadzam się z Tomikanem. Kolega, którego cytuję ma całkowitą rację. Samo postawienie znaku zakazu nie rodzi żadnych konsekwencji. Znaki zakazu, nakazu i inne, czy to wodne, drogowe są umocowane, w ustawie, uchwale, rozporządzeniu. Każdy taki akt prawny posiada w swojej części tzw część sankcje prawne lub karne, np. Starosta powiatu wydając uchwałę o zakazie kąpieli na tym akwenie uzasadnia dlaczego i w części sankcje określa karę za złamanie zakazu. Jeżeli takich przepisów nie ma, a tablice postawili sobie ot tak, aby były to Policja nie podejmie interwencji, gdyż nie ma ku temu podstaw prawnych i nie narazi się na ewentualną skargę za przekroczenie uprawnień. Niestety drodzy koledzy, problem z wodami dotyczy nie tylko was. To w okresie wakacyjnym problem większości zbiorników, największy problem to skutery. Pozdro.
To od mandatów proszę się odwoływać lub nie przyjmować. Czy się nie można kąpać to się okaże już na dniach właśnie na tych zbiornikach.
P.S. Czym jest akwen lub zbiornik, strefa wydzielona na zbiorniku, staw, basen dopuszczony do kąpieli zwany kąpieliskiem i jakie musi spełniać wymogi by posiadać miano KĄPIELISKA stanowią przepisy które można spotkać w necie miłego szukania.
WITAM.
NIE BĘDE SIĘ ROZPISYWAŁ BO TO NIE O TO CHODZI CHOĆ MÓGŁBYM I TO SPORO.
WYŚLĘ JESZCXZE JEDNO PISMO DO ZO TO WSZYSTKO WOŁA O POMSTE TYLKO NIE WIEM GDZIE.
CHODZI MI O CZĘSTE KONTROLE NA ZBIORNIKACH PORĘBY RZOCHWOWSKIE A TAKŻE OTAŁĘŻ
PODNOSICIE OPŁATY, RYB OCZYWIŚCIE NIE MA WIĘCEJ ALE JAK JUŻ TO POSTARAJCIE SIĘ ZMOŻYĆ KONTROLE W DNI UPALNE OCZYWIŚCIE WRAZ Z POLICJĄ BO WĘDKAOWAĆ SIĘ NIE DA NA OTAŁĘŻY TU NAJBARDZIEJ CAŁY BRZEG UDOSTĘPNIONY DLA WĘDKARZY JEST ZROBIONY JAKO KOMPIELISKO PORĘBY W MNIEJSZYM STOPNIU, ALE RÓWNIEŻ.
ALBO PODNOSIMY STAWKI I WĘDKUJEMY NIE WAŻNE JUŻ ŻE SAM KARP JEST ZARYBIANY, ALBO ROBIMY OGÓLNO DOSTĘPNE ZBIORNIKI I ZMNIEJSZAMY STAWKI NA NIE ALBO WYCOFUJEMY SIĘ CAŁKIEM Z NICH.
PORĘBY JESZCZE NIE SA ZŁE BO GOSPODARZ DBA, ALE OTAŁĘŻ I JEGO GOSPODARZ NIECH SIĘ SCHOWA BO WSTYD ZANIEDBANE CAŁE ŁOWISKO.
JESZCZE RAZ APELUJĘ O KONTROLE Z POLICJĄ I SSR PSR.
P.S. ZAKAZ WYWÓŻKI ZANĘTY I PRZYNĘTY. CHYBA NIE,
POZDRAWIAM.
Cześć ,,,Tomikan1129 .:) tak jak za coś każą sobie płacić to i o resztę powinni zadbać! u nas to prezesy do okręgu wydzwaniają ze skargami na straż że za częste kontrole! a teraz jeden ze zbiorników który został otwarty po rocznej przerwie to kontrolujemy prawie kilka razy dziennie:) ze wszystkimi siłami służb jakie mamy w danej chwili pod ręką! i chętnie z nami jeżdżą! bo i mogą mandaty wykorzystać!!! na państwową to u siebie nie licz bo mają wiele innych spraw! SSR da radę tylko trochę im pomóc...bo za co chłopaki mają jeździć! kurde szkoda że nie jesteśmy bliżej ...:)
No bardzo się cieszę, że w końcu coś staracie się zrobić w tej sprawie. Płacimy za min. za możliwość łowienia na Porębach a tam rzeczywiście w ciepłe dni nie jest to możliwe. Kiedyś nawet zapytałem jednego "pływaka" czy nie mógłby popływać w innym miejscu bo ja mam tu zarzucone wędki. Usłyszałem, że to ja powinienem sobie zarzucić w innym miejscu. Przecież to są jaja:-) Podpowiedzcie mi co ja mogę zrobić w takiej sytuacji.Przecież dzierżawcą jest nasze koło. Wiec jakieś prawo własności ma każdy z nas zrzeszonych w tym kole. Policja powinna więc reagować na sygnały o tym, że ktoś zignorował tablice informujące o zakazie kąpieli, wejściu bez uprawnień na teren prywatny itd. Poradźcie co robić w takim przypadku.
Tam teren prywatny jest tylko w 2 miejscach lecz udostępniony dla wedkarzy. Co możemy zrobić jedynie zadzwonić na Policję i tyle a czy przyjadą to już inna inszość.
To samo jest na Otałęży jak już wcześniej napisałem, tylko że tam to jest cała linia brzegowa zajęta i w ogóle się nie da. Na Porębach to od strony plaży i od prywatnej posesji koledzy właściciela się kąpią.
A co byscie chcieli uzyskac od policji ?. A tym bardziej od PSR ?.
Na plazowiczow i kapiacych sie nie ma sily. Maja takie samo prawo do korzystania z danej wody jak wedkarze. To ze PZW dzierzawi dany zbiornik, nie oznacza ze ma prawo zabraniac kapac sie czy uprawiac inne sporty na danym akwenie. I nic tego nie zmieni. Interwencje policji nie pomoga. Popatrzcie na odwieczny problem na gorskich rzekach z kajakarzami. Dopoki nie niszcza przyrody (nie usuwaja drzew z wody, nie depcza tarlisk itp) nie ma na nich bata. Lowienie ryb na lubelszczyznie latem na tanwi, wieprzy, bystrej jest mozliwe tylko bardzo wczesnie rano i poznym wieczorem. Wielu probowalo z tym walczyc ale co najwyzej polamali zeby.
A co byscie chcieli uzyskac od policji ?. A tym bardziej od PSR ?.
Na plazowiczow i kapiacych sie nie ma sily. Maja takie samo prawo do korzystania z danej wody jak wedkarze. To ze PZW dzierzawi dany zbiornik, nie oznacza ze ma prawo zabraniac kapac sie czy uprawiac inne sporty na danym akwenie. I nic tego nie zmieni. Interwencje policji nie pomoga. Popatrzcie na odwieczny problem na gorskich rzekach z kajakarzami. Dopoki nie niszcza przyrody (nie usuwaja drzew z wody, nie depcza tarlisk itp) nie ma na nich bata. Lowienie ryb na lubelszczyznie latem na tanwi, wieprzy, bystrej jest mozliwe tylko bardzo wczesnie rano i poznym wieczorem. Wielu probowalo z tym walczyc ale co najwyzej polamali zeby.
OD PSR nic bo nic nie zrobi ale Policja tak ponieważ jest kategoryczny zakaz kąpieli czyli jest to dzikie kąpielisko.
Juz pisałem że kiedyś były akcje policji ale teraz jest to znikome. Nie wiem pawelz jeżeli jest zakaz to chyba nie mają dostępu jak wszyscy prawda. Jeżeli się mówi że nadal jest i tylko udostępnione dla wędkarzy to inaczej byc nie może, a że raban się dopiero podnosi w naszym kraju jak się coś stanie to dopiero będą akcje jak się ktoś utopi. Płytko tam nie ma, a hojrków nie brakuje.
Sa tablice z zakazem kapieli ?. I przez kogo postawione i za czyja zgoda ?.
Jesli sa i zgode wydalo Panstwo (w osobie np. wojewody, burmistrza czy kogos innego) bo to ono jest wlascicielem wody a nie PZW to OK. Twoj apel i interwencja policji ma sens.
W kazdym innym przypadku przypuszczam ze nawet nie bedzie im sie chcialo przyjezdzac.
To tak jak nad Zalewem Sulejowskim.
Niby sanepid zabronil kapieli ale i tak wszyscy sie kapia pod okiem policji. Nie ma tablic z zakazem a wiec kazdy moze wejsc do wody na wlasne ryzyko.
OD PSR nic bo nic nie zrobi ale Policja tak ponieważ jest kategoryczny zakaz kąpieli czyli jest to dzikie kąpielisko.Juz pisałem że kiedyś były akcje policji ale teraz jest to znikome. Nie wiem pawelz jeżeli jest zakaz to chyba nie mają dostępu jak wszyscy prawda. Jeżeli się mówi że nadal jest i tylko udostępnione dla wędkarzy to inaczej byc nie może, a że raban się dopiero podnosi w naszym kraju jak się coś stanie to dopiero będą akcje jak się ktoś utopi. Płytko tam nie ma, a hojrków nie brakuje.
I tu zgadzam sie z @Tomikan. Jeśli jest tablica z zakazem kąpieli, kąpać nie wolno sie pod żadnym pozorem. Wtedy należy wezwać TYLKO Policję i TYLKO Policja może zainterweniować. Nawet WOPR nie posiada kompetencji, do usunięcia kapiących sie ,łamiących zakaz.
Sa tablice z zakazem kapieli ?. I przez kogo postawione i za czyja zgoda ?.
Jesli sa i zgode wydalo Panstwo (w osobie np. wojewody, burmistrza czy kogos innego) bo to ono jest wlascicielem wody a nie PZW to OK. Twoj apel i interwencja policji ma sens.
W kazdym innym przypadku przypuszczam ze nawet nie bedzie im sie chcialo przyjezdzac.
To tak jak nad Zalewem Sulejowskim.
Niby sanepid zabronil kapieli ale i tak wszyscy sie kapia pod okiem policji. Nie ma tablic z zakazem a wiec kazdy moze wejsc do wody na wlasne ryzyko.
Nie zgadzam się z Tomikanem. Kolega, którego cytuję ma całkowitą rację. Samo postawienie znaku zakazu nie rodzi żadnych konsekwencji. Znaki zakazu, nakazu i inne, czy to wodne, drogowe są umocowane, w ustawie, uchwale, rozporządzeniu. Każdy taki akt prawny posiada w swojej części tzw część sankcje prawne lub karne, np. Starosta powiatu wydając uchwałę o zakazie kąpieli na tym akwenie uzasadnia dlaczego i w części sankcje określa karę za złamanie zakazu. Jeżeli takich przepisów nie ma, a tablice postawili sobie ot tak, aby były to Policja nie podejmie interwencji, gdyż nie ma ku temu podstaw prawnych i nie narazi się na ewentualną skargę za przekroczenie uprawnień. Niestety drodzy koledzy, problem z wodami dotyczy nie tylko was. To w okresie wakacyjnym problem większości zbiorników, największy problem to skutery. Pozdro.
To od mandatów proszę się odwoływać lub nie przyjmować. Czy się nie można kąpać to się okaże już na dniach właśnie na tych zbiornikach.
P.S. Czym jest akwen lub zbiornik, strefa wydzielona na zbiorniku, staw, basen dopuszczony do kąpieli zwany kąpieliskiem i jakie musi spełniać wymogi by posiadać miano KĄPIELISKA stanowią przepisy które można spotkać w necie miłego szukania.
Mnie też ostatnio plażowicze grzecznie wyprosili z łowiska pomimo że mają do dyspozycji wydzielone kąpieliska z ratownikiem.
W miejscu na którym łowiłem obowiązuje zakaz kąpieli strefa dla wędkarzy.
Usłyszałem tylko patrz zaś tu k..... siedzi rybak..... i h...... z nim włazimy.......
Policja patroluje ten teren z pontonu co chwile przepływa ale żadnej reakcji.
Całe to zdażenie miało miejsce na Sosinie w Jaworznie.